19.07.18, 17:03
zapraszam na seans reklamowy, a potem pytanie jak to oceniacie?

dla mnie to ten gość zachował się niedyskretnie że bym mu chętnie wygarnął blachę w czoło i zapytał "co cię to k.. obchodzi? żona mówi że nie to siedź cicho i się nie odzywaj dzbanie"

Edytor zaawansowany
  • tt-tka 19.07.18, 18:13
    Dla mnie w ogole mowienie o cudzych chorobach i lekach nie na miejscu. Zainteresowany/a sam/a powie, jesli zechce i komu zechce.
    Pani powinna sie zrewanzowac opowiadajac kolegom meza o tym, ze bierze on lek na zaparcia, a niezaleznie nosi w sekrecie pas wyszczuplajacy :)
  • heniek.8 19.07.18, 22:17
    tt-tka napisała:

    > Pani powinna sie zrewanzowac opowiadajac kolegom meza

    no ale tak serio to na takich forach jak te za wiele jest rad typu "weź odwet" "zrób to samo tylko jeszcze mocniej" itp.

    moim zdaniem po takim wybryku powinna pogadać z nim poważnie, przedstawić to jak się czuła, niech sobie wyobrazi w drugą stronę - no właśnie tutaj przykład z kolegami i jakąś maścią na hemoroidy mógłby podziałać.

    z tym że koleś ma 50 lat, jeżeli do tego czasu nie trafiło, to marne szanse że w ogóle trafi do tej głowy

    w takim razie pozostaje plan B - rozwód :)
  • tt-tka 19.07.18, 23:01
    heniek.8 napisał:


    > > Pani powinna sie zrewanzowac opowiadajac kolegom meza
    >
    > no ale tak serio to na takich forach jak te za wiele jest rad typu "weź odwet"
    > "zrób to samo tylko jeszcze mocniej" itp.
    >
    > moim zdaniem po takim wybryku powinna pogadać z nim poważnie, przedstawić to ja
    > k się czuła, niech sobie wyobrazi w drugą stronę - no właśnie tutaj przykład z
    > kolegami i jakąś maścią na hemoroidy mógłby podziałać.
    >
    > z tym że koleś ma 50 lat, jeżeli do tego czasu nie trafiło, to marne szanse że
    > w ogóle trafi do tej głowy
    >

    To tez wlasnie - skoro on w tym wieku nie wie, ze takimi tekstami sie nie rzuca, to imho na wychowywanie za pozno i co najwyzej mozna od czasu do czasu dac (metaorycznie) po lapie, zeby przestal.
    I to przy zalozeniu, ze maz niewychowany/ nie zdaje sobie sprawy. Bo mozna to odebrac rowniez jako celowa zlosliwosc pod adresem zony.

    Tam zaraz rozwod... jezeli zakladamy, ze to nie zlosliwosc, tylko niezrecznosc albo taki extraordynaryjny dowcip, to nie wierze, ze pierwszy w zyciu. Skoro nie rozwiedli sie do tej pory, zapewe maz ma jakies zalety rownowazace lub nawet przewyzszajace :)
  • abecadlooooo 20.07.18, 11:31
    Niedawno wpadła mi w ręce Miłość szczęśliwa Berta Hellingera, tego od ustawień. I spodobała mi się jego koncepcja wyrównywania zranień w związku. Nie chodzi o przebaczanie, ono bowiem niszczy wymianę w dobrym i złym. Mamy prawo oddać. Chodzi o to, by nie oddać więcej, ale już zdecydowanie mniej. W pierwszym wypadku związek ulegnie zniszczeniu, w drugim uzyska się w związku spokój. Proste to i mądre, ale często przychodzi w małżeństwie z trudem, bo siła odwetu ma moc.
  • abecadlooooo 19.07.18, 21:17
    A ten drugi pan małżonek siedzący na kanapie, co to w innej reklamie wie co wcinać, by mieć erekcję? Dreszcz mi po plecach przechodzi jak go widze, trwoga haha.
  • heniek.8 19.07.18, 22:22
    dopiero zauważyłem, cholera reklama trwa 30 sekund a ja dotąd i tak oglądałem tylko pół ;)

    jak dla mnie rola tego gościa jest zrównoważona, to inteligent, układa kostkę Rubika, nie pałęta się po kuchni z paczką hepa-cośtam, jest pozytywnym bohaterem tej opowieści :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka