Dodaj do ulubionych

Zmęczenie psychiczne.

21.01.10, 22:27
Mam wrażenie że jestem zmęczona nie fizycznie ale psychicznie.....chociaż
odczucie mam takie jak bym ciężko pracowała. Boli mnie wszystko całe mięśnie,
kości, włosy a najbardziej boli mnie dusza. Nie bardzo potrafię opisać ten
stan ale czasami zrobienie czegokolwiek nawet najprostszej rzeczy graniczy
z cudem i kosztuje wiele wysiłku... zmuszam się do zrobienia bo wiem że musze
robić ...ale od razu potem muszę odpocząć..... a czasami i odpoczynek jest
męczący...(((( Dopada mnie bezsilność i zrezygnowanie..((
Staram się nie myśleć o tym wszystkim...ale tak się nie da ..((( bo myśli
wirują a w głowie pustka..... czasami zdarza mi się zapominać o czymś co
miałam zrobić albo robiłam, o czym z kimś rozmawiałam .
Nigdy przedtem nie odczuwałam takiego zmęczenia psychicznego tego bólu duszy
.....a przecież przeżyłam w swoim życiu tak wiele.... czyżby ta trauma po
śmierci męża dawała o sobie teraz znać.... czy mój organizm się wyczerpuje..???

--
Gdyby Miłość Moja Mogła Uzdrawiać,a Łzy Wskrzeszać...byłbyś...teraz Z
Nami...Mój Kochany ..((
Obserwuj wątek
    • tilia7 Re: Zmęczenie psychiczne. 22.01.10, 10:28
      Mam tak samo.Wyłączam się,czasem niby o czymś myślę a w końcu i tak
      jakąś bzdurę zrobię,większośc rzeczy wykonuję automatycznie i
      tak,jak piszesz,męczę się wszystkim strasznie.Zawsze byłam fizycznie
      słaba ale psychicznie dośc silna,teraz siada jedno i drugie.Czasem
      mam takie problemy z koncentracją,że nie potrafię zrobic
      najprostszej rzeczy.Załatwienie jakiejkolwiek sprawy-choc w końcu
      okazuje się proste-napawa mnie przerażeniem,że nie dam rady tego
      ogarnąc.Przez chwilę miałam wrażenie,że mój mózg jest tak
      wyczerpany,że zjada sam siebie-nie byłam w stanie żadnej
      myśli "domyślec" do końca,wszystko mi się "lepiło".Trochę pomogła
      lecytyna brana przez 3 miesiące.
      I ten ból duszy.Często się mówi,że serce nie boli.Może od chorób
      fizycznych nie boli.Od emocji boli i to jak najbardziej fizycznie-
      czasem nie potrafię wyprostowac się z tego bólu.Rozumiem też co masz
      na myśli mówiąc,że bolą Cię włosy.
      I coraz bardziej mam ochotę zamknąc się w sobie,zamilknąc,uciec tak
      głęboko do własnego wnętrza,jak to tylko możliwe.Mam taki okres,że
      bardzo często i wyraźnie "atakują" mnie sceny,przezycia z tych
      najgorszych chwil.I paradoksalnie mam wrażenie,że na początku miałam
      więcej siły,więcej odwagi żeby to wytrzymac.Teraz przeraża mnie to
      wszystko bardziej,może dlatego,że z perspektywy czasu wyraźniej to
      widzę.
    • wiolawarszawa Re: Zmęczenie psychiczne. 22.01.10, 12:17

      Bea ja też tak miałam i do dziś jeszcze mam... Czasem nie jestem w
      stanie wydobyć z głowy prostych informacji. Czasem jest tak, że
      nawet nie chce mi się nad tym zastanowić, łatwiej mi powiedzieć nie
      wiem... Denerwuje się na siebie bo nigdy takie sprawy nie sprawiały
      mi kłopotu.. a teraz jakoś trudno się skoncentrować jedynie w pracy
      mobilizuje wszystkie siły...wiadomo z jakich względów. Myślę, że to
      wszystko jest spowodowane naszymi przeżyciami, bólem, brakiem
      bezpieczeństwa, setkami minut rozpamiętywania, nieprzespanymi
      nocami, żalem, tęsknotą... niepewnością jutra...Tak to zmęczenie
      materiału, które będzie się teraz odbijać...nasz organizm się
      buntuje już dłużej nie ma sił by walczyć w pojedynkę bez naszej
      pomocy....
      Ostatnio myślałam, że chyba przechodzę jakiś rewers i już tak mi
      zostanie ale pocieszono mnie, że to minie tylko potrzeba trochę
      czasu i pewności jutra... bo to co nas spotkało, przez co
      przechodzimy cały czas.. nieźle nas poszarpało a rany szarpane...
      długo się goją... pozostawiając blizny już na zawsze...
      Ja staram się iść do przodu i zająć się ważnymi dla mnie sprawami
      coś robić ale niestety i mnie ogarnia czasem takie zmęczenie, apatia
      i zastanawianie się nad sensem tego co robię ale walczę i nie
      zrezygnuję a co będzie czas pokaże... Pomimo zmęczenia i
      wewnętrznego smutku, uśmiecham się wierząc, że z wiosną będzie
      lepiej...oby tylko starczyło sił...


      --
      I choć w sercu Ciebie noszę to tęsknoty nie jest mniej....
    • biala999 Re: Zmęczenie psychiczne. 22.01.10, 19:20
      Ja również czuję się niesamowicie zmęczona. Od tamtej strasznej nocy
      tak naprawdę nie odpoczywam... Sen już nie daje odpocząć; wolne dni
      też nie przynoszą ani trochę wytchnienia. Są takie chwile, że nie
      mam siły ruszyć ręką. W domu nie robię niczego ponadto, co robić
      muszę. W pracy radzę sobie nawet dobrze, ale po powrocie nie mam już
      siły, żeby zrobić cokolwiek. I tak, jak Wy wszystkie mam wrażenie,
      że boli mnie wszystko. Schudłam już ponad 15 kg i nie umiem nad tym
      zapanować. Nie mam wcale apetytu, więc niewiele jem. Czuję, że
      popadam z błędne koło - nie jem, więc nie mam sił; nie mam sił, więc
      nic nie robię... No i do tego wszystkiego dochodzi właśnie ta
      cholerna bezsilność, brak motywacji, chęci zo życia. Najlepiej nie
      wychodziłabym z domu. Wiem, że muszę coś robić; zmuszam się do
      różnych czynności, ale nie jest to proste. Tak bardzo chciałabym
      zasnąć i przespać spokojnie całą noc... Boję się, że nigdy już nie
      będzie mi to dane.
        • vipercia Re: Zmęczenie psychiczne. 24.01.10, 21:40
          też mam wszystkiego dosyć, brakuje mi Jego, zasypiam dzięki środkom
          nasennym, a kiedy próbuję je odstawić i chociażby jedną noc nie brać
          nie śpię całą noc. Psychicznie trochę pomagają mi antydepresanty,
          które biorę rano i wieczorem, ale nie do końca.
          Tęsknię za Nim, jest mi smutno, a najgorsza jest świadomość, że już
          muszę do końca swoich dni żyć bez Niego ...
    • isiogrze Re: Zmęczenie psychiczne. 25.01.10, 08:36
      ... u mnie też....
      ...ale raczej wynikające z natłoku obowiązków... z tego.. że każdy
      dzień.. nie ma pełni barw .. tylko większość.. szarości wokół...
      ...po dniu pełnym trudów... tłumaczenia że się nie jest wielbłądem...
      ogarniania rzeczy wokół... w końcu... jestem...sam.
      Nie ma nikogo, do kogo mógłbym się przytulić... poczuć ciepło...po
      prostu.. być. Przytulam zimną poduszkę i śpię.. by kolejny dzień
      zacząć. Byt. Automatyzm....a gdzie ..człowieczeństwo?
      Brak mi tego. Tęsknię... za bliskością.

      --
      ...Nie słuchajcie mnie... mogę się mylić.
      ...A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć...
      • beattrix120309 Re: Zmęczenie psychiczne. 27.01.10, 19:24
        Od kilku dni zmęczenie psychiczne dopadło mnie bardziej niż kiedy
        indziej.....uderza z wielką siłą...a mi już sił brakuje. Motam się jak dziecko
        we mgle, znów stres ....i nie ma kto przytulic i wysłuchać ...problem goni
        problem . Jest mi źle i bardzo tęsknie.... Chce wiele zrobić ...ale nie mam
        siły wieczorem czuje się tak wykończona całym dniem że padam i zasypiam. Ale co
        z tego kiedy rano otwieram oczy a zmęczenie znów mnie ogarnia..(((
        Nie wiem czy to natłok obowiązków, pogoda ....czy samotność ...((( Nie umiem
        tego określić dokładnie co się dzieje głowa jak olbrzymi kasak....a ja mam
        ochotę krzyczeć ....kopać i trzaskać drzwiami..... czy zaczynam
        wariować...(((...?????
        --
        Gdyby Miłość Moja Mogła Uzdrawiać,a Łzy Wskrzeszać...byłbyś...teraz Z Nami...Mój
        Kochany ..((
    • justynakm1 Re: Zmęczenie psychiczne. 29.01.10, 14:36
      Wiem o czy mowicie.. mnie bola wszystkie miesnie, kark, szyja.. nie
      umiem sie zrelaksowac, wyluzowac.. ciagle spieta.. a jak wychodze od
      pani psycholog po trudnej sesji, to mam wrazenie, ze dzwigam głaz na
      plecahc.. taka jestem przytloczona ciaglym, kilkuletnim (juz!)
      stresem, bólem, cierpieniem, tesknota... Na szcescie MUSZE byc
      przytomna w pracy, ale to tez dzieki lekom, bo bywało tragicznie :
      zapominałam o spotkaniach, terminach, czarna dziura..
      --
      "Crazy skies all wild above me now
      Winter howling at my face
      and everything I held so dear
      disappeared without a trace.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka