Chcę mieć trzecie dziecko! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jestem mamą 2 dziewczynek ( 5,5 i 1,5 ). Od urodzenia drugiej córeczki
    myślę o kolejnym dziecku. Zawsze podobały mi się większe rodziny.
    Chciałabym móc być jeszcze w ciąży, karmić i opiekować się maleństwem.
    Wiem,że Wszystkie logiczne argumenty są przeciw( tzn. z 3 jest ciężej
    fizycznie, finansowo, brak czasu dla starszych dzieci i dla siebie itd.)
    Jednocześnie mama i babcia odwodzą mnie od tej myśli.
    Zastanawiam się czy to jakieś hormony mną targają czy może silny instynkt
    macieżyński? Z natury lubię spokój i poukładane życie. Kocham dzieci i są
    one dla mnie całym światem, jednak na dłuższą metę mnie męczą i lubię
    czsem się od nich oderwć.
    Przeżywam taką gonitwę myśli bo nie wiem co o tym sądzić. Dodam, że mój
    mąż też chciałby jeszcze dziecko ( on liczy na synka :). Moja mama
    powiedziała, że może moja potrzeba wynika z tego, ża nie jestem spełniona
    w macieżyństwie bo nie mam synka i podświadomie tego właśnie oczekuję.
    Mam pytanie czy ktoś przeżywał coś podobnego? Chciałabym by los za mnie
    zdecydował, ale wiem, że przeznaczeniu trzeba pomóc.
    • Decyzja nalezy do ciebie i meza, nie do babc, chyba ze liczysz na
      pomoc w opiece nad dziecmi.
      --
      Powiedziałabym "Rób jak uważasz, kochanie" z miną "tylko
      qrwa spróbuj".
      by tris
      Wiedzmowo
    • to chyba jednak instynkt :) płeć nie ma nic do tego, mam dwoje
      dzieci, synka i córkę i....ogromną chrapkę na trzecie:)ale świadomie
      na kolejne dziecko z różnych powodów się nie zdecyduję. Gdyby
      jednak "się trafiło" chyba bym się uśmiechneła do losu:)
      --
      Szymon i Hania
      • Decyzja jest Twoja i Twego partnera jeśli dajesz się kierować/dopuszczasz
        wątpliwości Matki i siostry to za bardzo przekonana nie jesteś? Przecież to nie
        one poniosą konsekwencje Waszych decyzji?!
      • Decyzja należy do Ciebie i męża, babci czy mamie nic do tego
        chyba ,że liczysz na ich pomoc fizyczną czy finansową.Jeżeli
        wierzycie z mężem ,że dacie radę, to nic tylko do dzieła..:)
      • Sorki!!!
        BYK razi w oczy.
        • Witaj!
          Rozumiem Cię doskonale! Mam dwie córeczki 5 i 2 lata i od czasu
          urodzenia drugiej cały czas mysle o kolejnym dziecku. Nigdy nie
          planowałam gromadki a tu proszę. Już czuję smutek, że więcej nie
          będe opiekować sie takim maluszkiem, przytulać, troszczyć sie. Mąż
          też nie mówi nie. Ale mam świadomość że będzie ciężej, że mój wiek
          już "nie ten". Wokoło słyszę też mało zachęcające komentarze
          bliskich na temat trzeciego potomka, powiedziane żartem słowa
          współczucia (zwłaszcza teściowa jest tu aktywna), że "gdyby jeszcze
          jedno nam się "trafiło"...to ja już nie wiem co by było...". To mnie
          smuci i zniechęca. Bliscy pomagają nam w opiece, ale nie bezustannie
          i każdego dnia. Na tyle ile sami wykazują chęć- mają wtedy też
          okazję poprzebywac trochę z wnuczkami które kochają bardzo. Czy
          kiedyś będę żałować tego że nie odważyłam się? Ach, gdyby tak los
          zadecydował za mnie. Dodam też że wcale nie chodzi tu o posiadanie
          synka- oboje jeśli mówimy na ten temat- to oczami wyobrażni widzimy
          trzecią dziewuszkę :)
      • Och czepiasz się ;)) Żeby natrzaskać dzieci nie trzeba znać zasad ortografii. Pani kocha maleństwa, a co będzie potem - kto to wie. Pewnie będzie "jakoś" - niewiele myśląca patologia nie planuje przyszłości swoich dzieci, nie martwi się o wykształcenie (zwłaszcza jak sama jest kiepsko wyedukowana), zdrowie psychiczne, dobry start.
        To jest klasyczne, instynkty nad rozumem, jak u zwierząt.

    • jestem w tej samej sytulacji. mam dwoch synow i chcialabym trzecia coreczke. ciesze sie
      z tego co mam ale nie czuje pelnej rodziny. maz oczywiscie nie chce i gdy zaczelismy rozmawiac o tym malo co sie nie poklucilismy. znam wiele rodzin ktore maja gorsza sytulacje finansowa niz ma a maja juz po 4 dzieci. nie wiem jakich argumentow uzyc by przekonac meza dlatego chce o tym pogadac.
    • Miło się czyta takie posty :)
      Jeśli oboje z mężem chcecie mieć kolejne dziecko, to oczywiście postarajcie się o nie. Nikomu z rodziny nic do tego. A próby tłumaczenia Ci przez matkę najprostszej sprawy, jaką jest chęć powiększenia rodziny, hormonami czy niespełnionym macierzyństwem jest delikatnie mówiąc niemądre.
      Wszystkiego dobrego:)
      • Nie, no fajnie, tylko niech mama przeanalizuje dogłębnie czy to instynkt, czy obecna moda, w której liczba dzieci świadczyć ma o zamożności pary. Ja miałam ochotę na trzecie, ale gdy zauważyłam w mężu chęć na nie, bo teraz fajnie to wygląda, takie duże rodziny, to szybko otrzeźwiałam, do tego skrupulatnie przeliczyłam nasze grosze i zrezygnowałam.
        • Istotne jest pytanie, w jakim jesteś wieku. Ja na dzieci zdecydowałam się dość późno i gdy uświadomiłam sobie, jak bardzo bym chciała mieć jeszcze trzecie, zaczęłam się bać późnego macierzyństwa. Teraz żałuję.
          Jeśli jesteś młoda, może poczekaj jeszcze trochę, przemyśl dokładnie swoje potrzeby emocjonalne i jeśli za pól roku nadal będziesz miała tak wielką potrzebę posiadania jeszcze jednego dziecka, nie zastanawiaj się. Zwłaszcza, że mąż Cię w tym wspiera.
    • To wasza decyzja i tylko wasza nikomu nic do niej.Jeśli chcecie mieć trzecie dziecko to nie pytajcie nikogo o zgodę.Ja sama chociaż niedawno zostałam mamą już myślę z mężem o braciszku dla córki ale myślę że poczekamy jeszcze z rok z tymi staraniami.
      Życzę szczęścia
      --
      Julcia 19.03.2010
    • droga almo-1, ja miałam kiedyś podobne dylematy, wiecznie odkładaliśmy z meżem tę decyję na później (a to mieszkania nie mamy, a to pieniędzy itd.itp). W końcu kilka lat temu kupiliśmy mieszkanie i co sie okazało? Przez nastepne 8 lat próbowaliśmy i ciagle sie nie udawało. Nie jestem pogrążona w rozpaczy, ponieważ mam już syna, dzieki któremu macierzynstwo uważam za najwspanialszą rzecz w życiu.
      Co do twojego meza to lepiej sie zorientowac, czy chec posiadania syna jest tak silna, ze moze mu sie cos odmienic i niestety nie będzie w stanie cieszyc sie z nastepnej dziewczynki. Musisz to wiedziec na pewno. Jeśli bedzie wspierał cię mimo wszystko, odczekaj kilka miesiecy az twój organizm sie zregeneruje całkowicie po ostatniej ciąży (tak, tak, daj mu odpocząć!!) i możecie śmiało zabrac sie za powiekszanie rodziny.
    • Wiem o czym mówisz;)
      Też mam dwójkę, rok po roku, i bardzo chciałabym mieć trzecie i w moim przypadku jest to instynkt, uwielbiałam okres kiedy byłam w ciąży, uwielbiam małe dzieci ale wiem że na trzecie się nie zdecyduje, nie mogę teraz przerwać pracy i chyba na trzecie nas nie stać. Postanowiłam, że kupię sobie szczeniaka to może trochę uspokoi moje instynkty.
      Jeśli ty chcesz, mąż chce i finansowo ok, to nawet się nie wahaj!
      • Taką decyzje powinno sie podejmować we dwoje, możliwości finansowe też trzeba wziac pod uwagę. jesli czujesz, ze naprawdę chcesz znów mieć dziecko, to porozmawiaj z tatusiem i do dzieła. opinie babć raczej bym pomineła. często myślą stereotypami i dziecko jest w nieodpowiednim ich zdaniem momencie, a trzecie czy kolejne to już niemal patologia. a dzieci są radością, niektórzy twierdzą nawet, ze to najpewniejsze zabezpieczenie na starosć :)
        --
        [url=http://ebobas.pl/rozwoj/zobacz_wszystkie/1/3024?utm_source=ebobas_ksiazeczka&utm_medium=bbcode_widgets&utm_campaign=bbcode_widgets][img]http://ebobas.pl/widgety/get/754[/img][/url]

      • no własnie,
        wszytkim które czuje nieprzeprat chec przytulania, troszczenia, tulenia, gaworzenia, dziubdziania , mizdzreznia sie itp polecam wzieci kociaka lub szceniaka
        zaspokoi instynkta
        a jak podrosnie to spokojnie wyrzucie toto na śmietnik i weźmiecie sobei nowe
        w koncu kogo obcchodzi taka zywa istota - wazen zeby pani mogla wrócic metalnie do okresu juwenilnego

        --
        Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
    • Ale fajnie!
      Ja tak się boję porodu, że nawet na drugie nie mogę się zdecydować...
      I nie znam nikogo, kto by żałował, że zamiast 3-go dziecka nie przygarnął pieska... (zresztę jedno drugiego nie wyklucza).
    • Jeśli Was na to stać, macie zabezpieczenie finansowe lub utrzymanie rodziny nie wisi na jednym gwoździu czyli mężu, to w czym problem?

      • Co za dziwny tekst, że wszystko przemawia przeciw?
        Zależy, co Cię w życiu kręci
        Trójka dzieci to świetna historia. Jesli Ty i mąż tego chcecie, stać Was, to co za problem?
        A na dłuższą metę wszystko męczy. I praca, i własni rodzice, i jedno dziecko, nie potrzeba do zmęczenia trójki, i pies, i wstawanie rano.
        Trzeba umieć odpoczywać ;)
        Uczciwie mówiąc, pracy jest sporo, kasy idzie od cholery, ale jak dla mnie satysfakcja i szczęście ogromne.
        --
        Jesteś pan zbiorem molekuł

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.