Dodaj do ulubionych

Czy Polacy naprawde sa bardzozlosliwi i zazdrosni?

IP: *.mdx.ac.uk 23.02.05, 14:05
Moja kolezanka(Polka) twierdzi, ze Polacy to wyjatkowo zlosliwi i zazdrosni.
Chamstwo jest wsrod Polakow wg. niej nieporownywalne do inncyh narodow.
Dlatego tez uwaza ona, ze otacza si etylko kilkoma przyjaciolmi z Polski, a
poza tym unika.
Z drugiej strony ja sama zawsze slyszalam ze Polacy maja serce we wlasciwym
miejscu, chtenie sobie pomagaja na emigracji i ponoc sa nader goscinni.
Zadziwiaja mnie jednak niektore nader napastliwe wypowiedzi na tym forum,
ktore mozna okreslic wprost jako chamskie. Wpadam czasem na yahoo forum w USA
i nie napotkalam takiej agresji
A co wy na ten temat myslicie.
Wszelkie opinie zwyjatkiem chamskich sa bardzo mile widziane:)
Edytor zaawansowany
  • Gość: sredniolatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:10
    Tak kolezanka ma racje my Polacy jestesmy bardzo zlosliwi nieuczciwi i zazdrosni dla innych polakow.bylem 8 lat za granica to wiem.
  • Gość: nicht IP: 212.244.168.* 24.02.05, 11:18
    wszedzie na zachodzie trzeba sie nie przyznawac jeden drugiemu
    wilkiem......polacy to juz swinie niemcy mówia polische schweine
    banditen
  • 25.02.05, 00:35
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: czubek IP: 217.8.12.* 23.02.05, 15:17
    Nie wiem czy Polacy sa szczegolnie niemili dla siebie nawzajem. Zauwazylam
    jednak, ze w UK przynajmniej nie "kleja sie do siebie" jak Chinczycy czy
    Hindusi (oczywiscie ci wystepuja tez jako "narodek" rozproszony i zmieszany z
    reszta). W kazdym wiekszym miescie sa ulice/dzielnice gdzie wiekszosc
    mieszkancow jest z "podobnej" nacji (tzn. Chinczycy razem, Hindusi tez obok
    siebie). Polacy jakos nie przyciagaja sie nawzajem, tzn. "kupa" nie lgna do
    siebie. Nie wiem jak to jest w USA, moge sobie tylko wyobrazic, ze sa jakies
    polskie sklepy i *zywo* dzialajace kluby.
    Jeszcze co zauwazylam, ze Polacy, ktorzy od niedawna (ok 3 lat) siedza za
    granica (moge tylko UK przyklad przytoczyc) sa bardzo "oficjalni" "Pani
    Kasiu", "Panie Marku". Jak sie komus wyrwie "ty" to omalo nie zadziobia.
    Ludzie, ktorzy troche dluzej poza krajem siedza nie robia z tego
    wielkiego "halo".
    :)
    Niektore Polki, ktore znam to wole spotykac rzadko, ale mysle, ze to ze wzgledu
    na ich ogolny chrakter a nie jakas "narodowa przypadlosc" ;)
  • Gość: RitaSkita IP: *.mdx.ac.uk 23.02.05, 15:26
    bardzo dziekuje kolego Czubek za wypowiedz.:) Jak idzie sprawa z lazienka? Czy
    zakupy w B&Q sie udaly;)
  • 23.02.05, 16:43

    > Zauwazylam
    > jednak, ze w UK przynajmniej nie "kleja sie do siebie" jak Chinczycy czy
    > Hindusi (oczywiscie ci wystepuja tez jako "narodek" rozproszony i zmieszany z
    > reszta).

    dwie rzeczy bardzo "zlepiajace":
    - kolor skory
    - akcent

    --
    Xiv (de Vratislavia)
    Londyn FAQ
  • Gość: autorsx IP: 212.244.168.* 23.02.05, 15:41
    zostawia na lodzie na zachodzie a do tego jedenb drugiemu
    wilkiem dlatego w wiekszosci polacy to swinie
  • 23.02.05, 16:43
    Rita,

    maniery lub ich brak i inne cechy charakteru sa miedzynarodowe.
    Nie nalezy przypisywac ich tylko jednej nacji. Sprobuj oceniac
    ludzi na podstawie ich osobistego sposobu zachowania sie.
    Nie wrzucaj tego do wspolnego worka i nie uogolniaj.
    Nigdy nie spotkalas nikogo zyczliwego, cieplego, usmiechnietego
    i dobrze wychowanego z Polski? Jezeli jeszcze nie - to moze zdarzy
    sie to Tobie wkrotce. Byc moze mile sie zdziwisz :))).

    Twoj watek jest tendencyjny i protekcjonalny. Twoja kryptoreklama.
    Typu: patrzcie na mnie. Jestem prawie cudowna i martwie sie szczerze
    wzajemnym stosunkiem Polakow do Polakow.

    Kolezance narzekajacej na Polakow zwroc uwage na to, ze tak jestesmy
    traktowani jak traktujemy innych. W wiekszosci jest to lustrzanym
    odbiciem. Wiec moze powinna sie przyjrzec dyskretnie i uwaznie sobie.

    O Twoim "technicznym" pisaniu napisalam odpowiadajac Tobie na Twoje
    czepianie sie Stanow. Sposob Twojego pisania nie zmienil sie.
    Widze kolejne miejsce pracy w UK. Proofreader :).

    Pozdrawiam,
    jula.
  • Gość: RitaSkita IP: *.mdx.ac.uk 23.02.05, 17:41
    jula9
    od 1996 roku nie mieszkam w Polsce i w sume mam maly kontak z Polakami.
    nie napisalam ze nikogo nie spotkalam milego i zyczliwego? Gdzie to widzisz??
    AKurat moja przyjaciolka, o ktorej mowie jest bardzo mila osoba.
    Napisalam 2 opinie i oczekiwalam odpowiedzi

    Twoja wypowiedz bynajmniej nei swiadczy ze jestes mila czy zyczliwa osoba
    pomimi zreszta milego sposobu pisania do ciebie. Wrecz przeciwnie, twoja
    wypowiedz jest bardzo zlosliwa, pomimo ze mnie w ogole nie znasz. I kto tutaj
    mowi o protekcyjonalnych wypowiedziach?
    Uprzejmie prosze o nie wypowiadanie sie na temat osob jakich na oczy nie
    widzialas, poprosilam cie o publiczny email, wiec moge sie przedstawic blizej.
    Co do kryptoreklamy to juz pachnie to jakas konspiracyjna teoria i nadmierna
    podjerzliwoscia i raczej opisuje jakimi ty pobudkami sie rzadzisz w zyciu.. Coz
    za negatywna wizja ludzi z ciebie bije i krytycyzm kazego wokol!!! Jestes
    bardzo agresywna osoba w wypowiedziach i golym okiem kazdy to zauwazy.
    Wlasnie odpisywalam na tutejszy watek kiedy zadzwonila do mnie kolezanka i tak
    sobie dyskutowalysmy i dlatego zapytalam co inni o tym mysla. Grzech??

    > Sprobuj oceniac ludzi na podstawie ich osobistego sposobu zachowania sie.
    > Nie wrzucaj tego do wspolnego worka i nie uogolniaj.
    A to ci dopiero protekcjonalnosc!!!!


    Wiec skoro uwazasz ze tak jestesmy traktowani jak traktujemy innych to z calego
    serca zycze ci aby ludzie cie traktowali TAK jak ty nap przyklad mnie w tym
    wpisie. Coz... what goes around, comes around....


    Co do pisowni:
    To raczej ty robisz tutaj kryptoreklame swojego pisania krytykujac innych.
    1.Nie zaczyna sie zdania od "wiec" cytWiec moze powinna sie przyjrzec
    dyskretnie i uwaznie sobie."
    2. cyt" Twoja kryptoreklama."- gdzie jest orzeczenie?
    3. Widze kolejne miejsce pracy w UK. Proofreader :). Dla siebie??? Co jest
    dopelnienim w zdaniu???
  • Gość: RitaSkita IP: *.mdx.ac.uk 23.02.05, 17:47
    dodam jeszcze ze ponizej jest watek pt
    "czy polacy na Zachodzie to swinie?"
    ....wiele takich watkow bylo.
    i jakos nie atakujesz innych za kryptoreklame.
    Cos cie wyraznie zabolalo bo mialam odmienna opinie na jakis temat niz ty.

    Uwazam za zalosne i infantylne osoby ktore wypowiadaja swoje zdania na temat
    innych forumowiczow tylko po paru wypowiedziach. Mozemy dyskutowac gusta i
    opinie na tematy zewnetrzne, ale tylko internetowe trole albo CHAMY zwykle
    zajmuja sie najezdzaniem na innych ludzi ktorych nie znaja, a sa zbyt tchozliwi
    aby wejsc w kontakt osobisty.
  • Gość: autors IP: 212.244.168.* 23.02.05, 16:36
    masz gadu gadu pogawedzimy. dam tobie dowody ze polacuyy na
    zachodzie to swinie to nie manifestacja to prawda looz
  • Gość: reset IP: 80.4.187.* 23.02.05, 17:15
    uwazam, ze Polacy to bardzo psychicznie nie tego osobnicy, z doswiadczenia.
    Mialem dlugotrwaly kontakt z Francuzami, na przyklad, i nie spotkalo mnie nic
    chamskiego, nieuczciwego, falszywego. Tak, falsz to polska specjalnosc.
  • 23.02.05, 18:00
    a co robicie aby tego bylo jak najmniej?
  • Gość: RitaSkita IP: *.mdx.ac.uk 23.02.05, 18:05
    sluszne pytanie sylwek07:)

  • Gość: Magda IP: *.rtp.ppdi.com 23.02.05, 18:09
    Tak sobie czytalam te wpisy i oto co przyszlo mi do glowy:
    Nie mozna generalizowac, ale rzeczywiscie cos w tym jest, ze Polacy sa zawistni
    i malo zyczliwi. Z wlasnych doswiadczen mowie oczywiscie, jesli ktos ma inne to
    super dla niego. Kiedy przyjechalam pracowac do Stanow na wizie H1B, poznalam
    kilka polskich par, ktore nie przyjely mnie zbyt zyczliwie. Powod byl prosty,
    nie mogli przezyc, ze ja przyjechalam legalnie do pracy, a oni, mimo tego, ze
    tez wyksztalceni, pracuja na czarno. Podejrzliwie wypytywali jak ja sobie to
    zalatwilam i za nic nie chcieli uwierzyc, ze w zawodzie, ktory wykonuje nie
    jest to nic wyjatkowego. Czulam sie jak na przesluchaniach. W koncu
    przestalismy sie spotykac, ale zal pozostal.
    Druga rzecz, ktora mnie boli w zachowawaniu Polakow na zachodzie to to jak
    paskudnie wyrazaja sie o Polsce. Nie zauwazylam tego u innych nacji, wrecz
    przeciwnie, kazdy stara sie cos dobrego powiedziec o swoim kraju, nie skupia
    sie na minusach. A Polacy opisuja tylko w najgorszych barwach. Szkoda.
    Amerykanom z reguly bardzo podoba sie Polska, jezeli byli i dziwia sie takim
    ponurym opisom. U mnie w biurze 3 osoby odwiedzily Polske sluzbowo w ciagu
    ostatnich kilku miesiecy i sa zachwycone. A dodajac do tego moje pozytywne
    opowiesci w ich przekonaniu Polska to fantastyczny kraj, a nie ten zimny,
    ciemny kraj obok Rosji. Oczernianie i wypieranie sie wlasnego kraju nie
    przysporzy nam popularnosci i szacunku wsrod innych narodow.
  • 23.02.05, 19:10
    Magdo, sa rozni. Przykro mi, ze na takich trafilas. Statystycznie
    jest teraz prawdopodobienstwo, ze trafisz na zyczliwych Tobie ludzi.
    Tacy tez sa. Slusznie masz obawy przed generalizowaniem.
    Kazdy z nas niesie w sobie ulamek polskosci. Jedni wiekszy, drudzy
    mniejszy. Jak wielki zalezy od nas samych.
    Pytanie Slawka bardzo sluszne. Kazdy z nas ma swoje male polskie
    poletko ktore powinien uprawiac najlepiej jak umie.
    Nalezy zalowac, ze niektorzy nie umieja. Uwazam, ze o kraju pochodzenia
    z cudzoziemcami powinno sie mowic dobrze lub nie mowic wogole.
    Zle mowienie zle o nas swiadczy.

    Rita, zaczynam zdania tak jak chce :))). To sa moje zdania.
    Moje sugestie co do Twojego pisania nie dotyczyly stylu
    i gramatyki. Sugerowalam wiecej dokladnosci aby uniknac wielu literowek.
    Wiecej juz tego nie bede robila :).
  • Gość: RitaSkita IP: *.mdx.ac.uk 24.02.05, 12:14
    uff dzieki jula za zdrowy rozsadek, bo juz sie martwilam ze jestes jakims
    trolem forumowym. Ja wpadam tutaj tylko w przerwach w pracy na kawe itd i nie
    czytam dtrugi raz co napisalam, ot to tylko forum a nie moja praca zawodowa i
    troche szkoda mi czasu na poprawianie jakichs literowek, bo przeciez kazdy
    domysli sie o co mi chodzi.
    Ciesze sie jednak ze doszlysmy do porozumienia.
  • 24.02.05, 04:25
    Magda,
    opowiadanie o kraju swojego pochodzenia, to przypadlosc tzw.nowych emigrantow,
    ktorzy nie maja jeszcze dobrego i pelnego obrazu kraju, w ktorym zyja, wiec
    upiekszaja i idealizuja kraj, z ktorego pochodza aby "zapchac" dziure tesknoty
    za tym, co za soba zostawili. Na pocieszenie dodam, ze robia to nawet
    Iranczycy, jak wpadna w sentymentlny nastroj i to nie byle jakie matoly ale
    nawet profesorowie uniwersytetu. Opowiadanie wiec dobrze i z uczuciem o kraju
    swojego pochodzenia jest rzecza normalna zwlaszcza, jesli nie ma sie zadnego
    porownania z innymi krajami, tudziez czuje sie obco( na poczatek) w Ameryce.
    Co innego, kiedy po kilkudziesieciu latach mojego zycia w USA jakis Amerykanin
    spyta mnie o Polske. Ze swojego ostatniego pobytu mam tak niemile wrazenia, ze
    na pewno nic mu nie powiem i bede zdziwiona o takie pytanie. W najlepszym
    wypadku powiem mu, ze zyje w USA od prawie 24lat i wiem obecnie o Polsce tyle
    ile i on. A tak naprawde wiem wiecej i jesli Polska jest dla ciebie obecnie
    krajem fantastycznym, to jaki kraj mozna uznac za kompletne nieszczescie
    polityczno-spoleczne? Sudan? Radze popatrzec tak jaka naprawde jest. A jest
    tragicznie. Ludzie sa biedni i zahukani a ci co doszli do jakis pozycji
    zawodowych trzesa portkami, ze moga te pozycje stracic. Zrobia wszystko ,zeby
    sie utrzymac na swoim krzesle a idzie to w parze z zamykaniem oczu na to, o
    czym kiedys za komuny glosno krzyczeli i domagali sie. Teraz niczego sie nie
    domagaja, bo sie boja. W tym Twoim fantastycznym kraju kazdy tylko patrzy za
    forsa niewazne jakim sposobem i kosztem. A patriotyzm jest slowem
    abstrakcyjnym, ktorego wiekszosc nie rozumie i nie wie na czym polega! Nie wiem
    jakie mialas doswiadczenia w Ameryce z polska emigracja lat wczesniejszych.
    Faktem jest, ze Ci ktorzy przyjechali do Ameryki przez obozy w krajach
    europejskich nie sa w Ameryce na czarno. Po to siedzieli w obozach aby dostac
    papiery i do Ameryki przyjezdzali juz z wszystkim gotowym dokumentami. Wielu
    mialo wyzsze uczelnie i po przyjezdzie skonczylo w Ameryce kolejne fakultety.
    Nie sadze, abys raptem ty, ktora przyjechala z jakis powodow do pracy z Polski
    bezposrednio, stanowila objekt wielkiej zazdrosci z tej tylko przyczyny, ze
    dostalas legalnie prace. My tez ja mamy ale doszlismy do niej dluzsza i
    solidniejsza droga. Bywalo robilismy nieciekawe prace zaciskajac zeby i uczac
    sie po nocach. Dlatego, nie zaprzataja nam juz glowy sprawy, jak wyglada Polska
    w oczach innych. To,ze nie bylas ciekawym materialem do przyjazni, to zapewne
    wynikalo z braku podobnego doswiadczenia, a moze z braku jakiegokolwiek
    doswiadczenia zyciowego, a moze z zupelnie innych powodow. Jak wiadomo pozory
    myla i powinnas sie cieszyc, ze twoim koledzy z pracy, rodowici Amerykanie nie
    rozumieja polskiego i ze nie wyslano ich gdzies w bialostockie na wies. Poza
    tym nie oczekuj,ze powiedza Ci w oczy, ze pochodzisz z zacofanego kraju.
    Zycze powodzenia i dluzszego pobytu w Ameryce. Jak wiadomo z czasem wszystko
    sie zmienia a zwlaszcza opinie.
  • Gość: RitaSkita IP: *.mdx.ac.uk 24.02.05, 12:26
    elektra5.
    cyt.
    > opowiadanie o kraju swojego pochodzenia, to przypadlosc tzw.nowych >
    >emigrantow, ktorzy nie maja jeszcze dobrego i pelnego obrazu kraju, w ktorym
    zyja, wiec upiekszaja i idealizuja kraj, z ktorego pochodza aby "zapchac"
    dziure tesknoty za tym, co za soba zostawili.

    A moze to jest tak, ze niektorzy nie nadaja sie do emigracji i nie jest to
    jakas specjalna wada tylko cecha psychiczna. Sa ludzie ktorzy sa urodzonymi
    emigrantami, a sa tacy ktorzy sie do takich rzeczy NIE NADAJA ABSOLUTNIE, a
    nawet jesli wyjada to nie podlegaja asymiliacji z otaczajacym spoleczenstwem
    ale zyja w gettach narodowych.

    Oczywiscie ze komunizm, lata zaborow etc, niezle wypral mozgi Polakom. Niemniej
    jednak ja mysle, ze nie jest tak zle.... W koncu wlasnie wspomniany przez
    ciebie SUDAN i pozostale 3/4 swiata ma jeszcze gorzej.... A Polska sie zmieni i
    to bardzo w najblizszych kilkunastu latach na lepsze.
    kultura materialna zawsze podlega przemianom szybciej i Polska z 1989 roku
    wygladala duzo gozrej niz Polska z 2005. Problem w tym ze przemiany SWIADOMOSCI
    SPOLECZNEJ nie nadazaja i trzeba czasu aby cala generacja naturalnie wymarla
    aby ludzie zaczeli inaczej myslec.

    Poza tym, ja bym nie idealizowala zadnego kraju. Kazdy ma wady i zalety. W
    kazdym sa czesci bardziej rozwiniete i mnniej. I choc Warszawa nie jest
    oczywiscie NYC, to wcale nie znaczy ze ludzie az tak sa zacofani tam. Kiedy
    mowisz o USA i ludziach tam masz za pewne bardzo rozwojowe myslenie wybrzezach,
    duzych miastach i ciut w glab, bo wielka czesc mieszkancow srodkowych
    USA,kowbojow i "rednecks" naprawde niewiele sie rozni poziomem od przecietnego
    Polaka. A jestem przekonana ze o tym wiesz, jesli troche podrozowalas po glebi
    kraju USA...
  • 23.02.05, 20:29
    szanujmy sie sami to inni nas beda szanowac.
  • 24.02.05, 03:29
    Wszysctko zalezy RitaSkita, kto co za zlosliwosc i zazdrosc uwaza. Ja na
    przykad nie zazdroszcze ci znajomosci jezyka angielskiego i radze sie nia nie
    popisywac, bo czasami doprowadza to do dosc smiesznych konkluzji i zaczynamy
    sie zastanawiac kto ten jezyk zna i w jakim stopniu. Rodacy, co moze nie
    zauwazylas maja wielka sklonosc do mitomanii i uwazania sie za kos kim w
    rzeczywistosci nie sa. Na dodatek wszyscy wiedza jacy oni sa za wyjatkiem
    zainteresowanej osoby. To powoduje "wielkie tragedie" i "brak zrozumienia" u
    innych. Ale nie jest tragedia antyczna tylko brakiem poczucia rzeczystosci
    osoby, ktora jest nieszczesliwa czy niezrozumiana.
  • Gość: RitaSkita IP: *.mdx.ac.uk 24.02.05, 12:09
    electra5
    niczym sie nie popisuje. Zreszta co to za powod do zazdrosci, bez przesady nie
    ma czym. wszyscy jestesmy normalnymi ludzmi. Zadalam takie pytanie tylko tutaj,
    wiele ukazuje sie takich postow w podobnym stylu.

    BaRDZO MI SIE PODOBA CO NAPISALAS W DRUGIEJ POLOWIE SWOJEGO WPISU."Na dodatek
    wszyscy wiedza jacy oni sa za wyjatkiem zainteresowanej osoby." Strzal w
    dziesiatke! Tak zgadzam sie calkowicie z tym co mowisz o mitomanii i faktycznie
    czesto jak udzielalam porad na jakis emiracyjny tam temat i powiedzialam, ze na
    to trzeba uwazac bo to i to mi sie przydarzylo, a warto skorzystac z tego i
    tamtego itp, to zaraz napadali mnie wlasnie jasnowidzacy, ktorzy mnie wydawali
    sie znac tylko po jednym wpisie. Moja przyjaciolka twierdzi ze na forum nie
    powinno sie unikac przykladow osobistych bo zawsze sie znajda jacys ktorzy
    zaczna dokopywac aby siebie dowartosciowac.
    Serdecznie Pozdrawiam
  • 24.02.05, 09:12

    Opinie o Polakach byly w duzym stopniu ksztaltowane przez zaborcow
    i okupantow ktorzy szeroko je propagowali.

    Stad bralo sie przekonanie Niemcow ze Polacy sa leniwi,glupi,
    zlosliwi, wredni, zlodzieje, sa wobec siebie wilkami i co tam jeszcze.
    To byla podstawa polityki zniemczania w Prusach a pozniej
    wyniszczania za okupacji. Propagande ta chetnie przejmowali
    volksdojcze i osoby ktore mogly powolac sie na niemieckie pochodzenie
    zeby wyjechac do RFN bo dawalo im to pczucie wyzszosci. Podobnie
    bylo w zaborze rosyjskim gdzie na dodatek uwazano Polakow za element
    aspoleczny bo sie buntowali i robili powstania.

    Za czasow komuny typowa byla propaganda w Polsce ze Polacy to klotliwa
    masa, balaganiarze, leniwi i nie umieja sie rzadzic. Mialo to oczywiscie
    uzasadnic rzady komunistyczne i panowanie sowieckie dzieki ktoremu byl
    porzadek. Czesc ludzi pozostajaca pod wplywem komunistycznej propagandy,
    partyjniacy, esbecy i ich rodziny chetnie to powielaly bo to bylo
    uzasadnienie ich kolaboracji z rezymem.

    Propaganda zaborcza czy okupacyjna maja zawsze na celu wzbudzenie poczucia
    nizszosci po to by latwiej bylo rzadzic. Jest to bardzo znane z krajow
    kolonialnych na przyklad na terenie imperium brytyjskiego wsrod spoleczenstw
    tez sa podobne przekonania.

    I te opinie pochodzace z niemieckiej, rosyjskiej, komunistycznej i
    sowieckiej propagandy pokutuja do dzis bo zaszczepione zostaly
    milionom ludzi. Ludzie pozostajacy pod wplywem tej propagandy
    wyjezdzajac z kraju automatycznie szukaja jej potwierdzenia. Dochodzi
    do smiesznego paradoksu w ktorym wielu ludzi mendzi "Polacy sa be
    ale ja oczywiscie jestem och i ach". Tych och i ach jest wiec coskolwiek
    za duzo.

    Tymczasem jest abolutnie jasne dla kogos kto zna sprawy etniczne z perspektywy
    krajow imigracyjnych ze Polacy jako grupa etniczne wyrozniaja sie chyba tylko
    swoja przecietnoscia bo nie maja zadnych specjalnych cech. Uchodza za cichy,
    poczciwy i bogobojny ludek ktory doskonale asymiluje. Nie robia getta, nie sa
    zarazeni mafijnoscia i nie maja instynktow plemiennych. A co to znaczy to
    trzeba by sie zapoznac jakie sa uklady i jak dzialaja mafie w gettach
    azjatyckich, mafia wloska czy rosyjska. W stosunkach miedzy soba Polacy sa
    indywidualistami, nie lubia duzych grup i zyja w waskich kregach. Wynikiem
    tego jest oczywiscie czesto poczucie osamotnienia i tesknota za zwartoscia
    co przejawia sie opiniami typu 'Zydzi trzymaja sie razem a my jestesmy rozbici".
    Ale w tych zachowaniach Polacy sa wlasnie blizsi cywilizacji zachodniej niz
    tradycyjnym grupom etnicznym.
  • 24.02.05, 13:27
    nic dodac nic ujac. Podpisuje sie pod tym tekstem obiema rekami i nogami.
  • Gość: RitaSkita IP: *.mdx.ac.uk 24.02.05, 13:48
    dyplomata,
    ale nie sadzisz, ze to jednak dopiero czasy komunistyczne tak wplynely na narod
    Polski? Jeszcze w dwudziestoleciu miedzywojennym Polacy slyneli w swiecie z
    wysokiej kultury osobistej etc. Do niedawna jeszcz mozna bylo spotkac tamta
    generacje, ktora odszla w zapomnienie.
    Mysle, ze opinie jakie sa na temat Polakow tworzone przez samych Polakow lub
    inne nacje nie sa oparte koniecznie na jakichs opiniach zaborcow:))), bo to
    dawno bylo, ale na temat kazdej nacji kraza dowicipy i narzekania

    Polacy nie tworza getta narodowego? Hmmmm.... Wydaje mi sie ze nie mniej niz
    inne nacje o czym swiadczy Jackowo w Chicago albo Hammersmith w Londynie.
    Mafia Polska tez istnieje i dziala tu i tam zalatwiajac niby prace za granica
    itp. i bardzo czesto slyszymy to w wypowiedziach ludzi na tym forum, ktorzy
    czesto sie zala. Ale to prawda Polacy nie sa az taaak zzyci jak Zydzi itp. To
    zrestza jest jak slusznie przyznales charakterystyka narodow Europy zach.
  • 24.02.05, 14:04
    Lepiej unikac polskiego towarzystwa. Polak Polakowi wilkiem.
  • 24.02.05, 21:54
    Gość portalu: RitaSkita napisał(a):

    > dyplomata,
    > ale nie sadzisz, ze to jednak dopiero czasy komunistyczne tak wplynely na
    >narod Polski? Jeszcze w dwudziestoleciu miedzywojennym Polacy slyneli w
    >swiecie z wysokiej kultury osobistej etc. Do niedawna jeszcz mozna bylo
    >spotkac tamta generacje, ktora odszla w zapomnienie.

    To dotyczylo cienkiej elity, arystokracji ktora byla dobrze znana na salonach
    Europy i stad ta opinia. Reszta to byl poczciwy ludek, czesto niepismienny.
    W czasach komuny przybylo roznej holoty partyjnej i ubeckiej czesto zupelnie
    zdegenerowanej.

    > Mysle, ze opinie jakie sa na temat Polakow tworzone przez samych Polakow lub
    > inne nacje nie sa oparte koniecznie na jakichs opiniach zaborcow:))), bo to
    > dawno bylo, ale na temat kazdej nacji kraza dowicipy i narzekania

    No to nie znasz historii, to bylo od zaborow gdy w spoleczenstwach zaborczych
    rozpowszechniano propagande o Polakach, to trwalo ponad sto lat, przez wiele
    pokolen i po bardzo krotkim czasie wrocilo w Niemczech a pozniej za Sowietow.
    Czyli to sie ciagnelo ponad 150 lat.

    To sa bardzo trwale stereotypy i powszechne bo przeciez Niemcy entuzjastycznie
    popierali Hitlera wiec volksdojcze, gestapowcy i ssmani starannie przekazywali
    jego nauki swoim dzieciom Zauwaz ze nawet na tym wontalu od razu pojawil sie
    jakis potomek volksdojczow i napisal o polnische schweine banditen. To jest
    zywcem wziete z niemieckiej propagandy o AK.

    > Polacy nie tworza getta narodowego? Hmmmm.... Wydaje mi sie ze nie mniej niz
    > inne nacje o czym swiadczy Jackowo w Chicago albo Hammersmith w Londynie.

    Haha, daj spokoj jakie getto. Jackowo czy Greenpoint to takie stacje
    przejsciowe, jak tylko ludzie zrobia kase to sie wynosza. Bylas kiedys
    w np. chinskiej dzielnicy? W getcie ludzie mieszkaja przez pokolenia.

    > Mafia Polska tez istnieje i dziala tu i tam zalatwiajac niby prace za
    > granica itp. i bardzo czesto slyszymy to w wypowiedziach ludzi na tym forum,
    > ktorzy czesto sie zala.

    Jestes zabawna do rozczulenia bo nie wiesz nawet co to jest mafia. Mafia to
    zbiera haracz od ludzi, kapujesz? Trzeba placic za to ze sie zyje. Mafii jest
    pelno w roznych grupach etnicznych i to mafia urzadza krwawe porachunki.
    Slyszalas cos o tym ze srodowisk polskich? Nie, bo nawet nie wiesz co to jest
    mafia haha.

    > Ale to prawda Polacy nie sa az taaak zzyci jak Zydzi itp. To
    > zrestza jest jak slusznie przyznales charakterystyka narodow Europy zach.

    Polacy nie maja prymitywnych wiezi plemiennych, sa po prostu na wyzszym poziomie
    cywilizacyjnym, indywidualistyczni w zachodnim stylu. Ale nie calkiem bo wielu
    chodzi do kosciola i tam innych spotykaja.

    Jednym slowem to przecietny poczciwy ludek, takie niepozorne szaraczki. Tak
    widza to (a raczej nie widza) spoleczenstwa krajow imigracyjnych.
  • 25.02.05, 23:28
    na czechow i wegrow komunistyczny ustruj jednak tak nie wplynal. I widac ze nie
    pracowales za granica z polakami czy gorsza u polaczka.
  • 26.02.05, 08:14
    tom12 napisał:

    > na czechow i wegrow komunistyczny ustruj jednak tak nie wplynal.

    Duzych roznic nie ma jesli sie wezmie pod uwage ze historia obeszla sie z nimi
    o wiele laskawiej. Ale ty pewnie nie wiesz co to jest historia.

    > I widac ze nie pracowales za granica z polakami czy gorsza u polaczka.

    W Polsce tez znales Polakow spod budek z piwem? Pracujac w multikulturowym
    srodowisku na poziomie nizej niz dachy i wyzej niz azbest hehe, nie zauwaza sie
    zadnych specjalnych cech Polakow. No ale ty wyzej niz azbest nie podskoczysz
    wiec skad masz wiedziec.
  • 13.10.17, 11:22
    Mieszkam na zachodzie Europy od 35 lat , nie ma kraju w Europie , ktorego bym nie odwiedzil. Niestety tylko w czesci moge potwierdzic Pana tak optymistyczna wersja postawy Polakow na tzw. "obczyznie". Prosze mi wierzyc wielu z nich ciezko pracuje na dzuzo gorsza opinie niz najgorsza rosyjsko-niemiecka i jaka sobie Pan tylko wymysli propagande. Zasada "to mi sie nalezy i kradne oficjalnie i ile sie da w Niemczech" jest raczej regula niz wyjatkiem. Od Wloch po Norwegie mamy watpliwa opinie. Czy chce Powiedziec , ze tam tez dotarla ochdna niemiecko-rosyjska i jaka tam jeszcze propaganda? Nawet nie wie Pan jak czesto musielismy sie bedac np. na urlopie za tzw. rodakow wstydzic albo udawac, ze sie nie rozumie jezyka. Tam gdzie czlowiek widzial , ze sie rodakowi krzywda dziala tam od serca staralismy sie zawsze pomoc, ale podziekowania za pomoc albo chociazby odrobina wdziecznosci tez bylo rzadkoscia. Doprawdy cenie pana dobre checi ale jestem zdanie, ze tych co nam koszmarna opinie robia, kradna itd. nie nalezy brac pod ochrone tylko dlatego ,ze sa Polakami. Dla ojczyzny nic dobrego nie czynia i daja krzywy obraz nas wszystkich -niestety.
  • Gość: Magda IP: *.phil.east.verizon.net 24.02.05, 14:42
    electra5
    "opowiadanie o kraju swojego pochodzenia, to przypadlosc tzw.nowych emigrantow,
    ktorzy nie maja jeszcze dobrego i pelnego obrazu kraju, w ktorym zyja, wiec
    upiekszaja i idealizuja kraj, z ktorego pochodza aby "zapchac" dziure tesknoty
    za tym, co za soba zostawili"
    Widzisz, ja nie jestem emigrantem, mysle, ze nie zrozumialas, przyjechalam do
    Stanow tylko i wylacznie na KONTRAKT, bez zamiaru zostania tutaj. Wszyscy mnie
    przekonywali, ze na pewno bede chciala zostac i ze taka szansa, ale ja nie
    chcialam, nie chce i nie zostane tu. Chyba jest normalne, ze tesknie za Polska
    i za rodzina? i dlaczego mam zle mowic o moim kraju? mnie tam bylo bardzo
    dobrze. I opowiadam dobre rzeczy, jesli ktos pyta, bo dobre rzeczy mnie w
    Polsce spotkaly. Nic nie poradze, wlasnie tak jest.


    "Co innego, kiedy po kilkudziesieciu latach mojego zycia w USA jakis Amerykanin
    spyta mnie o Polske. Ze swojego ostatniego pobytu mam tak niemile wrazenia, ze
    na pewno nic mu nie powiem i bede zdziwiona o takie pytanie. W najlepszym
    wypadku powiem mu, ze zyje w USA od prawie 24lat i wiem obecnie o Polsce tyle
    ile i on."
    No to rzeczywiscie niewiele mozesz o Polsce powiedziec. Kto sie boi i czego?
    Owszem ludzie sa biedni. Szukaja pracy, trudno ja znalezc. Ale co do patrzenia
    za forsa, to nikt nie przebije Amerykanow. Ja mowie tylko o sobie, mnie Polska
    wyksztalcila, dala bardzo dobra prace, dzieki ktorej podrozuje po calym swiecie
    i jestem pracownikiem globalnym. Projekty jakie robi moja firma, sa
    jednoczesnie prowadzone w Stanach, Europie, Azji, Australii. A dzieki temu, ze
    znam dobrze kulture Europy Wschodniej, Zachodniej i juz teraz USA, jestem
    idealna do prowadzenia takich wlasnie projektow. I ja mam narzekac na Polske,
    ktora dala mi podwaliny do takiej pracy? Nie zartuj.

    "Nie wiem jakie mialas doswiadczenia w Ameryce z polska emigracja lat
    wczesniejszych"
    Nie mialam zadnych, nie znam nikogo niestety. Moi Polscy znajomi przyjechali 3-
    4 lata temu i pracuje na czarno. I wiem dobrze dlaczego sie nie przyjaznimy, bo
    taka dyskusja sie odbyla i dowiedzialam sie, ze jest jakis tajny sposob na
    dostanie wizy H1B, ktorego ja, podla, nie chce im wyjawic, wiec nie tlumacz mi
    prosze, ze jest inaczej.

    Bialostocka wies? Ja bylam na amerykanskiej wsi (czy juz wspominalam, ze
    odwiedzilam juz wszystkie stany, niektore kilka razy?), bardzo prosci i
    niebogaci ludzie, nie widze duzej roznicy.

    Dleczego moi amerykanscy koledzy mieliby mowic, ze pochodze z zacofanego kraju?
    Przeciez wiedza, ze Polska jest biedniejsza, ale znaja tez mnie, znaja ludzi z
    polskiego biura mojej firmy i maja jak najlepsze opinie. A ja sie ciesze,
    kiedy je slysze, bo jestem dumna, ze wlasnie to o moim kraju mowa. Polska sie
    zmienia i czas to zaakceptowac.
  • Gość: hmmm IP: *.mdx.ac.uk 24.02.05, 17:58
    Magda, a moze to jest tak, ze rozmawiamy z osobami ktorzy nigdy nie byli w
    glebi kraju i nie widzieli nic poza aglomeracjami wybrzezy.....To rzeczywiscie
    polska wies moze ich zadziwiac bo amerykanskiej nie widzieli

    Ihaaaaaaaaa! Yahoooooooo!!!!! brzmi moze bardziej snobistycznie niz polskie
    Wista Wiooooo!!!

  • Gość: Magda IP: *.rtp.ppdi.com 24.02.05, 18:13
    hmmmm, najprawdopodobniej masz racje! nie przyszlo mi to do glowy.
    rzeczywiscie trzeba troche pojezdzic po Stanach i zobaczyc rozne miejsca, zeby
    ocenic, ze nie wszedzie i nie wszystkim jest tutaj tak wspaniale. Sa tez biedne
    miasta, biedni, niewyksztalceni, prosci ludzie, podobnie jak na polskiej wsi.
  • 24.02.05, 21:59
    Gość portalu: Magda napisał(a):

    > hmmmm, najprawdopodobniej masz racje! nie przyszlo mi to do glowy.
    > rzeczywiscie trzeba troche pojezdzic po Stanach i zobaczyc rozne miejsca,
    >zeby ocenic, ze nie wszedzie i nie wszystkim jest tutaj tak wspaniale. Sa tez
    >biedne miasta, biedni, niewyksztalceni, prosci ludzie, podobnie jak na
    > polskiej wsi.

    No jakbys tak sie udala gdzies do gornego Mississippi to moze bys i opinie o
    polskiej wsi zmienila hehe. A w ogole to chyba wiesz ze do miejsc takich jak
    Harlem, NY czy Watts, LA to lepiej nie jezdzic jesli ci zycie mile?
  • 26.02.05, 01:41
    > A w ogole to chyba wiesz ze do miejsc takich jak
    > Harlem, NY czy Watts, LA to lepiej nie jezdzic jesli ci zycie mile?

    Nie byles nigdy w Lenox Lounge? Nikt mi nawet nie zagrozil spojzeniem a
    dojechalem tam metrem w nocy.
  • 26.02.05, 08:41
    nibyktos napisał:

    > > A w ogole to chyba wiesz ze do miejsc takich jak
    > > Harlem, NY czy Watts, LA to lepiej nie jezdzic jesli ci zycie mile?
    > Nie byles nigdy w Lenox Lounge? Nikt mi nawet nie zagrozil spojzeniem a
    > dojechalem tam metrem w nocy.

    Ale znasz miejsca od ktorych lepiej trzymac sie z daleka?
    Bo moze byc gorzej niz w Warszawie ,hehe?
  • 24.02.05, 23:09
    Magda, przykro mi bardzo ale nie mozemy dyskutowac, bo ty bardzo malo wiesz o
    zyciu, nie masz zadnego doswiadczenia, za to jakies dziwne i niedojrzale polady
    na kazdy temat. Nie masz rodziny, nic nie wiesz o zyciu i produkujesz tu
    kompletne bzdury...Uwazam, ze Twoj kontrakt polega na tym ,ze przerzucasz
    jakies nikomu nie potrzebne papiery w jakims konsulacie polskim lub polskiej
    misji tzw. gospodarczej . Na cos innego , wybacz nie wydaje mi sie,ze masz
    intelektualne przedyspozycje. Pracujesz 4 godziny podajc jakiemus durnemu
    bucowi kawe w szklance a w wolnych chwilach marzysz o tym, aby mieszkac na
    poludniu Hiszpanii. I tak trzymac, jedz tam moja droga jak najszybciej.
    Wszystkiego dobrego.
  • Gość: Magda IP: *.rtp.ppdi.com 25.02.05, 00:03
    elektra5- to nie dyskutuj, czy ja Cie namawiam? przeciez nie ma obowiazku
    odpisywania na moje posty? O jakim doswiadczeniu zyciowym mowisz, bo nie bardzo
    rozumiem. I jakim zyciu? Twoim-rzeczywiscie niewiele. (za to Ty o moim bardzo
    duzo jak widac). Zwroc uwage, ze ja opisuje SWOJE doswiadczenia.
    Moje poglady sa dziwne i niedojrzale, bo inne niz Twoje? dlatego Cie tak
    draznia? C
    Juz pisalam wczesniej czym sie zajmuje, nie bede sie powtarzac. Poczytaj i nie
    wypisuj gorzkich niedorzecznosci, bo to smutne.
  • Gość: RitaSkita IP: 62.140.210.* 25.02.05, 11:44
    robi sie to nie ciekawe tylko coraz bardziej przykre....
  • 25.02.05, 16:55
    Magda.
    Oczywisice, ze nie mamy o czym rozmawiac i dyskutowac. Ja zyje i pracuje w USA
    od 24 lat, gdzie doplynelam o wlasnych silach, skonczylam studia i
    doktoryzowalam sie, takze o wlasnych silach. Posluguje sie j. angielskim
    bezbednie i bez akcentu. I nie mam naprawde zadnych kompleksow tudziez
    obciazen.Po drodze zalozylam rodzine i wychowalam dzieci. Ty natomiast
    przyjechalas do USA w ramach"KONTRAKTU" z jakas placowka polska skupiona na a
    propagowaniu Polski i wyciaganiu od Amerykanow pieniedzy. Nic nie wiesz o
    Ameryce, slabo znasz angielski, nic nie rozumiesz co sie wokolo ciebie dzieje,
    natomiast zadowolona ze swojej sytuacji przekonujesz sama siebie, ze nie chcesz
    zyc w Ameryce. Raz nie masz na to zadnych szans, bo twoj tu pobyt wynika
    wylacznie z tego, ze po protekcji znalazlas prace, ktora akutat ma miejsce w
    USA. Nie ma to nic wspolnego z twoimi kwalifikacjami i mozliwosciami
    umyslowymi, ktore sa bardzo nikle, zauwazyc to nietrudno. Coz w normalnej
    sytuacji nigdy bys tu nie wyzyla wiec lepiej dla ciebie...Poza tym uwazam,ze
    jestes osoba samotna i dosc mloda, nie znasz zycia i zapowiada sie ,ze
    pomnozysz rzesze beznadziejnych Polek z wygorowanym ambicjami i nie nadajacych
    sie do niczego. No moze jedynie di wyzadu tym razem do Hiszpanii i tez w ramach
    jakiejs tam nic nie przynoszacej krajowi misji polskiej. Wszystkeogo dobrego.
    Acha. nie ma sensu tworzyc coraz to nowych nickow na tym forum w celu
    odpowiadania mi po innymi imionami.Wierz mi jest wielu ludzi, kotrzy mysla
    podobnie jak ja i nie robia tu niepotrzebnego tlumu.A Twojej kolezance Ricie
    Skicie zycze mniej siedzenia na forum: na twoim miejscu wiecej czasu
    poswiecalabym szlifowaniu j.angielskiego, ktory znasz miernie i robisz dosc
    znaczace bledy.Forgone conclusions?
  • Gość: sliwexa IP: *.chello.pl 25.02.05, 23:46
    a to ci dopiero ciekawe!!!..........Czytam tak sobie i stwierdzam ze chyba
    musisz doskonale znac Magde, zeby wyglaszac takie opinie....ze przyjechala do
    USA z jakas placowka polska.....ze slabo zna angielski........ze nie ma zadnych
    szans......ze po protekcji znalazla prace......ze jej pobyt tam, nie ma nic
    wspolnego z kwalifikacjami......ze jej mozliwosci umyslowe sa nikle.....ze
    nigdy by tam nie wyzyla....nie nadajaca sie do niczego......miernie znajaca
    angielski........
    Twoja wypowiedz nie jest wymiana pogladow a raczej bardzo ostra ocena osoby.
    Skad ten jad i przekonanie o twojej nieomylnosci?

    A poczatek byl "CZY POLACY NAPRAWDE SA BARDZO ZLOSLIWI..." hihihi twoja
    wypowiedz jest odpowidzia.....

    Zycze wiecej klasy i mniej pieniactwa !!!

  • Gość: Magda IP: *.rtp.ppdi.com 26.02.05, 00:16
    electra5-dziewczyno, masz paranoje i manie przesladowcza! polecam forum zdrowie
    (natrectwa i nerwice).
  • Gość: RitaSkita IP: *.mdx.ac.uk 26.02.05, 12:46
    electra5: forgoing. Check also the meaning of the word TYPO in the dictionary,
    dear.

    elektra, jak narazie Twoje wypowiedzi sa dluzsze i bardziej zaangazowane i
    pieniace sie niz kogokolwiek tutaj. Kazdy do zauwazyl. Podla zalosna kobietka z
    z psychoza maniakalna. Ponoc calkowity brak skromnosci w ogole to
    charakterystyka psychopatow, jak i to ze nie znosza sprzeciwu.
  • 25.02.05, 11:42
    Magda, nie ma co dyskutowac z takimi ludzmi jak elektra. To ci dopiero zwykle
    CHAMSTWO wychodzi z tej elektry aby tak napisac. A jak to sie pieni!!!! Malo
    brakuje a ze swojej amerykanskiej torebki wyciagnie pistolet i zacznie strzelac.

    Elektra wydaje sie wiedziec wiecej o Tobie niz ty sama choc nigdy w Ciebie nie
    widziala. I to jest dopiero przejaw niedojrzalosci!
    To taki typ ktoremu sie wydaje ze jest pepkiem swiata i wie WSZYSTKO. Dziwie
    sie co jeszcze na tej ziemi robi, bo powinien byc zywcem wziety do nieba za
    zaslugi:))))
    elektra, Twoja przekonanie o wyzszosci jest tylko w twojej glowie, bo tak
    naprawde to chamstwo i sloma z butow ci wychodzi a nie doswiadczenie. Dojrzali
    ludzie nie atakuja innych i kontroluja to co pisza.
    Naprawde zalosne.
  • 25.02.05, 00:15
    siedze w stanach ponad 10 lat i tez sie nad tym zastanawialem -- wnikalem tez w
    to na forum polonia. to dopiero byl ubaw.

    zdazaja sie tutaj wyluzowani, kulturalni polacy, ale ogolnie unikam krajanow.
    nasz narod miluje sie w schadenfreude jak zaden inny mi znany -- jak mi jest
    kiepsko to ziomkowi musi byc gorzej. zdazaja sie oczywiscie tacy amerykanie
    tez, ale naprawde jest to o wiele bardziej powszechnego u polakow.

    wydaje mi sie, ze ma to cos wspolnego z psychopatologia osob ktore przetrwaly
    przemoc polityczna w stylu wojna/okupacja/wczesna komuna... niektorzy moze
    wyniesli z tego glebokie duchowe wnioski ale wielu raczej, ze aby przetrwac
    trzeba przekrecic tych wokol siebie, albo zostac samemu przereconym.

    porownianie z niewinnoscia amerykanow z zachodniego wybrzeza (szczegolnie) --
    dzien i noc.

  • 25.02.05, 00:27
    nibyktos masz racje,,nie ktorzy sie czuja tak zagubieni ze musza sie
    dowartosciowac oklamujac kogos lub tez robiac w balona i wtedy dobrze sie czuja
    i uwazaja jacy sa wielcy ze kogos oszukali....
  • 25.02.05, 08:10
    nibyktos napisał:
    > zdazaja sie tutaj wyluzowani, kulturalni polacy, ale ogolnie unikam krajanow.
    > nasz narod miluje sie w schadenfreude jak zaden inny mi znany -- jak mi jest
    > kiepsko to ziomkowi musi byc gorzej. zdazaja sie oczywiscie tacy amerykanie
    > tez, ale naprawde jest to o wiele bardziej powszechnego u polakow.
    >
    > porownianie z niewinnoscia amerykanow z zachodniego wybrzeza (szczegolnie) --
    > dzien i noc.

    Zauwaz ze popelniasz podstawowy blad w tym porownaniu. Populacja emigrantow nie
    odwzierciedla przecietnej populacji danego kraju. Wsrod emigrantow o wiele
    wiecej jest osobnikow o cechach asocjalnych: egoistow czy wrecz o cechach
    psychopatycznych lub tez ludzi nietypowych. Wynika to oczywiscie z tego ze na
    emigracje najlatwiej decyduja sie ludzie dla ktorych wiezi spoleczne (rodzina,
    srodowisko) i kulturowe nie sa wazne a do nich wlasnie naleza ludzie o takich
    profilach.

    Pasuje to oczywiscie doskonale do tego co opisujesz bo najczesciej sa to ludzie
    dla ktorych sensem zycia i miara wartosci spolecznej jest kasa, stad wlasnie to
    zjawisko schadenfreude czy pogon za kasiora po trupach. I rownie dobrze pasuje
    do tego obiegowa opinia w kraju ze takiej masy dziwnych agregatow jak na
    emigracji to w Polsce trudno spotkac wiec skad to sie bierze? Ano bierze sie
    z czynnikow sprzyjajacych negatywnemu doborowi. Mniej wiecej tak samo jakby
    oceniac spoleczenstwo danego kraju na podstawie wizyt w wiezieniach.

    A wiec porownanie z populacja miejscowa nie ma sensu ale porownanie z innymi
    populacjami imigrantow ma sens. I wtedy widac ze Polacy sa zupelnie przecietna
    masa, niczym specjalnym pozytywnie ani negatywnie sie nie wyrozniaja i uchodza
    za poczciwy bogobojny ludek. Bardzo wazna pozytywna cecha jest brak
    zorganizowanej mafijnosci co oszczedza wladzom wielu prawdziwych klopotow.
  • 26.02.05, 01:28
    tyle ze np. polacy na placowkach za granica nie sa wcale lepsi, a oni chyba nie
    zostali tam wyslani za to ze wyrozniaja sie cechami asocialnymi. A polacy w
    kraju to wszyscy sie kochaja, tak? Nigdzie indziej na swiecie nikt mi nigdy
    noza do gardla nie przylozyl, tylko w kochanej Wawce.

    Oczywiscie takie uogolnienia zawsze sa chwiejne, i ma pan racje ze panuje niska
    samoocena wsrod samych polakow (wlasnie o to chodzi). Ale mieszkajac poza
    polska przez jakis czas naprawde zauwazam roznice, i nie chodzi wcale o "pogon
    za kasiora po trupach." Amerykanie przekrecaja sie z zamilowaniem, ale roznica
    jest taka, ze chodzi im o cos dla siebie, tzn. beda ostro i czasem
    nieprzyjemnie z toba o cos konkurowac. Wydaje mi sie ze Polcy czesciej cie
    przekreca, podloza klody poptostu ot tak, "zeby sobie nie myslal" -- nie
    czerpiac z tego zadnej kozysci procz chorej schadenfreude. Na tym wlasnie ta
    niska samoocena polega -- jak ja jestem zgnojony to nikt inny nie moze miec
    godnosc.

    Mlynarski to ujal pieknie -- "Bezinteresowna Zawisc"
  • 26.02.05, 08:39
    nibyktos napisał:

    > tyle ze np. polacy na placowkach za granica nie sa wcale lepsi, a oni chyba
    > nie zostali tam wyslani za to ze wyrozniaja sie cechami asocialnymi.

    To asocjalni opowiadaja glupoty o pracownikach placowek bo chca na nich
    wymuszac specjalne traktowanie.

    > A polacy w kraju to wszyscy sie kochaja, tak? Nigdzie indziej na swiecie nikt
    > mi nigdy noza do gardla nie przylozyl, tylko w kochanej Wawce.

    No wlasnie, mamy juz wlasciwy trop: Wszyscy Polacy sa be. Dodaj jeszcze
    polnische banditen i bedzie jasne.

    > Oczywiscie takie uogolnienia zawsze sa chwiejne, i ma pan racje ze panuje
    >niska samoocena wsrod samych polakow (wlasnie o to chodzi).

    Przekrecasz wypowiedzi. Niska ocena Polakow pochodzi glownie z niemieckiej i
    z komunistycznej propagandy. Jest ona formulowana przez elementy zwiazane
    z ta propaganda: folksdojczow, gestapowcow, ssmanow, esbekow i partyjniakow
    oraz ich potomstwo. Natomiast zdecydowana wiekszosc Polakow nie cierpi na
    zadna niska samoocene bo przeciez dala sobie rade z niemcami i komuna, nie?

    > Ale mieszkajac poza polska przez jakis czas naprawde zauwazam roznice, i nie
    > chodzi wcale o "pogon za kasiora po trupach." Amerykanie przekrecaja sie z
    > zamilowaniem, ale roznica jest taka, ze chodzi im o cos dla siebie, tzn. beda
    > ostro i czasem nieprzyjemnie z toba o cos konkurowac. Wydaje mi sie ze Polcy
    > czesciej cie przekreca, podloza klody poptostu ot tak, "zeby sobie nie
    > myslal" -- nie czerpiac z tego zadnej kozysci procz chorej schadenfreude. Na
    > tym wlasnie ta niska samoocena polega -- jak ja jestem zgnojony to nikt inny
    > nie moze miec godnosc.

    To jest gadanie glupot i wiadomo z czego wynika. Sa to opowiesci dachowcow i
    azbesciarzy. Wiadomo ze to co nazywasz 'nieprzyjemna' konkurencja amerykanska
    to sa bardzo podstepne i parszywe dzialania tylko ze nie na poziomie azbestu.
    To jest bezwzgledne wykanczanie na poziomie biznesowym.

    > Mlynarski to ujal pieknie -- "Bezinteresowna Zawisc"

    Pieknie tu wlasnie sie zdemaskowales i kazdy moze zobaczyc jak masz mozg
    zmielony przez komunistyczna propaganade.

    To byly wlasnie byly rzeczy o zlych Polakach ktore popierala komunistyczna
    propaganda i puszczala w obieg przez komunistyczna cenzura a tacy ludzie jak
    Mlynarski robili na tym kase. Byla to czesc propagandowej strategii majacej
    przekonac ludzi ze komunisci robia porzadek nad paskudnymi Polakami. Oczywiscie
    nie dostrzegasz ze Mlynarski nigdy nic nie napisal o ohydzie komunistycznej
    perfidii. Nie ma sie co dziwic ze masz takie poglady bo mozna sie zalozyc ze
    pochodzisz z partyjniacko esbeckiej rodziny, co?
  • 27.02.05, 00:48
    Piekny przyklad -- jak sie z kims nie zgzadzasz, to natychmiastowy skok do gardla.

    Sluchaj facet/kobieto -- mnie to boli bo ja kocham Polske i zycze temu krajowi
    wszystkiego najlepszego na swiece. Mozesz wierzyc lub nie. Pisze o swoich
    obserwacjach/doswiadzeniach -- masz prawo do innych tak samo jak ja mam prawo do
    swoich. Ty natomiast wolisz stosowac taktyki gestpowcow/komuchow: atak osobisty,
    intymidacja, obelgi.

    Oczywiscie, ze okupanci, komunisci itp swiadomie degradowali godnosc i kulture
    osobista narodu -- i co, teraz jak zaczniemy pisac o sobie, ze jestesmy wszyscy
    piekni uroczy uczciwi i zyczliwi, to to wszystko sie samo zagoi? Niestety watpie
    -- sa nadal wredne tendecje ktore pan sam demonstruje.

    Pozdrowienia dla Panskiej rodziny.
  • 27.02.05, 20:43
    nibyktos napisał:

    > Sluchaj facet/kobieto -- mnie to boli bo ja kocham Polske i zycze temu krajowi
    > wszystkiego najlepszego na swiece. Mozesz wierzyc lub nie. Pisze o swoich
    > obserwacjach/doswiadzeniach -- masz prawo do innych tak samo jak ja mam prawo
    >do swoich. Ty natomiast wolisz stosowac taktyki gestpowcow/komuchow: atak
    >osobisty, intymidacja, obelgi.

    Tyle ze robisz podobnie jak masa innych prymitywow: swoje obserwacje ze
    srodowiska psycholi uogolniasz na cala populacje.

    > Oczywiscie, ze okupanci, komunisci itp swiadomie degradowali godnosc i kulture
    > osobista narodu -- i co, teraz jak zaczniemy pisac o sobie, ze jestesmy
    > wszyscy piekni uroczy uczciwi i zyczliwi, to to wszystko sie samo zagoi?
    > Niestety watpie

    Znowu przekrecasz, nie ma zadnych podstaw do twierdzen ze Polacy sa wyjatkowo
    wredni czy w ogole czymkolwiek sie wyrozniaja. Jest to normalna przecietna
    populacja w ktorej sa najrozniejsi ludzie. Oczywiscie w populacji emigrantow
    wiekszy jest udzial osobnikow skrajnych co nie zmienia faktu ze wiekszosc to
    normalna przecietnosc.

    Natomiast propaganda o paskudztwie Polakow ma dluga historie od czasow zaborow
    poprzez okupacje i czasy komuny. Nawet tutaj na tym wontalu od razu pojawil sie
    jakis potomek folksdojczow i wyplul urzedowe polnische schweine banditen. I stad
    biora sie te opinie ludzi ktorzy zatruli sie ta propaganda wlaczajac to ciebie.
    Jezeli spotkasz na emigracji jakiegos typa z Polski co urzedowal pod budka z
    piwem no to masz od razu schemat: wszyscy Polacy to polnische schweine.
    Rozumiesz to?
  • Gość: nibyktos IP: *.microsoft.com 27.02.05, 01:04
    Tego kawalka nawet nie zauwazylem przy pierwszym przygladzie:

    >To jest gadanie glupot i wiadomo z czego wynika. Sa to opowiesci dachowcow i
    >azbesciarzy. Wiadomo ze to co nazywasz 'nieprzyjemna' konkurencja amerykanska
    >to sa bardzo podstepne i parszywe dzialania tylko ze nie na poziomie azbestu.
    >To jest bezwzgledne wykanczanie na poziomie biznesowym.

    Zapewniam Pana, ze nie pracuje jako azbesciaz ani dachowiec, chodz uwazam, ze
    zadna praca nie chanbi. No, moze z wyjatkiem wywyzszania sie i gnojenia bienych
    emigrantamow w jakims konsulacie polskim.

    Naprawde -- nie mogl pan zademonstowac lepszego przykladu na to, o czym
    pisalem. Rodakow takich jak Pan wole unikac.
  • Gość: gosc IP: *.ssss.gouv.qc.ca 25.02.05, 18:12
    bylem w obozie w latinie no i wlasnie tam spotkale baaardzo wielu rodakow
    sk.....synow,w polsce takich nie widzialem
  • 26.02.05, 08:50
    Gość portalu: gosc napisał(a):

    > bylem w obozie w latinie no i wlasnie tam spotkale baaardzo wielu rodakow
    > sk.....synow,w polsce takich nie widzialem

    A byles kiedys w wiezieniu? Nie? No to dlatego w Polsce takich nie widziales,
    hehe. Tylko uwazaj bo jak zagranica trafisz do wiezienia to spotkasz podobnych
    i to nie rodakow!
  • 25.02.05, 23:24
    twoja kolezanka ma racje polacy za granica to malo powiedziane ze swinie, to
    gowno jady, pracowalem w niemczech w polu i wolalem zasowac z turkami niz z
    polakami. I nie ma co sie przejmowac w polsce tez tak jest miedzy nami.
  • 26.02.05, 01:07
    Racja , zlosliwosc , zazdrosc nie zna granic , gdy wczoraj na forum USA I
    Kanada zamiescilem komentarz ze bede dalej pisal o obludzie i koltunstwie
    natychmiast zostalem zmieszany z blotem :
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=20869975&a=20991522
  • Gość: autorek IP: 212.244.168.* 26.02.05, 08:21
    zostawiono mnie na pastwe losu w niemczech zrobili to polacy bo
    znalezli prace a jechalismy razem znalem niemiecki i tez znalazłem prace
    na zcarno ale zawsze wymienilbym jeszcze z2 przykłady swinstwa rodaków
    [polaków] ale moge tez powiedziec ze wiekszosc polaków na zachodzie to
    jednak swinie swinie
  • Gość: Migot IP: 207.134.76.* 26.02.05, 15:07
    Od kilku tygodni dwie polskie cipy pie..rza glupoty a inni odpisuja i traktuja
    je powaznie. Polacy to bardzo wyrozumiali ludzie....
  • 27.02.05, 05:46
  • Gość: xman IP: 212.244.168.* 27.02.05, 15:39
    ty jestes małomal na mamusi garnuszku i nie wypowiadaj sie zdiecioku
  • Gość: x man IP: 212.244.168.* 27.02.05, 15:40
    ty tez jestes czasnienty malolacie nie wypowiadaj sie gdy nigdy na
    zachodzie nie byłes
  • Gość: feilx20059687 IP: 212.244.168.* 28.02.05, 07:33
    dotyczy przekretów polaków na zachodzie .dotyczy równiez porabanej
    mentalnosci polaków gdzie za 2 euro by sie pozabijali..polski naród
    jest tak zmieszany narodowosciowo ze jescze z 2 3 lata i bedziemy
    slugusami w rekach uni europejskiej
  • Gość: sb IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.05, 07:10
    Migot ma rację. Panie są niedopieszczone. Zresztą, który rozsądny facet
    wytrzmałby z taką panią.
  • 19.10.17, 01:18
    Ja uważam, że będąc za granicą Polacy zmagają się z różnymi wyzwaniami emigracyjnymi, barierą językową, stresem. Zostawiają rodziny, tęsknią. Już w Polsce Polacy dają się poznać imigrantom jako osoby o dość niskim poczuciu wartości i może za granicą chcą to maskować, odreagować. Mam dużo wyrozumiałości do Polaków, bo są narodem wychowywanym (np. w szkołach) na wartościach wzniosłych, ale mało pasujących do współczesności, a potem musza sobie przecież jakość radzić. Na koniec życzenia powodzenia dla wszystkich ziomków z Polski. gdziekolwiek są i link, żeby trochę może poczytać o życiu na emigracji, bo łatwo nie jest w sumie nikomu poza domem:)
    blog.e-poradnia.com/2017/09/24/nowy-kraj-jak-o-siebie-zadbac/
    blog.e-poradnia.com/2017/07/19/milosc-na-odleglosc/
    www.e-poradnia.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.