Dodaj do ulubionych

Prubóje znaleźć rozwiazanie z trudnej sytuacji

09.04.12, 12:27
Mam 22 lat wkrótce 23, studiuje poza rodzinnym miastem. Wychowano wg. mnie surową reką, na każda prośbę z reguły usłyszałem "NIE" czy to było wyjście na basen w wieku 13-14 lat czy w wieku juz 19 prosba o wyjazd ze znajomymi nad jezioro również Rodzina stawała mi na przeszkodzie. Teraz nadal to sie powtarza przy byle okazji.... Rozważam znalezienie pracy i oderwanie sie całkowicie od nich albo juz sam nie wiem... To już przerasta mnie dostrzetnie. Moze jakas rada... Bo kazda rozmowa z nimi konczy sie porazka o ile mozna to nazwac rozmowa"krzyk" czy cos... Chce normalnie żyć... Czy każdy miał takie ograniczenia?? ze na glupie wakacje nie mógł wyjechać ze znajomymi mimo pelnoletnosci... jeszcze nie dawno podczas wysjcia na impreze czy cos ok 2 w nocy telefony o ktorej bede w domu ??? Czy tylko ja mam tak ?
Obserwuj wątek
    • mama_myszkina Re: Prubóje znaleźć rozwiazanie z trudnej sytuacj 09.04.12, 13:34
      Dopóki ciągniesz kasę od rodziców, będą to wykorzystywać. Jest też duża szansa, że nie będzie im się podobać pomysł pracy, bo stracą kontrolę nad Tobą (kasa=smycz).

      U mnie tak było, totalny terror i kontrola ze strony ojczyma przy jednoczesnym aktywnym torpedowaniu jakichkolwiek prób usamodzielnienia się przeze mnie. Na studiach pracowałam, ale nie zarabiałam tyle, żeby się sama utrzymać, bo studiowałam taki kierunek, że na uczelni spędzałam nawet 35-40 godzin tygodniowo. Na wakacje musiałam wracac do domu, bo mama ciężko chora itp, więc o jakejkolwiek poważnej pracy mowy nie było. To tez były inne czasy, trudniej było coś znaleźć bez znajomości.

      Z własnego doświadczenia powiem Ci - próbuj. Jest szansa, że rodzice się obrażą itp. Nie jest to reakcja normalna, bo normalny rodzic cieszy się kiedy dzieci się usamodzielniają. Ale przyzwyczajony do kontroli satrapa będzie robił problemy i stroił fochy, bo w ustaniu zależności finansowej widzi zagrożenie swojego autorytetu i wpływu.

      Pewnie po przejściowym kryzysie Wasze relacje się unormują.

      Lepiej byś zrobił wklejając to pytanie na 'Życie rodzinne', bo jesteś trochę za duży, żeby to podchodziło pod tematykę postów na forum 'Wychowanie bez porażek'. Moim zdaniem ;)
        • joa66 Re: Prubóje znaleźć rozwiazanie z trudnej sytuacj 09.04.12, 14:38
          jeszcze nie dawno podczas wysjcia na impreze czy cos ok 2 w nocy telefony o ktorej bede w domu ??? Czy tylko ja mam tak ?

          Wypadałoby uprzedzić rodziców i w ogóle współmieszkańców o tym kiedy mniej więcej się wróci. Jeżeli nie zrobiłeś tego przed wyjściem, to może dlatego rodzice dzwonili?

          Poza tym trudno coś powiedzieć , bo mało napisałeś: co to znaczy, że kontrolują życie dwudziestolatka, który mieszka poza domem? Na czym ta kontrola polega? Czy na przykład w przypadku wakacji wygląda to tak, że finansują tylko te zaaprobowane przez siebie czy szantażują słabym zdrowiem i tym, ze do grobu ich wpędzisz?

          • ypson6 Re: Prubóje znaleźć rozwiazanie z trudnej sytuacj 09.04.12, 15:37
            Polega to na tym ze każda decyzje, chcą podejmować za mnie. najlepiej oni by mi studia wybrali szkole prace wszystko... Z wyjściem mowie wrócę późno? a o 2 już telefon... W przypadku wakacji to jest tak... Chce gdzieś jechać... mógłbym mieć nawet odłożone swoje pieniądze, ale od niech bez względu słyszę Nie. a na pytanie dlaczego dostaje odpowiedz " BO TAK. A potem tez jest akcja typu ze mam wszytko a jeszcze narzekam,... Mam ale nie to co chcialbym... a Chcialbym wolności...
            • 71tosia Re: Prubóje znaleźć rozwiazanie z trudnej sytuacj 09.04.12, 16:18
              Rodzice tak juz maja, zawsze beda sie martwic o dziecko, niektorzy rodzice niestety troske utozsamiaja z taka kontrole ktorej doswiadczasz. Zaczelabym od rozmowy, uswiadom rodzicom, ze brak zgody spowoduje, ze zrobisz to co chcesz bez ich zgody. Jezeli nie chca bys cos zrobila MUSZA to uzasadnic. Ale tez sie nie upieraj, jezeli przekonaja cie do swego'nie' to wez ich zdanie pod uwage ( w koncu czasami moga miec jednak racje?). Musisz sprobowac ich nauczyc rozmawiac i negocjowac.
              Jezeli jednak chcesz byc samodzielna to musisz zaczac od samodzielnosci finansowej. Masz 22 lata, dlaczego nie poszukasz jakies pracy?
              Ps A to ze rodzicow sie informuje kiedy wraca sie z imprezy lub gdzie i z kim sie wyjezdza, nawet bedac osoba dorosla, uznalabym raczej za normalne, chociazby ze zwgledu na wlasne bezpieczenstwo.
              • aqua48 Re: Prubóje znaleźć rozwiazanie z trudnej sytuacj 10.04.12, 23:25
                Mam w domu dorosłego syna i nauczyłam go że przychodzi i informuje o swoich decyzjach, albo konsultuje je z nami. O wyjściach nocnych na dłużej też informuje gdzie i z kim, bo wie, że matka się denerwuje i dla własnego bezpieczeństwa. Czyli np zapowiada o której mniej więcej będzie, i trzyma się tego, albo wysyła sms-a typu: wracam za godzinę, już wracam, będę o 3.00. I NIGDY nie wrócił do domu pijany, choć alkoholu używa.
                Na wyjazdy wakacyjne zapracowuje sam, albo prosi o dofinansowanie, ale też dokładnie opowiada jakie ma plany, z kim chce jechać gdzie i kiedy. A jak jest poza domem to się co jakiś czas odmeldowuje sms- em: żyję, jestem tu jutro jedziemy tam.

                Może warto rodziców przyzwyczaić do podobnego zachowania, pokazać, że jesteś odpowiedzialny, szanujesz ich strach, wtedy będą bardziej skłonni przyznawać Ci rację. I przestaną się martwić. Dotrzymywanie słowa i umówionych ustaleń bardzo pomaga. Samodzielne zarobienie na własne przyjemności, wyjścia lub wyjazdy też pokaże, że stajesz się dorosły nie tylko formalnie i kalendarzowo.
            • morekac Re: Prubóje znaleźć rozwiazanie z trudnej sytuacj 11.04.12, 07:13
              . najlepiej oni by mi studia wybrali szkole prace wszystko...
              Ech, bo rodzice tak mają.

              Z wyjściem mowie wrócę późno? a o 2 ju
              > ż telefon...
              Późno to jest północ. Może precyzyjniej określaj godzinę powrotu na 5 rano...

              Chce gdzieś jechać... mógłbym m
              > ieć nawet odłożone swoje pieniądze
              Odłóż i pojedź.
              --
              -------------------------------------------------------------
              Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka