Re: Moja matka a maz Dodaj do ulubionych


Matka przesadza i to po chamsku. Jak jest taka dobra i lubi pomagać, to niech się weźmie za studia medyczne, za kilka lat będzie sama udzielać bezpłatnych porad we dnie i w nocy wszystkim sąsiadom. Chce się popisać przed znajomymi cudzą chwałą, a zupełnie nie szanuje ciebie i twojego męża. Nie jesteście wołami roboczymi i każdy ma prawo do wypoczynku. Sciąganie znajomych na wizytę bez wcześniejszego uzgodnienia z zięciem czy tej wizyty udzieli - to czyste chamstwo i pijawkowatość.
Jako córka powiedziałabym jej bardzo wyraźnie, że zachowuje się po świńsku i to ona jest odpowiedzialna za to, że jej nie odwiedzacie. Bardziej szanuje sąsiadki niż własną córkę i zięcia - to i tej córki mieć blisko nie będzie. Ciekawe, czy wtedy tak sąsiadki ją będą uwielbiać, jak nie będzie zięcia który na gwizdnięcie każdą przebada.
Są jakieś granice. Twojej matki obowiązkiem jest uzgodnić z zięciem czy zechce kogoś przyjąć, a nie wymuszać na nim te wizyty stawiając go oko w oko z chorą.
Zainterweniuj. I to ostro. A jak nie dociera to zapomnij, że masz matkę. To jakaś toksyczna baba.
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.