Dodaj do ulubionych

Praca za granicą bez znajomości języka??

25.01.05, 20:41
Ciekawi mnie jedno...Nie znam języka angielskiego...w stopniu minimalnie
podstawowym może i zastanawia mnie jedno.Słyszałem od wielu ludzi, że za
granice wyjeżdżają osoby bez jakiekolwiek znajomości języka, ze wsi, gdzie
ciężka jest sytuacja, bez matury, a czasem po podstawówce. Czy więc możliwa
jest praca za granicą bez znajomości języka?? Czy jest to możliwe tylko przez
znajomości?? Czy ktoś wyjechał za granice nie umiejąc języka?? Nie mówie już
o Angli czy Stanach ale np. do Włoch itp...nie każdy zna przecież
Włoski...Chyba że każdy Włoch mówi po Angielsku :) Z góry dziękuje za
wszelkie informacje...
Edytor zaawansowany
  • Gość: gosc IP: *.3web.net 26.01.05, 05:12
    Bez znajomosci jezyka znajdziesz prace ale bylejaka.Lepiej byloby znac podstawy
    angielskiego i wtedy szukac lepszej pracy oczywiscie mam na mysli Anglie i
    Irlandie.
  • Gość: marcel IP: *.promax.media.pl 29.01.05, 10:51
    moj wujek polecial teraz w czwartek do belfastu jako rzeznik, nie znal ani
    slowa po angielsku,pracodawca zaplacil za przelot,za mieszkanie tez placi.Malo
    tego wymagana byla praktyka(doswiadczenie zawodowe) a on mial ja mizerna. Praca
    była załatwiana przez urzad pracy , chyba wojewodzki a nie jakies przyglupie
    pseudo firmy, ktorych nazw nie bede wymieniał.Prawde mowiac to zaczynam watpic
    czy te firmy w ogole zalatwiaja prace, a ich ogloszenia mozna znalesc w
    urzedach pracy , kto je tam wywiesza??
  • Gość: alex IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 26.01.05, 05:18
    otwierania ust. A pozniej utrzymaj sie w pracy nic nie mowiac i nie sluchajac co
    do ciebie mowia.
    Za granica bedzie nawet gorzej.
  • 26.01.05, 08:46
    z pracą wcale nie jest tak strasznie jak inni piszą. od 10 lat wyjeżdżam do pracy za granicę i muszę stwierdzić że prze(r/w)ażająca większość naszych rodaków, których przez ten czas spotkałem wcale nie zna języków obcych lub zna je w stopniu podstawowym. czasem osobnicy tacy pracują w brygadach w skład których wchodzi jedna osoba pełniąca rolę tłumacza, czasem mają nad sobą Polaka znającego język, a czasem po prostu wykonują proste, powtarzajace się czynności, które ktoś im kiedyś pokazał.

    dużo gorzej natomiast jest z życiem po pracy, bez znajomości języka jest się skazanym na łaskę i niełaskę rodaków, a z tym różnie bywa. ale to już zupełnie inna historia....
  • Gość: ell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 10:25
    jest rozwiazanie .
    jedz na Work & Travel in UK ell-s.com/kurspraca.php

    pozdrawiam
    ell-s.com/index.php
  • Gość: lotar IP: *.balta.pl / *.net 28.01.05, 15:18
    Witam
    ale czy ktoś sprawdził tą firme ells ?
  • Gość: znająca życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 09:47
    Job center proponuje taki kurs ZA DARMO!!!!!!!natomiast gdy szukamy pracy
    w w/w to jest tłumacz!Ponadto PRZESTAŃCIE WRESZCIE UBLIŻAĆ TYM , KTÓRZY
    NIE ZNAJĄ JĘZYKA - uczono ich rosyjskiego!KIEDY MIELI SIE UCZYĆ GDY
    WYCHOWYWALI TAKICH BEZWZGLĘDNYCH DUPKOW ,EGOISTOW JAK WY ??? I TAKI "KTOŚ"
    WYPOWIADA SIĘ "JAKI MĄDRY ,WYKSZTAŁCONY - CUD!" ale nie przyzna się jakim
    kosztem i ile rodzice zainwestowali w takiego "inteligenta' , który
    podcieranie cudzych dup uważa za awans a jest ZEREM!!!!!!
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 17:22
    Kto chciał to się uczył,wystarczyło chcieć.Ja uczyłam się prywatnie w latach
    osiemdziesiątych za śmieszną cenę.Teraz jest drożej.
  • Gość: Andrzej IP: *.uwm.edu.pl 29.01.05, 13:45
    Można jechać do pracy na farmach w W.Brytanii ale musisz być studentem dziennym
    lub zaocznym.
  • Gość: wiwi23 IP: *.podgorska-wola.sdi.tpnet.pl 29.01.05, 15:05
    byłam we wakacje we Włoszech...opiekowałam sie starszą kobietą. Nie umiałam
    kompletnie języka....na początku było trudno....ale szybko sie
    załapie...zwłaszcza ze nie było w poblizu Polaków. Pomaga w tym TV,
    radnio....zrozumienie ze strony włochów:) Ale łatwo nie było! NIe ma sie co
    łudzić:) Bynajmniej teraz po trzech miesiącach pobytu tam nie mam problemu z
    dogadaniem sie, ze zrozumieniem co do mnie mówią...oczywiście w takich
    podstawowych sprawach...bynajmniej fajna przygoda była:P
  • Gość: andrzej IP: *.icpnet.pl 31.01.05, 17:23
    wiwi prosze poinformuj mnie jak znalazłaś tę pracę bez znajomości języka
    pozdrawiam andrzej
  • Gość: marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:09
    jestem studentem , razem z dziewczyną chcielibyśmy przez wakacje wyjechać do
    pracy, prosze o jakieś infor. na rosman11@wp.pl
  • Gość: wyrobnik z Erie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 31.01.05, 03:22
    znalezienie pracy w Irlandii
    zajeło mi tydzien po wejściu polski do UE
    wystarczyło troche dośwadczenia w polskiej gastronomii
    mój jezyk?
    uczyłe sie w szkole przez 7lat
    korzystałem tez namiętnie z kursów multimedialnych
    co by szlifowć słownictwo i płynność wypowiedzi
    no i tu sie zaczyna moja bajka
    wyjezdzając miałem nadzieję że z językiem nie bedzie problemu
    a jednak rozczarowałem sie!
    wszystko było ok
    do chwili kiedy odezwał sie do mnie pierwszy irlandczyk
    w miejscowości w ktorej mialem załatwioną pracę
    BOŻE!!!
    to jak oni mówia wcale nieprzypomina angielskiego
    (londyńskeigo) którego sie wszyscy uczymy
    ten akcent - prawie śpiewają
    jako takie osłuchanie sie z czyms takim zajmuje polakowi
    średnio 2 tygodzie, po pewnym czasi mozna dojśc do wprawy
    ale wymago to sporo wysiłku i duzej dozy samozaparcia u słuchajacego
    ale żeby było ciekawiej irlandia to taki mały zapyziały kraj
    spokjnych ludzi, którzy nie lubią dużych zmian
    i tak było od wieków
    to powodowało że w kazdym regionie wytworzyle sie inny akcent
    skutki tego mozna odczusc niestety do dzis
    co kilka dziesiat kilometrów mówią inaczej
    i bądz tu mądry
    a zeby było jeszcze ciekawiej samia siebie zrozumiec nie potraia
    zdarza sie ża mąż nie rozumie wszystkiego co mówi jego teściowa
    to akurat pól biedy
    ale oprócz akcentu sa jeszcze inne klopsy
    róznice w wymowie samogłosek w wielu popularnych słowach
    np anglik one powie "łan" a irlandczykl może "łun" lub "łon"
    brush zamiast "brasz" będzie "brusz"
    dublin zamiast "dablin" poprostu "dublin" lub "doblin"
    świetne pólapki czekają na polskich kelnarów świeżo po przybyci na wyspę
    przychodzi gośc do restauracji i niedośc że bełkocze
    to jeszcze krzyczy że jako danie głowne chce "dog"
    a chodzi mu o kaczkę:)
    wiec jeżeli chodzi o język to
    widziałem jak nawet studentów kolegiów językowych
    albo ludzi z co po parę lat w australii anglik wkuwali
    i zawsze na początku czuli sie jakby słyszeli jakiś inny jezyk
    także jezlei ktos sie zastanawia jak to jest
    z praca bez języka zagranica to ma przedsmak
    co by go czekało gdyby znał język
    pomijam oczywiście mozliwaść jakotakiego wysłowienia sie
    ale dla tych co tylko do pracy jadą to zbyteczne
    bo to co pracodawca mówi jest najważniejsze
    apropos pracy to jeszcze powiem jedno
    dla zachodzniego pracodawcy istotne jest
    doświadczenie i twój stosunek do pracy
    a nie jezyk
    wygrywa ten kto pracuje i jest sprawny w tym co robi
    niekoniecznie dobry jakość to sprawa drugorzędna
    szczególnie pod spodem tam gdzie turysta niezagląda
    ja pracowałem w małym pubo-restauracji-hotelu
    było tak:
    1/4 załogi - anglojęzyczni
    1/4 litwini, łotysze, wegrzy, słowacy, bułgarzy, rumunii
    reszta polacy
    rotacja wśród personelu odbywła sie cały czas
    pamiętam jak zaraz po mnie przjechała para studentów prawa
    a z polski ona jako pokojówka on do garkuchni
    i niestey pomimo swojego anlgieskigo na poziomie dobrym
    musieli po tygodniu wyjechac
    po co?
    bo mieli na twarzy wypisane przyjechaliśmy na zachód po pieniądze
    a szef tego nie tolerował
    właściwa postawa to taka jak od progu byo widac że przyjechaes po pracy
    a jak jszcze masz liczna rodzinę to juz jestes jego
    bo jest pewne ze sezon przepracujesz
    i jeszcze podziękujesz na koniec za mozliwość pracy
    nie lubia wolnych strzelców, studentów co dla rozrywki jada, itp
    bo często jestt tak że jak im dadzą kubeł i szmate to sie krzywią
    tego na pewno nie zrobi biedny człowiek z łotwy po zawodówce
    który przyjedzie i może cały czas ryby filetować i panierować
    albo obierac marchewkę, pietruszkę i ziemiaki do irlandzkeigo 'stew'
    do tego angielski razej sie nie przydaje
    niezła była panienka co przyjechala jako pomoc kuchenna
    i w pierwszym dniu pojawiła sie w pracy w szpilkach
    obcisłych portkach i koszulce na ramiączka
    to szef powiedzial do niej
    żeby chwyciła za miotłe i pokazala co potrafi
    eh o tym co tam dośwaidczyłem można by jeszcze długo pisać
    a tak wogole to fajne kraj:
    jak ktos lubi ziemniaki i mięsow każdej postaci,
    grube, pyzate i pchnące kilkudniowym potem irlandki,
    sąsiadów którzy żywo sie nim interesują
    nieznajomych którzy z daleka Cie witają,
    zna słowa piosenki "whiskey in the jar"
    lubi nudę i spokój
    i powtórki amerykańsich programów i filmów sprzed kilku lat























  • Gość: Paweł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:26
    "dablin"i "łan" to jest raczej po polsku a nie po angielsku .Po angielsku jest
    właśnie "łon"i "doblin".To tak jak Polacy mówią "aj lawiu" a powinno być "aj
    lowiu".
  • Gość: gagnese IP: *.bpl.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 13.05.05, 10:36
    Ja wyjechałam do Italii bez znajomości j. włoskiego, z tym że miałam tam
    ciotkę, która pomogła znaleźć mi pracę na "dzień i noc".Oczywiście na początku
    było trudno, bo nic nie rozumiałam, ale włosi dużo gestykulują więc
    dogadywaliśmy się na migi. Strasznie denerwowało mnie to, że nic nie kumam więc
    gdy miałam choć chwilę wolnego czasu to uczyłam się podstawowych słówek. W tym
    przypadku gadulstwo włochów okazało się bardzo przydatne- w tem sposób łapiesz
    słówka.Oczywiście TV i radio też pomagają.
    a co do pracy bez znajoomości to możesz spróbować "pod kościełem" w Neapolu ,
    ale bez podstaw języka będzie bardzo trudno.
    ciao!
  • 08.07.13, 12:18
    Oferta dla 20 PIELĘGNIAREK-bezpłatny kurs w Niemczech z zakwaterowaniem i wyżywieniem!

    Jesteśmy międzynarodową agencją pośrednictwa pracy, nr certyfikatu: 7625 pod kierownictwem polsko – niemieckim, wyspecjalizowaną w pozyskiwaniu wykwalifikowanych pracowników do pracy w Niemczech i innych krajach niemieckojęzycznych. Posiadamy wiele ciekawych ofert pracy dla personelu medycznego na terenie całych Niemiec, w tym dla dyplomowanych pielęgniarek/ pielęgniarzy oraz dla lekarzy.

    Wspólnie z naszym niemieckim partnerem- uznaną siecią prywatnych klinik w Niemczech organizujemy unikalny projekt skierowany dla pielęgniarek, które chcą podjąć stałą pracę z atrakcyjnym wynagrodzeniem w niemieckiej klinice.

    Planowane rozpoczęcie projektu: 01.10.2013, zakończenie 31.03.2014.

    OPIS PROJEKTU:
    - 6- miesięczne przygotowanie w Niemczech do podjęcia pracy w klinice
    - po ukończeniu projektu, zdanym egzaminie językowym B2 i uzyskaniu nostryfikacji dyplomu pielęgniarskiego- gwarantowana atrakcyjna oferta pracy na niemieckich warunkach jako dyplomowana pielęgniarka
    - codziennie intensywne zajęcia z j. niemieckiego
    - bezpłatny program integracyjny
    - bezpłatne wycieczki
    - możliwość hospitacji w klinikach
    - bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie
    - DODATKOWO: wynagrodzenie w czasie trwania projektu- 400 Euro miesięcznie.

    WYMAGANIA
    - Wykształcenie wyższe pielęgniarskie (licencjaci oraz magistrowie pielęgniarstwa)
    - znajomość j. niemieckiego na poziomie minimum A2- WARUNEK KONIECZNY- (mile widziane certyfikaty)
    - gotowość do podjęcia stałej, długofalowej współpracy (w przypadku nie podjęcia pracy lub rezygnacji po ukończonym przygotowaniu, konieczny zwrot kosztów projektu)

    CEL PROJEKTU
    - uzyskanie certyfikatu językowego B2 w marcu 2014 roku
    - aprobacja, uznanie kwalifikacji w Niemczech jako dyplomowana pielęgniarka
    - podjęcie zatrudnienia w renomowanej klinice na niemiecką umowę o pracę

    Rozmowy kwalifikacyjne z kierownictwem kliniki odbędą się w obecności tłumacza we Wrocławiu. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych do wysłania CV w j. niemieckim na adres: kontakt@arbeitexpert.pl
  • 30.11.13, 13:13
    Tu se zobacz praca.owi.pl/filtr,0,0,10,0,0,praca%20za%20granic%C4%85%20bez%20znajomo%C5%9Bci%20j%C4%99zyka

    mozliwa jest taka praca... ale wiadomo ze jak nie masz zadnych kwalifikacji nie znasz jezyka to idziesz na rzez jak te owce;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.