Dodaj do ulubionych

obudziałam się !!!

02.11.07, 21:28
Moje małżeństwo to porażka. Nie mogę na meża liczyć nawet w
najprostszych sprawach, kran cieknie od 2 miesięcy, karnisz od
miesiąca czeka na zawieszenie, syfon w łazience przecieka, a mąż
czeka aż sama się za to wezmę. Dzieckiem zajmie się tylko jak ma
ochotę, dzisiaj też mnie olał i nie wrócił od swoich rodziców żeby
zajać się małą. Zabiera mi samochód, żebym czasami nie odwiedziła
mojej mamy, albo spisuje licznik jeżeli już go uproszę. Każde
pytanie o pieniądze traktuje jak zamach na jego konto. Nie ma mowy o
wspólnych pieniądzach, ma 120tys na lokacie, niezłą wypłatę a skąpi
na firanki i zasłony. Nie pójdę na wychowawczy, bo wiem że nie da mi
ani złotówki. Chyba bym z głodu umarła. Tresuje mnie jak psa,
ugotować, posprzątać, dzieckiem się zająć. Nigdzie mnie nie
podwiezie, moja siostra przyjeżdża po mnie kiedy chcę gdzieś jechać.
Mam wracać o ściśle określonej porze ...........
Jeszcze milion takich zagrywek mogłabym wypisać, ale wiecie co? Ja
się temu wszystkiemu poddawałam i biegałam jak w kieracie żeby mu
dogodzić, żeby był zadowolony i z łaską pochwalił. Normalnie żyłam w
psychozie, strachu że go nie zadowolę. A on wspaniałomyślnie raz na
ruski rok docenił moje starania i byłam taka szcześliwa!!!
Jakiś miesiąc temu obudziłam się, zaczęłam kontrować i co......
dzisiaj usłyszałam, że jak mi się nie podoba to mogę się wyprowadzić.
A najbardziej się boję że znowu coś mi odbije i będę jego
niewolnicą, już tak nie chcę

Obserwuj wątek
    • mikurda Re: obudziałam się !!! 02.11.07, 21:39
      hej, hej. ja od 3 lat w nowym mieszkaniu i nic mój mąż nie tkną - bo
      to nie jego, a jest nasze wspólne, samochodu mi nie da chociaż jest
      na mnie, do moich rodziców mi nie wolno a on może do swoich, i wiesz
      co ja tez mam tego dość, też byłam na każde zawołanie i to przez 8
      lat i odkąd się postawiłam i zaczęłam kontrować nagle się mu nie
      podoba, tez słysze że franca jestem i że moge się wyprowadzić jak mi
      się nie podoba ale bez dzieci- i tu jest problem..Dzieci to ja nie
      zostawie, jak on chce się wyproewadzić to ja mu nie bronie- raz
      nawet się spakował ale wrócił za 3 godziny.... i tak tkwie w tym
      badnie już prawie 11 lat a życie ucieka...
    • paula_oski Re: obudziałam się !!! 29.11.07, 17:37
      ej dziewczyno co ty tam robisz??odejdz od niego.nie ma sensu sie
      meczyc,dzieci patrza,ucza sie a potem beda powtarzac,beda mialy
      takie wzorce.na pewno byscie byli szczesliwsi sami,ale spokojni.na
      poczatku bylo by ciezko,ale potem bys sobie
      poradzila,przyzwyczailabys sie,albo on by sie zmienil.....
      • street_pop Re: obudziałam się !!! 29.11.07, 18:38
        A może by tak pomysleć o tym w kategoriach przemocy psychicznej i
        ekonomicznej, szantażu emocjonalnego itp.? Można zacząć od
        najbliższego Centrum Interwencji Kryzysowej. to sa konkretne
        nadużycia mające znamiona przestępstwa ściganego z urzędu!
    • otara Re: obudziałam się !!! 29.11.07, 20:52
      ale czemu ty mu na to pozwalasz ????? pozwalalas tresowć się jak
      psa """ to teraz masz tego efekty !! dziewczyno zrób coś z tym , bo
      on nigdy nie bedzie cię szanował .... jesli zarabiasz-tak samo
      wydawaj .... wy tworzycie wspólnosć ..
    • kratka111 Re: obudziałam się !!! 04.12.07, 23:39
      Witam!!!
      Nie odeszłam od męża, ale postawiłam na swoim. Wróciłam do pracy,
      sprzątam kiedy chcę, piorę kiedy chcę, gotuję tylko to na co mam
      ochotę. Nie dogadzam, powiedziałam mężowi, że ma dwie zdrowe ręce i
      nie widze potrzeby żebym musiała go obsługiwać, bo nie jest łamagą.
      Dziecko po prostu mu zostawiam, z samochodem też jest mniej
      prolemów. Wystarczyło, że odmówiłam podwożenia go gdziekolwiek. Od
      kiedy zaczęłam robić karczemne awantury gdy jechał do swoich
      rodziców i mnie ignorował(teściom też się przez telefon obrywało)z
      mniejszą niechęcią reaguje na moje wizyty w domu rodzinnym.
      Po prostu olałam gościa i jego zagrywki, albo wyprawiałam jeszcze
      dziksze harce. Kosztowało mnie to i kosztuje niemało nerwów i
      samozaparcia, ale warto. Zajął się sam małą, kiedy uczyłam się do
      zaległych egzaminów w pracy, a dzisiaj nawet poszedł do sklepu po
      Princessę specjalnie dla mnie :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka