• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

pasożyt, darmozjad - do pracy się rusz Dodaj do ulubionych

  • 27.04.12, 00:59
    pasożyt i darmozjad to słowa które ostatnio często słyszę od męża i tak się zastanawiam czy inni też tego doświadczają.
    jestem wykończona psychicznie - od początku tego roku nie ma dnia abym nie musiała wysłuchiwać od męża ,że mam iść do pracy,że jestem po beznadziejnej szkole,że brak mi doświadczenia bo nie pracowałam nigdzie na umowę o pracę tylko na tzw umowy śmieciowe.
    szukam pracy intensywnie, nie jestem już nawet wstanie zliczyć wysyłanych cv, telefonów i rozmów ale niestety pracy wciąż nie mam a mąż dalej mnie dręczy.
    jest jakiś sposób aby to zahamować choć trochę? - bo dłużej chyba tak nie wytrzymam.
    on nagada mi przykrych słów, a następnego dnia (do czasu kolejnego obrażania mnie)zachowuje się tak jakby nic się nie stało, a ja tak nie potrafię bo za dużo już tych przykrości.
    Zaawansowany formularz
    • 27.04.12, 01:04
      jest jeden sposob na taka podla wsze,odejsc.
      Sory,nie moge sobie wyobrazic zycia z kims kto tak by mnie ponizal,no ale ja jestem z tych,ktore trzeba caly czas glaskac i ton bez czulosci w glosie mnie obraza,moze dlatego nie lapie tego.
    • 27.04.12, 01:24
      Jesli malzonek sie tak odzywa do ciebie...spakowalabym manatki, zostawila mu pozew rozwodowy i wrocila do rodzicow. I tam dalej zajmowalabym sie szukaniem pracy na spokojnie. Jesli wspolmalzonek zwraca sie w ten sposob bez szacunku...to nie ma sensu zyc w takim malzenstwie, no chyba ze lubisz samoumartwianie.

      Nie myslalas o znalezieniu firmy szukajacej opiekunek dla osob starszych w Niemczech? Zarabia sie ok 1000 euro miesiecznie, jesli firma wysyla legalnie-rowniez masz oplacone skladki. A dwa miesiace (zwykle tyle trwa tura) wystarcza zeby sie odbic i zaoszczedzic, a w miedzyczasie dalej szukac pracy w Polsce.
      --
      Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
      • 27.04.12, 08:52
        Dokładnie, znam co najmniej kilka osób, które w ten sposób pracują za granicą i są b. zadowolone.
        • 27.04.12, 08:57
          G-ce- rozumiem, ze brak pracy może denerwowac i Ciebie i męża, ale Ty przecież starasz się coś znalezc, nie lezysz na kanapie i nie pachniesz, tylko jestes aktywna, w związku z czym teksty męża uwazam za mocno nieuczciwe. Zacznij się kobieto szanowac i naucz męża szacunku do siebie, bo jeżeli tego nie zrobisz, będzie tylko gorzej. Tak jak napisała hamerykanka, wyjedz do pracy za granicę, popracuj jakiś rok w takim systemie, jednocześnie szukając pracy w Polsce w okresie wolnym od pracy za granica. Mam nadzieję, ze masz swoje własne konto bankowe, wpłacaj na nie pieniądze, odkuj się trochę finansowo i wówczas zacznij stawiac mężowi żadania o szacunek do Ciebie. Nie pozwól się tak traktowac, nie zasługujesz na takie słowa. Mąz chyba zapomniał co Ci przysięgał i jest według mnie zwykłym burakiem bez kultury osobistej. Jeżeli nie macie dzieci to poważnie zastanowiłabym się nad kontynuacją tego małżeństwa/ facet Cię kompletnie nie szanuje...
    • 27.04.12, 08:17
      Z jednej strony rozumiem Twojego męża, bo wiem jak może być irytująca sytuacja, gdy osoba, która powinna odciążyć nas finansowo pozostaje bez pracy i zależna od nas. Rozumiem, bo takim "darmozjadem" jest moja córka - tylko że ja w życiu bym jej tego nie powiedziała, ba - wcale tak o niej nie myślę, moja irytacja z powodu jej bezrobocia jest zupełnie innej kategorii, irytuje mnie ta sytuacja, a nie osoba ! I tu tkwi problem z Twoim mężem, bo gdyby się z Tobą liczył i Cię szanował, to współczułby Ci sytuacji, pomagał i wspierał w miarę możliwości, a nie wyżywał się na Tobie.
      Gdy znowu zacznie, spytaj go po prostu czy chce żebyście się rozstali, jeśli tak, to nie ma problemu, niech się nie męczy z darmozjadem, możesz odejść. Może to go otrzeźwi, jeśli nie - to faktycznie pomyśl o rozwodzie, bo takie zachowanie nie rokuje dobrze.
      • 27.04.12, 08:31
        No dokladnie.
        Mozna latwo sobie wyobrazic jak pani zachodzi w ciaze a maz wypomina wszystkie wydatki, potem wydatki na dziecko i 'dlaczego ona nie wraca do pracy'. Klasyk.

        --
        Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
        • 27.04.12, 09:33
          Nie rozumiem , jak powstają takie małżenstwa.
          Jezeli jesteś dla faceta ciężarem ,to nie ma tu miłości.
          Po co mu zona , której nie kocha, wiedział chyba wcześniej jakie masz wykształcenie.
          Po co Ci mąż , któremu żona przeszkadza w życiu?
          Dzieci nie macie?
          Nigdy nie pracowałaś?
          Długo jesteście małżenstwem?
          Możesz wrócić do rodziców?
          Mieszkanie jest czyje?

          A może jego pensja jest na tyle mała, ze nie jest w stanie was utrzymać?
        • 06.05.12, 22:49
          hamerykanka napisała:

          > No dokladnie.
          > Mozna latwo sobie wyobrazic jak pani zachodzi w ciaze a maz wypomina wszystkie
          > wydatki, potem wydatki na dziecko i 'dlaczego ona nie wraca do pracy'. Klasyk.

          ciążę mam już za sobą kawałek czasu ale faktycznie tak jest,że mąż marudzi na temat dziecka - twierdzi,że to jak wygląda moje cv to przez dziecko....
    • 28.04.12, 00:11

      > jest jakiś sposób aby to zahamować choć trochę? - bo dłużej chyba tak nie wytrz
      > ymam.

      Jest. Zmienić męża na innego.

      W małżeństwie obie strony powinny się w trudnych chwilach wspierać, to jest najwyraźniej Twojemu mężowi obce. Więc niech sobie żyje sam.
      • 28.04.12, 20:10
        A czy wy w ogole czasami spokojnie rozmawiace o róznych ważnych sprawach, w tym o twoich klopotach z pracą? Czy też zawsze to sa takie nieracjonalne emocje?
        • 06.05.12, 23:01
          marionaud_1 napisała:

          > A czy wy w ogole czasami spokojnie rozmawiace o róznych ważnych sprawach, w tym
          > o twoich klopotach z pracą? Czy też zawsze to sa takie nieracjonalne emocje?

          na temat pracy nie da się z nim normalnie porozmawiać bo zawsze wywleka mi to,że nie mam udokumentowanego doświadczenia, że szkoła beznadziejna (mam średnie z maturą + dyplom technika), że przez dziecko nie mam pracy, że całe życie nic nie robię, a przecież prawie non stop pracowałam tyle,że na umowy śmieciowe - raz za mniejszą a raz większą kase.
          najgorsze są takie docinki i dawanie mi przykładów innych,że np: "jedna koleżanka to jest kierownikiem regionu a ty nawet na bazar się nie nadajesz".
          "żona andrzeja jest fryzjerką i ile kasy zarabia, a ty po tej swojej szkole to nawet porządnej pracy nie możesz mieć".

