Dodaj do ulubionych

Jak osiągnąć kompromis przy różnych potrzebach?

29.04.12, 17:01
Jest para ona (X) i on (Y). Mają dziecko, mieszkają w centralnej Polsce. X jest zapalonym turystą, żyje aktywnie, kocha wycieczki, góry, jest rannym ptaszkiem, ma kilku sprawdzonych, wieloletnich znajomych, jest raczej introwertyczką, czas woli spędzać aktywnie na łonie przyrody, na górskim szlaku niż w pubie.. Y to domator, nocny marek, wstaje późno, lubi kontakty towarzyskie, spotkania w pubach itd. Udawało im się wcześniej wypracowywać kompromisy, uzupełniali się, każde osobno realizowało swoje zainteresowania, czasami to łączyli. Urodziło się dziecko. Dziecko wymaga wiele pracy i czasu, X została odcięta od możliwości częstych wyjazdów z uwagi na czas jaki zajmuje dojazd w góry (kilkanaście godzin tam i z powrotem - krótki wyjazd, na który pozwala czas przy dziecku raczej niemożliwy). Miasto w którym mieszkają jest otoczone polami, mało tam terenów rekreacyjnych, szlaków turystycznych itd. Jest słaba sieć połączeń komunikacyjnych, wydostanie się w ciekawe miejsce zajmuje min. 6-7 godzin. Jednocześnie jest to drogie miasto, koszty związane z mieszkaniem (czynsz i opłaty) pochłaniają 30% ich miesięcznych zarobków. Nie stać ich na zakup wymarzonego domu w tym mieście. X i Y pracują w wolnym zawodzie, Y ma własną firmę i nienormowany czas pracy, nie są w żaden sposób zawodowo związani z miejscem zamieszkania, są tu wyłącznie ze względu na babcie dziecka i kilku znajomych.
X zaproponowała kompromis - przenieść się do tańszego miasta, w odległości 4 godzin drogi od poprzedniego, mniejszego mniej więcej o 50% liczby mieszkańców, w atrakcyjniejszej okolicy z wieloma miejscami rekreacyjnymi i jednocześnie lepszymi połączeniami w góry, które umożliwiłyby jej realizowanie pasji tj. wypady w góry w dzień, gdy dziecko będzie w szkole, przedszkolu, ew. zostanie pod inną opieką. Argumentem jest też to że w tym mieście byłoby ich stać na mieszkanie z ogródkiem i w dłuższej perspektywie mogliby je kupić, bo koszt tego samego standardu nieruchomości jest tam niższy o ok. 30%. Y jest raczej przeciwny (sami, bez znajomych, a rodzina?). X jest coraz bardziej przygnębiona bo w teraźniejszym miejscu czuje się jak w klatce, odcięta od swoich pasji, tego co sprawia jej przyjemność, w zamkniętym kręgu, zarabiamy i od razu wydajemy to na koszty życia, ledwie starcza do pierwszego, nie mówiąc o hobby i wycieczkach X itd.... Może jakieś inne pomysły na kompromis?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka