Dodaj do ulubionych

Chwalę się - i dziękuję!

22.05.19, 19:41
Kochani,

to będzie długi wpis, ale czasem trzeba długo - pora się pochwalić i przede wszystkim PODZIĘKOWAĆ.
To dzięki Wam dokonałam „niemożliwego”. Dzięki temu, że uświadomiliście mnie – i przestraszyliście.
Bez wątpienia długotrwała terapia „uratowała mi życie” tak ogólnie – ale to właśnie Forum bardzo dobitnie zwróciło mi uwagę na fakt, że mimo że jestem jedynaczką, wcale nie jest oczywiste, że na 100% odziedziczę dom, który finansuję i w dużym stopniu utrzymuję – przez co nie mam środków na jakiekolwiek własne mieszkanie. I może się skończyć tak, że potencjalna „dziedziczka” na starość zostanie bezdomna... Robiło mi się zmianę zimno, gorąco, słabo i niedobrze, jak mi to po kolei rzeczowo uświadamialiście.

No i stało się „niemożliwe” – KUPIŁAM MIESZKANIE : )
Oczywiście mieszkanie jest nieduże i na kredyt – ale raptem 4 lata temu w ogóle nie wierzyłam, że mam jakiekolwiek szanse je mieć.

Nawet nie umiem wyrazić, jaka jestem z siebie dumna :D.
Bo startowałam z pozycji bez żadnych oszczędności, żadnego wkładu własnego, żadnych pomysłów, jak to zmienić - ale przede wszystkim - bez żadnej wiedzy i świadomości, co i jak należy zrobić. Za to z pełnym przekonaniem, że "to już za późno, to już nie dla mnie...".
Ale... zaczęłam odkładać pieniądze - na moje konto, a nie na konto mamy (jak to było wcześniej), regularnie miesiąc po miesiącu - i okazało się, że MOGĘ.

A tutaj skrócona historia moich rozterek okołomieszkaniowych, wcale nie taka odległa (moje odpowiedzi wyboldowane):

ola_dom 26.03.15, 10:36

kostecz napisała:
> Może się okazać, że ten twój biznes jest średnio opłacalny, bo za pieniądze dokładane do domu
> przez xx kolejnych lat mogłabyś sobie kupić oddzielne mieszkanie
> A będziesz miała do dyspozycji stary dom wymagający wielu nakładów na remont.


Na pewno nie udałoby mi się kupić mieszkania, choćby nie wiem co.

I zaraz w kolejnym poście:

damodia napisała:
> Jest jeszcze jedno- jeśli się teraz nie zadba o siebie (bo się bardziej dba o potrzeby przodków)
> to za chwilę będzie się ciężarem dla kogoś kolejnego z rodziny lub otoczeni (i ktoś będzie się
> wkurzał że czemu ta ciotka Ola nie zabezpieczyła sobie finansowo starości odpowiednimi
> inwestycjami tylko opieka nad nią ląduje na głowie jakiejś kuzynki/podatników/...)


Trochę już późno na długofalowe inwestycje, w tym wieku raczej nie ma szans na 30-letni kredyt na własne mieszkanie :).

ola_dom 31.12.16, 15:13

71tosia napisała:
> Kredyt na mieszkanie to uwiazanie na wiele lat, sporo wyzeczen
> i jezeli mozna go uniknac na starcie to lepiej przemyslec sprawe


Jako osoba, której od zawsze wpajano, że kredyt to pętla na szyję i najgorsze, co może się człowiekowi w życiu przytrafić, zdecydowanie zaprotestuję.
Gdybym nie posłuchała i nie bała się tak histerycznie, i założyła sobie ową "pętlę" w stosownym czasie, w tej chwili byłabym pewnie już bez niej, albo bliska jej zdjęcia.
A tak - nie mam NIC. I uważam to za jeden ze swoich największych błędów życiowych.


I tak to z mieszkaniem było :)

--
W 1899 roku komisarz amerykańskiego urzędu patentowego Charles H. Duell ogłosił: "Wszystko, co mogło zostać wynalezione, już zostało wynalezione".
Edytor zaawansowany
  • lumeria 22.05.19, 20:17
    GRATULACJE!!!!! Własny kącik na świecie. Swój. Samodzielny. Niezależny. Hurrrrraaaaa!!!!!!!!!!
  • sorvina 22.05.19, 20:50
    Gratulacje! I fajnie, że o tym piszesz. To też inspiracja dla innych, którzy nie wierzą, że się da.

    --
    Kochać siebie to dawać sobie to, czego pragniesz z poczuciem, że na to zasługujesz...
  • zuzi.1 22.05.19, 22:30
    Gratulacje Ola!!! Świetnie, że masz nareszcie WŁASNE mieszkanie :-) Brawo za podjęcie dobrej decyzji i jej ekspresową realizację! 😁😀👌
  • tt-tka 22.05.19, 22:27
    Gratuleje i ciesze sie jak nie wiem co :)
    Chwal sie, bo masz czym ! Pokonalas wlasne blokady !

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • agniesia331 22.05.19, 22:32
    Super. I kasę zbieraj na Swoje konto nie matki.
  • fusun1804 23.05.19, 18:32
    Bardzo się cieszę i gratuluje.
  • ola_dom 23.05.19, 18:50
    Dziękuję za wszystkie miłe słowa :)
    I tak - także dlatego piszę o tym tutaj, żeby być może dać nadzieję komuś, kto jest w podobnej do mojej sytuacji.
    Bo być może pamiętacie, jak się zarzekałam, że "już nie ma szans" - przytoczone wypowiedzi to ledwie malutki wycinek moich wywodów na ten temat.
    A jednak - dało się.

    --
    W 1899 roku komisarz amerykańskiego urzędu patentowego Charles H. Duell ogłosił: "Wszystko, co mogło zostać wynalezione, już zostało wynalezione".
  • aqua48 25.05.19, 15:55
    Gratulacje, jesteś silną, wspaniałą kobietą, a życie przed Tobą, pamiętaj o tym!
  • ola_dom 26.05.19, 21:37
    :)

    --
    W 1899 roku komisarz amerykańskiego urzędu patentowego Charles H. Duell ogłosił: "Wszystko, co mogło zostać wynalezione, już zostało wynalezione".
  • rozalia_olaboga 01.06.19, 22:37
    Jejku, jaki super pozytywny wpis :)
    Ile masz lat, jeśli to nie tajemnica?
  • ola_dom 03.06.19, 09:40
    rozalia_olaboga napisała:

    > Jejku, jaki super pozytywny wpis :)
    > Ile masz lat, jeśli to nie tajemnica?

    46.
    I właśnie dlatego napisałam - że bywa tak, że problemy, o których tu piszemy, mogą znaleźć superoptymistyczne rozwiązanie.

    A także - żeby to nie umknęło - żeby podkreślić rolę Forum. Ja je w owym czasie traktowałam jak rodzaj psychoterapii - i tak właśnie zadziałało.


    --
    W 1899 roku komisarz amerykańskiego urzędu patentowego Charles H. Duell ogłosił: "Wszystko, co mogło zostać wynalezione, już zostało wynalezione".
  • joszka30 03.06.19, 11:42
    Ola, podziwiam! Super wiadomosci. Idziesz jak burza!!
  • raczek47 03.06.19, 23:08
    Olu,możesz być pozytywnym przykładem i inspiracją dla bardzo wielu osób. Bardzo Ci gratuluję i z przyjemnością czytam Twoje wpisy.☺
  • rozalia_olaboga 04.06.19, 23:28
    Super, naprawdę strasznie się cieszę :)
    Ja akurat wielu zmian w życiu dokonałam, ale mam w perspektywie jeszcze kilka, i w sumie wiem, że będzie dobrze, ale...zawsze dobrze usłyszeć pozytywną historię :) oby tak dalej, trzymaj się Ola!
  • heniek.8 03.06.19, 23:10
    super :)
    no to kiedy forumowa parapetówka? :)
  • milamala 17.06.19, 21:43
    Sluchaj, nie znam cie, nawet nie bardzo kojarze twoje problemy, ale jakos tak niezwykle ucieszyl mnie twoj post. No prawie jakbym sama sobie kupila jeszcze mieszkanko. Bravo!!!
  • makinetka82 17.06.19, 23:47
    Gratulacje, naprawdę. Tym większe, że sama jestem w zbliżonej sytuacji. Kredyt- tak jak i dla Ciebie- jawił mi się jako coś bardzo ryzykownego i na pewno nie dla mnie. Nie wychodzę z bogatego domu, wiec nie mogłam liczyć na prezenty. Dzięki temu, ze mam gdzie mieszkać ( wynajmuję tanio), mogłam zrobić to, co zrobiłam... mianowicie uzbierałam trochę, trochę pozyczyłam od siostry , tak ze starczyło mi na wkład własny, dostałam kredyt na 23 lata i kupiłam : )))) Z rynku wtórnego, w bloku z wielkiej płyty, ale MOJE! Do tego trafiłam tak szczęśliwie, że kupiłam mieszkanie kompletnie umeblowane, wyposażone, w doskonałym stanie ( brakowało tylko pralki)... kupiłam, nacieszyłam się przez 4 weekendy i wynajęłam za kwotę, która pokrywa moją ratę i czynsz w spółdzielni : D :D :D :D obecnie mieszkanie spłaca się samo, a ja łapię się każdej możliwości dorobienia (za swój etat dostaję nieprzekraczalną, dość niską kwotę ) , ale dorabiam po pracy ile wlezie i- tadam tadam - spłaciłam 1/4 mojego kredytu w 9 miesięcy : D Dlatego wiem, jak się czujesz i wiem, jak się cieszysz ! :D gratuluję z całego serca !!!!

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wk...ć to już żaden problem :D
  • ola_dom 18.06.19, 09:32
    makinetka82 napisała:

    > Gratulacje, naprawdę. Tym większe, że sama jestem w zbliżonej sytuacji.

    Wiem, co czujesz :D
    Bo nasze historie są niemal bliźniacze - nawet to, że moje mieszkanie jest z wielkiej płyty i rynku wtórnego - ale ja w takie celowałam, bo w latach 60. i 70. projektowali i budowali dla ludzi, a nie dla deweloperów. Zarówno osiedla, jak i mieszkania - więc mieszkanie, choć nieduże, jest bardzo sensownie rozplanowane, a za oknem mam drzewa, a nie balkon sąsiada.
    I ja także mam to szczęście, że już niedługo będę mogła je wynająć, więc będzie się samo finansować, może nawet z niedużym zyskiem.
    A także, co bardzo ważne - w razie gdybym musiała sama spłacać kredyt - również dam radę to zrobić.
    Wszystko przemyślane na każdą stronę :)

    --
    W 1899 roku komisarz amerykańskiego urzędu patentowego Charles H. Duell ogłosił: "Wszystko, co mogło zostać wynalezione, już zostało wynalezione".
  • makinetka82 18.06.19, 23:55
    I super. Pamiętaj tylko, żeby wynająć przez najem okazjonalny, a nie przez zwykłą umowę. Trochę drożej wychodzi, ale warto dla oszczędzenia sobie nerwów.

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wk...ć to już żaden problem :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.