Dodaj do ulubionych

mąż gbur czy niedojrzały emocjonalnie

23.05.19, 12:04
Witajcie. Na forum jestem nowa ale szukam pomocy i racjonalnego spojrzenia na moją sytuację bo mam wrażenie że doszłam do ściany i nie wiem co dalej. Moje małżeństwo już raz otarło się o rozwód ale wróciliśmy do siebie. Punktem zapalnym były ukrywane długi mojego męża i kłamstwa. Mamy za sobą separację i wróciliśmy do siebie i tak jesteśmy już prawie 3 lata. Jednak od pewnego czasu dzieje się bardzo źle. Dodam że mieszkamy za granicą z dala od rodziny i przyjaciół. Mamy dziecko w wieku przedszkolnym. Nie umiem sobie poradzić i racjonalnie wyjaśnić zachowania mojego męża. Mąż jest i zawsze był dość gburowaty ale teraz już przechodzi samego siebie. Jest wiecznie niezadowolony i obrażony. Odbiera mi chęć do wszystkiego bo na wszystko ma ale. Próba przegadania czegokolwiek kończy się agresywnymi odzywkami z jego strony, często krzykiem. Mąż mówi że go prowokuje i to wszystko moja wina i że go źle traktuje. Ja po prostu zaczęłam się od niego oddalać, o nic nie proszę, nic nie sugeruje bo zawsze kończy się jego niezadowoleniem. Mąż bardzo krytykuje wszystkich dookoła na każdy możliwy temat. W towarzystwie szuka haka na kogoś żeby tylko głośno i z dezaptobatą wyrazić swoje zdanie. Wszystko jakby chciał zwrócić uwagę na siebie.  Przyjaciele zaczęli się od nas odwracać. Nie chcą się z nim spotykać. On sam nie ma przyjaciół poza dwoma kolegami kawalerami dla których liczy się kasa i auta. Mąż bardzo źle traktuje swoją mamę a jak zwracam mu uwagę mówi że mam się nie wpierdalać. W Polsce jesteśmy 2 razy w roku na około tydzień i zawsze wtedy ma mi za złe że chce jak najwięcej czasu spędzić ze swoją rodziną czy spotkać się z przyjaciółką. Mało tego ostatnio zaczął mi wmawiać że mam kogoś. A ja tak naprawdę nawet nie wychodzę z domu poza pracą i wyjściem na plac zabaw z dzieckiem. On cały czas twierdzi że wszyscy mu robią na złość i są przeciwko niemu. To jest jakaś obsesja. Ja jestem już tak spięta w jego towarzystwie że mam bóle brzucha. Nie mam ochoty na seks czy bliskość gdy on mnie tak traktuje. Nie wiem co robić ale czuje się jak wrak. Jego zachowanie zaczyna przejmować nasze dziecko. Czuje że doszłam do ściany i się zaraz rozsypie. Ostatnio byliśmy na urlopie który ja zaplanowałam ale mąż był ciągle obrażony bo nie było pogody a ten wyjazd to był mój pomysł. Mam tu w Niemczceh pracę i żyje nam się ok pod względem finansowym. Jednak ostatnio mój stan psychofizyczny jest coraz gorszy, co przekłada się również na mój wygląd.
Edytor zaawansowany
  • 71tosia 23.05.19, 17:40
    czy jest możliwe ze ma jakieś problemy (znowu dlugi?, nałogi) a wyzywa się na Tobie? Jeżeli gburowatość nie jest wynikiem jakiegoś nasilenia problemów a wynika z charakteru męża to albo to musisz zaakceptować albo się rozstać. Maż się raczej nie zmieni bo już raz otarł się o rozwód ale nie za bardzo to na niego wpłynęło.
  • avokado88 26.05.19, 09:47
    Nie sądzę żeby miał długi bo kontroluje wszystko na bieżąco. Nawet nie wiecie jak boli na to patrzeć. Jak on sam się w tej swojej nienawiści zapętla.
  • tt-tka 23.05.19, 17:57
    Co bylo powodem, ze wrociliscie do siebie ?
    Czy jest powod, dla ktorego chcialabys kontynuowac to malzenstwo ?
    "Jego zachowania zaczyna przejmowc dziecko", czy to znaczy, ze przedszkolak juz tez wyzywa sie na tobie ?

    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • avokado88 26.05.19, 09:49
    Przedszkolak też neguje wszystko i jest ciągle obrażony. Wróciliśmy bo chyba dałam się ugłaskać Mąż chodził do psychologa, myślałam że się zmienił.
  • enith 23.05.19, 18:15
    Skoro mąż zawsze zachowywał się chamsko wobec ciebie i innych, to taki ma charakter. I z tym raczej niewiele da się zrobić, poza zaakceptowaniem, że mąż właśnie taki jest. Jeśli nie odpowiada ci dzielić życie z takim człowiekiem, to nie ma się co męczyć, tylko rozstać się i dać sobie i dziecku szansę na normalne życie.
    Eskalacja męża zachowań może mieć dużo przyczyn: od ponownego popadnięcia w długi do kochanki. Znamienne jest to, że mąż zarzuca ci niewierność. Miej świadomość, że to częsta praktyka u osób, które same mają romans i przerzuceniem oskarżeń na zdradzaną żonę/zdradzanego męża próbują odwrócić uwagę od swoich własnych grzeszków. Do tego dopieprzanie się do absolutnie wszystkiego w domu i w tobie. Miej oczy szeroko otwarte.
  • wiktor_bog 23.05.19, 18:38
    To bardziej działa tak, że osoba zdradzająca oskarża o zdradę, bo zgasić swoje wyrzuty sumienia i się usprawiedliwić przed samym sobą ("skoro ona też zdradza, to nie robię nic złego"). Nie twierdzę, że tak jest w tym przypadku.
    Natomiast tak jak mówi Enith, kwestie charakterologiczne już się nie zmienią. Jeżeli ktoś zawsze był gburem, to po prostu nim jest. Trudno to racjonalnie uzasadnić. I trudno z tym walczyć, jeżeli ktoś nie chce nad sobą pracować. Pewnie są ku temu jakieś przyczyny (kompleksy...), ale one tego nie usprawiedliwiają - każdy z nas ma problemy, ale nie każdy wyżywa się na rodzinie z ich powodu.
    Autorko, szkoda Ciebie i Twojego dziecka na życie w tak złych emocjach. Ty sobie poradzisz ze sobą, ale odbije się to na Twoim dziecku. Podejmij zdecydowane kroki, zniszczycie sobie życie.

    --
    Właściciel bloga zycieoptymalne.pl
  • eukaliptusy 24.05.19, 00:47
    Masz syndrom gotowanej żaby. Powiedz co musi się wydarzyć, żebyś w końcu o sobie i o dziecko zadbała ?
  • avokado88 26.05.19, 09:50
    Może to głupie ale bym chyba wolała żeby sobie kogoś znalazł i odszedł. Wtedy nie robiłby znowu wyrzutów że ja odbieram mu dziecko i nie daje mu szansy.
  • tt-tka 26.05.19, 11:31
    avokado88 napisał(a):

    > Może to głupie ale bym chyba wolała żeby sobie kogoś znalazł i odszedł. Wtedy n
    > ie robiłby znowu wyrzutów że ja odbieram mu dziecko i nie daje mu szansy.

    Dobrze wiesz, ze i tak tobie bedzie robil wyrzuty. Nawet gdyby sobie kogos znalazl. Przeciez on zawsze i za wszystko obwinia innych, a glownie ciebie.
    Piszesz, ze corka juz neguje wszystko i chodzi naburmuszona. Chcesz, zeby byla taka jak twoj maz ? Widzisz, ze jemu z tym zle, a innym z nim jeszcze gorzej, naprawde chcesz takiego zycia dla corki ?
    .




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • greendale 24.05.19, 09:07
    Twój mąż stosuje mechanizmy obronne któe mają wytłumaczyć jego chamstwo i grubiaństwo. Jemu to pomaga lepiej funkcjonować a ciebie wyniszcza psychicznie. Chamstwo i krytykowanie moim zdaniem to informacja że facet z którym jesteś ma spore kompleksy i niskie poczucie własnej wartości. Zastanów się jak się czułaś kiedy byliście w separacji.
  • avokado88 26.05.19, 09:46
    Czułam się nawet dobrze. Ale chyba jak durna idiotka dałam się ugłaskać znów.
  • igge 24.05.19, 21:14
    To, że wg męża wszyscy mu robią na złość i są przeciwko niemu plus jego nieuzasadniona chorobliwa zazdrość brzmi jak zaburzenia psychiczne, początek choroby psychicznej? Serio
  • avokado88 26.05.19, 09:45
    Też się tego obawiam. Mąż twierdzi że podczas separacji chodził do psychologa ale mam wrażenie że to pomogło tylko na chwilę.
  • aqua48 25.05.19, 15:49
    avokado88 napisał(a):

    > Mąż jest i zawsze był dość gburowaty teraz już przechodzi samego siebie.
    > Jest wiecznie niezadowolony i obrażony.
    > Próba przegadania czegokolwiek kończy się
    > agresywnymi odzywkami z jego strony, często krzykiem.
    > bardzo krytykuje wszystkich dookoła na każdy możliwy temat.
    > W towarzystwie szuka haka na kogoś
    > Przyjaciele zaczęli się od nas odwracać. Nie chcą się z nim spotykać.
    > Mąż bardzo źle traktuje swoją mamę
    > ostatnio zaczął mi wmawiać że mam kogoś.
    > Jego zachowanie zaczyna przejmować nasze dziecko.

    > Nie wiem co robić ale czuje się jak wrak.

    Sądzę, że doskonale wiesz co robić, tylko potrzebujesz potwierdzenia, że robisz dobrze. Dlaczego masz wątpliwości? Dlaczego nie chronisz siebie, ani swojego dziecka? Dlaczego pozwalasz mu codziennie patrzeć na złe wzorce zachowania i traktowania innych ludzi?
  • avokado88 26.05.19, 09:44
    Córka ma dobry kontakt z tatą mimo wszystko. Odejście wiąże się z wyprowadzką do Polski i znacznym ograniczeniem kontaktu dziecka z ojcem. Nie wiem co robić. To dorosły facet a zachowuje się jak rozwydrzony dzieciak.
  • eukaliptusy 26.05.19, 13:31
    avokado88 napisał(a):

    > Nie wiem co robić.
    > To dorosły facet a zachowuje się jak rozwydrzony dzieciak.

    Duzo się od siebie nie różnicie. Ty z kolei siedzisz i czekasz nie wiadomo na co. Żeby ktoś za ciebie podejmował decyzje i wziął odpowiedzialność za twoje własne życie.
  • aqua48 26.05.19, 18:17
    avokado88 napisał(a):

    > Córka ma dobry kontakt z tatą mimo wszystko.

    A jakie wzorce on jej przekazuje, czego ją uczy, jakich zachowań? Jakiego stosunku do innych - w tym do Ciebie?
  • mrs.solis 27.05.19, 16:03
    Chyba zartujesz. Corka poprostu chodzi wokol starego na paluszkach , zeby sie jej nie czepial tak jak ciebie, ale wiecznie tak nie bedzie. Jak podrosnie i zacznie miec swoje zdanie wtedy bedzie ja traktowal tak jak ciebie.

    --
    [URL=http://smayliki.ru/smilie-1038262695.html][IMG]http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif[/IMG][/URL]
  • larix_decidua77 28.05.19, 08:43
    avokado88 napisał(a):

    > Córka ma dobry kontakt z tatą mimo wszystko. Odejście wiąże się z wyprowadzką d
    > o Polski i znacznym ograniczeniem kontaktu dziecka z ojcem. Nie wiem co robić.

    Dlaczego będziesz musiała wrócić do Polski?
  • avokado88 28.05.19, 15:17
    Ponieważ nie chce tu być bez rodziny i przyjaciół.
  • sabciasal 29.05.19, 11:15
    a dlaczego zakładasz, ze odejscie od meza oznacza wyprowadzkę do polski? masz tam pracę a w niemczech nie bedziesz raczej miała problemów z alimentami. i ewentualną pomocą socjalną dla samotnej matki.
  • alba27 26.05.19, 21:24
    Ciebie boli brzuch, weź pod uwagę, że może Twoje dziecko czuję to samo. To, co masz w domu to terror psychiczny i zapewniam Cię, że to się nie zmieni skoro do tego czasu się nie zmieniło. Możesz z nim zostać i to znosić dając na dodatek dziecku fatalny wzorzec a możesz coś z tym zrobić. Wybór należy do Ciebie.
  • sabciasal 29.05.19, 11:18
    i nie czekaj az sie maż zmieni albo cos ci wyjasni. idź sama do psychologa zeby zrozumieć, dlaczego z nim jestes - nie negatywnie - ale przeciez cos cię skłoniło do bycia z nim i to dwukrotnie.
    to ty musisz postawić tamę jego zachowaniom - on sam z siebie sie nie zmieni. a w tym terapia albo po prostu spotkania grupowe ci pomogą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.