Dodaj do ulubionych

Forum dla dzieci narcystycznych rodziców

11.10.17, 12:56
Czy ktoś tu jeszcze poza mną ientyfikuje się z pojęciem rodziny narcystycznej? Choć Zuzi zbiera cięgi za regularne wklejanie artykułów i informacji na temat narcystycznych rodziców to dokładnie dzięki niej dowiedziałam się w końcu co jest nie tak z moją rodziną pochodzenia.

Mój dom rodzinny oraz role jakie mieliśmy przypisane z rodzeństwem są wręcz modelowym przykładem narcystycznej rodziny.
W ostatnim czasie, a dokładniej odkąd rozpoczęłam terapię zaczęłam dostrzegać bardzo wiele rzeczy, które działy się praktycznie od zawsze a których ja zupełnie nie widziałam.
Mam potrzebę przedyskutowania tego z innymi, podobnymi do siebie osobami.
Pomyślałam o założeniu prywatnego forum, ale zastanawiam się jaki byłby odzew. Obawiam się, że mógłby on nie być duży, biorąc pod uwagę, że ja o narcystycznej rodzinie dowiedziałam się niecały rok temu, nie mając kompletnie wcześniej świadomości, że mnie ten termin dotyczy.
Myślę, że spokojnie mogłyby do niego dołączyć również osoby z dysfunkcyjnych rodzin.
Co wy na to? :)
Edytor zaawansowany
  • boski_adonis 11.10.17, 14:56
    Cóż, pojawił sie w mediach temat narcystycznych rodziców to czemu nie miałoby byc forum ? Jest moda, jest dyskusja .Byli juz toksyczni rodzice, sadystyczni rodzice, patologiczni rodzice ....
    "Ja o narcystycznej rodzinie dowiedziałam się niecały rok temu, nie mając kompletnie wcześniej świadomości, że mnie ten termin dotyczy."
    Współczuję , zyje sobie człowiek bez dramatycznej świadomosci o cięzarze, ktory dzwiga, - az tu nagle grom z jasnego nieba - moi rodzice są narcystyczni . Dramat, bo rodzic jak wiadomo istota niebiańska i zadnych felerów mieć nie może.Może owych narcystycznych rodziców wychowali narcystyczni dziadkowie, wychowani przez narcystycznych pradziadków?
    W tej sytuacji rzeczywiście dobrze byłoby załozyc forum i ponarzekać na biologię, że dała rodzinie taki balast w genach .
  • zuzi.1 11.10.17, 19:41
    Żyje sobie człowiek i coś go uwiera i dręczą go pytania, tylko nie zna odpowiedzi.Dobrze tą odpowiedź poznać. Łatwiej się wówczas żyje. Myślę że nie chodzi o narzekanie a o głębsze zrozumienie tematu. Poza tym łatwiej rozmawia się z osobami mającymi doświadczenie w danym temacie. Choć sam temat jest mocno obszerny i skomplikowany i różni się w zależności od danego przypadku. Po poznaniu prawdy łatwiej i jaśniej się żyje, z łatwością odsiewa osoby z którymi nie warto kontynuować relacji. Koszmarem osób mocno narcystycznych jest brak świadomości problemu i brak możliwości zmiany. Zaburzenia są tak silne, że praktycznie niezmienialne. Lżejsze przypadki są w stanie się zmienić pod presją.
  • dzieci.narcystycznych.rodzicow 11.10.17, 22:58
    Możesz przybliżyć w jakich to mediach temat narcystycznych rodziców jest tak wałkowany? Ja pierwszy raz zetknęłam się z nim dzięki Zuzi i to tylko na forum gazety.

    Ad rem, to nie jest pierwszy raz kiedy czytając twoje posty mam wrażenie, że pozując na niby rozsądnego i wyważonego robisz swoimi wypowiedziami wiele szkody. Tak jak w którymś wątku poniżej gdzie głaszczesz po główce matkę "trudnej" nastolatki. Dla mnie od początku relacja tej kobiety wyglądała trochę dziwnie, dopiero potem ktoś wygrzebał stary wątek tej kobiety gdzie, opisuje jak umieściła córkę w szpitalu psychiatrycznym bez żadnego w sumie powodu, który potrzebowałby tak drastycznych środków.

    Piszesz tutaj, że "zyje sobie człowiek bez dramatycznej świadomosci o cięzarze", no niestety ale ten człowiek wiedział, że coś jest mocno "nie halo", ale że nie było w domu alkoholu czy ewidentnego wykorzystywania seksualnego to nie wiadomo w sumie jak można to byłoby nazwać. Pytanie dlaczego tak bardzo ci przeszkadza to, że ktoś coś zrozumiał, ponazywał pewne rzeczy i teraz może skuteczniej przeciwstawiać się osobom, przez które jest źle traktowany. Ciekawi mnie bardzo jaką jesteś osobą, jak traktujesz ludzi w rodzinie i innych ludzi w ogóle, że tak łatwo i chętnie umniejszasz i bagatelizujesz pojęcia toksycznych czy patologicznych rodziców...

    Toksyczni czy narcystyczni rodzice jak najbardziej mieli złe albo albo bardzo złe domy pochodzenia i nikt tutaj tego nie podważa. Mało tego, bardzo dobrze byłoby zdać sobie, że nasi rodzice traktują i traktowali nas tak jak byli traktowani przez własnych rodziców. Dzięki temu my możemy być bardziej czujni, żeby nie powielać tych zachowań wobec własnych dzieci. Nie rozumiem twojego wtrętu o biologii w tym kontekście, sugerujesz, że te zachowania jakoś się utrwalają, "no wiecie to biologia, nic nie poradzę" więc "go with the flow"...? :)
  • boski_adonis 14.10.17, 12:40
    1.Kazdy moze zalozyc sobie takie forum na jakie ma ochote .
    2 Kazdy moze byc fanem jakiegos forum i jego krytykiem
    3 Kazdy moze udzielic rad i sie wypowiedziec,jesli nie narusza regulaminu.
    4.Nie kazdemu muszą sie podobac rady udzielane na forum
    5 Nie ma zadnych realnych podstaw w wirtualnym świecie do sugerowania,ze czyjes rady wyrzadzily komus krzywdę
    Sugerowanie,ze moje rady wyrzadzily komus krzywdę jest pomowieniem.Proszę o zaniechanie tych pomowien wobec mojej osoby.
  • lena575 14.10.17, 22:24
    Twoje "rady" odnośnie tego, że temat to "moda" czynią krzywdę. Tak jakbym komuś mobbingowanemu, który "odważył się" zauważyć swój problem napisała, że to moda, Molestowanemu - moda, jakbym komuś w depresji napisała, że depresja to moda, temat "przemoc domowa" to moda, gwałconemu - że temat jest modny.
    Jak nie mam pojęcia o czymś to tego nie krytykuję.
    Nie chodzi o to czy się komuś to co piszesz podoba czy nie, wypowiadaj się o tym o czym masz pojęcie a nie pisz bo nie masz co robić.
  • pade 16.10.17, 11:00
    Może chodzi o to, że czasem Twoje odpowiedzi, o Boski, trącą ironią a nawet cynizmem?

    --
    Ja robię swoje i ty robisz swoje.
    Nie jestem na tym świecie po to, aby spełniać twoje oczekiwania.
    A ty nie jesteś po to, by spełniać moje.
    Ty jesteś ty, a ja jestem ja.
  • milamala 17.10.17, 22:50
    pade napisała:

    > Może chodzi o to, że czasem Twoje odpowiedzi, o Boski, trącą ironią a nawet cyn
    > izmem?
    >

    Tyle , ze trzeba miec wyczucie kiedy mozna z ironia a nawet cynizmem (jak Heniek), a ten watek to nie miejsce na ironii i cynizm.
  • milamala 17.10.17, 22:48
    boski_adonis napisał:

    > Współczuję , zyje sobie człowiek bez dramatycznej świadomosci o cięzarze, ktor
    > y dzwiga, - az tu nagle grom z jasnego nieba - moi rodzice są narcystyczni .

    Boski adonisie, starasz sie byc dowcipny, ale nie rozumiesz problemow.
    Czlowiek zyje sobie z wielkim ciezarem, ktorego nie umie nazwac, i czasem nazwanie rzeczy po imieniu to pierwszy stopien do uzdrowienia.

    ".M
    > oże owych narcystycznych rodziców wychowali narcystyczni dziadkowie, wychowani
    > przez narcystycznych pradziadków? "
    No i co w zw. z tym. Dlatego w/w ma nie zakladac forum? Bo ma usprawiedliwic swoich rodzicow? Tyle, ze kazdy czlowiek nawet poraniony jest dorosly i osobiscie odpowiedzialny za swoje dzialanie.
    Sama jestem DDD. I podjelam decyzje, ze moje dziecko wychowam inaczej. Nie jestem jakim bezwolnym cieleciem. Sama decyduje jak bede wychowywac swoje dziecko.
    I nasie rodzice, ich rodzice, i ich rodzice mieli ten sam wybor. I wybrali co wybrali.

    "> W tej sytuacji rzeczywiście dobrze byłoby załozyc forum i ponarzekać na biologi
    > ę, że dała rodzinie taki balast w genach"
    Nie w genach, narcyzm nie jest w genach.
  • zuzi.1 10.01.18, 22:18
    A najbardziej tej mody boja sie narcystyczni rodzice czy teściowie, czy przyszli teściowie. Aby nikt ich sekretu nie odkrył, bo runie w przepaść budowany latami fikcyjny wizerunek...
  • eriu 12.01.18, 15:17
    Taa specjalista adonis. Pamiętam Twój komentarz pod moim postem o tym, że wyrzuciłam rodziców z mojego życia. Ten komentarz, że się stosunki rodzinne naprawia itp i że nie mam się czym chwalić. To moi rodzice nie mają się czym chwalić (matka narcyz): jak się dusiłam w wyniku ataku astmy moja matka mimo, że wszystko słyszała wolała mnie olać w ramach kary, bo się z nią pokłóciłam, no ale przecież adonis wie lepiej.

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • enith 11.10.17, 15:14
    Ja chętnie wezmę udział w takim forum. Pisałam tu już o mojej zaborczej matce i też dopiero od niedawna zaczynam rozumieć, że mama ma sporo cech narcystycznego rodzica. Po prostu pewne kwestie, których nie umiałam zrozumieć i nazwać przez wiele lat, w końcu zaczęły układać się w jeden spójny obraz. Jestem więc za nowym forum i nie wątpię, że będzie na nie zapotrzebowanie.
  • mila1201 11.10.17, 16:48
    Temat ciekawy i bardzo potrzebny. Poza dwoma blogami w języku polskim niewiele znalazłam. Niespełna rok temu zaczęłam szukać informacji na temat dysfunkcyjnych rodziców ( po kolejnym wyskoku teściowej ). Chciałam zrozumieć motywy jej postępowania i co nią kieruje. Zaczęłam od "Toksycznych teściów", potem "Toksycznych rodziców" Susan Forward, ale to nie dawało mi odpowiedzi. Aż wpadła mi w ręce książka "Narcystyczna matka" i to było TO! W trakcie czytania często miałam ochotę rzucać czymś o ścianę, takie emocje wzbudzała we mnie. Po przeczytaniu tej książki nasunęło się mi pytanie, czy autorka zna moją teściową i o niej pisała. Wszystko do niej pasowało. Dostrzegłam też dysfunkcje w mojej rodzinie pochodzenia i to, dlaczego wybrałam takiego męża a nie innego. Oboje bardzo potrzebowaliśmy miłości i tego, kto kogo bardziej będzie "głaskał". Paradoksalnie wychowanie przez taką matkę (stawałam "okoniem" i nie mogła mnie złamać) i nieobecnego duchem ojca dało mi potężną broń do walki z szurniętą teściową. Gdybym wcześniej wiedziała o narcystycznym zaburzeniu osobowości nie próbowałabym ułożyć sobie w miarę poprawnych relacji z teściami, tylko wiałabym od nich na bezpieczną odległość. Zmarnowałam wieeele lat i energii. Ale lepiej późno niż wcale.
  • aguar 11.10.17, 18:08
    Ja bym była chętna na takie forum. Też niedawno odkryłam, że moja matka jest narcystyczna. To znaczy od zawsze było coś między nami nie tak, od zawsze ona uważała, że ja jestem niezbyt dobra, nie całkiem normalna...Więc ja myślałam/myślę tak o sobie i nie wiem czy się tego kiedykolwiek pozbędę...Że mam narcystyczną matkę zorientowałam się po przeczytaniu książki "Nigdy dość dobra". Może i jest moda na "narcystycznych rodziców", ale to jest tylko nazwanie czegoś, co było zawsze. I dzięki temu można walczyć z negatywnymi konsekwencjami bycia dzieckiem takich rodziców.
  • zuzi.1 11.10.17, 19:24
    Cieszę się, że się dowiedziałaś 😊 to zapewne duża ulga. Mnie uświadomiła Sorvina za co jestem jej dozgonnie wdzięczna i niosę tą wiedzę dalej i nie zamierzam odpuszczać. Temat dotyczy bardzo wielu ludzi, duża część z nich nie ma pojecia z czym ma do czynienia. Niektórzy nigdy się nie dowiedzą. Chętnie wezmę udział w prywatnym forum. Czy twoja rodzina to lekkie, średnie czy ciężkie przypadki narcystyczne?Jak to oceniasz na takiej uproszczonej skali?
  • zuzi.1 11.10.17, 19:28
    I jak oceniasz siebie? Czy odziedziczyłaś dużo czy mało cech narcystycznych po rodzicach? A jak rodzeństwo?
  • heniek.8 11.10.17, 19:41
    a będzie dział dla rodziców narcystycznych dzieci?
  • zuzi.1 11.10.17, 19:52
    Dla łagodnych przypadków może być 😊 Od dawna mam silne wrażenie że wielu ludziom narcystycznym mocno zależy na tym aby temat był dalej tematem ukrytym. Łatwiej im wówczas się żyje, niż w otoczeniu osób świadomych problemu. Nieświadomymi można dalej świetnie manipulować, świadomymi się niestety nie da i o to właśnie toczy się gra, aby temat nie stał się zbyt popularny... Rozumiem starania i potrzeby ale mam odmienne zdanie na ten temat i uważam że temat zaburzeń narcystycznych MUSI ujrzeć światło dzienne na szeroką skalę bo to pomoże wielu ofiarom ciężkich przypadków narcystycznych. Nawet dla jednej osoby która się oswobodzi z pajęczyny manipulacji a czasem wręcz ucieknie z rąk egoistycznego narcyza, uważam że warto propagować ten temat !
  • zuzi.1 11.10.17, 19:58
    I jeszcze ciężkie przypadki narcystyczne to po prostu ukryci wariaci, którzy powinni przebywać w ośrodkach zamkniętych, a oni sobie żyją i udają dla szerszej publiczności normalnych, bliskich "racząc" swoją chorobą psychiczną. To jest cholernie skomplikowane zaburzenie, które całymi latami może się ukrywać i udawać normalność.
  • heniek.8 12.10.17, 06:37
    zuzi.1 napisała:

    > Od dawna mam silne wrażenie że wielu ludzi
    > om narcystycznym mocno zależy na tym aby temat był dalej tematem ukrytym. Łatwi
    > ej im wówczas się żyje, niż w otoczeniu osób świadomych problemu.

    jest też druga strona medalu - wielu "dzieciom" łatwiej się żyje jak znajdą coś na swoich rodziców, narcyzm, czy coś innego

    mogą się wtedy zatrzymać w rozwoju i masturbować tematem swoich rodziców do starości, sami nie dając pozytywnego przykładu swoją postawą.
  • zuzi.1 12.10.17, 09:02
    Bardzo uproszczony wniosek jak na mężczyznę. Poza tym skąd wiesz ze ktos sie zatrzymal w rozwoju i nie daje pozytywnego przykladu swoja postawa? Nie masz takich danych o nikim, wiec skąd to założenie, jesteś medium ze wszystko czytasz z wizji ? Zazwyczaj to wygląda tak, ze człowiek po dowiedzeniu sie przezywa pewien rodzaj złości, potem zaloby, potem pogodzenia sie z tematem, uczy sie jak sobie radzić i postępować, aby nie byc manipulowanym, bacznie obserwuje siebie czy nieświadomie sam nie odtwarza jakichś narcystycznych postaw, a potem żyjąc świadomie rozwija sie i czuwa nad tym aby zyc dobrze i innych w tym przede wszystkim własne dzieci traktować uczciwie i z miłością i zeby byc przyzwoitym człowiekiem. Temat jest skomplikowany wiec kazdy kogo to dotknelo probuje go zrozumieć najlepiej jak sie da. Nie znam takich osób które tylko masturbuja sie tematem i na tym poprzestają.
  • heniek.8 12.10.17, 17:36
    zuzi.1 napisała:

    >Zazwyczaj to wygląda tak, ze człowiek po dowiedzeniu sie przezywa pewie
    > n rodzaj złości, potem zaloby, potem pogodzenia sie z tematem, uczy sie jak sob
    > ie radzić i postępować, aby nie byc manipulowanym, bacznie obserwuje siebie czy
    > nieświadomie sam nie odtwarza jakichś narcystycznych postaw,

    no właśnie, pozytywnym przykładem przejścia przez te fazy jest np. Ola, która kiedyś pisała na forum

    a ty ciągle przeżywasz "pewien rodzaj złości" i doznajesz ulgi kiedy możesz komuś zauważyć lub wymyślić narcystycznych rodziców.

    kto długo walczy z potworami, musi uważać żeby nie stać się jednym z nich.
  • zuzi.1 12.10.17, 18:41
    Wydaje ci się. Nikomu nie wymyślam. Jeśli zauważam to tylko w dobrej wierze i żeby pomóc. Niewiedza w tym temacie to duży ciężar, wiedza to zrzucenie tego emocjonalnego ciężaru. Ja nie walczę z potworami, tylko z niewiedzą :-)
  • zuzi.1 12.10.17, 18:59
    Ola jest rzeczywiście b. pozytywnym przykładem :) oby wszyscy tak sobie radzili jak Ola.
  • milamala 17.10.17, 23:00
    zuzi.1 napisała:

    > Wydaje ci się. Nikomu nie wymyślam. Jeśli zauważam to tylko w dobrej wierze i ż
    > eby pomóc. Niewiedza w tym temacie to duży ciężar, wiedza to zrzucenie tego emo
    > cjonalnego ciężaru. Ja nie walczę z potworami, tylko z niewiedzą :-)

    Zgadzam sie.
  • milamala 17.10.17, 22:58
    Heniek zupelnie nie rozumiesz problemu, na szczescie dla ciebie, i ciesz sie tym, bo nikt sobie bycia dzieckiem narcystycznego rodzica nie wybral. To wielki balast spod ktorego czlowiek cale zycie probuje sie uwolnic. Moze i nie robi w tym czasie nic pozytywnego, bo jest stan zdrowia byc moze mu na to nie pozwala (nie badz taki szybki w ocenie innych, skoro nikomu w psychike wejsc nie mozesz), moze ten czlowiek probuje sie pozbyc balastu w sposob nie dosc efektywny (jak to nazwales masturbuje sie) bo wlasne chce wreszcie zrobic cos pozytywnego.

    Pomyliles wszytko, skutki z przyczynami.
  • aguar 12.10.17, 10:48
    "a będzie dział dla rodziców narcystycznych dzieci?"
    Rodzice narcystycznych dzieci są albo bardziej narcystyczni od swoich dzieci albo są małżonkami czy partnerami (aktualnymi lub byłymi) osób bardziej narcystycznych od swoich dzieci, którzy nie potrafili w przeszłości ochronić tych dzieci przed wpływem narcystycznego rodzica.
  • zuzi.1 12.10.17, 11:21
    Dokladnie tak. Najwięcej znam takich przypadków gdy matka jest bardzo narcystyczna a ojciec robi za jej uniżonego sluge :) I te przypadki dzielą sie na take gdzie matka zarządza rodzina poprzez swój silny charakter a mąż kroczy u jej nogi i robi co kaze i takie gdy matka zarządza i manipuluje poprzez swoje słabości, a ojciec biega kolo niej i odwala za nią robotę bo ona taka slaba i chora:) To są ciekawe przypadki. W ogóle narcystyczne panie sa rzadne władzy i albo ta wladze maja bezpośrednio albo pośrednio, poprzez manipulacje najbliższymi. Czesc z takich pan uwielbia byc utrzymywanymi przez meza jelenia, nie chca pracować i jest to ich celowy sposob na wygodne życie. Wyjść za maz za kogoś mocno stojącego na ziemi i po trosze na nim żerować. Takie wygodne huby :)
  • milamala 17.10.17, 22:52
    heniek.8 napisał:

    > a będzie dział dla rodziców narcystycznych dzieci?

    Zaloz, nie jeden rodzic ma przekichane z niektorymi dziecmi, i nie zawsze to co robia dzieci to wina rodzicow.
  • dzieci.narcystycznych.rodzicow 11.10.17, 23:22
    forum.gazeta.pl/forum/f,256178,Dzieci_narcystycznych_rodzicow.html

    Zapraszam :)

    Jest to forum ukryte i zamknięte. Jeśli będziecie mieli problemy z dostępem, proszę o wiadomość na pocztę albo w tym wątku.
  • kocia_noga 16.01.18, 16:59
    Mam problem z dostępem.

    --
    Myśli moja najlepsza!
  • igaga 30.01.18, 11:04
    Jestem bardzo zainteresowana tym forum. Próbowałam wejść na nie, wysyłając zapytanie rejestracyjne, ale jakoś nic z tego nie wyszło. Co mogę zrobić, żeby w Forum uczestniczyć?
  • ola_dom 30.01.18, 13:54
    igaga napisała:

    > Co mogę zrobić, żeby w Forum uczestniczyć?

    Chyba uzbroić się w cierpliwość :)
    Dość długo czeka się na akceptację (przynajmniej ja czekałam długo).

    --
    Fanatyzm jest jedyną siłą woli, którą mogą osiągnąć także słabi i niepewni.
    (Friedrich Nietzsche)
  • pani.owiec 30.01.18, 17:11
    Igaga, wyślij jeszcze raz, założycielka czasem rzadko zagląda na forum.
  • eriu 23.04.18, 19:59
    Niestety nie mam dostępu :(

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • plater-2 12.10.17, 09:21
    Bylabym zainteresowana forum dla rodzicow narcystycznych dzieci.
  • dzieci.narcystycznych.rodzicow 12.10.17, 09:31
    To je załóż.
  • aguar 12.10.17, 11:21
    Jeśli masz narcystyczne dziecko, to znaczy, że nawaliłaś. Jeśli sama nie jesteś narcystyczna, to pewnie związałaś się z narcystycznym partnerem albo dałaś dziecko na wychowanie narcystycznej babci, czyli pozwoliłaś je krzywdzić. Oczywiście dobrze, że chcesz to naprawić i życzę Ci, abyś znalazła forum, które Ci w tym pomoże.
  • zuzi.1 12.10.17, 11:32
    Nie byłabym taka pewna czy intencja jest chęć naprawienia relacji z dzieckiem. Aby taka chęć pojawila sie konieczne jest uznanie, ze sie cos zawalilo w zyciu i w relacji z dzieckiem. A w tym zeby to dostrzec bardzo przeszkadzają zaburzenia narcystyczne właśnie. Dostrzec mogą to głównie te osoby, których poziom cech narcystycznych jest niezbyt wysoki. Pozostale nie przyjmują krytyki na swój temat ani od siebie ani od innych.
  • plater-2 12.10.17, 19:52
    Wlasnie zabiegam o to, by moje narcystyczne dzieci, nie staly sie narcystycznymi rodzicami...
  • aguar 12.10.17, 21:37
    No o to niestety łatwiej jak dzieci są małe, bo "wystarczy" samemu uważać, aby nie zachowywać się w sposób narcystyczny i nie pozwolić, aby współmałżonek w ten sposób traktował dzieci. Teraz to dzieci same musiałyby zauważyć problem i chcieć się zmienić. Ale taka deklaracja ze strony rodziców w stylu: źle was traktowaliśmy, odreagowywaliśmy na was swoje problemy itd., przepraszamy, postarajcie się nas nie naśladować i nie robić tego swoim dzieciom - może byłaby w stanie wywołać refleksję...
  • sylwus34 13.10.17, 15:59
    Jestem chętna.
  • milamala 17.10.17, 22:43
    Zaloz, i napisz o tym, ja bede w nim chetnie uczestniczyc.
  • diamentowa.droga 18.10.17, 17:15
    Nie mam dostępu do forum pomimo zgłoszenia a nie umiem się skontaktować za pomocą poczty z forum :)
  • oriana91 15.01.18, 15:07
    Witajcie,
    Jestem tu nowa, założyłam konto ze względu na ten temat :)
    Chętnie dołączę do forum i opowiem Wam trochę o mojej rodzinie, która chyba jest ciekawa. Wydaje mi się, że większość z mojego licznego rodzeństwa odziedziczyła spaczony charakter mojej mamy.
  • heniek.8 15.01.18, 15:49
    Uff, całe szczęście że Ciebie to ominęło 😀
    Będziesz mogła na spokojnie omawiać wady swojej matki i sióstr wspólnie z grupka takich samych wolnych od wad bystrzaków
  • oriana91 15.01.18, 16:06
    średnio Ci idzie ten bait ;)
    Nie jestem wolna od wad. I nie mam sióstr. A diagnozę - swoich schorzeń, jak i członków mojej rodziny, mam na papierku, więc możesz przestać się produkować.
    Jedna osoba niestety nie wiedziała, z czym ma do czynienia i jakiś czas temu popełniła samobójstwo pod ich naciskiem. Druga przechodzi terapię - podobnie jak ja.
    Prawdopodobnie jedyne, co mnie od nich różni to świadomość, że właśnie mam wady i praca nad nimi.

    Ludzie, dlaczego karmię trolla...
  • heniek.8 15.01.18, 18:12
    jeżeli robisz postępy, jesteś na terapii, to życzę wszystkiego dobrego,

    natomiast moja reakcja wzięła się z tego że tu siedzą ludzie po 5, 10 lat i czym się zajmują?
    pracą nad sobą? źle! - odkrywaniem narcyzów w rodzinach u innych

    całymi latami nie widzą belki we własnym oku , wolą nakręcać się pisaniem o tym co im się wydaje u innych,
    i na podstawie relacji jednej strony są w stanie postawić kompletną diagnozę :) cyrk
  • ola_dom 16.01.18, 09:19
    heniek.8 napisał:

    > natomiast moja reakcja wzięła się z tego że tu siedzą ludzie po 5, 10 lat i czym się zajmują?

    A wiesz Heńku, że poleciałeś tym samym schematem, tak samo jak "ci ludzie", o których piszesz?
    Że "o, przyszła kolejna, co to NA PEWNO TAK SAMO będzie się użalać" :)

    --
    Fanatyzm jest jedyną siłą woli, którą mogą osiągnąć także słabi i niepewni.
    (Friedrich Nietzsche)
  • heniek.8 16.01.18, 17:07
    no może schematycznie, przepraszam Olu :* już nie będę (dzisiaj) :)
  • eliksir_czarodziejski 16.01.18, 13:21
    A ty będziesz "tych" ludzi tak przez następne 5, 10 lat pracowicie krytykował, z samej życzliwości oczywiście :)

    A tak na serio to dlaczego ten temat tak bardzo ciebie boli? Dlaczego tak się udzielasz w wątkach o toksycznych rodzinach?
  • heniek.8 16.01.18, 17:06
    > A ty będziesz "tych" ludzi tak przez następne 5, 10 lat pracowicie krytykował,

    no nie, od czasu do czasu odezwę się głosem rozsądku, łatwo komuś nowemu dać się uwieść prostym wyjaśnieniom i spocząć na laurach

    > A tak na serio to dlaczego ten temat tak bardzo ciebie boli? Dlaczego tak się u
    > dzielasz w wątkach o toksycznych rodzinach?

    nie boli mnie, gdyby mnie coś bolało to bym się zapisał na tamto forum
    ot tak sobie dyskutujemy, jeżeli jedni mają obsesję na punkcie rodziców innych, to dla równowagi wchodzę tu ja cały na biało i mówię: "hola hola - dostrzegłeś problem z rodzicami, przepracuj to, potęp ich, odetnij się jeżeli trzeba - ale rozwijaj się w sensie pozytywnym a nie wałkując jeden negatywny motyw do końća życia"
  • iziula1 30.01.18, 17:30
    Heniu,cały na biało ale na koniu czy z kokosami ;-)

    --
    I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!
    A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie? B.L.
  • osia83 27.03.18, 18:40
    Jak można dołączyć?
  • ola_dom 28.03.18, 09:48
    osia83 napisał(a):

    > Jak można dołączyć?

    Musisz kliknąć na przycisk "dołącz do forum" (albo podobnie nazwany) i co jakiś czas sprawdzać, czy już masz dostęp.

    --
    Fanatyzm jest jedyną siłą woli, którą mogą osiągnąć także słabi i niepewni.
    (Friedrich Nietzsche)
  • osia83 28.03.18, 16:10
    Kliknęłam kilka dni temu. Czyli czekam spokojnie. dziękuję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.