Dodaj do ulubionych

jak odzyskać byłego mężą?

23.01.12, 17:24
Witam, z góry przepraszam za długi watek. Bardzo liczę na pomoc, a właściwie zrozumienie i podsunięcie pomysłu jak naprawić błędy z przeszłości.
Pobraliśmy się z powodu nieplanowanej ciąży. Byliśmy młodzi, początek studiów. Bez pracy, na garnuszku rodziców, którzy chętnie pomagali.
Na początku wszytsko układało siędobrze, aż do czasu, kiedy moi teściowie i szwagierka zaczęli wtrącać się w nasze życie. Między mną a mężem coraz częściej zaczęło dochodzić do sprzeczek, aż nie wytrzymałam i powiedziałąm rodzince męża co mnie boli. Rozpoczęło się piekło, które doprowadziło mnie do nerwicy. Rok psychoterapii, pani psycholog potwierdziła, że to nagromadzone emocje w związku z nieporozumieniami itd. Powoli odcinałam się od rodziny męża, ale oni ciągle go nakręcali, buntowali. Aż w końcu za ich namową mąż postanowił wyjechać za granicę. Prosiłam, błagałam, płakałam by został. Spakował się i wyjechał, zostawiając mnie z małym dzieckiem, bez pracy, bez grosza, tuż przed sesją i obroną pracy.
Mieliśmy kontakt telefoniczny, ale coraz częściej dochodziło do kłótni, sprzeczek, nieporozumień.
Minął rok, a on nie miał zamiaru wracać, ani na urlop przyjechac. Złożyłam pozew o rozwód. Po trudnej przeprawie w sądzie otrzymaliśmy rozwód bez orzekania o winie.
Byłam pewna tej decyzji, nie żałowałam.
Minął kolejny rok, z byłym mężem lepiej się dogadujemy - w sprawch dziecka, dość często rozmawiamy itd. Przyjeżdża do dziecka co kilka miesięcy. Podczas ostatniego urlopu dużo czasu spędziliśmy we trójkę, a ja zaczęłam zastanawiać się czy ten rozwód nie był pomyłką. Uświadomiłam sobie, że mogliśmy stworzyć wspaniałą rodzinę.
Że decyzja o rozwodzie była zbyt szybko podjęta. Teraz - z perspektywy czasu - myślę, że kierowały nami emocje, cheć pokazania i udowodnienia sobie wzajemnie, że osobno jest nam lepiej, że każdy z nas sobie radzi.
Wiem, że nie ma w jego życiu kobitety. Chciałabym, abyśmy do siebie wrócili.
Proszę o rady jak rozmawiać, co powiedzieć, jak przekonać, jak sięzachowywać przy kolejnej wizycie? Co zrobić, aby schował męską dumę głęboko w kieszeń i dał nam szansę?
Edytor zaawansowany
  • kalinaa0 23.01.12, 17:31
    Kochana życzę ci dużo Szczęścia i proponuje Tobie pogadać z twoim exem .

    POWODZENIA :)
  • anula36 23.01.12, 18:06
    pogadac,albo napisz mu po prostu to co napisalas tutaj- ze uwazasz ze rozwod byl pomylka, ze mozecie jeszcze stworzyc wspaniala rodzine, jeden krok zawsze warto zrobic.
  • kol.3 24.01.12, 18:34
    Może jeszcze trochę poczekaj z ocenami i decyzjami, bo chyba wszystko za bardzo szybko oceniasz. Rozwiodłaś się bo mąż Cię zostawił z małym dzieckiem bez środków do życia - powód był.
    Mąż mieszka za granicą, widujecie się od czasu do czasu, toteż mniej jest powodów do kłótni.