          gdy np leci jakiś program który oglądamy i wychwycę w nim coś fajnego to mówię mu - widziałeś jak to fajnie tam wyglądało? a w odpowiedzi słyszę" najpierw to idź do roboty a potem się za czymś takim oglądaj". dodam, że wcale nie miałam zamiaru tego czegoś kupować , chciałam tylko zwrócić na to uwagę.

          tak jest ostatnio non stop.
          • 07.05.12, 11:54
            ojej współczuję. Na pewno od razu dobrej pracy nie dostaniesz a gdy weźmiesz pierwszą lepszą aby gdzieś pracować to domyślam się, że i tak Ci będzie wypominał, że tylko na tyle Cię stać :(. A on czym się zajmuje? Dużo zarabia?
            --
            "Są dwa światy i jedno słońce, które u nas coś słabo grzeje
            Ty masz pewnie dużo pieniędzy, ja nadzieje"
          • 07.05.12, 12:28
            > na temat pracy nie da się z nim normalnie porozmawiać bo zawsze wywleka mi to,ż
            > e nie mam udokumentowanego doświadczenia, że szkoła beznadziejna (mam średnie z
            > maturą + dyplom technika), że przez dziecko nie mam pracy, że całe życie nic n
            > ie robię, a przecież prawie non stop pracowałam tyle,że na umowy śmieciowe - ra
            > z za mniejszą a raz większą kase.
            > najgorsze są takie docinki i dawanie mi przykładów innych,że np: "jedna koleżan
            > ka to jest kierownikiem regionu a ty nawet na bazar się nie nadajesz".
            > "żona andrzeja jest fryzjerką i ile kasy zarabia, a ty po tej swojej szkole to
            > nawet porządnej pracy nie możesz mieć".
            > gdy np leci jakiś program który oglądamy i wychwycę w nim coś fajnego to mówię
            > mu - widziałeś jak to fajnie tam wyglądało? a w odpowiedzi słyszę" najpierw to
            > idź do roboty a potem się za czymś takim oglądaj". dodam, że wcale nie miałam
            > zamiaru tego czegoś kupować , chciałam tylko zwrócić na to uwagę.


            To co uprawiacie to przemoc psychiczna.
            Jeśli się godzisz w tym tkwić to zaraz będziesz mieć tak zryte emocje, że faktycznie uwierzysz że bez męża to ty nie umiesz sobie nawet sznurówki zawiązać.
            Do tego w takim układzie wychowujecie dziecko.... wiesz jakie problemy emocjonalne mu szykujecie w przyszłości??

            Proponuję dla Ciebie pomoc psychologa żebyś uwierzyła w siebie. Znam wiele osób z niższym od ciebie wykształceniem zarabiających lepiej niż osoby po kilku fakultetach.
            Siedząc przy mężu do niczego nie dojdziesz bo on odbiera ci poczucie twojej wartości. I najwyraźniej to lubi, lubi cię gnoić i poniżać. Po co ci w życiu ktoś kto cię nie wspiera, kto jest zły że macie dziecko, itd?
            Obudź się.
            Działaj.
            Nie oglądaj się na niego i postaw twarde granice przemocy. Zrób to dla siebie i przyszłości dziecka.
            • 07.05.12, 12:32
              I jeszcze: nawet jeśli mąż jest zmęczony tym, że nie zarabiasz i "za długo" cię utrzymuje to jego traktowanie ciebie jest niedopuszczalne. Jak mu się w małżeństwie nie podoba to ma prawo z niego odejść ale nie gnoić małżonkę.
              • 07.05.12, 12:51
                W moim małżeńskim życiu bywały sytuacje, gdy mąż nie miał pracy. Był załamany. Pracy dla niego szukałam głównie ja, kilka razy z dobrym skutkiem. Mąż był na skraju depresji, choć mnie to trochę irytowało i prosiłam, żeby się wziął w garść, nigdy, przenigdy nie powiedziałabym mu, że jest pasożytem, a nie jesteśmy i nie byliśmy małżeństwem idealnym i mogłam mieć do niego różne żale. Mimo to uważam, że są granice w poniżaniu drugiej osoby. Co prawda mąż do tej pory mi wypomina, że on wtedy był na skraju depresji, a ja nie dość go rozumiałam i pocieszałam, ale to już inna sprawa.
                Może być zgnębiony, że jest jedynym żywicielem, może być niezadowolony z sytuacji, ale wobec tego, że Ty naprawdę szukasz pracy, nie leżysz cały dzień na kanapie (jak to robi wielu panów w Twojej sytuacji) i biorąc pod uwagę podstawowe zasady szacunku dla drugiej osoby, jego wypowiedzi są karygodne.
                Jak Ty na to reagujesz? Bronisz się czy pokornie przyjmujesz cięgi? Czy on jest ideałem? Masz argumenty, żeby odparować zarzuty? Może należałoby panu pokazać, jakie to uczucie, być tak traktowanym?
                Nie wiem, w jakiej jesteś sytuacji i jakie masz możliwości w miejscu swojego zamieszkania, ale na opiekunki do dzieci jest teraz wielkie zapotrzebowanie, może mogłabyś się za czymś takim przynajmniej na razie rozejrzeć?
    • 07.05.12, 16:18
      Panu się całkiem w głowie poprzestawiało i zapomniał o obowiązkach mężczyzny oraz ojca.
      Pana zkichanym obowiązkiem jest utrzymać żonę i małe dziecko.
      Pewnie sprzątasz, gotujesz, pierzesz, prasujesz, zajmujesz się dzieckiem? No to wylicz panu koszt takiej obsługi oraz niańki średnio po 10 zł. za godzinę. Seksu nie musisz mu doliczać, bo i tak mu zrobisz szlaban na łożko.
      Spokojnie przedstaw mu koszt i powiedz, że powinien Ci przed ślubem powiedzić, że jest cienkim bolkiem i nie potrafi na rodzinę zarobić, to byś za niego nie wyszła i dziecka nie rodziła.
      I niech się liczy ze słowami, bo sobie nie życzysz takiego chamstwa od prostaka i nieudacznika znosić.
      A następnie idzie się do komputera, wklepuje w Google hasło "przemoc domowa", wyszukuje się numer i adres najbliższej instutucji udzielającej wsparcia ofiarom przemocy w rodzinie - umawia się i idzie po poradę i wsparcie. I tyle.

      Masz pecha, że wyszłaś za chama i przemocowca, ale to jest do naprawienia.
      Tylko się nie wstydź. Szkoda Twojego życia na takiego dupka.
      A gdyby mu w wypadku urwało nogę? To co? Też byś go wyzywała, że kiepsko tańczy?!
      Szanuj się i nie pozwól się obrażać, bo jak sama się nie będziesz szanować, to nikt Cię nie poszanuje.
      • 08.05.12, 22:21
        Gdy pracę znajdziesz, to zawsze będzie taka jak nie trzeba i za mało płatna. Ten typ tak ma. Nagrywaj dziada, bo to przemoc w najczystszej postaci. Będzie rozwód, to jeszcze Ci będzie alimenty płacić. Musi gdzieś swoje frustracje wywalić- jest takie powiedzenie, że jak chcesz kogoś bezkarnie poniżać, znajdz sobie męża/żonę.
        • 09.05.12, 13:11
          jak chcesz kogoś bezkarnie poniżać, znajdz sobie
          > męża/żonę.
          Znam to w wersji: zrób sobie dziecko. Masakra, ale jakże często prawdziwa. Z reguły jest tak, że pan wyżywa się na żonie i dzieciach, do woli i bezkarnie na ogół.
        • 10.05.12, 16:27
          elazurek75 napisała:

          > Gdy pracę znajdziesz, to zawsze będzie taka jak nie trzeba i za mało płatna. T
          > en typ tak ma.

          podejrzewam, że tak będzie i tego się obawiam.
          wiadomo,że na początku nie zarabia się dużo i ja potrafię to zrozumieć ale mąż nie do końca bo jak już miałam jakąś pracę i niewiele kasy z tego było to non stop marudził i dogadywał mi - tą presję ciężko było wytrzymać.....
      • 10.05.12, 16:36
        zolza42 napisała:
        > Pewnie sprzątasz, gotujesz, pierzesz, prasujesz, zajmujesz się dzieckiem?
        No to
        > wylicz panu koszt takiej obsługi oraz niańki średnio po 10 zł. za godzinę.

        dokładnie tak - robię wszystko od a bo z bo on niczym się nie interesuje, jeszcze marudzi i mówi mi,że zamiast szukać roboty to zajmuję się pierdołami i myję okna i wieszam firanki.
        taki tekst wczoraj usłyszałam.
        kurcze przecież samo się nie zrobi, a w syfie mieszkać się nie da.
        od samego rana szukam pracy przez kilka godzin a w międzyczasie sprzątam a on mi z takim tekstami wylatuje.
        ciężko dostać mi pracę bo wszędzie chcą udokumentowane doświadczenie, a ja umowy miałam jakie miałam.
        mąż wczoraj powiedział mi,że 10 lat nic nie robię i od 10 lat szukam pracy, że teraz obudziłam się z ręką w nocniku, a jak nie potrafię sobie znaleźć normalniej pracy to " idź rozłóż nogi i zarób" - normalnie zwątpiłam.
        owszem mamy teraz trudności finansowe ale takie gadanie tylko mnie dołuje i gnębi powoduje we mnie lęk, a do tego staję się coraz bardziej załamana.
        • 10.05.12, 16:49
          a jak nie potrafię sobie znaleźć normalni
          > ej pracy to " idź rozłóż nogi i zarób" - normalnie zwątpiłam.

          Naprawdę tak Ci powiedział? Normalnie nie wierzę.
          Zrobiłabym armagedon.
          Jak Ty reagujesz w takich razach?
        • 10.05.12, 19:02
          Pewnie placze.
          Na twoim miejscu powiedzialabym panu, ze zalatwilam robote w Niemczech na dwa miesiace, wiec teraz on zostaje z dzieckiem i jego problem . Ciekawa jestem jaka mial by mine.

          Swoja droga po takim tekscie spakowalabym sie i wyszla z dzieckiem. Naprawde chcesz zyc z takim #@$%^ ?

          --
          Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
    • 10.05.12, 22:54
      A mnie dziwi to, jak można dawać się traktować jak ostatnie popychadło i śmiecia ? Naprawdę uważasz się za pasożyta i darmozjada, bo siedzisz na łasce i niełasce pana i władcy? Przecież ten "związek" (celowo piszę w cudzysłowie) nie daje ci absolutnie nic pozytywnego, a wręcz przeciwnie, ciągnie w dół. A ty najwyraźniej łykasz te wszystkie obelgi jak gęś kulki i siedzisz cicho. Twoja totalna bierność wobec agresji słownej tylko zachęca pana męża do dalszego pastwienia się. A dziecko naogląda się w domu naprawdę ciekawych rzeczy i wierz mi, trwanie rodziców w takim chorym układzie na pewno nie będzie dla niego dobre, podejrzewam, że będzie powielał takie popaprane wzorce później w swoim życiu. Zrób coś dla siebie, a jak nie dla siebie, to dla swojego dziecka i przerwij ten horror.
    • 15.05.12, 08:01
      Rany, jak pan nie może znaleźć roboty i żyje z kasy żony to na tym forum oczywiste i niezaprzeczalne że to leń, pasożyt i darmozjad.
      Choćby i pucował felgi i dłubał przy aucie cały dzień (znaczy zajmował się pierdołami zamiast szukać pracy) a nie tylko łoił piwo na kanapie za co przecież w warsztacie za rogiem płacą dużo więcej niż 10PLN za godzinę.
      Inspirująca asymetria!
      --
      Gdyby małżonkowie nie zapominali o tym, że niezależnie od wieku i stażu małżeńskiego kobieta oczekuje adoracji, a mężczyzna uznania, podziwu i czułości, to wielu kryzysów można by uniknąć.(Lew Starowicz)
      • 15.05.12, 12:09
        urquhart napisał:

        > Rany, jak pan nie może znaleźć roboty i żyje z kasy żony to na tym forum oczywi
        > ste i niezaprzeczalne że to leń, pasożyt i darmozjad.

        Nie zawsze. Jesli pan szuka intensywnie pracy to nie jest leniem. Jesli siedzi na kanapie i pachnie piwem to jest pasozytem.

        > Choćby i pucował felgi i dłubał przy aucie cały dzień (znaczy zajmował się pier
        > dołami zamiast szukać pracy)

        Pucowanie SWOJEGO samochodu swiadczy o tym, ze pan zajmuje sie PIERDOLAMI. Bo to zajmowanie sie swoim hobby (a tym jest samochod dla wielu mezczyzn) w sytuacji bezrobocie, czyli zwykle lenistwo. W sytuacji bezroobocia mezczyzna powinien szukac pracy i to intensywnie), no wzglednie pucowac samochody OBCYCH ludzi i to za pieniadze, ktore przynosi do domu. Jexyny wyjatek, ktory jestem w stanie zaakceptowac: Gdyby pan naprawde zajmowal sie domem: codzienne obiadki, sprzatanie, pranie, prasowanie, mycie okien i "obsluga" dzieci to jeszcze bym takiego bezrobotnego mezczyzne szanowala. Ale taki bezrobotny mezczyzna dbajacy o gospodarstwo domowe to jak UFO- wielu widzialo, ale nikt nie moze udowodnic, ze choc jeden egzemplarz istnieje. :-)
        • 15.05.12, 12:31
          Brak symetrii polega na tym, że niepracująca zawodowo kobieta, która może wrócić do pracy, ale tej pracy mimo USILNYCH I INTENSYWNYCH poszukiwań chwilowo znaleźć nie może, oprócz poszukiwania pracy, wysyłania tysięcy CV (polecam artykuł na ten temat w ostanich WO), obrabia dom, męża, dziecko, często też rodzinę męża. Pan bez pracy z regułu: narzeka, wpada w depresję, siedzi przed telewizorem, pije piwo, w domu palcem nie kiwnie, dzieckiem zajmie się tak, że posadzi je przed telewizorem, a sam przesiądzie się na ten czas przed komp, a jak żona wróci zmęczona po pracy jeszcze ją zbeszta, że w domu nie posprzątane, obiad niegotowy. W wątku bodajże "Życie rodzinne" dziewczyna pisze, że jak załatwiała formalności dotyczące zakładania działalności, a mąż czasowo nie pracował, to ona musiała podrzucać dziecko rodzinie, bo tenże mąż nawet nie raczył przypilnować SWOJEGO WŁASNEGO dziecka i jeszcze w kółko miał do niej o wszystko pretensje.
          Tyle na temat asymetrii.
        • 15.05.12, 20:06
          calineczka_777 napisała:
          > Pucowanie SWOJEGO samochodu swiadczy o tym, ze pan zajmuje sie PIERDOLAMI. Bo t
          > o zajmowanie sie swoim hobby (a tym jest samochod dla wielu mezczyzn) w sytuacj
          > i bezrobocie, czyli zwykle lenistwo.

          W zasadzie uważam podobnie. Tyle że rozciągam to szerzej bez różnicy.
          I tak samo mycie SWOJEJ podłogi, wieszanie Swoich zasłon i zajmowanie się własnym dzieckiem ma się nijak do porównywania do opiekunki i rzekomego wyceniania swojego hobby.
          Jak się robi to dla kogoś kto tego potrzebuje i jest skłonny za to płacić to co innego.
          Nie wiem czemu się dziwicie że pan wkurza się że żona zajmuje się PIERDOLAMI...


          --
          Z reguły manipuluje ten, kto mniej seksu potrzebuje, bo ma słabszą dynamikę napięcia seksualnego. Im bardziej ten drugi będzie sfrustrowany, tym łatwiej coś uzyskać od niego. Ale dla więziotwórczej roli seksu takie działanie jest zabójcze.(Wiesław Sokoluk)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.