Nie czepiam sie i nie krytykuje osob, ktore zdecydowaly sie na prace
sekretarki majac wyzsze wyksztalcenie. Nawet uwazam, ze praca
sekretaryjna jest w wielu przypadkach trudniejsza i bardziej
stresujaca niz praca wielu administratorow: legiswrite, ares, d'ore
czy jak to sie tam pisze, mips, circa, kalendarz szefa i cala masa
innych aplikacji i programow i wszystko na termin wiec chyle czola
przed osobami, ktore podejmuja prace w jakimkolwiek sekretariacie.
Wiele osob startuje z nizszego poziomu niz pozwala im na to
wyksztalcenie i nie widze powodu dla ktorego mozna po nich jechac
jak po lysej kobyle. Taka podjeli decyzje - z roznych powodow - i
fajno.
Pozdrawiam tych na nizszych szczeblach i, a niech tam, tych na
wyzszych tez.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.