Dodaj do ulubionych

Teściowa i jej chyba hipochondria

06.10.17, 20:35
Pomóżcie, bo nie wiem, czy teściowa naprawdę jest obłożnie chora, czy po prostu jest hipochondryczką, która zatruwa nam życie.

Boli ją WSZYSTKO. Wie, że upadek z 1998 roku wpłynął na coś tam i do tej pory odczuwa tego skutki. Raz ktoś za mocno ścisnął jej rękę i do tej pory boli ją palec. Nerki siadają. Nie prześpi nocy, jeśli nie weźmie na wieczór furaginum. W ogóle ilość leków pochłanianych na dobę jest powalająca. Na własną rękę bierze antybiotyki, bo dostaje je od zaprzyjaźnionej aptekarki. Bolą ją wszystkie kończyny, wnętrzności i co chwilę ma jakieś choroby. Robiła już chyba wszystkie posiewy i badania, naprawdę nie wiem co jeszcze można wymyślać.

Chodzi do lekarzy 2 - 3x w tygodniu. Robiła już chyba wszystkie badania, wybłagała nawet kolonoskopię - wynik jest ok! Nie dostała żadnych skierowań na dalsze badania ani do szpitala, więc CHYBA (?) nic jej nie jest!

Czy to możliwe, że człowiek ma objawy w każdej części ciała, a lekarze nic nie widzą? Czy to po prostu hipochondria? Ja obstawiam skutki uboczne mieszanki leków albo wpływ antybiotyków branych na własną rękę ("Czułam, że mam stan zapalny przy żoładku, wzięłam antybiotyk i przeszło"). Plus ma totalnie położoną odporność (w sensie: nie pójdzie do fryzjera, bo jej fryzjerka myje włosy, a jest przeciąg i zaraz zachoruje).

Ale dzisiaj znowu mi teściowa wyła w słuchawkę, że umiera i lekarze jej nie biorą na poważnie. Spędza zycie w poczekalniach u lekarzy, prosząc o przyjęcie poza kolejką albo umawiając się na kolejne wizyty, które nie dają NIC. Ewentualnie jakiś lekarz machne długopisem i doda kolejne tabletki do codziennego zestawu...

Ja te jojczenia urywam, zamęcza innych opowieściami o swoim zdrowiu, ale wożenie teściowej po lekarzach kilka razy w tygodniu zaczyna być mocno irytujące. Moim zdaniem jest przebadana dogłębnie, czy możliwe, że lekarze coś omijają, czy to jednak choroba psychiczna, a jeśli tak, to jak jej i nam pomóc?
Edytor zaawansowany
  • 06.10.17, 21:39
    Zasugerować psychiatrę? Żeby się uspokoiła i wyciszyła, bo w takich nerwach to ciężko się leczyć. I niech zrobi zestaw leków które bierze/brała w ostatnim miesiącu.
  • 06.10.17, 21:51
    Jaki jest stosunek do tej sprawy Twojego meza, syna tesciowej ? Martwi sie, zlosci sie, scedowal na Ciebie wysluchiwanie i wozenie, inne ?

    Nie bedac lekarzem nie pomozesz fachowo. Sposobow na odciecie sie/oddalenie jest kilka, ale wszystkie wymagaja pewnej dozy bezwzglednosci (kwestia treningu)

    Zimna suka - mamo, cokolwiek ci jest, ja nie jestem lekarzem. Zreszta zaden lekarz ci nie pomoze, bo zadnemu nie mowisz prawdy, ile mianowicie lekow bierzesz i jakie. Chcesz sie truc, twoja sprawa, ja moge ci poszoferowac raz na tydzien/dwa/miesiac, nie czesciej. Bierz taksowke, skoro musisz jechac. A teraz przepraszam, jestem zajeta.

    Cierpietnica - przebijasz wszystkie jej opowiesci. Przykladowo - mamo, to co mi mowisz, to jeszcze nic. Ja spac nie moge, chodzic nie moge, chyba ze tylko na jednej nodze, zamiast serca mam dzwon, a nizej wzdecia, goraczkuje, i wezly powiekszone, moze to swinka... i tak dalej, opracuj sobie taki spicz i naucz sie na pamiec. albo czytaj z kartki, ale nie daj sobie przerwac !

    Dobra synowa - och, to straszne, mamo, i wygladasz coraz gorzej, koniecznie musisz polozyc sie na dluga obserwacje, kompleksowo, bez tego nic sie nie da zrobic. (powtarzaj to jak mantre plus ograniczenie podwozek. Zawieziesz na te obserwacje, prosze bardzo)
  • 06.10.17, 22:01
    www.dops.wroc.pl/publikacje/przywrocic_radosc_zycia.pdf

    www.choroby.senior.pl/78,0,Sposob-na-przewlekly-bol-dobry-sen,26390.html

    psychiatra.bydgoszcz.eu/publikacje-dla-pacjenta/depresja/geriatryczny-test-depresji/

    www.centrumdobrejterapii.pl/materialy/depresja-a-dolegliwosci-bolowe/
    www.centrumdobrejterapii.pl/materialy/depresja-a-choroby-somatyczne/
    www.centrumdobrejterapii.pl/materialy/czym-sa-zaburzenia-psychosomatyczne/
    ile ma lat? mieszka sama? Zaprowadź do geriatry z kompletem dotychczasowych badań i skonsultuj psychiatrycznie. Albo naślij męża by się matką zajął i leki ograniczył. Z "zaprzyjaźnioną aptekarką" się rozmów żeby absolutnie nie dawała antybiotyków!!bo jest problem z lekomanią teściowej. (matka znajomej zażywała hurtowe ilości leków na kaszel zawierających substancję narkotyczną, uzależniła się i prawie wykitowała z przedawkowania)
    Na spanie haloperidol a nie furaginę.
  • 06.10.17, 22:08
    www.opiekunowie.eu/2017/03/depresja-seniora_26.html
    gerontologia.org.pl/wp-content/uploads/2016/07/2015-4_Gerontologia_9.pdf
    online.synapsis.pl/Depresja-u-osob-starszych/
  • 06.10.17, 22:56
    www.promed.lazy.pl/index.php/poradnik-seniora-23/82-4-postepowanie-w-dominujacych-schorzeniach-wieku-podeszlego/99-xviii-depresja
    www.promed.lazy.pl/index.php/poradnik-seniora-23/82-4-postepowanie-w-dominujacych-schorzeniach-wieku-podeszlego?limitstart=0 reszta art na dole tej strony
  • 06.10.17, 23:07
    i dla równowagi bo to ty teściową znasz narcystycznirodzice.blogspot.com/
  • 06.10.17, 22:13
    ravny napisał:

    Zaprowadź do geriatry z kompletem dotychczasowych ba
    > dań i skonsultuj psychiatrycznie.

    Jest to pomysl. Pod warunkiem, ze tesciowa go zaakceptuje. Sila nie zaprowadzisz.

    > Albo naślij męża by się matką zajął i leki
    > ograniczył.

    O, wlasnie.

    > Z "zaprzyjaźnioną aptekarką" się rozmów żeby absolutnie nie dawała
    > antybiotyków!!

    Obawiam sie, ze nie pomoze rozmowienie sie. Farmaceutka przeciez powinna to wiedziec, a skoro robi, co robi, to na prosbe "zaledwie synowej" raczej nie przestanie. Stara przyjaciolka wazniejsza.
  • 07.10.17, 01:10
    Po pierwsze: www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,fibromialgia---przyczyny--objawy--leczenie,artykul,1673322.html Całkiem możliwe, że ten upadek sprzed 20 lat stał się przyczynkiem do choroby.
    Po drugie: wizyta u tej zaprzyjaźnionej farmaceutki i rozmowa z nią, jak nie pomoże to z kierownikiem przychodni, jak nie pomoże to składać skargę do Biura Praw Pacjenta. Jestem pewna, że zainteresują się regularnym wydawaniem pacjentowi leków na receptę bez recepty! Innymi słowy, zrób w tej aptece taki dym, żeby aptekarka nigdy więcej nie odważyła się leczyć koleżanki przypadkowymi lekami na własną rękę.
    Po trzecie: niech wożą teściową jej dzieci, dlaczego ty robisz za jej kierowcę te 2-3 razy w tygodniu? Ukróć to.
  • 07.10.17, 03:25
    Oczywiście niewykluczone jest, że to faktycznie jest hipohondria, ale tu już musiałby się wypowiedzieć psychiatra. Ty skup się na minimalizowaniu skutków choroby teściowej (prawdziwej czy urojonej) dla siebie.
  • 07.10.17, 11:05
    Czy teściowa jest samotna? Czy jak będzie zdrowa, to przyciągnie Waszą uwagę? Być moze teściowa choruje, bo tylko to powoduje, ze ma z kim i o czym porozmawiać, ze ktoś jej współczuje, ktoś się nia zajmuje. To jest wtedy sprawa dla psychologa czy psychiatry, samo nie minie.
    Branie leków, szczególnie antybiotyków bez wskazań lekarza też może być przyczyną dolegliwości teściowej.
  • 07.10.17, 15:11
    Teściowa ma zdrową tarczycę, nie ma problemów z glukozą i insuliną? Znam młode dziewczyny (zresztą miałam ten sam problem), którym chora tarczyca niszczyła samopoczucie, odbierała siły do życia, odporność. Niedobór wit.d, b12, magnezu, żelaza może skutecznie zatruć życie. A wtedy każdy ból brzucha może urosnąć do objawów raka. W dodatku człowiek czuje się wycieńczony, wie, że coś mu jest, bo wcześniej się tak nie czuł, a wszyscy go zbywają.
  • 07.10.17, 20:07
    Często przewlekły ból nieustalonego pochodzenia jest objawem depresji. Ja bym zapisała teściową do psychiatry

    --
    "Dzisiaj mogą mnie denerwować już tylko skrajni masochiści. Bo jak przyłożę, to nie chcę być jedyną osobą, której to sprawi przyjemność"
    by NN
  • 07.10.17, 20:34
    O, serio? To jeszcze musiałabyś ją: zaprowadzić i albo być świadkiem rozmowy z psychiatrą, albo porozmawiać z lekarzem po wizycie. Życzę powodzenia w doprowadzeniu do psychiatry kogoś nieubezwłasnowolnionego i komunikującego się, kto nie chce iść do lekarza.
  • 07.10.17, 22:48
    Przecież tu teściowa wręcz biega od lekarza do lekarza.
  • 09.10.17, 21:26
    ravny napisał:

    > Przecież tu teściowa wręcz biega od lekarza do lekarza.

    No biega. Tylko zadnym z nich nie jest geriatra ani psychiatra. I propozycja, by zasiegnac porady takiego specjalisty moze byc przyjeta, hm, co najmniej bardzo nieprzychylnie.
  • 10.10.17, 13:03
    Faktycznie, w takim razie lepiej tego nie robić i skupiać się na hipochondrii. Mnie interesują rozwiązania, ciebie powikłania.

    --
    "Dzisiaj mogą mnie denerwować już tylko skrajni masochiści. Bo jak przyłożę, to nie chcę być jedyną osobą, której to sprawi przyjemność"
    by NN
  • 08.10.17, 09:30
    Muszę cię zmartwić - NIE DA SIĘ pomóc komuś, kto z chorowania zrobił sobie sposób na życie. Jesli masz dosyć podwożenia teściowej, powiedz to mężowi - w prostych słowach - że od kolejnego miesiąca nie będziesz podwozić teściowej. Tylko wcześniej zastanów się, na ile masz być tą 'złą synową' co to schorowanej teściowej nie pomoże. Jeśli masz obawy że samo Twoje NIE nie wystarczy, to zapisz się na jakieś zajęcia, najlepiej ruchowe, które zawsze odkładałaś.
    Teściowej możesz co najwyżej mówić, żeby przestała żreć tyle leków to jej się od razu poprawi, plus to co pisali inni - zasugerować psychiatrę i geriatrę.
    Jak nie masz ochoty słuchac wycia w słuchawkę - nie odbieraj telefonu.
    pozdr,
    mi
  • 08.10.17, 09:33
    autokorekta: na ile masz odwage być tą 'złą synową' ;)
    pozdr,
    mi
  • 10.10.17, 10:08
    Podejrzewam,ze tesciowa mieszka sama. Jesli nie, to jaki jest udział teścia i pogląd na kwestię? Ile teściowa ma lat ? Prawdopodobnie nie jest w bardzo podeszłym wieku, bo ma duzo energii na te "lecznicze" działania . Trzeba mieć zdrowie,zeby chodzic do lekarza 2-3 razy w tygodniu .
    Zdarzenia z 1998 roku to zdarzenia odległe, mineło juz 20 lat. Gdzie jest informacja o charakterze obrażeń po upadku ? Biodro, wstrząs mózgu ? Co to było? Czy była jakaś rehabilitacja ? Z jakim skutkiem? Jesli nie, to dlaczego, czy dlatego ,ze nie było takiej potrzeby, czy po prostu w tamtych czasach nie było takiej mozliwosci?
    Wysłac do sanatorium . Lekarz musi dać zalecenia jakie schorzenia mają byc leczone. Jesli nie chce tesciowa jechac, nie namawiać, ale przypominac jej bez końca,ze tam by ja troche "postawili na nogi" i nie cierpiałaby tak bardzo.
    Jak przypuszczam tesciowa nie umożliwia Ci wglądu w jej dokumentację medyczną. Czy wiesz dokładnie jakie choroby sa leczone?
    Czy macie wykaz leków , ktore teściowa stale przyjmuje? To standard w domach, gdzie sa ludzie schorowani. Taki wykaz musicie dostać argumentując,że na wszelki wypadek musi byc taka informacja w domu.Czy tesciowa była hospitalizowana, z jakiego powodu? Czy miała operacje, jakie? Jak funkcjonuje w zyciu codziennym, w czym trzeba ja wyreczac, jakich czynnosci nie może wykonać ?
    Ww działania pozwoliłoby Wam ocenic sytuację i trochę rozeznać się na co własciwie teściowa choruje. Na razie jak przypuszczam jest stos wyników badań i bliżej nieokreślone schorzenia . Najwyrażniej teściowa oczekuje od Was wożenia do lekarzy i wysłuchiwania opowieści o stanie zdrowia.
    Byc moze tesciowa cierpi na hipochondrię, ale co w związku z tym? Do psychiatry moim zdaniem nie pojdzie, szczerze o lękach psychicznych, ktore zmuszaja ją do chodzenia do lekarzy nie opowie. Jest dorosła, nie musi , ale Ty tez nie musisz byc na każde jej zawołanie. Wysłuchac trzeba, ale to nie oznacza słuchania na okrągło.
    Co na to Twoj mąż ? Jesli tylko Tobie to opowiada , przekierują do swojego męża pod jakimkolwiek pretekstem , będzie to łatwiej unieśc we dwoje.
    Generalnie trzeba zmienic narrację. Zamiast wysłuchiwac i wymyślac porady ( zwykle chcemy pomóc , więc jakos doradzamy ) nalezałoby ukrócić temat choroby w rodzinnych rozmowach . Po pierwsze nie odbierac telefonu od tesciowej od razu. Jesli nie grozi jej udar, zawał i nie obawiamy sie jej nagłej smierci , to spokojnie mozna odwlec rozmowę o pare godzin, czy na nastepny dzień, może odparuje z emocji. Pewnie sie obrazi , ale trzeba wymyslic jakąs zgrabna wymówke i nie martwić sie czy brzmi wiarygodnie. Cos w stylu nie odebrałam bo byłam w wannie , u dentysty, w sklepie , rozładował mi sie telefon, nie słyszałam dzwonka itp. Moze wyłaczac czasowo telefon ,zeby tesciowa nie zawsze mogła do Ciebie zadzwonić , ale zeby sprawę przejął Twoj mąż?
    Po drugie jesli zaczyna wyć do słuchawki ,ze umiera - powiedzieć,ze zaraz dzwonisz po karetkę albo przyjedziesz i zabierzesz ja na pogotowie. Zasugerowac,ze wobec bezskuteczności działan lekarzy pojdziesz RAZEM z tesciowa do lekarza i wejdziesz do gabinetu, bo musisz jej pomóc. Moim zdaniem zrobi wszystko,zeby tak sie nie stało. Wspólne działanie i wchodzenie do gabinetu będzie tym, przed czym teściowa wg mojej opinii będzie sie bronić.Jesli nie chce takiego współudziału, to pytanie czy współudział w słuchaniu skarg na zdrowie tez jest konieczny.
    Jesli rozmowy toczą sie ciągle nt jej zdrowia, trzeba to skracać. Dać sie krótka chwile wygadać, a potem zamknąc temat w stylu " no tak rzeczywiscie taka jestes schorowana , ale co robić mamo, co robić? . I zmienic temat. Przerwac wychodząc na chwile do kuchni, toalety lub zacząc szukać słodyczy w szafce, cokolwiek , co przerywa potok opowiesci.
    Nie pozwalac na rozmowy o jej chorobach podczas wspólnych obiadów, urodzin i innych rodzinnych imprez. Kwitując to krótko- mamo , poźniej o tym porozmawiamy , tak "na spokojnie. I nie wracamy do tematu .
    Generalnie trzeba byc grzecznym, wykazywac zrozumienie i nie wspierac ani słowem ani uczynkiem tzn. nie wozić, zachęcac do brania taksówki , dzwonienia po pogotowie ( trudno , za fałszywe wezwania trzeba płacić) .
    Jesli narzeka na odpornośc- proponowac wspólne spacery , zmiane klimatu ( sanatorium) ,jesli boli wszystko- wizyte u rehabilitanta i cwiczenia, ktore zmniejsza dolegliwosci bólowe. Prawopodobnie ruch dobrze by jej zrobił, ale z pewoscią się na to nie zgodzi.
    Po działaniach tego rodzaju lub innych , ktore przyjda Wam do głowy bedzie przynajmniej wiadomo co sie dzieje z tesciową i wtedy łatwiej rozeznasz czy jestes manipulowana czy tez nie.
  • 12.10.17, 19:09
    Myślę, że ma zmasakrowane jelita, niestety na własne życzenie, tym sie kończy nadużywanie antybiotyków. Pewnie wyczyściła sie z prawidłowej flory bakteryjnej.

    Ktos wspomniał o tarczycy, może w jej wieku jest już mocno neidoczynna, trzeba zbadać TSH ft3 ft4 oraz niedobory jak ferrytynę D3 i B12 - faktycznie objawy bólowe mogą byc z nieleczonej niedoczynności, kłopoty z pęcherzem i snem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.