• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

problemy wychowawcze z 13latkiem Dodaj do ulubionych

  • 10.06.13, 10:06
    Witam mam problemy wychowawcze z moim 13letnim synkiem.
    Syn jest pod stała kontrola lekarza psychiatry dzieciecego,zazywa sertagen.Codzien rano nie chce wstac ,robi awantury ,krzyczy ,wyzywa itp.Chodzimy na terapie syn ma indywidualna ,ja rowniez,jednak nie widze poprawy .Moze poradzi mi pani jak podchodzic do niego,jak z nim rozmawiac itp.
    Bede bardzo wdzieczna za pomoc.
    myszka307
    Edytor zaawansowany
    • 10.06.13, 20:43
      A wprowadzilas zasady w domu? Ma wstawac rano o 7, ma po sobie slac lozko, ma Ci pomagac w zakupach, ma odrabiac lekcje itd,. A maz co robi?
    • 10.06.13, 20:56
      Ale jakie on ma zaburzenie psychiczne i czym sie ono objawia? Ciężko coś napisać, jeśli nie wiadomo, na co on jest leczony i z jakiego stanu wychodzi...
      • 10.06.13, 20:59
        To jest pytanie do leczacego dziecko psychiatry, a nie do osób, które nie mają pojęcia o problemach dziecka.
        --
        zpopk.pl
        • 10.06.13, 21:07
          Ja skierowałam to pytanie do Autorki wątku - matki dziecka. Podejrzewam, że mniej więcej wie, na co leczy syna. Wg mnie komuś kto zna się na takich problemach dzieci będzie łatwiej odpowiedzieć na pytanie. Pisanie, że ktoś jest leczony np. essentiale niewiele mówi - może ma wątrobę chora od alkoholizmu, a może najadł się tłustego jedzenia...
          • 10.06.13, 21:14
            I tak w sytuacji dziecka leczonego psychiatrycznie nie ośmieliłabym się niczego radzić w sprawie wychowania. Zbyt duże ryzyko.
            --
            zpopk.pl
            • 10.06.13, 21:20
              Ja tam też, ale może ktoś ma dziecko z podobnymi problemami...
          • 10.06.13, 21:22
            jak latwo sprawdzic sertagen stosuje sie w depresji i stanach lekowych. Jezeli nie dziala to chyba problem nie jest w rozmowie z synem ale a w dobraniu leku, dawce, czasie przyjmowania ...
            • 11.06.13, 00:48
              Leki nie są odpowiedzią na wszystkie problemy.
    • 11.06.13, 09:23
      myszka307 napisała:

      Chodzimy na terapie
      > syn ma indywidualna ,ja rowniez,jednak nie widze poprawy .

      Terapia nie działa od razu, wymaga sporo czasu i cierpliwości, poza tym w czasie swojej terapii możesz zawsze zapytać lekarza prowadzącego co zrobić, jak zareagować w określonych, konkretnych sytuacjach, kiedy sobie nie radzisz z synem. Powiedzieć coś w rodzaju: dzisiaj nie wiedziałam jak postąpić rano, kiedy syn nie chciał wstać wyzywał i krzyczał. Co mam w tej sytuacji robić, jak mogę skutecznie takie sytuacje eliminować? Co mam mu mówić, żeby do niego dotarło. Doświadczony terapeuta, znający Wasz problem rodzinny i stan zdrowia dziecka powinien coś podpowiedzieć.
    • 11.06.13, 09:41
      Nie jetem psychiatra ani psychologiem.
      Mam dziecko z zespolem Aspergera. Tez chcieli dac mu tabletki, ale sie nie zgodzilam. Powiedzialam lekarzowi, ze ja wiem, ze dla niego tak jest najlatwiej, ale ze tabletki to nie jest jedyne wyjscie.
      Na wiekszosci tabletek ktore widzialam, jest ostrzezenie, zeby nie podawac lekarstw mlodziezy przed 18 r zycia bo zwiekszaja mozliwosc popelnienia samobojstwa. Poza tym tabletki nigdy nie byly testowane na dzieciach - tzn. przepraszam sa obecnie tetowane szeroko przez psychiatrow w ramach tzw. terapii.
      Rozmawialam z innymi matkami ktore maja dzieci np. z ADHD. I wiekszosc twierdzila, ze owszem na poczatku jest poprawa ale potem juz nie. Potem zmienia sie tabletki i od nowa. Dziecko w czasie terapi musi byc czesto badane przez roznych specjalistow (endokrynolog, kardiolog itp) bo tabletki nie sa obojetne dla organizmu dziecka. Wiekszosc dzieci tyje po tabletkach, czesc robi sie b. spokojna, czesc w ogole na nie nie reaguje, czesc robi sie agresywna. To sa takze skutki uboczne.
      Dla lekarza latwiej jest dac dziecku tabletke i do widzenia niz stworzyc plan opieki i zapewnic mu opieke i pomoc taka jakiej na prawde potrzebuje. Lekarz, psycholog, psychoterapeuta, inne formy pomocy w rozwoju (mniejsz klasa, zajecia rehabilitacyjne itp). Czy twoj lekarz ustalal plan terapi z psychterapeuta czy sa w kontakcie ze soba? Czy nauczyciele twojego dziecka wspolpracuja z nimi? Czy masz mozliwosc, o ile sa organiowane, uczestniczenia w kursie jak postepowac z dzieckiem, ktore ma problemy takie jak twoje dziecko?
      Mieszkam w Finlandii. Ostatnio okazalo sie, ze wszyscy chlopcy ktorzy zastrzelili w szkole nauczycieli i uczniow (bylo tu kilka takich strzelanek) byli pod wplywem tabletek - byli leczeni na depresje. Brak umiejetnosci radzenia sobie z agresja - to takze skutek uboczny tabletek.
      Dodatkowo przeczytalam b.ciekay artykul (po finsku) ze tabletki powinny byc ostatecznoscia, i ze znacznie lepsze wyniki daje "model z Tornio" (to taki szpital-przychodnia) gdzie -w skrocie- kompleksowa opieka nad pacjentem, polegajaca glownie na rozmowie - pacjent ma terapie, zajecia rehabilitacyjne itp, w kazdej chwili 24 h na dobe moze przyjsc pogadac, wyzalic sie zapytac o rade, powiedziec, ze go boli, zle sie czuje, nie pojdzie do roboty itp itd. Niestety to tylko jeden taki szpital w Finlandii. Reszta daje tabletki i za 6 mies do kontroli. Problemem nie sa koszty - bo w efekcie tabletki sa drozsze - wiecej pacjentow jest trwale niezdolnych do pracy i pobieraja zasilki, ale checi personelu medycznego - wymaga to innego podejscia do pacjenta i wiekszego wysilku ze strony lekarz i calego personelu oraz innej organizacji pracy.
      Moje dziecie ma terapie - tez nie widze poprawy w domu (w szkole - zaczal dogadywac sie z dziecmi), po 2 latach raczej pogorszenie, ale terapeuta mnie uprzedzal, ze tak moze byc.
      Poza tym chodzimy na socjopedagogiczne zajecia z konmi - tutaj instruktorak mowi, ze widzi ogromna zamine w zachowaniu dziecka - uspokoil sie wyciszyl, slucha i wykonuje polecenia, potrafi poczekac i najpierw zrobic cos mniej przyjemnego a dopiero potem cos bardziej itp.
      No i co dwa tygodnie mamy "instruktaz" co zrobic i jak sie zachowac w przypadku jakiegos konkretnego problemu.
      Ale czy to wszystko cos da to nie wiadmomo - terapeuta stwierdzil, ze niektore dzieci szybko reaguja na tearpie i inne dzialania inne wolno a jescze inne wcale. Ze trudno przewidziec.
      • 11.06.13, 10:10
        Mam takie same obawy, co do stosowania leków na depresje itp. Może w ciężkim przypadku byłabym odważna i coś wzięła albo dała dziecku. Patrz prozac, itp. Fajna książka "Skutek uboczny śmierć" - bardzo polecam - o m.in. testowaniu leków, poszerzaniu targetu m.in. leków psychiatrycznych o dzieci, rozszerzaniu zakresu stosowania leków na kolejne jednostki chorobowe lub tylko "jednostki chorobowe". Zresztą część tego procederu stosowała bodajże Astra Zeneca (choć nie łudźmy się, że jako jedyny koncern...) właśnie w Skandynawii - w Szwecji.
        • 11.06.13, 18:13
          Witam moje drogie Panie.
          Już Wam odpisuje.
          W naszym domu była przemoc syn najczesciej był ofiarą niestety,uciekłam do ośrodka gdzie mieszkalismy az dostałam mieszkanie .Niestety odbiło sie to na Nim ,teraz bardzo czesto nasladuje ojca. Kocham Go i zrobie wszystko by jak najszybciej z tego wyszedł.Lekarz stwierdził ze ma zaburzenia zachowania ,psychika podobno wporzadku.Tez nie byłam za lekami ale dostał je po to by mogł dobrze funkcjonowac w szkole,nikt niemoze go zaczepic bo zaraz wvada w furie,nie rozumie słowa "NIE" wszystko musi byc na jego.
          • 11.06.13, 18:15
            Mamy w domu zasady ,rano ma wstawac,niestety bardzo czesto tego nie robi i wscieka sie kiedy zrywam mu kołdre .Mam tez wiele zalet jest madry,pomocny jakmu sie chce i dokładnie sprzata.:)
            • 11.06.13, 18:30
              To nie zrwywaj mu kołdry, każdy by się wściekł...
              --
              zpopk.pl
              • 11.06.13, 18:40
                ale ilez mozna powtarzac wstawaj do szkoły!!! cierpliwosc sie kiedys konczy a jak mu wezme kołdre to wkoncu wstanie . A co Wy radzicie ?
                • 11.06.13, 18:43
                  Znalezc terapeute wyspecjalizowanego w dzieciach po przemocy. Zwykli terapeuci maja na ten temat bardzo mgliste pojecie, jesli w ogole, a juz prawie zupelnie nie jesli chodzi o terapie, bo nie jest ona latwa. Mozesz probowac szukac na przyklad przez stowarzyszenia zrzeszajace rodzicow zastepczych (wiem, ze nie jestes, ale oni maja czesto namiary na specjalistow i borykaja sie z problemem).
                  Same antydepresanty z pewnoscia nie zalatwia sprawy, terapia jest konieczna i kluczowa, tylko, ze odpowiednia.
                • 11.06.13, 18:47
                  Na pewno nie zrywać kołdry. Radze pogadać z dzieckiem, jak widzi możliwość budzenia rano, a nawet zastanowić się nad motywowaniem do wstawania w postaci jakiejś niewielkiej nagrody.
                  Moje dziecko potrzebowało 15 minut od obudzenia do wstania.
                  --
                  zpopk.pl
                  • 11.06.13, 21:03
                    "Lekarz stwierdził ze ma zaburzenia zachowania ,psychika podobno wporzadku.Tez nie byłam za lekami ale dostał je po to by mogł dobrze funkcjonowac w szkole,nikt niemoze go zaczepic bo zaraz wvada w furie,nie rozumie słowa "NIE" wszystko musi byc na jego."

                    Psychika w porządku, ale jest pod stałą opieką psychiatry?
                    Teraz "na lekach" zaczął dobrze funkcjonować w szkole, zrozumiał słowo "NIE"?

                    Medycyna to magia;)
            • 12.06.13, 08:54
              Wez pod uwage, ze wiele psychotropow powoduje nadmierna sennosc i trudnosci z obudzeniem sie (u doroslych). Niektorzy ludzie spia po 12-20 h na dobe, nawet o malych dawkach, nie bedac w stanie ani sie obudzic ani nic zrobic. Moze dlatego ma problemy ze wstaniem.
              Czy on byl porzadnie zdiagnozowany - tzn. czy postawienie diagnozy zajela wicej niz 1-2 wizyty? Moje dziecie bylo diagnozowane najpierw wstepnie przez 10 tyg. wizyta u psychologa raz w tygodniu a potem w tzw. dziennym szpitalu psychiatrycznym dla dzieci przez 8 tygodni, testy byly w formie zabawy (zadnych lekarstw mu nie podawali). Potem do domu nie chcial wracac :) tak fanie bylo.
              Ja takze uwazam, ze psychotropy nie zalatwia sprawy. One tylko tlumia problem i w zadnym razie go nie rozwiaza.
              Poszukaj dla dziecka dobego terapeuty i innych mozliwych form pomocy psychologicznej. No i dla siebie, zebys wiedziala jak reagowac w roznych sytuacjach. Twoj syn wymaga kompleksowej opieki a nie tylko tabletek (to najprostsze i na dluzsza mete najmniej skuteczne wyjscie).
              Moje dziecko tez ma "dzieciece zaburzenia zachowania" oprocz ZA i tez jest pod opieka psychiatry. Takze mialo problemy z agresja, bo to byl dla niego najproszy i najszybszy sposob wyrazania uczuc. Pracowali nad tym z terapeuta i poprawe widac.
              • 12.06.13, 09:08
                Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie Finlandia a gdzie Polska...:(
                • 12.06.13, 13:36
                  Dla mnie zrywanie kołdry dziecku to najgorsza motywacja do wstania i wręcz prowokacja do eskalacji złych zachowań od rana.
                  Przede wszystkim należy się zastanowić czy leki są konieczne, po drugie pójść na dobrą terapię rodzinną, żebyście się nauczyli oboje prawidłowej komunikacji bez stosowania przemocy, a po trzecie rozmawiaj dużo z dzieckiem, słuchaj go, wymyślajcie wspólnie możliwe rozwiązania..
                  A co do wstawania to dzieciak przede wszystkim musi się wyspać - niech się wcześniej kładzie i nastawia budzik na pół godziny wcześniej niż ta właściwa godzina. Stawiaj mu koło łóżka rano coś co lubi - kubek gorącego kakao, kawałek czekolady aby porcja czegoś takiego obudziła go ze snu i pozwoliła mu łatwiej i przyjemniej wstać.
                • 13.06.13, 08:07
                  Oczywiscie masz racje, ale...
                  Polska to nie koniec swiata. Tutaj sa klasy integracyjne (u nas tego nie ma) , sa roznego rodzaje terapie dla dzieci (takze bezplatne), sa poradnie rodzinne z wykfalifikowana kadra (rowniez bezplatna), trafiaja sie nauczyciele z powolania, i lekarze ktorzy wiedza co robic. Tylko trzeba ich poszukac i (w razie panstwowej sluzby zdrowia) trzeba poczekac na kolejke, jak wszedzie na swiecie.
                  I jak wszedzie, latwiej znalezc w duzych miastach, w malych raczej nie ma nic.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.