Dodaj do ulubionych

Czy ktos zna firme Christies care?

26.03.05, 19:02
Czy ktoś zna firme Christies care? Organizują nabór opiekunów dla ludzi starych i chorych. Podobno bardzo dobre warunki pracy...
Edytor zaawansowany
  • Gość: Iga IP: 83.97.39.* 26.03.05, 19:29
    Czesc
    Ja wyjechalam z firmy Christies Care, wlasnie siedze w Saxhmundham, bo
    skonczylam wczoraj 4 dniowy traning. Firma wydaje sie byc w porzadku, w srode
    dopiero zaczynam prace. Jedyne co odradzam -jezeli ktos faktycznie ma problem z
    jezykiem angielskim pisanym i mowionym- to odradzam,, poniewaz firma w
    Warszawie rekrutuje z przymrozeniem oka( jezeli chodzi o jezyk) a tu przechodzi
    sie kolejne interview i efekt jest taki, ze ludzie go nie przechodza np w tym
    tygodniu odpadly 3 osoby w czym jedna pani z Polski, w zeszlym tygodniu odpadla
    jedna osoba. Wiec wart sie zastanowic. Jezeli masz jeszcze jakies pytania to
    chetnie odpowiem.
  • adak11 26.03.05, 19:36
    Dzieki, ze sie odezwalas. Czy mozesz podac adres e-mail. Chcialabym zapytac o pare spraw. adak11@gazeta.pl
  • Gość: iga IP: 83.97.39.* 26.03.05, 19:39
    to podaj mi swoj, bo ja sie nie chce ujawniac,a ja ci zaraz przesle maila
  • adak11 26.03.05, 19:41
    adak11@gazeta.pl
  • Gość: Ruda IP: 62.233.171.* 13.04.05, 20:32
    To w ogole jest bez sensu - kolejna osoba wyciągająca od was adresy mailowe (a
    może się mylę?).
    Nie prościej byłoby napisać o tym na forum? Czy to taka wielka tajemnica? Moim
    zdaniem jeżeli ktoś naprawdę chce komuś pomóc zdecydować się na jakiś wyjazd
    opowiedziałby to tutaj - i byłoby wielu zadowolonych ludzi. Wśród nich ja.
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 19:56
    Czy z angielskim naprawdę jest tak ciężko? Jestem na poziomie intermediate. Nie
    jest to zbyt wysoki poziom, dlatego obawiam się, czy sobie poradzę. Na razie
    nie jestem w stanie swobodnie oglądać BBC.
    Jesli możesz, napisz coś więcej jak to jest z tym językiem. Czy w tej sytuacji
    warto się tam pchać.

    Napisz także, jak ciężka jest to praca.
    Pozdrawiam. Ewa
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 19:56
    Czy z angielskim naprawdę jest tak ciężko? Jestem na poziomie intermediate. Nie
    jest to zbyt wysoki poziom, dlatego obawiam się, czy sobie poradzę. Na razie
    nie jestem w stanie swobodnie oglądać BBC.
    Jesli możesz, napisz coś więcej jak to jest z tym językiem. Czy w tej sytuacji
    warto się tam pchać.

    Napisz także, jak ciężka jest to praca.
    Pozdrawiam. Ewa
  • Gość: r IP: *.cable.ubr02.enfi.blueyonder.co.uk 17.08.05, 12:35
    t
  • Gość: renata IP: *.range86-130.btcentralplus.com 10.09.06, 22:19
    czesc ja pracuje dla innej firmy, ktora robi to samo co Christies i jestem
    ogolnie zadowolona.To juz dwa lata! Kto w to uwierzy? Siedze teraz w domu
    milego gostka, ktory umozliwia mi korzystanie z internetu. Praca z ludzmi ze
    spinal cord injury moze byc fajna. Zwlaszcza gdy jezdze samochodem- automaty!
    po lewej stronie. Polecam ale ostrzegam wszystkich. Tesknota bywa zabojcza!
  • Gość: Marta IP: *.chello.pl 12.09.06, 15:57
    Hejka! Dla jakiej firmy pracujesz? Chciałabym się załapać z Polski ale nie
    przez Polskę tylko przez Anglię. jest taka możliwość? Żeby aplikować z Polski
    do Anglii? Dajcie znak! Marta
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 13:45
    Iga, czy ja tez mogę prosić o informacje o pracy na maila albo chociaż więcej
    informacji tutaj, na forum?
    Bardzo mi na tym zależy.
    Mój mail daisy75@gazeta.pl
    Pozdrawiam i zyczę udanego pobytu
  • Gość: Magda IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 05.04.05, 22:04
    Hej,dostałam właśnie pracę w christiescare,ale mój angielski to upper
    intermidiate,czy to wystarczy?Dzięki z góry za odpowiedz.A,i jeszcze jedno,na
    czym polega ten training?mój adres Julie4@interia.pl
  • Gość: Magda IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 05.04.05, 22:12
    aaa..i jeszcze jedno,o co pytaja na tym interview?Dzięki;)
  • ewunia.2 30.03.05, 09:44
    dzień dobry. Chciałabym wiedzieć, czy pensja, którą obiecują w ogłoszeniach to
    prawda i czy zapewniają wyżywienie i mieszkanie. I czy fizycznie można
    wytrzymać... Aha i czy ktoś w moim wieku (42) ma szanse dostać tam pracę
  • adak11 30.03.05, 12:14
    Do ewunia.2
    koresponduje z dziewczyna, ktora juz wie cokolwiek wiecej. Odezwij sie do mnie
    na prywatny e-mail - adak11@gazeta.pl
  • Gość: Aga IP: 81.210.32.* 31.03.05, 00:54
    Cześć ja także chciałabym dowiedzieć się czegos więcej na temat pracy z w/w
    firmą.Proszę o więcej informacji adak11. Z góry bardzo dziękuję.
    Mój adres: ago2@vp.pl
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 18:04
    Proszę, jesli wiecie, napiszcie o tej firmie :)
  • Gość: mnbvcxz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 17:18
    to prawda ze są 3 tygodnie pracy i tydzien wolnego?
  • Gość: :P:P:P IP: *.osiedle.net.pl 04.04.05, 12:40
    czy są osoby ktore juz wyjachaly z tą firmą?
    i jeszcze jedno, jak wyglada na pozyczka na "start"?
  • Gość: e IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 22:43
    Bardzo proszę o informacje od kogoś, kto już pracuje na miejscu. Na czym
    dokładnie polega ta praca, czy jest b. cięzko itd.
  • Gość: anulka7 IP: *.e-wroc.com 13.04.05, 14:36
    hey
    podzielcie sie informacjami też na forum a nie na privy sobie piszecie:)
    napiszcie proszę czy funkcja opiekuna osoby starszej polega na kompletnym
    zajmowaniu sie przydzielonymi pacjentami czy np w takim domu opieki sa osoby
    odpowiedzialne za jedne czynności i inne osoby do innych rzeczy. jeżeli wiecie
    powiedzcie czy wyjazdy organizowane są do miast które sie samemu wybierze czy
    to jest uzależnione od firmy. dzięki za info i jeszcze raz proszę piszcie na
    forum
    pa
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 21:19
    Aniu, pisałam na privy i nie mam odpowiedzi :( Smutne to, jak ktos juz się
    czegoś dowie zapomina o innych. Taki ogrodnika pies :)
    Jestem jeszcze w Polsce, chciałabym wyjechać lipiec-sierpien. Jeszcze nie
    składałam dokumentów. Troche sie podowiadywałam i telefonicznie i mailowo, ale
    nie mam wiadomości u źródła, od kogos, ktto tam pracuje. ma już podpisany
    kontrakt itd.
    Może wynika to z tego, że skoro opieka jest w domu, to opiekunowie mają
    trudniejszy dostep do internetu.
    W każdym razie bardzo chciałabym, zeby odezwał się tutaj ktoś, kto jest już w
    Angii z Christies Care i pracuje.

    ODEZWIJCIE SIE, proszę.
  • Gość: E* IP: *.osiedle.net.pl 14.04.05, 14:07
    hej dowiedzialam sie ze na wyjazd czeka sie 2 , 3 tg, ten kto nie ma prawa
    jazdy ma mniejsze wynagrodzenie, pozyczki udzielane sa w wyskosci od 300 do 490
    funtow, trzeba ja zwrucic w ciągu 2 tyg pracy
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 14.04.05, 14:24
    No czesc Wszystkim, sorry ze nie odpisuje na maile ale ja naprawde nie mam
    tutaj czasu.Ostatnio przez 2 tygodnie bylam calkowicie odcieta od swiata ,
    mieszkalam na totalnej wsi z starsza babcia a do najblizszego miasta mialam 10
    mil.Postaram sie po krotce odpowiedziec na wszystkie dreczace was pytania,
    pszepraszam ze nie podaje maila, ale ja naprawde nie mam czasu odpisywac, a
    jezeli mam 15 minut to wole je wykorzystac na maile do rodziny ( a tylko 15 20
    min jest czasu na uzycie kom. w biblotece)No wiec jezeli chodzi o Christies to
    poniekad jest to firma pewna, ale to nie znaczy ze nie problematyczna.Opisze
    Wam po kolei caly proces rekrutacji itp.Tak jak pisalam wczesniej rekrutacja w
    Polsce jest z przymruzeniem oka, niby angielski ok ale tak jak napisalam jezeli
    ktos ma problemy z pisaniem czy z mowieniem to rekrutacji w Angli moze nie
    przejsc.Training w Saxhmundam trwa od poniedzialku do czwarku ( w pierwszy czy
    w drugi dzien trzeba isc do biura i przechodzi sie krotkie interview w cztery
    oczy z osoba ktora bedzie odpowiedzialna za bookowanie klientow, wtedy pytaja
    sie o twoje referencje i preferencje czy masz ochote pracowac np. z ludzmi
    obloznie chorymi itp, czy wazne sa dla ciebie przekonania religinje,
    rasowe.Najlepiejie wybrzydzac , bo efekt moze byc taki ze zostaniesz bez
    pracy.Aha cos co jest istotne, jezeli osoba, ktora jest dosc otyla chce zostac
    carerem to moze byc problem, poniewaz byla tu taka pani z south africa no i
    miala problem przy cwiczeniach na treningu tzn, podnoszenie , przesuwanie ludzi
    itp, i choc potrafila jezyk angielski bardzo dobrze niestety odpadla.Jezeli
    chodzi o wiek opiekuna to nie jest on az tak istotny byly tu nawet panie okolo
    60 siatki i dostaly prace.Teraz moze troche o zarobkach, bo wiem ze to glowny
    powod przyjazdu tutaj, faktycznie zarabia sie tu okolo 300 funtow tygodniowo,
    czasami nawet wiecej( wszystko zalezy od przypadku i od tego czy klient oplaca
    sie sam czy oplaca go rzad)w kazdym razie zarobki sa naprawde ok. Jezeli chodzi
    o prace tutaj, to niestety czlowiek jest zmuszony do pracy jako self-employed i
    employed tzn tyle ze chcesz czy nie musisz pracowac takze na wlasny rachunek a
    to sie wiaze z tym ze masz ksiazeczke wydatkow, dostajesz czeki od klientow i
    sam musisz zadbac o to zeby pieniadze z czeku dostaly sie na twoje konto no i
    co najwazniejsze po przekroczeniu sumy 4800 funtow musisz sam odliczac sobie od
    tej sumy podatek i trzymac odpowiednia sume na koncie zeby potem oddac tax.
    Niby christies daje ci wybor ze mozesz pracowac tylko poprzez ich firme i to
    oni ci placa ale tak naprawde duzo jest klientow indywidualnych i jezeli
    odrzucisz oferte pracy jako self to mozesz przez tydzien siedziec w saxmundham
    i placic za wszystko.Jezeli chodzi o dni wolne to jest to tak ze jest tydzien w
    miesiacu wolny ale oczywiscie mozesz pracowac cale 4 tygodnie jak chcesz, ale
    uwaga tu jest wlasnie problem christies ma prawo zrobic ci przymusowy week off
    ( tak zrobili mojej kolezance)kiedy im sie zywnie podoba no i wtedy ty musisz
    sobie znalesc spanie i zaplacic za wszystko.Najgorsze jest to ze oni naprawde
    maja gdzies to co ze soba zrobisz przez ten tydzien ( tydzien pracy od srody do
    srody).Moja kolezanka pracowala 2 tygodnie i wczoraj juz szukala noclego w
    hostelu bo christies zrobilo jej wakacje.Wiec niestety nie zawsze bedziesz
    pracowac 4 tygodnie, bo christies moze zdecydowac inaczej.Tak wogole to jest tu
    problem z praca tzn, christies szuka dla ciebie klienta i nie potrafi ci go
    znalezc, czasami zastanawiam sie po jakiego oni tyle ludzi zatrudniaja jezeli
    potem maja problem ze znalezieniem pracy. Kontrakty sa tu 3, 7 i 9 miesieczne
    ale to naprawde nie ma znaczenia jaki podpiszesz, twoje zarobki i tak nie
    zaleza od kontraktu tylko d ludzi u ktorych pracujesz.Praca jest rozna,
    wszystko zalezy od ludzi z ktorymi pracujesz czasem trafi ci sie
    przesympatyczna babcia, ktorej pomagasz sie tylko ubierac a czasem gorszy
    przypadek, tak czy inaczej dobra praca na zarobienie pieniedzy i podszkolenie
    jezyka, bo caly czas jestes w domu u anglikow, czasami z rodzina czasami bez
    ale jest mnostwo sposobnosci aby ten jezyk podszkolic, ni i oczywiscie jezeli
    pracujesz nie ponosisz kosztow zycia i zakwaterowania.Dla zdeterminowanych-
    zacisnac zeby i pracowac, to chyba najlepsza rada.Na poczatku wydaje ci sie
    wszystko straszne- mowie tu o ludziach , ktorzy nie maja doswiadczenia w takim
    zawodzie jak pielegniarka, ale to naprawde da sie przezyc. Najlepiej jest
    znalezc sobie stalego klienta i caly czas u niego pracowac, no ale zeby go
    znalezc to najpierw trzeba niezle pojezdzic, i przejsc wielu roznych ludzi,(
    conajmniej 4, 5)to tyle , bede sie w miare mozliwosci starala sledzic forum i
    odpowiadac, ale wierzcie mi naprawde niewiele babc ma internet w domu, tym
    bardziej na wsiach, a tu nie ma tak jak u nas internet caffe sa tylko
    biblioteki, w ktorych jest limit czasowy i mnostwo ludzi czasami trzeba czekac
    na swoja kolejke -zalezy od dnia.Pozdrwaiam wszystkich serdecznie pa
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 14.04.05, 14:30
    Aha a propo jezyka intermediate jest ok, a pozyczki udzielaja ale trzeba im
    zwrocic w pierwsze 2 tygodnie ( ale to moze nawet lepiej bo masz gwarancje
    pracy przez 2 tygodnie) ale jak pozyczasz to zabieraja ci paszport.
  • Gość: anulka7 IP: *.e-wroc.com 14.04.05, 14:56
    dzięki za wyczerpującą odp w imieniu wszystkich:)
    teraz pytanko-czyli mieszka sie u tego klienta którym sie aktualnie opiekuje? a
    nie ma wersji live-out?
    pozdrawiam
    A
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 16:08
    Iga, Bardzo dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź. Teraz trochę się uspokoiłam.

    Anulka7, na stronie wyraznie pisze że to praca live in i cały dzień jesteśmy w
    domu podopiecznego.
  • Gość: E* IP: *.osiedle.net.pl 14.04.05, 16:19
    hm szkoda ze nie piszą na stronce o tym o czym mowi iga, ze mogą sobie
    wypieprzyc na przymusowy urlop po 2 tyg,,, ciekawe czy bedzie mozna chociaz
    zaplanowac sobie pobyt z rodziną na wakacje,,
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 16:22
    Też ten przymusowy urlop nie bardzo mi się podoba, ale pomyślałam, że skoro ju
    ż tam będę to na czas urlopu może znajdę prace jako au-pair. Rodziny b. często
    szukają kogoś do opieki nad dzieckiem od zaraz. Zarobię parę funtów i jeszcze
    będę miała gdzie spać.
  • Gość: E* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 18:09
    no , a jezeli dzadzą ci tylko tydzien urlopu? wtedy tez bedziesz szukała pracy
    jako au-pair?
    ja sie ciesze ze mam mame w beruxeli , przynajmniej nie tak daleko , koszty
    podrózy to pewnie to samo co wynjącie i jedzenie za tydzien.
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 18:32
    Wiem, ze rodziny często zmieniają au-pair. Dam ogłoszenie, że szukam pracy od
    zaraz na tydzień. Może będą jakieś zdesperowane rodziny. W końcu jeśli nie ma
    kto opiekować się dzieckiem to oni tez nie będą wybrzydzać.
    Nie wiem, może to trochę nierealny pomysł. Okaże się dopiero na miejscu. A jak
    nie to samolot i do Polski.
  • Gość: E* IP: *.osiedle.net.pl 15.04.05, 10:21
    pomysł jest fajny z tym ogłoszeniem do gazety,, ja chyba jestem nastawiona za
    bardzo pesymistycznie:) bo mysle sobie tak,, jak cie umieszczą gdzies na wsi to
    kto tam bedzie potrzebował opiekunki,





  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 16:19
    Ja ostatnio stwierdziłam, ze au-pair to nierealny pomysł. Samolot do Polski -
    tez nie bardzo. Pewnie wszystkie loty będą zarezerwowane. Tam chyba też
    rezerwuje się wcześniej loty.
    A jakby wynająć np. w 4-5 osób 1 pokój i jak przyjdą dni wolne z niego
    korzystać? Wydaje mi się, że sporo osób może być w takiej sytuacji.
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 16:19
    Tutaj jest drugi watek zatytułowany
    "Ile czasu trwa rekrutacja w Christies care"?

    Wklejam go tutaj, bo łatwo go pominąć, a nie ma sensu pytać 2x o to samo.
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 15.04.05, 19:18
    Czesc to znowu ja, jezeli chodzi o wakacje ( i to jest fajne) masz prawo sobie
    zaplanowac ale musisz to wczesniej uzgodnic ze swoim menagerem- najdluzszy czas
    wakacji do wybrania za jednym razem to 3 tygodnie ( po 4 zrywa sie kontrakt
    samoistnie). Wakacji sie ma tyle na ile sie podpisalo kontrakt czyli 7 miesiecy
    pracy 7 tygodni urlopu( bezplatnego) ale oczywiscie nie trzeba calego wybierac,
    ja zdecydowalam sie tylko 2 razy po 2 tygodnie.Jezeli chodzi o wynajmowanie
    pokoju, to raczej nie polecam , bo jest tu to dosc drogie a poza tym trzeba
    wplacac zaliczki itp a poza tym nigdy nie wiesz gdzie bedziesz pracowac, raz
    pracujesz w londynie raz gdzies na jakiejs wsi w hrabstwie essex itp.Najlepiej
    zaprzyjaznic sie z jakims carerem tutaj ( jest duzo dziewczyn z anglii, albo
    francji) i czasami one proponuja ci mieszkanie na czas kiedy bedziesz bez pracy-
    wiec jest to bardzo mile. Takie dziewczyny spotyka sie zazwyczaj na wymianie w
    srode, kiedy przychodzi zastapic cie inny carer.Jezeli chodzi o bookowanie
    biletow i tu najwiekszy bol, trzeba to zrobic co najmniej na 2, 1.5 miesiaca
    przed wylotem bo wtedy jest najtaniej. np. moj bilet teraz do polski kosztuje
    60 funtow i jest to lot tam i spowrotem, bilet kupowany tydzien przed to koszt
    okolo 130 funtow wiec jest bardzo duza roznica ( mysle o tanich liniach
    oczywiscie) aha i jeszcze jedna sprawa , cos wspominalyscie o innej pracy, nie
    wiem czy sie nie myle bo dokladnie juz nie pamietam ale christies zastrzega
    sobie prawo do pracownika czyli de facto nie macie prawa legalnie podjac w
    czasie week off pracy przynajmniej legalnej no ale black market jest pelen
    ofert, wiec mozna cos znalezc.No to narazie tyle , jezeli macie wiecej pytan
    postaram sie odpowiedziec w miare moich mozliwosci. Pozdrawiam
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 19:50
    Iga, napisałaś, żeby najlepiej spotkać?zaprzyjaźnić się z carerem z Anglii. Czy
    opiekunowie spotykają się gdzieś, czy tylko w domu podopiecznego podczas
    wymiany carerów? Obawiam się, ze jeśli podczas wymiany, to raczej nie ma czasu
    na bliższe poznanie się.
    Druga sprawa. Ile dziennie masz czasu dla siebie? Z kim to ustalasz? Masz to
    gdzieś zapisane? np. w kontrakcie.
    Czy Twoim obowiązkiem jest także organizowanie czasu podopiecznym czy tylko
    bycie w pobliżu, ugotowanie czegoś, zrobienie zakupów? Czy ta praca jest b.
    cięzka fizycznie, taka, że po całym dniu padasz z nóg?
    Czy są opiekunki, które same rezygnują?
    Jesli dobrze zrozumiałam, najdłuższy urlop wynosi 3 tygodnie. Nie mogę sobie
    przyjechać do polski np. na 4 tygodnie, bo wtedy kontrakt rozwiązuje się.

    Jak wygląda sprawa rozwiązamnia kontaktu? Jeśli sama chcę go rozwiązać jaki
    jest termin wypowiedzenia.

    Sorki za tyle pytań ale próbuję sobie to wszystko wyobrazić.
    Jesli możesz, odpisz przy okazji.
    Pozdrawiam. Ewa
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 15.04.05, 20:45
    Przecietnie wymiana trwa godzine , bo musisz po kolei zdac relacje z tego co
    twoj klient lubi itp, ale osoby czesto mozna takze spotkac w saxmundham jak sie
    ma week off.Jezeli chodzi o czas wolny jest to uzaleznione tylko i wylacznie od
    klienta, kontrakt tego nie obejmuje. W ostatniej pracy mialam 2,5h wolnego
    teraz nie mam nawet minuty, twoj czas wolny zalezy takze od rodziny , ktora
    albo jest chetna albo nie zeby cie na chwile zastapic. Do obowiazkow carera
    nalezy wszystko czego potrzebuje podopieczny, czyli robisz zakupy, chodzisz z
    nim na spacer, jezdzisz samochodem na wycieczki , czytasz mui gazety no i
    troche mniej przyjemne rzeczy jak mycie , czasem szczotkowanie zebow itp, nie
    wspominajac o higienie intymnej. Nie jest to przyje,mna praca, przynajmniej nie
    zawsze, szczescie ma ten kto trafi na babcie , ktora potrzebuje tylko
    towarzystwa i drobnej pomocy w domu jak sprzatanie , gotowanie, no ale niestety
    nie zawsze sie tacy ludzie trafiaja , a jak jestes bez pracy to jak cj
    christies zadzwoni to bierzesz wszystko, nawet prace z czlowiekiem w gorszym
    stanie, jezeli oferte pracy odrzucisz to efekt moze byc taki ze ci nikogo
    innego nie znajda i jestes bez pracy przez tydzien. Jezeli chodzi o rozwiazanie
    kontraktu, to nie wiem dokladnie ile to czasu ale jak powiadomisz minimum 3
    tygodnie wczesniej to jest ok. Jestem teraz na necie wiec jezeli macie jeszcze
    jakies pytania to odpowiem, pa
  • Gość: E* IP: *.osiedle.net.pl 15.04.05, 22:05
    czy stawki sa takie jak obiecują ? czyli od 340 -około 450?
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 15.04.05, 22:53
    Jak mam byc szczera to na 450 funtow bym nie liczyla, ale te 300-350 tygodniowo
    jest, oczywiscie mowia o pieniadzach na reke, nie brutto.
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 18:45
    Czy zdarzają sie podopieczni na wózkach inawlidzkich a jeśli tak, to czy
    wówczas pensja jest wyższa?
  • Gość: E* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 19:09
    czy pensja zalezy od tego , czy posida sie prawo jazdy ?
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 19:26
    Powiedziano mi, że krótsze kontrakty (3 m-ce) sa gorzej płacone niż te 7 i 9
    miesięczne. To prawda? Jeslim tak, jaka to może być różnica?
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 17.04.05, 20:54
    Czesc.Jezeli chodzi o klientow na wozkach, to zdarzaja sie bardzo czesto, bo
    wlasnie tacy najczesciej potrzebuja pomocy- niestety.Ale klient na wozku to
    naprawde jeszcze nic,czasem trafiaja sie tacy lezacy ze stoma, czy z innymi
    dodatkami. Jezeli chodzi o kase i tu was rozczaruje, klient w goszym stanie
    wcale nie musi byc oplacany lepiej, dla przykladu, ktos kto opiekuje sie
    babcia, ktora potrzebuje tylko pomocy przy sprzataniu i ubieraniu dostaje 300
    funtow, a ktos ma kogos , u ktorego musi robic totalnie wszystko tez za 300.
    Przyczyna tego jest glownie to czy klient oplaca sie sam czy oplaca go rzad,
    wiec niestety gorszy przypadek nie oznacza wcale lepszych pieniedzy.Jezeli
    chodzi o kontrakt to naprawde jest to obojetne na ile sie podpisze, to
    nieprawda ze jak podpisujesz na 3 miesiace to mniej zarabiasz. Twoje pieniadze
    zaleza od klienta a nie od kontraktu.Tak naprawde kontrakty dlugoterminowe
    czyli 7 i 9 miesieczne sa tylko dla polek, zadna kobieta z Nowej Zelandii, czy
    Afryki nie podpisuje takich terminowych kontraktow- nie wiem dlaczego tak
    wlasnie jest.My jestesmy tutaj nowe na rynku moze wlasnie dlatego. Jestem na
    necie wiec jezeli macie jeszcze jakies pytania to piszcie, pozdrawiam, pa
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 21:08
    Dzięki za błyskawiczną odpowiedż. Pytałam, czy macie wyższe zarobki za osoby na
    wózkach, bo zauważyłam na angielskich stronach dośc wysokie zarobki przy takiej
    opiece, srednio 470f, chyba brutto.
    Jeszcze raz dziękuję za rozwianie moich wątpliwości.
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 16:21
    Iga, pomyliłam się. Te oferty były po 400-430f.
  • Gość: anulka7 IP: *.e-wroc.com 18.04.05, 08:01
    hey
    cos z trochę innej beczki, w poprzednim poście wspomniałas o black market. jak
    dotrzeć do info czy ogłoszeń o nielegalnej pracy? czy to działa czy częściej
    oszukują ludzi bez umów?
    pozdrowionka
    A
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 18.04.05, 09:32
    Wiesz co narazie nie szukalam, ale w pracy np jak pracujesz w mniejszych
    miejscowosciach, jest bardzo duzo farm, niejednokrotnie twoj klient ma rodzine
    ktora ma farme, w kryzysowej sytuacji mozesz pogadac z rodzina, ja zetknelam
    sie juz z taka propozycja, zostaje jeszcze roznoszenie ulotek, bo takich ofert
    jest duzo- to jest tylko kwestia dogadania sie z pracodawca.
  • Gość: E IP: *.osiedle.net.pl 18.04.05, 12:58
    czy pożyczka udzielana jest w kraju czy juz tam? i ile musiałas wydac przez ten
    pierwszy organizacyjny tydzien wraz z dojazdem i na co konkretnie? czy tą
    ksiązke w której opisane są czynnosci jakie ma sie wykonywac ,jest w stanie
    zrozumieć osoba umiejąca języka na poziomie komunikatywnym? czy wszystkie osoby
    które sie zgłosiły otrzymały prace po pierwszym tyg , czy musiał czekac?
    dzieki za odp.
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 18.04.05, 18:58
    No chej.Pozyczka udzielana jest tutaj czyli w saxhmundham, pod zastaw
    paszportu.Jezyk komunikatywny jest ok, ale pisany jest rownie wazny ( bo test w
    3 dniu treningu jest pisemny- najlepiej pisac calymi zdaniami, oni na to
    zwracaja uwage)Jezeli chodzi o koszty pobutu tutaj, ja wzielam ze soba okolo
    370 funtow i to starczylo( koszt pokoju w guest housie to 15 F(dwuosobowy) i
    20f jednoosobowka, najwiekszy problem jest z extra treningiem, jezeli nigdzie
    sie nie zalapiesz to musisz placic za kolejne 5 nocy a to duzo( wiec naciskac i
    jeszcze raz naciskac ze chcecie miec extra trening - wtedy nic nie zarabiacie
    ale tez nie ponosicie kosztow utrzymania)Z pierwsza praca jest roznie, byly
    osoby ktore niestety przez pierwszy tydzien siedzialy w saxhmundham, bo im
    niczego nie znalezli, inne z kolei pojechaly na tydzien pracy a potem zrobili
    im przymusowy week off.Naprawde w christies z praca bywa roznie.
  • Gość: E* IP: *.osiedle.net.pl 18.04.05, 19:58
    :) a czy warto było zainwesotwac te 370 futnow i wyjechac?:)
  • Gość: E* IP: *.osiedle.net.pl 18.04.05, 19:59
    i jeszcze jedno, czy moze byc tak ze osoba bedzie tydzien czasu pracowala potem
    tydzien przerwy znowy tydzien pracowała i tydzien przerwy? czy są na to jakies
    przepisy?
  • Gość: E* IP: *.osiedle.net.pl 18.04.05, 22:42
    czy kontrakt 9 miesięczny gwarantuje ze bede miala przepracowanych 27 tygodni?
    czy prawo jazdy sie bardzo liczy?
    czy kontrakt można przedłużyc,jezeli nie , to jaki jest maksymalny okres czasu
    w którym mozna pracowac?
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 18.04.05, 23:18
    czy wart bylo?hmm praca do przyjemnych nie nalezy ale te 370 praktycznie
    zwrocilo mi sie po 9 dniach pracy tutaj, wiec jest o co powalczyc.Jezeli chodzi
    o kontrakt naprawde nie warto podpisywac na wiele miesiecy bo to cie tylko
    przytrzymuje w tej firmie a tu takich firm jest naprawde pelno, ja podpisalam
    na 7 miesiecy i teraz zaluje, bo moje pieniadze nie zaleza od kontraktu tylko
    od klienta, a ze firma christies nie zawsze jest taka super, moga ci zrobic w
    kazdym czasie week off ( i tu to wlasnie zalecy od kontraktu 3 miesice- to ci
    moga rzucic trzy tygodnie week off , kiedy im sie podoba , 7 .. itak dalej.
    Poza tym co mnie tu strasznie denerwuje to , to ze oni cie rzucaja gdzie chca
    tydzien jestem u tego klienta tydzien u innego, to naprawde nie jest przyjemne,
    same latanie z plecakiem( a moj plecak to caly dobytek tutaj) jest
    uciazliwe.Moim zdaniem najlepiej przyjechac , podpisac kontrakt na 3 miesiace a
    potem w nieskonczonosc przedluzac, wychodzisz na to samo, a jak w kazdej chwili
    bedziesz miala ochote zrezygnowac to to robisz bez zadnych konsekwencji. Nie
    wiem czy wiesz ale tutaj firmy rozsylaja sobie wiadomosci , kto zerwal kontrakt
    i to potem moze rzutowac na twoja przyszlosc tutaj.Wiec ja gdybym wiedziala jak
    to wszystko wyglada od poczatku, nie podpisywalambym tak dlugiego kontraktu, bo
    tu sa firmy gdzie lepiej placa, np origin care itp, zreszta tak jak mowilam w
    samym suffolk ( distric) tam gdzie lezy saxhmundham, jest takich firm z 7, a
    poza tym w prasie w kazda srode (East cos tam- bo dokladnie nie pamietam) jest
    duzo ofert od klientow indywidualnych, opieka live in, i live out, naprawde
    jezeli chodzi o prace carera to tu nie ma problemu zadnego.Jezeli chodzi o
    prawo jazdy, to ciezko mi powiedziec, bo sama je posiadam, i choc pracowalam u
    klientow ktorzy mieli samochody narazie nie mialam okazji jezdzic tutaj, ale
    oczywiscie zdarzaja sie przypadki gdzie prawo jazdy decyduja o znalezieniu
    klienta.
  • Gość: E* IP: *.osiedle.net.pl 19.04.05, 15:39
    dzięki serdeczne za odpowiedzi:)
  • Gość: E* IP: *.osiedle.net.pl 19.04.05, 23:43
    i jeszcze jedno:D czy mogła bys podac bardziej konkretne nazwy tych firm (
    jeżeli tylko możesz) ? czy one tez działają na zasadzie 3 tyg i week off?
  • Gość: E* IP: *.osiedle.net.pl 19.04.05, 23:45
    i jeszcze jedno ile ci mniej więcej zostaje na czysto po miesiącu (4 tyg
    przpracowane) pracy?
  • Gość: anulka7 IP: *.e-wroc.com 20.04.05, 08:48
    polecam stronke www.gumtree.com i tam opcja home care czy cos takiego kliknąć -
    jest duzo ogłoszeń osób prywatnych które szukaja live-in, ogłaszają sie też
    firmy i jak sądzę Nursery Homes. jak sie wpisze nursery home do wyszukiwarki i
    poda jakąś lokalizację to wyskakuja adresy takich domów opieki np w londynie
    jest takich domów ok 180 i można bezpośrednio do nich aplikować ale chyba
    lepiej będąc na miejscu bo raczej -tak myślę- nikt nie zatrudni człowieka
    kontaktując się z nim tylko przez telefon. no i wogle szukać netem na różne
    sposoby. powodzenia.
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 20.04.05, 10:44
    wiesz co zarobki to tu naprawde trudno ustalic, poniewaz jezeli jest klient A
    (klient oplacany przez christies to zazwyczaj dostajesz jakies 330 na reke za
    tydzien ( kwoty brutto okolo 410 itp)no ale tego nie masz. Na poczatku oplaca
    sie pracowac u klientow B czyli indywidualnych , ktorzy placa ci czekiem , jest
    to kwota brutto, ale do granicy 4800 nie musisz placic tu podatku, czyli
    zgarniasz pieniadze brutto no ale oczywiscie do czasu ( ale wedy szybko czujesz
    przyplyw gotowki) Dam ci przyklad za tydzien mam klienta B, u ktorego u
    ktorego zarobie 400 funtow, teraz jestem u klienta A i pomimo tego ze musze tu
    robic wszystko ( doslownie) bo jest to czlowiek niepelnosprawny dostaje tylko
    300 za tydzien , a pracy dosyc sporo.Poprzednio pracowalam u klienta B i tez
    dostawalam kwote brutto 360 za tydzien, a de facto tylko robilam zakupy, i
    scieralam kurze, no i pomagalam sie ubierac.Dlatego ciezko jest ustalic stawke
    miesieczna, bo kasa zalezy od klientow, jezeli bedziesz na poczatku pracowac
    przez miesiac np tylko u klienta B (za 400 funtow) to wychodzi naprawde niezla
    kasa- ale to jest wszystko do czasu, kiedy przekroczysz prog zaczynasz placic
    podatki (tzn, odkladas na koncie z kazdej wyplaty 22% swojego zarobku, i
    bedziesz to musiala oddac Tax pod koniec roku podatkowego). Tak srednio to tu
    sie zarabia 300-350 funtow, mowie o kasie na reke, nie sa to zle pieniadze.
    Aktualnie jestem troche wkurzona , bo przezucaja mnie co tydzien do innego
    klienta ( co tydzien inne zarobki , wcale nie lepsze)no ale niestety nie mam ni
    do gadania,malo tego zrobili mi 1.5 tygodnia pracy wiec bede stratna w tym
    miesiacu o conajmniej 150 funtow z powodu 4 dni czasu wolnego. Jezeli chodzi o
    odkladanie, tu jest kwestia tylko wylacznie twojej oszczednosci, no i
    oczywiscie braku week off ze strony christies , bo wtedy tracisz bardzo duzo
    pieniedzy, na zaplacenie wlasnego wyzywienia i spania. ja przed wyjazdem tutaj
    kupilam wszystko w Polsce tzn, szampony, zele pod prysznic itp, wiec tutaj
    praktycznie narazie nie mam wydatkow,oprocz kart do telefonu bo dzwonie
    regularnie to rodziny, ( jedyny wydatek to dojazd do pierwszego klienta).
    Jezeli jestes oszczedna , i bedziesz miala prace przez cale 4 tygodnie to
    jestes wstanie odlozyc niemal wszystko.Bo zyjesz u klienta, jesz u niego,
    czesto klienci pytaja sie co lubisz, i kupuja ci takie jedzenie jak chcesz,
    wiec z tym naprawde nie ma problemu, a jezeli klient np jakos strasznie
    restrykcyjna diete, tego czego my normalnie nie jadamy to doklada ci do pensji
    extra 20 funtow na tydzien. To narazie tyle jezeli macie jakies pytania to
    odpisze , bo jestem u klienta ktorego syn ma internet wiec moge goscinnie
    skorzystac. pa
  • Gość: E* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 19:53
    a jak to wszystko wyglądało po przyjeździe? czy ktoś po was przyjechał na
    dworzec?
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 19:57
    Jak wygląda ten egzamin pisemny? Czy pytania już są kartce, czy ktoś je czyta?
    Przyznam, że byłoby łatwiej, gdyby były napisane na kartce.
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 20.04.05, 20:10
    Egzamin pisemny naprawde nie jest taki trudny, dzien wczesniej dostaniecie
    takie niebieskie ksiazeczki, w ktorych jest wszystko ( jak przesuwac czlowieka
    na macie, jakie jest glowne przeslanie ustawy o niepelnosprawnosci i pomocy
    przy tej niepolnosprawnosci, potem trzeba wymienic takich 5 smiesznych punktow,
    ale juz tego nie pamietam) ale moge dla was sprawdzic jak chcecie.Grunt to
    zrozumiec pytanie i starac sie nawet w prosty sposob na nie odpowiedziec,
    naprawde nie trzeba uprawiac wielkiej sztuki pisania, poprostu sklecic kilka
    zdan, bo oni na to zwracaja uwage, tlumacza to tym ze musimy rozumiec tekst
    poniewaz bedziemy mieli do czynienia z lekarstwami itp. Na tescie dostajecie
    kartki z 20 albo 25 pytaniami. Jezeli chodzi o trening, to tam sie starajcie
    rowniez , bo oni tez obserwuja jak wam ida wszystkie cwiczenia. Sa tacy troche
    cicho-ciemni, niby nic a maja cie na oku.No to tyle jak macie jeszcze pytania
    to postaram sie odpowiedziec.
  • Gość: Iga IP: *.server.ntli.net 20.04.05, 20:02
    Niestety tu nikt nikogo nie prowadzi za raczke, dojazd tutaj musisz zalatwic
    sobie sama, oni Ci tylko mailem przesylaja dane, gdzie sie masz wstawic, w
    ktory dzien i o ktorej zaczyna sie trening. Dosyc dobre polaczenie jest ze
    Stansted jezeli ktos chce leciec tanimi liniami, no albo wsiadasz w pociag na
    liverpool street kieunek Lowestoff ( tak to sie chyba pisze) i po drodze
    wysiadasz w saxhmundham ( niecale 2h). polecam stronke traveline.uk tam
    znajdziesz punkt- plan journey , poprost wystukujesz skad dokad, i pokazuja ci
    sie wszystkie dostepne srodki komunikacji.Ale dojazd tu naprawde nie jest
    skomplikowany, grunt to jak jedziesz z liverpool street to wziasc w ten pociag
    London-Lowestoff bo w innymw wypadku musialabys robic przesiadke w Ipswich, no
    a to strata czasu.
  • anulka271 02.05.05, 15:56
    hej Inga!
    mam do ciebie pytanie jak dostalas te prace z firmy christies care?
    wyslalm juz im moje cv jakis czas temu ale mi nic nie odpisali z tego co
    piszesz to zarobko sa calkiem niezle i oferta wyglada na bardzo interesujeaca.
    Pytam sie poniewaz tez mam zamiar wyjechac do UK na conajmniej rok i juz sie
    rozgladam z tym ze niektore firmy oferuja bardzo malo i to mnie zniechceca
    prosz ecie o jakies wskazowki podaje swoj email anulka271@interia.pl pozdrawiam
    i z gory dzikeuje
  • Gość: ewe IP: *.osiedle.net.pl 04.05.05, 23:35
    Iga,
    po jakim czasie dostałaś odpowiedź na twoje zgłoszenie, i czy w tym formularzu
    pisałaś super grmatycznie poprawnie i wyszukanie po angielsku, czy były to
    raczej podstawowe zwroty, ile miałas czasu do wyjazdu?
  • Gość: ewelina IP: *.osiedle.net.pl 15.05.05, 12:45
    hej Iga .
    czy mogłabys napisać jakie pytania ci zadawano na rozmowie kwalifikacyjnej w
    anglii. i jakie pytanie były mniej więcej na tescie, jestem na poziomie
    intermediate ale nie znam zwrotow medycznych w związku z tym mam pewne obawy
    czy warto sie tam pchac na moim mijescu,
    i jeżeli mozesz to napisz jak wyglądała ta rozmowa w warszawie , od której
    gdz , le czau to trwało i co sie pytali.

    byałbym wdzięczna za odpowiedz:)
  • Gość: alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 11:42
    Czy sa jeszcze inne osoby, ktore wyjechaly za posrednictwem tej firmy? Prosze o
    opinie.
    Znacie jakies inne sprawdzone firmy, które posrednicza w opiece w domach
    klienta?
  • iobi 10.09.05, 17:28
    jestem wlasnie w uk i pracuje u starszej pani.
    Christies nie zadbalo o nas w jednej bardzo waznej sprawie. pozwolcie ze
    wyjasnie - otoz jak sie pracuej w takim trybie i zycie poza praca w pewnym
    sensie przestaje istniec to bardzo wazne jest to, zeby miec kogos z kim mozna
    sobie pogadac nie tylko ile bacia w siebie wlala i z siebie wylala i jakaz to
    pogoda dzisiaj. mysle ze christies boi sie zebysmy miedzy soba nie wymieniali
    sie adresami osob do ktorych nie powinno sie jechac i jesli chce sie pozostac
    przy zdrowych zmyslach - ale poznalam troche opiekunek bo nie pojechalam na to
    dodatkowe szkolenioe i zostalam w saxmundham -sciema jak cholera - tak,racja
    nie placi sie za jedzenie i mieszkanie ale... mozna byc wyslanym niewiadomo
    gdzie i koszt podrozy najczesciej spada na barki opiekunki i okazuje sie ze na
    granicy oplacalnosci jest takie dodatkowe szkolenie i najczesciej jedzie sie do
    kogos kto jest w ciezkim stanie a rodzina nie chce wydawac kase na drugiego
    opiekuna i w ten oto sposob obchodzi koszta zatrudnienia drugiego opiekuna.
    oglonie trzeba przyznac finansowo nie jest zle i jesli traktuje sie ta prace
    jako mozliwosc startu tutaj lub zarobienia na cos w plosce to ok.
    tym ktorzy sie wahaja moge tylko powiedziec ze warto wyjechac wlasnie teraz bo
    juz niedlugo poludniowoafrykanki i nowozelandki pojada do domow na swieta i
    okres zimy spedza raczej u siebie, a trzecia nacja ktora tu pracuje to wlasnie
    polki. aaa i dodatkowy bonus za swita placa duzo wiecej -ja planuje zostac na
    swieta a sylwestra spedzic ze swoim facetem tylko on o tym jeszcze nei wie ;)
    mam prosbe do wszystkich obecnych i przyszlych opiekunek/opiekunow - odezwijcie
    sie stworzmy jakas liste kontaktow i spotykajmy sie - wiem ze to czasem trudne
    bo mozna byc co tydzien w innym miejscu albo w jakiejs wiosce ale warto
    sprobowac (najlepiej byloby zeby chrisiies razem z bookingiem przesylalo nam
    liste osob, ktore sa w okolicy do ktorej nas wysylaja).
    i fakt nie warto chyba podpisywac dlugich kontraktow - on wam nic nie daje -
    zadna gwarancja pracy i takie tam. a firm w tej branzy jest tutaj mnostwo -
    spoleczenstwo sie starzeje a rodziny maja w nosie tych chorych i starych (u
    mojej babci jestem czwarty tydzien a jej wnuki w liczbie 2 jeszcze ani razu sie
    nie pokazaly choc mieszkaja niedaleko)... przychodzi tylko corka...
    pozdrawiam wszystkich :)
    rzadko bywam na necie wiec jakby ktos mial jakies pytania to cierpliwosci :)
  • cornelie 25.09.05, 11:45
    Załozyłam forum dla Opiekunów Osób Starszych i Niepełnosprawnych. Moze kiedys
    rozkręci sie...
    --
    forum Care Assistants
  • Gość: aneta IP: *.is.net.pl 11.02.06, 09:19
    Czy ktos z was jedzie z niedalekiej przyszlosci z cristies care?
    Ja zaczynam w marcu wiec jesli ktos z was tez, to mozemy sie blizej poznac,
    bedzie latwiej :)


    an.
  • Gość: aneta IP: *.is.net.pl 14.02.06, 20:33
    up
  • Gość: aneta IP: 83.97.39.* 25.02.06, 18:36
    znowu up,


    czy ktos ma jakies doswiadczenie?
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 19:30
    cześć. nie wiem czy juz wyjechałaś czy nie aneto? ja jadę 20 marca.podaję moj
    adres mailowy : kasia2308@op.pl
  • Gość: Beata IP: *.mercatorpoligrafia.pl 17.03.06, 12:35
    Witaj Aneta, ja przyjeżdżam w maju. Na razie nie mam prywatnej komórki, więc
    podaję Ci numer domowy 012/2883361. jeżeli chcesz, dzwoń wieczorem. mam
    nadzieję, że spotkamy sie za niecale 2 miesiące.
    Beata
  • Gość: wsciekly IP: *.aster.pl 28.02.06, 15:32
    Trzeba bard\zo uwazac na chamskie sztuczki i trzymac kontakt z innymi carerami .
    Dlaczego ? Bo sa tacy klienci , ktorzy nie sa na jednego carera . A wtedy
    zapomnij o swoich prawach - bedziesz robic rzeczy KTORYCH CI NIE WOLNO! Jak zle
    trafisz to bedziesz miec 4-5 godzin snu a potem do kieratu . Warto gadac z
    innymi carerami , zeby uniknac takich klientow , ale jesli nie wezmiesz takiego
    gagatka to masz przymusowe wakacje na 2 - 3 tygodnie . Firma kieruja suport
    teamy i od ich widzimisie zalezy co sie z toba stanie . Czasami sie obrazaja (
    hahaha ) i NIE CHCA znalezc pracy . Godnosc nalezy schowac sobie do portfela np.
    bo bedziesz nikim , a jak sie uniesiesz duma to masz 2 lub 3 tygodnie off .
    Jedynie finansowo jest ok . Na wlasne ryzyko mozna pojechac . Cala ta praca z
    nimi ladnie wyglada i to wszystko . Trzeba uwazac i miec plan awaryjny :) Pozdrawiam
  • Gość: aneke IP: *.stansat.pl 06.03.06, 15:25
    zgłosiłam się ostatnio do christies dzwonili do mnie 2 razy w tym raz z GB.
    zasatnawaim się nad tą pracą cały czas. Czy ktos z was brał może kredyt od nich
    na start i jak wyglada spłata tego. Jedziemy razem z moim chłopakiem własnie
    doczytałam, że mężczyźni majaza gewarantowane tylko 60 % stawki nie mają też
    zagwarantowanego noclegu na czas oczekiwania wyjazdu do klienta. Christies robi
    ostatnio masowy nabór w Polsce z mojego doświadczenia masowy nie znaczy zawsze
    dobry, Jakie macie zdanie o pracy i firmie po waszych pierwszych
    doświadczeniach? pozdrawiam. Anka (aneke1@go2.pl)
  • Gość: Jolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:17
    Pozdrowienia z Anglii!
    Pracuję tu już 5 miesięcy w charakterze Cerera. Do końca mam jeszcze 2 miesiące.
    Początki jak ze wszystkim, co nowe to stresujące – trening i pierwsi klienci.
    Ale się opłacało!
    Obecnie (od 3 miesięcy) jestem na JEDNYM stałym adresie u babci, którą traktuję
    jak swoją.
    Świetnie się rozumiemy i z rodziną mam również dobry kontakt. Na początku dużo
    podróżowałam, co tydzień inny klient. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie
    wyszło dzięki temu mogłam zwiedzić i poznać różne zakątki Anglii. Polecam
    wszystkim Cambridge – jest super!
    Obecnie prowadzę spokojne życie na wsi, gdzie jedyną okoliczną atrakcją jest
    pub.
    Moje obowiązki sprowadzają się do gotowania, sprzątania, i przede wszystkim
    towarzyszenia babci w codziennych zajęciach. Uwielbia ona muzykę, więc często
    jeździmy na koncerty- oczywiście ona stawia. Moja babcia jest fizycznie sprawna
    (czasami ma więcej energii niż ja sama), jej główny problem to kłopoty z
    pamięcią .
    Jak mam jakiś problem to zawsze mogę zwrócić się z prośbą o pomoc do rodziny z
    którą jestem w stałym kontakcie – bardzo mili ludzie.
    Czasem dopada mnie nuda ale na szczęście mam do dyspozycji samochód, więc w
    czasie wolnym (ok. 2,5 godz. dziennie) mogę wyskoczyć na zakupy albo do
    biblioteki na Internet.
    Generalnie cały mój pobyt oceniam na plus. Bardzo podszkoliłam swój angielski i
    udało mi się zarobić już dość pokaźną sumkę, zachęcam was do pracy dla
    Christies. Pozdrawiam wszystkich i duża buźka.
    PS. Pozdrowienia dla Warszawy.
  • Gość: rura IP: *.server.ntli.net 31.03.06, 22:45
    Jezeli ktos sie zdecyduje i wyjedzie i zaproponuja mu prace w peterboruogh u
    Araba to lepiej wziac wolne . Koles jest strasznym rasista , glabem z
    charakteru , fixuje sobie w domu - jest z nim coraz gorzej . Pozornie dobrze za
    niego placa - pozornie . Szybko okazuje sie , ze nasz milusinski jest na
    conajmniej 2 carrerow . Nie ma offu poza 5 godzinami snu. Jesli ktos juz tam
    trafi to radze krotko , bo inaczej zniszczy . NIe dac wejsc sobie na glowe i
    zrezygnowac z 3 godzinnej rutyny wieczornej - skrocic do 30 minut . Poranne
    cwiczenia tez mozna odpuscic i nikt nie powie nic , a klient zacznie sie
    zachowywac do ludzi . Bedzie mowil przepraszam i prosze .
  • Gość: luki IP: 83.97.39.* 20.07.06, 19:49
    witam.
    mam tego araba na tydzien.niestety.nie wiedzialem nic o nim wczesniej.
    mozesz napisac jak mam sie u niego zachowywac zeby dac rade?dzieki za wszelkie
    wskazowki
    Luki
  • cornelie 23.03.06, 14:55
    jakich dokumentow wymagaja? czy zaswiadczenie o niekaralnosci jest obowiazkowe?
    --
    forum Care Assistants
  • Gość: aaaaa IP: *.server.ntli.net 31.03.06, 22:39
    Obowiazkowe
  • Gość: jolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.06, 13:23
    Witam ponownie!

    Nie długo wracam do Polski na stałe więc postanowiłam napisać kilka dobrych rad
    w oparciu o moje doświadczenie, dla wszystkich tych którzy wybierają się do
    Anglii pracować dla Christies Care. A więc:
    Przede wszystkim bierzcie MAŁE bagaże .Dużo się podróżuje na starcie
    (czasami zmiana klienta nawet co tydzień przez pierwszy miesiąc lub dwa) Ja już
    jestem kilka miesięcy w jednym miejscu ale doskonale pamiętam moje początki, i
    duży bagaż jest bardzo uciążliwy przy częstym przemieszczaniu się.
    Pod koniec treningu w Saxmundham dostaniecie pierwsze propozycje pracy
    i wtedy radzę od razu w biurze ustalić sobie z góry czas wolny np. przy 7-
    mies.kontrakcie przypada wam 7 tyg. bezpłatnego urlopu. Jak z góry ustalicie
    swój urlop nie będzie niespodzianek np. tydzień bez pracy między jednym i
    drugim klientem. Wybierzecie sobie na raz 2 lub 3 tyg. i wtedy można coś
    planować np. przyjazd do Polski.
    Wcześniej rezerwujcie sobie bilety lotnicze co najmniej miesiąc przed
    planowanym lotem ceny są wtedy b.atrakcyjne np. 300 zł w obie strony(mam na
    myśli przelot do Polski). W przeciwnym razie zapłacicie bajońskie sumy chyba,
    że zdecydujecie się na przejazd autokarem.
    Christie Care są 2 rodzaje zatrudnienia bezpośrednio dla ich klientów
    wtedy firma wam wypłaca pensje i potrąca podatek , i są klienci prywatni od
    których dostajecie czeki i z tych dochodów trzeba się SAMEMU rozliczyć.
    Najpierw trzeba się zarejestrować jako self- employed – na treningu dostaniecie
    odpowiednie formularze, które po wypełnieniu należy oddać Adamowi albo samemu
    wysłać. Rok podatkowy kończy się w Anglii 6 kwietnia i po tym terminie trzeba
    rozliczyć się samemu z dochodów jako self- employed. Najlepiej zgłosić się
    osobiście do Inland Revenue, a oni już pomogą wypełnić odpowiednie druki.
    Przed przyjazdem do Anglii powtórzcie sobie słownictwo medyczne i
    związane z gotowaniem! Będziecie podawać leki i robić zakupy i ważne jest żeby
    odnaleźć się w obu sytuacjach bez problemu.
    Przy pierwszych bookingach możecie zaznaczyć jakich osób nie chcecie
    np. palących lub z jakimś schorzeniem. Będzie to brane pod uwagę przy doborze
    klientów dla was.
    W każdej bibliotece w Anglii jest internet z którego możecie korzystać.
    Niestety nie zawsze jest bezpłatny. W małych miejscowościach nie musiałam
    płacić za to w Londynie tak -1 funta za pół godziny.
    Nie brałam osobiście pożyczki ale wiem że jest taka możliwość i wtedy
    Anglicy do momentu jej spłaty zabierają wasze dokumenty. ale bez obaw oddają je
    od razu po jej spłacie. Jedna Polka którą tu poznałam mówiła mi, że wyszła na
    tej pożyczce dobrze bo jak miała zgrzyt z pierwszym klientem, a w zasadzie z
    jego córką to od razu christies poszukało jej innego klienta ( logiczne zależy
    im na odzyskaniu pieniędzy). Więc jest to jakaś opcja dla osób które nie mają
    kasy na wstępie. A niestety na początek potrzebna jest tutaj gotówka żeby
    zapłacić za Guest House i ( kanapki i napoje są za darmo podczas treningu ) i
    podróż do pierwszego klienta.
    Jak wam się będzie podobać w jakimś miejscu to spróbujcie od razu
    dogadać się z rodziną klienta i z nim samym –jeżeli będą chcieli was na stałego
    opiekuna od razu dzwońcie do biura – to nie Christies care ale sam klient i
    jego rodzina decyduje o tym kto jest stałym carerem, w końcu to oni płacą za
    opiekę. Można nawet zostać kilka miesięcy w jednym miejscu, jeżeli będziecie
    chcieli i będzie chciał tego wasz podopieczny!.
    Nie bójcie się jeździć samochodem można się przyzwyczaić do lewej
    strony a daje wam to ogromną swobodę – ja kiedy mam czas wolny mogę korzystac z
    samochodu i pojechać na zakupy czy nad morze na spacer itp.
    Polecam też angielskie Charity Shops – jest ich tu mnóstwo i można
    kupić naprawdę SUPER ciuchy za GROSZE. W odróżnieniu od polskich ciucholandów
    są to ciuchy jak nowe i za kilka funtów 5-6 można kupić fajne spodnie czy
    spódnicę.
    Polecam też Cambridge jak będziecie mieli okazję to jedzcie – śliczne
    miasto.

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę wytrwałości. Mam nadzieję że chociaż
    trochę pomogłam tym którzy się wybierają do pracy dla Christies, a może także
    tym którzy już tam są. Przesyłam buziaki.
    JOLKA
  • Gość: aneke IP: *.stansat.pl 10.04.06, 11:10
    Cześć Jolu, dzięki za wskazówki na pewno się przydadzą, mi na Twoim miejscu
    pewnie nie chciałoby się pisać postów;) Stąd uważam Twoją postawę za godną
    pochwały:)Tego typu informacje, zwłaszcza przed wyjazdem są po prostu na wagę
    złota. Ja jeszcze się waham, bo w Polsce mam stałą pracę chociaż nie
    satysfakcjonuje mnie ona finasowo, z drugiej strony mam ochotę na podróżowanie
    stąd oferta chrities jest dla mnie tak interesująca mi np. odpowiada jeżdżenie
    po GB. Gdybyś miała jeszcze kilka cennych uwag np. co do procesu rekrutacji,
    podisywania kontraktu z firmą deleve hr, szkoleniem w Anglii no i właściwie
    wszystko co uznasz za ważne zwłaszcza dla "początkujących" - napisz proszę o
    tym. Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów.
  • Gość: aneta IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 15.04.06, 18:09
    witam,

    jestem w tej chwili na 2 tygodniach offu w Polsce, tak jak sobie zaplanowalam :)
    praca jest super, mam stalego klienta, sympatycznego pana na wozku wymagajacego
    kompletnej opieki, jest moim pierwszym i jedynym klientem, szczerze mowiac nie
    chce innego :)
    z Christis Care jako agencji jestem srednio zadowolona: w ciagu pierwszych 3
    tygodni doszlo do pierwszysch zgrzytow z nimi i zeby mi pokazac co potrafia
    skasowali mi booking ! ale poniewaz do klienci sa panami sytuacji moj
    podopieczny postawil na swoim i po dwoch dniach przyszedl ponowny booking na
    anulowany wszesniej termin.
    W dodatku mowia duzo zeby dzwonic ze wszystkim do supportu, a jak dzwonisz to
    oni nie wiedza co i jak, odsylaja dalej, albo zamowione formularze ktore
    potrzebowalam na 2 tygodnie temu sa jeszcze w drodze...
    szkolenie w saxmundham jest na prawde na wysokim poziomie, maja super sprzet
    treningowy, w czasie przerwy podaja kanapki albo niesmiertelna zupe porowa.
    Do dyspozycji uczestnikow jest wyposazona kuchnia, lodowka, mikrofale, 2
    komputery, telewizor. Niedaleko jest duzy supermarket gdzie mozna tanio kupic
    gotowe do odgrzania dania.
    Jadac do Warszawy na podpisanie umowy poproscie o namiary na innych ludzi z
    waszej grupy, mnie dzieki temu udalo sie spotkac towarzysza podrozy i bylo mi
    razniej

    Aneta
  • verucca 22.04.06, 15:12
    Zastanawiam sie nad zgłoszeniem do Christies Care, trochę się obawiam, bo będzie
    to moja pierwsza praca z granicą. jak to wygląda z okresem wypowiedzenia, tj ile
    trwa w przypadku kiedy onie ze mnie zrezygnują a ile w przypadku kiedy ja
    rezygnuje? Pozdrawiam
  • Gość: aneta IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 24.04.06, 21:47
    zeby oni z ciebie zrezygnowali musialabys np. zaniedbac razaco swoje obowiazki,
    w tedy wylatujesz od razu, tzn jesli uznaja ze wina jest po twojej stronie to
    nie dostaniesz prawdopodobnie bookingu i bedac na dlugim offie sama
    zrezygnujesz, natomiast z rezygnacja przez carera to jest tak, ze mozesz (jesli
    masz powod) zrezygnowac z dnia na dzien, znam przypadek gdzie wyslali panienke
    a ta na drugi dzien zrezygnowala bo jej sie praca nie podobala a dla CC
    wymyslila historyjke ze jej warunki nie odpowiadaja...
  • takora 04.06.06, 13:35
    Za tydzien wyjezdzam do Anglii i twoje informacje bardzo mnie podnoszą na duchu
    i dają blizsze wyobrazenie - dzieki!!!
    A co z telefonami komorkowymi tam, w Anglii? Czy masz rozeznanie jaki operator
    jest najlepszy, czy rzeczywiscie duzo sie korzysta z komorek w kontaktach
    sluzbowych, czy jest to od nas wymagane itp? A jak dzwonisz do Polski?
    I jeszcze jedno pytanie: czy w Guest House mozna placic karta kredytowa?
    Swoja droga, to staly kontakt na jakims forum przed wyjazdem i w jego trakcie
    wydaje sie barrrrdzo rozsadnym pomyslem. Ja, ze swojej strony, deklaruje, ze
    bede sie dzielila wszystkimi istotnymi njusami! :-)
  • Gość: aneta IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 05.06.06, 22:47
    ja jutro wracam do UK po 2 tygodniach laby, jeszcze sie nie spakowalam :)

    jesli chodzi o telefony to ja mam vodafone ale malo z niego korzystam, tylko
    smski czasem wysle do znjomych. Jesli chodzi o kontakty sluzbowe to glownie
    dzwoni do mnie Christies z czestotliwoscia 1x na tydzien po to aby sie spytac
    czy wszystko oki. Komorka musisz miec nawet tylko po to zeby Christies mogli
    sie do ciebie dodzwonic i zapytac czy chcesz jechac tam czy tam. Do Polski nie
    dzwonie, w Guest Housie jest internet wiec mozna e-maile za darmo wyslac a jak
    jestes u klienta to zawsze mozna do biblioteki podskoczyc, tam tez jest
    internet za darmo.
    Nie pamietam aby mozna bylo placic w Guest Housie karta :(, raczej zabierz
    gotowke, choc pamietam ze wychodzilam z dziewczynami do bankomatu, jest obot
    sklepu Somerfielda.

    wejdz na tiffany.fm.w.interia.pl/saxmundham.htm
    na ostatnim obrazku jest zdjecie Guest House :)

    pozdrawiam

    A.
  • Gość: Bartek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 00:26
    Czy w Crisrties przyjmują do pracy facetów???
    Mam 20 lat, poziom angielskiego zaawansowany :)
  • Gość: MYSZKA MIKI IP: 213.25.156.* 02.05.06, 11:59
    z tego co wiem , to facetów rekrutują,ale jest jakas granica wiekowa, tzn od 25
    minimum,bo gotowac trzeba umiec i wogole znac sie na czynnosciach domowych.
  • Gość: Monika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 08:19
    Pozdrowienia z UK!
    Cześć! Mam na imię Monika i drugi miesiąc pracuję dla Christies Care.
    Generalnie mój dotychczasowy pobyt oceniam na plus. Od 2 tygodni jestem w
    jednym miejscu na dłuższy okres, tzn. mam booking na kolejne 2 miesiące non
    stop z moją obecną podopieczną. Bardzo się z tego cieszę, bo świetnie się
    dogadujemy i zależało mi na tym żeby zostać tutaj stałym carerem. Co prawda
    pierwsze podróże były kształcące i miały swoje plusy – zwiedziłam m.in. Londyn
    i Cambridge. Zależało mi jednak na tym żeby zostać stałym carerem i się udało.
    To z pewnością jest zaleta tej pracy, że po jakimś czasie człowiek znajduje
    swoje stałe miejsce pobytu. Można się przyzwyczaić do schematu dnia i lepiej
    poznać swoją podopieczną.
    Pozdrawiam wszystkich polskich carerów i tych którzy się do UK wybierają –
    Monika.
  • Gość: aneke IP: *.stansat.pl 08.05.06, 13:28
    Czy ty też jesteś z christies? Tzn. czy w ramch naganiania do pracy dla nich
    płacą ci za wypisywanie wierszy pochwalnych na ich cześć na tym forum?
  • Gość: paula IP: 83.238.50.* 08.05.06, 14:22
    Im badziej widzę takie posty w stylu moniki, która pisze niby z UK a ip ma
    polskie to mniej wierzę w uczciwość tej firmy.
  • Gość: znajomek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 16:36
    Czy możecie powiedzieć czy firma CHC rekrutuje jeszcze do wakacji, ja nie
    dostałem przez miesiąc odpowiedzi
  • Gość: MYSZKA MIKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 21:25
    ja dostałam odp, pewnie coś nie tak jest u CIebie z angielskim, bo jesli o to
    chodzi to wałkowali mnie troche...
  • Gość: aneta IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 26.05.06, 18:45
    granica dla kobiet to o ile mi sie zdaje cos kolo 60 lat, mnie zastapila teraz
    kobieta z Australii, ktora jest juz na emeryturze i przyjechala sobie do Anglii
    dorobic.
    Christies jako firma jest ok, nie sa naciagaczami jak inne firmy rekrutujace na
    np. winobranie czy prace na Cyprze. Oczywiscie maja rowniez wady no ale w koncu
    kto ich nie ma? Mimo problemow jakich z nimi mialam, zarobilam w zeszlym
    miesiacu ok. 1900 funtow brutto, (zdaje sobie sprawe ze nie wszystkie miesiace
    takie beda ) i dla mnie jest to najwazniejsze bo siedzac w Polsce byc moze
    zarobilabym tyle ale w ciagu roku.
    Dla piszacych posty w stylu "widze ze twoje ip jest polskie" : jestem u siebie
    w domku, mam 2 tygodnie offu.

    anetka
  • Gość: elka IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.05.06, 17:38
    Gość portalu: MYSZKA MIKI napisał(a):

    > z tego co wiem , to facetów rekrutują,ale jest jakas granica wiekowa, tzn od
    25
    >
    > minimum,bo gotowac trzeba umiec i wogole znac sie na czynnosciach domowych.



    Czy ta granica jest także dla kobiet?



  • Gość: MYSZKA MIKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 21:23
    ja mam 26:) ale odpadłam z angielskiego... ale nie dam za wygraną, za dwa tyg
    znow zadzwonie :)
  • Gość: alice IP: 195.188.41.* 13.06.06, 12:19
    Hello!
    Jestem juz w UK. Pracuje jako carer live-in. Mysle o zmianie firmy na Christies
    Care. Czy oni prowadza rekrutacje Polakow rowniez w Anglii i czy w Anglii
    oplaty wstepne sa rownie wysokie?
    Prosze o pomoc.
  • turkania 14.06.06, 13:11
    Mozesz skontaktowac sie z posrednikiem w Polsce emailowo, moja kolezanka
    przeprowadzila cala procedure wirtualnie z Londynu...
    Powodzenia



    Gość portalu: alice napisał(a):

    > Hello!
    > Jestem juz w UK. Pracuje jako carer live-in. Mysle o zmianie firmy na
    Christies
    >
    > Care. Czy oni prowadza rekrutacje Polakow rowniez w Anglii i czy w Anglii
    > oplaty wstepne sa rownie wysokie?
    > Prosze o pomoc.
  • Gość: aneta IP: *.is.net.pl / *.is.net.pl 07.07.06, 11:26
    najlepiej uderzyc bezposrednio do CC w Saxmundham, po co kombiniowac i
    rekrutowac przez Polske jesli sie jest juz na miejscu?

    aneta
  • Gość: del IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.07, 01:20
    witam wszystkich...
    wyjedzam z christis okolo 26 marca i mam nadzieje ze wszytsko bedzie ok...
    zajmowalem sie taka praca okolo dwoch lat pracujac w east susexx...
    czasami bywa ciezko...
    jezeli ktos wybiera tez pod koniec tego miesiace dajcie znak...
    orange15@gazeta.pl
  • wojtek_kissfan 23.07.06, 11:04
    Witam! Wczoraj byliśmy z żoną w biurze Chrisities Care. ładne biuro, miła Pani,
    porozmawialiśmy o pracy i warunkach. dzisiaj znalazłem to forum.

    Więc tak, jestem zainteresowany pracą w Anglii właśnie w takiej formnie jak
    przedstawia Christies Care i definitywnie to forum z postami od ludzi którzy
    pracują lub pracowali tam dużo nam pomogło. Zastanawiamy się teraz tylko nad
    formą jak pracować czy na 7 miechów czy na 3 i przedłużanie. no ale to nasza a
    raczej moja decyzja, bo to ja jade a nie żona.

    u mnie z angielskim nie ma problemu bo mieszkałem na zachodzie i znam płynnie.

    na razie mam spotkanie z lektorem w Warszawie na Wałbrzyskiej a potem
    zobaczymy jak to pójdzie.

    Bardzo dziękuję Jolce, Anecie, Indze i innym co dały wyczerpujące odpowiedzi.

    Mam pytanie dotyczące tego samo zatrudnienia. obecnie mam działalność
    gospodarczą otwartą na swoje nazwisko w Polsce i czy ktoś się orientuje czy
    można taką firmę użyć tam w Anglii czy to nie ma znaczenia?


    pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

    oczywiście i na forum i na priva jak trzeba.
  • Gość: Sylwia IP: *.wroclaw.mm.pl 03.08.06, 16:36
    hej, wlasnie szukampracy jako opiekunka i natrafilam na to forum.
    Zainteresowałam się oferta tej firmy, i tak sie zastanawiam czy jest ktos kto
    tez sie szykuje do nich na wyjazd, a przynajmniej na rozmowe do warszawy. Z
    moich znajomych nikt niestety nie chce jechac:( A wiadomo,że z kimś to zawsze
    raźniej. Pozdrawiam
  • pisanna 08.09.06, 12:58
    Witam! Właśnie jestem po rozmowie z polskim lektorem, mam nadzieję, ze poszło
    dobrze, bo w przyszłym tygodniu ma zadzwonić już ktoś z Anglii. Zastanawiam się
    tylko czy konieczny jest tez wyjazd do Warszawy, czy też to szkolenie odbywa
    się juz bezpośrednio w Saxmundham, może ktoś wie?
  • Gość: aneta IP: *.l4.c3.dsl.pol.co.uk 15.09.06, 11:25
    do warszawki to tylko zeby podpisac umowe, szkolenie jest juz w saxmundham

    tiffany.fm.w.interia.pl/saxmundham.htm

    aneta
  • sunshine4u 10.10.06, 23:59
    hej, ktos sie wybiera?? jakies niusy od tych co tam sa albo juz byli?/
  • Gość: aneta IP: *.l1.c3.dsl.pol.co.uk 20.10.06, 20:08
    hej, ja tu jestem, tzn pracuje dla nich od marca, a co chcialabys wiedziec?
  • Gość: wielki szu IP: *.server.ntli.net 29.10.06, 21:49
    Hey ludzie !!! nie trzeba jechac do warszafki na bzdurne 3 h bablania jakis
    nawiedzonych starszych pan - wystarczy ze potrafisz komunikowac sie w jezyku
    angielskim i wyslac emaila do cc bezposrednio. Oni rekrutacje przeprowadzaja z
    osobami z calego swiata i zadna agencja nie jest tu wymagana. Ja np bylem zly
    na siebie ze pojechalem do wawy - to tylko strata kasy na bilety i caly dzien
    z okladem stracony. Polecam zadzwonic i wyslac emaila.
  • Gość: aneta IP: *.lns3-c10.dsl.pol.co.uk 30.10.06, 18:08
    terefere, jesli skontaktujesz sie bezposrednio z cc z Saxmundham odesla cie do
    Warszawy... panie w Wawie wcale nie sa starsze no chyba ze ty dopiero co
    skonczyles przedszkole, to w tedy masz racje, a te 3 h to wcale nie strata
    czasu przynajmniej dla osob ktore chca sie czegos wiecej o pracy w CC
    dowiedziec,

    gratuluje podejscia i powodzenia na testach

    aneta
  • Gość: kokosanka IP: *.aster.pl 16.12.06, 11:58
    I ja dołaczyłam do cc.:)
    dopiero co sie zglosilam, mialam juz rozmowe po angielsku.
    czekam na dalsze jakies nowinki:) dodam ze planuje wyjazd na luty, wiec czekam
    na kazda przydatna wiadomosc:)
    k.
  • Gość: aneta IP: *.is.net.pl 31.12.06, 10:24
    fajnie :) 3mam kciuki



    anetka
  • Gość: enya IP: *.ipt.aol.com 27.01.07, 01:49
    Czesc,
    Pisze z Anglii, wiec nie mam polskich znakow. Skorzystalam kiedys z informacji
    zawartych na tym forum i mysle, ze pora sie teraz odwdzieczyc.
    Pracuje dla CC od 5 miesiecy i moge podzielic sie kilkoma uwagami. Praca jest
    b.rozna, bo rozni sa ludzie u ktorych sie pracuje i maja rozne schorzenia. W
    czasie treningu jest dodatkowa rozmowa, w trakcie ktorej pytaja, z kim nie
    chcemy pracowac, np. z palaczami, czy z konkretnymi chorobami. Radze od razu
    powiedziec, ze nie chcecie z MRSA POSITIVE (gronkowiec zlocisty -bo to wymaga
    szczegolnych srodkow ostroznosci) Byc moze ktos z CC tez czyta to forum, bo
    mojej grupie dali liste wzajemnych kontaktow, tak ze piszemy i dzwonimy do
    siebie. Jesli chodzi o moje doswiadczenie, to musze powiedziec, ze mialam
    szczescie (tylko zeby mi ktos nie zarzucil. ze sieje propagande). Mnie udalo
    sie o tyle, ze po 2 tygodniach pracy u pierwszego klienta trafilam do pani,
    ktora chciala, zebym zostala u niej na stale i zalatwila to z CC. Jest to
    najlepsze wyjscie, bo nie trzeba ciagle wedrowac z bagazem. Nie wszyscy klienci
    wiedza, ze mozna to zalatwic, wiec jezeli traficie na kogos sensownego, to
    namowcie go na to. Nie ma wtedy problemu z brakiem pracy przez tydzien czy
    wiecej. Jak chce jechac na urlop, to CC przysyla zastepstwo. Moja podopieczna,
    chociaz bardzo wiekowa, nie wymaga specjalnej opieki, bo jest w miare sprawna
    fizycznie (balkonik w mieszkaniu, wozek na spacerze)i umyslowo,raczej osoby do
    towarzystwa i drobnej pomocy. Nie przemeczam sie, bo gotuje glownie w kuchence
    mikrofalowej, a mieso - dusze na zapas i do zamrazarki. 2 x w tygodniu
    przychodzi sprzataczka,posciel idzie do pralni.W niedziele chodzimy na lunch do
    restauracyjki. Zaprzyjaznilam sie z rodzina i mam jak u Pana Boga za piecem, i
    do tego 430 funtow brutto tygodniowo, bo jest to prywatna klientka CC.
    Znam jednak ludzi, ktorzy pracuja za duzo mniejsze pieniadze (np.380
    tygodniowo), bo trafiaja na klientow, za ktorych placi ichnia opieka spoleczna,
    czy z powaznymi schorzeniami, przy ktorych jest duzo ciezkiej pracy i przenosza
    sie co 2-3 tygodnie.
    Roznie wiec bywa i wiem, ze sa rozne sytuacje i rozne opinie. Mnie sie udalo
    (odpukac).
    CC pomaga w zalatwieniu wielu spraw, np. w zalozeniu konta (jeszcze w czasie
    kursu), mowia co gdzie trzeba zglosic, daja formularze. Za niewielka oplata
    mozna korzystac z ich adresu jako pobytowego w UK, co jest bardzo wazne przy
    rejestracji w roznych urzedach.
    Pozdrawiam wszystkich na tym forum. E.
  • Gość: kotecek IP: 195.224.106.* 24.04.07, 14:35
    no sam miod, propaganda na calego pracuje dla chriesties ponad 6 mc i powiem
    Wam ze glownym problemem jest brak pracy tak walsnie brak pracy. Chriesties co
    tydzien doslownie przyjmuje srednio 8 -miu nowych carerow. prawda jest taka ze
    jak nie maja dla ciebie pracy to kaza ci jechac do domu i guzik ich to
    obchodzi. ktos moze mi zarzucic ze moze jestem kiepskim opiekunem i tu sie
    grubo pomyli mam w swoich aktach kilka podziekonkowan od klientow nigdy cudowna
    firma criesties nie miala ze mna klopotow wrecz odwrotnie. Co do pracy to
    najtrudniej jest ja dostac w okresie wakacyjnym prawie codziennie musze do nich
    dzwonic i dopytywac sie czy cos dla mnie maja oczywiscie nic ale mowia zebym
    sie nie martwila pewno cos bedzie a wyglada to potem tak ze dzwonia w ostatniej
    chwili i nie masz wyboru musisz jechac do klienta czy ci sie to oplaca czy nie
    (czasem musisz zaplacic za bilet w jedna strone 50 funtow i nikt ci nie zwroci
    ksy a zarobek za tydzien masz 300 funtow i nikogo to nie obchodzi. Radze dobrze
    sie zastanowic ja wlasnie zamierzam skladac papiery do innych agencji tego typu
    bo chriesties mam juz dosc a no i jeszcze jak sie do ciebie odnosza
  • Gość: carer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 20:03
    Czesc, pracowalam dla Christies Care przez 7 miesięcy i muszę powiedziec, że
    mialam prace, wziełam tylko 6 tygodni wolnego, więc muszę powiedziec, że
    przywiozłam pokaźną sumkę...

    Myślę, że wszystkie te negatywne opinie na temat firmy nie są słuszne. Skoro
    tak narzekacie, dlaczego jeszcze pracujecie dla Ch.C??

    Z własnych doświadczeń wiem, że człowiek z natury jest marudny... Za każdym
    razem gdy byłam w siedzibie firmy spotykałam marudzacych carerow poszukujących
    innej pracy, tyle ze, gdy nastepnym razem przyjezdrzalam przez przypadek
    okazywalo się, że jednak nadal pracują... wiec chyba nie moze byc aż tak zle.

    Pozdrawiam

    i proszę się trochę zastanowic zanim odstraszycie innych...
  • Gość: aneta IP: *.l1.c2.dsl.pol.co.uk 21.05.07, 20:51
    pracuje dla CC od ponad roku, prace zawsze mialam, wolne bralam i biore tak jak
    ja chce, mam juz bookingi do przyszlego roku
    Spotykam czasem carerow ktorzy sa bardzo wybredni, tu nie chca bo do opieki
    jest mezczyzna a oni wola kobiety, tam wola nie jechac bo malo kasy, gdzie
    indziej im za daleko, bilet za drogi itd wiec nie dziwne ze nie maja pracy
    a jak komus 300 funtow na tydzien malo (majac darmowe zakwaterowanie,
    wyzywienie, nie placac rachunkow) to niech faktycznie wraca do Polski i siedzi
    na zasilku

    pozdro

    aneta
  • Gość: madziek83 IP: *.elpos.net 23.05.07, 12:25
    Witam Anetko.
    Przeczytalam cale forum przed chwila. Jestem w trakcie rekrutacji w Ch.C. Dzis
    po 16:00 beda do mnie dzwonic z Ch.C z Anglii. Ciesze sie ze to juz ostatni
    etap. Jestemz Bialegostoku. Zostal mi rok studiow uzupelniajacych. Mam juz
    wakacje. Chce jechac na 7 m-cy. Zalezy mi zeby zalapac sie na wyjazd 28 maja i
    zaczac kurs 29 maja i wrocic o ile sie uda w listopadzie... Wydaje mi sie ze
    poradze sobie, jestem raczej obrotna dziewczyna i pracy sie nie boje. Nastawiam
    sie na ciezka prace i chce te doswiadczenie potraktowac powaznie. Opiekowalam
    sie swoja niewidoma babcia i sprawialo mi to przyjemnosc - moze temu ze
    wczesniej to ona mnie karmila, myla i opiekowala sie mna a potem gdy byla juz
    nie w pelni sprawna to role sie odwrocily...?
    Chcialabym nawiazac kontakt z innymi carerami wyjezdzajacymi do pracy do Ch.c w
    maju. Odzywajcie sie jesli macie chec. Moj email: madziek83@wp.pl
    Jestem otwarta, przyjaznie nastawiona dziewczyna i mysle, ze milo byloby poznac
    sie i podzielic doswiadczeniem :)
    Pozdrawiam cieplo!
    Magdalena z Białegostoku.
  • Gość: aneta IP: *.l1.c1.dsl.pol.co.uk 25.05.07, 20:11
    mam nadzieje za Ci sie udalo i zaczniesz 29 :)
    masz juz bilet?


    aneta
  • Gość: madziek83 IP: 83.97.39.* 29.05.07, 10:22
    jestem juz w Saxmundham :)
    wszystko sie udalo, przyjechalam wczoraj, jest b. fajnie, mili ludzie, za 20
    min zaczynam kurs :)
    pozdrawiam z Saxmundham :)

    Magda
  • yagga66 14.10.13, 16:48
    Z tym brakiem pracy to wcale nie przesada, Christies biora co tydzień około 4-5 nowych opiekunów, przynajmniej w roku 2013. Więc jakim cudem sa w stanie zapewnić wszystkim pracę? Podobni zasada firmy jets taka, że wolą mieć więcej opiekunów niż klientów więc logiczne, że częśc siedzi bez pracy i gryzie palce płacąc 25f za noclegi w bazie. iWcale nieprawda, że pracy jest dużo. Może być tak, że np jeden tydzien jest klient, a potem tydzien albo dwa siedzicie w UK, za noclegi tutaj przez tydzień lub dwa zapłacicie akurat tyle ile zarobiłyście poprzedniego tygodnia i tak w kółko. Wcale nie jest tak super z pracą. Poza tym zauważyłam,że jest bardzo duzo opiekunek z RPA, a sa to starsze kobiety, nierzadko po 60tce, one sa kierowane do tzw lepszych miejsc, gdzie tylko sie gotuje i podaje dziadkom herbatkę. Młodsze opiekunki ida na miejsca z hoistami i myciem osób totalnie sparaliżowalych, gonitwa cały dzień. Zastanawiam się dlaczego jest taka nagonka na immigrantów z UE skoro większośc opiekunek w Christies to stare babcie z Poludniowej Afryki. Na moim kursie były dwie po 65 lat, jedna miała 53, i jedna młodsza koło 37. Poza tym w bookingu pracuja kobiety z RPA właśnie, więc zgadnijcie kto dostaje pracę.
  • yagga66 25.10.13, 10:08
    PS. Ostatnio spotkałam opiekunke w Christies, która miała 71 lat i jeździła wypasioną furą.
  • yagga66 10.01.14, 19:47
    Christies care - praca w Anglii.
    Zmienili politykę - wprowadzają tzw kontrakt-umowę, zwaną "stand-by".
    Polega to na tym, ze daja opiekunce 150F za to tzw "oczekiwanie", ale za to trzeba wziąc każdego klienta, bez prawa odmowy.
    Uwaga - są to najczęściej osoby sparaliżowane BEZ HOISTÓW - czyli dźwigów.
    Albo takie, od których wszyscy uciekają.
    Zrobili tak nowym opiekunkom, zaraz po induction training - dziewczyny były bez kasy, w UK, podpisały tzw "pakiet" gwarantujący albo prace, albo bezpłatne zakwaterowanie.
    Mimo to pracy nie dostały, tylko propozycję "stand-by".
    Z tego co wiem, jedna się załamała, takiego klienta dostała, a drugą wysłali do baby BEZ HOISTA - ciekawe czy to była pani Czopek, obawiam się że tak.
    A jesli nie, to tym bardziej się obawiam, bo znaczy to, że pań Czopek jest w UK w bród, zwłaszcza w Christies.
    Acha, a Bułgarki i Rumunki już tu są, w Christies - i mówią po angielsku smile
  • Gość: Rekrutor Ch.C. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 14:03
    Pracowałam dla Christies Care przez 7 miesięcy, a teraz poproszono mnie abym
    pomogła w rekrutacji. Wiec jesli macie pytania odnośnie pracy, chętnie wyjaśnie
    wszelkie wątliwości i pomogę. Zachęcam do zapoznania się ze stroną
    www.christiescare.pl. Proszę o traktowanie tej pracy powaznie, gdyz jest to
    pewna i sprawdzona firma. ZNAJOMOŚĆ JĘZYKA ANGIELSKIEGO jest KONIECZNA.

    Mój email: ewaser@pracaopiekuna.pl

    Pozdrawiam serdecznie

    Ewa
  • taksoofka 25.07.07, 23:14
    czy ktos z was robi sobie dodatkowe szkolenia z CC?
    czy ktos z Was bedzie na "british sign language" we wrzesniu?



    t.
  • yagga66 28.07.13, 03:06
    właśnie dla nich pracuje, ogólnie jest w porzadku, ale ostrzegam przed gościem z Cambridge, młody leży na łóżku, sparaliżowany, mieszka na obrzeżach, full opieka, ale najgorsze jest ze chodzi spać o 2 rano, a wstać trzeba o 7-mej go obrócić , więc dużo nie pośpiicie, Christies móiwą ze jemu nie przeszkadza ze opiekun pójdzie spac wczesniej, ale to nieprawda, bo jego trzeba poić (najczęściej piwem) do tej właśnie gofziny, co chwile woła. Rano sie go budzi o 10tej ale on co chwile odsyla i w sumie wstaje po 11 sporo. Jedzenia malo, gośc dba tylko żeby dla niego było, je strasznie tłusto, smażone aż czarne sie mu robi, więc jedzenie sobie trzeba jakieś kupić. Uważajcie, skontaktujcie się z poprzednim opiekunem koniecznie jak usłyszycie słowo Cambridge i młody tetraplegik - właśnie u niego jestem, półżywa ze zmeczenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka