Dodaj do ulubionych

prosze o porade

01.04.11, 17:34
pani Agnieszko prosze o porade,
spotkanie z psychologiem mam dopiero w poniedzialek i potrzebuje wsparcia
Jestem kobieta 44 letnia ,mezatka od 23 lat....
Moj maz to wspanialy,przystojny facet,podobajacy sie kobieta (48 lat).
Mamy corke 16-o letnia
Nie mamy problemow finansowych i mozna powiedziec ze do tej pory mielismy wspaniale zycie a jednak okazalo sie ze nie.
Od zeszlego lata zauwazylam ,ze maz ma w pracy(w ktorej zreszta pracujemy razem),kolezanke.
Kiedy zaczelam na ten temat rozmowy,dostalam odpowiedz, ze to jest tylko kolezanka,ktora ma meza i dzieci i zebym nie byla zazdrosna .Po pewnym czasie zauwazylam,ze maz ciagle przebywa w pracy na telefonach przez dlugi czas ,zrobilam mu na ten temat uwage ale on odpowiedzial mi ze to z ta kolezanka lubia sobie dyskutowac o wszystkim(ona jest inteligientna i lubia wymieniac opinie i zdania).
Prosilam, aby przestal to bo ja nie jestem z tych co wieza w przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna
ale moj maz przekonywal mnie ze to nie prawda...ze on wierzy w to.....
zaczely sie jednak miedzy nami ciagle rozmowy o tej kobiecie , w dziwnych podslowkach mowil mi ,ze moze sie zakochal i moze ona tez sie zakochala.....(myslalam,ze moze sobie ze mnie drwi).
Nadal sie ze mna kochal,ciagle mi powtarzal jaka jestem dla niego cenna i piekna i jak jest Mu dobrze .
Pojechalismy na tydzien na wakacje we dwoje.Pierwszego wieczoru znowu byla rozmowa o tej kobiecie do ktorej nawiazalam ja,poniewaz ciagle mnie to dusilo.......plakalismy na plazy obydwoje rozmawiajac ,ze nie mozemy bez siebie zyc i postanowilismy ze wiecej rozmow o niej nie bezie bo przyjechalismy na wakcje we dwoje a nie we troje.Do konca pobytu mielismy bajkowe wakacje az do powortu do domu i do pracy....e
kiedy po tygodniu w piatek zobaczylam,ze maz znowu sie zmienia,zamysla ...zapytalam od nowa co jest i tak ciagnac go za jezyk dowiedzialam sie o calej historii....
xxxxxxxxxxxxxxxx
ta cala historia z koleznka trwa od zeszlego roku
moj maz jak juz wczesniej wspomnialam jest zbudowanym ,inteligientnym facetem,dobrze ustabilisowanym w zyciu....
a kolezanka o15 lat mlodsza z dwojka malych dzieci,kupe problemow finansowych i z mezem na ktorego nie moze patrzec
kiedy zaczely sie rozmowy maz opowidzial jej jakie mamy latwe zycie jak do wsystkiego doslismy i jak zyjemy w harmonii i stabilnosci wiec zachwycila sie od pierwszego wejrzenia
zakochala sie tak szalencza miloscia w ktora popadl tez moj maz ze kiedy patrze z boku nie moga wrecz bez siebie zyc....
kiedy sie o tym dowiedziala powiedzialam mezowi,e wybor nalzey do niego ,ze moze zostac w domu ale ma wybrac bo ja tak dalej nie moge zyc....
kiedy to powiedzialam nie byl w stanie odejsc odrazu do tej kobiet,caly tydzien jej mowil ze ona ma nic nie mowic mezowi,poniewaz on nie jest pewny....jeszcze czy bedzie w stanie bez nas zyc
mojego meza nekalo to,ze nie przyzwyczai sie do zycia z dwojka malych dzieci,braku pieniedzy stabilnosci i spokoju jaki ma u nas w domu....
wczoraj zerwali ze soba(jesli tak mozna to nazwac),
wiem ze to dopiero jeden dzien ale widze ze maz to wszystko co mowil i plakal mi przez ten tydzien,ze chyba by sie bez nas nie pozbieral,ze lubi ten spokoj ,ze dobrze Mu z nami i nie wyobraza sobie zycia bez nas przelala na bol po niej......
teraz jak rozmawiamy to tak jakby juz nie przeszkadzaloby mu nic aby odejsc....po prostu teskni za nia
nie wiem czy wybor moj byl dobry czy nie powinnam byla powiedziec zeby poszedl do niej...moze wtedy tesknil by za nami?
on chce sprobowac bo kocha mnie nadal(mowi ze kocha dwie kobiety ) ale boi sie ze sie udusi.... wiem ze boi sie ze udusi sie tu i tam...(znam na tyle mojego meza ze widze ze naprawde sie zakochal i chce Mu pomoc).Wiem ze banka mydlana u tej kobiety i u niego rozprysnie sie i monotonnosc w ich zwiazku w kocu sie tez zalegnie jak wszedzie zreszta....
on sam wie ze jest wiele przeciwienst aby tam nie isc ale jego mozg jest w takim stanie jakby mial znowu 18 lat....
jak z tym postapic ?

nie wiem co robic jak postepowac o czym rozmawiac....
o nich, o nas ?? o tym co bedzie jak bedziemy razem czy osobno ?
pomocy !!! w ciagu tygodnia schudlam 6 kg nie moge spac ,jesc i brak mi koncentracji
Obserwuj wątek
    • blue_romka Re: prosze o porade 01.04.11, 18:36
      Wydaje Ci się, że dużo zależy od Ciebie, że masz jakąś moc decyzyjną w tej sytuacji, a to nieprawda. Zdecydowałaś się wybaczyć mężowi i pozwolić mu zostać. I on został. Ale jeśli będzie żałował tej decyzji, to odejdzie. I nic nie będziesz mogła zrobić. Może nie ułoży mu się z kochanką i wróci, ale równie dobrze będą romantycznie pokonywać wszelkie trudności i ich związek przetrwa, z czym też musisz się liczyć.
      Jeśli nie podjęłaś ostatecznej decyzji o rozstaniu, to możesz tylko czekać. Decyzje należą do Twojego męża.
      • kklekss Re: prosze o porade 01.04.11, 22:11
        A dlaczego masz mężowi wszystko ułatwiać i pomagać w jego nowej miłości .A ty też bardzo cierpisz i jeżeli ci zależy na mężu to powalcz o niego.Napewno siła go nie zatrzymasz ale wspólnie przeżyte prawie ćwierć wieku nie można tak szybko przekreślić.
    • kol.3 Re: prosze o porade 02.04.11, 09:47
      Dowcip polega na tym, że w Waszym długim pożyciu jest bezpiecznie finansowo, stabilnie, a Ty jesteś dobrą, rozumiejącą i kochającą męża za bardzo kobietą. Mężowi zdarzyła się inna kobieta, która go kręci. Z jednej strony mężowi szkoda dostatku i stabilizacji, z drugiej strony pociągają go emocje, które w Waszym ustalibizowanym związku pewnie nieco zwietrzały, przy tym wszystkim mąż jednak zdaje sobie sprawę z tego, że przy nowej kobiecie wygód nie będzie, bo i biedniej i małe dzieciaki i dyskomfort itd. Ja bym o męża powalczyła, bo co to za sztuka oddać fajnego chłopa jakieś cwanej zołzie. Dostarczyłabym mu gorących emocji, burz z piorunami, których w Waszym związku brakuje. Zmień swój obraz, zacznij go traktować ostrzej, wymagaj, nie głaskaj.
    • tully.makker Re: prosze o porade 04.04.11, 13:52
      Nie wiem, czego ty chcesz, ani o cio walczysz o faceta, ktory kocha inna...

      Ale jak juz chcesz go zatrzymac, to zapewnij mu troche tych emocji, ktorych dostarczyla mu nowa pani. Niech poczuje co traci - nie mamusia, z ktora go laczy wygodne zycia, tylko piekna, madra i pelna godnosci kobiete.
      --
      Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
      Naomi Wolf

      Wiedzmowo
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: prosze o porade 06.04.11, 16:22
      Pewnie już była Pani u psychologa, więc być może doznała Pani ulgi, otrzymała poradę lub ustaliła sposób dalszego postępowania.
      Mimo to odniosę się krótko do opisanej sytuacji a głównie do zadanych na końcu pytań.
      Diagnoza jest prosta: kryzys, jaki często zdarza się w związkach. Teraz trzeba się wobec niego określić i wyznaczyć sobie linię postępowania i jej się trzymać. Oczywiście jest ona dopasowana do tej fazy kryzysu.
      Ponieważ mąż został, czyli podjął decyzję to warto uznać ją za poważną. Proszę potraktować męża jak 48 lataka, a nie 18 latka, który może zmieniać decyzję co chwila albo nie być ich nieustająco pewny. Oznacza to, że rozmawiacie o Was, o Waszych sprawach, o normalnych decyzjach. Uznajecie, że tamta sprawa się zakończyła i wychodzicie wspólnie z trudnej sytuacji. Unikać rozmów o tamtej relacji, bo jej nie ma. Pani zachowuje się jak zwykle i zgodnie ze swoimi aktualnymi uczuciami, czyli raczej powściągliwie. Jeśli mąż zmieni zdanie i odejdzie lub nie zaprzestanie kontaktów z inną kobietą lub nie będzie pracował na rzecz Waszego związku i poprawienia jego jakości, to uprzedza go Pani, że będzie musiał zdecydować się na odejście, bez względu na tamtą relację i jej istnienie. Oczywiście to stanowisko przekazuje Pani mężowi i kończy z nim rozmowę na ten temat. Życie toczy się dalej. W ten sposób odzyska Pani kontrolę nad sobą i związkiem.
      Resztę pokaże czas i trzeba będzie dostosowywać się na bieżąco do zdarzeń.
      Oczywiście można odrobinę podgrzać atmosferę w związku, ale bez przesady. Jedynie w ramach tego co i tak między Wami istnieje.Inaczej byłoby to sztuczne i zakładałoby, że Pani nagle ma pełnić rolę tamtej kobiety lub zachowywać się, zgodnie ze stanem męża jak 18 - nastolatka. Pani jest nadal atrakcyjną dla męża żoną i tę rolę warto dobrze wypełniać.
      Agnieszka Iwaszkiewicz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka