Dodaj do ulubionych

EPSO A8 zarobki

IP: 195.57.189.* 04.08.04, 11:09
skoro juz wszyscy z A8 maja wyniki to proponuje przejsc do kolejnego etapu.
czy zastanawialiscie sie juz nad tym, co mozecie zarabiac? wydaje mi sie, ze
reforma administracyjna troche nam nabruzdzila. gdbysmy zostali zatrudnienia
na jako A8 podstawowa pensja bylaby okolo 4.200 euro, ale od 1 maja nie ma
A8, ale przejsciowe A*5 z podstawowa pensja okolo 3.810 euro. czy zgadzacie
sie ze mna, ze zostaniemy zatrudnieni na A*5?
Edytor zaawansowany
  • Gość: szymbi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 12:10
    myślę że osoby z jakimś doświadczeniem zawodowym w miarę w temacie dostaną jeśli nie A*6 to choćby jedną z wyższych stawek w A*5. Poza tym trzeba pamiętać że te kwoty to jest dopiero podstawa, a do tego dochodzą dodatki.
  • Gość: bacon IP: 195.57.189.* 04.08.04, 12:17
    watpie, bo wydaje mi sie, regulacja mowi, ze zatrudnia sie nowych na najnizszy
    stopien w danej kategorii, wiec chyba zawsze bedzie to 1. step w A*5.
    oczywiscie, ze beda dodatki, ale tez ubezpieczenie spoleczne, podatek, special
    levy.
    moze dla wiekszosci to bez znaczenia, ale jesli moje dochody razem z zona
    (ktora musialaby zostawic praca) wynosza okolo 3.000 to czlowiek zaczyna myslec
    czy warto.
  • Gość: szymbi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 12:30
    Pewnie że nie każdemu warto - ale na żonę też jest dodatek :)

    Gdzieś widziałem zapis że wyjątkowo możliwe jest zatrudnienie od razu na wyższej stawce, ale nie pamiętam czy chodziło o stopnie w hierarchii czy klasy płacowe.
  • pszemcio 04.08.04, 12:42
    Na pewno ponad 3000.
    Dostaniesz 16% dodatku za rozlake, 5% rodzinnego oraz przez pierwszy rok
    przesiedleniowe (jesli nie mieszkasz w B.) jest to cos 25E dziennie. Sam mysle
    o wyprowadzeniu sie na jakis czas do PL ;)
    Mysle ze summa summarum po odliczeniu podatkow (b.niskie)wyjdzie gdzies pod
    4000 albo i wiecej.

    Gość portalu: bacon napisał(a):

    > watpie, bo wydaje mi sie, regulacja mowi, ze zatrudnia sie nowych na
    najnizszy
    > stopien w danej kategorii, wiec chyba zawsze bedzie to 1. step w A*5.
    > oczywiscie, ze beda dodatki, ale tez ubezpieczenie spoleczne, podatek,
    special
    > levy.
    > moze dla wiekszosci to bez znaczenia, ale jesli moje dochody razem z zona
    > (ktora musialaby zostawic praca) wynosza okolo 3.000 to czlowiek zaczyna
    myslec
    >
    > czy warto.
  • Gość: szymbi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 12:48
    a to przesiedleniowe jest wyplacane juz w okresie probnym czy dopiero po?
  • pszemcio 04.08.04, 12:52
    w probnym. dostaja to nawet auxilierzy.
  • Gość: administrator juz IP: *.68.220.32.brutele.be 04.08.04, 13:41
    do pensji podstawowej trzeba doliczyc ok 16% rozlokowego z krajem, co z grubsza
    pokrywa podatki/skladki, dalej 5% rodzinnego (wystarcay malzonek- moze
    pracowac), dalej na kazde dziecko ok 250 euro plus ok 20 dodatkowo jezeli w
    wieku przedszkolnymmesiecznie, plus przesiedleniowe (pierwsze szec miesiecy tj
    ok 1000 euro miesiecznie, dalej troche mniej i to przez rok), pokrycie kosztow
    przeprowadzki i 1/2 pensje na dzien dobry na instalacje, za armo szkola
    europejska i autobus do niej - placi sie za stolowke , ok 700 euro rocznie.
    opieka zdrowotna jest platna w okolo 20 procentach- zwrot kosztow z dolu po
    przedstawieniu rachunku.
    rekrutacja jest na A*5, pierwszy stopien, dla ludzi z wyjatkowym
    doswiadczeniem - na pewno powyzej 3 lat w branzy- szefowie beda mogli sie
    starac o drugi stopien czyli ok 3970 +/-, plus ww. dodatki.

    a na marginesie wszystkim serdecznie gratuluje.

    ps
    przyzwoite mieszkanie w BRXLI z jedna sypialnia, juz od ok 600 euro, z dwoma
    700/800
    oczywiscie sa tansze i drozsze...:-) ale tak orientacyjnie podaje.
    dom z ogrodem, na peryferiach (wszystko jest wzgledne - Bruksela jest malutka)
    od 1200 euro.
  • Gość: PAW_DADY` IP: *.78-136-217.adsl.skynet.be 15.09.04, 00:06
    > ps
    > przyzwoite mieszkanie w BRXLI z jedna sypialnia, juz od ok 600 euro, z dwoma
    > 700/800

    3 pokojowe?! chyba nieumeblowane i bez 'czardzy' i z kiepska lokalizacja. bo
    nie to ponizej 1k Euro/mies nie ma mowy o czyms 3 pokojowym.

    No chyba ze dla ciebie 'przyzwoite' to zupelnie cos innego niz dla mnie.

  • Gość: adm IP: *.cec.eu.int 15.09.04, 10:09
    no taaak...rzcezywiscie temat do polemiki...
    w kazdym razie mieszkania biore po uwage wylacznie nieumeblowane, pisalam
    ceny "od...", a co do loaklizacji to biore pod uwage wylacznie Etterbek,
    Scharbek, Ixelles, WSL, WSP, czyli blisko i bezpiecznie.

    A teraz info dla naprawde juz szykujacych sie do przyjazdu:

    Polska sekcja w szkole Europejskiej jest, i bedzie wylacznie w szkole w UCCL-
    tzn ze nie warto szukac mieszkania daleko od UCCL dla tych z dziecmi; a szkoda,
    bo dzielnica ladna, ale bardzo droga, i dojazd fatalny do pracy (instytucje).

    Informacja dodatkowa- nie ma mozliwosci wyboru innej niz Polska sekcji
    jezykowej dla dzieci ktore maja oboje rodzico Polakow, i polski jest ich
    jedynym jezykiem ojczystym- a udowodnienie ze jest inaczej jest trudne.

    pozdrawiam
  • Gość: sim IP: *.ergo-communications.com 15.09.04, 14:41
    A jezeli malzenstwo jest mieszane, to jest wybor czy stosuje sie kryterium
    jezyka ojczystego albo matki albo ojca?
  • Gość: adm IP: *.cec.eu.int 15.09.04, 15:04
    jezeli malzenstwo jest mieszane, trzeba udowodnic ze dziecko wlada tym drugim
    (nie polskim) jezykiem biegle, i ze w domu rowniez mowi sie tym jezykiem, i ze
    na przyklad osoba odrabiajaca z dzieckiem lekcje nie wlada polskim...niestety,
    sa klopoty z miejscami w niektorych sekcjach- np. wloskiej, i dlatego sie
    bronia...ale da sie.
    po za tym chodzi tez o to zeby wszystkie dzieci w klasie byly na tym samym
    poziomie- ojczystym- jezykowo. celem nie ma byc nauka jezyka, tylko nauka.
    natomiast od pierwszej klasy szkoly podst. maja ok. 40 min dziennie jezyk obcy-
    do wyboru.
  • Gość: Ekonomista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 20:10
    ile trwa okres próbny ? Czy w zasadzie można mieć pewność (oczywiście, jeśli
    się nie narozrabia :) ), że po okresie próbnym zatrudnią?

    A czy ktoś jeszcze wie, na czym konkretnie mogą polegać te 'ostateczne' rozmowy
    kwalifikacyjne w konkretnych DG?

    Pozdrawiam
  • Gość: mikus IP: *.cec.eu.int 15.10.04, 12:38
    na intracomie jest mozliwosc wyliczenia pytajcie to wam wylicze, ponizej 3
    przyjkladowe konfiguracje:
    1/osoba samotna z Polski w sumie na miesiac na konto po odliczeniu podatku
    skladek itp: 3.695,75 plus raz do roku 431€ na podroz
    2/malzenstwo bez dzieci 3.957,45
    3/ malzenstwo z jednym dzieckiem majacym mniej niz 6 lat nie chodzacym do
    przedszkola: 4.333,57
    4/ malzenstwo z jedny dzieckiem chodzacym do przedszkola 4.349,52
    5/ malzenstwo z dwojka dzici nie chodzacych do pzredszkola 4.708,10
    Powyzsze stawki obejmuja: pensje podtawowa, obnizona o wszystkie skladki,
    podatek, ubezpieczenie zdrowtone itp oraz powiekszone o dodatek na zone/meza
    (225.60€ dodatek dostajecie tylko wtedy gdy malzonkek(a) NIE pracuje) dodatek
    na dzieci 260,96€ i dodatek za rozlake z krajem: 687,56€.
    Jezeli chcecie inne konfiguracje to dajcie znac. A propos wynajecie mieszkania
    dla trzyosobowej rodziny to co najmnej 900€ plus oplaty ale to w polskiej
    dzielnicy. Jak gdzies blizej instytucji albo w ladnym miejscu 3pokoje to ponad
    1000€)

  • Gość: maddy IP: 195.116.73.* 15.10.04, 12:56
    Cześć Mikus! dzięki za informacje! a czy masz możliwość wyliczenia pensji dla
    sekretarek?? Pozdrav :-)
  • Gość: Lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:57
    Rozumiem, że te 687,56€, to jest expatriation allowance (16% pensji
    podstawowej), tak?

    Czy możesz napisać, jaki jest rząd wielkości dodatkowych opłat za wynajęcie
    mieszkania? Najbardziej interesuje mnie 1-bedroom app. dla singla.
  • Gość: miki IP: *.cec.eu.int 15.10.04, 16:54
    expatration allowance wynosi: (16% of basic salary)
    wiec w przypadku A*5.1 kwota podana ma znaczenie przy stanowiskach C/B moze byc
    odpowiednio mniejsza
  • Gość: Pablos IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.04, 13:08
    Gdybym mógł Cię prosić:
    małżeństwo (żona nie pracuje) z trójką dzieci, jedno w przedszkolu, dwójka w
    szkole, w przyszłym roku już wszystkie w szkole (jak się uda, to w
    europejskiej).
    Rozumiem, że wyliczenie nie uwzględnia diet w okresie przejściowym, a
    ewentualne wyższe zaszeregowanie z racji udokumentowanego doświadczenia
    zawodowego to już zupełnie inna bajka?
  • Gość: miki IP: *.cec.eu.int 15.10.04, 16:57
    Przy zalozeniu ze bedzie A*5.1 (a tak sie mowi):
    1/ 2*dzieci powyzej 10lat i jedno powyzej 6 lat --> 5.282,93
    2/ 2*dzieci powyzej 10lat i jedno ponizej 6 lat --> 5.235,09
    jak widzisz roznice nie wielkie
  • Gość: Pablos IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.04, 17:53
    Dzięki, Miki :)
    W zasadzie wszystko jasne.
    Nie daje mi tylko spokoju uwzględnianie doświadczenia zawodowego (bo mam co
    uwzględniać). Poniżej twierdzisz, że jeżeli już, to po 12 miesiącach. Tymczasem
    mój kolega AUXI już teraz zarabia z tego tytułu sporo więcej. Potrafisz to
    jakoś skomentować?
  • mbmark1 26.10.04, 15:57
    Tak zarobki auxi sa wyliczane wedlug prostej tabeli. osoba jest szeregowana na
    podstawie doswiadczenia do ktorego wlicza sie np studia podyplomowe. Oznacza to
    takze i mysle ze czesc tych auxi ktorzy przeszli konkurs to potwierdzi, ze
    kwota, ktora bedzie wplywac teraz na konto osobom zatrudninym juz na
    stanowiskach stalych jako A*5.1 bedzie czesto duuzo nizsza od tego co
    zarabialismy jako auxi :D
  • Gość: EPsiaczka IP: 193.111.166.* 15.10.04, 13:14
    Czy w okresie próbnym zarobki są takie same jak już po zatrudnieniu na stałe,
    dla danej kategorii?
  • Gość: miki IP: *.cec.eu.int 15.10.04, 17:00
    tak, natomiast slyszalem plotke ze po 12 miesiacach byloby mozliwe wziecie pod
    uwage doswiadczenia i czesciowy przeskok w stopniach ale czy to prawda nie wiem
    a jak widze to kazde rozwiazanie, ktore pozwala placic mniej to jest to
    rozwiazanie ktore tu jest przyjmowane
    Moja sekretarka ma 12 lat doswiadczenia i po przysjciu do pracy do Komisji w
    ogole tego nie uznano
  • Gość: yyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 16:07
    A jak to jest z tym dodatkami na przeprowadzke, umeblowanie mieszkania itp.? Jak dlugo sie je dostaje i w jakiej wysoskosci? (singiel A8)
  • Gość: miki IP: *.cec.eu.int 15.10.04, 17:01
    to sa dodatki ktorych tu nie wylicze ale generalnie sprzety na umeblowanie
    plus/TV/radio/komputer/samochod itp mozesz RAZ kupic bez VATu
  • Gość: Tito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 03:19
    Wszyscy dostaniemy na poczatek A*5 w najnizszym szczeblu czyli base 3810. Z dodatkami - zona i zamiejscowe daje to 4872. Doadatkowo w czasie okresu przejsciowego (7 miesiecy najprawdopodobniej) 34,5 dziennie czyli 1035 miesiecznie + za jeden miesiac ekstra.
    Razem do mianowania daje to 5907 miesiecznie.
    Nie wiem jakie sa koszty: podatek i ubezpieczenia.
    Po mianowaniu znika dodatek 1035, ale jest tzw instalment 2xbase czyli 7602

    Z pieniedzmi jest super, ale troche upokazajace, ze starzy A8 są A*7, a my choc aplikowlismy na A8 bedziemy A*5

    Wiecej w staff regulations, wpiszcie w google tocen100
  • Gość: maddy IP: 212.160.164.* 04.08.04, 14:04
    słuchajcie, już się o to pytałam, ale nikt mi nie odpowiedział :-( Jak jest z
    pracą dla małżonka? chodzi o to czy może bez problemu szukać pracy, czy mu od
    razu powiedzą, że jako Polak nie może bez pozwolenia starać się o pracę? Nie
    wiem jak to jest, bo nigdy nie pracowałam zagranicą. Ale widzę, że niektórzy z
    Was już tam są :-) Napiszcie proszę. Pozdrav.
  • Gość: adminitrator IP: *.cec.eu.int 04.08.04, 14:29
    ok, masz racje, nikt nie odpowiedzial. dowiem sie, i odpowiem- sprawa moze nie
    byc prosta- polak zatrudniony w instytucjach jest legalnie w Belgi, ale bez
    pozwolenia na prace bo nie potrzebuje-ma statut dyplomaty. Czy wiec malzonek
    leganie przebywajacy rowniez z racji bycia wlasnie malzonkiem, moze pracowac?
    Obawiam sie ze moze byc dziura w przepiasach- do tej pory nigdy nie bylo takiej
    dziwnej konstrukcji. Obiecuje, sprawdze i dam znac.
  • tuhanka 04.08.04, 14:46
    Problemy moga byc, nie wiem jak u was w Komisji, u mnie w Parlamencie Union
    Syndicale (zwiazki zawodowe) juz podnosza halas, ze w roznych sytuacjach
    pracownicy z nowych krajow bywaja dyskryminowani. Jezeli taka sprawa wyplynie,
    na pewno tez beda interweniowac.
  • Gość: adm. IP: *.cec.eu.int 04.08.04, 14:48
    i bardzo dobrze, niech podnosza, bo z ta dyskryminacja to prawda...chociazby
    przy rekrutacji.....
  • Gość: a IP: *.in-addr.btopenworld.com 04.08.04, 16:57
    CO MAS ZNA MYSLI DOKALDNIE ?
  • sparkling 04.08.04, 17:06
    Na przykład to, że osoby pracujące przed 1.05 w kategorii A8 automatycznie
    przeskakują o dwa oczka wyżej niż Ci zatrudnieni po 1.05
  • tuhanka 04.08.04, 17:07

    U nas wyplynela sprawa dyskryminacji tlumaczy w Luksemburgu. Chodzi o jakies
    kursy doszkalajace, ktore normalnie przysluguja w godzinach pracy, tymczasem
    tlumacze z nowych krajow, nawet jesli dostali zgode na kurs, to w rezultacie
    musza te godziny odrabiac, siedzac w pracy nieraz do poznego wieczora.
    A inna dyskryminacja to fakt, ze my tzw. "auxiliare" czyli pracownicy
    kontraktowi z nowych krajow musimy wybrac system ubezpieczeniowy miejscowy
    (choc ludzie ze starej Unii moga wybierac miedzy systemem kraju pochodzenia a
    systemem lokalnym), placimy skladki, a potem, po ustaniu kontraktu nie mamy
    prawa do pozostania i legalnej pracy. To na co placimy? (Nie dotyczy to
    mianowanych funkcjonariuszy, ktorzy objeci sa calkiem innym, wspolnotowym
    systemem ubezpieczen). Opisywala to jednak z luksemburskich gazet.
  • Gość: minka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.08.04, 20:09
    a ja uważam za niesprawiedliwe to, że prawie wszyscy już są po egzaminach
    (oprócz chyba Węgrów), a my "Polaczki" znowu na samym końcu - aż do listopada,
    i wszystko zostanie już "rozdrapane"...
  • Gość: maddy IP: 212.160.164.* 04.08.04, 16:48
    wielkie dzięki! no właśnie masz rację, o tą "dziurę" mi chodzi, bo wtedy to
    jakiś absurd prawda? ja mam status dyplomaty, a mój mąż szuka pracy na czarno :-
    )) pozdrav.
  • pszemcio 04.08.04, 17:11
    Gość portalu: maddy napisał(a):

    > wielkie dzięki! no właśnie masz rację, o tą "dziurę" mi chodzi, bo wtedy to
    > jakiś absurd prawda? ja mam status dyplomaty, a mój mąż szuka pracy na
    czarno :
    > -
    > )) pozdrav.

    Status dyplomaty maja osoby od Dyrektora Gen w gore.

    Natomiast status funkcjonariuszy uregulowany jest w Protocol on Privileges and
    Immunities zalaczonym do Traktatu o Fuzji organow. Na jego podstawie wiem ze
    czlonkowie rodziny moga na pewno legalnie przebywac, co do pracy kwestia jest
    ciekawa i obiecuje sprawdzic szczegoly, bo ta legislacja obrosla w rozne
    porozumienia.
  • Gość: sofi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 10:44
    Odpowiadam od razu na kilka:
    a) oczywiście małżonek sprowadzony do Bxl może mieć problem ze znalezieniem
    pracy na umowe o prace, natomiast po 1.05 może przecież świadczyć usługi w
    każdym kraju UE, jeśli ma zarejestrowaną działalność gospodarczą i nie należy
    do zawodów regulowanych specjalnymi uprawnieniami np. adwokat, biegły rewident,
    lekarz, architekt. Pisała o tym GW w dodatku bodajże z 17/07 - zajrzyj, bo ja
    przerpobilam i tez sie troche zdziwilam

    b) co do zarobków - zgadzam sie z przedmowcami. Mam gdzies u siebie regulamin
    pracy urzednikow UE w PDF - dosyć duże czytadlo, ale jesli jest ktos
    zainteresowany, to moge przeslac. Zdziwiliscie mnnie tylko tym, ze osoba z
    doswiadczeniem zawodowym ma szanse na wyzsza kategorie zaszeregowania w obrebie
    ex. A8. Czy to oznacza ze z 5-letnim doswiadczeniem w konkretnym zawodzie moge
    dostac wiecej niz pierwszy grade ? Dajcie znac, please.

    c) I pytanie do osob ktore przeszly juz przez calosc procesu: czy mam jakis
    wplyw na to, gdzie bede pracowac (w moim przypadku chodzi o wybor Bxl lub Lux)
    i czy proces tzw. Lobbowania cos daje w przypadku nowych krajow czlonkowskich??
    Chodzi mi o to, ze wiem, ile mialo nas byc na liscie (oni chcieli 40 osob, ale
    pass rate byl tak niski, ze jest maks 20), natomiast nie jest to rownoznaczne z
    liczba etatow (ktorych moze byc np. 10 lub 15).
  • Gość: maddy IP: 212.160.164.* 05.08.04, 15:24
    dzięki za info. pozdrav.
  • aurora1 07.08.04, 15:46
    Co do pracy malzonka - to wydaje mi sie ze do urzednikow europejskich nie mozna
    przeciez stosowac gorszych warunkow niz te ktore przysluguja wszystkim
    obywatelom europejkim, a zgodnie z europejskim ustawodawstwem pracownik -
    obywatel Unii moze sciagnac do kraju w ktorym pracuje swojego malzonka i dzieci
    nawet gdy jego rodzina ma obywatelstwo panstwa spoza Unii. Taki malzonek ma
    prawo do pracy automatycznie, bez obowiazku otrzymania pozwolenia. Tym bardziej
    powinno sie wiec to stosowac do krajow ktore, tak jak Polska sa w Unii, a
    kwestia okresow przesciowych co do prawa do pracy nic tu, wg mnie, nie zmienia.
    Sprawa ta mnie tez interesuje osobiscie wiec postaram sie znalezc cos wiecej.
    Do Tuhanki - tez jestem w Parlamencie (w Lux)- daj znac to moze sie spotkamy?
  • aurora1 09.08.04, 15:10
    niestety to co napisalam powyzej i co mi sie narzucilo na pierwszy rzut oka to
    nieprawda - sprawdzilam dokladnie i wyglada to mniej optymistycznie niz
    myslalam. nie ma zadnech uregulowan specjalnych dotyczacych rodziny
    eurourzednikow. wg traktatu akcesyjnego malzonek polaka ktory pracuje legalnie
    w jednym ze starych krajow czlonk. (dotyczyc to bedzie tez eurourzednikow) ma
    automatyczne prawo do pracy dopiero po 18 m-cach przebywania w danym kraju lub
    po trzech latach od akcesji. Jesli chodzi o Lux lub Bel. to nie bedzie to
    dluzej trwalo niz 2 lata bo tyle zadeklarowali oni okresu przejsciowego czyli
    do 1 05 2006. do tego czasu malzonkowie musza sie ubiegac o pozwolenie na
    prace.
    A.
  • kpt.yogi 10.08.04, 11:05
    no nie to jest mega porażka ! nie wydaje sie Wam to troche "dziwne" ? Ja
    praucje w poważnej instytucji UE , a mój mąż/żona jest zmuszony/a do
    nielegalnego poszukiwania pracy. Absurd ! I w dodatku ta sama instytucja wrecza
    mi zasiłek na niepracującego męża (lub zarabiającego mniej). Ktos tam w UE
    powinien sie postukać po głowie....
  • Gość: macek IP: *.centertel.pl 10.08.04, 11:40
    Ja jak na razie swoja wiare w to , ze malzonek moze jednak legalnie pracowac
    opieram na traktacie: 'Protocol on the privileges and immunities of the
    European Communities', 1965, art.12:

    In the territory of each Member State and whatever their nationality officials
    and other servants of the Communities shall:

    (b) together with their spouses and dependant members of their families, not be
    subject to immigration restrictions or to formalities for the the registration
    of aliens
  • Gość: ruda IP: 62.148.79.* 10.08.04, 13:48
    ale czy to odnosi się do podejmowania pracy?

    bo mi to wygląda raczej na prawo pobytu...
  • aurora1 10.08.04, 14:01
    Gość portalu: macek napisał(a):

    > Ja jak na razie swoja wiare w to , ze malzonek moze jednak legalnie pracowac
    > opieram na traktacie: 'Protocol on the privileges and immunities of the
    > European Communities', 1965, art.12:
    >
    > In the territory of each Member State and whatever their nationality
    officials
    > and other servants of the Communities shall:
    >
    > (b) together with their spouses and dependant members of their families, not
    be
    >
    > subject to immigration restrictions or to formalities for the the
    registration
    > of aliens

    ten przepis nic nie mowi o prawie do pracy. odnosi sie wylacznie do prawa
    pobytu.
  • Gość: Tito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 03:32
    Tyle ze "privileges.." obowiazuje chyba od A*11 w góre, wiec w naszym przypoadku idzie do kosza. Szczegóły w staff regulations
  • Gość: ciekawy IP: 212.160.172.* 10.08.04, 14:25
    A ile wynosi ten zasiłek?
  • kpt.yogi 10.08.04, 16:16
    149,39 euro + 2% basic salary
  • Gość: maddy IP: 212.160.164.* 10.08.04, 14:18
    Dzięki Aurora1 za info. To co znalazłaś nie jest niestety pocieszające. Zgadzam
    się z przedmówcami, że te rozwiązania prawne to jakaś porażka. Pozdrav
    wszystkich z żonami i mężami i tych z dziećmi :-))
  • tuhanka 10.08.04, 14:56

    Trzeba by chyba zaalarmowac zwiazki zawodowe. A tak powaznie, to sie
    zastanawiam, czy nie daloby sie tego zaskarzyc do Trybunalu, jak nierowne
    traktowanie urzednikow...
  • kpt.yogi 10.08.04, 16:15
    a może z decyzją Trybunału przyznane zostanie jeszcze odszkodowanie ;-)
  • Gość: minka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.08.04, 17:14
    właśnie m.in. z powodu nierównego traktowania nowych członków (czyt. mężów/żon
    nowych urzędników) mój mąż nie chce jechać ze mną... (o ile ja pojadę;).
    Czytałam gdzieś w gazecie, że będą nowych pracowników z nowych państw
    przyjmować stopniowo, aby ci "starzy" nie przeżyli szoku kulturowego!
  • tuhanka 10.08.04, 18:08
    Szoku kulturowego????? U licha ciezkiego, a malo to nas tu auxiliaierow -
    pracownikow kontraktowych? Niektorzy sa tu juz od paru lat... Wiec o jakim
    szoku mowa?
  • Gość: minka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.08.04, 18:36
    nie zmyślam, tak przeczytałam... jak znajdę ten artykuł to zamieszczę go na
    forum. Tuhanko! To nie ja to wymyśliłam, nie denerwuj się. Mnie samą jak
    czytałam te słowa trochę zatkało.
  • kpt.yogi 10.08.04, 18:19
    o rany ! Powiedz męzowi że ja jestem w identycznej sytuacji i niech sie nie
    poddaje tylko niech jedzie. Razem będzie łatwiej ! Może wspolnie założymy jakiś
    small bizness albo LIGE mężów POLSKICH RODZIN dyskryminowanych pracowników ;)
    Co Wy na to ?
  • Gość: minka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.08.04, 18:52
    Pomysł nawet ciekawy z punktu widzenia męża;)Zwłaszcza gdy siedziba klubu
    będzie w pobliskim barze;)Ale tak na poważnie,to mój mąż boi się "nic nie
    robienia". Na razie jest bardzo aktywny zawodowo i może dlatego tak się stawia
    okoniem. Po drugie przeraża go to, że tam nie będzie miał takiego statusu jak w
    Polsce - tutaj mu np. nie przeszkadza brak znajomości języków obcych itp. No i
    ma naturę "starego drzewa". Ale pożyjemy, zobaczymy. Nie mniej pocieszające
    jest to, że jest więcej panów w podobnej sytuacji. Będą się mogli pocieszać
    nawzajem.
  • kpt.yogi 10.08.04, 22:08
    No właśnie ! Nic dodać nic ująć. Ja jako mąż postawiony będe w identycznej
    sytuacji z identyczną znajomością a właściwie brakiem znajomości
    j.francuskiego, i też bardzo jestem przerażony nic nie robieniem a jeszcze w
    dodatku "byciem na utrzymaniu żony" brrrr aż mnie ciarki przechodzą.W dodatku
    mam bardzo złe doświadczenia z pracy na czarno w USA wiec chyba gorzej być nie
    może. Ale myśle że do odważnych świat należy. Gdyby ktoś chciał jeszcze na ten
    temat ze mną pogadać to zapraszam... kpt.yogi@poczta.fm
  • Gość: maddy IP: 212.160.164.* 11.08.04, 09:50
    mój mąż też boi się tego wyjazdu. Ja tak naprawdę nic specjalnego w Polsce nie
    zostawiam, jeśli chodzi o pracę zawodową. A mój mąż tak niestety i to będzie
    dla niego ciężkie, chociaż twierdzi, że wyjedzie, ale nie od razu :-) Pozdrav
    mężów i żony :-) Pocieszeniem będzie dla niego, że nie tylko on taki oporny :-)
  • Gość: bacon IP: 195.57.189.* 11.08.04, 11:46
    wiekszosc z nas ma ten sam problem. moja zona przygotowuje sie od 6 lat do
    przejecia firmy po ojcu i nagle musi to zostawic. ale mowi, ze to fajna okazja
    i z checia pomieszka przez kilka lat za granica. no, wlasnie, powiedziala, ze
    pojedziemy, ale tylko na kilka lat (2-3), bo tak naprawde to podoba jej sie
    bardziej Hiszpania (gdzie zyjemy). tak bylo do momentu kiedy zdalem sobie
    sprawe, ze zatrudnia mnie na A*5, za mniej niz przewidywalem (ba, za mniej niz
    podawali w ogloszeniu o konkursie w 2003 roku). po szczegolowych wyliczeniach
    wychodzi na to, ze finansowo jestesmy do tylu jesli wyjedziemy, wiec oboje
    troche sie zniechecilismy. dlatego ja, mimo ze mam upatrzone miejsce i mysle,
    ze byliby zainteresowani przez doswiadczenie, ktore mam, nie zamierzam nic
    robic. jesli zadzwonia, to przemyslimy to jeszcze raz. tak wiec na razie macie
    o jednego konkurenta mniej, wiec wiecej optymizmu i do boju. powodzenia
  • kpt.yogi 12.08.04, 00:12
    No tak , w końcu Hiszpania to Hiszpania, nie ma sie co dziwić ... ja bym sie
    nawet nie zastanawiał....
  • Gość: Eurourzedas IP: *.cec.eu.int 12.08.04, 10:06
    1. pensja netto A8 (policzono mi trzy lata doswiadczenia mimo ze mam wiecej +
    dodatek na meza + dodatek na dziecko): 4 500 euro (na poczatek, bo przeciez
    bedzie rosla)
    2. gwarancja "dozywocia" zatrudnienia
    3. darmowa, bardzo dobra szkola dla dzieci (Szkoly Europejskie) z polskim
    programem i czescia przedmiotow w 2 jezykach obcych
    4. etc (nie chce mi sie dalej wymieniac)

    Moj (bardzo aktywny zawodowo) maz cieszy sie, ze jestsmy ustawieni do konca
    zycia. Przygotowania do przeprowadzki do Brukseli rozpoczal od zakupu
    specjalnej szczotki do czyszczenia kaloryferow. Bedzie je czyscil i
    jednoczesnie szukal pracy (oboje mimo ze mamy polskie paszporty pracowalismy
    wiele lat za granica, legalnie, bo w krajach "15" pracodawca jesli chce kogos
    zatrudnic to zatrudni). Francuskiego nie zna, ale sie nauczy.

    No ale co Hiszpania to Hiszpania

    Pozdrawiam wszystkich zdecydowanych i niezdecydowanych
  • Gość: bacon IP: 195.57.189.* 12.08.04, 12:09
    dzieki za transfer pozytywnych wibracji.
    w sumie najlepsze co mozemy zrobic to jechac do Brukseli i miec duzo dzieci. ;)
    powodzenia
  • kpt.yogi 12.08.04, 12:22
    Jak sobie o tym wszystkim myśle, to znczy o nielegalnej pracy malżonka to
    wydaje mi sie że jednak nie może tak być. Bo jakby powiedzmy mąż miał pracować
    na czarno na jakiejś budowie i przyszli by kolesie na kontrole to co wtedy ?
    Deportuja mnie ?
  • Gość: maddy IP: 212.160.164.* 12.08.04, 14:34
    no tak, a co. jeszcze by w gazecie opisali :-) nieźle, co? Ty w biurowcu UE, a
    mąż na budowie na czarno, albo żona na sprzątaniu :-) a tyle nad tym traktatem
    myśleli :-)
  • tuhanka 12.08.04, 15:02
    No, moze nie deportowali od razu, ale grzywne by nalozyli, bo oni w ciagnieciu
    kasy predcy. Ja tam raczej sie obawiam, zeby mi sie nie przyczepili do braku
    zameldowania, czego juz trzeci miesiac nie zrobilam (troche pomieszane stosunki
    mieszkaniowe, a belgijskie urzedasy nie umieja zrozumiec, ze moge mieszkac
    gdzies nie majac na siebie umowy najmu). Inna sprawa, ze jak nie maja mnie w
    rejestrze, to jakbym dla nich nie istniala, a na czarno przeciez nie pracuje :)
    Wspolmalzonkom z zakazem pracy moge zas poradzic jedno. W razie czego
    wykorzystajcie ten okres na intensywne kursy jezykowe, nie sa tutaj drogie, z
    europejskiej pensji nie bedzie problemu oplacic nawet kilku.
  • alfons_van_worden 12.08.04, 15:29
    tuhanka napisała:

    > Wspolmalzonkom z zakazem pracy moge zas poradzic jedno. W razie czego
    > wykorzystajcie ten okres na intensywne kursy jezykowe, nie sa tutaj drogie, z
    > europejskiej pensji nie bedzie problemu oplacic nawet kilku.

    Właśnie tak zamierza postąpić moja żona. Intensywny kurs flamandzkiego + studia
    na Université Libre de Bruxelles. Z tym, że będzie jej o tyle łatwo, że
    francuski zna perekcyjnie.
  • Gość: ruda IP: 62.148.79.* 12.08.04, 15:15
    Gość portalu: bacon napisał(a):

    > w sumie najlepsze co mozemy zrobic to jechac do Brukseli i miec duzo
    dzieci. ;)
    > powodzenia

    dzieci, to ja już mam ;o)
    troje...
    i męża, który chętnie je poniańczy przez jakiś czas - w końcu jemu też się
    należy trochę urlopu wychowawczego ;o)))

    tylko żeby się tam dostać, to już sobie poradzimy ;o)
  • Gość: Tito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 03:36
    A moja zona w dodatku nie jest obywatelka UE :) ale pojedzie :)
  • Gość: adm IP: *.68.220.32.brutele.be 06.09.04, 07:50
    to twoja zona ma lepiej, bo nie obowiazuja ja okresy przejsciowe na prace,
    tylko "zwykle" prawo wspolnotowe : obywatel panstwa trzeciego, przebywajacy w
    UE jako malzonek obywatela UE automatycznie asymilowany jest jako obywatel UE,
    pobyt, praca, itd....
  • aurora1 10.08.04, 18:47
    szok kulturowy (dwustronny) to przezyli moze wybrani do Europarlamentu
    niektorzy polscy poslowie :-).. co do przyszlych eurourzednikow to o jakim
    szoku moze byc mowa jesli to sa ludzie z ktorych wiekszosc spedzila juz troche
    czasu za granica a wszyscy znaja biegle co najmniej 1 obcy jezyk (wiec i
    kulture danego kraju tez).

    za to co do pracy malzonkow, to sprawa moze byc ciezka do wygrania w trybunale
    skoro dyskryminujace nas zapisy sa umieszczone w traktacie akcesyjnym, ktory,
    jak wiadomo, nalezy do prawa pierwotnego (tj traktaty).
    ale oczywiscie mozna i nawet nalezy wywierac naciski zeby cos z tym zrobic np
    na zw.zawod.
    A.
  • Gość: zamek gerda IP: 62.233.167.* 10.08.04, 19:18
    No sadze ze my to mi niezly szok kulturowy mozemy zapewnic :)))
    no tym "starym" oczywiscie
  • Gość: Tito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 03:25
    Wg mnie, malzonek szybko dostanie karte stalego pobytu belgijska. Czyli prawo pracy
  • Gość: lilka IP: *.adsl.scarlet.be 05.08.04, 20:46
    Czesc, czolem! Najpierw gratulacje dla tych ktorzy rowniez przeszli pozytywnie
    konkurs. Teraz pare odpowiedzi na pytania: wg. aktualnie obowiazujacego statutu
    pracownikow UE, osoby ktore zdaly konkurs na A5 a maja conajmniej 3 lata
    doswiadczenia, zostana zakwalifikowane o oczko wyzej tzn. jako A5 stopien 2
    podvzas gdy reszta dostanie zaszeregowanie A5 stopien 1. Wpraktyce to roznica
    jakichs 150 euro netto, wiec nie powala.

    Okres probny trwa 9 miesiecy dla kategorii A i 6 m-cy dla C, jak sie go
    przejdzie pomyslnie to sie zostaje urzednikiem mianowanym.

    Co do pracy wspolmalzonka to nie wiem dokladnie, ale raczej obstawiam wersje ze
    nie ma specjalnych ulatwien. slyszalam natomiast ze jest ustawa regulujaca tryb
    wydawania pozwolen na prace dla pesonelu wysokowykwalifikowanego (tzn. studia +
    doswiadczenie) z nowych krajow czlonkowskich: jesli ktos chce cie zatrudnic i
    spelniasz warunki ustawy, to dostajesz papier w ciagu 3 tygodni (circa) ale
    tylko na prace u konkretnego pracodawcy, jak chcesz zmienic to potrzebny nowy
    papier.

    Jesli chodzi o lobbying, to trudno cos powiedziec. Moim zdaniem audytorzy i
    prawnicy nie musza sie martwic: praca sama do nich przyjdzie bo ich jest malo,
    a reszta niech pamieta, ze stanowiska pracy beda tworzone sukcesywnie bo
    wczesniej musza byc na to przewidziane srodki w budgecie poszczegolnych DG.
    Moim zdaniem ci auxilierzy ktorzy przeszli konkurs dostana stale kontrakty
    jeszcze w tym roku, a nowych beda przyjmowac od 2005. Komisja bowiem to ogromny
    moloch biurokratyczny i wszystko idzie tu bardzo wolno....

    Pozdrawiam.
  • Gość: Ekonomista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 21:28
    nawet przy załozeniu (IMHO bardzo optymistycznym, a raczej pesymistycznym), ze
    z krajów gdzie do ustnego podchodziło mniej osób niż mieli zarezerwowane
    miejsc - wszyscy przeszli (a jestem pewna, ze tak nie było) - także w innych
    kategoriach (a zwłaszcza ekonomistów) mają na liscie rezerwowej znacznie mniej
    osób niż planowali. Tak więc oczywiście nie spodziewam się telefonu w przyszłym
    tygodniu, ale w przyszłość patrzę raczej optymistycznie.

    Czy ktos wie, na czym może polegać 'ostateczne' interview ?
  • szymbi 05.08.04, 21:31
    > Czy ktos wie, na czym może polegać 'ostateczne' interview ?

    Spotykasz się z szefem unitu który ma wakat i on sobie Ciebie ogląda i słucha czy mu pasujesz do teamu. Można się spodziewać także pytań merytorycznych związanych z wakującym etatem.
  • Gość: bacon IP: 195.57.189.* 06.08.04, 09:54
    dokladnie, typowa rozmowa o prace. na pewno wybierze sobie kilka osob na jedno
    miejsce, wiec zaproszenie na rozmowe jeszcze nic nie oznacza.
    ja jestem sceptycznie nastawiony co do szybkiego zatrudnienia. chodzi o to, ze
    wcale nie pojawi sie od razu kilkaset wakatow. beda pojawialy sie stopniowo,
    czesc z nich bedzie zajmowana przez osoby przenoszace sie miedzy instytucjami,
    etc. nie obowiazuja zadne parytety narodowosciowe tak wiec mozliwe, ze wiele
    osob z listy nie bedzie mialo nawet rozmowy. ja jestem troche rozczarowany w
    zwiazku z reforma administracyjna, ktora zrobili pod nowe kraje i szczerze
    powiedziawszy nie czekam na zaproszenie tylko zyje jak do tej pory, ba, nawet
    zmieniam prace. jak zadzwonie to zobaczymy. Wam tez radze odsapnac teraz i nie
    stawiac wszystkiego na jedna karte. oczywiscie szukajcie, lobbujcie, ale nie
    palcie za soba mostow. wiem, ze ciezko, bo widze wiele osob, dla ktorych jest
    to bardzo wazne i sie nie dziwie. dwa lata temu oddalbym wszystko za taka
    szanse. teraz mieszkam zagranica, dobrze zarabiam i prace w instytucjach UE nie
    jest juz tak atrakcyjna. tak wiec ja bede czekac az oni zrobia pierwszy krok.
    pozdrav.
  • Gość: sim IP: *.ergo-communications.com 13.08.04, 15:43
    hej ludzie, dwa pytania

    1. Czy OJ z wynikami pojawi sie dopiero we wrzesniu?
    2. Czy mozna odpowiadac na oferty wakatow z 'NADII' zanim opublikuja wyniki w
    OJ?

    No i czy warto sie zenic dla 5% dodatku? ;)
  • kpt.yogi 13.08.04, 15:47
    Warto sie żenić, ale TYLKO Z MIŁOŚĆI :-)
  • tysialek 13.08.04, 15:49
    Zenic sie, to wiadomo że warto, ale czy warto wychodzić za mąż? Oto jest
    pytanie. ( ;
    Chociaż tak naprawde to ja to planowałam od dłuższego czasu, nawet gdy nie
    wiedziałam o tym dodatku...
  • szymbi 13.08.04, 15:54
    to kto okaże teraz bohaterstwo i się nie ożeni / wyjdzie za mąż dla dodatku? :))
  • alfons_van_worden 13.08.04, 16:01
    Dla dodatku z pewnością nie ma sensu, bo utrzymanie męża/żony (zwłaszcza jak
    nie będzie pracował) kosztuje jednak więcej niż wysokość dodatku.
    Natomiast z miłości jak najbardziej. :))
  • kpt.yogi 13.08.04, 16:15
    JA ! Ale z milosci ! :-) Zapraszam wszystkich na slub do Krakowa na 9
    pazdziernika. Szczegoly na maila ;-)
  • Gość: sim IP: *.ergo-communications.com 13.08.04, 16:56
    Ale najpierw sie przeniose do Bxls.

    A slub i tak w Hiszpanii!
  • Gość: Xena IP: *.hh.dial.de.ignite.net 26.08.04, 13:27
    Gratulacje dla Kapitana Y.! I udanej zabawy!

    X.
  • Gość: Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 19:36
  • Gość: szymbi IP: 193.151.96.* 14.08.04, 09:43
    NADIA to baza wakatów w instytucjach europejskich dostępna dla pracowników.
  • kpt.yogi 16.08.04, 13:38
    Gdzies na forum (nie pamiętam czy GW) przeczytałem że jak sie przeszło proces
    rekrutacji EPSO to jeszcze o niczym nie świadczy i że na wakat można czekac
    baaaardzo długo nawet kilkanaście miesięcy ....czy ktoś coś wie na ten temat ?
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:13
    przeczytaj sobie watek audytorow, to sie dowiesz :)
    Baaardzo optymistyczne, ale mysle, ze jeszcze o niczym nie swiadczy - mam
    nadzieje, ze taka regula nie dotyczy nowych krajow czlonkowskich, a tym
    bardziej w wypadku, kiedy ludzi na liscie jest sporo mniej niz oczekiwalo EPSO.
  • Gość: ama IP: 5.5.* / 80.58.35.* 15.10.04, 14:10
    Ja akurat interesuje sie tluamczami, ale wyczytalam ze sredni czas zatrudnienia
    od umieszczenia na liscie to 2 lata, wiec cierpliwosci ... Z tym ze w naszym
    przypadku, tzn. nowych krajow, jest chyba spore zapotrzebowanie zwlaszcza na
    tluamczy. Czyli i tak nie wiadomo i trzeba czekac. Mi tam dobrze, bo tez jestem
    w Hiszpanii, ale na odzew z Brukseli czekac bede ...
  • Gość: ama IP: 5.5.* / 80.58.35.* 15.10.04, 14:25
    a gdzie ta baza jest w internecie?
  • Gość: AGRI IP: *.cec.eu.int 03.11.04, 17:37
    NADIA byla dostepna tylko w intranecie Komisji Europejskiej. Od pewnego czasu
    zostala zastapiona przez Sysper2 ktory jest dostepny tylko i wylacznie po
    zalogowaniu uzytkownika do bazy danych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka