Dodaj do ulubionych

Wybór pracy na już - którą wybrać?

22.08.17, 13:12
Mam okazję podjąć pracę jako /przybliżę obowiązki/
1) Nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej - uczyć w klasie 2 , mieć lekcje z całą klasą ok 25 uczniów, organizować im wycieczki, konkursy, prowadzić także zajęcia z tablicą multimedialną, informatyczne (czego się lekko obawiam). Mieć stale do czynienia z rodzicami (wiadomo bywają różni...). W domu przygotowywać się do lekcji, sprawdzać zeszyty, sprawdziany itd. Praca nie wiem czy pewna, stała, bo jeśli za dwa lata nie będzie naboru na pięć klas a np na cztery czy trzy to etat bym straciła.
2) Nauczyciel od zajęć korekcyjno-kompensacyjnych (jako dodatkowy pedagog ale od zajęć z dziećmi z dysleksją, dysortografią, dysgrafią oraz słabszymi w nauce), zajęcia w małych grupkach 3-6 uczniów. Przygotować się także trzeba, podejść indywidualnie do problemów ucznia, ale nie ma w domu sprawdzania klasówek, wypisywania świadectw, nie ma się wychowawstwa. Praca nie wiem czy na wiele lat, ale etat świeży (pani zdecydowała się odejść na emeryturę, a pracowała na tym etacie kilkanaście lat więc etat był i wg prognoz będzie zwłaszcza, że w szkołach weszła pomoc psychologiczno-pedagogiczna dla uczniów). Plusem może być, że jest jeden taki nauczyciel co daje prawdopodobieństwo że będzie pewniejszy los niż nauczyciel w klasie 2.
Edytor zaawansowany
  • 22.08.17, 14:26
    A co ci podpowiada intuicja?
    Lubisz pracę w dużych grupach czy raczej kameralne grupy?
    Praca przede wszystkim musi dawać satysfakcję i radość ,jeśli jedna z tych propozycji będzie sprawiała że każdy poranek będziesz witać uśmiechnięta bo idziesz do pracy to ja wybierz :-)

    Powodzenia 👍

    --
    Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczy
    Twoje serce, co zagrzewa do walki o każdy dzień
    Twoje serce, które cierpi i kocha namiętnie,
    które bije coraz prędzej, goręcej...
  • 22.08.17, 14:47
    Intuicja mowi, że wybrac etat nauczyciela zajec kompensacyjno-korekcyjnych, bo obawiam się ogarnięcia 25 uczniów na informatyce, wf, plastyce (dyscyplina). Pracowałam na zastepstwa jako nauczyciel kl 1-2-3 lub w swietlicy. Rozsadek tez tak mowi, bo wydaje sie ze etat pewniejszy , na dluzej.
  • 22.08.17, 16:47
    A finanse? Gdzie lepiej płacą?
  • 22.08.17, 20:31
    dixi78 napisała:

    > Intuicja mowi, że wybrac etat nauczyciela zajec kompensacyjno-korekcyjnych, bo
    > obawiam się ogarnięcia 25 uczniów na informatyce, wf, plastyce (dyscyplina).

    Nie masz doświadczeń w tym zakresie?
    A jaki jest zakres wymogów w zakresie informatyki na tym etapie kształcenia?
    Bo z tego co pamiętam u syna to były proste ćwiczenia z painta, worda itp.
    W-F można skorzystać z poradników , doświadczeń starszych stażem koleżanek,choć ćwiczenia mogą być na korytarzach szkolnych więc dużo tam nie wymyślisz.
    A plastyka? Tu ogranicza cię tylko własna wyobraźnia :)

    >Pracowałam na zastepstwa jako nauczyciel kl 1-2-3 lub w swietlicy. Rozsadek tez t
    > ak mowi, bo wydaje sie ze etat pewniejszy , na dluzej.

    Czyli, tu masz doświadczenie. Ktoś poniżej pisał o braku wymiernych efektów z pracy z dysfunkcjami u uczniów.Ttrudno mi się z tym zgodzić bo u dzieci z orzeczeniem sukcesem są małe osiągnięcia i wydaje mi się,że one właśnie dają więcej satysfakcji. Ale to moje zdanie.

    Nie chcę ci nic sugerować. Słuchaj intuicji. I tak swój wybór ocesnisz za jakiś czas, czasem dopiero po latach :)
    Ale to co wybierze będzie dobre, dla ciebie. powodzenia.

    --
    "Nie wierzę w żadną magię ani inny zabobon. Pradawni bogowie mnie chronią!"
    By Julian
  • 22.08.17, 18:04
    Przecież chcesz tę drugą propozycję. Minus jeden jest taki, że kiedyś będzie Ci trudniej się przestawić na żywioł całoklasowy i drugi, że będzie cię wkurzało, że te dzieci, co je uczysz, to nic nie kapują, nawet jeśli wiesz, że są z orzeczeniami takimi i siakimi i kiedyś możesz mieć niedosyt sukcesu pedagogicznego, mając klasę pod opieką, łatwiej doznać takiego uczucia, że to nie jest perły przed wieprze, tylko coś namacalnego.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 22.08.17, 20:51
    Finanse takie same.Ilosc godzin lekcyjnych podobna.Mam doswiadczenie ale wczesniej nie pracowalam z tablica multimedialna -nie w kazdej szkole czy sali jest taka.Na luzniejszych zajeciach jak plastyka po prostu trudniej o cisze i dyscypline.
    Zajecia kompensacyjne moga przynosic radosc z malych kroczkow ucznia . W klasie 25 uczniow tacy uczniowie slabsi czy z deficytami tez na pewno beda bo nie ma klas gdzie 100% uczy sie bardzo dobrze i nauczyciel klasy tez ma ciezka prace bo uczy to dzieck
    o codziennie i musi je nauczyc czegos i ocenic a na zajeciach dodatkowych ocen nie ma i nie ma nacisku na nauke i gonienia za materialem a jest czas by pomoc dziecku spokojnie wolniej wytlumaczyc nie majac pod opieka calej klasy.Decyzje juz podjelam. Nr 2.
  • 22.08.17, 20:58
    dixi78 napisała:

    > Finanse takie same.Ilosc godzin lekcyjnych podobna.Mam doswiadczenie ale wczesn
    > iej nie pracowalam z tablica multimedialna -nie w kazdej szkole czy sali jest t
    > aka.Na luzniejszych zajeciach jak plastyka po prostu trudniej o cisze i dyscyp
    > line.

    Dlaczego na tego typu zajęciach jak plastyka ma być cicho? I co oznacza wg nauczyciela dyscyplina?


    .Decyzje
    > juz podjelam. Nr 2.

    Gratuluję i życzę powodzenia. No i trzymam kciuki :)


    --
    I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!
    A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie? B.L.
  • 22.08.17, 21:00
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,164521591,164521591,Ktory_etat_wybrac_.html
  • 22.08.17, 21:17
    Prowadzę zajęcia terapii pedagogicznej w szkole od paru lat.
    Alpepe napisała : " że będzie cię wkurzało, że te dzieci, co je uczysz, to nic nie kapują, nawet jeśli wiesz, że są z orzeczeniami takimi i siakimi i kiedyś możesz mieć niedosyt sukcesu pedagogicznego ..."
    To nie jest do końca tak, że te dzieci nic nie kapują, po to są specjalne metody, ćwiczenia, stopniuje się trudności by były efekty i droga do sukcesów jest możliwa, jest satysfakcja. Są także przypadki cięższe, gdzie trudno mówić o efektach i czuje się niedostyt, ale na pocieszenie są też uczniowie, którzy uczą się bardzo dobrze ( mam nawet paru uczniów wzorowych, którzy chodzą na terapię pedagogiczną, a zdają z czerwonym paskiem, nagrodą ! - po prostu ćwiczą tylko jakiś deficyt czy np grafomotorykę, co nie czyni ich słabszymi uczniami). Przykładowo dziecko z dysortografią również nie ma ogólnych problemów z nauką - z języka polskiego ma przykładowo ocenę dobrą. Zawsze podkreślam, że nie należy generalizować i z góry zakładać, że na zajęcia z terapii pedagogicznej (kompensacyjno - korekcyjne) chodzą tylko uczniowie, którzy słabo się uczą.
  • 23.08.17, 09:32
    Bardzo dziekuje wszystkim za rady, w sumie do chwili obecnej nie bylo osoby, ktora by wybrała stanowisko nauczyciela klasy 2,a glosy oddane zostały na etat nauczyciela zajec korekcyjno-kompensacyjnych. Ta opcja tez bardziej mi pasuje z paru wzgledow. Lubie prace w mniejszych grupkach, bez pospiechu. Dzieki wpisom smerfetki , littlle i innym uswiadomilam sobie tez, ze etat nauczyciela klas młodszych moglby być w sumie tylko na ten jeden rok szkolny.Dzieki radom smerfetki, maguin ktore na innym watku polecily mi materialy do pracy poczułam tez sile, pewność siebie, poszukałam w necie tez cwiczen, książek o których one napisaly, na pewno będę chciała je mieć w swojej biblioteczce. Bylam dzis rano w szkole, przyjełam ten etat. Udało mi sie spotkac pania, ktora odchodzi na emeryture, porozmawiałam z nia, z grubsza zobaczylam baze szkoly. Jutro mam isc zapoznawac sie z opiniami uczniow, bardzo duzo tych opinii bylo w teczce-segregatorze. Przepraszam za bledy, brak ogonkow, literówki, pisze szybko z telefonu.
  • 23.08.17, 11:41
    No widzisz, maquin, ja uczyłam różnych uczniów i lubiłam widzieć, że dziecko jest zdolne, a zaniedbane, lubiłam widzieć sukces, jeśli komuś to niepotrzebne, lub cieszy się z najmniejszych sukcesów, to ok. Każdy patrzy przez pryzmat swoich własnych doświadczeń i nastawienia.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 23.08.17, 14:00
    Alpepe ja nie napisałam, że nie lubię widzieć sukcesu u uczniów.Bo lubię i sukces często jest. Owszem u dzieci z dużymi trudnościami cieszą mnie ich małe sukcesy, bo nie oszukujmy się nagle po 3 zajęciach nie wyrównają wszystkich braków, na to potrzeba czasu i pracy.Jeśli jest także współpraca rodzica i dziecko wykonuje również ćwiczenia w domu, a nie tylko raz w tygodniu na zajęciach terapeutycznych to i o sukcesy łatwiej.Czy możesz napisać na jakim poziomie uczysz / uczyłaś? Czy prowadziłaś zajęcia z terapii pedagogicznej ?
  • 01.09.17, 16:18
    Szukaj innej oferty. Nauczyciel to zawód dla nieudaczników: słabo opłacany, bez perspektyw awansowania, mogą cię zwolnić bo
    dzieci w szkołach mało, status zawodu też niewielki.
  • 01.09.17, 18:35
    żadną bo za poł roku i tak cię zwolnią
  • 01.09.17, 22:20
    Ja bym wolała pracować z klasą. Jest więcej pracy, ale masz przekrój różnych dzieci, w tym dzieci zdolne, więc jest satysfakcja z pracy. Przy opcji nr 2 dostaniesz tylko tych dukających i mało kumających, może ci się coś uda z nich wykrzesać, ale wątpliwe. Poza tym praca będzie polegała głównie nad ślęczeniu nad nimi i zadawaniu im różnych ćwiczeń. Opcja nr 1 jest dużo ciekawsza, mając własną klasę można zrealizować naprawdę wiele ciekawych pomysłów edukacyjnych, a takie małe dzieci zwykle kochają swoją panią i wice wersa:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.