Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

jak nie dać zniszczyć naszej rodziny? pomocy Dodaj do ulubionych


Zamieszkaliśmy razem, tworzymy dom dla 3 wspaniałych dzieci. Są z nami moje 2 córki, oraz starszy syn partnera. To dla nas trudny czas, bo związany z przeprowadzką z innego miasta, a co za tym idzie ze zmianą szkół w przypadku moich dzieci. Ale radzimy sobie, w domu mamy bardzo dobrą atmosferę, wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego, że razem zamieszkaliśmy. Dzieci świetnie się dogadują ze sobą, na weekendy przychodzi do nas młodszy syn partnera, jest wesoło, rodzinnie, wreszcie mamy rodzinę, dom, którego nie mieliśmy od wielu lat tak naprawdę. Kochamy się, wspieramy, zawsze możemy na siebie liczyć, wreszcie czuję się bezpieczna, kochana, szczęśliwa, potrzebna.
Ale jest osoba, która od kilku miesięcy zatruwa nam życie, to była, Beata, z którą mój partner ma 5-letniego syna. Zaczęło się od anonimowych smsów z wyzwiskami, kłamstwami, obrzydliwościami pod moim adresem wysyłanych na numer telefonu partnera. Ostatni sms dostałam ja: z ubliżaniem moim córkom. Wtedy już wiedziałam, że to ona za tym stoi. Przyparta do muru przyznała się, poprosiła o nie zgłaszanie sprawy do prokuratora. Na drugi dzień zaszantażowała, że jeśli zgłosimy, to ona uniemożliwi kontakt z synkiem. Dla dobra tej relacji zaniechałam wszelkich kroków. Jedynie spisałam smsy na wszelki wypadek. Część z nich była pisana w imieniu mojego ex, część w imieniu mojej rodziny, część w imieniu naszych dzieci. To było dla nas bardzo trudne, bo zaważyły na relacjach z otoczeniem, podejrzewałam dosłownie wszystkich, exa, rodzinę, własne dzieci nawet. Rodzina do tej pory mi nie wybaczyła, dzieci tak, ale na pewno nigdy o tym nie zapomną.
Oto one, te smsy:

Zostaw w spokoju moje dziewczynki ty męska prostytutko bo ci łep urwę

Niedawno pieprzyła się ze mną a już z tobą to zdzira

Odpie...się od mojej kobiety bo i tak cie zuci bo ponoc jestes nikim i nic nie masz wiem to od niej niech ci pokarze nasze zdjęcia i filmiki erotyczne to moze w koncu się odpiepszysz

Człowieku ta twoja kobieta puszcza się teraz ze mna dala mi twoj numer telefonu i nabija się z ciebie ze jestes dupkiem niedługo do ciebie zadzwonie. Trzymaj się

Czesc rywalu mamy wspolna kobiete ale ja ponoc jestem lepszy w lozku i mam brykę a ty nie i bzykamy się czesciej te numery telefonow to jej pomysl chyba po to by cie wkozyc. Tszymaj się, niedługo się spotkamy a moze w jednym lozku?

Hej konkurencie dziewczyny sie śmiały, ze mieszkasz w rozpadającej się budzie za xxxx jezeli to prawda to chlopie z czym do ludzi. Trzymaj się

Chej frajerze wpadl bym z dziewczynami na weekend do ciebie zorganizuj cos fajnego to może się polobimy. Dziewczyny sa chetne. Trzymaj sie

Ty piepszony dupku a moze to ja cie rozszarpie

A jak myslisz półgłówku skad ja wiem o tobie wszystko otoz od naszej kobiety i jej correktora (jej córek) bzykamy obydwa a puzniej nabijamy się z ciebie nawet wiem, ze straciles prace i od razu znaleźliśmy ci fajna fuche z dziewczynami czyszczenie kibli cha cha cha

Pewnie się domyśliłeś ze cie nie lubimy i nie chcemy stad te esemesy

Zostaw nasza matke i nas w spokoju bo cie oskarżymy o molestowanie i pojdziesz do kicia chcesz tego? Nasza matka ma miec bogatego faceta a nie takiego biedaka bez wozu i mieszkającego w nędznej chacie wstyd się z toba gdzies pokazac

Uprzedzamy cie ze nasza matka spotyka się juz z bogatym kochankiem a z toba chce jak najszybciej skończyć bo mamy juz dosyc tej twojej nory ciebie i tych niedorobionych synkow. Spadajcie na drzewo

Przekaz tym swoim upośledzonym umysłowo corkom ze to one są niedorobione i niech spadają na drzewo bo tam jest ich miejsce. My tez was nie lubimy


Zachowałam oryginalną pisownię. Dla jasności dodam, że nie jest to kobieta z marginesu społecznego, choć powyższa treść takie wrażenie sprawia. To naczelnik poczty, mgr historii. Smsy wysyłała z różnych numerów. W komendzie policji powiedziano nam, że jak najbardziej powinniśmy złożyć doniesienie do prokuratury, że prokurator we współpracy z operatorem komórkowym udowodni, kto jest sprawcą. No ale sprawczyni sama się przyznała, szantażując, że jeśli sprawa zostanie zgłoszona, nie będzie kontaktów z synem.

Potem były jeszcze inne smsy do mojego partnera typu: „jesteś zerem, tak nisko upadłeś”, utrudnianie kontaktu z dzieckiem.
Wczoraj przyjechała do nas pod dom po lampkę i dywanik. Wyzywała mojego partnera, do mnie krzyczała, że takich jak ja było setki, że on już miał 2 wariatki, ja będę trzecią, i jak w ogóle mogłam zabrać dziecku ojca. Powiedziałam jej, że nie mam z nią o czym rozmawiać, że ośmiesza się zachowując się w taki sposób. Krzyczała do mnie różne rzeczy. Do partnera: „tak nisko upadłeś” wskazując na mnie ręką. A do mnie: „Kim pani w ogóle jest, że przyszła tu pani mieszkać w takie warunki”. Bo mieszkamy skromnie, dopiero się urządzamy. Beata zrobiła zdjęcia naszemu domkowi, który niestety teraz nie wygląda zbyt dobrze. Na zewnątrz stoją jeszcze moje pudła, skrzynki, meble z mojej przeprowadzki, których nie zdążyliśmy jeszcze zainstalować w domu, który nie jest zbyt duży. Na domiar wszystkiego ogródek jest jeszcze rozkopany, ponieważ wierciliśmy studnię głębinową, doprowadzaliśmy rurę z wodą do domu, wymieniliśmy całą hydraulikę. Nie wszystko zostało zakopane, ponieważ w najbliższych dniach czeka nas jeszcze wymiana instalacji elektrycznej oraz kopanie kolejnego rowu. Taki oto obrazek Beata uwieczniła cyfrowo, jak mniemam do przedstawienia w sądzie, gdyż powiedziała: „tu nie ma warunków dla dziecka”. Afera zrobiła się taka, iż zagroziłam, że wezwę policję. Nie zdążyłam, bo czujni sąsiedzi zrobili to za nas, radiowóz zatrzymał się nieopodal nas, wkrótce potem Beata odjechała. Dodam, iż było z nią dziecko. Gdy partner przyniósł je do domu, zobaczyłam wystraszonego chłopczyka, był świadkiem tego, co wyczyniała jego matka. Starsze dzieci były w domu również, widziały i słyszały wszystko. Podobnie sąsiedzi. Taki wstyd.
Nie wiem, co robić. Do jakiej instytucji powinniśmy się zgłosić? Jak możemy się bronić przed takimi sytuacjami w przyszłości? Beata wydzwania do rodziny mojego partnera, dręczy jego mamę, siostrę, wszyscy mają jej dość. Boję się, że wydarzy się coś, co zaważy na naszej przyszłości, na przyszłości naszej rodziny. Boję się o bezpieczeństwo moje i dzieci, to domek na uboczu, prawie w lesie. Beatę oceniam jako osobę nieobliczalną, spodziewam się po niej wszystkiego :(
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.