Dodaj do ulubionych

Rodzina po sasiedzku

22.02.19, 13:58
Witam,
Mam pewien dylemat. Co byście zrobili na moim miejscu, mam z mezem dzialke budowlana wokol rodziny mojego meza (kuzyn z zona, szwagierka z narzeczonym i jego dziadkowie). Zastanawiam sie czy warto budowac dom gdy w okol sama rodzina meza, czy to nie popsuje naszych relacji z mezem gdy np bedziemy chcieli posiedziec sami wieczorem a tu niespodziewanie ktos wpadnie itd, czy ktos miał podobny dylemat? Czy moze lepiej sobie odpusic i np kupic mieszkanie w jakiejs innej miejscowości? Dodam ze nie przepadam za babcia mojego meza ktora jest ogromna katoliczka a obrabia kkażdemu dupe i sie wtraca. Wiem ze np gdybysmy tam mieszkali to w momencie gdy np nie przyjdziemy do niej przykladowo raz w tygodniu to bedzie wielka obraza i narzekanie do pozostalej czesci rodziny jacy my jestesmy nie dobrzy. Moja szwagierka mieszka z ta babcia wlasnie i juz kilka razy sie wyprowadzala bo nie dawala rady psychicznie... co radzicie? Lepiej dom w otoczeniiu samej rodziny czy mieszkanie w bloku w innej miejscowosci( mieszkanie mamy juz upatrzone)
Edytor zaawansowany
  • heniek.8 22.02.19, 16:59
    hej,
    a kto ma ci powiedzieć czy teściowa będzie wpadać do was wieczorami? ;D
    albo to: czy kupić mieszkanie w innej miejscowości
    spodziewasz się jasnowidzów na forum?

    stawiasz sprawę tak że gołym okiem widać że nie chcesz tam mieszkać
    widać też że jesteś nieasertywna, ulegasz jakimś "obrazom" - więc zapewne lepiej będzie tam się nie pchać, ale czy w innej miejscowości? a skąd ja mam wiedzieć jakie tam są warunki, rynek mieszkaniowy, gdzie pracujecie itd
  • enith 22.02.19, 17:35
    Zgadzam się z Heńkiem. Widać, słychać i czuć z twojego posta, że nie chcesz mieszkać z powinowatymi przez płot. No więc jeśli nie chcesz, to nie mieszkaj. Masz inne opcje.
  • aqua48 23.02.19, 10:14
    W tej sytuacji jeśli masz wątpliwości i toksyczne osoby w rodzinie, to wybierajcie mieszkanie.
  • milamala 23.02.19, 13:55
    Nie zmuszac sie, do czegos, do czego juz na dzien dobry nie masz ochoty. Bo potem bedzie tylko gorzej. Czasem od rodziny lepiej nieco dalej.
  • chocolate-cakes 24.02.19, 13:47
    Można wybudować dom gdzie indziej, kupić dom gdzie indziej, kupić mieszkanie. Są różne opcje, zależy na czym zależy wam najbardziej.
  • alba27 24.02.19, 17:05
    To zależy czy wolisz mieszkać w domu czy w mieszkaniu i ile babcia ma lat😊 jak babcia ma dopiero 70 to sprzedaj działkę kup w innym miejscu i się wybuduj.
  • mamanaetacie32 18.04.19, 19:25
    Nikt jednoznacznie Ci.nie.odpowie na to pytanie bo to ty musisz podjac decyzje gdzie zamieszkacie. Ja jednak na Twoim miejscu bym sie zdecydowala na mieszkanie w bloku. Dlaczego? Dlatego.ze miszkam elasnie z tesciami przez plot i z dalsza rodzina meza na jednym osiedlu. I teraz po kilku latach zaluje ze zdecydowalam sie na taki.krok. oczywiscie wszystko zalezy od tego acy to sa ludzie ale mimo.wszystko mysle ze bezpieczna odleglosc od rodziny meza i swojej.to przynakmniej te kilka kilometrow.
  • yoma 20.04.19, 13:52
    Oooo mamusiu, znowu???

    --
    Mózg
  • 71tosia 21.04.19, 20:19
    Czasami takie wielopokoleniowe rodziny mieszkające blisko lub nawet razem sie sprawdzają czasami nie. Moja koleżanka gdy budowała dom od razu założyła że będą mieszkać w nim ona z mężem ale tez jej rodzice. Dom z dwoma całkowicie oddzielnymi mieszkaniami w jej przypadku świetnie sie sprawdza, kiedy dzieci byly male rodzice bardzo pomagali, ona i mąz mogli bez stresu pracować (są naukowcami), teraz gdy rodzice kolo 90-tyki tez wygodnie, rodzice czują się bezpiecznie a logistyka związana zapewnieniem leciwym rodzicom pomocy duzo prostsza niz gdyby mieszkali kilometry dalej. Ale znam tez inna rodzinę gdzie mieszkanie w sąsiednich mieszkaniach (teściową i synową dzieliło piętro) było ciągłym powodem konfliktów. Problem jest nie w sposobie mieszkania ale czy sposób mieszkania jest dopasowany do charakterów osob mieszkających obok siebie.
  • mocno.zdziwiona 23.04.19, 10:12
    Czy lubisz rodzinę męża? Czy zaobserwowałaś jakieś schematy jeśli chodzi o spędzanie czasu wolnego, które mogą dać Ci odpowiedź jak to może wyglądać w Waszym przypadku?
    My mieszkamy z żoną i dziećmi mojego zmarłego szwagra w bliźniaku, mamy wspólną klatkę schodową. Nie jestem zadowolona z tego rozwiązania, chciałabym mieszkać gdzieś indziej, ale na razie taki układ musi zostać. Dodam jeszcze, że chęć spędzania czasu wolnego z rodziną szwagra wychodzi od mojego męża, czuje się zobowiązany do opieki nad dziećmi zmarłego brata, oni się nam nie narzucają, choć dzieci w kółko do nas przychodzą, drzwi są ciągle otwarte. Nie czuję się z tym dobrze, nie czuję się swobodnie we własnym domu, ale dopóki dzieci są małe, nie bardzo mogę zmienić sytuację.
    Moi teściowie mieszkają po sąsiedzku z bratem teścia i wcześniej z rodzicami teścia, i tu akurat było ok. Osobne domy, każdy odpowiada za siebie i swoje podwórko.
  • koronka2012 23.04.19, 15:41
    Opcja z gatunku po moim trupie.
    Ja bym się czuła osaczona i nigdy nie chciałabym mieszkać w takiej komunie, nawet gdyby byli to przemili ludzie, to nadmiar/brak granic jest dla mnie męczący.
    Na samą myśl już mi duszno:P

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.