Dodaj do ulubionych

No to obstawiamy wybory prezydenckie 2010 :)

30.09.09, 07:03
Kiedyś w Małym Światku, przed wyborami w USA, napisałem, że Obama
nie ma szans, Podobnie jak pani Clinton, bo Ameryka nie dojrzała do
czarnego czy kobiety w charakterze swojego prezydenta.
Myliłem się...

Ale nie może być tak, że wszyscy się mylą.
Szczególnie gdy obstawimy wielu kandydatów, to ktoś trafi.
No to obstawiajmy, ale nie tak od razu ambitnie, kto zostanie
prezydentem, lecz kto zostanie kandydatem którego ugrupowania. smile

Ja stawiam na Cimoszewicza. Choleryk, obrażalski, i ma wiele za
uszami, ale jedyny gość z jajami (na lewicy, jeśli to można nazwać
lewicą), więc go pewnie wysuną na swojego kandydata.

--
...kłopoty trafiały pana Lipwiga jak wielka fala stado kaczek.
Po chwili fali już nie było, ale kaczek jakoś nie ubywało.
smile
Obserwuj wątek
      • olga_w_ogrodzie Re: Chciałbym, by był to ktoś normalny 30.09.09, 14:01
        się nie widzi człowieka na którego chciałoby się głosować.
        się, póki co, ma jednak wrażenie, że Tusk wygra.
        ale to bardzo wcześnie jeszcze i Tuska może załatwić kampania, w
        której zapewne PiS w środkach nie będzie przebierać.

        Cimoszewicz, IMO, nie będzie miał szans w tych wyborach, ani
        Szmajdziński, ani nikt inny z lewej strony.

        największą jednak sromotą dla mnie byłaby reelekcja Kaczyńskiego.
        --
        forum.gazeta.pl/forum/f,92879,L_Ecole_d_Antropologie.html

        forum.gazeta.pl/forum/f,69731,DEPRESJA_cafe_pod_szczurem_.html
        • taziuta Jakim hakiem PiS załatwi Tuska? :) 30.09.09, 14:12
          olga_w_ogrodzie napisała:

          /.../
          > największą jednak sromotą dla mnie byłaby reelekcja Kaczyńskiego.

          Znając naszych, właśnie to nastąpi. sad
          Tusk będzie prowadził, ale w ostatniej chwili kaczyści wyciągną
          przeciw niemu takie zarzuty, że go zdyskredytują o oczach opinii
          publicznej, tj. dziennikarzyn, którzy na tę opinię wpływają,
          a które potem okażą się dęte, ale to już po wyborach...

          Właściwie jeszcze ciekawsze od obstawiania kto wygra, bo wiadomo,
          że wygra Lech Kaczyński jest obstawianie, jakim hakiem PiS załatwi
          Tuska. smile

          --
          ...kłopoty trafiały pana Lipwiga jak wielka fala stado kaczek.
          Po chwili fali już nie było, ale kaczek jakoś nie ubywało.
          smile
          • olga_w_ogrodzie Re: Jakim hakiem PiS załatwi Tuska? :) 30.09.09, 14:34
            taziuta napisał:

            > Tusk będzie prowadził, ale w ostatniej chwili kaczyści wyciągną
            > przeciw niemu takie zarzuty, że go zdyskredytują o oczach opinii
            > publicznej, tj. dziennikarzyn, którzy na tę opinię wpływają,
            > a które potem okażą się dęte, ale to już po wyborach...

            dokładnie takiego scenariusza się obawiam.

            a jaki hak ?
            pewno się doczepią do jakichś decyzji rządu, no bo dziadek już był,
            kopanie piłki też.

            --
            forum.gazeta.pl/forum/f,92879,L_Ecole_d_Antropologie.html

            forum.gazeta.pl/forum/f,69731,DEPRESJA_cafe_pod_szczurem_.html
            • taziuta Tusk tajnym współpracownikiem bezpieki? :) 30.09.09, 14:40
              olga_w_ogrodzie napisała:

              > dokładnie takiego scenariusza się obawiam.
              >
              > a jaki hak ?
              > pewno się doczepią do jakichś decyzji rządu, no bo dziadek już
              > był, kopanie piłki też.

              Stawiam na to, że "okaże się" iż Tusk był tajnym
              współpracownikiem bezpieki... smile

              --
              ...kłopoty trafiały pana Lipwiga jak wielka fala stado kaczek.
              Po chwili fali już nie było, ale kaczek jakoś nie ubywało.
              smile
              • vargtimmen Re: Tusk tajnym współpracownikiem bezpieki? :) 30.09.09, 15:35
                taziuta napisał:

                > olga_w_ogrodzie napisała:
                >
                > > dokładnie takiego scenariusza się obawiam.
                > >
                > > a jaki hak ?
                > > pewno się doczepią do jakichś decyzji rządu, no bo dziadek już
                > > był, kopanie piłki też.
                >
                > Stawiam na to, że "okaże się" iż Tusk był tajnym
                > współpracownikiem bezpieki... smile
                >

                ... i to, w dodatku, Stasi, nie mylić ze Stasią.

                Osobiście - bardzo wątpię w możliwość wykonania takiego "złotego strzału".
                Pomijając, to, że na tym poziomie wiadome służby (dowolnej proweniencji)
                działają subtelniej, a nie tak banalnie, to wszystkie znaki na niebie i ziemii
                wskazują na degrengoladę Kaczyńskich i PiS rosnącą świadomość, że drugiej
                kadencji nie będzie.


                --
                Carpe diem
                • taziuta Re: Tusk tajnym współpracownikiem bezpieki? :) 30.09.09, 15:48
                  vargtimmen napisał:

                  > /.../ wszystkie znaki na niebie i ziemii
                  > wskazują na degrengoladę Kaczyńskich i PiS rosnącą świadomość,...

                  Nie wierz w świadomość fanatyków. Oni będą walczyć do upadłego,
                  sięgając po najbardziej niegodne metody. Już nam przecież pokazali,
                  co potrafią, dla władzy...
                  • vargtimmen Re: Tusk tajnym współpracownikiem bezpieki? :) 30.09.09, 15:53
                    taziuta napisał:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    > > /.../ wszystkie znaki na niebie i ziemii
                    > > wskazują na degrengoladę Kaczyńskich i PiS rosnącą świadomość,...
                    >
                    > Nie wierz w świadomość fanatyków. Oni będą walczyć do upadłego,
                    > sięgając po najbardziej niegodne metody. Już nam przecież pokazali,
                    > co potrafią, dla władzy...

                    Może, ale, chcieć nie znaczy móc. Świństwa przejrzyste i grubymi nićmi szyte
                    działają przeciw ich sprawcom. Np. sprawa Sawickiej, IMHO, tak właśnie zadziałała.

                    A poza tym, niestety, mam realistyczne poglądy na politykę i uważam, że po dwu
                    latach rządów, Platforma zgromadziła też kontrkwity, o czym Kaczyńscy dobrze
                    wiedzą. Każda próba zaostrzenia rozgrywki z ich strony będzie skutkowała ostrą
                    retorsją.

                    --
                    Carpe diem
                    • taziuta Re: Tusk tajnym współpracownikiem bezpieki? :) 30.09.09, 16:01
                      vargtimmen napisał:

                      > A poza tym, niestety, mam realistyczne poglądy na politykę i
                      > uważam, że po dwu latach rządów, Platforma zgromadziła też
                      > kontrkwity, o czym Kaczyńscy dobrze wiedzą. Każda próba
                      > zaostrzenia rozgrywki z ich strony będzie skutkowała ostrą
                      > retorsją.

                      PO nie jest w niczym lepsza, oczywiście - patrz załatwienie
                      Cimoszewicza Jarucką, ale nie wiem czy wojny totalnej na kwity,
                      w popisowej rodzinie, nie wygra ktoś trzeci, jednak... smile

                      --
                      ...kłopoty trafiały pana Lipwiga jak wielka fala stado kaczek.
                      Po chwili fali już nie było, ale kaczek jakoś nie ubywało.
                      smile
                      • vargtimmen Re: Tusk tajnym współpracownikiem bezpieki? :) 30.09.09, 16:15
                        taziuta napisał:

                        > vargtimmen napisał:
                        >
                        > > A poza tym, niestety, mam realistyczne poglądy na politykę i
                        > > uważam, że po dwu latach rządów, Platforma zgromadziła też
                        > > kontrkwity, o czym Kaczyńscy dobrze wiedzą. Każda próba
                        > > zaostrzenia rozgrywki z ich strony będzie skutkowała ostrą
                        > > retorsją.
                        >
                        > PO nie jest w niczym lepsza, oczywiście - patrz załatwienie
                        > Cimoszewicza Jarucką,

                        Pewny jesteś, że to PO, a nie Miller z Barcikowskim, ma ten przykład?
                        Byłby to majstersztyk: wpuścić za jednym zamachem Cimoszewicza i Tuska. A poza
                        tym, zauważ, że przez cały czas rządów PiS, Jarucka miała się wyśmienicie.

                        Pytam też dlatego, że w tamtej sprawie, co raz to pojawiały się kwity z
                        kancelarii premiera, z okresu urzędowania Millera.


                        > ale nie wiem czy wojny totalnej na kwity,
                        > w popisowej rodzinie, nie wygra ktoś trzeci, jednak... smile


                        Myślisz, że najsmakowitsze kwity wciąż trzyma Kiszczak? wink


                        --
                        Carpe diem
    • humbak Re: No to obstawiamy wybory prezydenckie 2010 :) 30.09.09, 09:28
      Skoro mowa by była o stawianiu na kogoś, to nie widać zbyt dużego pola do popisu
      póki co. Przy obecnym ustawieniu sceny ludzie będą głosować prędzej przeciw niż
      za, a w takiej sytuacji trudno coś przewidzieć. Zależy jak przez oddzielający
      nas od ew. wyborów okres będą się zachowywać prezydent i premier, bo nie sądzę
      by ktoś poza reprezentantem PiS i PO mógł się liczyć. Chyba że naszym kochanym
      współobywatelom by odbiło, po pokazaniu się na listach paniK... co by mnie
      wkurzyło chyba jeszcze bardziej niż wybór kogoś z duetu Kaczyński/Tusk.
      Dobrze by było, gdyby PO wystawiło kogoś innego niż premiera nasz obecny.
      Gdybym miał wskazać kogoś, kogo sam bym chętnie poparł, to przyznam ze jestem w
      kropce. Nie widzę zbytnio sensownego kandydata. Jedyny pocieszający element to
      fakt, że to stanowisko ma jednak umiarkowane znaczenie tak naprawdę... ufff....
      co za ulgauncertain
      --
      http://www.nioldskool.co.uk/forum/style_emoticons/default/bluesuit.gif
    • vargtimmen Tak sobie strzał... 30.09.09, 12:01

      Może Komorowski?

      Patrząc na dziś, Kaczyńscy są na równi pochyłej, Olechowskiemu brak konsekwencji
      i ma mnóstwo słabych punktów, SLD i spółka są słabe pod każdym względem. Nie
      wiem, czy Tusk będzie chciał, w Polsce premier ma największą władzę, zwłaszcza,
      jeśli prezydent byłby życzliwy i nie za silny, jako osobowość.

      To, co niepokoiłoby w tym scenariuszu, to za dużo władzy w rękach PO. W idealnym
      scenariuszu, prezydent powinien się z PO dobrze rozumieć i nie przeszkadzać w
      reformach i nie konkurować politycznie, ale racjonalnie recenzować.

      --
      Carpe diem
      • humbak Re: Tak sobie strzał... 30.09.09, 13:52
        prezydent powinien się z PO dobrze rozumieć i nie przeszkadzać w
        > reformach i nie konkurować politycznie, ale racjonalnie recenzować.



        A potem wyprowadzili się na malutką tropikalną wyspę uprawiać kawęsmile


        --
        http://www.nioldskool.co.uk/forum/style_emoticons/default/bluesuit.gif
        • vargtimmen Re: Tak sobie strzał... 30.09.09, 15:32
          humbak napisał:

          > prezydent powinien się z PO dobrze rozumieć i nie przeszkadzać w
          > > reformach i nie konkurować politycznie, ale racjonalnie recenzować.
          >
          >
          >
          > A potem wyprowadzili się na malutką tropikalną wyspę uprawiać kawęsmile
          >


          smile))

          W istocie, uważam, że rola polskiego prezydenta jest źle bardzo źle skrojona.
          Bardzo silny mandat z bezpośredniego wyboru, wpływu na rządy jak na lekarstwo, a
          jeśli już, to głównie negatywny. Niby głowa państwa, a ma tylko pomagać w
          polityce rządu, o której sam nie decydduje. I przez to są wieczne tarcia i
          wstrząsy, nawet Kwaśniewski z Millerem musieli zaprzyjaźnić się szorstko. Więc,
          jak już ma być prezydent, to niech lepiej będzie koncyliacyjny. Buzek by pasował
          jak ulał, ale jest za łatwy do ustrzelenia.


          --
          Carpe diem
          • humbak Re: Tak sobie strzał... 30.09.09, 16:07
            Fakt, do tej roli Buzek by zły nie był, tyle że PO go raczej nie wystawi. Temu
            stanowisku przypisuje się spore znaczenie, a on chyba nie jest dość "swój". Poza
            tym to jest dość niepewny kandydat jeśli chodzi o poparcie. Wyborów do PE u nas
            nie traktuje się przesadnie poważnie i myślę że przeszacowały one jego faktyczny
            kapitał.
            Poza tym naprawdę nie sądzę by dobry był scenariusz z premierem i preziem z PO.
            Fatalne by to było jako motywator dla nich. PO potrzebuje kopniaka w dupę.
            --
            http://www.nioldskool.co.uk/forum/style_emoticons/default/bluesuit.gif
            • vargtimmen Re: Tak sobie strzał... 30.09.09, 16:12
              humbak napisał:

              > Poza tym naprawdę nie sądzę by dobry był scenariusz z premierem
              > i preziem z PO.


              Tak, ma wady, ale mniejsze niż ponowny układ konfrontacyjny, szarpanina i bezwład.


              > Fatalne by to było jako motywator dla nich. PO potrzebuje kopniaka w dupę.

              No, zgoda smile

              Byle zasłużonego, a nie kopniaka (kopniaków) dla kopniaków.

              I kto, wg Ciebie, mógłby ich tak, po ojcowsku i godziwie, kopać w to miejsce,
              gdzie pan może pana Majstra w .... pocałować ?

              --
              Carpe diem
              • humbak Re: Tak sobie strzał... 30.09.09, 16:29
                Nie tak. Oni potrzebują kopniaka od wyborców. Wyraźnego sygnału że ich postawa
                nie jest satysfakcjonująca.
                A kto by miał ich kopać na stołku siedząc to ja nie wiem za cholerę. Jakbym
                kogoś takiego widział, miałbym kandydata na preziasmile
                --
                http://www.nioldskool.co.uk/forum/style_emoticons/default/bluesuit.gif
                • vargtimmen Re: Tak sobie strzał... 30.09.09, 16:33
                  humbak napisał:

                  > Nie tak. Oni potrzebują kopniaka od wyborców. Wyraźnego sygnału że ich postawa
                  > nie jest satysfakcjonująca.
                  > A kto by miał ich kopać na stołku siedząc to ja nie wiem za cholerę. Jakbym
                  > kogoś takiego widział, miałbym kandydata na preziasmile


                  Hmmm, czyli ich trzeba kopać, ale nie ma za bardzo jak i za co, bo są najlepsi?
                  Coś w tym jest, mają za słabą opozycję. Czyli, jak zwykle u PO, wszystko przez
                  PiS wink

                  --
                  Carpe diem
                    • vargtimmen Re: <parential advisory> Post contents st 30.09.09, 16:39
                      humbak napisał:

                      > Jak mnie już do granic możliwości wkurwią to zagłosuje na UPR.

                      O! To jest ciekawa myśl! smile))

                      Pytanie, czy przyda się na coś w drugiej turze uncertain


                      > Pieprzę ten kram.

                      Kurczę, aż tak źle? Ja tak miałem za Kwaśniewskiego i Millera, bo za
                      Kaczyńskich, widać było nadzieję na szybką zmianę. Ale, skąd u Ciebie tak czarny
                      obraz właśnie teraz?

                      --
                      Carpe diem
                      • humbak Re: <parential advisory> Post contents st 30.09.09, 16:44
                        Wiesz co? To dlatego że poza zmianą rozłożenia akcentów nie widzę faktycznej
                        poprawy jakościowej. Naprawdę w d mam czy przedstawiciele władz się ośmieszają,
                        czy nie. Oni mają permanentną obstrukcję decyzyjną. Tak obecni, jak poprzedni.
                        Tamci potrafili jedynie WSI rozwalić... bez zbudowania czegoś nowegouncertain
                        --
                        http://www.nioldskool.co.uk/forum/style_emoticons/default/bluesuit.gif
                        • vargtimmen Re: <parential advisory> Post contents st 30.09.09, 16:49
                          humbak napisał:

                          > Wiesz co? To dlatego że poza zmianą rozłożenia akcentów nie widzę faktycznej
                          > poprawy jakościowej. Naprawdę w d mam czy przedstawiciele władz się ośmieszają,
                          > czy nie. Oni mają permanentną obstrukcję decyzyjną. Tak obecni, jak poprzedni.
                          > Tamci potrafili jedynie WSI rozwalić... bez zbudowania czegoś nowegouncertain


                          No, akurat obecna obstrukcja jest jakoś tam uzasadniona klinczem ze strony sił
                          połaczonej lewicy, tej narodowej i tej liberalnej wink

                          Mnie też przeszkadza ta obstrukcja, ale na to najlepszą radą byłaby dwuwładza PO.


                          --
                          Carpe diem
                          • humbak Re: <parential advisory> Post contents st 30.09.09, 16:53
                            Wiesz co... jakby PO naprawdę chciało coś zdziałać to nie miałoby problemów z
                            przełamaniem tej blokady. W takiej sytuacji najnormalniej trzeba dupsko
                            sprzedać. Na nic innego nie można liczyć. Zwłaszcza że przy odrobinie pecha bez
                            zdecydowanych działań ten "kryzys" może się skończyć dla PO bardzo marnie.
                            --
                            http://www.nioldskool.co.uk/forum/style_emoticons/default/bluesuit.gif
                            • vargtimmen Re: <parential advisory> Post contents st 30.09.09, 16:58
                              humbak napisał:

                              > Wiesz co... jakby PO naprawdę chciało coś zdziałać to nie miałoby problemów z
                              > przełamaniem tej blokady. W takiej sytuacji najnormalniej trzeba dupsko
                              > sprzedać. Na nic innego nie można liczyć. Zwłaszcza że przy odrobinie pecha be
                              > z
                              > zdecydowanych działań ten "kryzys" może się skończyć dla PO bardzo marnie.


                              No daj spokój, żaden ciekawszy i ambitniejszy projekt nie przejdzie przy obecnej
                              pozycji PO. Oczywiście, mogliby się szarpać i robić szum, Kaczyńskim w to graj,
                              ale to by, w istocie, obniżyło całkowite szanse na relizację ich projektów.

                              Zgadzam się, że taka pasywna postawa jest dla nich wygodna, ale mają doskonałe
                              alibi, które siedzi w Dużym Pałacu. Człowiek PO w pałacu spowoduje, że warunki
                              do działania będą dobre, a odpowiedzialność będzie jasna.

                              --
                              Carpe diem
                              • humbak Re: <parential advisory> Post contents st 01.10.09, 08:00
                                Heh, dziś spojrzałem na temat posta i aż mnie otrzepało, jakie byki walnąłemsmile
                                A teraz ad meritum. Jestem przekonany, że udałoby im się przepchnąć kilka
                                sensownych i znaczących ustaw, oddając w zamian SLD na przykład media publiczne,
                                wycofanie religii ze szkół i wprowadzenie związków partnerskich. Nie sądzę by
                                stracili na tym poparcie, choć krzyku byłoby pewnie co nie miara. Powiedzmy
                                sobie szczerze- to nie są istotne tematy a lewica chyba by się na nie pokusiła.
                                --
                                http://www.nioldskool.co.uk/forum/style_emoticons/default/bluesuit.gif
                                • vargtimmen Re: <parential advisory> Post contents st 01.10.09, 09:32
                                  humbak napisał:

                                  > Heh, dziś spojrzałem na temat posta i aż mnie otrzepało, jakie byki walnąłemsmile
                                  > A teraz ad meritum. Jestem przekonany, że udałoby im się przepchnąć kilka
                                  > sensownych i znaczących ustaw, oddając w zamian SLD na przykład media publiczne
                                  > ,
                                  > wycofanie religii ze szkół i wprowadzenie związków partnerskich.


                                  Łolaboga, toż to by było strzelanie sobie po stopach seriami!
                                  W życiu! Handlować tematami "światopoglądowymi" z małą partyjką o takiej sobie
                                  proweniencji? No, daj spokój, zbulwersowałeś mnie o poranku takim podejściem do
                                  politycznej strategii wink


                                  To by skutkowało utratą poparcia konserwatywnych wyborców, dużymi napięciami
                                  wewnątrzfrakcyjnymi, to byłaby woda na młyn PiS a co by za to poparła SLD?
                                  Jakieś poważne reformy liberalne? Bardzo wątpię!


                                  > Nie sądzę by stracili na tym poparcie, choć krzyku byłoby pewnie co nie miara.


                                  Mam przeciwne zdanie, co najmniej kilka punktów by stracili, wzmocniliby
                                  poyzcje SLD i PiS - a nic ważnego i tak by nie mogli zrobić po swojemu.


                                  > Powiedzmy sobie szczerze- to nie są istotne tematy a lewica chyba by się na
                                  nie pokusiła.

                                  To są tematy wrażliwe, przy tak szerokim i zróżnicowanym poparciu jak ma PO, ich
                                  ruszanie na pewno by było dla nich źródłem powaqżnych kłopotów. Przy tym, nie
                                  sądzę, by mogli uzyskać w zamian coś ważnego od SLD.

                                  Wejście w tego rodzaju alians z SLD, to przepis na klęskę żywiołową w postaci
                                  wygranej PiS w kolejnych wyborach.

                                  Czyli: w wyniku takich posunięć zyskaliby możłiwość wykonania jakichś
                                  kosmetyczny zmian, kosztem utraty tożsamości i trwałej utraty pozycji. To ja już
                                  wolę, by spokojnie podryfowali jeszcze przez rok, dobrze przygotowali ustawy na
                                  rok 2011, korzystając z tego, że mają czas, i wystawili dobrego kandydata na
                                  prezydenta, który wygra.


                                  --
                                  Carpe diem
                                  • humbak Re: <parential advisory> Post contents st 01.10.09, 10:04
                                    Iiiii tam. Związki partnerskie i wycofanie religii to poważna sprawa? Dyskusyjne
                                    twierdzenie. I niechby nawet stracili parę tych punktów. Gdyby im się udało
                                    przepchnąć na przykład reformę systemu emerytalnego zyskaliby gdzie indziej. Ja
                                    nie mówię o drobnych ustawach i zmianach, o te dla mnie nie mają znaczenia.
                                    Gdyby umiejętnie to rozegrali, SLD musiałoby się zgodzić, bo straciłoby resztki
                                    poparcia. I nie jest takie znowu istotne jaką SLD ma proweniencję, w tym
                                    przypadku, bo nie chodzi o sojusz stały, tylko taktyczny celem uzyskania
                                    konkretnych, wymiernych korzyści dla kraju.
                                    --
                                    http://www.nioldskool.co.uk/forum/style_emoticons/default/bluesuit.gif
                                    • vargtimmen Re: <parential advisory> Post contents st 01.10.09, 10:13

                                      Zupełnie się z Tobą nie zgadzam: sprawy (z)wiązane ze światopoglądem, choć mają
                                      mały bieżący wymiar praktyczny, to mają bardzo duży wpływ na identyfikacje ludzi
                                      z daną partią. I nimi się, zwyczajnie, nie handluje. A na pewno nie z podmiotem
                                      słabym, ale światpoglądowo wyrazistym.

                                      Odnośnie tego, co by mogła PO od SLD uzyskać, możemy jedynie pospekulować. Dla
                                      mnie, deal polegający na tym, że SLD godzi się na antysocjalne reformy a PO - na
                                      spełnienie postulatów lewicowych w kwestiach śwaitopoglądowych i relacjach
                                      państwo-Kościół, to posunięcia prowadzące do utraty wiarygodności i strat
                                      politycznych obydwu stron. Czyli - scenariusz nierealistyczny.


                                      Teza, którą wplotłeś, że w wyniku znaczących reform - reformator by zyskał
                                      dodatkowe poparcie, jest bardzo śmiała smile.

                                      --
                                      Carpe diem
                                      • humbak Re: <parential advisory> Post contents st 01.10.09, 10:24
                                        Słuchaj, ja nie mówię o jakichś bardzo znaczących zmianach. Wprowadzenie
                                        związków partnerskich moim zdaniem jest niepotrzebną bzdurą... może ono
                                        faktycznie byłoby problematyczne dla części elektoratu... ale religia w szkole?
                                        Oj raczej nie.
                                        Pokreślę jednocześnie- żadne półśrodki nie wchodzą w gtę. Tylko realne zmiany,
                                        nie drobnica.
                                        --
                                        http://www.nioldskool.co.uk/forum/style_emoticons/default/bluesuit.gif
                                        • vargtimmen Re: <parential advisory> Post contents st 01.10.09, 10:36

                                          Troszkę się przerzucamy spekulacjami, raczej nie rozstrzygniemy "co by było gdyby".

                                          Tusk nie chce umów z SLD i dobrze, bo, o ile pamiętam, przy pierwszych próbach
                                          negocjacji umów taktycznych PO z SLD, Grzesiu wymyślił, że będzie jęzorem u wagi
                                          i wyciągnie z tego duże polityczne korzyści, zupełnie nieproporcjonalne do
                                          podstaw. Biorąc pd uwagę, jak to się zaczęło, nie mam wątpliwości, że SLD
                                          Napieralskiego nie byłoby dla PO rzetelnym partnerem do umów czy reformowania.


                                          Dla mnie, sytuacja, w której rządzi określona koalicja jest dosyć czysta. Jakieś
                                          dodatkowe deale z opozycją tylko rozmywają odpowidzialność i szkodzą. A tak jest
                                          jasno: koalicja głosuje, prezydent wetuje każdą śmielszą propozycję, opozycja
                                          odrzuca.
                                          I wyborcy stoją przed pytaniem: pozwolić PO działać, czy trwać w klinczu decyzyjnym.

                                          --
                                          Carpe diem
        • taziuta Re: No to obstawiamy wybory prezydenckie 2010 :) 01.10.09, 08:25
          humbak napisał:

          > Cóż za lakoniczność!

          A co tu się dużo rozpisywać?!
          Też uważam, że ile byśmy piany nie bili, to Lech Kaczyński zostanie
          wybrany na drugą turę. Albo w wyniku wyciągnięcia haka na Tuska, w
          ostatniej chwili, albo w wyniku dogoworu w popisowej rodzinie...
              • vargtimmen Re: No to obstawiamy wybory prezydenckie 2010 :) 01.10.09, 09:54
                taziuta napisał:

                > vargtimmen napisał:
                >
                > > Jak na zamówienie: kwity idą w ruch. Dosyć wcześnie, dobrze dla
                > > PO.
                >
                > To zapewne wierzchołek góry lodowej...
                >


                Mam nadzieję, że to jedynie marzenia, które łączą wyborców PiS i PO smile

                Swoją drogą, to coś mówi o sytuacji: PO rządzi dosyć przyzwoicie, jest
                popularne... może chociaż kradną? wink))

                >
                > Skądś się przecież to określenie wzięło - aferałowie smile
                >

                Określenie fajne i z tradycją, tylko z powodu braku dowodów tu i wielu dowodów
                gdzie indziej - skutecznie zawłaszczone przez zupełnie kogo innego smile

                --
                Carpe diem
                • taziuta Re: No to obstawiamy wybory prezydenckie 2010 :) 01.10.09, 10:23
                  vargtimmen napisał:

                  > taziuta napisał:
                  > > Skądś się przecież to określenie wzięło - aferałowie smile

                  > Określenie fajne i z tradycją, tylko z powodu braku dowodów tu
                  i wielu dowodów gdzie indziej ...


                  W tej aferze 'lobbingowej' minister Czuma już przesądził, że
                  Schetyna i Drzewiecki są niewinni, jakich by tam CBA dowodów nie
                  miało...
                  • vargtimmen Re: No to obstawiamy wybory prezydenckie 2010 :) 01.10.09, 10:30
                    taziuta napisał:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    > > taziuta napisał:
                    > > > Skądś się przecież to określenie wzięło - aferałowie smile
                    >
                    > > Określenie fajne i z tradycją, tylko z powodu braku dowodów tu
                    > i wielu dowodów gdzie indziej ...

                    >
                    > W tej aferze 'lobbingowej' minister Czuma już przesądził, że
                    > Schetyna i Drzewiecki są niewinni, jakich by tam CBA dowodów nie
                    > miało...


                    Serio tak powiedział? Możesz przytoczyć tę wypowiedż?



                    --
                    Carpe diem
                    • taziuta Re: No to obstawiamy wybory prezydenckie 2010 :) 01.10.09, 10:37
                      vargtimmen napisał:

                      > Serio tak powiedział? Możesz przytoczyć tę wypowiedż?

                      Włącz TOK FM, właśnie o tym mówią. Później (jeszcze dzisiaj) zapewne
                      znajdziemy to w druku, więc sobie poczytasz...

                      --
                      ...kłopoty trafiały pana Lipwiga jak wielka fala stado kaczek.
                      Po chwili fali już nie było, ale kaczek jakoś nie ubywało.
                      smile
                      • vargtimmen Re: No to obstawiamy wybory prezydenckie 2010 :) 01.10.09, 15:00
                        taziuta napisał:

                        > Później (jeszcze dzisiaj) zapewne znajdziemy to w druku, więc sobie poczytasz...
                        >

                        Czy to to, co niżej? Jeśli tak, to brzmi trochę inaczej, niż sugerowałeś.

                        Czuma:


                        - Przejrzałem starannie materiały, ale nie znalazłem dowodów, tylko powycinane
                        fragmenty wyrwane ze stenogramu. Mariusz Kamiński nie dołączył stenogramów
                        źródłowych - mówił minister sprawiedliwości. - Jako dowód dołączono kopie dwóch
                        artykułów w gazetach - zaznaczył.

                        Mimo wątpliwości przekazał je dalej. - Skierowałem - mimo tego, że nie widziałem
                        żadnego dowodu - zawiadomienie do prokuratora krajowego, a on przekazał je do
                        prokuratora okręgowego - mówił.


                        http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7098007,Czuma_ws__ustawy_hazardowej__Nie_widzialem_zadnych.html


                        --
                        Carpe diem
                        • taziuta Re: No to obstawiamy wybory prezydenckie 2010 :) 01.10.09, 15:08
                          vargtimmen napisał:

                          > taziuta napisał:
                          >
                          > > Później (jeszcze dzisiaj) zapewne znajdziemy to w druku, więc
                          sobie poczy
                          > tasz...
                          > >
                          >
                          > Czy to to, co niżej? Jeśli tak, to brzmi trochę inaczej, niż
                          sugerowałeś.

                          Czuma poranny i Czuma popołudniowy, to dwie różne Czumy.
                          Na konferencji prasowej wycofywał się ze swoich wcześniejszych
                          stwierdzeń...

                          Jak znajdę zapis jego wypowiedzi, o której trąbiły media przed jego
                          konferencją prasową, to go wkleją.

                          A propos, Twój link nie działa. Daj poprawny, bo chciałbym się
                          przekonać, który to Czuma. smile
                          • vargtimmen Re: No to obstawiamy wybory prezydenckie 2010 :) 01.10.09, 15:19

                            Faktycznie, coś z tymi linkami przestało działać ostatnio.
                            To był materiał Gazety z popołudnia. Poranny jest tu:

                            tiny.pl/hq1x8
                            Dziwny jakiś, bo lead jest taki:


                            - Mirosław Drzewiecki i Zbigniew Chlebowski są absolutnie niewinni, ja nie
                            widzę żadnych dowodów - oświadczył minister sprawiedliwości Andrzej Czuma,
                            odnosząc się zarzutów CBA ws. nieprawidłowości przy pracach nad projektem
                            nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych


                            A w treści czytam:


                            "Dopóki nie zobaczę źródłowego stenogramu tej rozmowy, to nie zajmuje żadnego
                            stanowiska" - powiedział Czuma


                            a potem:


                            Według niego Drzewiecki i Chlebowski są niewinni. "Natomiast wiem o tym, że pan
                            Chlebowski jest znajomym pana Sobiesiaka od lat i może być tak, że Sobiesiak
                            naciska, ale przez półtora roku Chlebowski żadnych zmian w ustawie nie
                            wprowadził" - podkreślił minister.

                            Dodał, że prace legislacyjne przy projekcie ustawy o grach hazardowych toczą się
                            już dwa lata i przebiegają normalnie. "Są rozmaite punkty widzenia na to, jak
                            opodatkowywać hazard - są zwolennicy podniesienia opodatkowania dla automatów o
                            małej wysokości wygranych i są przeciwnicy. Opowiadanie o utracie tych czterystu
                            sześćdziesięciu milionów są po prostu majaczeniem" - uznał Czuma.


                            Trochę to niespójne, ale, na razie, nigdzie, nie wiedzę, że jakich dowodów by
                            CBA nie miało, to są niewinni.

                            --
                            Carpe diem
                          • taziuta Re: No to obstawiamy wybory prezydenckie 2010 :) 01.10.09, 15:23
                            > vargtimmen napisał:

                            taziuta napisał:
                            > > W tej aferze 'lobbingowej' minister Czuma już przesądził, że
                            > > Schetyna i Drzewiecki są niewinni, jakich by tam CBA dowodów nie
                            > > miało...

                            > > Czy to to, co niżej? Jeśli tak, to brzmi trochę inaczej, niż
                            > sugerowałeś.

                            Fakt, tekst o "jakich by tam CBA dowodó nie miało" był moim
                            domniemaniem, bo usłyszałem tylko, że uważa ich za niewinnych...

                            Rozszyfrowałem teraz Twój link i znalazłem tam również taką treść:
                            Andrzej Czuma w wywiadzie dla Radia Zet przyznał, że wiedział o
                            aferze, gdyż we wrześniu otrzymał materiały od szefa CBA na jej
                            temat. Nie przekonały go one do winy Zbigniewa Chlebowskiego i
                            Mirosława Drzewieckiego.
                            smile

                            Zakładałem, że CBA w tych materiałach przekazał dowody.
                            Stąd mój błąd. Przepraszam ministra Czumę za pochopną konkluzję. smile
                            • vargtimmen :))) 01.10.09, 15:27
                              taziuta napisał:

                              > Stąd mój błąd. Przepraszam ministra Czumę za pochopną konkluzję. smile

                              No wiecie państwo, czuję się onieśmielony poziomem rzetelności i kultury dyskusji wink

                              --
                              Carpe diem
                              • humbak Re: :))) 01.10.09, 15:30
                                No, nie przesadzaj. Ziutek powinien chociaż dryndnąć do Czumy i go przeprosić a
                                nie na jakimś niszowym forum posta strzelać;P
                                --
                                http://www.nioldskool.co.uk/forum/style_emoticons/default/bluesuit.gif
                                • taziuta Nie mam Czumy numeru telefonu :) 01.10.09, 15:38
                                  humbak napisał:

                                  > No, nie przesadzaj. Ziutek powinien chociaż dryndnąć do Czumy i go
                                  > przeprosić a nie na jakimś niszowym forum posta strzelać;P

                                  Nie mam Czumy numeru telefonu, a poza nie wierzę aby miał tu
                                  swoje wtyczki, bo forum nie dość, że niszowe to jeszcze świeżynka,
                                  więc raczej mu jeszcze nie donieśli, i mój telefon wprawiłby bo w
                                  jeszcze większą konfuzję, od tej w jaką wprawiają go jego
                                  codzienne obowiązki... smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka