Dodaj do ulubionych

Krzyki u sasiadow

20.09.19, 17:14
Piszę, ponieważ widzę że jest tu sporo osób które wiedzą jak załatwiać sprawy 'zyciowe', a nie wiem jak to rozwiązać.
Ostatnio do naszego bloku wprowadzili się sąsiedzi z ok. rocznym dzieckiem. Bardzo często słyszę jak ojciec wydziera się na dziecko kiedy ono płacze. Typu, 'czego?', 'przestań płakać!', przedrzeznia sposób w jaki płacze. Sąsiadka mówiła że było 'zaraz ci przyleje'. Czy jest coś co mogę zrobić, nie wiem czy temu dziecku nie dzieje się krzywda. Słyszę czasem matkę, ale jak się bawi z dzieckiem. Słyszę też jak wydzieraja się na siebie, ale mi chodzi tu o dziecko. Nie chce być kolejnym sąsiadem który nabiera wody w usta jak się dzieje tragedia (jeśli się dzieje). Czy jakieś służby się tym zajmują?
Edytor zaawansowany
  • klaramara33 20.09.19, 17:43
    Wykręć 997 i tak zapytaj gdzie w pierwszej kolejności takie sprawy zgłaszasz się. Ja ostatnio zadzwoniłam z pytaniem podobnym i mi miło odpowiedziano.
  • lumeria 20.09.19, 21:15
    Zanim cos nie stanie:

    Poradnia Telefoniczna "Niebieskiej Linii" 22 668-70-00
    www.niebieskalinia.pl/pomoc/poradnie-pogotowia/poradnia-telefoniczna

    A jak coś się dzieje, dzwon po policje. Nie obawiaj się, ze zrobisz krzywdę, bo może dziecko uratujesz przed wzrastającą przemocą. Porozmawiaj z życzliwymi sąsiadami, by również dzwonili, byście mieli wzajemne wsparcie.
  • dag-ger 21.09.19, 13:36
    Dziękuję za odpowiedzi, będę dzwonić. Ja nie słyszałam odgłosów bicia ale te krzyki są już dla mnie alarmujące.
  • eriu 21.09.19, 15:07
    Żeby malutkiemu dziecku zrobić poważną krzywdę nie trzeba nawet go uderzyć. Wysatczy nim mocno potrząsnąć - wtedy mózg obija się o czaszkę i mózg się uszkadza. Zniecierpliwionemu nie pamującemu nad emocjami rodzicowi łatwo przyjdzie potrząśnięcie.

    www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-dziecko/zdrowie-dziecka/zespol-dziecka-potrzasanego-czym-grozi-potrzasanie-malym-dzieckiem-aa-euNG-BXEf-Cgxy.html
    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • lumeria 21.09.19, 15:32
    Eriu dobrze pisze - nie trzeba bić, by robić krzywdę.

    Także samo krzyczenie / zastraszanie dziecka jest okropne. Czasami bardziej niszczące dla rozwijającego się mózgu, i przez to psychiki dziecka niż bicie.

    Działajcie dobrzy ludzie!
  • sorvina 22.09.19, 11:28
    Ja kiedyś w podobnej sytuacji, choć u mnie jeszcze sąsiad ewidentnie robił awantury po pijaku, a jego żona zdradzała objawy depresji poporodowej i zarówno ona jak i dziecko były brudne, zaniedbane, zadzwoniłam na Niebieską Linię.

    W ciągu 2 tyg rodziną zainteresowała się opieka społeczna, dostali kuratora. Niby zgłoszenie było anonimowe, ale od razu przyszedł facet do mnie z pretensjami. Najadłam się strachu, ale nie żałuję. W ciągu kilku miesięcy się wyprowadzili, więc nie wiem co dalej, ale przez ten czas trochę się ogarnęli i nie było więcej awantur. To było właśnie po tym jak 2kę małych dzieci skatowano i też uznałam, że coś zrobić trzeba. Czasem taka interwencja z zewnątrz może być impulsem by coś zmienić, informacją spoza dysfunkcyjnego systemu, że to nie jest ok, że wcale tak być nie musi. Może nasze instytucje pomocowe nie są idealne, ale lepsze to niż nic.

    --
    Kochać siebie to dawać sobie to, czego pragniesz z poczuciem, że na to zasługujesz...
  • verdana 23.09.19, 17:17
    Raz w czasie awantury rodzinnej u sąsiadów bardzo płakało dziecko. Zadzwoniłam na policję. Przyjechali błyskawicznie, poszli d sąsiadów, nie powiedzieli, kto dzwonił, bo sąsiad nadal miło mi się kłaniał. Więcej takich awantur nie było.
  • alpepe 24.09.19, 12:32
    Ja bym chyba była tchórzem i wyszukała i wydrukowała teksty o znęcaniu się nad dziećmi, o tym jakie to czyni szkody w psychice i wrzuciła im do skrzynki na listy.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • eriu 24.09.19, 16:59
    Ważne żeby nie myśleli, że nikt nie widzi i nie słyszy. To niektórym da do myślenia. Natomiast wezwanie służb jest ważne ze względu na założenie niebieskiej karty i obserwacji rodziny.

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • dag-ger 24.09.19, 20:31
    Alpepe tak też miałam już takie pomysły. Ale zadzwoniłam na 112, wiem co robić. Także dziękuję wszystkim za odpowiedzi, nawet jeśli nie uda mi się nic udowodnić to dobrze żeby typ wiedział że jest obserwowany.
    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i rady.
  • alpepe 25.09.19, 13:00
    Najważniejsze, że coś zrobiłaś. Dziękuję.

    --
    "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
  • ola_dom 25.09.19, 13:08
    alpepe napisała:

    > Dziękuję.

    Dołączam.



    --
    W 1899 roku komisarz amerykańskiego urzędu patentowego Charles H. Duell ogłosił: "Wszystko, co mogło zostać wynalezione, już zostało wynalezione".
  • lumeria 25.09.19, 16:01
    Czy mogłabyś napisać, jaka poradę dostałaś?
  • dag-ger 26.09.19, 00:20
    Tak, oczywiście. Generalnie są trzy wyjscia:

    1. Poinformować osobiście opiekę spoleczna
    2. Poinformować osobiście dzielnicowego I opisać sytuację, wtedy on złoży tym ludziom wizytę. Można zastrzec anonimowosc
    3. W razie krzykow zadzwonić pod 112 lub 997, zostanie wezwana policja, która przekażę sprawę dzielnicowemu, który może składać im wizyty. Też można zastrzec anonimowość.

    Kolega kiedyś w rozmowie powiedział że można wyjąć kartę sim z telefonu a połączenia alarmowe nadal działają.

    Mnie właśnie zależy na anonimowości bo 90% czasu jestem sama z dzieckiem, a tego typa bym się bała, po tym co słyszałam. No ale jestem już zdecydowana działać, no i są inni sąsiedzi którzy też słyszą.
  • eriu 26.09.19, 11:05
    Muszę Cię ostrzec, że policja usiłuje wymuszać podawanie danych albo np. mówi, że przyjadą jak im otworzysz. Z doświadczenia mówię, bo wielokrotnie wzywałam policję do bijących się sąsiadów (wzajemnie się para biła).

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • dag-ger 11.10.19, 17:50
    Dla zainteresowanych przedstawię co się wydarzyło. Po rozmowach tu na forum i prywatnych zdecydowałam się zadzwonić pod 112, kiedy usłyszałam krzyki. Operator natychmiast wezwał policję, udało się anonimowo. Myślę że nie wiedzą że to ja, bo matka dziecka nadal mówi dzień dobry, ojciec nigdy nie mówił, z resztą innym sąsiadom też nie. Niestety/stety kiedy policja przyjechała już było cicho i nie wiem co się wydarzylo, ale pomogło na jakiś tydzień.
    Teraz znów sytuacja się powtarza, udało mi się dodzwonić pod niebieska linie, próbowałam ok 8-10 razy, uzyskałam info ze mogę zgłosić też w Mops anonimowo telefonicznie i też to zrobiłam. Czekam teraz co dalej się wydarzy. Wg zapewnień telefonicznych sytuacja będzie sprawdzona. Czy może ktoś się orientuje jak wtedy wygląda taki proces?

    Dodam że ja bardzo przeżywam te sytuacje bo słyszę to codziennie w wiekszym/mniejszym natężeniu. Nigdy nie miałam styczności z policją i takimi sytuacjami, ale wewnętrznie cieszę się że jakoś zareagowałam i oby to przyniosło skutek.
  • ola_dom 11.10.19, 18:46
    dag-ger napisała:

    > Dodam że ja bardzo przeżywam te sytuacje bo słyszę to codziennie w wiekszym/mniejszym
    > natężeniu. Nigdy nie miałam styczności z policją i takimi sytuacjami, ale wewnętrznie
    > cieszę się że jakoś zareagowałam i oby to przyniosło skutek.

    Dziękuję Ci, że zareagowałaś, i że o tym tu piszesz.

    --
    W 1899 roku komisarz amerykańskiego urzędu patentowego Charles H. Duell ogłosił: "Wszystko, co mogło zostać wynalezione, już zostało wynalezione".
  • eriu 12.10.19, 18:09
    Brawo dla Ciebie. Trzeba reagować. Dzięki Tobie dziecko ma szansę uniknąć ogromnych traum. Mam nadzieję, że służby zareagują sprawnie.

    --
    Being alone is fine. Being alone together id perfect.
    66/93/95
  • dag-ger 12.10.19, 21:00
    Ola_dom, eriu, dzięki. Dam znać jeśli coś się ruszy.
    Punktem przełomowym było jak usłyszałam matkę mówiąca do ojca 'nie dotykaj go tak', a na drugi dzień sama na tego dzieciaczka krzyczała. Po prostu serce pęka jak to się słyszy.
  • sirella 14.10.19, 15:51
    może spróbuj ich nagrać? na wszelki wypadek gdyby przed mopsem udawali sokojnych
  • dotsenko 16.10.19, 08:43
    Skontaktowałbym się z ochroną dziecka
  • dag-ger 17.10.19, 22:02
    Masz na myśli jakąś instytucje?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka