Dodaj do ulubionych

Narcyz w literaturze pieknej i niepieknej.

07.03.19, 13:49
Wybaczcie, bo tym razem bedzie o rodzinach wymyslonych, a nie naszych.

Hobbystycznie i calkowicie amatorsko bawie sie analizami literackimi, na forach tematycznych. W wyniku namietnych dyskusji w kilku dzielach klasycznych i w kilku popularnych doszukalismy sie zbiorowym forumnym wysilkiem narcyz i narcyzow lub osob podejrzanych o narcyzm tak wybujaly, ze ho, ho.

Rzecz w tym, ze analizatorzy doswiadczen z narcyzami nie maja, a wiedze tez umiarkowana. Czy tu, gdzie doswiadczenia zyciowe sa bardzo roznorodne, znalezliby sie chetni do zdiagnozowania powiesciowych bohaterow ? Moze na poczatek - lektura, wiec zakladam optymistycznie, ze przeczytana - Jagna z "Chlopow" ?


--
Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
Edytor zaawansowany
  • yoma 08.03.19, 11:53
    A gdzieżeście się u licha u Jagny narcyzmu doszukali?

    --
    - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
  • tt-tka 08.03.19, 16:26
    A we ksiazce, niby gdzie mielismy ?
    Egotyzm, kompletne nieliczenie sie z innymi, takze najblizszymi (matka, ukochany), calkowity brak refleksji, wiecznie i na kazdy temat niewinowata, a inni czepiaja sie jej nie wiedziec o co, ranienie innych celowe i swiadome, byle postawic na swoim...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • yoma 08.03.19, 19:17
    Gdzie u licha, innych Chłopów czytałyśmy czy co? Toż w Jasia była zapatrzona jak w obrazek święty.

    Ja tam widzę postać tragiczną, urodzoną poza swoim miejscem i za swoim czasem. Gdyby się urodziła w solidnej mieszczańskiej rodzinie, odebrałaby edukację na pensji dla panien, malowała akwarelki, grała na fortepianie, może na ASP by poszła (załóżmy, nie chce mi się sprawdzać, od kiedy ASP przyjmowała kobiety). Gdyby się urodziła dajmy na to w Paryżu, pewnie by (tfu!) sufrażystką została. A że się urodziła w Lipcach, to wyszło jak wyszło.

    --
    - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
  • tt-tka 08.03.19, 20:31
    Wpatrzona w Jasia byla (jak wczesniej w Antka, w Mateusza), ale czy liczyla sie z jego uczuciami, potrzebami, zagrozeniami ? Czy w ogole istnialy one dla niej ? Jasio (a wczesniej inni) istnieje tylko jako przedmiot JEJ uczuc i ma zaspokoic JEJ potrzeby - jego wlasne pragnienia, plany czy zobowiazanoia sa dla Jagny nie tyle nieistotne, co nieistniejace.

    Na sufrazystke czy inna dzialaczke to charakter trzeba miec i jakas, chocby minimalna, spoleczna swiadomosc. Jagna ma wylacznie potrzeby (wlasne)

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • yoma 08.03.19, 20:46
    Zaspokajać cudze potrzeby ewentualnie można, jak się zaspokoi własne (i inwentarza w obejściu). Jagna była artystyczną duszą wrażliwą na wdzięk przyrodzenia, tyle że sama o tym nie wiedziała, bo niby i skąd, a przy tym miała duże potrzeby seksualne (skaranie boskie!). Ludzie w wielkich miastach na początku XXI w. czasem się dziwują, że jak to, baba i potrzeby seksualne, a co dopiero w Lipcach XIX w. Dlaczego Jagna ma się liczyć z cudzymi potrzebami, jak ma galimatias z własnymi? A z jej potrzebami ktokolwiek się liczy?

    Poza tym, jakbyś zasunęła taką gadkę Dominikowej, toby pewnie dobrodzieja wezwała, żeby egzorcyzmy odprawił :)



    --
    - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
  • tt-tka 08.03.19, 22:07
    A nie ? Do zaspokajania jej potrzeb seksualnych to tam wielu chetnych bylo (i nie, nie dziwilo nikogo tam i wtedy, ze kobieta ma takie potrzeby - problemem stalo sie ich zaspokajanie z cudzymi mezami), potrzeby materialne ochoczo zaspokajala matka i maz, parobek na skrzypeczkach przygrywal albo przestawal grac wedle zyczenia...

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • yoma 08.03.19, 22:27
    Taka parobka dola, a na skrzypeczkach to chyba pan Jacek? Zauważ, że Jagna dawała tym swoim chłopom to, co miała najlepszego, czyli siebie. A wszystko po to, żeby po 150 latach na języki ją brali po internetach, od narcyzów wymyślając.

    Jak to matka i mąż? W tartaku miała pracować jak Mateusz? Toż to gospodyni była, pracowała na swoim. Nawet organiścina ją z początku rada widziała, bo Jagna przychodziła z pomocą, a robotna była.

    Organiścina dopiero jak pojęła, że Jagna ma zakusy na Jasia, rzuciła się z pazurami jak klasyczna matka narcyzka XXI w. :) a biedna Jagna była zakochana pierwszą miłością. Bo to, że się daje chłopu w brogu czy pod płotem, to była normalka i tak robiły wszystkie.

    Jesteście jak Kłębowa i inne kumoszki, co to złym okiem patrzyły, że urodna, zamożna i się stroi. Nic się nie zmieniło przez 150 lat.

    Biedna Jagna. Niezrozumiana za życia, niezrozumiana po 150 latach...

    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • fusun1804 09.03.19, 12:45
    Na jakich forach tematycznych do tej pory rozprawiałas o literaturze? Tak się pytam bo myślałam, ze te fora już wymarły.
  • tt-tka 09.03.19, 13:20
    Ale wies - "Chlopi" Reymonta i na ESD (musierowiczowskim) oraz na jednym ukrytym :)
    To reymontowskie juz rzeczywiscie ledwo dycha, ale temat mnie zafrapowal, musierowiczowski zyje, choc mniej aktywnie niz przed laty.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • tt-tka 09.03.19, 13:36
    yoma napisała:

    > Taka parobka dola, a na skrzypeczkach to chyba pan Jacek?

    Na skrzypeczkach Pietrek, borynowy parobek, a Jagnie dusza to sie smiala, to plakala i w zaleznosci od stanu duszy to mu kazala przestac grac, to niewolila (tak autor napisal !), zeby gral

    Zauważ, że Jagna dawa
    > ła tym swoim chłopom to, co miała najlepszego, czyli siebie.

    To, co miala do dania, czyli te czesc siebie spod welniaka. I nawet nie o to chodzi, ze szczodrze dawala (o to mogl sie maz przyczepic i zony tych panow), tylko ze jak walcem przejezdzala po uczuciach wszystkich, byle dac.


    > Jak to matka i mąż? W tartaku miała pracować jak Mateusz?

    Dbali o jej dobrobyt, o jej zadowolenie. Ona o ich - nie. Piekna klamra , gdy zima Jagna krzyczy do Jagustynki "nie tykajcie matki", gdy tamta przypomniala bujna mlodosc Dominikowej, a latem sama matce powiada "i wyscie pono za mlodu nie byli lepsi" - w sytuacji, gdy Dominikowa krytykuje jej zachowania. Bo dopoki popierala corke, problemu nie bylo.
    To podobno tez charakterystyczne dla narcyzow - wrogosc i agresywne proby deprecjacji krytykanta, ktory dobry jest tylko tak dlugo, poki nie krytykuje.



    > Organiścina dopiero jak pojęła, że Jagna ma zakusy na Jasia, rzuciła się z pazu
    > rami jak klasyczna matka narcyzka XXI w. :) a biedna Jagna była zakochana pierw
    > szą miłością. Bo to, że się daje chłopu w brogu czy pod płotem, to była normalk
    > a i tak robiły wszystkie.

    Ze dziewczyna dawala parobkowi, o to nikt sie nie czepial, co najwyzej usmiechnal pod nosem. Gdy mezatka zonatemu - to juz gorzej, i o to poszlo przy Antku i przy wojcie ("Ojciec dzieciom i gospodarz", zgroza). A przy Jasiu - cala jego przyszlosc i lata staran (a i wydatkow) rodzicow oraz jego wlasne ambicje to jest cos, o czym Jagna w ogole nie mysli. Ona chce, a ze Jasio moze z seminarium na kopach wyleciec za taka hostorie i zostac z niczym, a tez to, ze on wcale sie do niej nie pali (do czasu), a potem broni sie "Nie mozna, grzech" - ona ma gleboko w nosie.


    >
    > Jesteście jak Kłębowa i inne kumoszki, co to złym okiem patrzyły, że urodna, za
    > można i się stroi. Nic się nie zmieniło przez 150 lat.

    Nie, nie o to. O to, ze wlasne i cudze malzenstwa rozwala - dla niczego, dla chwilowego zachcenia. I o to, ze zadne sprawy poza wlasnym podwelniakiem jej nie obchodza - ani rodzinne, ani gromadzkie, ani nawet ukochanych mezczyzn.


    > Biedna Jagna. Niezrozumiana za życia, niezrozumiana po 150 latach...
    >

    Wiele to tam do rozumienia u Jagusi nie bylo...



    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • glamourous 09.03.19, 14:49
    Zgadzam sie z Yomą. Żadna tam narcyzka, żaden gruby kaliber. Po prostu egocentryczka, a to zupełnie inna para kaloszy. Piękna kobieta, lep na mężczyzn, którzy instynktownie wyczuwali duży temperament seksualny. Przy takiej takiej dwudziestoletniej lasce sobie psychicznie poradzić z taka ilością pokus kiedy korowod napalonych facetow czyha za płotem, każdy przychodzi i podaje siebie na talerzu. Siłą rzeczy pojawiają się problemy, złe wybory i nieciekawe historie. Trzeba mieć niesamowity charakter żeby się temu wszystkiemu oprzeć, oaz oprzec się własnym fascynacjom. Średnio wykonalne ślą dwudzuestolatki o sporej wrażliwości lecz niezbyt


    --
    You'll be a lover in my bed
    And a gun to my head
    We must never be apart
  • glamourous 09.03.19, 14:54
    ... wysokiej świadomości. Sorry za błędy i urwany tekst, telefon niw jest najwygodniejsza rzeczą so pisania długich postów.
    W literaturze zagranicznej odpowiednik Jagny to Emma Bovary. To odpowiedz na sugestię Yomy, co by było gdyby Jagna urodziła się w innych warunkach niż na polskiej wsi.
    Ofiary własnej urody i seksapilu, rozpieszczone egocentryczki, ale żeby zaraz narcyzki ...??

    --
    You'll be a lover in my bed
    And a gun to my head
    We must never be apart
  • tt-tka 09.03.19, 17:18
    No nie wiem, wlasnie dlatego pytam tu.
    To kompletne nie tyle nawet nieliczenie sie, co niedostrzeganie innych, ich uczuc i potrzeb, a tez warunkow zycia dalo mi do myslenia.

    Czytalam kiedys (i b. mi sie spodobala ta ksiazka) "Heliogabal wnuk Mezy", historia chlopca ewidentnie nie przystajacego do owczesnych norm rozwojowych, za sprawa ambitnej babki cezar rzymski w wieku lat 14, marnie skonczyl bodaj jako 18-latek. I tam pomiedzy rozdzialami wypowiadali sie m. in. pedagog, psycholog, internista, endokrynolog i inni, kazdy z pozycji swojej specjalnosci. Fascynujace.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • karen_ann 10.03.19, 13:31
    Rozumiem chcesz artykulik napisać..ale podpowiem. Dla mnie Magdalena Samozwaniec. Ten samozachwyt nad swoją rodziną w Marii i Magdalenie skupienie na sobie i porzucenie córki i brak kontaktu wogóle z nią.
    Wielu arystow to narcyzów ale zastanawia mnie ta totalna akceptacja dla tej osoby i tego ze kontakt z cótką wiele by nie kosztował a jednak zero uczuć i tylko własna wielkość i jej rodzinki. Blee..
    Do tego większość twórcuff panów. Jakoś chyba tonie jest poprawne politycznie zeby te osoby pokazać od strony narcystycznej a moze bez narcyzmu część sztuki by nie istniała...
  • tt-tka 10.03.19, 14:23
    Nie, nie pisuje artykulikow. Ani artykulow.
    Analizami literackimi bawie sie od lat, na wymienionych forach jestem od lat.
    Magdalenia Samozwaniec nie jest postacia literacka, a mnie o takowe chodzi. Nie o autorow.

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.