To taka tutejsza taktyka: zejsc ponizej wlasnego poziomu (celowo i swiadomie),
po to tylko zeby moc sie piac po drabinie tzw kariery. Tak jakby wspinania nie
mozna bylo zaczac od poziomu na ktorym sie juz jest. Chyba logiczne tylko dla
kogos, dla kogo liczy sie sama wspinaczka a nie staniecie na wyznaczonej przez
siebie wysokosci. No wlasnie, czemu sekretarkami zostaja osoby majace wyzsze
wyksztalcenie, oswieccie mnie?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.