Dodaj do ulubionych

depresja poporodowa przez 2 lata?

13.02.17, 18:28
Może od początku. Mojego synka urodziłam miesiąc po tym jak skończyłam 19 lat. Radość w całej rodzinie. Super. Jest dziecko. Hura... ale nie dla mnie. Gdy maluch miał kilka dni zostawiłam jego ojca. Liczyłam przez całą ciążę ze się uspokoi i przestanie pić jak pojawi się dziecko. Rodzice mi pomogli nie powiem że nie. Ale czy ktoś mi może powiedzieć dlaczego nie mam instynktu. Karmienie piersią było dla mnie czymś okropnym. Jak straciłam mleko byłam najszczesliwsza na świecie. Teraz mały na 2 i pół roku. A ja zastanawiam się czy nie oddać go do moich rodziców. Mam dość. Wiem że to okropne ale ja nie lubię bycia matką. Lubię jak mnie przytulai jak się cieszy ale mam serdecznie dosyć już. Nie chcę go. Nigdy gonie chciałam. Jak go urodzilam (poród to dla mnie coś okropnego) kazalam zabrać. Nie mogłam patrzeć na stworzenie które mnie tak zmeczylo.i z miesiąca na miesiąc było gorzej. Nigdy w nocy di nie obudziłam nawet jak płakał. Rodzice mnie budzili żebym wstała do niego. Nie lubię swojego życia. A teraz się zastanawiam co się dzieje ze mną. Płacze bo jest za zimno, płacze bo lustro jest brudne. I tak przez te ponad 2 lata z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej. Pytanie tylko dlaczego i co mam z tym zrobić.
Edytor zaawansowany
  • 13.02.17, 19:30
    Czy to depresja?Nie wiem. Z pewnością jesteś w takim punkcie swego życia, że jest ci źle.

    Czy dziecko miało cudownie odmienić twego partnera? Czy kiedy zorientowałaś się że "ten " argument w postaci urodzenia dziecka nie podziałał czułaś rozczarowanie? Dziecko "nie spełniło" swojej roli jaką mu wyznaczyłaś.
    Trudno nie ocenić negatywnie twego postępowania. Można zwalić to na wiek, niedoświadczenie, naiwność. Ale teraz obok ciebie jest dziecko, za które jesteś odpowiedzialna i w mojej opinii powinnaś skupić się na tym.
    Idź najpierw do lekarza - może być psychiatra. Może dostaniesz wspomaganie farmakologiczne abyś poczuła się stabilniej.
    Może jakaś terapia? Oczywiście pytanie - czy masz na nią to środki.

    Jak już odzyskasz równowagę na tyle, by świadomie decydować co dalej , zastanów się czego ty chcesz. Porozmawiaj z rodzicami , co do opieki nad dzieckiem.
    Są rożne opcje - możesz dalej wychowywać dziecko będąc dobrą matka, możesz porozmawiać z rodzicami i powierzyć im pieczę nad dzieckiem - najlepiej sądownie lub oddać dziecko do adopcji.
    Nie wiem jakie są twoje rzeczywiste uczucia, czy rzeczywiście to zmęczenie i chwila oddechu dobrze ci zrobi czy naprawdę nie chcesz być matką.
    Sama sobie odpowiedź.



  • 13.02.17, 21:11
    Przede wszystkim bardzo ci współczuję. To, co przeżywasz, musi być bardzo dla ciebie trudne.
    Tak, to może być depresja, ale może też być notoryczne zmęczenie czy też nieodnalezienie się w roli matki. Idź po pomoc do lekarza, nie bój się opowiedzieć szczerze, co czujesz. W zależności od tego, co jest przyczyną twojego złego sampoczucia, można ratować się lekami, terapią, możesz dziecko przekazać rodzicom na wychowanie. Ale nie możesz walczyć z tym sama. Poproś o pomoc.
  • 14.02.17, 11:37
    Depresja, nawet poporodowa, ma pewne objawy niezwiązane z dzieckiem. Zaburzenia snu, zaburzenia apetytu, stany lękowe, kłopot z wykrzesaniem energii na prowadzenie codziennego życia. Masz któryś z tych objawów?

    Myślę, że dobrze byłoby na początek wybrać się do psychiatry, żeby ocenił profesjonalnym okiem, czy masz depresję, czy jesteś po prostu nieszczęśliwa. Jeżeli to pierwsze, są lekarstwa, jeśli to drugie, trzeba odważnie ocenić, co można zmienić w życiu, żeby być szczęśliwym. Oddanie dziecka to nie jest taki obrazek, którym się można pocieszać w ostatecznym dołku, albo wręcz przeciwnie, karać się nim za bycie złą matką. To jest realna opcja dla osoby w twojej sytuacji, chociaż w tej chwili jest już na nią bardzo późno, dziecko już nawiązało więź i rozstanie z tobą byłoby dla niego traumą, prawnie też sytuacja nie jest prosta. Co nie oznacza, że w każdym wypadku byłaby to decyzja zła. Tym niemniej, nie możesz stać ciągle na skraju tej decyzji, bo to najgorsza opcja, musisz stawić tej decyzji czoło i jeśli wypadnie na nie, to zamknąć sprawę i do niej nie wracać, bo życie na zasadzie "fajny jesteś, ale mi z tobą niefajnie, może cię oddam, a może nie" dla was obojga jest fatalne.

    Więc psychiatra, a potem chyba terapeuta dla ciebie, dobry sprawdzony psycholog dziecięcy dla małego i zaczynacie coś z tym robić. Rodzice powinni ci w tym pomóc. Mogą stawiać opór, bo chyba liczyli, że wesprą, a ty wejdziesz w rolę, ale spróbuj ich jakoś przekonać. Obie drogi są bardzo trudne, bo albo będziesz musiała wejść głębiej w macierzyństwo albo całkowicie z niego zrezygnować. Opcja pośrednia - że jesteś niby matką, ale syn jest u twoich rodziców - na dłuższą metę wydaje się dla dziecka fatalna, ale tu też trzeba by było opinii psychologa dziecięcego, czy lepsze jest to, czy całkowita zmiana warunków, więc ja bym bez konsultacji ze specjalistami dalej się nie ruszała.

    --
    Moja siostrzenica do myszy uratowanej przed kotem: "Nie bój się nas, myszko, my jesteśmy człowiekami. Nie zjemy cię, bo jesteś obrzydliwa".
  • 15.02.17, 10:14
    Rozumiem co przeżywasz. Ja rok temu zostałam mamą i trudy macierzyństwa też mnie bardzo zaskoczyły... Choć nasze dziecko było wyczekane, ja jestem dojrzałą osobą, jest kochane, mam z kim je wychowywać. Jednak nie raz płakałam ze zmęczenia, za utratą poprzedniego życia. Nie ważne czy to depresja poporodowa czy nie. Ważne jest to co czujesz. Jeśli czujesz, że nie dasz rady być mamą dla Twojego dziecka to tak jest. Sytuacja jest o tyle dobra, że dziecko ma dziadków, którzy zapewne w pewnym sensie są namiastką rodziców i oni się nim opiekują. Tak jak radzą inne osoby uważam, że potrzebujesz pomocy - dobry psychoterapeuta byłby nieoceniony w tej sytuacji. Kiedy Ty będziesz wiedziała czego chcesz sytuacja będzie łatwiejsza dla wszystkich. Dlaczego z miesiąca na miesiąc jest gorzej? Może nie jesteś gotowa na dziecko? Jesteś jeszcze bardzo młodą osobą, może potrzebujesz kilku lat aby dorosnąć do bycia mamą? W każdym razie spróbuj sobie pomóc.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.