Proszę o radę mój mąż stał się b. nerwowy Dodaj do ulubionych


Witam.
Zacznę od tego że jesteśmy po ślubie 4lata, mamy rocznego synka.
Bardzo kocham mojego męża.
Jestem taką osobą która w związku potrzebuje dużo miłości i
przywiązania. (w mojej rodzinie była przemoc fizyczna i psychiczna)
Sama często mówię kocham cię, przylutam, sprawiam przyjemność
mężowi, staram się by było miło.
Jak było przed porodem? Dobrze, mąż okazywał mi uczucie, spędzaliśmy
razem czas.Kiedy pojawił się synek moje uczucie do męża nie zmieniło
się. Nie oszalałam "tylko" na punkcie dziecka (jak już coś to
oboje;)) i potrzebowałam zainteresowania i ciepłą od męża, seksu
itp.
Niestety on jakby się troche odsunął ode mnie.Zaczął traktować jak
mamę synka nie jak kobietę, żoną. często było tak że wracał do domu
witał się czule z synkiem, mnie omijał. Wieczory przed laptopem. Ja
mówię kocham cię, a on mhhmm, nie jak kiedyś ja ciebie też.
Nie mówi komplementów, nie chwali, nie docenia. Ja tak, mówię mu
często.

Wczoraj byli u nas znajomi tak było mi przykro, kiedy kolega patrzył
na swoją żonę czule, cmokał buziaki, był miły itp. (są 3 lata po
ślubie)
To u nas zmieniało się powoli i stawało się dla mnie przykre.
Najgorsze, że coraz częściej krzyczy na mnie, czepia się , dogryza
itp. Często nie panuje nad sobą mówi spierd, wypier, bo ci zaje..,
nieraz do synka mówi "głupia matka", a to tak mnie boli..
Kiedy próbuję z nim o tym rozmawiać, uważa że marudzę, lub że to ja
go zdenerwowałam,więc moja wina, że powinnam się leczyć itp.
Nie wiem już co robić bo kocham go i moją rodzinę, a nie chcę byc
poniżana.
A często wścieka się z błachych powodów, np wczoraj zapomniałam
zapomniałam kluczy, a on na mnie przy tych znajomych "kurw.. pytałem
się czy wzięlaś.. " było mi wstyd jak nie wiem.
Co robić? co zadziała na niego? proszę o radę nie myślę o rozstaniu.
Bo niewyobrażam sobie życia bez niego.
On jest ogólnie dobrym człowiekiem, wiem że nas kocha. Synkiem się
zajmuje,spędza z nami czas, utrzymuje nas teraz, od września idę do
pracy, więc to się zmieni.
Ale nie chcę być poniżana, potrzebuje miłości. Bo sama ją daję.
Nie chcę też by synek patrzył na wrzeszczącego tatę.
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.