Dodaj do ulubionych

mieszkanie z tesciami i rodzina meza

11.09.12, 12:13
Witam,

Niestety mieszakam z rodzina męża w jednym domu - z osobnym wejsciem niemniej mieszkanie wchodzi w sklad jednego budynku.

Niestety zarowno tesciowie jak i rodzenstwo męza ciagle do nas przychodza - ot tak sobie bez skrempowania bez zakupukania niemal o kazdej porza dnia - dla mnie to sytuacja nie zreoumiala trudna i skompliwoana - mimo kilku prosb nic sie nie zmiania a jedynie generuje klotnie z mezem ktory chyba nie wiele che w tej sprawie zrobić.
Czy macie jakies sugestie jak rozwiazac te kwestie [trudna dla mnie jako kobiety]

pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • titti_pecci_scialoja 11.09.12, 12:19
    Jest tylko jedno wyjście wyprowadzka i to najlepiej do innego miasta.
  • barabelka 11.09.12, 12:29
    A zamykać drzwi na zamek nie możesz ? A po ich dzwonieniu otwierać po dłuższej chwili z pytaniem : coś się stało? co cię sprowadza? . Może to ich ostudzi i zniechęci. Ewentualnie otwierać w negliżu ;)
  • sorvina 11.09.12, 12:35
    Stosować można różne metody, ale na dłuższą metę wymagają one współpracy z mężem. Jeśli on nie widzi problemu, to i tak rodzinę wpuści. Chyba czas na poważną rozmowę odnośnie tego dokąd to zmierza. Mężowi jest wygodnie, bo ma i nową rodzinę i starą na najwygodniejszych dla niego zasadach. A teraz ważniejsza powinna być ta nowa i potrzeba pewnej intymności do budowania bliskości, własnych zasad i zwyczajów. Czas by się odpępowił. Jeśli nie będzie tego chciał to autorka musi sobie odpowiedzieć czy chce taki stan rzeczy znosić do końca życia.
    --
    Kochać siebie to dawać sobie to, czego pragniesz z poczuciem, że na to zasługujesz...
  • mozambique 11.09.12, 13:29
    zaMONTOWAC zamek zatrzaskowy w drzwiach 0 genrelanie zalatwia sprawe niechcianych gosci
    --
    Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
  • aqua48 11.09.12, 15:24
    mozambique napisała:

    > zaMONTOWAC zamek zatrzaskowy w drzwiach 0 genrelanie zalatwia sprawe niechcian
    > ych gosci

    Zwykły haczyk wystarczy. Albo skobelek. Do czasu przeprowadzki.
  • mozambique 11.09.12, 13:31
    no i jeszce jedno = mieszkanie osobne a jak z jego walsnoscią?
    zosatlo wyodrębnione z domu ? kto jest wlascicielem tej wyodrebnionej przestrzeni ?
    --
    Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
  • kropeczka455 11.09.12, 17:16
    jej_zdanie napisała:
    > Niestety zarowno tesciowie jak i rodzenstwo męza ciagle do nas przychodza - ot
    > tak sobie bez skrempowania bez zakupukania niemal o kazdej porza dnia

    Mój znajomy zrobil porzadek z nachodzacą go tesciową. Przywitał ja w progu nagusienki slowami:
    - mamusia swej wizyty nie zapowiedziała i robienie wnuka nam przerwała.

  • matylda07_2007 13.09.12, 14:34
    He he :) Mam tak samo. Co prawda dom oddzielny, ale na jednym podwórku. Teść pracuje tam u siebie, teściowa nie pracuje od lat, szwagierka (stara panna), która udaje, że pracuje u taty.
    Ja jestem na wychowawczym, więc prawie nieustannie w domu. Ciągle ktoś zagląda, zagaduje. Szwagierka, jak już wstanie koło południa, przerzuci te same papiery 5 razy, to się tak snuje. Pracownicy się nieraz plączą.
    Teścia lubię, szwagierki nie. Ale niezależnie od tego, czasem mam ochotę mieć święty spokój. Teraz, kiedy Młody śpi, zamykam okna i drzwi. I tak ich mam na okrągło przed i po południu.
    --
    butelkowy.blox.pl/html
  • meluzyna102 16.09.12, 20:09
    Chodzić nago po mieszkaniu, aż doprowadzą do sytuacji, gdy poczują skrępowanie wchodzeniem bez zapowiedzenia i pukania. No i niestety nie możesz uciec w strategicznym momencie, tylko udać, że ich nie zauważyłaś:-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka