Dodaj do ulubionych

Jak wesprzeć trzeźwiejącego alkoholika

15.02.17, 14:41
Witam, Chciałabym dowiedzieć się jak mogłabym najlepiej wspierać trzeźwiejącego męża alkoholika. Kilka dni temu, gdy upił się, skończyło się awanturą. Na drugi dzień ustaliliśmy, że już tak dłużej nie może być. Kilka lat temu sam poddał się terapii. Po pewnym czasie znów zaczął pić. Teraz próbuje ponownie, z tym, że na grupie wsparcia. Ja natomiast zastanawiam się co mogę z mojej strony zrobić. Mąż ostatnio jest małomówny. Mam wrażenie, że mnie unika. Domyślam się, że zmaga się z poczuciem wstydu i głodu alkoholowego. Będę wdzięczna za poradę.
Edytor zaawansowany
  • 15.02.17, 15:21
    Możesz iść na terapię dla współuzależnionych, tam ci powiedzą co i jak robić.
  • 15.02.17, 17:59
    I to jest najlepsza rada. Domowa medycyna tu na nic.
  • 15.02.17, 18:32
    Koniecznie idź na terapię dla współuzależnionych. Tam otrzymasz wszelkie wskazówki jak reagować, jak się zachowywać i czego nie robić aby męża wspierać.
  • 15.02.17, 18:38
    Tak dla porzadku - maz ktory upil sie kilak dni temu, z cala pewnościa nie jest "trzeźwiejącym" alkoholikiem.

    --
    Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
    Naomi Wolf

    Wiedzmowo
  • 15.02.17, 18:40
    tully.makker napisała:

    > Tak dla porzadku - maz ktory upil sie kilak dni temu, z cala pewnościa nie jest
    > "trzeźwiejącym" alkoholikiem.

    Uważasz, że trzeźwiejącemu alkoholikowi żadna wpadka nie może się przytrafić? No to jesteś w błędzie.
  • 16.02.17, 07:46
    Wtedy przestaje być trzezwiejacy i zaczyna od początku.
    O panu, który nie piję od kilku dni trudno mówić, że trzezwieje.
  • 18.02.17, 21:41
    triss_merigold6 napisała:

    > O panu, który nie piję od kilku dni trudno mówić, że trzezwieje.

    Osoby pijące stale, do stanu zero promili potrzebują z trzy dni, więc jednak trzeźwieją przez ten cały czas.
  • 20.02.17, 08:24
    "Trzeźwiejący" w przypadku nałogowego alkoholika nie znaczy - jak w przypadku zdrowych ludzi - że mu spada poziom promili we krwi.... Więc opisywany pan jest po prostu alkoholikiem, nie żadnym "trzeźwiejącym".
  • 16.02.17, 00:54
    Kochana, w te pędy na Al- anon. ( grupy wsparcia dla rodzin alkoholików). Mi to bardzo pomogło.
  • 16.02.17, 07:49
    Idź na terapię, żeby pomóc sobie. Nadgorliwosc gorsza od faszyzmu, alkoholik ma sam i z własnej woli szukać profesjonalnej pomocy.
  • 16.02.17, 07:59
    Jasne, surowo i krótko. Napisz jeszcze ze jak się zrzyga, to ma po nim nie sprzątać żeby zobaczył swoje dno. Ona i ewentualne dzieci mają go po prostu omijać, prawda?
    Jak to przez net i dla obcych łatwo. ..

    --
    B. ur. 15.07.05 w 24t.c., 490g,
    M. ur. 06.06.2008 w 40t.c., 2900g
    A. ur. 10.02.2013 w 40t.c., 3290g
  • 16.02.17, 08:26
    phere_nike napisała:

    > Jasne, surowo i krótko. Napisz jeszcze ze jak się zrzyga, to ma po nim nie spr
    > zątać żeby zobaczył swoje dno. Ona i ewentualne dzieci mają go po prostu omijać
    > , prawda?
    > Jak to przez net i dla obcych łatwo. ..

    Nielatwo. Ale alternatywa jest taka, ze dzieci beda ogladac albo spodlonego ojca, albo upodlona matke. Tertium non datur.
    Omijac nie, ale pomoca bez niezbednej wiedzy mozna tylko zaszkodzic. bardzo zaszkodzic.
  • 16.02.17, 08:34
    To chyba oczywiste, że ma nie sprzątać. W zasadzie powinna była pozbyć się go na etapie awantur i picia, ale to w poradni dla rodzin uzależnionych mogliby jej powiedzieć. Litość czy współczucie nie mają sensu, bo nie pomagają w trzeźwieniu. Za wyjście z nałogu odpowiedzialny jest pan i tylko pan.
  • 19.02.17, 20:55
    Żyjąc kilka lat z alkoholikiem, który miał za sobą okres trzeźwienia, a potem trzeźwości, Pani pytanie mnie zastanawia.
    Jest bowiem wiele, bardzo znanych i bardzo dostępnych możliwości pomocy dla bliskich osób uzależnionych.
    Na pewno mieszczą się tam porady, jak wspierać. To, bowiem, delikatna materia więc wiedza jest ważna. Po pierwsze aby wspierać uzależnionego, po drugie aby nie wpaść w schemat charakteryzujący zachowania współuzależnionych i zadbać też o siebie i siebie nie skrzywdzić.
    Wspierając męża powinna Pani też dbać o siebie, bo inaczej straci Pani siły a mężowi nie pomoże. A
    to już jest ekwilibrystyka, której reguły trzeba znać. Więc proszę sięgnąć po fachową pomoc. Agnieszka Iwaszkiewicz
  • 06.03.17, 13:31
    Jestem DDA i przez kilka lat chodziłam na terapię dla rodzin alkoholików. Z tego co piszesz wynika, że też jesteś osobą współuzależnioną i powinnaś pójść na terapie po to aby móc nauczyć się życia z alkoholikiem. Na terapii uczą wspierać alkoholika, a nie jego nałóg (niestety często jest tak, że rodziny alkoholików nieświadomie wzmacniają uzależnionych w chorobie bo po prostu nie wiedzą w jaki sposób się zachowywać). W każdym większym mieście są ośrodki dla AA lub poradnie oferują pomoc dla współuzależnionych w ramach NFZ).
    Terapia bardzo dużo daje, naprawdę polecam.

    d_a_ga
    sztukadobregozycia.blogspot.com/

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.