Dodaj do ulubionych

Podpisanie umowy a pełnomocnictwo

30.12.08, 02:15
Witam,

Posiadamy z mężem samochód zakupiony w trakcie trwania małżeństwa. Nie mamy
rozdzielności majątkowej. W dowodzie rejestracyjnym wpisana jestem tylko ja.
Mąż oddając samochód do warsztatu blacharskiego podpisał z warsztatem umowę.
Czy w tym przypadku musiał posiadać moje pełnomocnictwo?

Monika
Obserwuj wątek
        • irma223 Re: Podpisanie umowy a pełnomocnictwo 30.12.08, 10:50
          monisiax napisała:

          > Kwota naprawy to 5.000 zł. W trakcie podpisania umowy, dana była
          > również zaliczka, choc nie wiem, czy to ma znaczenie. Czy w tej
          > sytuacji jest to równiez zwykły zarząd rzeczą i nie potrzebne jest
          > pełnomocnictwo?

          Nawet jeśli by uznać, że ze względu na wysokość kwoty przekracza to
          zakres zwykłego zarządu to i tak blacharzowi zapłata się należy.

          Najwyżej uiści ją w całości wyłącznie Twój małżonek.

          Ale "druga strona umowy", która umowę wykonała, nie powinna zostać
          bez zapłaty.
            • irma223 Re: Podpisanie umowy a pełnomocnictwo 30.12.08, 23:50
              monisiax napisała:

              > Nie chodzi mi o to,żeby zarzucac cokolwiek mężowi. Chcemy podać
              > zakład blacharski do sądu, ponieważ od pażdziernika do dziś nie
              > wykonał umowy. Chcę wiedzieć czy mąż potrzebował mojego
              > pełnomocnictwa

              A dlaczego zakład nie wykonał umowy? Tłumaczą, że czekali na
              pełnomocnictwo? Możecie zabić ich śmiechem!

              Podajcie ich do sądu - i niech im w pięty pójdzie!
      • maryko.m Re: Podpisanie umowy a pełnomocnictwo 30.12.08, 23:02
        Nie, nie potrzebował. Nie macie rozdzielności, a zresztą nawet jakbyście mieli,
        to oddanie samochodu do zakładu w celu zwykłej naprawy itp. można uznać za
        zarząd majątkiem wspólnym i jedną z czynności bieżącego życia
        codziennego/zmierzającą do zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny.
          • irma223 A kto miałby podważyć? 01.01.09, 12:29
            1. Umowa zawarta przez Twojego męża spełnia cechy zwykłego zarządu.
            2. Jedyna możliwa przyczyna, dla której możnaby uznać, że byłoby to
            przekroczenie zakresu zwykłego zarządu, to wysokość kwoty należnej
            za naprawę. Bywają rodziny, w których 5.000 zł to bardzo duży
            wydatek. Ale bywają takie, w których taka wysokość należności za
            naprawę samochodu nie jest tak astronomiczną kwota, by od razu żądać
            obecności obojga małżonków.
            3. W takim przypadku - jeśliby uznać, że było to (ze względu na
            wysokość należnej za naprawę kwoty) przekroczenie zakresu zwyklego
            zarządu, druga strona tej umowy (warsztat) powinien w umowie
            wyznaczyć Tobie termin potwierdzenia ważności tej umowy. Ale
            rozumiem, że tego nie zrobił, czyli sam również stanął na
            stanowisku, że nie jest to przekroczenie zakresu zwykłego zarządu.
            4. Sąd mógłby uznać, że było to jednak przekroczenie zakresu
            zwykłego zarządu na Wasz (Twój i Twojego męża) wniosek. Wziąłby
            pewnie pod uwagę wtedy Waszą sytuację majątkową i wartość
            naprawianego samochodu (jeżeli ktoś kupuje samochód z drugiej ręki
            wieloletni za 3 tysiące i zleca naprawę za 5 tysięcy, a wspólne
            dochody rodziny to ok. 3 tysiące, to pewnie sąd stanąłby na
            stanowisku (na żądanie małżonki), że było to jednak przekroczenie
            zakresu zwykłego zarządu. Jeżeli dochody rodziny wynoszą ok. 10 tys.
            złotych/miesięcznie, samochód wart jest ok. 50.000 zł, a naprawa
            miała kosztować 5.000 złotych, to sąd raczej uznałby, że
            przekroczenia zakresu zwykłego zarządu nie było).
            5. Sąd nie będzie unieważniał prawa Twojego męża do zarządzania
            Waszym wspólnym majątkiem w zakresie zwykłego zarządu wbrew woli
            Twojej i Twojego męża.
            6. A warsztat - jak rozumiem - niczego nie kwestionował...
            7. Poza tym - przypomnij sobie - może już kiedyś wcześniej
            wystawiałaś mężowi jakieś pełnomocnictwo? Może bardziej ogólnikowe,
            nawet niekoniecznie do oddania tego samochodu w tym dniu do tego
            konkretnie warsztatu do naprawy, ale jakieś bardziej ogólne?
            Może ono było w formie zwykłej pisemnej (do podpisania zwykłej
            pisemnej umowy zwykle pisemne pełnomocnictwo w zupełności
            wystarcza), a może kiedyś potrzebne Wam było pełnomocnictwo ogólne
            notarialne i - z jakiejś innej okazji - takie wystwiałaś?
            • izba.notarialna Re: A kto miałby podważyć? 05.01.09, 10:55
              nie - takie pełnomocnictwo nie było potrzebne, oczywiście sąd
              ewentualnie ale to na Państwa a nie zakładu blacharskiego wniosek
              badałby czy nie jest to czynność przekraczająca zakres zwykłego
              zarząd, zasadą jest że każdy z małżonków może samodzielnie zarządzać
              majątkiem wspólnym ( z zastrzeżeniem że o wszelkich dzialaniach
              powinien poinformować współmałżonka)
    • maryko.m Re: Podpisanie umowy a pełnomocnictwo 08.01.09, 21:23
      Na marginesie - nie ma już w KRO podziału na czynności zwykłego zarządu i czynności przekraczające zwykły zarząd (i gdybania, jak zaklasyfikować daną czynność, co zawsze sprawiało sporo problemu: czy jeśli w grę wchodzi obciążenie majątku albo zobowiązanie w wys. 5 tyś to jeszcze czynność zwykłego zarządu). Teraz w KRO są enumeratywnie wyliczone czynności do dokonania których potrzebna jest zgoda małżonka. A zgoda taka może być wyrażona także już po dokonaniu czynności. Poza tym małżonek zawsze może się sprzeciwić dokonaniu danej czynności przez współmałżonka - o ile nie jest to czynność w bieżących sprawach życia codziennego czy zmierzających do zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka