Dodaj do ulubionych

Brzuszek, i co dalej

IP: 109.128.36.* 08.12.10, 10:15
Witajcie.
Poszperalem troche po forum, ale nie udalo znalezc sie konkretow, wiec postanowilem napisac.
Otoz moja zona zaszla niedawno w ciaze (yay!). Czy ktos tutaj moglby nam polecic dobra szkole rodzenia i fizjoterapeute? Jakie sa wasze doswiadczenia zwiazane z Bruksela podczas tego wyjatkowego czasu jakim jest ciaza?
Dziekuje i pozdrawiam.
Przyszly tata.
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz Re: Brzuszek, i co dalej IP: 109.128.45.* 09.12.10, 17:06
      co do kursow przed-porodowych polecam Brussels Childbirth Trust - poznalismy tam fajne miedzynarodowe towarzystwo, no i zabawnie jest sie spotkac po jakims czasie juz z dziciakami.

      co do lekarza - to jego wybor niejako warunkuje wybor kliniki i kine a nawet pediatry (przynajmniej tak jest w cavell - i lekarz i kine jesli ma byc przy porodzie powinni byc akredytowani przy klinice, pediatra przychodzi do malenstwa juz w szpitalu ). co do podejsca cavell to pozwole nie zgodzic sie z przedmowca - przebieg porodu zalezy w 99 % od lekarza prowadzacego no i sytuacji zdrowotnej (tego akurat nie da sie przewidziec - wiem to na swoim przykladzie, bo moj porod wygladal zupelnie inaczej niz to sobie omowilam z lekarka). cavell ma zarowno sale do porodu naturalnego jak i z epiduralem, chociaz faktycznie w Belgii jest akurat zwyczaj ze rodzi sie ze znieczuleniem.
      • Gość: mikołaj Re: Brzuszek, i co dalej IP: 109.128.122.* 09.12.10, 19:13
        @"yay", przykro mi slyszec o twoich problemach.
        dla scislosci, moja zona niedawno zakonczyla pierwszy trymestr, doktora widziala juz 2 razy. nie zarekomendowal jej szkoly rodzenia ani fizjoterapeuty, pewnie dlatego, bo o to nie pytala.
        co do porodu, to uwazam, ze nia ma sensu za duzo o tym debatowac gdy pierwszy trymestr juz za soba. oczywiscie wszystko sie moze zdazyc, ale moze mimo wszystko zostawmy ten temat.

        dziewczyny, dziekuje za podpowiedzi i rekomendacje, zwlaszcza za Brussels Childbirth Trust, sprawdzimy to. "xyz", czy korzystaliscie oddzielnie z uslug fizjoterapeuty? komisja pokrywa chyba czesc kosztow takich wizyt.

        pozdrawiam!
          • kiniox Re: Brzuszek, i co dalej 10.12.10, 11:48
            Przed porodem kine pomaga w nauce oddychania i ćwiczeniach przygotowujących do porodu. Oddychanie bardzo polecam, u mnie było połową sukcesu. Szkoła rodzenia nie wygląda tak, jak w Polsce - tutaj to głównie ćwiczenia, oddechy i oglądanie filmu z porodu (nie polecam). Nie ma nauki opieki nad dzieckiem, bo tego uczą w szpitalu po porodzie. Piszę o belgijskich kine, bo wiem, że jest jakiś ośrodek brytyjski, w którym bardziej jest to zbliżone do polskiej praktyki. O polecenie kine warto popytać koleżanki w pracy, albo rozejrzeć się w okolicy miejsca zamieszkania. W trakcie porodu kine bywa zbędna, jeżeli nie jesteś fanatycznie przywiązana do wizji porodu naturalnego. W naturalnym porodzie może bardzo pomóc, ale jej rolę może też spełnić zdolny partner. Dla mnie kine w czasie porodu to zbędny balast, ale niektórzy bardzo sobie chwalą. Pomaga prawidłowo oddychać, skakać na piłce, przybierać odpowiednie pozy, rozciągać się, prowadzi przez kolejne etapy porodu i dopinguje, żeby rodzić bez znieczulenia. Nie w każdym szpitalu wolno mieć swoją własną kine, z tego, co pamiętam, św. Elżbieta nie pozwala na udział własnej kine w porodzie. Ale obsługa i tak jest zawsze doskonała. W Belgii większość kobiet rodzi ze znieczuleniem, ale nikt nikogo do znieczulenia nie zmusza, po prostu pytają o preferencje i przygotowują się na każdą ewentualność. Podobnie pytają o to, czy będzie się karmić piersią. Nie dlatego, żeby cokolwiek na kobiecie wymuszać, ale po to, żeby się przygotować do odpowiedniej opieki i np. zapewnić doradcę laktacyjnego. Po porodzie kine przychodzi już następnego dnia (u mnie była szpitalna kine) i rozpoczyna z położnicą ćwiczenia mające szybko doprowadzić ją do formy. Bezcenne. Ja, wbrew ogólnemu parciu na Cavel, rodziłam w Ixelles i bardzo polecam ten szpital. Traktowano mnie z szacunkiem, uwzględniano moje prośby, tłumaczono sytuację i wszyscy nastawieni byli na zapewnienie mi, dziecku i ojcu dziecka maksymalnego komfortu i bezpieczeństwa. Wszystko było po prostu tak, jak trzeba. Również obsługa po porodzie nie pozostawiała nic do życzenia. Spokojnie i cierpliwie uczą praktycznej opieki nad dzieckiem i wszystko tłumaczą, co przy pierwszym dziecku jest nie do przecenienia. Warto też pamiętać, że wybór lekarza, to jednoczesny wybór szpitala, w którym on/ona przyjmuje porody. Pediatra szpitalny wcale nie musi być tym, który będzie kontynuował opiekę nad dzieckiem po wyjściu ze szpitala. Lepiej znaleźć kogoś bliżej miejsca zamieszkania. Mam nadzieję, że te informacje będą przydatne. Gdyby były jeszcze jakieś pytania, to spróbuję odpowiedzieć na miarę moich możliwości. Autorowi wątku gratuluję i życzę powodzenia.
              • kiniox Re: Brzuszek, i co dalej 13.12.10, 11:31
                Jeszcze jedno - na zajęcia do kine chodzi się raczej pod koniec ciąży, kiedy brzuch jest już całkiem duży i do porodu nie tak daleko. Ja zaczęłam chyba w siódmym miesiącu i większość znanych mi ciężarnych też. Można przy okazji skorzystać z masaży dla ciężarnych, bardzo relaksujące i też refundowane jako zajęcia z kine. Pozdrawiam.
              • greentea2 Re: Brzuszek, i co dalej 13.12.10, 13:07
                Ja robilam szkole rodzenia z BCT. Polecam, zawsze mozna czegos ciekawego sie dowiedziec i porozmawiac z innymi ludzmi w ciazy. Najwiecej informacji jednak jest na miesiecznych forach ciazowych na gazecie, bylam swietnie przygotowana:)
                Fizio widzialam raz przed porodem, pozniej pomagala mi przy porodzie ze czego bardzo sie cieszylam, bo z polozna nie moglam sie porozumiec ze wzgledu na jezyk.
                Rodzilam w Cavell, ale dobre opinie slyszalam o wiekszosci szpitali tutaj.


                --
                ...
                • Gość: Ela Re: Brzuszek, i co dalej IP: 91.181.130.* 14.12.10, 09:55
                  Zrob dokladne rozeznanie co do kine.
                  Ich w tym kraju jak psow w Polsce, duzo znaczy.

                  O zwrot nie martwcie sie, byloby dziwne gdyby nie zwracali. To tutaj jest bardzo powszechna "usluga". Lepiej zapobiegac niz leczyc.
                  Ja pierwsze dziecko rodzilam w Anglii, prywatny, pojedynczy pokoj po porodzie:600 funtow za dobe. A poniewaz ciaza i porod to nie choroba,wiec prywatne ubezpieczenie, ktore kosztowalo nas 4 razy tyle co tutaj, tego nie pokrywalo.
                  Prywatny pokoj z salonikiem, lazienka i oddzielna sypialnia dla dziecka z miejscem do mycia dziecka: cos kolo 30 euro w naszym szpitalu w Belgii, w calosci zwracane, jak ma sie dodatkowe ubezpieczenie.
                  Oczywiscie jesli chcesz, to mozecie sobie zarezerwowac posilki i noclegi dla Ciebie na czas pobytu mamy w szpitalu. Bardzo duzo osob z tego korzysta, warunki sa komfortowe i milo jest spedzic ten czas razem.
                  Nie wiem na ile jestescie juz tutaj zakorzenieni, ale moze przygotuj sie od strony lokalnych zwyczajow tuz przed porodem. Karty powiadamiajace o narodzinach dziecka, upominki dla tych, ktorzy odwiedza noworodka i obowiazkowo szampan. Lodowka i lampki do tego sa w podstawowym wyposazeniu pokoju szpitalnego na oddziale poporodowym;-)
                  Na korytarzu na oddziale sa maszyny do produkcji lodu i wazony do butelek. Ekspres do kawy stoi obok, wiec mozesz zabijac ochote na sen do woli.;-) Wazony do kwiatow ktore zona dostanie od gosci tez sa na oddziale.
                  Opieka jest rewelacyjna. Jesli mama zdecyduje sie karmic piersia, to pomoc jest genialna. Ja spedzilam w spzitalu 10 dni,bo tak akurat sie zlozylo, ale panie przychodzily za kazdym razem przystawiac, pomagac, instruowac. Oczywiscie jesli ktos sobie nie zyczy takiej pomocy, uwaza ja za naruszanie prywatnosci,to moze poprosic o nie przychodzenie. Przy wyjsciu ze szpitala dostalam tez numery telefonow do poloznych, do ktorych moglam zadzwonic w kazdej chwili z prosba o przyjscie do domu i pomoc w karmieniu. Mialam bodajze 10 takich wizyt wliczonych w ubezpieczenie.
                  U nas w szpitalu wszystkie polozne, pielegniarki, ba salowe mowily po francusku i angielsku, i po flamandzku. Moja pani ginekolog, ordynator miala specjalizacje robiona w Londynie, wiec tez jezykowo bylo rewelacyjnie.
                  Zwyczajowo u nas daje sie maly upominek,ten sam co odwiedzajacym dziecko ginekolog, poloznej - tu zostawia sie w recepcji poloznych upominek dla nich wszystkich. To super zyczliwe kobiety i czekoladki czy kwiaty sa mile widziane.
                  Gratuluje:-)

                  • Gość: Mikołaj Re: Brzuszek, i co dalej IP: 109.128.155.* 14.12.10, 12:08
                    Ela, twoje porady sa swietne i o wiekszosci z tych rzeczy nie mialem bladego pojecia. Chyba sobie na podstawie twojego postu zrobie 'to do list'!
                    Patrzac globalnie, mysle ze Belgia jest jednym z najlepszych krajow jesli chodzi o opieke zdrowotna przed/w trakcie/po porodzie i jest to na pewno powod do optymizmu.
                      • Gość: belgia nie! Re: Brzuszek, i co dalej IP: 109.128.182.* 14.12.10, 19:24
                        W BE jest malo higeniecznie - takze w szpitalach. a produkty dla dzieci (glownie spozywcze) to juz zupelnie sprawa zenujaca!
                        Moim zdaniem najbardziej przyjazna do rodzenia jest Austria (nie wspominajac juz o ich niebywalym systemie platnych urlopow wychowaczych - nawet do 30 miesiecy po porodzie...)!
                          • Gość: st luc Re: Brzuszek, i co dalej IP: *.241-136-217.adsl-static.isp.belgacom.be 20.12.10, 09:52
                            o cavelu slyszalam rozne opinie, i dobre i zle.

                            z wlasnego doswiadczenia polecam st:luc. wybralam go bo lezal najblizej. jest tam tez swietna kine, pani Sironval. prowadzi przygotowanie do porodu, jest przy samym porodzie jak i rowniez po porodzie kiedy jest sie jeszcze w szpitalu. potem reedukacja tez z ta sama pania. z rozmow z nia ma za soba ponad 2000 pacjentek i porodow. widziala i wie niejedno :).

                            lekarze prowadzacy tez dobrzy. trzeba sie jedynie przygotowac na to ze jest to szpital uniwersytecki, wiec na spotkaniu najpierw sie trafia do stazysty, potem dopiero do 'swojego' lekarza. jezeli potrzebujecie gine mowiacego po angielsku polecam dr grahama hutchings
                            • Gość: bebe Re: Brzuszek, i co dalej IP: 109.130.197.* 20.12.10, 21:11
                              ja tez rodzilam w saint luc 6 miesiecy temu. troche miala pecha bo pietro nizej byl akurat remont ;) pod wzgledem medycznym jest to najlepsza porodowka w brukseli - trafiaja tam ciaze w stanie ryzyka. ja nie mialam tego problemu ale wolalam miec specjalistow na miejcu. pod wzgledem komfortu cavell jest lepszy ale zdarza sie, ze wysylala ciezkie przypadki do saint luc bo sami nie moga pomoc.... moim lekarzem prowadzacym byl prof bernard - z perspektywy nie polecam bo jest ordynatorem i zawsze mial conajmniej jedna godzine spoznienia i porod ostatecznie odebral dr hutchings. w saint luc nie mozna rezewowac pokoju wiec jesli chcesz jednoosobowy moze sie zdarzyc, ze akurat beda wszystki zajete - ja musialam czekac jedna dobe w dwuosobowym bo akurat byli przepelnieni. potwierdzam, ze kiné przed i poporodowe organizowane w szpitalu jest bardzo pomocne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka