"nawet idac do pracy do najgorszej firmy
> pytaja sie mnie o jakies jej raporty "
co za argument? a w "najlepszej firmie" (nie wiem co masz na mysli piszac
"najgorsza firma") moga nie pytac o zaden raport bo zdaja sobie sprawe ze to nic
nie znaczy tylko licza sie kompetencje i mysle ze w epso tez to wreszcie
zrozumieli. A jak juz co, to mysle ze wiedzy typu co sie w UE dzieje, kto co
robi itp to nie w ksiazkach (zwlaszcza Ultimate EU Test Book!!) tylko w biezacej
prasie i ogolnie mediach szukac nalezy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.