Dodaj do ulubionych

Molestowanie potrzebuje pomocy i wskazówek

08.12.18, 07:55
Żeby było jasne wszystko co napisze chyba ujme to w punktach tak tez będzie najmniej emocjonalnie ...
1.2013 rok rozwód z winy męża który utrzymywał kontakty homoseksualne
2.sad odrzucił roszczenia dotyczące kontaktów z dziećmi a w wyroku rozwojowym istnieje zapis ze :sad ogranicza prawa do informowania go najważniejszych sprawach dot.zdrowia edukacji itd i do osobistych kontaktów z dziećmi
3.kontakty były.były chaotyczne .nie ustalone terminy.
4.lipiec 2018 ojciec zabiera dwie najmłodsze córki na basen tam pojawia się jego parnter.dzieci wracają do domu zadają pytania są skrępowane i dopytuja o orientację taty oraz o to kim dokładnie jest PAN p. Ponieważ wyglądał jak chłopak taty.
5.kontaktuje się telefonicznie z ojcem dzieci.nalegajac na rozmowę.nic oczywiście z tego nie wyszło. Wiec udalam sie do prawnika opowiadając cala sytuacje.pani adwokat poinformowała mnie ze mogę złożyć wniosek o ustalenie kontaktów ojca z dzieci.
Tak tez zrobilam.
6.we wrześniu była pierwsza rozprawa sad skierował nas na badanie ozss .
7.wg opinii sądowych specjalistów dla dobra emocjonalnego dzieci zalecają kontakt dwa razy w miesiącu.
Bez obecności mamy ponieważ dzieci zauważają napięcie miedzy rodzicami
8.czekam na ostatnia w mojej ocenie rozprawe w ustaleniu kontaktów.
9.pod koniec listopada dostaje inf od starszej córki ze do taty dzwoniła pielęgniarka ze najmłodsza córka źle się czuje.biegnie do szkoły.odbieram corke rozmawiam z wychowawczynia i pielęgniarka udaje się do lekarza ten nie stwierdza objawów bólu brzucha mówi o nerwach w szkole proponuje żeby porozmawiać z córka o szkole kolegach ze to może być stres.
10.po powrocie do domu podejmuje rozmowę z córka .w jej wyniku dziecko mówi ze tatyo ja dotyka opisuje co robił gdy u niego nocowala.
11.po szoku postanowiła nagrać rozmowę z dzieckiem i upewnić się czy dobrze ja zrozumialam.
12.zgłaszam natychmiast molestowanie dziecka na policji.
13.proszę dwukrotnie policyjnego psychologa o pomoc ponieważ stan emocjonalny dzieci wymagał wsparcia.
14.po kilku dniach udaje się na rozprawę która została wyznaczona wcześniej dot ustalenia kontaktów.ojciec dzieci nic nie wie o zgłoszeniu.sedzina podważa moja wersje zachęc do kontaktu z dziećmi.wyznacza na cito badanie bieglego na dwa dni później. Proponując wizytę w sadzie ojcu wtedy może się z nimi spotkać.dramat!!!
15 w miedzy czasie po wizycie policyjneg psychologa i po jego spostrzeżeniach udaje się z młodszą córka do psychiatry.
16 lekarz stwierdza depresję dostała leki antydepresyjne leki na uspokojenie.
17 dwie molestowanie córki miały ataki paniki wzywalam pogotowie.
18.aktualnie dostosowalam się do badan w sadzie i wysłuchaniu woli dzieci.
W mojej opinii inż tego co zapamietalam sadzina na rozprawie deklarowała ze dzieci nie będą pytane o te traumatyczne zdarzenia.ze biegły sądowy oceni ich zdolność do poprawnego określenia ich woli.
Dzieci od reagowały bardzo ten poranek.
Chce im pomoc zadbać o to aby ktoś poprawnie stosował zapisy prawa.
Proszę o porady.
P.s sprawa jest zgłoszona na policji która przekazała ja do prokuratury.na ten temat nic nie wiem więcej.nie mam pojęcia jak wygląda procedura...
Dzieci są w wieku 9 i 11 lat.
Oceiam na dzień dzisiejszy ta sytuacje tak ze nikt mi nie wierzy.od policji po sam sad.
Codziennie przezwam koszmar.
Starsza córka kilkukrotnie w ciągu dnia ma ataki paniki widzi czarno biały tunel i jak mówi wpada do niego.młodszą praktycznie nie sypiała.bala się zasnąć.reagwala odruchem moro!!!!rozkladala ręce za każdym razem gdy zasypiala.
Jest wykończona fizycznie.psychicznie.dzieci potrzebuja moje siły.moim jedynym marzeniem jest ich powrót do "normalnego" życia...
Błagań o każda pomoc.
Edytor zaawansowany
  • linawroclaw 08.12.18, 08:00
    Dodam jeszcze ze po powrocie do domu z policji zapytalam druga córkę czy cokolwiek wydarzyło się w jej kontakcie z tata o czym nie wiem.zapytała czy młodszą cos powiedziała po moim potwierdzeniu ze tak wyjawiła mi cala historie.byłam oczywiście na dosluchaniu na policji.
    Jestem bardzo skolowana mój post może wydawać się chaotyczny. Proszę o pytania gdyby było cos niejasne .opowoem wyjaśnienia potrzebuje wskazówek i porad.
    Z gory dziękuje
    ....
  • leyre2 08.12.18, 09:24
    Mysle ze twoje corki powinny zostac umieszczone w odpowiedniej rodzinie zastepczej na czas wyjasnienia i oceny tego co naprawde sie wydarzylo, powinny zostac objete komeksowa opieka psychologiczna z minimalnym i tylko pod nadzorem kontaktem z toba i ich ojcem. W Polsce to pewnie niemozliwe, niestety.
  • linawroclaw 08.12.18, 11:16
    Gdybym mogą poprosić o rozwinięcie tej myśli. Bo czytam to kilkakrotnie i w głowie mi się nie mieści takie rozwiązanie.nie widzę w tym dobra dzieci.
  • leyre2 08.12.18, 11:38
    Nie spodziewalam sie ze zauwazysz. Jestes niestabilna emocjinalnie, nie jestes wlasciwa osoba do zajmowania sie tymi dziecmi w tym momencie. To jest akurat przyklad na wlasciwosc postepowania np systemu w Norwegii, gdzie w takiej sytuacji dzieci zostaloby umieszczone tymczasowo w rodzinie zastepczej a specjalisci mialiby mozliwosc ewaluacji psychicznej dzieci bez twojego czy ich ojca wplywu.

    Oceiam na dzień dzisiejszy ta sytuacje tak ze nikt mi nie wierzy.od policji po sam sad.

    Dziwi cie to? Dlaczego tak jest? Moze z twojego nastawienia do ojca homosekualnego? Poza tym to nie tobie maja wierzyc a dzieciom, to wlasnie zadanie specjalistow. Dlatego dzieci nie powinny mieszkac z toba ani z ojcem, zebyscie nie mieli na nie wplywu, co da mozliwosc ustalenia faktow.
  • linawroclaw 08.12.18, 11:44
    Przyjmuje tylko do wiadomości. Nie znasz mojego podejścia ani mojej postawy.bardzo daleko nam do Norwegii. Stad moje obawy.pozdrawiam
  • leyre2 08.12.18, 12:04
    Niestety. Nikt (najprawdoppdobnie) nie zna cie na forum wiec skoro na nim piszesz raczej zdajesz sobie sprawe ze bedzie oceniane to co napisalas.
    Jestes zla na ex ze okazal sie homoseksualny, wpadlas w furie bo dano mu mozliwosc spotkan z dziecmi, nie przepracowalas swojego prpblemu z ex, to ty powinnas miec pomoc.
  • alpepe 08.12.18, 12:17
    Zgadzam się z tobą, dla mnie to wygląda, jakby dzieci dawały matce to, co ona chce usłyszeć.

    --
    Achse des Guten
  • leyre2 08.12.18, 12:39
    Dzieci zapewne slysza i widza niezadowolenie (delikatnie mowiac) matki ze spotkan z ojcem, zapewne slysza jaki 'zly' jest ojciec, dlatego sa straumatyzowane i probuja dostarczyc matce (z nia mieszkaja, ona ma na nich najwiekszy wplyw) argumentow zeby wreszcie pozbyc sie jednego z rodzicow i miec choc namiastke normalnosci.
    Przyklad z basenem i pytaniami dzieci na temat chlopaka ojca oraz reakcji matki tez mowi wszystko o jej nastawieniu do ex.
    Ja rozumiem ze autorka ma prawo czuc sie oszukana, zla ale nie ma prawa w to mieszac dzieci.
    Nie dziwie sie tez ze jakos nikt nie wierzy w tego homosekualnego ajca molestujacego corki po 5 latach od rozstania.
  • eukaliptusy 08.12.18, 14:06
    Po 5 latach ciagle masz pretensje do eksa na takim poziomie, że stwierdzono, że nie powinniście przebywać razem z dziecmi w jednym pomieszczeniu i nie udało wam się wyjaśnić w sposób dostosowany do wieku orientacji i nowego życia ojca.
    Chyba nad tym powinnaś popracować.
    Co do molestowania - nie dziwie się, że nikt w to nie wierzy. Tez nie wierzę.
    Ale oczywiście jest możliwe, że ktoś inny, a nie ojciec gej, napastował dziewczynkę.
    Pilnie udaj się po pomoc psychologiczną dla siebie.
  • verdana 08.12.18, 15:58
    Wszystko wskazuje na to, ze zrobisz wszystko, aby dzieci nie "gorszył" ojciec-homoseksualista. Pretensje, ze dzieci widziały go z partnerem... Biegli sadowi, psychologowie itd nie wierza matce. Owszem, zdarza się, że wszyscy sie myla, ale nie tak często, jakby to wynikało z legend miejskich.
    Wszystko wskazuje na to, ze matka usiłowała za wszelką cenę odseparować dzieci od ojca, a gdy sie nie udało - wsadzić ojca za kratki. Jeśli tak jest, to dzieci są bardzo powaznie kdrzywdzone i rzeczywiscie byłoby dobrze, aby do wyjasnienia sprawy nie przebywały z matką.
  • imbirka 08.12.18, 16:08
    Jesteś z Wrocławia? jeśli tak, to najbliżej Ciebie wyspecjalizowane w pomocy dzieciom w takiej sytuacji jest CPD w Głogowie szansa.glogow.pl/centrum-pomocy-dzieciom/
  • eriu 08.12.18, 16:18
    Jakiś koszmar. I mam na myśli Twoje zachowanie. Nic dziwnego, że dzieci są skrępowane jeśli im nie wyjaśniłaś, że tata ma chłopaka. Twoje zachowanie na początku opowiadanej historii jest dziwne: idziesz do adwokata bo Twój ex ma chłopaka. Nie musisz być z tego powodu szczęśliwa, ale realnie rzecz biorąc ciężko realnie odseparować nowych partnerów od dzieci po rozwodzie. A Ty idziesz z tego powodu do adwokata.

    Sąd zabrania Ci być przy kontaktach z dziećmi z ojcem - no to Moja Droga to znaczy, że działasz destruktywnie i na szkodę swoich dzieci. Powinno Ci to dać do myślenia. Tym bardziej, że to Ty masz ogromny wpływ na zachowanie i samopoczucie córek, skoro jesteś prawnym opiekunem. I taka depresja i ataki paniki mogą być efektem Twojego zachowania też. Dzieci nie rozumieją co się dzieje, ale odreagowują i widzą, że coś się złego dzieje. A przy takiej Twojej postawie trudno się dziwić, że sąd nie daje Ci wiary skoro widzi jak mocno działasz na niekorzyść męża i tak zakłócasz kontakty, że Cię trzeba z nich wyciąć.

    Mam ogromną nadzieję, że historia z molestowaniem nie jest prawdziwa. Pytanie co by usłyszał psycholog gdyby przesłuchał to nagranie. Czy przypadkiem nie sugerowałaś czegoś dzieciom pytaniami?

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • linawroclaw 08.12.18, 17:35
    Nie pytalam:czy wy mi wierzycie..
    Wasza ocena mojej wiarygodności jest mi zupełnie zbędna.
    Pytalam ludzi gdzie szukać pomocy
    Instrukcji do działania w imię dobra dzieci.
    Nigdy nie miałam nic przeciwko ojcu dzieci ani jego zainteresowania.
    Biegli ocenili żeby nie spotykał się ze mną w domu przy sieciach a w obecności kuratora.poza miejscem zamieszkania.
    Dzieci są bezpieczne.Opinia mojej osoby wg ozss jest bdb.
    Nasza polska internetowa rzeczywistość jest chora.
    Jeszcze raz poważnie podchodząc do tematu.gdynyscie mieli pytania i chcieli pomoc .. Proszę o wskazówki.
    Nie interesuje mnie czy mi wierzycieli czy nie...interesuje mnie dobro dzieci.
  • leyre2 08.12.18, 17:56
    No ale jaka instrukcja? Przeciez zglosilas molestowanie na policji wiec wystarczy, policja wie jak postepowac w takich sprawach.
  • verdana 08.12.18, 18:12
    Jesli interesuje Cię dobro dzieci, to słuchaj, co mówią biegli psychologowie. Na razie wyraźnie wynika , ze Twoim głównym celem jest dokopać ojcu.
  • linawroclaw 09.12.18, 07:21
    Gratuluje obszernej wiedzy bez zapoznania się ze sprawą.,.
  • linawroclaw 09.12.18, 07:23
    Instrukcje wsparcia od osób które to przeszły.
    Zresztą juz wczoraj zauwazylam ze nie macie zielonego pojęcia o problemie.
  • enith 09.12.18, 07:52
    Nikt nie wie, jak długo sprawa się będzie toczyć, ale masz prawo dowiadywać się o jej postęp w prokuraturze.
    Co do dzieci, to czy nadal odbywają się widzenia z ojcem? Możesz wnosić o obecność kuratora, skoro sąd zabronił tobie na spotkaniach być.
    Tobie polecam psychologa. Żeby się uspokoić, bo twoje nerwy i rozchwianie na pewno dzieciom nie pomagają. Dzieci widzą i czują, że coś bardzo niedobrego się z tobą dzieje, choćbyś nie wiem z jak szerokim uśmiechem przyklejonym do twarzy chodziła i udawała przed nimi, że wszystko jest w porządku.
    No i jedna rzecz, której kompletnie nie rozumiem. Jak to jest możliwe, że pięć lat po rozwodzie z mężem wasze dzieci nie wiedzą, że tata jest gejem i ma partnera. Taką rozmowę, dostosowaną do ich wieku, powinniście byli oboje z dziećmi przeprowadzić lata temu. Mieliście świetną możliwość uniknięcia trudności i zakłopotania dzieci, a tak dowiedziały się w taki, a nie inny sposób i powiem wprost, nie była to optymalna sytuacja. Tu zawaliliście oboje, że o to nie zadbaliście.
  • linawroclaw 09.12.18, 11:44
    Nie wiem dlaczego ten watek tak wszystkich nurtuje.
    Ale dobrze
    Były maz utrzymywał ze jest singlem. Ze nie zamierza się z nikim związać.
    Rozmawialiśmy o tym kilkukrotnie. Utrzymywał ze nikogo w życie dzieci nie wprowadzi.nie widziałam powodu dla którego ja miałam o tym dzieciom opowiadać.skoromdruga strona zarzeka się na śmierć ze jest singlem..
  • leyre2 09.12.18, 11:49
    Ludzie zmieniaja zdanie, to nie jest wcale takie dziwne. Naprawde nie bralas pod uwage ze twoj ex moze sie z kims zwiazac? A skoro jest homoseksualista to raczej jednak nie bedzie to kobieta? Poza tym dzieci w wieku 9 i 11 lat nie wiedza ze istenieja osoby homoseksulane ktore tworza zwiazki najczesciej z osobami tej samej plci? Nigdy im o tym nie powiedzialas? A moze to nie one byly takie zaszokowane?
  • linawroclaw 09.12.18, 12:02
    Patrzycie schematem.mam nadzieje ze te schematy was w życiu nie po prowadzą na manowce.
    Nie czulam potrzeby rozmawiać o czymś z dziećmi czego nie czuje.rozmawialam z ich ojcem.twierdził ze nie jest gejem jest bi i ze zostanie do końca życia single i nie będzie się fowniara tłumaczył.tyle w temacie.
    Ja nie mogę brać odpowiedzialność za działanie drugiej dorosłej osoby.zwłaszcza ze dopiero wtedy była byhm uznana za ta która ingeruje i steruje...ja Wiodlam szczęśliwe życie.jesem szczęśliwie związana z dojrzałym emocjonalnie mężczyzna .tworzymy rodzinę od 4 lat.a jeśli mam być szczera to pozwalają mnie wasze schematy...jeśli ktoś się rozwodzi nie oznacza z e będzie pękał z zazdrości...nie dotkanelo mnie to personalnie ..dla mnie liczyły się od zawsze dzieci.
  • leyre2 09.12.18, 12:09
    linawroclaw napisała:

    > Nie czulam potrzeby rozmawiać o czymś z dziećmi czego nie czuje.

    Nie musisz czuc , to rzeczy o ktorych nalezy wiedziec, a te dzieci sa w wieku w ktorym powinny wiedziec ze sa ludzie innej niz hetero orientacji seksulanej.

    rozmawialam z i ch ojcem.twierdził ze nie jest gejem jest bi i ze zostanie do końca życia singl
    > e i nie będzie się fowniara tłumaczył.tyle w temacie.

    Kiedy sie pobieraliscie tez zapewne uwazal ze zostanie z toba do konca zycia, zycie pokazalo co innego. Skoro on nie uznal za istotne powiedziec corkom ty powinnas.


    Wiodlam szczęśliwe życie.jesem szczęśliwie związana z dojrzałym emocjonalnie mężczyzna
    > .tworzymy rodzinę od 4 lat.a jeśli mam być szczera to pozwalają mnie wasze sche maty...

    No to swietnie ze jestes szczesliwa, dlaczego wiec odbierasz prawo do tego swojemu ex?

    dla mnie liczyły się od zawsze dzieci.

    Hmmm....
  • eriu 09.12.18, 12:39
    Tak się dla Ciebie liczą dzieci, że nie porozmawiałaś z nimi na tak ważny temat jak orientacja swojego exmęża tym bardziej mając informacje specjalistów, że ojciec przedkłada swoje potrzeby nad potrzeby dzieci. I potem jesteś zdziwiona, że dzieci są w szoku jak spotkały partnera taty i nie poczuwasz się do odpowiedzialności za to.

    A zastanawia mnie jedna rzecz: jak Twoje dzieci mówią do Twojego partnera? Czyżby tato? Bo tak przyjrzałam się co napisałaś o molestowaniu i bym była bardzo ostrożna póki bym z całą pewnością nie ustaliła o kogo chodzi i była podejrzliwa ogólnie. Tak na wszelki wypadek.

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • linawroclaw 09.12.18, 11:55
    Trudno udawać ze nic się nie dzieje.i tu nie chodzi o mnie .byłam u psychologa byłam ja i były dzieci.były również u psychiatry.ja również.
    Nie da się udawać ze nic się nie stało.
    Powtarzamy sad nie wydal wyroku w którym ja mam zakaz bycia przy spotkaniach z dziećmi.
    To biegli ocenili ze konflikt miedzy rodzicami rozpętał ojciec i dzieci są tegomswiadome.to biegli ocenili ojca jako sklonnego do przekładania swoich potrzeb nad potrzeby dzieci i to biegi napisali o tym ze to ojciec bagetelizuje ich emocje.biegli również w opinii stwierdzili ze jestem rodzicem wiodocym.stabilinym i dobrze rozumiem swoja role.zalecili ojcu rozmowę z dziecmimi terapie z psychoterapeuta. Ponieważ każdym mój krok odbiera jako rywalizacje i odbiera to błędnie.biegli ocenili mnie bdb .ojcu zalecił i budowanie relacji z dziecmi poprzez dwa spotkania w miesiącu .sprawa utknęła w martwym punkcie.
    Pozostaje mi czekać.
    Ja po prostu liczylam na opinie rodziców którzy są w stanie na kierować mnie na dobrych specjalistów lub doradzic cos z własnych doświadczeń.
    O
    Absolutnie nie pytalam cz jestem wiarygodna ponieważ dla mnie wiarygodne są moje dzieci imopinia innych mnie w tym przypadku nie interesuje.
    Cala sytuacja jest trudna bo wiem ze dziećmi muszą poczuć się zapewnione o bezpieczeństwie pewne mamy i pewne tego ze wiem co robię.jeden odopwiedzialna osoba której hejt w internecie raczej nie dotknie.przyjmuje wszystkie wasze komentarze jednak w niewielkiej ilości spełniły one moje oczekiwania.
  • leyre2 09.12.18, 12:15
    Rok po rozsataniu z mezem sprowadzilas do domu dzieciom nowego tate, jednoczesnie masz ogromnamy problem z tym ze twojemu ex dano prawo do spotkan z wlasnymi dziecmi. Liczylas na to ze tak nie bedzie. Masz problem z jegi orientacja seksulana. Twoje zycie raczej nie jest az tak szczesliwe skoro zalozylas tak emocjonalny watek.
    Poza tym nie napisalas na poczatku ze w zyciu tych dzieci jest twoj nowy partner jednoczesnie majac straszne pretensje o to ze twoj ex smial wejsc w zwiazek.

    przyjmuje wszystkie wasze komentarze jednak w niewielkiej ilości spełniły one moje oczekiwania.

    Oczywiscie, bo nie czytasz tego co chcialabys.
  • linawroclaw 09.12.18, 12:39
    No tak.
    Masz całkowitą racje.
    Jesteś najlepszym ekspertem na jakiego mogłam trafić
    Dlatego pozwalamy ci opuścić wątek....
  • leyre2 09.12.18, 12:51
    Ty szukasz eksperta? Od czego konkretnie? Niech zgadne- od dokopania ex i calkowietego zakazania mu kontaktow z jego dziecmi wszak ty sie szybko postaralas o nowego tate dla nich.
  • tt-tka 09.12.18, 15:01
    Kto rzeczwiscie potrzebuje wskazowek i pomocy, ten wrzuca w gugla "molestowane dziecko - pomoc" i sortuje wyniki. Od razu na pierwszej stronie sa wiodace i sprawdzone organizacje i instytucje. Wskazowek na ich stronach pd groma.
  • enith 09.12.18, 18:09
    Piszesz, że masz wrażenie, że nikt ci nie wierzy. Zastanawia mnie to. Wiem, że dziś oskarżenia o molestowanie wobec dzieci bierze się dużo poważniej, niż to było kiedyś. I bogu dzięki. Ja stoję na stanowisku, że każde oskarżenie należy potraktować poważnie i odseparować podejrzanego od ofiary. A do policji, prokuratury i psychologów należy zadanie sprawdzenia, czy molestowanie się faktycznie odbyło. Jak to w tej chwili wygląda u was? Jakie były opinie policyjnego psychologa i psychiatry na temat molestowania? Czy potwierdzili wiarygodność dzieci? Wykluczyli możliwość konfabulacji czy wyuczonych kwestii? Odsłuchali te twoje nagranie ze zwierzeniem córki? Bo jeśli tak, to jest oczywiste, że możesz wnosić o natychmiastowe zablokowanie kontaktów ojca z dziećmi mając jednoznaczną opinię w ręku. No więc jaka była ta opinia?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.