Dodaj do ulubionych

Trudna sytuacja z szkołą

17.11.19, 23:25
Dobry wieczór
Szukam pomocy opiszę w skrócie. Mam 3 dzieci które chodzą do szkoły mieszkam na tym terenie dopiero 3 lata moje kłopoty zaczęły się od tego że siostra mojego męża naopowiadala kłamstwa na moją temat do różnych instytucji,że nie dbam o dzieci, dużo musiałam walczyć o dobro moich dzieci wszyscy traktowali mnie jako gorszą .doszło do tego że w szkole nauczycielka rozebrala moją córkę na stołówce szkolnej bo chciała sprawdzić czy dziecko ma jeszcze ospe, córka 8 lat miała wtedy. Poszłam na rozmowę z dyrektorem lecz nic to nie dało. Napisałam skargę do kuratorium oświaty i wyszły nieprawidłowości w szkole kierownik MOPS nazwał mnie brudasem zaczęli mi życie umilac w skutek czego rozchorowalam się i straciłam pracę. Przeprowadziliśmy się z mężem i dziećmi zmienili szkołę i znów się zaczęło syn ma 15 lat córka 10 i młodszą 6, lat syn I 6 latka byli chorzy ja w tym czasie dostałam ofertę pracy pojechałam na rozmowę zostawiając ich dwoje w domu,w tym czasie przyjechały Panie z MOPS i zadzwonily do mnie że wezwa policję, że zostawiłam dzieci,zrezygnowałam z wyjazdu, wróciłam do domu gdzie one już moim dziecią mówiły że powinny je zabrać 6 latka bardzo płakała. Zarzucily mi że jestem nie wydolna wychowawczo ze względu na chorobę i złoża wniosek do sądu, nadmienię że nie korzystam z pomocy MOPS biorę tylko 500+ .o godzinie 16 przyjechała straż miejska sprawdzić czy dzieci są same, jednak właściciel mieszkania nie wpuścił ich na posesję od straży miejskiej dowiedział się że jesteśmy patologią czemu zaprzeczył. Proszę pomóżcie mi jak mam się przed tym bronić. Mam kachezje nowotworową, problemy z żoladkiem, przepukliny kręgosłupa piersiowo lędzwiowego. Oraz do dalszego badania odcinek szyjny. Dbamy o dzieci niczego im nie brakuje. Córkę 10 letnią nawet pedagog szkolny wylatuje o sytuację w domu. Tam gdzie powinni ingerować to ich nie ma A mnie i moją rodzinę tak traktują.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Trudna sytuacja z szkołą 18.11.19, 14:11
      Zamiast bronić się przed pomocą ze strony MOPS-u skorzystaj z niej. Słuchaj rad i stosuj się do nich. Nie zostawia się chorego 6-latka samego w domu bez opieki kogoś dorosłego. Obowiązkiem pedagoga szkolnego jest wypytywanie dziecka o sytuację domowa jeśli są jakieś podejrzenia lub zgłoszenia nieprawidłowości. To nie jest złe traktowanie, wręcz przeciwnie.
    • nieprawda.nieprawda Re: Trudna sytuacja z szkołą 18.11.19, 15:43
      Trudno zrozumieć o co tu chodzi, ale raczej wszyscy nie sprzysięgli się przeciw Tobie, zwłaszcza, że nikt nic złego nie robi.
      Wygląda to tak, że różne służby wykonują swoje obowiązki. Pedagog dopytuje o sytuację w domu, bo taka jego praca, żeby reagować gdy są sygnały, że coś może być nie tak.
      Panie z MOPSu przyjechały sprawdzić, bo pewnie zostały powiadomione, że dzieci są bez opieki. Jeśli zastały chore dziecko bez opieki, to nie mogą przyjść, pokiwać głową i wyjść, tylko muszą to zgłosić i znaleźć im opiekę zastępczą ( w rodzinie lub jeśli to niemożliwe, to poza nią).

      Skoro po zmianie miejsca zamieszkania i zmianie dzieciom szkoły sytuacja jest taka sama, to może jednak Twoje postrzeganie Was jako rodziny różni się znacząco od obrazu jakie ma Wasze otoczenie?

      Być może dzieci zbyt rzadko zmieniają ubranie i koledzy i koleżanki skarżą się że nieświezo pachną? Może nie myją się codziiennie? Może nie przynoszą śniadań do szkoły? Może chodzą ubrane nieadekwatne do pogody?
      Nie wiem. Podałam kilka przykładów które byly poruszane u moich dzieci w szkole.

      Tak sobie myślę, że jeśli tak wiele osób sugeruje, że dzieci są niewystarczające zadbane lub zaopiekowane, to może Twoje wyobrażenie o tym co wystarczy a co nie jest inne niż Twojego otoczenia. Bierzesz coś takiego pod uwagę?
    • enith Re: Trudna sytuacja z szkołą 18.11.19, 19:15
      Dziwna sprawa. Uważasz, że dwa niezależne od siebie MOPS'y i dwie niezależne od siebie szkoły w dwóch różnych miejscowościach uwzięły się bez powodu na twoją rodzinę? Może jednak powinnaś bliżej przyjrzeć się zarzutom tych instytucji wobec ciebie, bo wierzyć mi się nie chce, że zwyczajnie wszyscy się tam zmówili, żeby ci życie uprzykrzyć. Co konkretnie ci zarzucają, podaj przykłady. Bo jeśli w domu czysto i dzieci czyste, to nikt nie będzie ci pisał w papierach, że syf, więc może jednak coś jest na rzeczy? Zwłaszcza, że jeśli masz zespół wyniszczeniowy przy raku, do tego rozwalony kręgosłup, to nie wiem, jak ty sobie radzisz przy trójce dzieci. Na pewno wszystko jest w domu w porządku, dzieci zaopiekowane, najedzone, czyste, chałupa ogarnięta? Jeśli jesteś tak poważnie chora, jak to opisujesz, a mąż, jak się domyślam, pracuje poza domem pełną parą, żeby całą waszą piątkę utrzymać (skoro ty nie masz pracy)? Ktoś wam w ogóle pomaga w waszej ciężkiej, jakby nie było, sytuacji? Rodzice twoi lub męża, wasze rodzeństwo?
        • tt-tka Re: Trudna sytuacja z szkołą 18.11.19, 21:33
          To byl 15-latek z 6-latka.

          Autorko, skad u was MOPS ? Zglosila szkola, siostra meza, ktos inny ? Imo powinnas sie przejsc do MOPS wlasnie, zapytac (i dostac na pismie), jakie konkretnie zarzuty czy zastrzezenia wobec ciebie maja i co sprawilo, ze sie u was pojawily.
          Niezaleznie od tego pogadaj z pracownikiem socjalnym ze swojego rejonu i zorientuj sie, jaka pomoc ci przysluguje. Czy w ztorganizowaniu zajec/opieki dla dzieci, czy tobie mocno schorowanej. Byc moze moglabys skorzystac z pomocy zamiast odpierac zarzuty.

          --
          Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
          • nieprawda.nieprawda Re: Trudna sytuacja z szkołą 18.11.19, 21:54
            Sądzę, że MOPS stąd, że np. ktoś zgłosił, że dzieci zostają bez opieki. Autorka przedstawiła to jako zdarzenie incydentalne, ale wcale tak nie musiało być. Z reguły MOPS nie czyha całymi dniami pod drzwiami, aż ktoś wyjdzie na pół godzinki z domu zostawiając raz na miesiąc dzieci bez opieki.
            Autorka pisze też dosyć enigmatycznie:
            "kierownik MOPS nazwał mnie brudasem zaczęli mi życie umilac w skutek czego rozchorowalam się i straciłam pracę"
            Trudno zrozumieć jak zarzut o brak czystości ma się do zachorowania. Dziwnie to napisane. Obawiam się, że sporo pominięte.
            • tt-tka Re: Trudna sytuacja z szkołą 18.11.19, 22:17
              tez sadze, ze sporo pominieto, tym bardziej ze etiologia przynajmniej czesci schorzen autorki jest znana i na pewno nie powoduje ich kierownik MOPS ani zaden inny.
              mam wrazenie, ze autorka sama sie po czesci pogubila, a po czesci moze i zaklamala, dlatego radze rzeczowa rozmowe z socjalnym. On/a skonkretyzuje, a moze i pomoze lub doradzi, jak sobie pomoc.

              --
              Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka