Dodaj do ulubionych

Pracujac za granica MUSICIE placic podatki w PL

  • 18.11.04, 20:09
    Poczytałam sobie wszystkie posty i niestety nadal mam galimatias w głowie :/
    Faktycznie dobrze by było gdyby redakcja GW dogłębnie zajełaby sie tym
    tematem !!!
    No bo co to znaczy "miejsce stałego pobytu" - tam gdzie mam stały meldunek, czy
    tam gdzie mieszkam, pracuje, chodze do sklepu, itp...
    Przecież w dzisiejszych czasach ludzie sie przemieszczają po całym świecie.
    Można przecież mieszkać pare lat w jednym a potem pare lat w innym kraju - No i
    co wtedy...
    Ja np. za pare miesiecy kończe studia. Po obronie zamierzam wyjechać do Anglii
    lub Irlandii. Na pewno na rok. Albo strikte do pracy albo na płatne praktyki.Po
    roku nadal będę chciała zostać poza Polską - albo nadal pracować w Anglii lub
    Irlandii, albo szukać pracy w innych krajach. Ale być może powiedzmy po 5
    latach pracy za granicą wróce do Polski. I co wtedy???? Będe musiała wpłacić
    różnice podatku w Polsce za te wszystkie lata??!!! To byłaby jakaś paranoja!!!
    A jeszcze z pewnością w między czasie będę przyjeżdżać do polski np. 2razy w
    roku na okres dwóch tygodni - to za każdym razem jak przyjade będe miała płacić
    zaliczki na poczet podatku????!!! Kolejna paranoja!!!
    Mam w Polsce mieszkanie, w którym jestem zameldowana. Wyjeżdżając na pewno sie
    nie wymelduje, ani nie sprzedam mieszkania a tym bardziej nie zrezygnuje z
    obywatelstwa polskiego!!!!!!! - buhaha (ktoś tu takie pomysły podrzucał) -
    przeciez kiedyś moge wrócić..., a poza tym jak bede przyjeżdzać od czasu do
    czasu to przecież gdzies musze mieszkać...
    Moge zrozumieć że różnice w podatku nalezy płacić kiedy np. wyjeżdżam na 5-6
    miesięcy i wracam, i za zarobione pieniądze żyje w polsce przezkolejne 5 m-cy,
    a potem znowu jade... albo gdy np. pracuje za granicą i z zarobionych tam
    utrzymuje żone/męża i dzieci które zostały w Polsce.
    Ale co kiedy wyjeżdżam i nie jestem w stanie przewidzieć jak szybko wróce i czy
    wogóle kiedyś jeszcze wróce....
    REDAKCJO !!! Do dzieła!!! Temat na pierwszą strone!!!
    Pozdrawiam
  • 18.11.04, 21:04
    Wg praw obowiazujacych w Uniii i konwencji bilateranych miedzy Polska a innymi
    krajami europejskimi jest zasada niepodwojnego opodatkowania zarobkow, pod
    warunkiem, ze podatek jaki uiscilas za granica jest rowny lub wyzszy od tego
    jaki zaplacilabys w Polsce.
    Oczywiscie jesli wrocisz do Polski po kilku latach musisz udowodnic, iz takowy
    podatek oplacilas i ze spelnia on wyzej wymienione wymogi. Jezli nie, roznice
    bedziesz musiala wplacic do skarbu Pl.

    Slyszalam natomiast o probie opodatkowania kont Euro i $ w banu PEKAO, gdyz
    pieniazki na tych kontach skadane przez Polakow za granica pochodza
    najczejsciej z pracy na czarno, osoby posiadajce pienidze na tych kontach
    mialyby udokumentowac skad te pieniazki pochodza. Nasz skarb panstwa chcialby
    wiec odzyskac za friko, pieniadze zarobione za granica, ktore normalnie naleza
    sie panstwu, w ktorym je zarobilas.
    Porada : jezli pracujecie na czarno nie plasujcie waszych oszczednosci w banku
    PEKAO.

    Z drogiej strony pewne panstwa zastrzegaja sobie prawo opodatkowania zarobkow z
    calego danego roku, jezeli mieszkalas w tym panstwie 6 mies+1 dzien.

    Cassandra
  • 05.12.04, 16:30
    Nie czytałam wszystkich komnrntarzy na temat podatkow i rozliczenia z polskim
    fiskusem ale dam wam nasz przykład. Mąż od grudnia zatrudniony jest na stałe w
    Irlandii a ja od stycznia jestem na wychowawczym. Skarbówka powiedziała, że
    musimy podać zarobki męża za grudzień w rozliczeniu rocznym co moze ale nie
    musi zmienić naszej stopy podatkowej. W naszym przypadku nie zmieni. Natomiast
    następny rok cały przepracowany w Irlandii, ja na wychowawczym nic nie dostanę
    i sprawa rozwiązana ni emusimy sie rozliczać z naszym fiskusem. Co więcej mamy
    mieszkanie w którym jesteśmy zameldowani na stałe i będziemy je wynajmować i
    płącić od tego podatek, ale to nie ma żadnego wpływu na nasze zarobki czy
    rozliczenie w Polsce. Jesteśmy tymczasowo wymeldowani ale nasze stałe
    zameldowanie jest wciąż w Polsce.
    Pozdrawiam
  • Gość: ruda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 23:49
    Czy ktoś w końcu konkretnie wie czy płaci się ten podatek czy nie? Po
    przeanalizowaniu wszystkich materiałów wywnioskowałam, że płacimy tylko w
    jednym kraju, w którym mieszkamy (bez względu na długość i miejsce zameldowania-
    jeśli jest innaczej bardzo proszę o odpowiednie linki)i mamy zamiar tam
    zostać!!!! Nie ma nigdzie mowy o 183 dniach, nasze wspaniałomyślne władze
    usunęły je z ustawy!!!
    Mój problem polega na tym, że przez 9 mies mieszkałam i zamieżałam zostać na
    dłużej w UK. Wróciłam do Polski na przynajmniej jeden rok aby skończyć studia.
    Wyjechałam do UK na płatne praktyki studenckie (na które niestety nie
    skierowała mnie uczelnia i za które zapłaciłam 800 funtów). Tam ciężką pracą
    zarobiłam pieniążki od których został odprowadzony podatek w UK. Obecnie staram
    się o zwrot tego podatku. Ale czy ma to w ogóle sens jeżeli będę musiała
    zapłacić podatek w Polsce? Czy powinnam dalej starać się o zwrot podatku????
    Czy jest możliwość, że US z Anglii (posiadający mój adres w Polsce) prześle
    odpowiednie informacje do US w Polsce????? Czy będę musiała zapłacić ten
    cholerny podatek w Polsce (z tego co wiem jest to różnica między podatkiem
    należnym w Polsce a zapłaconym w UK)??????? To jest minimum 11% mojego
    angielskiego wynagrodzenia!!!!!! Jeżeli już mamy płacić ten ch*****y podatek to
    powiniśmy móc odliczyć koszty poniesione na uzyskanie tej pracy i oczywiście
    koszty utrzymania w Anglii(które zostały cofnięte z ustawy, a w przeliczeniu na
    złotówki są o niebo wyższe)!!!! Czy to jest sprawiedliwość???? Pomocy!!!
  • Gość: ruda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 13:27
    Mam dobre wiadomości!!!!!
    Wszyscy, co pracowali i mieszkali w Anglii ponad 183 dni w danym roku
    podatkowym, podlegają angielskiemu urzędowi skarbowemu i tylko tam płacą
    podatki. Wynika to z umowy podpisanej z UK o unikaniu podwójnego opodatkowania.
    Ona wciąż obowiązuje!!!!! Nawet ma pierwszeństwo zastosowania przed polskim
    prawem podatkowym. A to jej treść: www.pb.pl/content.aspx?
    sid=6755&id=100985
    Pozdrawiam!!!
    Mam nadzieję, że rozwieje wasze wszytkie wątpliwości, bo moje rozwiała. Ja nie
    mam zamiaru nawet odwiedzić polskiego US, niech mnie pocałują w d**ę!!!!
  • Gość: kognit IP: *.tpsa.techsys.pl 21.11.04, 04:57
    wlasnie teraz przeczytalem twoj post i okazuje sie, ze wkleilem podobne
    informacje-i podobnie interpretowalem je.
    Dodam tylko, ze wg tego co czytalem, jak po tych 183dniach zarobisz w Polsce
    nawet 1zl, to musisz wliczyc ta kase z UK do podstawy opodatkowania, ale to i
    tak lepiej niz ci co robili tylko 5miesiecy i 'powinni' zaplacic roznice.
  • Gość: RUDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 14:03
    Przepisy dotyczące miejsca zamieszkania mają zastosowanie jedynie wówczas
    jeżeli Polska nie podpisała z danym krajem umowy o unikaniu podwójnego
    opodatkowania. Ostatni akapit artykułu: www.infor.pl/serwis.html?
    serwis=01&P180=I02.2003.007.000000600&krok=A
    Umowy te mają pierwszeństwo przed polskim wewnętrznym prawem podatkowym:
    www.wcip.pl/pliki/0030.pdf
  • Gość: welon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 19:43
    Ruda! poczytam to co dałaś. Jak dojdę do równie optymistycznych wniosków to
    niech Ci Bóg da kufereczek stóweczek. Bo bujam się z tym tematem już parę
    godzin, oczywiście z nastawieniem, że jak nie ma dla mnie pracy tutaj, a jest w
    UK to zapłace Brytyjczykom, a polski US niech się pocałuje w d..ę.
  • Gość: goździk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 00:15
    Ludzie, nad czym się w ogóle zastanawiacie. Jeżeli pracujecie w anglii legalnie
    to dostajecie NI, aby je dostać musisz zadeklarować chęć nieokreślonego pobytu
    na terenie UK. Dostajecie umowę o pracę na czas nieokreślony. Te dokumenty
    potwierdzają, że wyraziliście chęć pozostania w Anglii. Poza tym wypełniając
    pity dla Urzędu Skarbowego w UK sami określacie gdzie jest wasze miejsce
    zamieszkania i czy łączą was jakieś więzi (żona, dzieci, majątek) z drugim
    państwem z którego przyjechałeś. Jeżeli nie zadeklarowaliście się, że nie
    jesteście rezydentami UK, tylko Polskimi, to automatycznie jesteście traktowani
    jako rezydenci. Jeżeli przebywacie tam ponad 138 dni w roku podatkowym (od 6
    kwietnia - 5 kwietnia), lub średnio 91 dni w ciągu 5 lat to, BEZ WĄTPLIWOŚCI
    jesteście rezydentami UK i w takim wypadku miejsce zamieszkania nie ma dla nich
    znaczenia. Rezydenci płacą podatki za całość dochodów, osiągniętych również
    poza granicą. Natomiast jeżeli zadeklarujesz, że nie jesteś rezydentem lub nie
    przebywasz w UK 138 dni w danym roku podatkowym, wówczas płacisz podatki
    jedynie za okres w którym faktycznie przebywaliście na terenie UK. I w stosunku
    do tych osób ma zastosowanie umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania, z
    której wynika, że w Polsce płacą oni podatek pomniejszony o podatek zapłacony w
    Anglii. Wszystkie te warunki można zastosować dwustronnie< gdyż żadne z państw
    nie może zapewniać korzystnijszych zasad opodatkowania obcokrajowców> zapisane
    jest to w umowie Polski z anglią> więc polskim ustawodawcą na nic sie zda
    wprowadzanie podatników w błąd usuwając z ustawy 138 dni. ONE WCIĄŻ OBOWIĄZUJĄ
    Zachęcam do poczytania lektury angielskiego US na stronach INLAND REVENUE!!, a
    szczególnie zajrzyjcie do P86 - to w nim określa się status obcokrajowca.
    Więc jeżeli nie zaznaczyliście, że nie chcecie być rezydentami angielskimi nie
    macie się co martwić, że prześle wasze dokumenty do polskiego US, gdyż sam
    uważa, że podlegacie tylko i wyłącznie jemu i tylko jemu płaci wszystkie
    podatki!!!
    Pozdrawiam
  • Gość: goździk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 00:17
  • Gość: Olek IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.04, 00:32
    Dodam tylko ze trzeba zglosic w US Polskim o tym
    i podac nr.podatkowy angielski,adres(w Angli).
    Wszystko jest na druku w US w Polsce.
    I to wszystko.
  • 18.01.05, 17:35
    Moze Ty w koncu cos wiesz.
    Pracowalam w Polsce 6 miesiecy i potem w Angli kolejne 6 miesiecy.Jestem
    zameldowana w Polsce / mieszkanie kwaterunkowe. /i wolalabym sie nie
    wymeldowywac.Jak patrzylam na ten PIT 36 ,to wyszlo mi ze okolo 5000 zlotych
    przyjdzie mi zaplacic jezeli w Polsce sie rozliczam.
  • Gość: kognit IP: *.tpsa.techsys.pl 21.11.04, 04:48
    2. Sposób opodatkowania dochodów z pracy najemnej wykonywanej za
    granicą wynika z zawartych przez Polskę, dwustronnych umów w
    sprawie unikania podwójnego opodatkowania dochodów oraz ustawy
    o podatku dochodowym od osób fizycznych. Należy jednakże
    pamiętać, iż umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania mają
    pierwszeństwo przed polskim wewnętrznym prawem podatkowym.
    Zwolnienia, które wynikają z tych umów mają zastosowanie nawet
    wówczas, gdy nie mają potwierdzenia w przepisach prawa
    wewnętrznego danego kraju.
    http://www.wcip.pl/pliki/0030.pdf
    art.15
    2. Bez względu na postanowienia ustępu 1 niniejszego artykułu wynagrodzenia,
    jakie osoba mająca miejsce zamieszkania w Umawiającym się Państwie osiąga z
    pracy najemnej wykonywanej na terenie drugiego Umawiającego się Państwa, mogą
    być opodatkowane tylko w pierwszym Państwie, jeżeli:
    a) odbiorca przebywa w drugim Państwie łącznie nie dłużej niż 183 dni podczas
    danego roku podatkowego i
    CZY TO OZNACZA, IŻ TE WSPOMNIANE 183DNI-MAJA NADAL ZASTOSOWANIE?
    (ponizsza ‘umowa’ jest obowiązujaca - sprawdzałem na stronie sejmu)

    UMOWA między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a Rządem Zjednoczonego
    Królestwa Wielkiej Brytanii i Północnej Irlandii w sprawie zapobieżenia
    podwójnemu opodatkowaniu w zakresie podatków od dochodu i zysków majątkowych,

    podpisana w Londynie dnia 16 grudnia 1976 r.

    http://www.pb.pl/content.aspx?sid=6755&id=100985
    Artykuł 1
    Zakres podmiotowy.
    Niniejsza Umowa dotyczy osób, które mają miejsce zamieszkania lub siedzibę w
    jednym lub obu Umawiających się Państwach.
    Artykuł 4
    Miejsce zamieszkania dla celów podatkowych.
    1. W rozumieniu niniejszej Umowy określenie „osoba mająca miejsce zamieszkania
    lub siedzibę w Umawiającym się Państwie” oznacza – z uwzględnieniem postanowień
    ustępów 2 i 3 niniejszego artykułu – każdą osobę, która według prawa tego
    Państwa podlega tam obowiązkowi podatkowemu, z uwagi na jej miejsce
    zamieszkania, jej miejsce pobytu, siedzibę zarządu albo inne podobne znamiona;
    określenie to nie obejmuje osoby fizycznej, która podlega opodatkowaniu w tym
    Umawiającym się Państwie tylko dlatego, że osiąga ona dochód ze źródeł w nim
    położonych. Określenia „osoba mająca miejsce zamieszkania lub siedzibę w
    Polsce” oraz „osoba mająca miejsce zamieszkania lub siedzibę w Zjednoczonym
    Królestwie” będą rozumiane w sposób analogiczny.
    2. Jeżeli stosownie do postanowień ustępu 1 osoba fizyczna ma miejsce
    zamieszkania w obu Umawiających się Państwach, wówczas stosuje się następujące
    zasady:
    a) osobę uważa się za mającą miejsce zamieszkania w tym Umawiającym się
    Państwie, w którym ma ona stałe miejsce zamieszkania. Jeżeli ma ona stałe
    miejsce zamieszkania w obu Umawiających się Państwach, wówczas uważa się ją za
    mającą miejsce zamieszkania w tym Umawiającym się Państwie, z którym ma
    ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze (ośrodek interesów życiowych);
    b) jeżeli nie można ustalić, w którym Umawiającym się Państwie osoba ma
    ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze albo jeżeli nie posiada ona
    stałego miejsca zamieszkania w żadnym z Umawiających się Państw, wówczas uważa
    się ją za mającą miejsce zamieszkania w tym Umawiającym się Państwie, w którym
    zwykle przebywa;
    c) jeżeli przebywa ona zazwyczaj w obydwu Umawiających się Państwach lub nie
    przebywa zazwyczaj w żadnym z nich, wówczas będzie ona uważana za mającą
    miejsce zamieszkania w tym Umawiającym się Państwie, którego jest obywatelem;
    d) jeżeli miejsca zamieszkania nie można określić zgodnie z postanowieniami
    litery a), b) oraz c) niniejszego ustępu, właściwe władze Umawiających się
    Państw rozstrzygną zagadnienie w drodze wzajemnego porozumienia.
    Artykuł 15
    Praca najemna.
    1. Z zastrzeżeniem postanowień artykułów 16, 18, 19, 20 i 21 wynagrodzenia za
    pracę i inne podobne wynagrodzenia, które osoba mająca miejsce zamieszkania w
    Umawiającym się Państwie osiąga z pracy najemnej, mogą być opodatkowane tylko w
    tym Państwie, chyba że praca wykonywana jest w drugim Umawiającym się Państwie.
    Jeżeli praca jest tam wykonywana, to osiągane za nią wynagrodzenie może być
    opodatkowane w tym drugim Państwie.
    2. Bez względu na postanowienia ustępu 1 niniejszego artykułu wynagrodzenia,
    jakie osoba mająca miejsce zamieszkania w Umawiającym się Państwie osiąga z
    pracy najemnej wykonywanej na terenie drugiego Umawiającego się Państwa, mogą
    być opodatkowane tylko w pierwszym Państwie, jeżeli:
    a) odbiorca przebywa w drugim Państwie łącznie nie dłużej niż 183 dni podczas
    danego roku podatkowego i
    b) wynagrodzenia są wypłacane przez pracodawcę lub w imieniu pracodawcy, który
    nie ma w tym drugim Państwie miejsca zamieszkania lub siedziby, i
    c) wynagrodzenia nie są ponoszone przez zakład lub stałą placówkę, którą
    pracodawca posiada w drugim Państwie.
    3. Bez względu na poprzednie postanowienia niniejszego artykułu wynagrodzenia z
    pracy najemnej wykonywanej na pokładzie statku morskiego, samolotu, pojazdu
    szynowego lub drogowego w komunikacji międzynarodowej mogą być opodatkowane w
    tym Umawiającym się Państwie, w którym znajduje się miejsce faktycznego zarządu
    przedsiębiorstwa.
    Artykuł 23
    Uniknięcie podwójnego opodatkowania.
    1. Podatek polski, płatny na podstawie ustawodawstwa Polski oraz zgodnie z
    postanowieniami niniejszej Umowy, bez względu na to, czy jest pobierany
    bezpośrednio, czy przez potrącenie, w stosunku do zysków, dochodu lub należnych
    przychodów ze źródeł położonych w Polsce (wyłączając – jeżeli chodzi o
    przypadek dywidendy – podatek płatny od zysków, z których dywidenda ta jest
    płacona) będzie zaliczony na poczet jakiegokolwiek podatku Zjednoczonego
    Królestwa obliczonego w odniesieniu do tych samych zysków, dochodu lub
    należnych przychodów, od których podatek polski został obliczony. Zaliczenie
    takie zostanie udzielone zgodnie z istniejącymi postanowieniami ustawodawstwa
    Zjednoczonego Królestwa, które dotyczą tego zaliczenia jako zaliczenia na
    poczet podatku Zjednoczonego Królestwa, podatku płatnego na terytorium, które
    znajduje się poza Zjednoczonym Królestwem, oraz zgodnie z każdą następną zmianą
    tych postanowień, która jednakże nie naruszy zawartej tutaj zasady.
    2. Jeżeli osoba mająca miejsce zamieszkania lub siedzibę w Polsce osiąga dochód
    lub zyski majątkowe, które – zgodnie z postanowieniami niniejszej Umowy – mogą
    być opodatkowane w Zjednoczonym Królestwie, wtedy Polska pozwoli na potrącenie
    od polskiego podatku od dochodu lub zysków majątkowych (w zależności od
    konkretnego przypadku), należnego od tej osoby, kwoty równej podatkowi
    zapłaconemu w Zjednoczonym Królestwie odpowiednio od tego dochodu lub zysków
    majątkowych. Jednakże takie potrącenie nie może przekroczyć tej części podatku
    polskiego, która przypada proporcjonalnie na dochód lub zyski majątkowe, które
    mogą być opodatkowane w Zjednoczonym Królestwie.
    3. Dla celów stosowania ustępów 1 i 2 niniejszego artykułu zyski, dochód oraz
    zyski majątkowe – będące własnością osoby mającej miejsce zamieszkania lub
    siedzibę w Umawiającym się Państwie – które mogą być opodatkowane w drugim
    Umawiającym się Państwie zgodnie z postanowieniami niniejszej Umowy, będą
    uznane jako powstające ze źródeł położonych w tym drugim Państwie.
    4. Jeżeli zyski, odnośnie do których przedsiębiorstwo Umawiającego się Państwa
    zostało objęte podatkiem w tym Państwie, są także włączone do zysków
    przedsiębiorstwa drugiego Umawiającego się Państwa i te zyski tak włączone są
    zyskami, które byłyby narosły dla tego przedsiębiorstwa tego drugiego
    Umawiającego się Państwa, jeżeliby warunki ustalone między tymi
    przedsiębiorstwami były warunkami, jakie byłyby ustalone między niezależnymi od
    siebie przedsiębiorstwami – wtedy kwota włączona do zysków obydwu
    przedsiębiorstw będzie traktowana dla celów stosowania niniejszego artykułu
    jako d
  • Gość: kognit IP: *.tpsa.techsys.pl 21.11.04, 04:49
    4. Jeżeli zyski, odnośnie do których przedsiębiorstwo Umawiającego się Państwa
    zostało objęte podatkiem w tym Państwie, są także włączone do zysków
    przedsiębiorstwa drugiego Umawiającego się Państwa i te zyski tak włączone są
    zyskami, które byłyby narosły dla tego przedsiębiorstwa tego drugiego
    Umawiającego się Państwa, jeżeliby warunki ustalone między tymi
    przedsiębiorstwami były warunkami, jakie byłyby ustalone między niezależnymi od
    siebie przedsiębiorstwami – wtedy kwota włączona do zysków obydwu
    przedsiębiorstw będzie traktowana dla celów stosowania niniejszego artykułu
    jako dochód ze znajdującego się w tym drugim Państwie źródła należącego do
    przedsiębiorstwa pierwszego wymienionego Państwa i ulga podatkowa zostanie
    odpowiednio udzielona na podstawie postanowień ustępu 1 lub ustępu 2
    niniejszego artykułu.
    Artykuł 24
    Równe traktowanie.
    1. Obywatele Umawiającego się Państwa nie mogą być poddani w drugim Umawiającym
    się Państwie ani opodatkowaniu, ani związanym z nim obowiązkom, które są inne
    lub bardziej uciążliwe od tych, których w tych samych okolicznościach są lub
    mogą być poddani obywatele tego drugiego Państwa.
  • Gość: kognit IP: *.tpsa.techsys.pl 21.11.04, 04:50
    Płacisz tam, gdzie mieszkasz
    Od 1 stycznia 2003 r. obowiązek zapłaty podatku w Polsce od całości swoich
    dochodów bez względu na miejsce położenia źródeł przychodów dotyczy osób
    fizycznych mających miejsce zamieszkania na terytorium Polski.
    O ograniczonym i nieograniczonym obowiązku podatkowym stanowią art. 3 i 4
    ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j.
    Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.). W obowiązującym do końca ub.r.
    stanie prawnym nieograniczony obowiązek podatkowy polegał na tym, że
    opodatkowaniu podlegała całość dochodów podatnika bez względu na to, gdzie
    położone są źródła przychodów, z których te dochody są osiągane. Obowiązek ten
    odnosił się do osób mających miejsce zamieszkania na terytorium
    Rzeczypospolitej Polskiej oraz osób, których czasowy pobyt w Polsce w danym
    roku podatkowym trwa łącznie dłużej niż 183 dni. Owym obowiązkiem objęte były
    zarówno dochody z krajowych źródeł przychodów, jak i źródeł znajdujących się za
    granicą (zasada rezydencji).
    Z kolei ograniczony obowiązek podatkowy polegał na tym, że osoba fizyczna – nie
    mająca na terytorium Polski miejsca zamieszkania lub której pobyt czasowy w
    Polsce nie trwał w roku podatkowym dłużej niż 183 dni lub gdy osoba przybyła na
    pobyt czasowy w celu podjęcia zatrudnienia w zagranicznych przedsiębiorstwach
    drobnej wytwórczości, w spółkach utworzonych z udziałem podmiotów zagranicznych
    oraz oddziałach i przedstawicielstwach przedsiębiorstw i banków zagranicznych –
    płaciła podatek jedynie od dochodów uzyskanych ze źródeł przychodów położonych
    na terytorium Polski (zasada źródła).
    Decyduje miejsce zamieszkania
    Nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych z dnia 27 lipca 2002
    r. (Dz.U. nr 141, poz. 1182) wprowadza od 1 stycznia 2003 r. istotne zmiany w
    omawianym zakresie. Zgodnie ze zmienionym brzmieniem art. 3 ust. 1 ustawy
    nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu od całości swoich dochodów bez względu
    na miejsce położenia źródeł przychodów podlegają osoby fizyczne mające miejsce
    zamieszkania na terytorium Polski. Zatem w świetle tego przepisu o rodzaju
    obowiązku podatkowego (nieograniczonym obowiązku podatkowym) decyduje wyłącznie
    miejsce zamieszkania podatnika.
    Zarówno na gruncie komentowanej ustawy, jak i w Ordynacji podatkowej, miejsce
    zamieszkania osoby fizycznej nie ma swojej legalnej definicji. Wobec braku
    takiej definicji celowe będzie sięgnięcie do uregulowań art. 25–28 kodeksu
    cywilnego. Zgodnie z art. 25 k.c. miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest
    miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu. Jak wynika z
    brzmienia tego przepisu, miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest określona
    miejscowość, a nie konkretny lokal mieszkalny. W zakres więc miejsca
    zamieszkania w tym znaczeniu nie wchodzi jej adres (zob. wyrok SN z 26
    listopada 1998 r., I CKU 95/8, Prokuratura i Prawo z 1999 r. nr 4, poz. 29).
    Jak określić miejsce zamieszkania
    Wracając jednak do definicji miejsca zamieszkania należy podkreślić, że w
    świetle tego przepisu o miejscu zamieszkania decydują dwa czynniki: zewnętrzny
    (faktyczne przebywanie) i wewnętrzny (zamiar stałego pobytu), występujące i
    trwające łącznie. Warunek przebywania w danej miejscowości ma charakter
    obiektywny, ponieważ łatwo jest wykazać, że osoba przebywa w danej
    miejscowości. Przerwa w faktycznym przebywaniu w miejscu zamieszkania, nawet
    długotrwała (np. związana ze studiami, służbą wojskową itp.), nie pozbawia
    danej osoby miejsca zamieszkania, jeżeli nie towarzyszy jej odpowiedni zamiar
    (por. wyrok SN z 15 lipca 1978 r., IV CR 242/78, OSN z 1979 r. nr 6, poz. 120).
    O ile pierwsza z omawianych przesłanek (zamieszkiwanie) nie jest z reguły
    trudna do ustalenia, o tyle druga z nich (zamiar stałego pobytu) jest znacznie
    trudniejsza. Można zatem przyjąć, że zamieszkiwanie z zamiarem stałego pobytu w
    danej miejscowości ma charakter subiektywny i wynika z woli (intencji) danej
    osoby (szerzej na ten temat A. Biegalski, Polska jurys-dykcja podatkowa,
    Wydawnic- two Kurpisz 2000, s. 75–76). W tym przypadku wystarcza, że zamiar
    taki wynika z zachowania danej osoby polegającego na ześrodkowaniu swojej
    aktywności życiowej w określonej miejscowości (zob. orzeczenie SN z 25
    listopada 1975 r., III CRN 53/75, OSN z 1976 r. nr 10, poz. 218), która stanowi
    np. centrum życiowej działalności danego człowieka (znajdujące się w tej samej
    miejscowości miejsce pracy, dom, rodzina i zamieszkanie wspólnie z małżonkiem).
    Wystąpienie tych przesłanek łącznie pozwala przeciętnemu obserwatorowi na
    wyciągnięcie wniosku, że określona miejscowość jest głównym ośrodkiem
    działalności danej osoby fizycznej. Przyjmuje się, że do ustanowienia nowego
    lub do utraty dotychczasowego miejsca zamieszkania niezbędna jest zmiana obu
    przesłanek, tj. zerwania faktycznej łączności z daną miejscowością z
    odpowiednim zamiarem. Oba momenty muszą zaistnieć kumulatywnie (zob. A. Wolter,
    Prawo cywilne – zarys części ogólnej, Warszawa 1996, s. 180).
    Oprócz zmiany miejsca zamieszkania może wystąpić także jego utrata. Wówczas
    dana osoba nie tylko nie będzie przebywać w danej miejscowości, ale także nie
    będzie miała już zamiaru stałego tam pobytu. W świetle art. 25 k.c. nie można
    wykluczyć także takiej sytuacji, że określona osoba ma wielorakie miejsce
    zamieszkania. Takim sytuacjom ma zapobiegać art. 28 k.c., zgodnie z którym
    można mieć jedno miejsce zamieszkania. Zatem w przypadku wielorakiego miejsca
    zamieszkania tylko jedna spośród wchodzących w grę miejscowości będzie mogła
    być uważana za miejsce zamieszkania. Będzie to miejscowość, w której w
    przeważającej mierze (w większym stopniu niż w innych miejscowościach)
    koncentrować się będzie aktywność życiowa danej osoby (zob. Kodeks cywilny.
    Komentarz. Tom I, pod redakcją K. Pietrzykowskiego, Warszawa 2002, s. 92).
    Zameldowanie to nie zamieszkiwanie
    Od miejsca zamieszkania w rozumieniu art. 25 k.c. należy odróżnić miejsce
    zameldowania na pobyt stały w rozumieniu przepisów o ewidencji ludności i
    dowodach osobistych. O miejscu zamieszkania decydują przesłanki faktyczne,
    natomiast o zameldowaniu dokonanie określonych formalności. Zatem samo
    zameldowanie się w danej miejscowości pod określonym adresem nie przesądza o
    miejscu zamieszkania, jednakże czyni wysoce prawdopodobnym, że w miejscowości,
    w której osoba fizyczna jest zameldowana, ma także miejsce zamieszkania. W
    rzeczywistości zatem może zaistnieć taka sytuacja, że osoba fizyczna będzie
    zameldowana w danej miejscowości, a fakt ten nie znajdzie odzwierciedlenia w
    faktycznym przebywaniu w danej miejscowości z zamiarem stałego pobytu.
    Osoby fizyczne, które nie mają na terytorium RP miejsca zamieszkania, podlegać
    będą ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu (art. 3 ust. 2a ustawy o podatku
    dochodowym od osób fizycznych). Osoby takie podlegać będą obowiązkowi
    podatkowemu tylko od dochodów z pracy wykonywanej na terytorium RP na podstawie
    stosunku służbowego lub stosunku pracy, bez względu na miejsce wypłaty
    wynagrodzenia, oraz od innych dochodów osiąganych na terytorium RP. Przy czym w
    dodanym art. 4a ustawy pojawił się zapis, że przy ocenie, czy mamy do czynienia
    z ograniczonym czy też nieograniczonym obowiązkiem podatkowym, należy się
    kierować umowami w sprawie zapobieżenia podwójnemu opodatkowaniu, których
    Polska jest stroną.
    Leszek Guzek
    WARTO WIEDZIEĆ
    Jeśli Polska nie podpisała z danym krajem umowy o unikaniu podwójnego
    opodatkowania, przy określaniu obowiązku podatkowego znajdą zastosowanie
    przepisy dotyczące miejsca zamieszkania.
    Gazeta Prawna Nr 7/03 z dnia 10.01.2003
    www.infor.pl/serwis.html?serwis=01&P180=I02.2003.007.000000600&krok=A
  • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 10:49
    Może wreszcie zobaczymy wypowiedź ekspertów na ten temat?
    Myślę, że jest to kwestia interesująca zwłaszcza dla osób, które nie chcą
    wyjeżdżać z Polski na zawsze (jak ja) i chcą mieć pewność, że postępują zgodnie
    z prawemi po kilku latach nie będą musiały płacić ogromnych sum.
    Jeżeli faktycznie w polskiej interpretacji umowy o unikaniu podwójnego
    opodatkowania z UK nie ma znaczenia 183 dni, to jest to niezgodne z zasadą
    opisaną powyżej (m.in. przez Kognita), że tego typu umowy muszą być
    sprawiedliwe dla obu stron. A Brytyjczycy są w dużo lepszej sytuacji: po
    pierwsze znaczenie ma tzw. rezydentura podatkowa (czyli przebywanie pow. 183
    dni w kraju), a po drugie duuużo korzystniejszy dla nich jest przelicznik
    kursu. Jeśli np. Brytyjczyk zarobi u nas 2000 zł miesięcznie i na koniec roku
    postara się o zwrot podatku, bo wykaże miejsce zamieszkania w UK, to po
    powrocie do UK nie będzie musiał płacić nic, bo w przeliczeniu na funty zarobił
    ponad 4000 - czyli kwotę wolną od podatku w UK.
    W analogicznej sytuacji Polak wpada w wyższe progi i wiadomo co dalej.
    Wnioski z tego dwa:
    - nam nie warto starać się o zwrot podatku w UK, bo wtedy pokazujemy, że
    podlegamy polskiemu US i musimy tak czy inaczej zapłacić podatek - i to większy
    - ustawę tę - jeśli faktycznie nie mają zastosowania 183 dni - trzeba zaskarżyć
    ze względu na jawną niesprawiedliwosć dla obywateli polskich.
    Redakcjo Gazety: może jakiś komentarz na forum albo artykuł w
    wersji "papierowej"?
  • 30.11.04, 18:07
    to wtedy ktos tym sie zainteresuje;-(
    --
    www.aborcja.go.pl/
    Nawet, jeśli kogoś świadomie zaprosimy do własnego domu to możemy go świadomie
    wyprosić. Żadna kobieta nie jest bezwolnym, przedmiotowym inkubatorem.
    Jej ciało jej sprawą. 61% Polaków jest za złagodzeniem
  • Gość: Darek IP: 213.42.2.* 04.12.04, 04:51
    No i jakos nie ma odzewu od Redakcji... A ja np. pracuje w Emiratach, gdzie w
    ogole nie ma podatkow, no i co? Polskie urzedasy tez mi kaza placic? akurat im
    dam...
  • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 05.12.04, 09:09
    A ja pracuje legalnie w UK, tzn. z UK dostaje pieniadze, konkretnie z Guernsey
    (raj podatkowy, czy tez specjalna strefa ekonomiczna UK). Kontrakt mam podpisany
    z firma z tej wyspy, a ona wynajmuje mnie firmie z Anglii. Roczne rozliczenia
    dostaje z Inland Revenue w Cardiff (Walia). Firma nie odprowadza za mnie ani
    podatkow, ani zadnych skladek. Dostaje "na reke" oczywiscie pensje "jakby"
    netto, tak wiec, gdybym musial rozliczac sie na zasadzie odliczenia od naleznego
    w Polsce podatku podatek zaplacony w UK, to nie mialbym co odliczac! I musialbym
    opodatkowac w kraju moj dochod "netto". W ten sposob bylbym ukarany przez
    polskiego fiskusa za ulgi, jakie fiskus UK daje mojemu pracodawcy, zeby np.
    oplacalo mu sie zatrudniac Polakow... Najgorsze, ze dlubie w przepisach
    podatkowych i umowie miedzy PRL i UK i wychodzi mi, ze tak wlasnie bedzie. Do
    tej pory odliczalem diety i podatek do zaplacenia w kraju byl jeszcze znosny (
    po odjeciu placonych przeze mnie skladek na ZUS i Kase Chorych). Ale teraz? Co
    to jest 30 diet do odliczenia? Chodza w firmie sluchy, ze zarejestruja spolke,
    ktora bedzie nam placic, na Cyprze. Byc moze umowa z Cyprem pozwala na
    zwolnienie dochodow tam osiaganych z opodatkowania w Polsce (jak to jest w
    wiekszosci umow podpisanych z krajami europejskimi, przynajmniej w ostatnich
    kilkunastu latach). Oby tak bylo, ale wyglada, ze za ten rok zaplace jak za
    zboze... To jest naprawde niesamowite, jak ci idioci radosnie pracuja nad
    czestymi zmianami w tej chorej ustawie pdof. Czlowiek nie jest pewien dnia ani
    godziny. Wzialem kredyt na dom majac takie a nie inne zarobki, tak a nie inaczej
    opodatkowane, dostosowalem wysokosc rat do dochodu a tu bec! Siurpryza! Nie
    ciesz sie obywatelu, urzednicy czuwaja, zeby cie udupic. Cholernie ciezko kochac
    ten Kraj, bo milosc jest zdecydowanie nie odwzajemniana...
  • Gość: axx IP: 209.136.102.* 05.12.04, 18:42
    Na marginesie kilka uwag. Mieszkam juz dosc dlugo w USA i jak do tej pory nic nie zaplacilem.
    I nic nie wskazuje na to ze zaplace. Nikt mnie obywatelstwa polskiego nie pozbawil.
    Nie zaplace nie tylko ja ale wszyscy, poniewaz Polska i USA nie uznaja i nie zaliczaja wzajemnie czasu pracy do emerytury.
    Zatem sprawa jest jasna.
    Inna sprawa jest w Unii. Mianowicie liczy sie kazdy okres pracy w kazdym z krajow Unii. Zatem pracujac w Anglii i w Polsce oba te okresy sie sumuja do emerytury i
    informacja o tym jest na podstawie twojego numeru socialnego.
    Sprawa rowniez jest jasna i czysta. Jezeli okreslilem siebie jako rezydenta Anglii i mam zamiar wystapic o obywatelstwo tego kraju to zadnych podatkow w polsce
    nie place.
    Na marginesie maly trick z tymi wyspami. Otoz pracujac ( nie pamietam dokladnie ale Isle of Man) i kilka innych
    wysp nie zalicza czasu pracy do emerytury w Anglii. (sa wylaczone)
    No i klasyka. Jak otrzymac emeryture z kilku krajow w tym z USA. (nie bedac obywatelem USA)
    Trzeba w tym celu zostac rezydentem jednego z krajow Unii np.Anglia. Anglia w przeciwienstwie do Polski posiada porozumienie z USA w sprawie uznawania i
    zaliczania okresow pracy. Jako osoba pracujaca w polsce rowniez ma sie prawo do laczenia okresu pracy.
    Wiec bedac w Anglii tamtejsze wladze wyegzekwuja z prawdziwa przyjemnoscia i dokladnoscia Twoja emeryture z Polski, USA i kazdego innego kraj8u z ktorym
    maja porozumienie. Emeryture oplaca sie otrzymywac w Anglii niz w Polsce bo zawsze bedzie wieksza a przeciez prawo nie zabrania mnie wydawania pieniedzy
    w Polsce. Co ciekawe w Polsce zalicza tylko okres pracy w Anglii wylaczajac USA. Jak do tej pory wladze nie widza tych pieniedzy i takiego porozumienia nie sa w
    stanie wyegzekwowac od USA.
  • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 06.12.04, 01:52
    Tutaj chodzi zapewne o sprawy emerytalne, podatki natomiast to insza inszosc.
    Pracujac za granica nie masz obowiazku oplacac ZUS w kraju, natomiast podlegasz
    obowiazkowi podatkowemu - czy musisz zaplacic podatek w Polsce, mowia o tym
    m.in. umowy o unikaniu podwojnego opodatkowania. O ile sie orientuje, pdof
    zaplacony w USofA mozesz odliczyc od podatku naleznego w Polsce, oczywiscie
    obliczonego w/g skali polskiej (metoda kredytu). Tak wiec w/g prawa polskiego
    popelniasz przestepstwo karno-skarbowe i jezeli fiskus dojdzie do Ciebie dolozy
    Ci za piec lat wstecz. Dura lex, sed lex. Tak mi przynajmniej wychodzi z lektur
    materialow, do ktorych sie dokopalem. Niestety, jestesmy karani za prace w
    niektorych krajach. I wiecie, tak sie zastanawiam - duzo ludzi wyjechalo do UK
    ostatnimi czasy, pracuja tam za najnizsze stawki, za ktore Brytyjczycy nie chca
    pracowac. Sa to pewnie stawki na granicach zasilkow, wiec wcale niewykluczone,
    ze nie podlegaja opodatkowaniu, lub jakims najnizszym progiem. Ci ludzie beda
    musieli rozliczyc sie w kraju. Zarabiajac 800 funtow (to chyba w UK wysokosc
    zasilku) w Polsce wpadaja w prog 30%. Ich podatek w kraju (obliczam pi razy oko)
    wyniesie ok 12tys.zlotych. Dwie pensje beda musieli oddac ukochanej Ojczyznie.
    Jezeli te 800 funtow to netto, calkowity ich dochod wyniesie 11400 GBP
    tj.ok68400 zl. Podatku w UK zaplaca ~1800 GBP (~10800zl.) Od 68400zl podatek w
    RP wyniesie ~31000zl. Odliczajac podatek zaplacony w UK (10800zl) ciagle do
    zaplacenia Ojczyznie zostaje 20000zl. Trzy biedne brytyjskie pensje. Jezeli ktos
    tam zyje i oplaca sobie koszty zycia, to ja nie wiem, jak mu sie to moze
    oplacac. I o ile moje wyliczenia sa prawidlowe, to po okresie rozliczen
    podatkowych powinien nastapic masowy odwrot z Wysp. No i kilku innych krajow,
    ktore wchlaniaja nasza nadwyzke sily roboczej. Nie wiem, jaka mysl przewodnia
    przyswiecala ustawodawcy, kiedy poprawial ustawe o pdof? Czy zachlannosc az tak
    zaslepia, ze dorzyna sie kure znoszaca zlote jajka? Doradzilem mojemu koledze,
    ktry ze mna pracuje, aby sie rozliczal, bo po odjeciu diet podatek byl znosny a
    i sumienie czyste. Posluchal. Jak ja mu teraz spojrze w oczy? A przedtem
    pracowal, nie ujawnial sie, nie mial NIPu i mial caly zarobek. Jeszcze raz
    okazalo sie, ze uczciwosc w naszym kraju nie poplaca? Przypomina mi to troche
    sprawe z ujawnianiem sie AKowcow po wojnie - ujawnijcie sie, zlozcie bron
    (wykazcie dochody z zagranicy) bedziecie mogli zaczac normalne zycie (przeciez
    macie ustawowe ulgi i nie jest tak zle). A potem do pierdla, na niedzwiedzie, w
    czape (likwidacja ulg i drastyczne zwiekszenie obciazen). No bo przeciez rzad
    nie potrafi gospodarowac i ktos musi, w ramach solidarnosci spolecznej poniesc
    ten koszt poprzez zwiekszenie mu obciazen, no wicie, rozumicie, no tak juz jest...
    Rece opadaja.
  • Gość: axx IP: 209.136.102.* 06.12.04, 04:58
    Podatek w Polsce i w Anglii jak wynika z cytatow placa ci ktorzy byli ponizej 183 dni. Mysle ze za kilka miesiecy sprawa sama sie rozwiaze bo
    trzeba bedzie sie rozliczyc. Moze nawet beda sprawy sadowe. Chyba musza byc bo zadziwiajace jest milczenie Urzedu Skarbowego a przeciez oni to
    wszystko czytaja rowniez. Zatem podatek jest tylko jeden jezeli mieszkam na stale poza Polska.
    Jezeli pracuje z doskoku to place dwa. Kara musi byc.
  • Gość: axx IP: 209.136.102.* 06.12.04, 05:03
    Jest jeszcze zapewnie subtelnosc w samej pracy. Jezeli ktos mieszka na stale a skierowany zostal przez firme polska majaca kontrakt to
    oczywiscie dwa. Jezeli sam wyjedzie i znajdzie to tylko jeden .
  • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 10:39
    Problem w tym, ze te 183 dni okreslaja kiedy mozna placic "tylko" w jednym
    panstwie, a kiedy mozna wybrac (co nie znaczy, ze nie trzeba doplacac roznicy).
    Poszukajcie sobie interpretacji Urzedow Skarbowych na stronie:
    sip.mf.gov.pl/sip/index.php? (w kluczowe slowa wrzucic np. umowe o
    unikaniu podwojnego opodatkowania)
    Warto wiec starajac sie o numer podatkowy w Anglii nie deklarowac checi
    krotkiego czasu pobytu tam. Problem maja osoby, ktore zostawily w Polsce
    dzieci, zony, mezow, bo to jest przeslanka, ze tam maja miejsce zamieszkania.

    Dla mnie jednak w tym wszystkim najwazniejszy jest Artykuł 24 umowy z UK
    przytaczany przez Kognita:
    Równe traktowanie.
    1. Obywatele Umawiającego się Państwa nie mogą być poddani w drugim Umawiającym
    się Państwie ani opodatkowaniu, ani związanym z nim obowiązkom, które są inne
    lub bardziej uciążliwe od tych, których w tych samych okolicznościach są lub
    mogą być poddani obywatele tego drugiego Państwa.

    A jak juz pisalam we wczesniejszym poscie my jestesmy poddani bardziej
    uciazliwym obowiazkom podatkowym niz Brytyjczycy. Wiec ta umowa tak naprawde
    nadaje sie tylko do zaskarzenia.
  • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 06.12.04, 12:06
    mysle, ze w art.24 chodzi o to, ze mie mozemy byc poddani w UK (w drugim
    umawiajacym sie panstwie) podatkom bardziej uciazliwym, niz Brytyjczycy w UK. A
    jak jest w kraju obywatela Umawiajacego sie Panstwa, to juz sprawa miedzy nim a
    jego panstwem... Gdyby tam bylo dodane - (...)obywatele tego drugiego panstwa w
    p i e r w s z y m u m a w i a j a c y m s i e p a n s t w i e - wtedy tak,
    sprawa bylaby jasna. A tak, niestety, wydaje mi sie Justyno, ze nie masz racji,
    a cholernie chcialbym, zebys ja miala...
  • 18.01.05, 18:02
    Co to jest numer podatkowy w Anglii,czy to jest ten NI number?
  • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 06.12.04, 10:59
    Tak jak ja rozumiem te 183 dni, to jest tak: dochod podlega opodatkowaniu t y l
    k o w RP, jezeli jestes krocej w UK (182dni lub krocej) a moze byc opodatkowany
    w UK jezeli jestes tam wiecej niz 183 dni. Mysle, ze tu chodzi o to, ze jezeli
    zarabiasz (przebywasz) w UK ponizej pol roku, to mozesz ubiegac sie o zwrot
    zaplaconego tam podatku. Hipotetycznie - zarabiasz w UK przez piec miesiecy,
    wracasz do kraju, rozliczasz sie odliczajac od polskiego podatku podatek tam
    zaplacony, placisz roznice i zapominasz. Potem zwracasz sie do skarbowki w UK o
    zwrot i masz kase ekstra. I o unikniecie "wykolegowania" polskiego fiskusa chyba
    tutaj chodzi. Jak pracujesz tam mniej niz pol roku obywatelu, to my wiemy, ze
    mozesz sobie odebrac tax, tak wiec opodatkuj calosc dochodu... No a przy pobycie
    tam ponad pol roku to dochody "...moga byc opodatkowne w drugim umawiajacym sie
    panstwie..." i wtedy odliczasz od polskiego podatku zaplacony tam. Doplacajac
    solidna roznice, oczywiscie. Ja jestem tylko ciekaw, skad te roznice w
    traktowaniu pracujacych rodakow w roznych europejskich krajach. Bo ten powyzszy
    sposob z UK dotyczy jeszcze Holandii, Szwecji, chyba Danii i Islandii. Czy to
    sie jakos nie pokrywa z panstwami, ktore otworzyly dla nas swoj rynek pracy? Bo
    w innych umowach jest jasno okreslone, ze dochody w drugim panstwie sa w Polsce
    zwolnione od opodatkowania.
  • Gość: MrBialy IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 06.12.04, 15:25
    No dobra. 183 dni w roku, ale jakim: kalendarzowym czy podatkowym? Podatkowe w
    Polsce i UK nie pokrywaja sie przeciez. W UK jest to okres maj-kwiecien, a u
    nas, wiadomo. Wiec na moim przykladzie: w roku 2004 bede przebywal w UK mniej
    niz 183, ale w roku podatkowym tak. Poza tym jestem traktowany przez miejscowa
    skarbowke od poczatku jak rezydent UK. Place podatki jak kazdy normalny
    Brytyjczyk. Mam w planie zostac tu na dobre, o ile nie na zawsze. Wiec ok.,
    teoretycznie zaplace polskiemu US roznice podatkowa. Ale jesli nie wystapie o
    zwrot podatku w UK, to czy bede mogl ubiegac sie o to samo, w takim razie, w
    Polsce? Przeciez to jakas paranoja? Chyba, ze nie. Bede wdzieczny za uwagi.
  • Gość: zszokowana IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.04, 15:53
    Czytam, czytam i oczom nie wierzę, niektórzy z Was gdzieś coś czytali i nie
    mając pojęcia o temacie wprowadzaja w błąd innych.
    A więc po kolei:
    Polska w tej chwili ma już zawartych ok. 80 umów w sprawie unikania podwójnego
    opodatkowania. Akurat w przypadku krajów wymienionych na tym forum, a więc na
    przykład: Wielka Brytania, Irlandia, USA, Szwecja, takie umowy zostały
    podpisane (sorry ale nie czytałam wszystkich wypowiedzi i niektóre kraje mogłam
    pominąć). Każda z umów zawiera artykuł wskazujący na sposób uniknięcia
    podwójnego opodatkowania. Jest to zawsze jedna z metod: metoda zaliczenia
    polegająca na obowiązku wykazania dochodu osiągniętego za granicą i odliczenia
    podatku tam zapłaconego albo metoda wyłączenia, przy zastosowaniu której dochód
    osiągnięty za granicą uwzględnia się tylko do wyliczenia tzw. stopy
    procentowej, czy wyliczenia procentowej wysokości podatku od ewentualnych
    dochodów osiągniętych w Polsce. TUTAJ UWAGA: powyższe metody można stosować
    tylko w przypadku, gdy został zapłacony podatek za granicą. Jeżeli dochód
    osiągnięty za granicą nie został tam opodatkowany należy bezapelacyjnie
    opodatkować go w Polsce nie patrząc na żadne umowy międzynarodowe.
    Jeszcze drobny wykład na temat miejsca zamieszkania.
    Osoby, które mają miejsce zamieszkania w danym Państwie posiadają w tym kraju
    tak zwany nieograniczony obowiązek podatkowy, tzn. muszą wykazywać w swoim
    zeznaniu podatkowym wszystkie dochody gdziekolwiek zostały osiągnięte (i tu
    jest miejsce na umowy międzynarodowe i zastosowanie odpowiedniej metody w
    sprawie unikania podwójnego opodatkowania). Przebywając za granicą, najczęściej
    w celu świadczenia tam pracy i nie mając statusu rezydenta danego kraju podlega
    się tam tzw. ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu, tj. opodatkowaniu dochodów
    tylko tam osiągniętych.
    Odnośnie wysokości podatku do dopłaty w Polsce, to należy zaznaczyć, że nasza
    ustawa za rok 2004 przewiduje możliwość odliczenia 30 tzw. diet oraz noclegów,
    o czym też należy pamiętać.
    Mam nadzieję, że jeżeli nie rozjaśniłam to przynajmniej co niektórym osobom
    uporządkowałam pewne informacje.
  • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 19:48
    Mysle ze to co napisalas, porzadkuje informacje, ale nie wyjasnia wszystkich
    kwestii do konca. Mysle, ze nie wprowadzamy sie w blad, tylko dyskutujemy i
    probujemy znalezc rozwiazanie. A to co napisane wyzej nie rozni sie znaczaci od
    tego, co ty napisalas. My mamy tylko wiecej pytan.
    Wedlug np. umowy z UK i nowelizacji naszej umowy podatkowej musimy zaplacic
    roznice w zaplaconych podatkach. Dobrze wiemy, ze metody te stosuje sie, gdy
    zaplacilo sie podatek za granica - o to nam wlasnie chodzi, ze placimy tam, a
    potem ktos przeliczy sobie funty na zlotowki i kaze doplacac. Jezeli przy
    niskich brytyjskich dochodach wpadam w Polsce w drugi prog podatkowy (przy
    troche wyzszych w trzeci), to kwota do zaplaty robi sie ogromna i odliczenie
    trzydziestu diet jest niczym w porownaniu z tym, ile wydaje na zycie i
    mieszkanie w UK. Jezeli bede chciala pracowac w UK kilka lat, to po prostu nie
    bedzie mnie stac na zaplacenie kilkunastu czy kilkudziesieciu zlotych roznicy.
    Co do statusu rezydenta - nie jest on rownoznaczny z miejscem zamieszkania. Np.
    w UK jestes rezydentem podatkowyn jezeli przebywasz na terenie tego kraju
    dluzej niz 183 dni (albo w ciagu kilku lat iles tam), co nie jest rownoznaczne
    z miejscem zamieszkania (domicile).
  • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 07.12.04, 09:28
    sprawdzilem 24 umowy z krajami europejskimi, dostepnymi na stronach Pulsu
    Biznesu,przeczytalem interpretacje na sip.mf.gov.pl, i stronie mf, poczytalem
    informacje na linkach przeslanych przez forumowiczow. Nie moglem niestety
    sprawdzic naszej ostatnio znowelizowanej ustawy pdof, w naszej kawiarence
    internetowej na statku kompy maja ograniczone mozliwosci sciagania plikow i ten
    mi nie "wchodzi" i tu musze sie opierac na wyrywkowych informacjach z
    komentarzy. Troche czasu mi to wszystko zajelo, a obraz przedstawia sie (wedlug
    mojej wiedzy, a prawnikiem nie jestem) nastepujaco: umowy z UK, Szwecja,
    Holandia, Dania, Islandia i Finlandia sa w stosunku do Polakow tam pracujacych
    krzywdzace w porownaniu z rodakami pracujacymi w innych krajach europejskich, z
    ktorymi mamy umowy. Otoz z umow tych wynika, ze ze np. ktos przebierajacy
    cebulki w Holandii bedzie musial doplacac roznice (duza) w podatkach zaplaconych
    w Holandii i naleznych w Polsce, natomiast jezeli ktos wykonuje wykonuje taka
    sama prace za taka sama place o kilometr dalej ale juz w Belgii, Niemczech lub
    troche dalej w Luksemburgu lub Francji, to dochod za te prace bedzie w RP
    zwolniony od opodatkowania, o ile nie ma ten ktos dochodow w kraju. A jak ma, to
    podatek od dochodow krajowych, po dodaniu do podstawy dochodu z tych panstw, po
    obliczeniu wspolczynnika bedzie po prostu troche wiekszy, ale nie drastycznie.
    Tak samo bedzie z np. programistami komputerowymi, z ktorych jeden pracuje w
    Irlandii Polnocnej, a drugi w Irlandii. Do tej pory, a sadzilem, ze bylo to
    wprowadzone celem likwidacji tych roznic, mozna bylo odliczac rownowartosc diet
    i kosztow za caly okres pracy w tych "trefnych" panstwach. Dla tych w
    pozostalych panstwach diety nie mialy znaczenia ze wzgledu na calkowite
    zwolnienie ich dohodow z opodatkowania w Polsce. Caly czas mowimy oczywiscie o
    pracy najemnej. Od tego roku (opieram sie na informacjach, nie na tekscie
    ustawy) mozna odliczyc tylko rownowartosc 30 diet, co w ciagu jednego roku
    wprowadza lub zwieksza znacznie podatki w RP dla osob pracujacych w w/w szesciu
    panstwach. Zrobilem sobie ogolne obliczenia opierajac sie na skalach podatkowych
    w RP i UK, bo to akurat bezposrednio mnie dotyczy. Przedstawie Wam je dla
    zobrazowania problemu. W innych "trefnych" panstwach moze sie to troche roznic.
    Przyjalem dochod w wys. 960GBP netto/mies.
    I tak: do 2003 pracujacy (niezaleznie od tego jak dlugo w ciagu roku
    podatkowego) w UK, po odliczeniu diet, a jak tego bylo malo, to rowniez podatku
    zaplaconego w UK, nie placil w kraju nic. Teraz, jezeli pracowal np. 5 mies.
    zarobi 4800GBP (kwota wolna w UK od opodatkowania). Czyli: 4800-960(30 diet po
    32GBP) daje 3840GBP do opodatkowania w kraju. To jest
    23040zlx19%minus530(kwota wolna w Polsce) = 3847zl do zaplacenia fiskusowi. Nie
    odlicza podatku brytyjskiego, bo go nie zaplacil. No i podlega opodatkowaniu
    tylko w Polsce (zasada 183 dni)
    Jezeli pracowal 7 mies. zarobil 7142GBP brutto, zaplaci tam 22% od nadwyzki
    ponad 4800GBP, co daje 515GBP(3091zl). 7142GBP-960GBP(diety)=6182GBP do
    opodatkowania w Polsce. To jest 37092zl (to juz kilkadziesiat zlotych po
    przekroczeniu progu, ale dla ulatwienia zostane przy nizszym), a
    wiec:37092zlx19%-530zl=6517zl-3091zl(podatek w UK)=3426zl do zaplacenia w kraju.
    Mniej niz ten, ktory pracowal krocej, ale mies. zarabial to samo na reke.
    Jezeli pracowal 12 mies. zarobil 12786GBP brutto. 12786-4800x22%=1756GBP podatku
    dla UK, tj. 10541zl do odliczenia w kraju. 12786-960=11826GBP do opodatkowania w
    RP, co daje 70956zl. Po obliczeniu i odliczeniu daje 6142zl do zaplaty w RP.
    W skrocie - dostal w UK na reke 28800zl, oddaje 3847zl, dostal 40320zl,
    oddaje3426zl, dostal 69120, oddaje6142zl. To sa "kary" za prace najemna w UK,
    Danii, Holandii, Islandii, Finlandii, Szwecji. Tak to moim zdaniem wyglada na
    podstawie dostepnych mi materialow i jezeli tak jest, to powinni to wiedziec Ci,
    ktorzy tam sie wybieraja do pracy i chca sie uczciwie rozliczac.
    A teraz, jako ciekawostke, napisze jaki ta zmiana przepisow o dietach ma wplyw
    na moj przypadek. Zarabiam 1200GBP, firma ma siedzibe na Guernsey(raj podatkowy
    UK), nie odprowadza za mnie podatkow ani socjalu, bo jest zwolniona. Jest to
    praca legalna, dostaje roczne rozliczenia z Inland Revenue w Cardiff (Walia).
    Oczywiscie, rownowartosc podatku zostaje w firmie, ja nie mam z tego nic. Za
    Anglikow pracujacych ze mna firma odprowadza normalne podatki, ale "na reke"
    dostaja tyle, co ja. Gdybym dostawal pensje na ich warunkach, w Polsce
    doplacalbym od tego roku (nic nie placilbym do 2003) 9856zl. Ale ze dostaje
    pensje na takich a nie innych warunkach, wiec do tej pory, po odliczeniu tylko
    diet, placilem w kraju 2500zl podatku. I teraz uwaga: za 2004 bede musial
    zaplacic 20000zl(dwadziescia tysiecy) z kawalkiem. 800% wiecej niz do tej pory i
    ponad 100% wiecej od kogos, kto robi to samo, dostaje tyle samo, ale pracodawca
    musi odprowadzac za niego podatki, bo ma siedzibe np. w Londynie. Pracuje na
    statku i jezeli jestesmy ponad pol roku poza wodami UK, Anglicy dostaja do reki
    zwrot podatku. Czasem, gdy im brakuje dni do tych 183, wyjezdzaja na wycieczke
    np. do Irlandii i maja zwrot.
    Nie wiem, co przyswiecalo ustawodawcy, aby tak potraktowac tych, ktorzy
    zdecydowali sie na tulaczke za chlebem do tych, a nie innych panstw, odciazajac
    Ojczyzne od nadmiaru sily roboczej i przysylajacych pieniadze na zwiekszenie
    popytu bez dodrukowywania pieniadza. Czy bylo to celowe, czy kolejny bubel
    legislacyjny? Byc moze w ustawie jest cos zamiast tych diet (nie mam w tej
    chwili do niej dojscia), jezeli ktos ma ja pod reka i zajmuje go ta sprawa niech
    ja sprawdzi i da znac. Niedlugo jade do kraju i planuje wystapic o wykladnie,
    zeby miec to na pismie. Zobacze, co odpisza.


  • Gość: werka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 18:33
    Dzięki za ten tekst. Mnie nigdy nie chciało się tyle pisać. Ale od dłuższego
    czasu próbuje ludziom wytłumaczyć, że umowy z "parszywą szóstką" są bardzo
    niekorzystne dla polskich pracowników. Ale na każdego jest hak. Nasz państwo
    nie stosuje tu zasady równego traktowania przez prawo obywateli. Niestety ...
    jeśli ten argument zostanie wykorzystany przeciwko US i państwu polskiemu to
    wszyscy pracujący w innych państwach też poczują przykręcenie śruby. Z dziwnych
    ploteczek wychodzących z MF, MSZ i środowiska doradców podatkowych wynika, że
    rząd polski ze wszelkich sił stara się renegocjować dawne umowy
    międzypaństwowe, tak by były takie jak umowy z "feralną szóstką". Ciekawe
    dlaczego na tym im zależy? Dla naszego dobra? Nie!
  • Gość: krzys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:53
    nie mam nic nowego do dodania ale "podbijam" watek gdyz ciekawy i nie chce aby
    padl
  • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 20:00
    Wyslalam maila z pytaniem o te sprawy do "Rzeczpospolitej". Moze sie ukaze cos
    na ten temat na zoltych stronch Prawo co dnia. Ale nie wiem czy na pewno i
    kiedy. A moze wreszcie nasza "GW" sie obudzi?
  • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 12:44
    Problem tylko, ze pytania tam dotycza rozliczen za poprzednie lata przed
    wprowadzonymi zmianami. Ale moze faktycznie wrzucic tam nasz watek?
  • Gość: jakrob IP: 194.203.128.* 10.12.04, 13:06
    wlasnie sprawdzilem, ekspert powoluje sie przy opinii o zwolnieniu z opodatkowania
    dochodow z zagranicy na art.21ust1pkt33, ktory jest...uchylony!
  • 10.12.04, 13:29
    Ciekaw jestem, o czym on traktowal?
    Musze tez skorygowac troche moje poprzednie wyliczenia. Podatki w UK liczylem w
    ten sposob, ze do 4800 funtow byl dochod wolny, a potem 22%. Otoz faktycznie
    jest tak, ze do 4616 jest wolny, od 4616 do 6535 10% i dopiero potem 22%. Tak
    wiec powyzej wolnej obliczone przeze mnie podatki w UK beda mniejsze, czyli
    mniej do odliczenia, wiecej do zaplacenia w Ojczyznie.
    NIECH KTOS W KONCU COS ZNAJDZIE, ZE NIE MAM RACJI!!!
    przeciez jezeli jest tak, jak opisalem, to to jest bandytyzm!
    Sprawdzilem swoj PIT za 2003 i wychodzi mi, ze ja bede musial zaplacic za 2004
    1500 (tysiac piecset) procent wiecej!
  • Gość: donia IP: *.ols.vectranet.pl 03.01.05, 23:06
    Moj Boze, ludzie! Gdybym nie wpadla przez przypadek
    na te Wasze dyskusje, to w zyciu bym nie wpadla na to, ze
    taka kwestia w ogole istnieje. Na poczatku lutego lece do UK.
    I niezla mam teraz zagwostke! Chyba bede musiala przeleciec sie
    do US z zapytaniem jakims...
    Na moj chlopski rozum stawiam na to, ze jesli bede dluzej niz pol
    roku w UK, to moge zapomniec o polskim US. Bede placic podatek jedynie
    na Wyspie. Jedna rzecz mnie nurtuje: skad US w UK wie jak wysoki podatek
    (procent) mi odciagnac tygodniowo czy miesiecznie? Przeciez jeszcze
    nie wie ile zarobie w ciagu roku i pod jaki prog podatkowy to sie da
    podciagnac...???
  • Gość: jakrob IP: *.jpk.pl / *.rotmanka.jpk.pl 04.01.05, 18:56
    Jeżeli będziesz ponad pół roku w UK, ale jedynie na czas określony, to od
    podatku obliczonego w Polsce od dochodu w funtach będziesz mogła odliczyć
    podatek zapłacony w UK. Jezeli będziesz tam poniżej pół roku płacisz cały
    podatek w Polsce a na osłodę możesz starać się o zwrot podatku zapłaconego w UK
    (jeżeli zarobisz powyżej 4616 funtów). Jest to bodajże możliwe, jeżeli
    przebywasz w UK mniej niż 183 dni. O podatku w kraju zapominasz, jeżeli
    wyjeżdżasz na stałe. US w UK podobnie jak nasz pobiera zaliczki, a po roku
    podatkowym lub po wyjeździe z UK rozliczasz sie z całości i ewentualnie masz
    zwroty. Do 4616 funtów dochód jest wolny od podatku w UK, w Polsce taki dochód
    jest opodatkowany 19%. Tak więc od takiego dochodu zapłacisz w Polsce ok. 650
    funtów podatku (960 funtów to kwota zwolniona od podatku w RP). Tak to mniej
    więcej wygląda. I musisz w kraju rozliczyć się najpóźniej do 20-go dnia
    miesiąca następującego po miesiącu w którym wróciłaś do Polski.
  • Gość: donia IP: *.ols.vectranet.pl 04.01.05, 20:15
    Ciekawa jestem w jakim PICie (nr) wypisuje sie te rewelacje
    po powrocie zza granicy do kraju? Przeciez zwykly czlowiek w zyciu
    sobie z tym nie poradzi!
    To wychodzi na to, ze w IR mam zadeklarowac, ze chce zostac w UK na stale.
    Kiedy najlepiej to zrobic? Po rozpoczeciu pierwszej pracy w Anglii?
    Czy w UK tez trzeba skladac na koniec roku podatkowego cos takiego, jak
    nasz PIT (osobiscie)??
  • 18.01.05, 18:23
    Na picie 36 napewno.I napewno sie strasznie duzo doplaca.
    A teraz czy ktos mi powie ,czy w Anglii maja jakies koszty uzyskania przychodu
    tak jak w Polsce i jak to brzmi in English
  • 18.01.05, 18:18
    Sluchaj ,bo wyglada na to ,ze Ty sie dosc dobrze orientujesz.Czy Anglicy tez
    maja cos takiego jak koszty uzyskania przychodu ? i jak to sie nazywa?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.