    Trzeba by to nowe życie zorganizować z dala od jego familii.
  • aankaa 24.01.12, 22:04
    Przyjeżdża do dziecka co kilka miesięcy. Podczas ostatniego urlopu dużo czasu spędziliśmy we trójkę
    ===
    to chyba za mało by sądzić/mieć nadzieję, że można ułożyć sobie życie z człowiekiem, który porzucił Cię z małym dzieckiem, bez pracy, bez grosza, tuż przed sesją i obroną pracy
  • agusia3107 26.01.12, 16:28
    Rozumiem twoje rozterki, ale chyba zbyt szybko mu wybaczyłaś. To w końcu on Cię zostawił bez środków do życia z małym dzieckiem. To nie ty powinnaś o niego walczyć, tylko on o Ciebie. Ja bym na twoim miejscu poczekała jeszcze z tą decyzją. Bo z kąt możesz wiedzieć, czy jego zachowanie nie jest tylko pozorem...może chodzi mu tylko o dobro dziecka i dlatego jest taki miły? Wiesz, to jest twoje życie i zrobisz jak uważasz, czasem tylko widzimy to, co chcemy zobaczyć....a prawda prawda bolesna. Nie zapominaj, że on nadal jest za granicą, nie masz pewności, czy tam nie ma innej kobiety...to, że on temu zaprzecza, to nie wszystko.
    Z drugiej strony dziwie Ci się, że po tym co Ci zrobił i jak potraktował, chcesz do niego wrócić...może warto zacząć się szanować?
  • pendzacy_krolik 26.01.12, 18:33
    czy warto? zadaj sobie to pytanie. facet,ktory jest tak bardzo uzalezniony od opinii dalszej rodziny (bo najblizsza staje sie zona i dzieci) nie rokuje dobrze w przyszlosci. to jest typ rodziny,ktora stara sie trzymac mocno i daje sobie oparcie.nie nauczono go,ze w przyszlosci to on zalozy rodzine i ta bedzie dla niego oparciem. szkoda mi Ciebie, bo mam wrazenie,ze go kochasz i chcesz tego zwiazku. to moze sie udac pod pewnymi warunkami,ktore mu postawisz. ale kto lubi zycie pod "pewnymi warunkami"? moim zdaniem powinnas uznac ten zwiazek za nieudany z powodu rodziny i zaczac zycie od nowa.
  • aniazavonlea 28.01.12, 09:15
    Wiesz facet zostawił Cię z małym dzieckiem bez grosza i to jest powód żeby poszukać kogoś innego. Raz Cię kopnął w trudnej chwili, stanęłaś na nogi po psychoterapii, chcesz jeszcze raz?
    Jest taki typ ludzi, faceta która szanuje na odległość, raz na kilka miesięcy to jest ten dystans który mu pozwala szanować Ciebie, po zamieszkaniu nie wiadomo jak by było.
    Mąż przeprosił wyraził skruchę? Czy zmienił się czy tylko tak Ci się wydaje, bo spędziliście razem urlop, który zauważ jest w scenerii wakacji a nie codziennego życia...może to idealny facet na okazjonalnego weekendowego tatę i tylko tyle albo aż tyle ale to Ty znasz go najlepiej.Zawsze możecie spróbować ale ja po takim doświadczeniu poszukałabym kogos innego pozostając w dobrych stosunkach z byłym
  • anula36 28.01.12, 09:55
    Ludzie i zwiazki zmieniaja sie na gorsze,ale tez bywa ze na lepsze.tak samo kazdy ma swoj czas i poziom wybaczania.
    Mysle ze mozna delikatnie meza zahaczyc co planuje dalej w zyciu itd, moze pusci farbe,bo moze sie okazac ,ze pasuje mu zycie singla,albo jakas inna kobieta jednak jest. I szkoda wtedy czasu na czekanie na eksa, lepiej bedzie rozejrzec sie dookola.
  • panna.w.paski 06.09.18, 14:02
    Szanowny Panie Barszczak, chyba ktoś z Pana działu marketingu nie do końca dobrze wzuł się w swoją rolę..

    --
    Oto mój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszę.
  • tt-tka 06.09.18, 19:12
    Zglosilam reklamiare :P

    Do autorki - piszesz o naprawianiu bledow z przeszlosci. Imho rozwod z gosciem, ktory zostawil Zone z dzieckiem bez grosza i bez slowa to nie blad, noale...
    A jak on ocenia wasza przeszlosc ? Wiesz ? Uznaje za swoj blad cokolwiek ? Zamierza naprawiac ?
    Bo wiesz, naprawianie CUDZYCH bledow to zajecie dosc jalowe, za to na dluuuugi termin.
  • samawsnach 06.09.18, 20:23
    Ttka, to post z 2012;)
  • tt-tka 06.09.18, 21:18
    O matko.
    Znowu nie spojrzalam, a powinnam. Reklamiarze chol... podciagaja, zeby ich szlag.
    A tak sobie obiecywalam, ze bede patrzec na date startera...
  • yoma 07.09.18, 16:18
    >wzuć się w sytuację

    Kradnę :D

    --
    Nowogrodzka, bardzo proszę o rzucenie na odcinek kogoś o IQ wyższym od glisty. Bo nudno. 
  • janjan82 08.01.19, 11:46
    Udalo sie? Odzyskalas stracona milosc? Mam nadzieje, ze tak!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.