Dodaj do ulubionych

Problemy z emocjami w stosunku do dzieci.

28.03.11, 21:47
Mamy dwóch wspaniałych synów. (starszy ma 4 lata , młodszy 3 miesiace). Mąż ma problem z emocjami w stosunku do mlodszego. Denerwuje go , nie tylko kiedy mały płacze.Wystarczy, że np. nerwowo macha rączkami, albo zaczyna wykrzywiać buzię do płaczu. Czasem odnosi się do niego w nieodpowiedni sposób np. "zamknij mordę". Rozmawialiśmy na ten temat. Mąż jest zaskoczony tymi swoimi negatywnymi emocjami w stosunku do małego, niepokoją go. Stara się nad nimi panować, ale niezawsze mu się to udaje. Dodam, że synek nie jest jakiś wyjątkowo rozdarty. Płacze mało, kiedy jest głodny, albo zmęczony. Mąż przyznaje, że mały nie jest jakiś nieznośny. Wie, że jedynie w taki sposób niemowlę komunikuje się z otoczeniem. W dodatku starszy synek był o wiele bardziej rozwrzeszczany i problemowy, a takich problemów z emocjami mąż nie miał. Czasem boję się choć na chwilę zostawiać go z małym. Nawet kiedy nie jest na niego zły, to obchodzi się z nim jakoś tak niedelikatnie.
Z kolei ja mam problem ze starszym synkiem. Odkąd urodził się młodszy mam do niego mniej ciepłych uczuć. Nie mam ochoty go całować,czy przytulać. Robię to, bo wiem, że on tego potrzebuje. Boję się jednak, że on to wyczuje. Mąż od razu to zauważył, że jstem strasznie oziębła w stosunku do starszego synka.Nie chcę, żeby poczuł się odrzucony. Czasem, jak się źle zachowuje nie mogę na niego patrzeć.
Chcemy kochać swoje dzieci jednakowo. Co powinniśmy zrobić? Jak sobie poradzić z tymi nękającymi nas emocjami?
Edytor zaawansowany
  • verdana 28.03.11, 22:17
    Moze mąż odreagowuje na mlodszym to, ze widzi, ze go przestałas tak kochać jak przedtem? Widzi, ze jego dziecko jest krzywdzone i zamiast wrzeszczeć na Ciebie - wrzeszczy na niego, bo on jest przyczyna krzywdy starszaka.
    Prawde mowiac zachowanie męża nie jest wcale gorsze od Twojego zachowania. Obaj synkowie są pokrzywdzeni - starszy bardziej, bo zamiast zyskać brata coś stracił. I to cos absolutnie fundamentalnego.
    Opisujesz sytuację tak, jakby maż zachowywał się fatalnie i problem był z jego zachowaniem - tymczasem okropnie zachowujecie się oboje. Dla mnie - Ty gorzej, bo mlodszy jeszcze nie rozumie, a starszy już tak. I teo, co teraz robisz być może nie da sie odrobić już nigdy.
    Myslę, ze jest Wam potrzebna jak najszybciej porada psychologa, zanim zniszczycie dzieci.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • tully.makker 29.03.11, 08:59
    Dla mnie - Ty gorzej,
    > bo mlodszy jeszcze nie rozumie,

    No spoko, z niemowleciem to mozna i zbluzgac, i poszarpac, bo nic nie rozumie.
    --
    Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
    Naomi Wolf

    Wiedzmowo
  • mamameg 29.03.11, 10:08
    "Dla mnie - Ty gorzej,
    > bo mlodszy jeszcze nie rozumie, a starszy już tak. I teo, co teraz robisz być m
    > oże nie da sie odrobić już nigdy. "
    Młodszy może i nie rozumie treści ale wrzaski albo ostry ton na pewno na niego źle wpływają.
    I może być odwrotnie, że to matka nie może znieść starszego, bo ojciec odrzucił malucha(a starszego już jako niemowlę kochał).
  • hanna26 28.03.11, 23:53
    Czasem odnosi się do niego w nieodpowiedni sposób np. "zamknij mord
    > ę".

    Nieodpowiedni?
    To chyba zbyt daleko idący eufemizm.


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • kwasii 29.03.11, 21:24
    zamknij mordę????
    balabym sie go zostawic z niemozlweciem
  • hanna26 29.03.11, 23:38
    Autorka też się boi. Pisze o tym wyraźnie.


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • blue_romka 29.03.11, 12:30
    Jeśli dzieje się krzywda dzieciom (a Waszym się dzieje) jestem zwolenniczką rozwiązań radykalnych, czyli nie pitu pitu na forum, tylko natychmiast do psychologa, żebyście od dziś zachowywali się inaczej.
  • kozica111 29.03.11, 14:28
    Czy to nie jest tak że sytuacja ogólnie po porodzie jest napięta? Bo na to wychodzi, aż dziw bierze że starszy synek na nikim się nie wyżywa.........jak sama interpretujesz swoja "niechęć" do starszego dziecka?
  • mama_myszkina 29.03.11, 15:11
    Mi to wyglada na jasas jatke w podswiadomosci. Proponuje udac sie do psychologa zanim wyrzadzicie dzieciom krzywde.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.