• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

całowanie dziecka w miejsca intymne Dodaj do ulubionych

  • 13.04.09, 11:48
    Witam.
    Mam pytanie czy uważacie że normalne jest całowanie niemowlęcia w miejsca
    intymne? bo moja teściowa całowała swoich synów w ,,siusiaki,, i chce to robic
    mojemu pięciomiesięcznemu synowi.Oczywiście nie pozwalam Jej na to gdyż
    wydaje mi sie ze dziecko ma tyle miejsc do całowania na ciałku ze całowanie w
    miejsce intymne jest co najmniej dziwne....Co o tym sądzicie?
    Zaawansowany formularz
    • 13.04.09, 20:05
      W pupke (posladek) tak - w siusiak - nie. Dla mnie to podpada pod molestowanie.
      --
      Being the change you want to see
      Wiedzmowo
      • 13.04.09, 20:13
        Ja wszędzie całowałam moje dzieci, ale miejsca intymne omijałam,
        zarówno u syna jak i u córki. Trochę niesmaczne dla mnie, ale nie
        mam pojęcia co mogłabyś powiedzieć teściowej aby jej nie obrazić a
        jednocześnie powiedzieć aby tego nie robiła.
        --
        Nie sztuka powiedzieć: "Jestem!". Trzeba jeszcze być.
        • 14.04.09, 10:24
          Bardzo prosze nie calowac mojego synka w miejsca intymne. Kropka.
          --
          Being the change you want to see
          Wiedzmowo
    • 13.04.09, 20:52
      Nie pozwoliłabym. Sama w genitalia też niemowlaka nie całowałam.
      • 24.04.16, 22:22
        A pozwalacie całować dokładnie w usta. Sama nie całowałam i wkurza mnie niemiłosiernie jak prawie 30-letnia chrzestna naszego 7-latka nastawia usta do całowania. Powiedziałam synowi że ma nadstawiać czoło, to pytała go czemu nie dzióbek. Tłumaczę jej że to prosta droga do infekcji, nie tylko młodego, ale także jej samej (syn jest nosicielem opryszczki wargowej, z którą przy jego odporności mamy problemy - często sie pojawia w okresie jesiennym, kuracja heviranem w tabletkach nieskuteczna, syn po nich wymiotował, jedynie maści miejscowo pomagają), a ona jak nastawia dzióbek, tak nadstawia. Ludzie, co za ludzie.
    • 13.04.09, 21:32
      jej aż mnie ciarki przeszły. Rozumiem całować dziecko, ale to jest przegięcie.
      Zresztą po co ona to robi? Może nie ma w tym nic zboczonego, bo nagość
      niemowlaka i naturalność jego ciałka jest całkowicie aseksualna i nawet to
      pewnie nie ma nic wspólnego z molestowaniem, ale na sam obraz - jak wyobrażam
      sobie babcię całującą wnuka w siusiaka aż mnie telepie ze wstrętu.

      Poza tym co to znaczy chce to robić? Jakby to było przypadkowe cmoknięcie - w
      trakcie obcałowywania dziecka po całym ciałku to rozumiem - zdarza sie, ale
      świadomie twierdzenie, że ma się zamiar to robić jest po prostu obrzydliwe i
      dziwne. Co schyla się i celowo całuje go po siusiaku? Nie, im więcej pisze tym
      większą paranoją mi się to wydaje...
      • 14.04.09, 08:04
        obrzydlistwo....
        ja nawet całowania w usta nie uznaję....

        następnym razem powiedz jej, że mały właśnie się zes.rał na rzadko i zdążyłaś go tylko wytrzeć... a naguśki jest bo idziecie myć brudnego siura i dupkę....

        Ach.. jej mina.. bezcenna...
        --
        .... wielokropek....
      • 23.04.09, 18:27
        Tak jak napisałaś to jest świadome twierdzenie że chce się to zrobić......
        • 23.04.09, 19:51
          Niemowle jest aseksualne, teściowa nie Upieranie sie przy calowaniu
          akurat w siusiak jest dla mnie podejrzane, a z natury jestem
          wyjatkowo mało podejrzliwa, jesli chodzi o molestowanie - bo uwazam,
          zę przegielismy w druga stronę.
          Ale z tą tesciowa dziecka bym nie zostawiła.
          --
          Mops i kot

          img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
          • 24.04.16, 17:44
            wcale nie jest aseksualne, dzieci, rowniez niemowleta bywa, ze sie masturbuja, nawet podobno mozna to zaobserwowac w zyciu plodowym; wiec nie wiem co ma na celu taka stymulacja przez tesciowo miejsc tak bardzo unerwionych...? jak dla mnie powinna sie zajac siusiakiem swojego meza moze wtedy nie mialaby potrzeby calowac genitaliow niemowlecia; oczywiscie czym innym calowanie cialka ale upieranie sie przy siusiaku swiadczy o tym, ze ma cos z glowa
            • 24.04.16, 19:33

              --
              "Nie wierzę w żadną magię ani inny zabobon. Pradawni bogowie mnie chronią!"
              By Julian
    • 23.04.09, 23:08
      A co się tak na tego siusiaka uparła? Nie rozumiem po co wspomina tak o
      całowaniu siusiaków swoich synów.
    • 24.04.09, 10:36
      Osobiście nie przepadam za namiętnym obcałowywaniem moich dzieci przez siebie i inne osoby. Jeżeli natomiast któraś z babć ma ochotę je wyściskać, to nie robię problemów.
      Twoja teściowa to jakaś dziwna osoba jest. W jakim celu mówi Ci, że obcałowywała siusiaki swoich synków?!
      Jest tyle miejsc na ciele niemowlaczka, które można wycałować np. słodkie stópki! Uparła się akurat na siusiaka?
      Wspomnij mimochodem, żeby nie rozpowszechniała takich "rewelacji", bo ktoś nadaktywny może z tego zrobić głośną aferę.
      A na Twoim miejscu ograniczałabym kontakt malucha z babcią. Upłynie trochę czasu i maluch sam będzie umiał się "obronić" przed napastliwą babcią.
      Próbuję sobie wyobrazić dwulatka uciekającego przed babcią chcącą ucałować jego siusiaka i już mi się robi wesoło...
      --
      "Sama usmaż konfitury.Sama zrób budyń.Sama przecieraj zupkę.Sama zrób wedlinę,zasadź pomidora i najlepiej sama znoś jajka, babo! Do tego pracuj(niepracująca matka to obciach),noś modne w tym sezonie buty na koturnach,odwiedzaj regularnie SPA,prasuj ubranka maluszka z dwóch stron(inaczej maluszka zje Listeria i owsiki), miej wydepilowaną okolicę łonową i karm piersią co najmniej3lata.
      Pogięło was, redaktorzy GW?" by ledzeppelin3
    • 24.04.09, 10:59
      Bezpośrednio.....,,Do całowania w siusiaka ma Mama własnego
      męża:),,I po temacie;)
      • 29.04.16, 21:58
        :D :D :D

        --
        Żeby tylko nie ten klimat do kitu
        Żeby Wisła nam płynęła na południe
        W tedy można by dojść do dobrobytu
        I pokazać jak może być tu cudnie...
    • 24.04.09, 11:08
      to nienormalne! w życiu nie pozwoliłabym na coś takiego! dla mnie to
      pedofilia. Zabieraj dziecko od takiej babci a w ogóle co na to Twój
      mąż i teść? nie wolno naruszać przestrzeni intymnej nawet
      najmniejszego dziecka, niczyjej a Twoje maleństwo nawet nie może sie
      obronić więc Ty musisz to zrobić. Szok normalnie, brak słów na takie
      zachowanie, szybko coś z tym zrób.
      • 25.04.09, 20:04
        Mój mąż tak jak uważa ze to nienormalne i stara się nie dawać Jej okazji do
        takiego całowania a teść uznał ze to nic złego ale tylko dopóki dziecko nie
        skończy roku......
        • 25.04.09, 23:34
          I zapytaj jej czy by pozwalała swemu mężowi całować wnuczkę ...
          nawet do pierwszego roku. Brr!
        • 26.04.09, 17:15
          dobrze, że Twój mąż podziela Twoje zdanie, będzie Wam łatwiej z tym
          walczyć. A teksty teścia typu: można ale dopóki mały nie skończy
          roku są po prostu beznadziejne głupie. To Ty i Twój mąż decydujecie
          o swoim dziecku a Twoja teściowa ma się dostosować czy jej się to
          podoba czy nie. Jestem oburzona i gdyby moja teściowa robiła coś
          takiego pewnie zabrałabym dziecko i zerwała kontakty albo
          postraszyła policją. Obrzydliwość i jak już pisałam wcześniej, dla
          mnie to zwykła pedofilia. Że też nie ma odpowiednich kar dla
          zwyrodnialców w demokratycznym państwie! ale to już inna sprawa.
          Życzę Ci dużo siły w walce o swoje dziecko. Nie daj się, powodzenia
    • 27.04.09, 07:25
      A ja myślę,że robicie z igły widły.
      A podciąganie zachowania teściowej pod molestowanie to już paranoja
      jakaś.Co za czasy przyszły,że ojcowie boją się córki wykąpać,a
      babcie wnuka wycałować,bo od razu pojawiają się podejrzenia o
      pedofilię? Ja wiem,że jako matki musimy być czujne,ale nie popadajmy
      w przesadę! Sama mam dwójkę dzieci,w tym ośmiomiesięcznego
      malca,którego ciałko jest wycałowywane z miłością babciną i matczyną
      codziennie,pupka i siusiaczek też.Mały uwielbia jak całuję go w
      pupcię,aż piszczy z radości i co w tym złego?

      --
      [img]http://www.suwaczek.pl/cache/46a6e67ad3.png[/img]
      [img]http://www.suwaczek.pl/cache/f25aa6ad07.png[/img]
      [img]http://s2.pierwszezabki.pl/012/012002930.png[/img]
      • 27.04.09, 15:11
        zgadzam sie,nie ma w tym nic złego.mie posądzajmy babci o zle zamiary. gdyby
        robil to dziadek wnuczce to bym sie zastanowila-zwlaszcza tesc,czyli wlasciwie
        osoba mi obca,ktorej sklonnosci do konca nie znam. babci bym sie nie bala.moja
        mama tez calowala swoich synkow po calych cialkach,w siusiaki tez i nie robila
        tego z powodu jakiegos zboczenia,ale po prostu z milosci. Nie widze powodu do
        afery-no chyba ze babcia chce go calowac tylko i wylacznie w siurka..to juz by
        bylo dziwne.
        • 28.04.09, 08:15
          Dlaczego wychodzisz z założenia, ze jak facet to na pewno pedofil, a
          kobieta to już na pewno niewinne ma intencje?
    • 24.04.16, 21:02
      Podczytaj "Ciało pamięta" terapeutyczna.pl/poszukiwanie-bezpieczenstwa-br-terapia-ptsd-traumy-i-naduzywania-substancji-psychoaktywnych-duplikat-1.html
      To nie jest paranoja ani histeria ! W dzieciństwie byłam obiektem zainteresowania pedofila... dopiero długa terapia pokazała mi moje blokady i wyjaśniła ich genezę . Miałam ok 6 mies.. kiedy TO się zaczęło.
      Skoro dla Twojej tesciowej całowanie synków w siusiaki jest normalne to spytałabym dlaczego TERAZ nie całuje tam swoich synów .. .
    • 25.04.16, 18:17
      Jeśli nie jest pedofilem to nie widzę w tym nic złego. Sama nie całowałam, ale raczej mnie to śmieszy niż oburza.
      • 25.04.16, 20:40
        Odgrzebujmy wątki sprzed 7 lat. Takie wartościowe zwłaszcza ;)
        • 25.04.16, 21:06
          No to miejmy nadzieje, że już nie całuje.
    • 26.04.16, 10:57
      Zgadzam się z tobą, że to dziwne. W ten sposób uczy się dziecko, że całowanie miejsc intymnych( sama nazwa" miejsca intymne"!) przez rodzinę jest ok. Jak dziecko podrośnie to będzie chciało babcie lub dziadka pocałować w miejsca intymne bo to z miłości. Co wtedy? Babcia będzie się wstydziła i nie pozwoli wnukowi a on nie będzie rozumiał dlaczego? skoro jego całuje się w siusiaka.
      Ja całuję córkę prawie wszędzie ale miejsca intymne nie.
      Dzieci same interesują sie swoim ciałem i to jest ok. Bawia sie i jest to ciekawosc. Dorośli sa bardzirj swiadomi.
      Babcia chciała całować swoich synów w siusiaki to jej sprawa. Jeżeli autorka jako matka uważa, że to dziwne i nie podoba jej się takie całowanie, ma prawo powiedzieć nie, a babcia powinna to uszanować.
    • 30.04.16, 19:02
      Panie stwierdza zapewne,ze chcialyby miec taka tesciowa, ktora caluje ich wnuki w intymne miejsca. Chyba,ze sa przewrotne (czytaj:zaklamane) i uznaja,ze tylko tesciom wolno.To a propos mojego watku sprzed kilku miesiecy, w ktorym opisywalam dziawactwa dziadka zakochanego we wnuczce.

      --
      Szczęśliwy jest naród, którego historia jest nudna (Monteskiusz)
    • 30.04.16, 19:03
      Jest tyle miejsc do calowania,ze faktycznie mozna uznac,iz calowanie w miejsca intymne jest co najmniej zboczeniem.

      --
      Szczęśliwy jest naród, którego historia jest nudna (Monteskiusz)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.