Dodaj do ulubionych

Problem w rodzinie.

13.01.18, 08:37
Kochani. Bardzo proszę poradźcie coś, bo jestem bezsilna. Mamy w rodzinie 93 letnią babcię, to mama mojej mamy. Moja mama ma jeszcze dwójkę rodzeństwa - brata i siostrę. Jakieś 5 lat temu brat mamy wziął babcię do siebie ( wuj jest kawalerem) z racji wieku babci. Niestety od samego początku w opiekę nad babcią było zaangażowanych - moja mama, wuj i ja z mężem do pomocy raz w tygodniu. Moja mama jeździła do wuja na tydzień lub dwa w miesiącu, aby opiekować się babcią. Resztę miesiąca opiekował się wuj. Niestety ich najmłodsza siostra ograniczała się do "pomocy" i odwiedzin raz w miesiącu na 3-4 godziny. Wiem, że zarówno moja mama jak i wuj próbowali z siostrą rozmawiać, aby opiekę nad babcią podzielić na 3 osoby. Niestety nic nie wskórali, ciotka tłumaczyła się brakiem czasu, niemożliwością dojazdu (ok 40 km) i tym że jej mąż jej zabrania. Na wszystkie próby rozmowy i zwracania jej uwagi reagowała złością, w związku z tym dochodziło nad tym tle do konfliktów między nimi. Niestety tak się nieszczęśliwie złożyło, że moja mama na tydzień przed Świętami zmarła :(. Po prostu wyszła do sklepu i sie przewróciła na ulicy :(. Podejrzewam, że przyczyną bylo jej przemęczenie związane z opieka nad babcią i zły stan psychiczny. Wszyscy to bardzo przezylismy, zarówno ja jak i wuj. Wuj został z babcią sam. zarówno ciotka jak i jej 6 dzieci nadal nie interesują się babcią. Ani w wigilię ani w święta ani córka ani wnuki nawet nie zadzwonili do babci z życzeniami. W Nowy Rok ciotka odwiedziła babcię na 2 godziny razem z córką, mówiąc żeby wuj dbał o siebie bo kto się babcią zajmie, bo ona nie może bo jest chora i ma swoje sprawy. Od razu po pogrzebie mojej mamy poszła do lekarza .....że niby jest bardzo chora. Ja nie chcę nikogo oceniać ale.....krew mnie zalewa. Jak można nie interesować się własną matką i babcią? Ciotka ma 6 dzieci, każde z nich ustawione życiowo, wszyscy mają samochody.....to takie same wnuki jak ja. Ostatnio wuj powiedział mi że rozważa , aby podjąć kroki prawne. Ale czy to coś da ? staram się go pocieszać...ale sama jestem załamana...pomagam mu jak tylko mogę :( On często dzwoni do mnie i płacze....Został praktycznie sam i wiem że nie radzi sobie. Czy ktoś może mi powiedzieć czy istnieje możliwość prawnego "zmuszenia" ciotki i jej dzieci do pomocy w opiece nad babcią? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.....

Edytor zaawansowany
  • aqua48 13.01.18, 09:55
    Tak, istnieje prawna możliwość zmuszenia córki do łożenia na opiekę nad matką. Fizycznie nikt jej nie zmusi by jeździła i opiekowała się osobiście. W tej sytuacji (wuj płacze, że nie daje rady) powinniście wynająć dochodzącą choć na parę godzin dziennie opiekunkę a koszt rozłożyć pomiędzy wuja i jego siostrę oraz Ciebie. Lub zastanowić się nad domem opieki/hospicjum dla babci. To niepopularne rozwiązanie, ale dużo lepsze i dla rodziny i dla osoby potrzebującej. Współczuję bardzo śmierci mamy, ale powodem jej śmierci musiało być chyba uderzenie w głowę, a nie zły stan psychiczny?
  • verdana 13.01.18, 12:31
    Napiszę brutalnie - wygląda na to, ze Twoja mama przypłaciła opiekę nad babcią życiem, a siostra żyje i moze nadal opiekować sie swoimi wnukami, a sądzę, ze ma kim sie opiekować. Kobieta, która miała sześcioro dzieci i ma wnuki naprawdę moze nie mieć już sił na osobiste opiekowanie sie matką. Zmusić do opieki nikogo nie można - można natomiast rzeczywiście zmusić prawnie do płacenia. Być może ciotka uważa, ze lepszym rozwiązaniem byłby dom opieki. Może naprawdę nie ma czasu. Może miała jakieś konflikty z matką i nie czuje się zobowiązana do opieki. Więc jedyne, co można zrobić to wystąpić o to, aby częściowo łożyła na utrzymanie matki.
  • alsk9 13.01.18, 14:53
    Biorąc pod uwagę jakie w tej rodzinie relacje były od dawna to wydaje mi się, że obciązanie odpowiedzialnością za śmierć matki babcię/ciotkę to duże nadużycie a czepianie się ciotki że własnoręcznie się babcią nie zajmuje to kontynuacja patologii rodzinnej:
    forum.gazeta.pl/forum/w,898,87969124,87969124,depresja_mamy_.html#p88040858
    forum.gazeta.pl/forum/w,898,163106954,163106954,Taka_sytuacja_.html#p163110098
    forum.gazeta.pl/forum/w,898,95721601,95721601,Zyciowe_dylematy.html#p95722232
    i cała długa lista wątków gdzie autorka ciągle ma ciężkie kłótliwe wielopokoleniowe relacje rodzinne .

    Wygląda na to, że ciotka może być najzdrowsza, że się odcięła i nie chce kontynuować toksycznych kwasów.
  • enith 13.01.18, 15:04
    "Wygląda na to, że ciotka może być najzdrowsza, że się odcięła i nie chce kontynuować toksycznych kwasów. "

    Ciocia może się odcinać. To nie zmienia faktu, że ma wobec swojej matki obowiązek zapewnienia jej opieki na równi z pozostałym rodzeństwem. Toksyczne stosunki w rodzinie z tych zobowiązań nie zwalniają, może to zrobić wyłącznie sąd. Dlatego jak najbardziej wuj ma prawo pozwać siostrę o alimenty na matkę, jeśli sam nie daje rady opiekować się nią, a jej własne środki nie wystarczają na zapewnienie pomocy dochodzącej. Ewentualnie mamę oddać do odpowiedniego zakładu i solidarnie dokładać się do jej utrzymania tam. I to może być najrozsądniejsze wyjście, wziąwszy pod uwagę, że dzieci tej pani, która ma 93 lata, też pewnie są już dobrze po 60-tce.
  • alsk9 13.01.18, 15:23
    Może pozwać o alimenty dla matki o ile nie wystarcza środków z jej emerytury i oszczędności.
    A jak na razie to autorka ani słowa nie powiedziało, że brakuje kasy, za to dużo napisała że ciotka nie chce się zajmowac własnoręcznie.
    Kto przejął mieszkanie/dom po babci?
    Kto dysponuje jej emeryturą?
    Kto blokuje możliwość oddania babci do domu opieki?
    Kto jest władny wpuścić lub nie wpuścić do babci zewnętrzną opiekunkę?

    Zbyt dużo znam sytuacji, gdzie ci, u których staruszka jest skutecznie utrudniali jakąkolwiek zmianę tego by staruszkom komfort życia polepszyć, a odpowiedzialnością za to obarczali osoby z zewnątrz, powód zawsze się znalazł. A na ogół chodziło o kasę. Babcia zapewne nie jest goła i wesoła tylko jakiś majątek posiada i ktoś nim zarządza, zapewne nie ciotka mieszkająca daleko.
    Nie da się zmusić nikogo do własnoręcznej opieki. A tu autorka ma foch, że ciotka się nie chce własnoręcznie zająć przyjeżdżając specjalnie do cudzego domu..

    Jak najbardziej niech złożą sprawę do sądu. Może sąd im uświadomi, że rodzina to nie niewolnicy do obsługi, a skłóceni niewydolni opiekunowie z rodziny to znęcanie się nad babcią a nie opieka i spokój to babcia będzie mieć w domu opieki a nie przy takiej rodzinie.

  • gina22 13.01.18, 17:51
    Ask9 bardzo Ci dziękuję za analizę moich wątków na tym forum, ale nie prosiłam o to. Potrzebuję rady w tej konkretnej sytuacji. Dlatego że nie mogę zrozumieć jak można nie interesować się swoją matką i babcią.
  • verdana 13.01.18, 18:06
    Ależ oczywiście, ze można. Z wielu powodów. Na przykład takich, ze matka i babcia mają swoje za uszami. Albo ma sie wiele innych obowiązków i trzeba wybierać - pomóc matce, albo pomóc dziecku w opiece nad wnukami. Wybieramy matkę i ktoś napisze, jak można nie interesować sie swoimi dziećmi i wnukami.
  • fusun1804 13.01.18, 18:09
    „Dlatego że nie mogę zrozumieć jak można nie interesować się swoją matką i babcią.”

    Zastanow sie dlaczego tak bardzo interesujesz sie babcia i wujem? Czy czasami nie wynajmujesz sobie zastępczych tematów? Swoje problemy rizwiazalas? Założę sie ze nie. Dalej meldujesz sie co weekend u teściowej i robisz za wycieraczkę ? I krew Cie zalewa ze kuzyni żyją własnym życiem ( i ze maja samochody!!) zamiast zajmowac się babcia.
    A powiedz jeszxze - ta babcia zajmowała sie wnukami?
  • gina22 14.01.18, 06:23
    Tak babcia zajmowała się swoimi wnukami WSZYSTKIMI po równo. Zarówno moja mama jak i jej siostra pracowały a nami zajmowała się babcia. Czasami miała na głowie całą naszą gromadkę, ale pomocy nigdy nie odmówiła.
  • aqua48 13.01.18, 22:24
    gina22 napisała:

    > Potrzebuję rady w tej konkretnej sytuacji. Dlatego że nie mogę zrozumieć
    > jak można nie interesować się swoją matką i babcią.

    Nie staraj się tego zrozumieć, tylko zastanów się jakie podejmiecie z wujkiem decyzje odnośnie opieki nad babcią, przedstawcie ciotce koszty i poinformujcie, że oczekujecie dobrowolnego jej w tych kosztach udziału, a jeśli nie, to będziecie zmuszeni oddać sprawę do sądu. Tyle.
  • gina22 14.01.18, 06:18
    Powiem szczerze że sprawa w sądzie jest dla mnie ostatecznością. Chciałabym tego uniknąć. Dlatego póki co szukam innych rozwiązań. Ciągle mam nadzieję, że uda nam się porozumieć rozmawiając na spokojnie i nie atakując się.
  • heniek.8 13.01.18, 18:15
    kurczę jak to robisz?
    masz na każdego gotową teczkę, czy na bieżąco robisz research po tym jak ukaże się post na forum?

    trochę to takie "creepy", w mojej ocenie przynajmniej
  • alsk9 13.01.18, 14:27
    Nie uprawiajcie patologii. Babci lepiej będzie w dobrym domu opieki z obsługą pielęgniarską niż przy niewydolnym opiekuńczo synu. Jak nie dom opieki to zatrudnienie dochodzącej opiekunki, to co można w ramach nfz dowiesz się w swojej przychodni i w gminie. A oprócz tego zatrudnić kogoś z okolicy do zajęcia się babcią na kilka godzin, całkiem sporo osób dorabia w ten sposób. Babcia zapewne ma jakąs emeryturę, ma swój majątek który można spieniężyć, zapewne ktoś z was dziedziczy po niej mieszkanie czy dom. Więc macie z czego sfinansować jej przyzwoitą opiekę lub poszukać przyzwoitego domu opieki gdzie ktoś się nią fachowo zajmie a nie będzie tam u was niechcianym ciężarem i powodem do kłótni i pretensji. Jak nie macie medycznego wykształcenia (a szczególnie wujek)by robić to sprawnie to wcale się nią dobrze nie zajmiecie, więc realnie wasze "poświęcanie się" nikomu dobrze nie zrobi z babcią na czele.
  • fusun1804 13.01.18, 17:27
    „Czy ktoś może mi powiedzieć czy istnieje możliwość prawnego "zmuszenia" ciotki i jej dzieci do pomocy w opiece nad babcią?”

    Jej dzieci? Ze co prosze? Obawiam sie ze Cie rozczaruje ale wnuki nie majaZADNYCH zobowiązań wobec babki natomiast maja wobec własnych dzieci.
    Ciotki nie mozna zmusić do odwiedzania babci i własnoręcznego „ zajmowania sie”. Można ją pozwać o alimenty i sąd te alimenty zasądzi - o ile babcia faktycznie zyje w niedostatku. Natomiast do tego zeby to ona własnoręcznie babcie karmiła, przewijała, sprzątała, gotowała - NIE.
  • yoma 13.01.18, 20:06
    Nie wierzę w ten post. Ktoś, kto miesiąc temu stracił matkę, tak potwornie przejmuje się ciotką i jej sześciorgiem dzieci?

    --
    Tęp pisiaki: hoduj dziki!
    Chcesz mieć las - posadź Szyszkę.
  • gina22 14.01.18, 06:13
    Dziękuję wszystkim za rady i dziękuję wszystkim za atakowanie mnie. Ja poprosiłam Was o pomoc w tej konkretnej sytuacji, ale co niektórzy roztrząsają moje poprzednie wątki, niestety nie jest to wcale potrzebne. Jak sobie moim kosztem poprawiliście nastrój , to się bardzo cieszę. Podzieliłam się z Wami tym co jest w tej chwili dla mnie najważniejsze. Nie mam się Wam zamiaru tłumaczyć z moich wcześniejszych wpisów na forum, bo dużo się od tego czasu zmieniło na lepsze.Nie jestem też dla nikogo wycieraczką ani nikomu nie zazdroszczę samochodu :). Jeszcze raz bardzo dziękuję - już mniej więcej wiem co zrobić w tej sytuacji. Pozdrawiam wszystkich życzliwych i nieżyczliwych.
  • blue_meerkat 14.01.18, 09:41
    "Moja mama jeździła do wuja na tydzień lub dwa w miesiącu, aby opiekować się babcią. "

    Przykro mi z powodu mamy, ale ta sytuacja byla nie do utrzymania na dluzsza mete 🙁 jesli juz wtedy wuj sobie nie radzil, teraz jedynym wyjsciem jest albo opiekunka dochodzaca do babci na stale albo dom opieki. Zamiast tracic czas na zastanawianie sie jak zmusic ciotke do pomocy bratu i babci, zacznij rozgladac sie za ktoras z tych dwoch opcji. Nie moge tylko zrozumiec dlaczego wuj przygarnal babcie skoro od poczatku nie radzil dobie z opieka do tego stopnia ze potrzebowal kogos na miejscu przez prawie polowe czasu...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.