Dodaj do ulubionych

Wątek filmowo-muzyczny :)

    • humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 13.11.10, 23:54
      Dla odmiany mała relacyjka z koncertu. Byłem na Kilimajaro Darkjazz Ensemble w Powiększeniu. Całkiem udany wieczór. Nudy brak, emocje wprawdzie nie takie jak przy rasowym free, czy jazzcore, ani nawet przy produkcjach w których pan Kohnen wcześniej się specjalizował- czyli jungle, ale ciekawie ale całkiem pobudzonym był większość czasu. Minusem jest to że brak improwizacji sprawia że muzyka niesie niewiele więcej niż odtwarzana z albumu, a rozreklamowana część wizualna prezentowała jedynie poziom solidny, niemniej jednak osobom lubiącym takie brzmienie- z pogranicza jazzu, ambientu i eksperymentalnego breakbeatu mogę to śmiało polecić. Na poniedziałek w programie japońce więc będzie jeszcze lepiej, a na wtorek Mazolewski, więc gorzej być nie powinno.
      --
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 17.11.10, 02:58
      Na zakończenie wyprawy do Stolnicy, ciut słów o reszcie doświadczeń muzycznych. Fajnych parę występów w wykonaniu studentów UM w Wawie zaobserwowałem w niedzielę. Duety z instrumentami dętymi w roli obowiązkowej. Repertuar zmienny. Bardzo fajna aranżacja tanga Piazzolli na saksofon i akordeon w wykonaniu panów Psiuka i Janasa, świetne aranżacje na fortepian i klarnet w wykonaniu pani Kwon i pana Zawadzkiego... no fajnie i już.
      Wczoraj porąbane tradycyjnie występy panów Makoto, Yoshida i Atsushi w składach mieszanych. W porównaniu z koncertem sprzed 5 lat było jeszcze ciekawiej i jeszcze głupiej. Utwór na suwaki tym razem odgrywali na własnych rozporkach. Proszę sobie wyobrazić dwóch japońców stojących na stołkach i rytmicznie zasuwających i odsuwających swe rozporki ze znaczną prędkością. Niesmaczne? No, ale i tak rechot był powszechny. Camera też bardziej rozbudowanym utworem się stał, choć nadal główną rolę gra podłączony do dźwięku aparat fotograficzny i wykrzykiwanie nazw japońskich producentówsmile No, chyba wiadomo już że było dziwnie.
      A Mazolewski z Pospieszalskim, Rogiewiczem i Gonzalesem przeasiorsko. Fenomenalne improwizacje, ciekawe kompozycje, żywioł i poczucie humoru. Polecam każdemu. Kropka.
      --
      Panie Premierze, budowlańcy Panu nosa w robotę nie wtykają. Zajmij się Pan polityką.
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 28.11.10, 22:58
      Machete... Co tu dużo gadać. Rodriguez. Może nie było w tym tyle wdzięku co w Od zmierzchu do świtu, ale w sumie i tak urocza ta groteska. W sumie w porównaniu z obsuwą jaką zaliczył w ostatnich latach Tarantino, jego kumpel zachował więcej klasysmile Przy czym podkreślam, żeby nikt nie był rozczarowany. Daleko mu do Czterech pokojów. Ale Dany daje radęsmile
      --
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 08.12.10, 22:49
      Byłem w kinie! EEeesmile
      Obejrzałem Wyjście przez Sklep z Pamiątkami. Świetne. Może sobie za dużo dopowiadam, ale odnoszę wrażenie że Banksy tocholernie inteligentne bydle. O czym jest film? No nie bardzo mogę powiedzieć. Nie to żebym nie wiedział bo nie jest to skomplikowane, ale myślę że lepiej co by każdy poszedł na filmik z otwartym umysłem i sam zdecydował o czym jest. Polecam zdecydowanie w każdym razie. Zwłaszcza ludziom zainteresowanym sztuką i politykąsmile
      --
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 19.12.10, 12:23
      Aaaaale zawaliłem. Nie poszedłem do kina na Reda... fatalny błąd. Bardzo fajna komedia akcji. Zwłaszcza sam początek zestawiajacy normalność życia codziennego z anormalnością pracy. Nawet nie wiedziałem że to oparte na komiksie jest. Dopiero jak zbaczyłem znaczek DC Comics wylazło. Może jeszcze będę miał okazją, a jak nie to sa dvd kupięsmile
      --
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 15.01.11, 08:33
      Zanim odejdą wody poszło pod młotek w końcu. Oprócz mnie w kinie była jeszcze jedna osoba jeno. Film zgodnie z przewidywaniami świetny. Aż dziw z czego człowiek potrafi się śmiać. Nie wiem jak oni to robią, że ze zwiastunów ukazuje się obraz tych filmów jako typowych głupich komedii.
      --
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
      • humbak Re: Bollywood:) 02.04.11, 22:26
        A właśnie, przypomniało mi się. Widzieli jakie teledyski indyjskie? Jest taka knalpa- Ganesh. uszczają je na okrągło. Jazda bez trzymanki. Jak człowiek się już zdoła uodpornić i nie ma odruchów samobójczych, nie jest w stanie pozbyć się uśmiechu z gęby. Radocha na całego. Nie dość że są bez sensu to jeszcze panowie od choreografii lubią wstawiać ruchy wyglądające... jakby tancerzy mieli zaburzenia ruchu.
        --
        http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 02.04.11, 21:33
      A właśnie. Pewien czas temu byłem na True Grit. Zastanawiająco mało... coenowskie. W sumie remake klasyka, więc może chodzi o szacuken. Tak czy siak świetny film. Nie wiem jak się ma do oryginału bo nie chciało mi się jakoś oglądać i ino początek widziałem, ale zasadniczo nie ma elementu w którym mógłbym się przyczepić. Równy wysoki poziom, po prostu nie ma o czym pisaćsmile
      aAAAaaaaaAAAa... no jak już dali w zwiastunie taki wałek genialny, to mogli go choć przy napisach końcowych puścićuncertain
      --
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • humbak A propos dyskusji o muzyce we filmie 02.04.11, 23:10
      Jak to zwykle bywa wiele wspaniałych rzeczy już daaawno było. Na przykład takie cuś przegapiłem co można uznać za niezwykłe osiagnięcie muzyczno filmowe:
      www.youtube.com/watch?v=8MA3406YJUg
      Właśnie kombinuje za całym filmem. Jerry Lewis wielki byłsmile Nie mam jakiś tam sentymentalnych zapędów, ale trzeba przynać że poczucie humoru jest teraz inne. Bardzo fajny jest na ten przykład pojedynek Lewisa z Buddy Richem. Również do znalezienia na jutubie.
      --
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • humbak Thor- krótko 10.05.11, 19:27
      No zaskakujące. Całkiem znośna rozrywka. Tylko jak zobaczyłem kto wyreżyserował, skojarzyłem niektóre rozwiązania. Swoją drogą co chłopu odbiło żeby się za taką produkcję wziąć?
      --
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • humbak Source Code- też niedługo 10.05.11, 19:30
      Generalnie dobra rzecz. Dobrze odebrane, ciekawie opowiedziane. Takie prawdziwe sf. Nie efekty specjalne, tylko przewidywanie przyszłości i rozważanie jej z punktu widzenia ludzkich dylematów. Tylko to zakończenie. No nielogiczne...
      --
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • wylogowany.pielegniarz Trzeci Człowiek 05.07.11, 22:50
      Kilka dni temu odświeżyłem sobie ten znakomity film z 1949r. Cały film świetny i nie ma się co rozpisywać, tylko trzeba obejrzeć. Dodam tylko, że nie wyobrażam sobie tego filmu bez drugo czy nawet trzecioplanowej(przynajmniej, jeśli chodzi o ilość czasu na ekranie, bo cały film kręci się wokół jego postaci) roli Orsona Wellesa. To, co on tam zrobił, wywołuje samoistnie uśmiech na twarzy i nie wymaga żadnego komentarza.

      Na zachętę więc może dwie rzeczy często wspominane z tego filmu.

      Ujęcie Orsona Wellesa z pamiętnym uśmieszkiem na twarzy(kurna, jak on to zrobił w tym filmie, że ten moment, to jedno ujęcie mam ciągle w pamięci???):

      http://flattland.com/images/third_man_3.jpg


      ...i dosyć znany cytat z filmu:

      Like the fella says, in Italy for 30 years under the Borgias they had warfare, terror, murder, and bloodshed, but they produced Michelangelo, Leonardo da Vinci, and the Renaissance. In Switzerland they had brotherly love - they had 500 years of democracy and peace, and what did that produce? The cuckoo clock.
    • wylogowany.pielegniarz Dzisiaj wrzuciłem Serpico 13.07.11, 22:05
      Dawno już oglądałem. Znakomity film. Świetny Pacino, świetny scenariusz, fabuła, która wciąga przez cały film, od samego początku do końca. Ale poza wszystkim jest jedna rzecz, która mnie bardzo uderzyła po tym filmie. Dopiero na tle takiego filmu widać, jak bardzo przerysowanych i napompowanych jest większość filmów o policji, policjantach, a szczególnie policyjnych bohaterach. To, co mamy tutaj, to po prostu coś bardzo prawdziwego, surowego, a przede wszystkim, niekoloryzowanego.
      Al Pacino w stylu lat 70-tych, przemierzający brudne i ciemne ulice Nowego Jorku, z których najciemniej jest na policyjnych posterunkach.


      http://www.filmsquish.com/guts/files/images/serpicol_502-1.JPG

    • humbak Melancholia 16.07.11, 09:53
      Troszkę już czasu minęło od seansu, ale jakoś wcześniej zapomniałem wspomnieć. Film budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony było w nim sporo nonsensów naukowych (+mała afirmacja umiejętności nadzmysłowych, czy nadprzyrodzonych), stworzone osobowości bohaterów był mocno irytujące, z drugiej strony były to postacie ciekawe, interakcje między nimi wciągały no i film był świetny wizualnie. Tak czy siak warto zobaczyć, choć w szczególności na dużym ekranie... no chyba że ktuś ma w domu mini salkę kinowąsmile
      --
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • humbak Super 8, Transformers i X-men 16.07.11, 10:28
      Mam takiego kumpla z któym wybieramy się na wszelakie szmiry i nieszmiry spod znaku SF i ekranizacji komiksów. W związku z powyższym nieuniknionym było zaliczenie ww seansów.
      X meni kolejni znów grzebią w historii. Historii napisanej zdaje się na potrzeby filmu, bo z tego co wiem od znajomego komiks-fana twórcy filmów dość luźno nawiązują do rysowanych historii. Film stworzony jest jednak solidnie. Obsada jest naprawdę mocna- Fassbender, MacAvoy, Hoult, Bacon i Lawrence świetnie sobie radzą. Historia jest oklepana, ale w sumie trzyma się kupy i nie ma człowiek ochoty krzyczeć o upadek logiki. Jeśli ktoś lubi takie rzeczy nie powinien się czuć oszukany.
      Transformers tak jak i w poprzednich przypadkach ma jedną poważną zaletę- SFX. Naprawdę ze wszystkich tego typu filmów najbardziej mnie przekonują i w sumie jest to jedyna przyczyna dla której oglądam te filmy... no w przypadku dwóch pierwszych obecność pewnej pani Fox również była sympatycznym dodatkiem. Cała reszta wpisuje się w konwencję szmiry.
      Super 8 czyli w sumie wiele hałasu o nic (szczególnego). Biorąc pod uwagę jak poważnie (ponoć) podchodził do scenariusza Abrams film naprawdę nie robi ponadprzeciętnego wrażenia. Aspektów zaskakujących jest niewiele, nowych wątków też. Sama historia jest jednak dobrze dość pomyślana i sprawnie opowiedziana i nie jest totalnie banalna. Jako film akcji i dość solidne SF sprawdza się. Jeśli człowiek idzie do kina nie spodziewając się supersensacji wyjdzie moim zdaniem zadowolony z wydania nań pieniędzy.
      --
      http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg
    • humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 25.10.11, 01:42
      A... nooooo to byłem na Drive. Świenty film sensacyjny bez przekombinowania. Naprawdę rozumiem entuzjazm z jakim zostało przyjęte przez ogół.
      Takoż byłem na Elicie zabójców. Typowy film ze Stathamem. Porządny kopaniec... tyle że w sumie nic ponadto. Do Guya Ritchie czy choćby wspomnianego powyżej Drive daleko, ale nieźle.
      A już za progiem seans Długu. Nie tego naszego. Tamtego nadal jeszcze nie widziałem.
      --
      Iiiii tam...
    • humbak Re: Wątek filmowo-muzyczny :) 27.11.11, 22:17
      A właśnie. Żem był zapomniał o tym wątku. Dług obejrzany. Całkiem dobra rzecz. Solidnie odegrane przede wszystkim. Sama historia... troszkę zalatuje idealizacją. Postaci nie do końca realistyczne, poza czarnym charakterem (biorąc pod uwagę o kogo chodzi, mało powiedziane).
      Widziawszy też Szpiega. Naprawdę znakomite. Film szpiegowski w starym stylu. Zarówno fabularnie jak i wizualnie. Fajny kontrast w porównaniu z obecnym kinem na te tematy. Żadnego kopania i skakania. No i ci aktorzy... jausmile
      No i jeszcze Anonim. O "Szekspirze" film to jest. Udane nie powiem. Obawiałem się, biorąc pod uwagę reżysera, że będzie efekciarskie, ale wyszło jedynie efektowne. I ocena postaci jakaś taka niejednoznaczna, co mnie osobiście zawsze się podoba.
      Poza tym wspomnę jeszcze z działki serialowej, że na uwagę zasługuje Community. Naprawdę zasługuje na brawa. Lekkie poczucie humoru, w typowo amerykańskim stylu (ale nie tym cynicznym i nie tym głupkowatym). Jak zwykle w tym nurcie nie obejdzie się jednak bez znajomości ich popkultury. Bardzo dużo tu różnych nawiązań, prześmiewania i hołdów.


      Acha... jeszcze z tematu co go tu jeszcze chyba nie poruszałem... zakładam w najbliższym czasie ołtarzyk bóstw domowych. Na początek znajdą się tam chłopaki z Kobongasmile Powiem tak- uważam że z muzyki "rozrywkowej", pomijając branżę jazzową nie powstało u nas nic lepszego. Absolutnie, bezwzględnie nic. Kobong, potem dłuuuugo nic.
      --
      Iiiii tam...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka