Dodaj do ulubionych

Załamana, mam dość życia

28.03.09, 19:52
Witam
Od jakiegoś roku jestem biernym członkiem tego forum, dziś zebrałam się w
sobie i postanowiłam się wyżalić i poprosić o Waszą opinię dot. mojego
problemu. Jestem w zwiazku nieformalnym 6lat mamy 4letnie dziecko, pracuję,
studiuję na ostatnim roku ale wciąż coś nie gra. Nie jestem szczęśliwa powodem
jest mój partner. Kiedy go poznałam był wspaniałym człowiekiem strasznie się
zmienił po urodzeniu dziecka nic go nie interesuje, nie ma ochoty pracować
pieniądze ciągnie od swoich rodziców, ma problemy z narkotykami na co z resztą
przeznacza 90procent pieniedzy które ma. Około 11 każdego dnia wychodzi do
kolegi i wraca na obiad około 16 pożniej znów wychodzi i wraca około 19
zasiada przed komputerem i gra w gre do 1 w nocy nie interesuje się niczym. Ja
pracuję od 8 do 17 a w tym czasie dziecko powinno być z nim w domu a on o
9rano dzwoni po rodziców którzy ją zabieraja bo on chce miec wolny czas mam
dość najgorsze jest to że strasznie manipuluje ludzmi nawet mną jestem osobą o
dobrym sercu niekonfliktową ale serce mi się kraje jak on cały dzien ma wolny
dziecko odda mamie a przychodze po pracy a tu jak by w mieszkaniu tajfun
przeszedł łóżka nie pościelone jak jadł śniadanie tak zostawił pokruszone to
ja od progu zaczynam obiad robic za odkurzacz sprzatać ścielić itp a i tak
cały czas słyszęod teściów ze to ja jestem zła bo mam syf itp zarabiam się po
pachy dlaczego oni nie widzą swojego synka? W świeta mój partner poszedł w
wigilie koło 20 do kolegi na wódke i wrócił po 3dniach a mi wbyło wstyd sie
przyznac ze siedziałysmy same całe świeta bo nie chciał sie z nami opłatkiem
podzielic.
Jutro są moje urodziny zrobiłam dobrą kolacje postanowiłam małą wczesniej
położyc spac a on 20min temu przychodzi i mowi ze idzie na wodke do kolegi mam
łzy w oczach bo jak on może??? Wiem ze jak mowi ze idzie na wodke nie bedzie
go 2dni bo sie jeszcze nie zdarzyło żeby wrócił. Tak jak napisał wczesniej
manipuluje ludzi tak znakomicie ze nawet jak przyjde z pracy to podsuwam mu
pod dziubek obiad i wynosze talerze nie raz sie zdarzyło ze był nie w sosie ja
nie zrobiłam czegos co on chciał to wywalał mi wszystkie ubrania z szafek
(dodam ze mieszkanie jest moje), co do jego wierności zdradził mnie 4razy w
ciągu tych 6lat plus jakies niezliczone ilosci smsow z jakimis paniami. Mam
dosc chcem zeby sie wyprowadził ale najbardziej żal mi jest dziecka (z drugiej
strony nie chcem zeby patrzyła jak mnie pomiata czy wyzywa bo zawsze mówi Kasi
mama to ku... a ona powtarza) i chyba boje się samotności takiej intymnej.
Proszę doradzcie mi wszyscy mowią że jestem głupia ze z nim jestem ja tez to
wiem wiem ze na mnie nie zasługuję dodam ze mieszkamy w bardzo małym
miasteczku i zadne grupy wsparcia czy terapie nie wychodzą w gre

Dziękuje za doczytanie do końca
Obserwuj wątek
    • bupu Re: Załamana, mam dość życia 28.03.09, 20:13
      CoTy jeszcze z nim robisz, kobieto? Że marnujesz swoje zycie, to jedna sprawa,
      ale czemu marnujesz również życie swojego dziecka? Jeśli wyrzucisz tego gościa
      na zbitą twarz twojemu dziecku będzie wyłącznie lepiej. Ojciec to nie pierwszy
      lepszy osobnik noszący spodnie, tylko człowiek który dziecko kocha, troszczy się
      o nie i wychowuje.
      --
      Wiedźma waathewitch.blox.pl

      "...nawet najnormalniejszy człowiek zaledwie wisi na śliskim sznurze
      normalności. Obwody normalności wbudowano w ludzkie zwierzę wyjątkowo niedbale."
      Stephen King
      • alf1312 Re: Załamana, mam dość życia 28.03.09, 20:28
        wiem że masz racje i chciała bym zamiar przenieść w czyn ale nie potrafię nawet
        ost. zastanawiałam się że może tak zle nie jest że w każydym zwiazku są złe
        chwile i może któregoś dnia się obudzę i bedzie dobrze wiem ze to tylko nadzieja
        i że nie uda mi się zmienić kogoś kto ma 30lat i tak postępuje ale nadal się
        łudzę i boję się samotności...i tego że zobacze go z kimś innym
        • miacasa Re: Załamana, mam dość życia 28.03.09, 20:42
          twój chłopak jest uzależniony (alkohol, narkotyki, komputer) a ty możesz być
          współuzależniona, szukaj pomocy bo chyba straciłaś ostrość widzenia (dzwoń na
          błękitną linie lub na jakiś telefon zaufania, ratuj siebie i córkę - taki
          wzorzec związku może ją skrzywdzić na całe życie), samotności się nie bój bo ty
          już jesteś samotna i może ci być już tylko lepiej samej z córką, gościa
          wyprowadź do rodziców i wnieś do sądu o alimenty na dziecko
        • bupu Re: Załamana, mam dość życia 28.03.09, 21:06
          Ależ potrafisz. Ty nie chcesz, bo boisz się samotności, bo być może jesteś
          współuzależniona. Pomyśl kobieto o swoim dziecku, weź się w garść, wystaw pana
          za drzwi i zasuwaj do psychologa.
          --
          Wiedźma waathewitch.blox.pl

          "...nawet najnormalniejszy człowiek zaledwie wisi na śliskim sznurze
          normalności. Obwody normalności wbudowano w ludzkie zwierzę wyjątkowo niedbale."
          Stephen King
    • efi-efi Re: Załamana, mam dość życia 28.03.09, 20:44
      Masz wątpliwości co tu usłyszysz?
      Możemy się założyć. Ja stawiam, że 100% wszystkich wypowiadających się osób w
      tym temacie spyta Cię co jeszcze robisz z tym TYPEM.
      Cytujesz swoich znajomych, którzy dosadnie Ci mówią co o tym myślą. Uwierz im!
      Podsumujmy:
      1.Facet ćpa.(Jak dla mnie ten jeden powód wystarczyłby do tego żeby wyrzucić na
      zbity dziób)
      2.Nie pracuje
      3.Naciąga rodziców na kasę
      4.Dziecko podrzuca rodzicom bo sam nie potrafi się nim opiekować
      5.Kłamca i manipulant
      6.Nie robi w domu nic
      7.Potrzbuje full obsługi
      8.Jest cyniczny (ma w nosie fakt, że dla Ciebie ważne są święta)
      9.Chleje (trudno mówić że popija skoro wraca z "wódki" po 3 dniach)
      10.Olewa Cię na maxa
      11.Ubliża Ci
      12.Dyskredytuje Cię w oczach dziecka
      13. Ma fatalny wpływ na dziecko
      14. I zdradza, flirtuje, ma Cię za jakieś pomiotło.

      Ja tylko Twój tekst podzieliłam na punkty.
      Przeczytaj to sobie i zastanów się na co Ty liczysz dziewczyno.
      Może być tylko gorzej.


    • kicia031 Re: Załamana, mam dość życia 28.03.09, 21:55
      nie ma ochoty pracować
      > pieniądze ciągnie od swoich rodziców, ma problemy z narkotykami się niczym.
      przychodze po pracy a tu jak by w mieszkaniu tajfun
      > przeszedł łóżka
      W świeta mój partner poszedł w
      > wigilie koło 20 do kolegi na wódke i wrócił po 3dniach a mi wbyło wstyd sie
      > przyznac ze siedziałysmy same całe świeta bo nie chciał sie z nami opłatkiem
      > podzielic.
      >
      Wiem ze jak mowi ze idzie na wodke nie bedzie
      > go 2dni bo sie jeszcze nie zdarzyło żeby wrócił.

      > nie zrobiłam czegos co on chciał to wywalał mi wszystkie ubrania z szafek
      > (dodam ze mieszkanie jest moje), co do jego wierności zdradził mnie 4razy w
      > ciągu tych 6lat plus jakies niezliczone ilosci smsow z jakimis paniami.
      mnie pomiata czy wyzywa bo zawsze mówi Kasi
      > mama to ku... a ona powtarza)
      wszyscy mowią że jestem głupia ze z nim jestem

      I maja racje.
      --
      Being the change you want to see
      Wiedzmowo
      • alf1312 Re: Załamana, mam dość życia 28.03.09, 22:25
        Wiem, wiem że życie mam tylko 1 że nie mogę go zmarnować. Dzis chyba ta czara
        się przepełniła z powodu moich urodzin że on woli pić u kolegi niż być ze mną
        Nie potrafię pojąć tylko 1 dlaczego on woli kolegów ode mnie?? Kurcze to jest
        śmieszne sama bronie się w kierunku pedagogicznym a nie potrafię uporządkować
        swojego świata to mnie jeszcze bardziej dołuje, bo jak moge pomóc komuś skoro
        sobie nie potrafie a własnemu dziecku gotuję domową patologię.... Wiem
        • abasia471 Re: Załamana, mam dość życia 28.03.09, 23:09
          Wiesz, w pierwszym odruchu, po przeczytaniu Twojego posta, miałam
          ochotę krzyknąć: TAK JESTEŚ GŁUPIA!NIE MA CO DO TEGO WĄTPLIWOŚCI.
          Przeczytałam wszystko raz jeszcze i chcę Ci powiedzieć, że jest mi
          Cię żal. To co robisz sobie i swojemu dziecku, jest okropne i
          chore. Żebrzesz o odrobinę uczucia, robisz za osła, któremu ten
          koleś siedzi na plecach, dla jego rodziców, którzy wychowali gnoja,
          robisz za chłopca do bicia i jeszcze się zastanwaiasz, dlaczego on
          woli kolegów. A dlaczego nie? On jest panem, Ty służbą, więc czemu
          miałby się z Tobą liczyć. Jeżeli nie zależy Ci na własnym życiu, to
          Twoja sprawa, ale dlaczego niszczysz życie córce? Chcesz, żeby za
          twoim przykładem wzięła sobie za meża takiego typa, jak jej ojciec?
          Jeżeli chcesz ją unieszczęśliwić, to rób tak dalej. Kto Ciebie tak
          skrzywdził, że zupełnie nie szanujesz siebie, że dla bycia z
          mężczyzną poświęcasz wszystko. Gdzie są Twoi bliscy? Otrząśnij się
          z tego, szukaj dla siebie i dziecka ratunku.
          --
          Poczucie humoru i cierpliwość to wielbłądy, na których przebędę
          wszystkie pustynie.
          • efi-efi Re: Załamana, mam dość życia 29.03.09, 09:56
            Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
            Jesteś zodiakalnym BARANEM to pokaż w końcu rogi!

            Twoje życie może się natychmiast zmienić na lepsze, to jest jedynie kwestia
            podjęcia decyzji przez Ciebie.
            Kończysz studia, masz pracę i swoje mieszkanie.
            Wystarczy , że spakujesz tego typa i zmienisz zamki w drzwiach.
            Nie musisz nawet się tłumaczyć ani bawić w rozwody.

            Wiele kobiet jest w tragicznych związkach , z których nie mogą uciec bo facet
            jest jedynym żywicielem, one bez pracy, bez własnego kąta. Jesteś w komfortowej
            sytuacji jeżeli chodzi o kwestie materialne.
            Wyrzuć na zbity dziób i nie wierz jak obieca poprawę bo tacy jak on nigdy się
            nie zmieniają.
          • efi-efi Re: Załamana, mam dość życia 29.03.09, 10:00
            >boje się samotności takiej intymnej.

            czyli czego?
            że nie będzie Cię miał kto posuwać(przepraszam za wyrażenie) bo przecież nie
            kocha się z Tobą , jakoś nie wierzę, że po takich jazdach jakie robi Ci w dzień
            - w nocy jest czułym, kochającym mężem...
        • mamapodziomka Re: Załamana, mam dość życia 01.04.09, 14:17
          Boisz sie, ze go zobaczysz z kims innym?? To otworz oczy, facet sypia z kim
          popadnie, dzwon wie, co ci przywlecze w "prezencie". On JUZ jest z kims innym,
          za kazdym razem z kims innym.

          A jak sie juz z nim rozstaniesz to wirz mi bedziesz miala wazniejsze rzeczy na
          glowie niz zamartwianie sie z kim on teraz sypia. Czekanie na wyniki badan WR,
          HIV, HPV i calej reszty to nie sa najprzyjemniejsze momenty w zyciu.
    • brittas Re: Załamana, mam dość życia 29.03.09, 10:16
      musisz być trollem, bo nie wierzę poprostu, że można być tak głupim
      i naiwnym. nie chcę cię obrażać, tylko trochę wstrząsnąć, żebyś
      zaczęła myśleć o swojej córce i o sobie. moim skromnym zdaniem
      powinnaś tego delikwenta NATYCHMIAST spakować i wywalić z
      mieszkania. sama wiesz dlaczego... jesteś niezależna finansowo, nie
      masz więc durnych wymówek. zrób ten krok i odmień wreszcie swoje
      życie, kobieto. ten człowiek niszczy twoje życie, a przede wszystkim
      cierpi na tym twoje dziecko-jakie wzorce mu przekazujecie, żyjąc w
      ten sposób? pamiętaj, masz prawo do szczęścia...nie będzie łatwo,
      ale pomyśl, jaka będziesz z siebie dumna.
      --
      lubię się uczyć na swoich błędach...
    • jokokasia Re: Załamana, mam dość życia 29.03.09, 10:31
      witam nie chce sie za duzo wymadrzac bo sama mam problem i jestem zalamana tylko
      tyle ze moj maz pracuje i mnie nie powiera ae mamy syna i jestem teraz w drugiej
      ciazy a on asie zachowuje tak jak blam z pierwszym dzieckiem w ciazy to znaczy
      mowi mi nieraz przykre slowa ze juz mnie chyba nie kocha ze chyba bedzie miedzy
      nami koniec ale jak ja sie pytam pozniej czy sie yprowadzi to mowi ze jakos
      bedzie ze on ma kryzys i musimy poczekaC CZY NA FACETA MOZE TAK DZIALAC ZONA W
      CIAZY. no ale co do ciebie to jesli ci zalezy na nim a ratowaniu twojego zwiazku
      pogadaj znim ze spokojem zapytaj sie co jest dla niego najwazniejsze w zyciu
      moze pogadaj zjego rodzicami bo ja moge na swoich tescow bardzo polegac wszyscy
      pisza zebys go wyrzucila ale mi sie wydaje ze tak najprosciej zrobic moze uda
      sie jeszcze uratowac moze gosc sie pogubil o co przekreslac go wiem ze jego
      zachowanie jest tragiczne ale sproboj bo y kobiety musimy cierpiec przez nich a
      niby to oni powinni nas wspierac ja bym probowala uwierz mi ze mi jest tez
      ciezko i to bardzo trzymam kciuki i pozdrawiam jesli chcesz pogadac podaje ci
      moje gg13979940 moze my sie bardziej zrozumiemy niz ci ktorzy tego nie przechodza
      • latosie Re: Załamana, mam dość życia 29.03.09, 11:27
        moim zdaniem do kolesia nie trafi sensowna rozmowa ale jeśli
        cokolwiek do niego trafi to upadek na samo dno i jakiś porządny
        wstrząs...jest uzależniony od alkoholu, narkotyków , komputera i nic
        nie robienia... jemu jest potrzebna pomoc.. to fakt, ale jak on sam
        o nią nie wyciągnie ręki to nikt nic na siłę nie zdziała
      • bupu Re: Załamana, mam dość życia 29.03.09, 14:48
        > pogadaj znim ze spokojem zapytaj sie co jest dla niego najwazniejsze w zyciu
        > moze pogadaj zjego rodzicami bo ja moge na swoich tescow bardzo polegac wszyscy
        > pisza zebys go wyrzucila ale mi sie wydaje ze tak najprosciej zrobic moze uda
        > sie jeszcze uratowac moze gosc sie pogubil o co przekreslac go wiem ze jego
        > zachowanie jest tragiczne ale sproboj bo y kobiety musimy cierpiec przez nich

        Jak czytam taie bzdety to mnie krew zalewa. Nie, k...a jego mać, my kobiety NIE
        MUSIMY cierpieć! Nie po to się rodziłyśmy żeby być męczenniczkami wlekącymi za
        sobą związki z trutniami, idiotami, uzależnionymi i psychopatami. Ty masz prawo
        do szczęścia, wątkodawczyni ma prawo do szczęścia i jej dziecko też ma prawo do
        szczęścia, do szczęśliwego spokojnego dzieciństwa.

        Wiesz jak ona może go uratować? Wystawiając go za drzwi w trybie ekspresowym.
        Wtedy może do jego zaćpanego łba coś dotrze. Natomiast utrzymywanie tego układu
        będzie tylko WSPIERANIEM gościa w uzależnieniu.
        --
        Wiedźma waathewitch.blox.pl

        "...nawet najnormalniejszy człowiek zaledwie wisi na śliskim sznurze
        normalności. Obwody normalności wbudowano w ludzkie zwierzę wyjątkowo niedbale."
        Stephen King
      • kicia031 Re: Załamana, mam dość życia 30.03.09, 21:19
        sproboj bo y kobiety musimy cierpiec przez nich

        To, zew ty masz zapedy masochistyczne nie oznacza, ze kazda kobieta
        je ma.

        my sie bardziej zrozumiemy niz ci ktorzy tego nie przechod
        > za

        Nie przechodza, bo w 5 sekund wystawilyby cpuna z domu.



        --
        Being the change you want to see
        Wiedzmowo
    • latosie Re: Załamana, mam dość życia 29.03.09, 11:23
      pomoctel.free.ngo.pl/ - interentowy telefon zaufania ...
      Dziewczyno ja Cię podziwiam... że Ty w ogóle masz siłę jeszcze
      ciągnąć to wszystko... ćpun, pijak, leń, obibok jednym słowem
      PASOŻYT, a ty jeszcze łudzisz się że on się zmieni... jak bedziesz
      taka jak teraz (praczka, sprzątaczka, kucharka, a dodatkowo
      pracująca matka , studentka) to on będzie tylko wysysał z Ciebie
      dalej !! wywal go na zbity pysk... do sądu zgłoś się o alimenty i
      postaraj się ułozyć sobie i swojej córeczce życie. Zastanawia mnie
      jedynie dlaczego żal Ci dziecka - myślisz,że ona jest szczęśliwa
      widząc,że ty się męczysz... pomimo tego,że jest jeszcze mała rozumie
      więcej niż ci się wydaje...ojciec to nie dawca plemnika... to
      opiekun który kocha, wychowuje i szanuje swoje dziecko.. a koleś
      tworząc taki dom i taką rodzinę nie zasługuje na miano ojca... masz
      gdzie mieszkać i tak ty utrzymujesz rodzinę więc po co on ci jest...
      a boisz się samotności ?? ktoś już wcześniej napisał,ze samotna
      jesteś już dawno... a będąc z nim nie masz nawet szansy poznać kogoś
      i być w końcu szczęśliwa.. ŻYCZĘ CI DUŻO ODWAGI I ABYŚ W KOŃCU
      PODJĘŁA SŁUSZNĄ DECYZJĘ ... CZEKAM AŻ NAPISZESZ,ŻE JESTEŚ
      SZCZĘŚLIWA...
    • roksii Re: Załamana, mam dość życia 29.03.09, 13:59
      Witaj! Zgadzam sie z kazda zamieszczona wyzej opinia.Od siebie moge
      jedynie dodac- pamietaj, ze nie warto trwac w jakims zwiazku tylko
      dlatego, ze boisz sie samotnosci lub tylko dlatego, ze macie dziecko.
      Twoj facet Cie po prostu olewa- brzydko mowiac.Ty sie stresujesz,
      niedlugo dziecko tez to wyczuje.To nie jest szczesliwy dom.Jestem w
      podobnym wieku.Zdecydowalam sie na rozwod.Z pierwszego zwiazku mam
      dziecko.Poznalam kogos, jestesmy razem.Odzylam, jestem szczesliwa.Do
      Ciebie tez slonko sie usmiechnie, tylko uwierz w siebie.Zrob cos dla
      siebie.Jestes mloda, poradzisz sobie.Masz swoje mieszkanie, masz
      gdzie mieszkac, kopnij go w d....,jak cie nie szanuje.Uwolnij sie od
      drania! Za kilka lat moze byc gorzej, ty bedziesz starsza i bedziesz
      zalowac, ze wczesniej nie podjelas kroku o rozstaniu.Zreszta powiedz
      mu, ze jak tak dalej ma byc, to nie widzisz szansy waszego wspolnego
      bytowania.Mowilas mu o tym, co czujesz?Moze wreszcie czas go troche
      postraszyc ,albo dam mu nauczke.Niech idzie mieszkac do
      tesciow.Spakuj mu rzeczy i wystaw.Niech idzie do tych kolegow co z
      nimi pije.Pozdrawiam.Trzymaj sie.Posluchaj wszystkich.Decyzja nalezy
      do Ciebie.
      • kluchaleniwa Re: Załamana, mam dość życia 29.03.09, 18:32
        Ty oczekiwałaś innych odpowiedzi-że warto dać szanse,że się
        zmieni,bo ludzie się zmieniają,z nałogów wychodzą.Tak też po
        przeczytaniu Twojego wątku mam takie zdanie,że albo ściemniasz,albo
        jesteś mega głupia,że taki los zgotowałaś dziecku-za krzywde dziecka
        posadziłabym Cie do więzienia.Jaka Ty musisz być
        niedpowiedzialna,żeby z narkomanem dzieciaka zostawić.Kubeł zimnej
        wody na głowe dziwczyno!!!!!!!!!!
    • eastern-strix nie jecz tylko wiej 30.03.09, 21:09
      marnujesz sobie zycie, dziecku tez.

      Sama to przeczytaj:
      >>>Tak jak napisał wczesniej
      manipuluje ludzi tak znakomicie ze nawet jak przyjde z pracy to podsuwam mu
      pod dziubek obiad i wynosze talerze >>>>

      Skoro wiesz, ze manipuluje, to po jaka cholere tanczysz jak Ci zagra?

      Tak bardzo boisz sie byc sama? Bycie samej jest fajne. A juz na pewno lepsze niz
      marnowanie sobie zycia z kims, kto ma cie gleboko w d... .


      >>>>co do jego wierności zdradził mnie 4razy w
      ciągu tych 6lat plus jakies niezliczone ilosci smsow z jakimis paniami.>>>

      Zrob test na hiv. Znam takie, co sie tak wlasnie zarazily.

      I idz na terapie, bo Ty jestes od kolesia uzalezniona. A on sie nie zmieni,
      najwyzej na gorsze.
    • trelek-morelek Re: Załamana, mam dość życia 01.04.09, 13:47
      Pwiem Ci jedno .. ON SIĘ NIE ZMIENI - BEDZIE JESZCZE GORZEJ ..
      niestety wyszłam z podobnego chorego związku ..na moje nieszczęsie
      byliśmy po slubie ...Ty tego problemu nie masz ..i jak czytam twoje
      wypowiedzi to wierz mi że tylko sie cieszyć ... UCIEKAJ .... dziecko
      bedzie szczęśliwsze jak bedzie miało uśmiechniętą, szczęśliwą
      mamusie :)
      ja tez mam synka ma 20 miesiecy ...nic nie stracił tylko zyskał
      ponieważ ma spokój w domu ...nie widzi awantur ...a poza tym skoro
      on sie wcale nie zajmuje dzieckiem to myślisz że w zyciu twojego
      maleństwa się coś zmieni?? nic się nie zmieni ..tak jak u mnie ...
      poza tym kochana jestes samodzielna ..masz swoje mieszkanie i sama
      na nie zarabiesz (skoro on 90% procent tego co dostanie od mamusi
      wydaje na prochy) ...poza tym tak jak ja nie masz co liczyć na
      teściów ..oni nigdy nie beda widzieli prawdy ..moi teściowie
      tłumaczyli swojego synusia tak bardzo że jak ich synuć w burdelu
      wylądował to oni mi powiedzieli że on tam tylko na drinka wpadł bo
      on im tak powedział a przecież on zawsze mówi prawdę (ŻENADA!!!!!)
      nie daj się ..poznasz napewno kogoś wartościowego ...nie bój się
      samotności bo już bardziej samotna byćnie możesz ....
      ja poznałam cudownego człowieka który zaakceptował i pokochał mnie i
      mojego synka - tobie tez się to uda
      POWODZENIA UWIERZ W SIEBIE !!!!!!!
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Załamana, mam dość życia 02.04.09, 20:01
      Woli się Pani widzieć jako zmanipulowaną osobę. Łatwiej być może wtedy nie
      widzieć swojej odpowiedzialności, bo uważa Pani , że jest pod wpływem jakiś
      tajemnych umiejętności Pani partnera. Z tego co Pani pisze one nie manipuluje,
      on się po prostu wprost i jawnie zachowuje karygodnie i nie ma zamiaru nawet
      tego kryć.
      To nie manipulacja partnera trzyma Panią w związku, ale Pani własne obawy:
      przed samotnością, porażką życiową, zmianą w życiu, opinią samotnej matki,
      kobiety bez mężczyzny.
      Pisze Pani o samotności, której się obawia. Pani już jest samotna, tylko że w
      związku. To co Pani opisuje nie jest więzią i bliskością, która zabezpiecza
      przed uczuciem samotności.
      Wydaje mi się, podkreślam, wydaje mi się, że to Pani poglądy i system wartości
      nie pozwalają Pani zakończyć tego związku. Że dziecko potrzebuje ojca. Że
      kobieta powinna znosić upokorzenia. Że lepszy mężczyzna niż jego brak. Że się
      zmieni.
      Proszę zrewidować te poglądy i rozważyć decyzję o rozstaniu. Agnieszka
      Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka