Nie wiem co zrobic z synem nastolatkiem Dodaj do ulubionych


A w sumie z jego ojcem.
Od poczatku.
Mam dwoch synow, niespelna 16 i 13 lat, od ponad 12 lat jestem po rozwodzie, mieszkam za granica. Rozwod byl z powodu ciaglych zdrad, klamstw i agresji bylego, nie zawsze skierowanej przeciwko nam, czesto byly to polamane meble, dziury w scianach. Starszy syn, z jakiegos powodu, na poczatku nie byl akceptowany przez ojca " on jest do mnie niepodobny, ma niebieskie oczy a ani ja ani ty nie mamy, itd" , mlodszy byl ukochany, bo wygladal jak maly tata, starszy przez to staral sie za wszelka cene przypodobac ojcu, czesto gnebil mlodszego brata. Starszy podobny do mnie z wygladu, niestety odziedziczyl charakter po ojcu, i jest gwaltowany, agresywny, emocjonalny, przy tym niesamowicie bystry, inteligentny, blyskotliwy, umysl scisly, mlodszy wyglada jak mlodsza wersja ojca, ma moj charakter, jest bardziej stonowany, lagodny, ale powolniejszy tez, humanista z glowa w oblokach, ciezszy do nauki.
Przez to ze mieszkamy za granica, chlopcy w Polsce u ojca i u babci (ojca matki) sa przez poltora miesiaca wakacji w roku, i niestety co roku po wakacjach staram sie doprowadzic starszego syna do ladu, a widze ze sprawia mi to coraz wieksza trudnosc, syn wraca naladowany negatywnie, bardzo agresywny, wykrzykuje, obraza slowami, wszystko jest przeciwnie do tego co mowie. W tym roku przywiozl w walizce noz, prawdziwy, do walki, bron, bardzo ostry, gladki czubek i szarpany przy trzonku, dostal od taty, bo tata interesuje sie bronia, skonfiskowalam jak tylko go zobaczylam jak sie nim bawi, awantura byla niesamowita.
wyszedl raz z domu z kolegami, wrocil po alkoholu (po raz pierwszy) wytlumaczyl sie ze tata mu dawal alkohol do picia, bo jest juz prawie dorosly. Nie mozna niczego wymagac, bo jest agresywny (przed wakacjami tego nie bylo), robil sobie kanapki, poinformowal mnie ze chleb sie skonczyl, wiec powiedzialam mu zeby sie ubral i poszedl kupic, dowiedzialam sie na to, ze mu sie nie chce, a jak nakazalam, tlumaczac ze to dla niego ten chleb, bo ja jem inny, to awanutre zrobil taka, ze piescia wybil dziure w scianie.
Nie wiem jak rozmawiac z synem, kazdorazowo po wakacjach przez kilka pierwszych miesiecy nasze zycie jest pod wplywem jego ojca, z czasem ten wplyw slabnie, syn sie uspakaja, tym bardziej ze tata nie czuje szczegolnej potrzeby kontaktowania sie z dziecmi w czasie roku i do nastepnych wakacji nasze relacje ulegaja normalizacji, jego agresja mocno maleje. Rozmowy z ojcem nie ma, bo jemu sie nie chce ze mna gadac, ja histeryzuje i on nie widzi niczego zlego w dawaniu broni dziecku ktore ma problem z panowaniem nad soba, ktore juz niejednokrotnie powykrecalo rece czy posiniaczylo mlodszego brata, "bo on mnie wkurza tym ze zyje" "bo on jest glupi", albo w zezwoleniu na alkohol, bo przeciez on ma juz 16 lat (ma w tej chwili 15,9) i jesli chce to moze wypic.
Czasami mysle sobie zeby nie zezwalac na te wakacyjne wyjazdy, ale boje sie ze strace tego syna, dla ktorego ojciec jest bogiem, bo niczego nie wymaga a na wszystko pozwala (syn nie musial chodzic spac i gral przez cala dobe na okraglo na komputerze) a ja wredna matka wymagam nauki, chodzenia spac, wykonywania obowiazkow, ciagle sie czepiam, na nic nie pozwalam. Jak prosilam zeby w czasie wakacji pocwiczyl z synem matematyke, bo w tym roku ma wazne egzaminy, a najlepiej zeby mial przez te poltora miesiaca korepetycje ze dwa razy w tyg, zeby ktos kompetentny przyszedl i z nim pocwiczyl, zeby nie zapomnial, nadrobil to co nie zdarzyl sie nauczyc, to sie dowiedzialam ze skoro przez caly rok mu sie nie chcialo uczyc, a mi sie nie chcialo go pilnowac to on (ojciec) nie bedzie teraz sie zajmowal korepetycjami i nauka w wakacje.
Syn o ojcu twierdzi, ze tata jest super, wspanialy, cool, ze chcialby byc taki jak tata, ze na tate wszystkie laski leca, choc juz ma 40 lat i ciagle zmienia dziewczyny, ojciec twierdzi ze to on zrywa z dziewczynami jak mu sie znudza, ze to on wyprowadzil sie od nas bo nie mogl ze mna wytrzymac (a to ja wywiozlam jego rzeczy jak byl w delegacji i zmienilam zamki, ale nie wiem czy powinnam synowi o tym mowic, wiem ze jego ostatnia partnerka tez go zostawila, a nie on ja, jak opowiada synowi) syn teraz tez twierdzi ze nie moze ze mna wytrzymac i rozumie tate i tez sie wyprowadzi jak tylko skonczy 18 lat, ze chcialby mieszkac z tata i tata tez z nim, ale wiem ze to tylo opowiesci i tata sie nie rwie do wychowywania synow, a na pewno nie do mieszkania z nimi na stale, ale tata niestety ma w zwyczaju obiecywac cuda na kiju, wyjazd na swieta w alpy na narty, nowy laptop, nowa wypasiona komorke i wszystko co syn chce, a potem sie okazuje ze na nartach byl sam ze swoja dziewczyna, laptopa faktycznie kupil, ale sobie, a komorke daje synowi swoja, uzywana jak kupi sobie nowa. Mlodszy syn nie podchodzi na serio do tych ojcowskich obietnic, ma dystans, ja nie mowie ze ojciec nie dotrzyma ich, nauczyl sie tego sam, starszy ciagle chce wierzyc i potem jak sie okazuje ze to byla czcza obietnica ma pretensje do calego swiata.
Potrzebuje porady, czy teraz w tym wieku, ma jeszcze jakis sens ograniczenie kontaktow z ojcem, czy nie skieruje syna tym przeciwko sobie jeszcze bardziej, nie chce stracic syna, ale mam obawy, ze strace go tak czy inaczej z powodu, agresji, broni, alkoholu jesli nie ogranicze tych kontaktow, albo jesli nie znajde jakiejs metody dotarcia do rozsadku syna.
--
...The cautious seldom err...
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.