Dodaj do ulubionych

EPSY: krajowi czy emigracyjni?

IP: *.netcologne.de 13.08.05, 11:03
Tak z ciekawosci: jakie sa wasze spostrzezenia, czy na etatach EPSO jest duzo
Polakow mieszkajacych za granica czy raczej wiekszosc do "krajowi" Polacy?
Z moich pierwszych obserwacji wynikalo, ze na stanwiskach C w Brukseli
pracowaly z reguly dziewczyny od dawna tam mieszkajace, natomiast stanowiska
kategorii A byly raczej zajmowane przez Polakow z kraju.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Visitor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 13:12
    Bo dziewczynom 'od dawna' TAM mieszkającym nie chciało sie uczyć tylko najpierw
    posmakować dostatniego i wesołego życia. Poza tym, jeżeli ktoś się obraca w
    światku au pair, sprzątaczek kibelków w pubach, hydraulików, builderów, itp. to
    trudno żeby miał wysokie ambicje. - Ten światek ściąga na ziemię z siłą równą
    grawitacji czarnej dziury i nic dziwnego, że polonia, czy to stara, czy nowa,
    marzy o posadzie sekretarki ale za to w Instytucji.
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.08.05, 13:19
    Co mnie kolego nie zrozumiales: z pierwszych urzedniczek kategorii C, jakie ja
    poznalem w Brukseli, PRZEWAZAJACA wiekszosc byle wlasnie miejscowa, bo w Polsce
    jest jak kot naplakal sekretarek, ktora znaja na sensownym poziomie 2 jezyki.
    Te dziewczyny natomiast sila rzeczy znaly francuski, to tego z reguly
    przynajmniej podstawy angielskiego i podstawy niderlandzkiego.
    Poza tym nie kazdy, kto zyje "na emigracji" zmywa kible, co masz obraz swiata
    sprzed 30-30 lat.
  • Gość: Visitor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 13:40
    Sprzed 30? W takim razie proponuję wycieczkę do Londynu. Dlaczego ONE nie
    startowały wyżej? Bo znajomość języków to kwalifikacja techniczna (trudno się
    zresztą nie nauczyć języka, jeżeli mieszka się kilka lat za granicą), taka sama
    jak np. umiejętność prowadzenia samochodu. Na resztę zabrakło ambicji i
    możliwości.
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.08.05, 13:47
    Londyn to "insza inszosc". To taki sped lemingow, bez zastanawiania sie nad
    sensem. Sam do dzisiaj tego nie rozumiem.

    ja sam studiowalem "na emigracji". I bylem na stanowisku A, obok mnie byly
    jeszcze 2-3 osoby tez z "emigracji" na takim stanowisku.
    Wielu osobom, ktore sa ustawione zawodowo w swom kraju nie oplaca sie po prostu
    rzucac wszystkiego, zeby za wszelka cene jechac do Brukseli. Bo nawiazujac do
    kobiet, jak ona ma "na zachodzie" meza, ktory ma dobra prace, to im sie nie
    bedzie oplacalo wyjechac do Brukseli, bo beda wtedy musiely zyc w obcym kraju
    za jedna pensje, czyli praktycznie za te same pieniaddze, ktore mieli wczesniej
    z 1,5 czy 2 pensji.
    Wiec moze troche wiecej pokory i realizmu w ocenie tych dziewczyn (czy
    chlopakow, bo to wszystko jedno).
  • Gość: Visitor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 14:16
    Je też studiowałem za granicą ale wyjechałem na studia z Polski. Ci, którzy po
    liceum wyjeżdżają za granice po to by zarobić 'na studia' bardzo często
    obniżają swoje loty bo ta droga prowadzi najczęściej na manowce, a pozorne
    bezpieczeństwo materialne uśmierza ból wywołany przez ambicje. Rzeczywistość
    TAM pozwala Ci w miare spokojnie sobie żyć, ale jak tylko zechcesz więcej
    to ... budzisz się. Nie wiesz przypadkiem skad bierze sie pogarda dla EPSOw ze
    strony 'miejscowych' Polaków? Może to zwykła polska zawiść?A skąd ona się
    bierze? - Bo zdecydowana większość z NICH takich możliwości nie ma i to nie
    dlatego, że nie mogą się wykształcić albo wykształcić swoje dzieci tylko
    dlatego, że ONI mają blokadę w mózgu-która mówi im, że zawsze mają być gorsi od
    ich gospodarzy. Ot stary polski kompleks. Ci którzy łąmią tą blokadę są włąśnie
    za to prześladowani bo sieją niepokój wśród tych, którzy sobie spokojnie dotąd
    żyli - menial work, kilkuletni mercedes, dom na raty i wydawałoby się, że
    wszytsko w porządku, a jednak ...
    Ciekaw jestem ile C-EPSOw STAMTĄD ma wyższe wykształcenie, a ile STĄD, i jeżeli
    już mają, to gdzie je zdobyli. Ha?
  • essere1 13.08.05, 13:51
    Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

    > Co mnie kolego nie zrozumiales

    ... czasami ktos NIE CHCE zrozumiec pytania. Nawet takiego prostego, o ogolne
    wrazenie. Niestety ja nie umiem na nie odpowiedziec, ale sam jestem ciekawy,
    wiec moze po prostu ignorowac rozne obce, nieudomowione trole na goscinnych
    wystepach (nie mylic z naszymi oznakowanymi), a ktos inni cos ciekawego napisze;)
    :-)
  • Gość: (Tame) Visitor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 14:28
    Co za bezwględność! Wystarczy zmienić nicka żeby bezkarnie pozwolić sobie na
    małą dygresję a tu cię od razu wyrzucają z doborowego towarzystwa!
  • essere1 13.08.05, 14:35
    Gość portalu: (Tame) Visitor napisał(a):

    > Co za bezwględność! Wystarczy zmienić nicka żeby bezkarnie pozwolić sobie na
    > małą dygresję a tu cię od razu wyrzucają z doborowego towarzystwa!

    Dziekuje za komplement:-)
    Hi, hi, potega nikow nie zna granic forumowych;)
    Streszaczajac sie, to nie lubie uogolnien ala np. "kibelki", bo podobno zadna
    praca nie hanbi.
    Co do reszty, to ciekawie piszesz i swoje widziales;)
    Ale ja jestem tez ciekawy, jak wygladaja proporcie miedzy diaspora, a epsami z
    kraju. Ktos sie orientuje z grubsza?
    ;-)


  • maya18 13.08.05, 15:06
    zgadzam sie z Toba w zupelnosci,ze kwestia zdania egzaminow na kategorie C byla
    bardzo dobra znajomoc jednego jezyka obcego + umiejetnosc logicznego myslenia.
    Mnie przygotowanie do egzaminu zajelo 1 tydzien, i polegalo na przerobieniu
    ksiazeczki z testami dotyczacymi znajomosci zagadnien dotyczacycu EU. (Wynik -
    section 1/merit 1). Musze przyznac, ze na egzamin poszlam wlasiwie z ciekawosci
    i dla towarzystwa (za namowa kolezanki). Moglam zdawac rowniez na kategorie A
    (mialam ju dyplom UJ), ale poniewaz w tym czasie konczylam moje drugie studia
    za granica nie mialam zbyt wiele czasu na przygotowania, zreszta jak juz wyzej
    wspomnialam, praca w urzedach EU nigdy nie byla moim celem, jednak wcale nie
    byloby to dla mnie uwlaczajace, jesli z dwoma uniwersyteckimi dyplomami
    mialabym pracowac jako sekretarka. Zreszta w Polsce wiekszosc asystentek i
    sekretarek w duzych firmach to ludzie po studiach. Wydaje mie sie, ze rowniez
    wiekszosc polskich laureatow konkursu na kategorie C jest po studiach (glownie
    chyba filologie ang., ger., rom.)). Ja wlasnie koncze moje 3 studia
    (podyplomowe) i jesli nie bede miec lepszej alternatywy, to pewnie w przyszlym
    roku pojawie sie w Brukseli, tym bardziej, iz w miare czytania tego forum
    nabieram coraz wiekszej ochoty. A do Vizytora, nie wiem w jakim emigracyjnym
    srodowisku Ty sie obracasz, ja znam tylko studentow lub doktorantow z Polski i
    moge z autopsji stwierdzic, ze praca kelnerki lub au pair, czy nawet
    sprzataczki jest na porzadku dziennym dla wiekszosci studentow, takze dla tych
    z Europy Zachodniej. Wykonywanie pracy fizycznej to typowy kompleks niektorych
    Polakow. Ja zanim dostalam prace tlumacza rowniez "kelnerowalam" rok w
    studenckim klubie i bardzo sobie to doswiadczenie chwale.
    Pozdrowienia dla wszystkich kategorii, a w szczegilnosci dla C
  • essere1 13.08.05, 15:13
    maya18 napisała:

    > Pozdrowienia dla wszystkich kategorii, a w szczegilnosci dla C

    A czemu w szczegolnosci??(:(:(:(: Dlaczego dyskryminujesz biedne epsy z A?(((:(:
    Bo sie obraze i juz nie bedzie zadnej soap, zobaczysz):):)::):)):)::):):):)
  • maya18 13.08.05, 15:18
    tez ma slabosc do C, wiec mnie nie strasz. Pozdrawiam serdecznie wszystkie
    literki ;-)
  • essere1 13.08.05, 15:59
    maya18 napisała:

    > tez ma slabosc do C, wiec mnie nie strasz.

    No juz dobrze, skoro tak piszesz, to ok:] Ale bylo to wynikiem rozgoryczenia:)

    >Pozdrawiam serdecznie wszystkie
    > literki ;-)

    A 'A' na pewno tez?;)
  • maya18 14.08.05, 12:51
    Tez, tez :-). A tak a' propos, to gdzie jest tomi, zaczyna tu troche powiewac
    nuda bez niego ;o). Nie sadzisz?
  • essere1 14.08.05, 13:17
    maya18 napisała:

    > Tez, tez :-).

    Ok, juz sie nie gniewam:):):):):) Zapomnijmy o tym incydencie:)

    >A tak a' propos, to gdzie jest tomi, zaczyna tu troche powiewac
    > nuda bez niego ;o). Nie sadzisz?

    Sadze, sadze, ale coz zrobic, to nie ma tak dobrze, ze z jednej strony chce sie
    soap, a z drugiej strony dokucza sie gwiezdzie programu.
    ;)
  • maya18 14.08.05, 14:23
    O przepraszam, ale ja mu nigdy nie dokuczalam, raz tylko wypomnialam mu blad
    jezykowy w jego poscie(to takie moje male skrzywienie zawodowe;0)). Moze
    zalozymy watek "Gdzie jest Tomi", ale co na to powiedza inni??? :o)
  • essere1 14.08.05, 14:40
    maya18 napisała:

    > O przepraszam, ale ja mu nigdy nie dokuczalam, raz tylko wypomnialam mu blad
    > jezykowy w jego poscie(to takie moje male skrzywienie zawodowe;0)).

    Tak, kazdy tylko prawie nic:-) Ok, moze i sam powininem sie uderzyc w piers, kto
    wie, ale jeszcze faktycznie przeploszymy co wieksze osowojone indywidua z forum
    epsum i smutno bedzie, i trzeba bedzie ladnie przepraszac i prosic o powrot:)

    >Moze
    > zalozymy watek "Gdzie jest Tomi", ale co na to powiedza inni??? :o)

    :] MY nie zalozymy, bo jestesMY za przyjazna cohabitation, choc nie bedzieMY
    protestowac;-););) A inni? Ci grzeczni jak zwykle, by musieli przelknac te
    zabe:):):):):) A ci mniej by byli zachwyceni)):):):)) Tez jak zwykle.
  • Gość: nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 14.08.05, 16:39
    Witajcie mlodzi forumowicze. Wpadlem do Was tutaj przypadkowo no i dowiaduje
    sie o zmaganiach z zyciem w moim dawnym kraju w nowej zupelnie rzeczywistosci.
    Maya, widze, patrzy trzezwo na zycie i sie zycia nie boi. Jej podejscie do celu
    jakim jest zycie, zadziwia mnie bo dziewczyna jest praktyczna, bez kompleksow,
    dlatego tez nie boi sie zadnej pracy, nawet i tej fizycznej, nie rezygnujac z
    poszukiwania pracy zgodnie z jej wyksztalceniem, czy tez na miare jej
    wyksztalcenia. Przyjaznie sie z Amerykaninem, ktory jest w trakcie robienia
    doktoratu na uczelni Loyola, gdzie rowniez i ma jakies tam zajecia ze
    studentami. Jednak nie jest to pelen etat, wiec facet sie nie peka i bierze
    kazde prace jakie mu sie nawina. Nie obawia sie sprzatania, pracy w magazynie,
    towarzyskich rozmow z polskimi dziecmi w domach, ktorym szlifuje angielski. Jak
    trzeba to nosi nawet i torby z kijami golfowymi. Co go wyroznia to ten ciagly
    optymizm jak i ciekawosc swiata i dlatego sie z soba razem dobrze czujemy bo
    sie roznymi zagadnieniami uzupelniamy co sprawia, ze tak jego jak i moje zycie
    nie jest nudne. Wyobrazam sobie ile mozliwoscie istnieje teraz dla Was, gdy
    Polska posiada normalny, ludzki ustroj (niekoniecznie normalnych politykow, ale
    i to sie zmieni jak to mlodsze pokolenie wezmie stery kraju w oswiecone rece) a
    zwlaszcza, ze staje sie czescia Wielkiej Europy. Z pewnoscia nie wszystko mi
    sie w Europie podoba, jednak przypuszczam, lepiej dla Was jak sa drzwi na swiat
    otwarte. Maya, po dwoch fakultetach, ze znajomoscia jezykow - dobrze, ze
    chociaz Wy spelniacie marzenia, naszego, czesto przegranego pokolenia, ktore
    tak naprawde do do dzisiaj nie ma pojecia na czym polega koncept prawdziwej
    Wolnosci. Zycze Wam wszystkim pomyslnosci, uporu jak i przeczytania ciekawych i
    dosyc filozoficznych dwoch fikcyjnych ksiazek, ktorych idee tak mi sa drogie i
    ktore prowadzily i prowadza mnie przez zycie. A autorka przypomniala
    wypowiedziane przez Arystotelesa slowa, ze " fikcja (w literaturze, sztuce)
    jest wazniejsza niz historia, bo historia pokazuje jaki czlowiek byl, a fikcja
    pokaze czlowieka jakiego nie bylo, jakiego nie ma a jaki moglby byc i jaki
    powinien byc". Wiec nadzieja w nowym polsko-europejskim pokoleniu.
    Autorka Ayn Rand - pierwsza powiesc to "Zrodlo", a druga, bardziej zaawansowana
    to "Atlas Zbuntowany". Idee zawarte w tych ksiazkach pomoga upewnic sie Wam w
    wypracowanych przez siebie wartosciach. Jest tam i piekna milosc, wartosc pracy
    jak i wlasciwe podejscie do tworczej pracy. Sa to powiesci fikcyjne o
    Pryncypiach zbudowanych na sprawdzonych przeslankach. Zapewne, jest sporo
    balaganu polityczno-gospodarczego w Europie a zwlaszcza w Polsce. Jednak jak
    mawiala Ayn Rand "kto walczy o przyszlosc, zyje w niej dzisiaj" Z
    Pozdrowieniami. Nataniel.
  • essere1 14.08.05, 16:53
    A do ksiazek z pewnoscia zajrze:)):))::))::))
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 14.08.05, 17:06
    Dziekuje essere. Tak wlasciwie to wpisywalem sie do Was wszystkich,uzywajac
    Maye, ze tak powiem. Essere nick brzmi, jak na moje uszy, z francuska, a moze
    zupelnie jestem w bledzie. Na mnie to juz ranna pora na moj rytualny bieg po
    zdrowie a zwlaszcza, ze pogoda dopisuje wiec zycze Wam rowniez milego dnia.
    Nataniel
  • maya18 14.08.05, 17:30
    Ja rowniez pozdrawiam Cie goraco i dziekuje za tak mila i interesujaca
    wypowiedz. :o)
    P.S. Mam nadzieje, ze jeszcze do nas zajrzysz.
  • maya18 14.08.05, 23:43
    tez bylo sympatycznie i ciekawie na forum; troche refleksji, troche
    interesujacych informacji, przemily gosc zza Oceanu, a co najwazniejsze duzo
    humoru. Kolorowych snow dla wszystkich czytajacych.
    Dobranoc :))
    P.S. Ale Tomi mimo wszystko moglby do nas wrocic ;o))
  • ifinity 15.08.05, 05:31
    Czy jak mowicie soap, to macie na mysli Soap Opera, czyli robienie
    rzeczywistoscia smiechy z nadrzeczywistosci, czy moze chodzi po prostu o dobry
    humor jak i o dobra zabawe, co trzeba ciagle podtrzymywac "Aby Polska w koncu
    byla Polska" i oby nie tak jak sasiednia Rosja, ciagle walczaca, ciagle
    kabaretowa narzekajaca, ktytykujaca - bo to najlatwiej. Ale ktory z tych
    krytykujacych cwaniakow zdolny jest do recept, jak rzadzic panstwem - tchorze
    za psi grosz.
  • ifinity 15.08.05, 05:43
    Troche sie opilem, wracajac z przyjecia u przyjaciol w ogrodzie. Wiec wybaczcie
    nieokrzesane mysli, ha ha ha...Staram sie jednak byc w myslach powsciagliwy,
    chociaz to czesto nie pomaga. I chyba dlatego, ze trudno mi sie samemu
    sprzeciwiac naturze czlowieka, z natura myslenia o rzeczach przyjemnych,
    doczesnych. I chyba tym wcale nie odkrylem Hameryki, o jezuuu... A wogole to
    lubie te sobotnie jak i niedzielne wybryki slowno-emocjonalne. Achhh, jak
    chcialoby sie byc teraz w Krakowie.....Te zabytkowe kamienice, stragany,
    golebie, kawiarenki, koscioly, ksiegarnie, historia.....Trzymam sie jednak na
    bacznosci aby historia, jej mistycyzmami, nie wykoleila mnie z arystotelowskich
    torow. Do milego wiec Eserre, Maya. ifinity.
  • paw_dady 15.08.05, 07:53
    ifinity napisał:

    > byla Polska" i oby nie tak jak sasiednia Rosja, ciagle walczaca, ciagle
    > kabaretowa narzekajaca, ktytykujaca - bo to najlatwiej.

    mowisz to o Rosji? czy Polsce?


    > Ale ktory z tych krytykujacych cwaniakow zdolny jest do recept, jak rzadzic
    panstwem - tchorze za psi grosz.
    >

    a czy ty krytykujac krytykow jestes lepszy?

  • Gość: ifinity IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 15.08.05, 15:12
    Tak, jestem od nich lepszy w pojeciach i praktycznie chyba tez, chociaz nie
    sprzeciwiam sie krytykowaniu mnie. Nie bylem w Rosji od lat i byc moze tam
    wciaz Kraina Mlekiem i Miodem Plynaca.
  • paw_dady 15.08.05, 16:30
    Gość portalu: ifinity napisał(a):

    > Tak, jestem od nich lepszy w pojeciach i praktycznie chyba tez, chociaz nie
    > sprzeciwiam sie krytykowaniu mnie.
    w pojeciach pewno tak, ale czy mowa nie byla o rzadzeniu krajem? jak rozumiem
    wiesz cos o tym i masz praktyke


    > Nie bylem w Rosji od lat i byc moze tam
    > wciaz Kraina Mlekiem i Miodem Plynaca.
    moze tak moze nie nie wiem a zrodla danych jak GW sa rownie wiarygodne co do
    Rosji jak do BMR u Saddama

  • essere1 15.08.05, 11:29
    ifinity napisał:

    > Czy jak mowicie soap, to macie na mysli Soap Opera, czyli robienie
    > rzeczywistoscia smiechy z nadrzeczywistosci, czy moze chodzi po prostu o dobry
    > humor jak i o dobra zabawe, co trzeba ciagle podtrzymywac "Aby Polska w koncu
    > byla Polska"

    Piszac Soap mamy na mysli np. cos takiego
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=27280409 (zwroc uwage na glwone
    pytanie watku i na odpowiedzi)::):):)):)
    To tyczy tylko wewnatrzforumowych realiow;-) My tu mamy zupelnie abstrakcyjna
    rzeczywistosc;);;);););))
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 15.08.05, 14:44
    Ciekawe to ciekawe doprawdy takie realia jak i Abstrakycjna Rzeczywistosc. Ale
    jak stwierdzic czy rozum na manowcach, czy tego czy tez innego swiata sie
    trzyma. Czy lepiej w tym swiecie czy w innym. Czy w arystotelowskim czy w
    platonskim. To, ze raj na ziemi moze istniec, to nie ulega watpliwosci, ale czy
    istnieje napewno w niebie? Wielu sie do Nieba chce wszelakimi srodkami
    dostawac, a nawet wysadzajac sie minami w powietrze, bo tam czeka podobno na
    takiego jegomoscia iles tam nascie dziewic do bezgranicznego kochania.... Z
    pewnoscia nie bede sie wysadzal i zabijal innych ludzi aby dostac sie do Raju,
    wiec staram sie jak moge aby sobie zapewnic Raj na ziemi. Pozdr. Nataniel
  • essere1 15.08.05, 11:30
    maya18 napisała:

    > P.S. Ale Tomi mimo wszystko moglby do nas wrocic ;o))

    ;-)
  • ifinity 20.08.05, 07:22
    Zadziwia mnie amerykanskie lotnictwo. Nie ma rownych w swiecie.
  • Gość: Wielki Brat IP: *.cec.eu.int 16.08.05, 15:16
    Niestety z przykroscia zawiadamiam, ze Tomi22 ma tzw. szlaban na internet. I
    jeszcze kara sie nie skonczyla, wiec wszyscy oczekujacy i teskniacy... na razie
    GWIAZDA WYPOCZYWA.
  • Gość: zenek IP: *.europarl.eu.int 16.08.05, 16:02
    a za co ten szlaban minko?
  • Gość: Wielki Brat IP: *.cec.eu.int 16.08.05, 16:21
    rozbrykanych trzeba czasami przykrocic... ;)) Innej metody nie ma, poza kanapa
    oczywiscie ;)
  • paw_dady 15.08.05, 07:50
    tak z ciekawosci? konczysz 3cie studia? a robienie tylu fakultetow ma cel? no
    chyba ze twoim role modelem jest binne maya


    > chyba filologie ang., ger., rom.)). Ja wlasnie koncze moje 3 studia
    > (podyplomowe) i jesli nie bede miec lepszej alternatywy, to pewnie w
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 15.08.05, 14:23
    Witam Maye, Essere no i nowych gosci. Jezyk Wasz wyjatkowo wyrachowany, chociaz
    zwiezly i oby tylko nie wychodzil poza ramy rzeczywistosci. Bez marzen nie ma
    przyszlosci ale marzenia wcale nie musza byc nadrzeczywistoscia, czyli bujaniem
    w oblokach, czyli oddawanie sie utopiom. Ale co ja wygaduje. Wszystko tutaj jak
    to powiedziala chyba essere "w rozumnej rzeczywistosci". Wiec zycze Wam nie
    tylko jak najwiecej fakultetow, skoro na studiowanie ich ma sie na nie ochote,
    ale takze w koncu i praktykowania zycia, bo ono czesto kloci sie i niechce
    kooperowac z teoriami. Jednak wiedza w oparciu o to Naturalne prawo Przyczyny i
    Skutku z pewnoscia tak motorem postepu jak i zrodlem dobrych dochodow, ktore
    wcale nie musza byc ostatecznym celem, jak tylko srodkiem do celu, ktorym jest
    zycie, jak juz wczesniej chyba nadmienilem. Pozdrawiam Was Wszystkich i udaje
    sie znowu na bieg po zdrowie, zanim nie wskocze na domowa silownie. Nataniel.
  • paw_dady 15.08.05, 16:33
    Gość portalu: Nataniel napisał(a):

    > tylko jak najwiecej fakultetow, skoro na studiowanie ich ma sie na nie
    ochote, ale takze w koncu i praktykowania zycia, bo ono czesto kloci sie i
    niechce kooperowac z teoriami. Jednak wiedza w oparciu o to Naturalne prawo
    Przyczyny i
    >
    > Skutku z pewnoscia tak motorem postepu jak i zrodlem dobrych dochodow, ktore
    > wcale nie musza byc ostatecznym celem, jak tylko srodkiem do celu, ktorym
    jest
    > zycie, jak juz wczesniej chyba nadmienilem.

    super ladne slowa nie zawadzajace nikomu, bedziesz dobrym politykiem. a ja
    wciaz czekam na odpowiedz - jaki jest cel studiowania 3 fakultetow ?
  • Gość: adm IP: *.cec.eu.int 15.08.05, 17:42
    nie musiec stawac oko w oko z real mondem ;-)),
    i ....wszystko co za tym idzie....ale to temat na cala noc gadania ;-))

    ps. albo wcale nie ma celu i to po prostu pasja .....ale wtedy nie zniza
    sie ...wlasnego poziomu i nie staje sie do konkursu C......ktory BTW WCALE nie
    byl latwiejszy niz A;-)))

    cieplutko dla wszystkich prawdziwych C
  • paw_dady 15.08.05, 23:18
    Gość portalu: adm napisał(a):

    > nie musiec stawac oko w oko z real mondem ;-)),
    > i ....wszystko co za tym idzie....ale to temat na cala noc gadania ;-))
    >

    a wisz baby lubiejom gadac ;P



    > ps. albo wcale nie ma celu i to po prostu pasja .....ale wtedy nie zniza
    > sie ...wlasnego poziomu i nie staje sie do konkursu C......ktory BTW WCALE
    nie
    > byl latwiejszy niz A;-)))

    i co mam z toba zrobic? jak rozsadnie odpowiadasz to nie mam do czego sie
    przypieprzyc? ej nie zabieraj mi zajecia !!! pisz epsio a nie rozsadnie ok?

    > cieplutko dla wszystkich prawdziwych C

    ja tez szczegolnie kobiety ;o)
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.08.05, 04:26
    Nie przejmuj sie o cele innych ludzi Paw. Martw sie o swoj wlasny cel. Bo w
    koncu o to chodzi aby troszczyc sie o siebie samego a nie o innych, skoro inni
    takiej troski nie potrzebuja. Szkoda na to energii na usilne dociekania do
    czego komus trzy fakultety. Pewni ludzi znajduja przyjmnosc w studiowaniu i to
    jest ich byc moze czesciowym celem, czy tez wlasnie w taki sposob ciesza sie
    zyciem. I dlatego chyba, miedzy innymi, lubie zycie tutaj w USA, bo ludzie nie
    sa wscibscy i nigdy by sie nie dopytywali o to po co komu czwarty samochod,
    trzeci fakultet, trzecia zona, trzy fortepiany w domu, albo piecdziesiat sztuk
    roznych karabinow i pistoletow. Jaki cel, przeciez na niedzwiedzia, czy losia
    wystarczy jeden, czy dwa wieksze kalibry, na sarny tez jeden lub dwa. Na
    bazanty ze dwie kniejowki. Mozna sie dopytywac rowniez po co kobietom tyle
    pachnidel szminek i roznych innych przedmiotow do podkreslania pieknosci.Mozna,
    mozna...., Ale poco??? Dlatego lubie tutaj mieszkac bo nikt nie dopytuje sie
    milionera dlaczego jezdzi starym samochodem, czy do kosciola idzie w sportowych
    Nike. Nie wiem Paw, czy bedzie to wystarczajaca odpowiedzia na Twoje
    dociekania. Bez wzgledu to Pozdrawiam Ciebie i jak i Was wszystkich tutaj
    Serdecznie. nataniel
  • paw_dady 16.08.05, 17:20
    Gość portalu: Nataniel napisał(a):

    > Nie przejmuj sie o cele innych ludzi Paw. Martw sie o swoj wlasny cel. Bo w
    > koncu o to chodzi aby troszczyc sie o siebie samego a nie o innych, skoro
    inni
    > takiej troski nie potrzebuja. Szkoda na to energii na usilne dociekania do
    > czego komus trzy fakultety.

    nie troszcze sie to twoja insynuacja. ja sie pytam bom ciekaw. to takze twoja
    opinia ze szkoda sie pytac. wiec prosze nie myl swoich opinii na tematy zycia z
    moim podejsciem wtedy dyskusja jest zdecywowanie latwiejszaa mniej amerykanska.



    > Pewni ludzi znajduja przyjmnosc w studiowaniu i to jest ich byc moze
    czesciowym celem, czy tez wlasnie w taki sposob ciesza sie
    > zyciem. I dlatego chyba, miedzy innymi, lubie zycie tutaj w USA, bo ludzie
    nie sa wscibscy i nigdy by sie nie dopytywali o to po co komu czwarty
    samochod,
    > trzeci fakultet, trzecia zona, trzy fortepiany w domu, albo piecdziesiat
    sztuk
    >

    a kolejna 'dobrze uzasadniona' wojna czy kolejny swir na dachu,ktory strzela do
    wszystkiego co sie rusza tez sa wliczone? ale i tak kazdy odpowiada I am fine
    potem placzac na kozetceu szrinka?

    BTW ilu amerykanow stac na 5 fortepianow nie 50? 5%? 2%?


    > Nike. Nie wiem Paw, czy bedzie to wystarczajaca odpowiedzia na Twoje
    > dociekania. Bez wzgledu to Pozdrawiam Ciebie i jak i Was wszystkich tutaj
    > Serdecznie. nataniel

    na mnie wrazenie robi tresc nie forma. a twoj super amerykanska odpowiedz - PC
    kompatybilna choc pytalem Maye nie ciebie - rozumiem ze to wylacznie wyrzenie
    twoich opinii i tak to traktuje.
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.08.05, 18:24
    Okrutnie jestes Powaznyyyyy, surowy i bardzo rafinowany intelektualnie w
    wyrazaniu sie. Zazdroszcze Ci bieglosci w jakosci wypowiedzi Paw i z pewnascia
    nawet nie zapytam sie o znaczenie Twojego nicku. A jezeli chodzi o dzika
    strzelanine to nie slyszalem aby przecietny (nie swirus) kolekcjoner broni, czy
    znaczkow, strzela do tego wszystkiego co sie rusza. Pod tym wzgledem to tutaj
    panuje dosyc przyzwoicie sformuowana kultura, czy tez etyka zachowan. Na
    zwierzeta tak jak i w Europie otrzymuje sie odstrzaly i dosyc to wszystko jest
    dokladnie kontrolowane jak i regulowane. Ja osobiscie jestem milosnikiem
    drewnianych lukow typu angielskiego (dlugich) jak rowniez tych indianskich jak
    i oraz zakrzywionych tj. tureckich. Lubie polowanie z takiej tradycyjnej broni
    cedrowymi strzalami, ktore sam sobie robie. Lubie przede wszystkim romantyzm
    tego sportu, spotkania, zjazdy na farmach, w lasach, nad rzekami i jeziorami. I
    zapewne dostane od Ciebie nastepna reprymende za to, ze pisze o rzeczach nie
    zwiazanych z tematem czy tez Soapem, jak to Wy tutaj nazywacie. A swoja droga
    to Tomi, o ktorego dziewczyny tak sie tutaj dopytuja, to musi byc ciekawy facet
    i chyba w wypowiedziach nie tak sztywny jak facet, ktory stara sie polknac kij
    od szczotki. Pozdrawiam Wszystkich Najserdeczniej i Najweselej, jak tylko moge,
    bo tak generalnie to wole znacznie spacerowac sobie po tej Slonecznej Stronie
    Zycia. Hurrrraaaaa. Nataniel.
  • maya18 16.08.05, 19:07
    Mam wrazenie, ze watek zmierza w kierunku S;-), brakuje mu co prawda pewnej
    dynamiki, o ktora by sie zatroszczyl TOMMI, ale kryteria abstrakcyjnosci
    i "absurdalnosci" zostaly juz chyba spelnione. Ja sie w kazdym razie niezle
    bawie :o)
  • essere1 16.08.05, 19:16
    maya18 napisała:

    > Mam wrazenie, ze watek zmierza w kierunku S;-), brakuje mu co prawda pewnej
    > dynamiki, o ktora by sie zatroszczyl TOMMI, ale kryteria abstrakcyjnosci
    > i "absurdalnosci" zostaly juz chyba spelnione. Ja sie w kazdym razie niezle
    > bawie :o)

    ;-) Ja tez prfzednio, choc nie mam na to czasu:(:( Jednak nie zmieniam pogladu,
    ze Nataniel jest bardzo mile widzianym gosciem na forum. Bym sobie zyczyl takiej
    serdecznosci i optymizmu:) + bardzo sprawnie rozbraja Pawia, co jest zawsze mile
    widziane;)
  • maya18 16.08.05, 19:25
    Essere napisal:
    ;-) Ja tez prfzednio, choc nie mam na to czasu:(:( Jednak nie zmieniam pogladu,
    > ze Nataniel jest bardzo mile widzianym gosciem na forum. Bym sobie zyczyl
    takie
    > j
    > serdecznosci i optymizmu:) + bardzo sprawnie rozbraja Pawia, co jest zawsze
    mil
    > e
    > widziane;)
    Calkowicie sie z Toba zgadzam, ale nie rozumiem, czy ktos mial cos przeciwko??
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.08.05, 19:18
    Przecie byl kiedys w Polsce, a moze i wciaz jest, Teatr Absurdu, ciekawe co to
    za kino, a moze zupelnie przyzwoity teatr z innym, bardziej realnym spojrzeniem
    na zycie, a moze i na caly swiat jak i wszechswiat, bo ja nie moglem zdzierzyc
    krajowych metafizyk; religijnej jak i marxistowsko-leninowskie, hegeliowskiej,
    kantowskie, czy jak by je nie zwac mieszcza sie wszystkie pod pojeciami
    metafizyki, czy tez nadrzeczywistosci platonskiej - ze ten swiat to tylko
    polprawdziwy a ten prawdziwy gdzies tam w przestworzach lub wybujalej
    nadswiadomosci. Wiec Essere, ucieklem sobie za ocean, od tego wszystkiego i az
    boje sie wracac z obawy, ze mnie dopadna gdzies na ulicy jacys Rydzykowscy, czy
    chlopcy Lepperowcy, albo inni zwolennicy rzadow Zelaznej Reki, czy inni
    Ludozercy ha ha ha. Zapewne sie myle. Ale takie mam obawy, Droga Essere.
    Nataniel
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.08.05, 19:20
    Ooops, pomylilem sie co do plci Essere 1. Przepraszam i blad naprawie aby dalej
    nie grzeszyc. Nataniel.
  • essere1 19.08.05, 18:39
    maya18 napisała:

    > Mam wrazenie, ze watek zmierza w kierunku S;-), brakuje mu co prawda pewnej
    > dynamiki, o ktora by sie zatroszczyl TOMMI, ale kryteria abstrakcyjnosci
    > i "absurdalnosci" zostaly juz chyba spelnione. Ja sie w kazdym razie niezle
    > bawie :o)

    Brak dynamiki? No nie wiem, moze tym razem watek nie ruszyl z kopyta, jak to
    drzewiej bywalo, ale z dzisiejszego punktu widzenia ( a mam pare dni brakow)
    chyba nie mozna narzekac na brak S.;) + nowe twarze oraz stara, wyprobowana w
    bojach forumowych gwardia. I w sumie tym razem epsy prawie jako
    publika)::):):):):))::)):)::):):))
    Moze wprowadzic jakis system zakladow, czy co?;)
  • maya18 19.08.05, 18:59
    No wlasnie, a tak sie wszystko w miare niewinnie zaczelo. ;-) Ja juz sie
    zaczynam niepokoic, co bedzie dalej, tym bardziej, ze nasza gwiazdka wrocila.
    Dobrze, ze jestes :-)))), bo moze trzeba bedzie interweniowac, a Ty to
    potrafisz najlepiej -"wdech wydech" ;-)))))))
  • Gość: tomi IP: *.217.132.216.coditel.net 19.08.05, 19:10
    Ludzie, ta gadka jest denna i beznadziejna. Co, mam powiedziec garbatemu ze
    jest garbaty??? eee... to nie w moim stylu.

    A zreszta, ja stanowisko co do tego Pana wyrazilem w poprzednim poscie.
  • maya18 19.08.05, 19:15
    Hej Tomi, fajnie, ze wrociles, barakowalo Twojego humoru na forum:-)
  • essere1 19.08.05, 19:46
    ;-)
  • paw_dady 17.08.05, 00:13
    Gość portalu: Nataniel napisał(a):

    > Okrutnie jestes Powaznyyyyy, surowy i bardzo rafinowany intelektualnie w
    > wyrazaniu sie.

    a to mial byc docwipne? musisz poprobowac znow ci nie wyszlo

    > nawet nie zapytam sie o znaczenie Twojego nicku.
    i slusznie w USA nikt sie nie pyta, zapomniales?


    > A jezeli chodzi o dzika
    > strzelanine to nie slyszalem aby przecietny (nie swirus) kolekcjoner broni,

    mowilem o ludziach, czyz nie bylo ostanio pare ladnych przypadkow mlodzych
    swirow na dachu z bronia? o LA i porachunakch mafii nie wspomne bo to nudne


    > cedrowymi strzalami, ktore sam sobie robie. Lubie przede wszystkim romantyzm
    > tego sportu, spotkania, zjazdy na farmach, w lasach, nad rzekami i jeziorami.

    ooo tak romantyzm kiedy ranne zwierze pluje krwia z przestrzelonego pluca, jak
    wlecze sie ze strachem w oczach kiedy taki tlusty redneck ziejacy tanim
    obrzydliwym piwskiem sie zbliza. przypominam Indianie polowali zeby miec co
    jesc - ty masz wiec zabijasz dla przyjemnosci. Oh jakie to romantyczne !


    > bo tak generalnie to wole znacznie spacerowac sobie po tej Slonecznej Stronie
    > Zycia. Hurrrraaaaa. Nataniel.

    jesli taki szczescliwy czego ci brakuje ze tu zagladasz? czegos musi...jakos
    nit tak fine jak mowisz co niee?
  • Gość: winnetou IP: *.cec.eu.int 17.08.05, 16:02
    wiesz co nataniel? a ja tobie zycze, zeby cie w koncu wsadzili do pudla za
    jaranie jointow (w usa to chyba federal offence, nieprawdaz?) i zebys juz nigdy
    nie mogl ustrzelic z luku zadnego zwierzaka. tego typu rozrywki... jezu, co za
    zwyrodnialec...
  • Gość: Magda IP: *.cec.eu.int 25.08.05, 14:18
    Ja jestem C, nie mieszkam w BXL, ale jestem prawie stad i wyobraz sobie nie
    mylam kibli w pubuch ani nie naprawialam kranow zanim zaczelam pracowac w
    INSTYTUCJI. Ale jesli jestes A to ciekawe jakbys sobie radzil(a) gdyby nagle
    wszystkie stanowiska C zniknely???bo C niekoniecznie oznacza sekretarke, to po
    pierwsze, a po drugie, chyba nie zdajesz sobie sprawy jaka prace wykonuja
    sekretarki i ze czasami maja spory udzial w sprawnym funkcjonowaniu dzialu. No
    ale Ty widocznie zyjesz w swoim malym spokojnym swiatku, w ktorym wszystko
    kreci sie wokol Ciebie i nie widzisz TYCH dzieki ktorym to sie kreci...
  • asiunia.lux 15.08.05, 22:18
    Gość portalu: Byly_eurokrata napisał(a):

    > Tak z ciekawosci: jakie sa wasze spostrzezenia, czy na etatach EPSO jest duzo
    > Polakow mieszkajacych za granica czy raczej wiekszosc do "krajowi" Polacy?

    Hmm.... co masz na mysli: "Polacy mieszkajacy za granica"?
    Czy chodzi Ci o Polakow mieszkajacych - od zawsze, czy od jakiego tam czasu -
    w miejscu gdzie teraz pracuja (Brux, Lux...), czy raczej masz na mysli tych,
    ktorzy przyjechali do pracy (jako epsiarze;)) do Brux czy Lux z innych panstw
    niz Polska???
    Z moich obserwacji wynika, iz zdecydowana wiekszosc to "krajowi" Polacy.
    A tak dokaldniej: na jakichs 10 epsow prosto z PL - przypada 1 eps
    (e-pies;)) "miejscowy".
    Ale to tylko moje male spostrzezenie i tylko z Luxa. Moze inni widza to
    inaczej, a jak to wyglada w Brux to juz zupelnie zielonego pojecia nie mam.

    > Z moich pierwszych obserwacji wynikalo, ze na stanwiskach C w Brukseli
    > pracowaly z reguly dziewczyny od dawna tam mieszkajace, natomiast stanowiska
    > kategorii A byly raczej zajmowane przez Polakow z kraju.

    Z "miejscowych" epsow znam TYLKO osoby z kat C, ale to chyba i tak nic nie
    znaczy....czy moze wlasnie to jest istotne w Twojej statystyce??
    Wiesz, po przeczytaniu trzydziestku kilku postow juz sie troche pogubilam i
    moze zupelnie nie na temat pisze.....
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.08.05, 04:34
    O qurna, mowicie dla mnie jakims nowym, zupelnie niezrozumialym dla mnie
    jezykiem EPSY-GRYPSY. Obawiam sie iz popadne w kategorie pospolitego,
    hamerykanskiego Polonusa co nie bedzie mogl sie dogadac z EuroPolakiem. A moze
    nie jest az tak zle i wystarczy kilka ostrych ciec korekcyjnych znanego
    filologa, pracowitej bzzzz, przczolki Maya.
  • Gość: Natniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.08.05, 04:55
    Czyzby znowu europejskie podzialy klasowe na A B C? Zapewne po powrocie
    zaliczono by mnie do tej najnizszej klasy spolecznej jako, ze nie bywam w
    czolowych EU, teatrach, nie odwiedzam Luwru, nie koniecznie zachwycam sie Van
    Gogiem ( jak i nie zabijalem jego potomkow). Nie bywam nad Sekwana, nie dziele
    kolektywnych, europejskich opinii politycznych, jako oczywistych, bo posiadam
    swoje, moje, te indywidualne. Wiec nie wiem, jak bym sie czul w Zjednoczonej
    Europie. Byc moze bede sie tam czul dobrze, gdy nabiore wody w usta. Ale ile
    mozna z woda w ustach wytrzymac. Eee tam, lepiej pojade sobie do Zakopanego.
    Tam chyba jak za daaaawnych lata, chociaz i Zakopane Zjednoczona Europa musi
    jest.
  • maya18 16.08.05, 13:18
    a moze ja sie po prostu lubie uczyc ;-)); a tak powaznie, poniewaz rozbraja
    mnie Twojege poczucie humoru opwiem Ci pokrotce historie mojego mlodego zycia,
    to moze zrozumiesz, jaki jest sens studiowania 3 fakultetow.
    W wieku niespelna 22 lat wyjechalam na roczne stypendium za granice, bylo to
    dla mnie bardzo wskazane, poniewaz studiowalam filologie obca. Rok szybko
    minal, stypendium sie skonczylo, a ja z wielu powodow nie chcialam jeszcze
    wracac do Polski. Jedyna legalna mozliwoscia pozastania bylo podjecie studiow.
    Aby sobie ulatwic sprawe, bo wbrew pozorom nie jestem az takim pracusiem,
    wybralam kierunek pokrewny do kierunku, ktory wlasnie konczylam w Polsce. Nie
    wiem czy to moj urok osobisty, czy slawa UJ, ale mila Pani w dziekanacie
    zakwalifikowala mnie na podstawie mojego indeksu na 5 semestr. Mysle, ze
    zrobienie kolejnych 5 semestrow w ciagu 4 lat nie bylo juz wielkim wyczynem.
    Zgodze sie z Toba, iz studia te byly w pewnym sensie sztuka dla sztuki, ale dla
    mnie najwazniejszy byl aktywny kontakt z jezykiem, poza tym studiujac
    rownoczesnie pracowalam, i to w swoim zawodzie, jako tlumacz. Mysle, ze ten
    pobyt dal mi bardzo duzo, nie tylko dyplom i troche doswiadczenia zawodowego,
    ale rowniez mozliwosc doglebnego poznania jezyka i realiow w ktorym sie on
    rowijal, ponadto zycie w wilelokulturowym srodowisku, poznanawanie ludzi z
    prawie wszystkich kontynentow podczas wspolnego mieszkania, nauki, czy imprez -
    to sa niepowtarzalne doswiadczenia, ale mozna je zrobic tylko w pewnym wieku,
    a na wyscig szczurow nigdy nie jest za pozno. W zeszlym roku skonczylam moje
    drugie studia, a poniewaz nie mialam ochoty na walke z urzedami o pozwolenie na
    prace, po prostu podjelam 2-semestralne studia podyplomowe i tez je niedlugo
    skoncze, bo kierunek mnie interesuje i nauka sprawia przyjemnosc. Majac status
    studenta, mam automatycznie pozwolenie na prace, co prawda ograniczone, ale w
    przypadku tlumaczy nie ma to wiekszego znaczenia. Jak widzisz, staram sie robic
    duzo rzeczy, ze tak powiem "przy okazji", bo uwazam, ze w zyciu nalezy wielu
    rzeczy sprobowac, a w mlodym wieku przede wszystkim jest czas na nauke i
    zabawe ;-)). Mysle, ze jezeli w przyszly roku rozpoczne "powazna prace" w
    Brukseli w wieku 28 lat, to nie bedzie to jeszcze zbyt pozno i zdaze zapracowac
    sobie na emeryture;-)), a jesli moja praca okaze sie nudna to do 30 zdaze nawet
    zdac na A ;-)) .Chodziaz nie wiem, czy to nie wszystko jedno, znajomy pracuje w
    Komisji jako tlumacz i jest zalamany monotonia swojej pracy.
    No tak, lepsza kasa. ;-))
    THE END
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.08.05, 14:07
    Ciekawie spedzasz zycie Maya i nie przepuszczasz w nim zadnej okazji aby go
    polepszac. Z tego co piszesz to domyslam sie, ze wyspecjalizowalas sie w jezyku
    francuskim, ktorego to ja liznalem tylko bedac w liceum. Moje wybory
    spowodowaly iz musialem sie nauczyc angielskiego w college'u a pozniej w
    konwersacjach, ktorym zawsze oddawac sie lubilem. Wiele w angielskim slownictwa
    francuskiego, chociaz odpadly nam te uciazliwe odmiany przez przypadki, na czym
    wcale angielski nie ucierpial. Kazdy mysli, ze jezyk brytyjski jest orginalnym
    i dawnym jezykiem angielskim, i ze to Amerykanie "wykoslawili" z czasem
    wlasciwy angielski. I ja tez tak myslalem, do czasu gdy dosyc znany historyk
    brytyjski, nie wyprowadzil mnie z bledu. Otoz ten starszy profesor, mieszkaniec
    W. Brytanii, powiedzial w wywiadzie, ze Amerykanie mowia orginalnym, dawnym
    angielskim, i ze to Brytyjczycy pozmieniali angielski do obecnego brzmienia.
    Kiedys bylem w "delegacji" w Senegalu. Tam urzedowym jezykiem jest francuski,
    jednak o innym zupelnie od europejskiego, brzmieniu. Sasiednim panstwem na
    polnoc od Dakaru jest malenkie panstwo Gambia, gdzie urzedowym jest angielski.
    Jednak jest to angielski w afrykanskim wydaniu i jak dla mnie to brzmi dosyc
    bulgoczaco. I wyobrazam sobie jakie to nudne byc urzedowym tlumaczem w wielkiej
    instytucji. Nigdy sie tlumaczeniem nie zajmowalem dopoki nie zaczalem sie
    angazowac na jednej ze stron polskich, gdzie sie wdawalam w rozne polityczno-
    gospodarcze gaduly, nie tylko polityczne, ale takze i na tematy moralne,
    etyczne, sztuki itp. Jak mowie moralne to nie mam na mysli prowadzenia sie
    moralnego, bo to uwazam jest kazdego indywidualnego czlowieka osobista sprawa i
    to jest wlasnie moralnym. Krytykowalem w tych rozmowach ta tzw. moralnosc
    kolektywna, grupowa, spoleczna, czy jakkolwiek by ja nie zwal, ktora to
    moralnosc byla w Polsce w instytucjach panstwowych wdrazana i praktykowana,
    czego rezultatem jest nie umiejacy sie znalezc w wolnym swiecie,
    bezradny "cwaniak-grupowiec". Czesto dawajac przyklady to poslugiwalem sie
    cytatami, jak rowniez tak dla draki, czy tez oswiecania ludzi tlumaczylem z
    angielskiego cale artykuly o innym toku mysleniu, czy tez innej koncepcji
    pojecia wolnosci. Robilem to spontanicznie i tlumaczylem to na goraco tak jak
    pisze te slowa do Was teraz. I okazalo sie, ze na te tlumaczenia bylo sporo
    zapotrzebowan, ktore praktyka, pozwalaly mi na szybkie i dosyc dokladne
    przeklady z angielskiego na polski. I nie sprawialo to mi klopotu jako, ze
    pisze szybko i wszystkimi palcami na moim malym lap-topie To tyle moich mysli
    kilka z samego ranka. A teraz oddaje sie domowej silowni. Pozdr. Nataniel
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.08.05, 16:33
    Witam ponownie, zza oceanu. Pogoda przepiekna, powietrze niezwykle, i chyba
    naladowane spora ilosicia tlenu, bo biegajac po ciagle zielonych i kolorowych
    parkach wcale sie nie meczylem. I byc moze, ze to spora dawka dziennych
    mineralow jak i witamin pomaga w utrzymywaniu kondycji, koniecznie ze spora
    iloscia tranu z skandynawskiego z ryb zimnokrwistych, najprawdopodobniej z
    watrobek dorszowych. Brrrr, jak ja nienawidzilem tranu, smaku i zapachuj tego,
    ktorym to mnie matka bezlitosnie w latach szczeniecych faszerowala. Byc moze,
    ze to wlasnie jej zasluga, ze nie zapadam na choroby, a nawet i odporny jestem
    na przeziebienia. Chyba wchodze w starczy juz wiek skoro zaczynam nawijac o
    zdrowiu. Bez wzgledu, to jednak unikanie nadmiernej ilosci weglowodanow,
    wlaczajac w to slodycze, ciasta, biale buleczki, miody, slodkie napoje, czy
    nawet i slodkie soki, uchronia czlowieka od dewastowania organizmu kazdego
    czlowieka, a zwlaszcza tych ludzi, ktorzy urodzili sie z grupa krwi Zero. Grupa
    A posiada wieksza tolerancje na pastwiskowy tryb odzywiania sie. Coraz wiecej
    widze w duzych miastach amerykanskich Europejczykow. Lubie chadzac do dobrych
    hoteli, badz to na kawke, obiad czy tez prelekcje-seminaria, przewaznie z
    dziedziny gieldy towarowej i papierow wartosciowych. I tam wlasnie spotykam
    przedstawicieli firm europejskich, ktorzy uwijaja sie aby ich towar przedstawic
    w jak najepszym swietle na rynku amerykanskich, bo tutaj wlasnie wiedza, ze
    jest duuuuzy szmal. A europejscy, a zwlaszcza niemieccy emeryci to juz inna
    para kaloszy. Ci uwielbiaja rozlegla Hameryke. Ci, kupuja tutaj sobie spore
    samochody kampingowe, czesto duze autobusy, ktore wyposazone sa jak nowoczesne
    domy we wszystko, i w tych domach spedzaja sobie po kilka miesiecy, albo i
    wiecej, przesuwajac sie grupami albo i pojedynczo do innych miejsc. Pelno tych
    emerytow w rejonie Florydy. Lubie z nimi czasami porozmawiac, bo to ludzie z
    doswiadczeniem no i maja porownanie dwoch kontynentow. Majac namacalne
    przyklady, to jednak wiekszosc z nich stwierdza, ze amerykanski system
    polityczno- gospodarczy jest wydawniejszy, w sensie, ze przez mniejsze podatki
    i regulacje pozwala jednostkom na osobiste rozwijanie sie, na inwestowanie a
    przede wszystkim na zbieranie plonow wlasnej pracy i ryzyka dla samego siebie.
    I stwierdzaja rowniez, ze Amerykanie, jakkolwiek ze zdrowo-egoistycznym
    nastawieniem do zycia sa jednoczesnie najbardziej charytatywnym narodem. ZSRR,
    jak i inne komuno-socjalistyczne kraje o profilu kolektywistycznym, jakkolwiek
    glosily i glosza i staraja sie wdrazac moralnosc altruistyczna tj. poswiecania
    sie jednego dla drugiego, albo inaczej moze, pasozytowania jednych na drugich,
    sa narodami najmniej w czynach charytatywnymi. I pewnie dlatego, ze polityka z
    gospodarka altruistyczna rujnuje kraj moralnie, a przeto politycznie a przeto i
    ekonomicznie, wiec nie ma mowy o swiatowej charytatywnosci skoro nie mozna sie
    samemu wyzywic. Z zyczeniami pieknego dnia. Nataniel.
  • Gość: octi IP: *.242.81.adsl.skynet.be 16.08.05, 21:07
    zwiezlosc ;)
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.08.05, 21:52
    Witaj Octi. A ja wole rozwiezlosc jezyka, co wcale nie musi oznaczac rozpusty,
    chociaz i rozpuste tez lubie, jednak nie hedonizm bo hedonizm to filozofia,
    ktora mowi, ze cokolwiek sprawia czlowiekowi przyjemnosc to to jest jego
    moralnym drogowskazem i usprawiedliwieniem jak prowadzic zycie. I wyobrazam
    sobie panstwo Hedonistow, czy Hedonikow. Jeden bedzie mial ochote na sex z
    koza, czy kura a inny bedzie mial ochote na dwie sztuki morderstw z torturami,
    bo ma nagle takie naurotyczne zachcianki ha ha ha. No tutaj to juz nie
    powinienem sie smiac, bo odbieranie komus zycia to nie smiech. A i owszem
    zabijanie w celach samoobrony, to juz co innego. Jednak istnieja na swiecie a
    zwlaszcza w Europie, w USA tez pacyfisci, ktorzy mowia, ze nie nalezy nikogo
    zabijac a im wiecej taki hedonista-morderca zamorduje tym wiecej krzykow i
    wrzaskow na czele z Watykanem, ze nie wolno takiego karac smiercia, bo Pan Bog
    dal zycie i tylko Pan Bog zycie moze zabierac. Wiec w takich oto przypadkach
    jakos dziwnie sie we wspolczesnym swiecie porobilo gdzie wspolczocie dla
    bandyty a nie dla ofiary. Wspolczucie dla Husseina ale nie dla pomordowanych w
    bestialski sposob ofiar.
    I widzisz Octi, ze robie sie coraz bardziej z tym moim niewyparzonym jezykiem
    rozpustny. Jednak przecie to nie ma nic wspolnego z pornografia. Zapewne ma
    wiele wspolnego z ortografia, ktorej bledy popelniam, ale przecie i Mickiewicz
    tez nie byl orlem z gramatyki czy ortografii. Wiec moze i przede mna
    przyszlosc, ktora kloci sie jednak z Adasia przeszloscia jako, ze lubie byc
    sobie w zyciu Sam Sobie Sterem, Zeglarzem Okretem. Z Pozdrowieniami. Nataniel.
  • Gość: rudy IP: 81.243.238.* 16.08.05, 22:38
    Proponuje wprowadzenie grzywn za slowotok dla forumowych freakow. Zglaszam sie
    na inkasenta; w razie oporu przy sciaganiu bede stosowal przemoc.
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 16.08.05, 22:41
    Gość portalu: rudy napisał(a):

    > Proponuje wprowadzenie grzywn za slowotok dla forumowych freakow. Zglaszam
    sie
    > na inkasenta; w razie oporu przy sciaganiu bede stosowal przemoc.

    Rudy, Ty juz stosujes przemoc, a mianowicie wobec jezyka polskiego. Dopelniacz
    liczby mnogiej od slowa "grzywna" to "grzywien" a nie "grzywn". Sadze, ze kazdy
    porzadny inkasent ma opanowana deklinacje "swojego" slownictwa fachowego....
  • lat1 17.08.05, 13:44
    Ooo widze, ze mamy puryste jezykowego. Tobie sie nigdy nie zdarzylo popelnic
    zadnego bledu?
  • Gość: rudy IP: *.europarl.eu.int 17.08.05, 17:10
    Niestety wlaczony klawisz insert okazal sie agresywny wobec mojego, jakze
    dowcipnego posta i pozarl w nim dwie, jakze istotne dla jego tresci
    literki...
  • ifinity 16.08.05, 23:10
    Gość portalu: rudy napisał(a):

    > Proponuje wprowadzenie grzywn za slowotok dla forumowych freakow. Zglaszam
    sie
    > na inkasenta; w razie oporu przy sciaganiu bede stosowal przemoc.
    Rudy.Zjadels jedno slowo, albo moze chciales ukryc intencje:
    " w razie oporu przy sciaganiu spodni bede stosowal przemoc"
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.08.05, 23:37
    A teraz udaje sie do swojej swiatyni gdzie "my mind is my church", zyczac Wam
    wszystkim naleznego wypoczynku w Eurokracji, czy demokracji, czy w racji ludu,
    racji wiekszosci nad mniejszoscia, w opresji wiekszosci nad mniejszoscia. Wiec
    coz, koncept "wolnosci" nie jedno ma imie. Bezwzglednie wole miec takie prawa
    na, ktore wiekszosc nie ma wplywu.
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 00:04
    ble, ble, ble
  • paw_dady 17.08.05, 00:16
    Gość portalu: K napisał(a):

    > ble, ble, ble
    ej nie krytykuj - nataniel wyjechal na farme!!! do USanicow zeby sie
    cywilizowac a ty polaczku nie podskakuj ! no !
  • Gość: K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 00:20
    Gdzieżbym śmiał krytykować. Ja tylko streściłem jego wypowiedzi.
  • Gość: jagenka IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.08.05, 03:50
    Wyrwal sie taki trele mele amerykan od siudmych bolesci co to smieci zbiera i z
    brudnymi palochami dostal sie do znalezionego kompotera. Nie bedzieon nam
    dyktowal bo my nie dziady a on nie Mnickiewicz.
  • lat1 17.08.05, 13:50
    Nataniel/Jagenka/Ifinity,
    widze, ze sie setnie nudzisz skoro tak od kilku dni spamujesz na forum.
    Ciekawe, ze teraz wymysliles/as sobie Jagenke, ktora krytykuje Nataniela...
    Ciekawe po co? Mialas/es nadzieje, ze ktos wystapi w obronie Nataniela?
    Ale nuda... :(
  • puks01 17.08.05, 08:46
    Z dotychczasowej lektury faktycznie wylania sie postac nauczajacego nas w
    przypowiesciach Nataniela jako czleka zdrowo delektujacego sie - rentierstwem
    czy emerytura?
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.08.05, 14:50
    Witam Wszystkich przy pieknym poranku, i tych pozytywnie nastawionych do zycia
    i tych niepoprawnych Nihilistow, Cynikow i Sceptykow bez celu, bez steru i bez
    konceptu samonaprawy i bez perspektyw lepszego materialnie jak i mentalnie
    zycia. Jako, ze uwazam iz najlepszym przykladem Cynika jest Paw_Dady a reszta
    Cynikow nie siega temu nr.1 Cynikowi nawet do piet, to jednak dluzny mu jestem
    wyjasnienie pojecia.
    " Nie ma nic bardzij naiwnego niz Cynicyzm. Cynik wierzy, ze ludzie rodza sie
    zdeprawowanymi, ze irracjonalnosc i tchorzostwo sa ludzi podstawowymi cechami,
    i ze obawy, leki sa najwiekszymi ludzkimi bodzcami (incentywami) - i dlatego
    tez najbardziej praktyczna metoda radzenia sobie z nimi jest liczenie na ich
    glupote czy odwolywanie sie do ich nieuczciwosci jak tez i trzymanie ich w
    ciaglym strachu a nawet i terrorze.
    W prywatnym zyciu, taka wiara tworzy kryminaliste; w polityce tworzy statyste
    (biurokrate). Jednak w przeciwienstwie do wiary Cynika to jednak nieuczciwosc
    jak i statyzm w koncowej fazie sa nieoplacalnymi.
    Cynik moze pasozytowac na ludzkich slabostkach, jednak jest zredukowany do
    impotenta gdy stanie przed faktem iz ' nie mozna oszukac uczciwego czlowieka'
    Biurokrata moze dojsc do wladzy poprzez dawanie obietnic, kajanie sie przed
    poddanymi, rozdawanie nieswojego tym ktorzy na to niezasluguja, jednak bedzie
    bezradnym w sytuacjach kryzysowych, poniewaz jezyk, metody, ktore Cynik z
    powodzeniem uzywal posrod pasozytow, nie zdaja egzaminu posrod ludzi
    rozsadnych."
    To tyle na powitanie. A teraz oddaje sie jak zawsze rytualowi 6 scio
    kilometrowego biegowi po zdrowie Mosci Panowie, Po Zdrowie..... A potem na
    domowa silownie, wszamanko-sniadanko no oddawanie sie interesom, z nadzieja, ze
    tym intratnym..... Zycie jest jednak piekne, z ktorej strony by na nie nie
    patrzec - chyba, ze sie jest Niepoprawnym Cynikiem-Nihilista. No ale coz,
    czlowiek jest kowalem wlasnego losu. Pozdr. Nataniel.
  • puks01 17.08.05, 15:36
    Przelewanie z pustego w prozne, okraszone szczypta narcyzmu. Tym niemniej
    gratuluje samopoczucia wystarczajacego do wyglaszania pseudointelektualnych
    kazan w cudzyslowiu ;), no i zycze nadal duuzo zdrowka.
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.08.05, 16:26
    To prawda Paw, czy Puks, ze lubie siebie jednak nie jakies tam puste, swoje
    odbicie w wodzie jak ten skazany na to mlodziniec do milosci wlasnej i
    zamieniony w Narcyza. Lubie siebie, powazam siebie jak i cenie sobie innych
    ludzi, ktorzy na szacunek i powazanie zaluguja. Czlowiek, ktory jest Cynikiem,
    wlasnie z powodu braku poszanowania dla samego siebie, nie bedzie szanowal, czy
    cenil innych ludzi, czego przykladem jest wlasnie naiwny Paw well Puks. A w
    szerszych wymiarach to narod, ktory nie posiada wlasnych wartosci, nie bedzie
    szanowal innych narodow, badzie na nie napadal, rabowal jak Hussein, Hitler czy
    inny Atilla. Ale wszystko zaczyna sie od jednostki, od jej zdrowej lub zgnilej
    zawartosci. Dziekuje za zyczenia zdrowia, ktore sluzy mi dobrze, ale ktore
    bezlitosnie trzeba podtrzymywac ruchem, przyzwoitym odzywianiem sie a to
    psychiczne zdrowie zdrowymi ideami bo psychika dziala jak komputer,ktoremu jak
    sie zada smieci to i smieci przetworzy na smieci.... Uffff, ale dalem sobie w
    kosc seriami intensywnych cwiczen, ze az siodme poty mnie oblewaja. Z zyczeniam
    polubienia samego siebie Paw well Puks (tyko za co?). Pozdr. Nataniel.
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.08.05, 04:24
    Witam Forumowiczow, ja powracajacy poznym wieczorem do chaty, zmeczony,
    wyzyskiwany przez lokalnych kapitalistow, maltretowany i bity przez najgorszy
    na swiecie system jaki kiedykolwiek istnial tj. drapiezny kapitalizm, ktory to
    Europa starala sie u siebie wyplenic. Jak wyplenili spora ilosc kapitalizmu to
    w Europie zaczely sie klopoty z gospodarka, z zatrudnieniem, wiec sie tam w
    koncu zorientowano, ze nie ma innej i lepszej drogi jak powroty do drapieznego,
    hamerykanskiego kapitalizmu gdzie czlowiek sam sobie sterem, zeglarzem,
    okretem. I tak padniety po Kapitalnym pouszukiwaniu zarobku, zaczalem
    kontynuowanie ksiazki darowanej mi z Polski autora Macieja Rybinskiego "Jestem,
    wiec pisze", i od razu zmeczenie mi odeszlo, bo facet pelen humoru jak i
    wspanialy obserwator narodowych nonsensow. Nie pamietam tego dziennikarza z
    Polski. Byc moze on wyemigrowal za granice wtedy kiedy dla mnie granice byly
    zamkniete. Bez wzgledu to facet ma dobry i dosadny jezyk i dobrze, ze nie miele
    nim jak Nataniel.
    Chcialem Wam polecic jeszcze jedna ciekawa ksiazke Lynne Olson i Stanley Cloud
    pt. "Sprawa Honoru, Dywizjon 303 Kosciuszkowski" - Zapomniani Bohaterowie II
    Wojny Swiatowej. Niesamowite i tragiczne spojrzenie na asow lotnictwa polskiego
    w Anglii, ktorzy pokonali lotnictwo niemieckie co mialo niezwykly wplyw na
    wyniki II wojny swiatowej. Moze ja jestem juz ten wapniak i nie powinienem
    polecac czytanie tak odleglej historii. Jednak co dobre to dobre, bez wzgledu
    na czas i bez wzgledu na historie. Z Pozdrowieniami. Nataniel.
  • Gość: gosia IP: *.chello.pl 18.08.05, 07:04
    w USA, co sie dzieje jesli ktos jest nagle bezrobotny? czy operacje na raka sa
    bezplatne, czy trzeba za to placic i ile? dzieki za info
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.08.05, 14:11
    Witaj Gosiu.
    Wiekszosc ludzi mieszkajacych w USA, szukajac pracy to zwraca uwage aby w niej
    byly przyzwoite ubezpieczenia, dla siebie i dla najblizszej rodziny. Gdy sie
    otwiera wlasny, niewielki business to trzeba sie liczyc z tym, ze sie bedzie
    placilo ubezpieczenie i w takim przypadku to placi sie miesieczne ubezpieczenie
    z dosyc wysokimi wplatami poczatkowymi, na pokrycie mniejszych wydatkow w razie
    korzystania z uslug medycznych. Sa rowniez i ubezpieczenia z malymi wplatami
    poczatkowymi ale te kosztuja wiecej. Sa rozne formy ubezpieczenia, najtansze sa
    ubezpieczenia zbiorowe od tych indywidualnych i dlatego staja sie popularne i
    bardzo reklamowane w srodkach mas. przekazu. Wiele ludzi, ktorych nie stac na
    ubezpieczenia, a ktorzy nie sa ubezpieczeni w niskoplatnych pracach chyba
    najlepiej na tym wychodzi bo ich opieka zdrowotna nic nie kosztuje. Ida do
    powiatowego szpitala i tam musza otrzymac pomoc a szpitale te, stanowe czy
    powiatowe maja zazwyczaj dosyc dobry tak personel jak i sprzed medyczny, za
    pieniadze podatnika, ma sie rozumiec. W sasiedniej Kanadzie natomiast, istnieja
    tzw. ubezpieczenia spoleczne pod nazwa "spolecznej medycyny". Z poczatku
    wydawalo sie kazdemu, ze bedzie to najlepszym rozwiazaniem gdy uslugi medycznne
    beda "darmowe" wiec cala prawie Kanada na taki system glosowala. Klopoty
    zaczely sie pozniej bo tak po prawdzie to nie ma takiego pojecia jak "darmowe",
    bo przeciez podatnik musi za to jednak placic, tak jak i za szkoly. Tylko, ze
    wszystko co jest centralnie tj. odgornie kontrolowane, watpliwej jakosci ma
    wartosc, tak jak to bylo w PRL-u, gdzie szpitale byly darmowe pomimo, ze
    brakowalo w nich wszystkiego, wlacznie z dobrym odzywianiem a brak higieny
    powodowal rozne choroby tak jak to jest i teraz w Polsce albo w krajach
    trzeciego swiata. Nie chce sie zaglebiac w historie kanadyjskiej sluzby zdrowia
    a ktorej negatywach pisze sama kanadyjska prasa. Aby otrzymac przyzwoite
    uslugi, to co zamozniejsi Kanadyjczycy albo wykupuja prywatne ubezpieczenia na
    lepsze uslugi albo korzystaja z lepszych uslug w USA.
    Powoli, zaczyna sie wdrazac i wciaz dystkutuje sie nad innym konceptem
    ubezpieczen tutaj w USA po niepowodzeniach ubezpieczen spolecznych
    tj. "darmowych" w Kanadzie, w Anglii Belgii, czy wogole w Europie. Tendencje
    ida w kierunku ubezpieczen prywatnych z wysoka wplata poczatkowa a
    zapoczatkowala ten koncept przed laty organizacja tzw. AFCAM (Amerykanie za
    Wolnym Wyborem w Uslugach Medycznych - Americans for free choice in medicine).
    Gdy cos jest za darmo, a w tym przypadku uslugi medyczne, to nagle wiekszosc
    Kanadyjczykow poczula sie chora i z byle dolegliwosciami udaja sie do lekarzy
    czekajac w dlugich kolejkach. W czasie kiedy potrzebna jest natychmiastowa
    pomoc w przypadku chorob czy atakow serca, czesto na taka pomoc w Kanadzie
    trzeba czekac tygodniami jak nie miesiacami. Tak wiec AFCAM zaproponowalo nowy
    typ ubezpieczen podobnych jak sie ubezpiecza samochod. W razie wypadku, czy tez
    stluczki, szkody gdzies do $500 dolarow wlasciciel pokrywa sam, a gdy koszty
    naprawy samochodu wynisa wiecej rzedu tysiaca czy kilku tysiecy dolarow to
    wtedy rozniece ta pokrywa ubezpieczenie. Wiec to powoduje, ze ludziska jezdza
    dosyc ostroznie no bo kto chce placic te $500 dolarow albo nawet i te $300 no
    i czekac na naprawe co wytraca rytm zycia. W przypadku ubezpieczen na zdrowie,
    ktore zaproponowalo AFCAM to aby oszczedzic na poczatkowych wydatkach rzedu
    gdzies okolo tysiaca dolarow to ubezpieczni zaczeli dbac o zdrowie poprzez
    rzucanie zlych nalogow jak i zwracanie na odpowiednie odzywianie sie,
    uprawianie sportow itd. Powoduje to, ze Amerykanie, czy tez mieszkancy USA
    staja sie zdrowszymi a pieniadze poczatkowe, ktore trzeba by bylo wydawac na
    wizyty lekarskie mozna wplacac na bezpodatkowe konta emerytalne. Jest to
    dopiero poczatek i najprawdopodobniej Kongres zaaprobuje taka wlasnie,
    najlepsza moim zdaniem forme ubezpieczen indywidualnych co wplynie rowniez na
    lepsze wybory prac, jako ze osoba posiadajaca osobiste a nie zakladowe
    ubezpieczenia, nie bedzie przywiazana do zakladu pracy gdzie jej sie np.praca w
    takim zakladzie czy tez instytucji nie podoba. Jezeli bedzie to dostepne dla
    kazdego to wtedy i koszta ubezpieczen w narodowych wymiarach sie pomniejsza no
    i zmieni sie etyka samozachowan i wiekszej odpowiedzialnosci za osobiste
    zdrowie. Nie jestem expertem od ubezpieczen, ale ogolnie tak to tutaj wyglada.
    Osoby kalekie wciaz beda otrzymywaly opieke od panstwa, chociaz i to powinny
    przejac w swe rece organizacje charytatywne, bo rola rzadu USA w/g
    konstutucyjnych Pryncypiow nie jest opieka nad obywatelem jak tylko ochrona
    jego zycia przed najezdzca z zewnatrz jak i kryminalnym elementem z wewnatrz do
    czego potrzebna jest silna, nowoczesna i ochotnicza armia, aparat policyjny jak
    i obiektywne sady i nic wiecej. Takie byly orginalne zalozenia USA i do tego
    powinno sie wracac. Socjalistyczne idee wspolnego dobra jak wiesz sie wcale nie
    spelnily a najbardziej "sprawiedliwy" system spoleczny ZSRR zbankrutowal
    zupelnie. To samo czekalo i Chiny, jednak Chiny przeszly na gospodarke
    wolnorynkowa czyli na gospodarke kapitalistyczna. Z Pozdrowieniami. Nataniel.
  • puks01 18.08.05, 09:09
    Nie jestem Pawiem, choc chetnie czytuje jego posty. Jestem zreszta rodzaju
    zenskiego. Poza sklonnoscia do generalizowania i wyciagania wnioskow, zanim
    pomyslisz (typowe dla osobnikow ze slowotokiem) przejawiasz kolego brak logiki.
    Jak mogles kogos o przydomku Paw posadzic o brak poszanowania dla samego
    siebie?
    Jezeli nie piszemy na tym forum o rzeczach tak oczywistych jak odzywianie sie,
    poranna gimnastyka/jogging/rower/silownia to nie dlatego, ze nie odkrylismy ich
    dla siebie juz dawno temu i nie wprowadzilismy w zycie. Jak moze zauwazyles,
    forum to ma okreslony temat, z powodu ktorego na nim sie znalezlismy i o ktorym
    rozmawiamy. Sugeruje Ci pochylenie sie nad jakims innym watkiem np. na forum
    tejze Gazety przeznaczonym ogolnie dla Polonii m.in. wlasnie amerykanskiej.
    Jesli zas ciekawosc zaprowadzila cie w goscinne progi forum, ktore -jak
    rozumiem- nie dotyczy Cie Natanielu, to powstrzymaj sie prosze w przyszlosci od
    wycieczek pod naszym adresem - czy to osobistych, czy skierowanych do wiekszej
    grupy.
    Milego dnia i owocnej lektury :)
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.08.05, 14:16
    Przepraszam Puks, za pomylke, za to, ze nie jestes Pawiem, czy (Paw - Lapa).
    Jednak nikt tutaj nie zmusza nikogo do czytania wpisywanych textow i pod tym
    wzgledem kazdy ma wolny wybor. Wiec nie badz dyktaterem wlasnych impulsow
    naurotycznych, chociaz tutaj juz staje sie sarkastycznym a takim z natury nie
    jestem, chociaz chcialem zachecic Twoj tlusty tylek do jakiegos wysilku
    fizycznego, co wplynie nie tylko na lepsze twoje zdrowie, urode, jak i na
    lepsze samopoczucie.. Z Pozdrowieniami. Nataniel.
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.08.05, 19:41
    A przy okazji Puks, to chcialem nadmienic, ze tlusta dupcia wcale nie musi miec
    negatywnej konnotacji. Tlusta dupcia jak sie odstawi, jak sie odpowiednio
    ubierze, wypowie, zachowa, okiem bystym i podkreslonym rzuci sprawnie po
    kobiecemu, to uwierz Ty mnie, ze wywola burze gwaltownych pozadan. Laska taka
    to nawet u ksiedza - n na jej atrakcyjny wyglad - potrafi wywolac spataniczna
    erupcje goracego wulkanu....... I ksiedza wtedy nalezy zrozumiec bo przeciez i
    nim Natura Rzadzi i nie zawsze sie moze tej Naturze przewielebny oprzec do tego
    stopnia, ze nawet najgoretsze modlitwy nie pomagaja. A jak sie przewielebny
    Naturze nie opiera to znaczy, ze przestrzega Natury Prawa, co przewielebnemu
    moze wyjsc tak na fizyczne a przede wszystkim na psychiczne zdrowko. Ze
    szczerymi Pozdrowieniami. Nataniel.
  • lat1 18.08.05, 22:11
    i tak oto 'dyskusja' zalosnie siegnela bruku...
  • Gość: paw_dady IP: *.23-136-217.adsl.skynet.be 18.08.05, 20:41
    z ktorymkolwiek z twoich glosow wewnetrznych rozmawiam -
    a) ucz sie historii - masz braki - to nie Saddam napadal tylo USA bylo i jest
    agresorem
    b) czy twoje cialo jest piekne? mozesz w to wierzyc skoro tak ci terpeuta
    powiedzial lepiej wierz bo kasa inaczej stracona


    BTW a czy powiedziales juz terpeucie o jagience i infinity? swoich glosach
    wewnetrznych? Z drugiej strony przynajmniej przy braku realnych znajomosci
    mozesz rozwijac znajomosci z osobami, ktore cie naprawde podziwiaja !

    mysl pozytywnie !

    PS to nieprawda ze kobiety na ciebie leja - one po prostu nie dostrzegaja
    jeszcze twego wewnetrznego piekna.
  • Gość: octi IP: *.124-200-80.adsl.skynet.be 18.08.05, 22:08
    a gdzie sie podzial taki chlopak od IWC ? czy jakis inny zegarek ? tez byl "niezwykly"
  • Gość: paw_dady IP: *.204-200-80.adsl.skynet.be 19.08.05, 20:22
    paw skonfundowany ;) czy chodzi o kolejne osobowosci natanielka?
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.08.05, 01:56
    Drogi Pawiu, homosovieticus o nihilistycznym spojrzeniu na swiat. Az mnie korci
    aby podac definicje Nihilizmu i co Nihiliszm za soba pociaga. Moze pozniej.
    Zapewne mamy diametralnie skrajne poglady nie tylko na zycie ale na polityke i
    z pewnoscia na ekonomie, jak i na moralnosc. Przejmujesz sie biednym Hesseinem,
    jako niewinna istota, ktora zadnemu czlowiekowi ani panstwu nie zrobila zadnej
    krzywdy. To twoja niewiedza. Ale wyloze ci moja "kawe na lawe".
    Fundamentalny swiat arabski wypowiedzial wojne Stanom Zjednoczonym juz w 1979
    roku, kiedy zatrzynano amerykanskich zakladnikow w Iranie. Od tego czasu
    nastepowaly ciagle ataki na USA, przez arabskich religijnych po...je..bow. a
    kulminacja byl atak 11 wrzesnia na wiezowce w N. Jorku i na budynki Pentagonu.
    Jakakolwiek akcje rzad stanow podejmuje przeciwko sponsorom terroryzmu, to sa
    to akcje odwetowe. Mozna miec watpliwosci, czy Hussein mial cos wspolnego z al
    Qaeda, nie ma jednak watpliwosci co do tego, i byl przyjazny terroryzmowi,
    ktory sprzyjal jego faszystowskiej dyktaturze. A poza tym niezapominaj, ze
    Saddam Hussein zaatakowal brutalnie i krwawo Kuwejt w 1990 roku. Wiec byla to
    niezwykle brutalna i niebezpieczna bestia, ktora zagazowala i mordowala tysiace
    jego wlasnych obywateli i po 9 tym wrzesnia 2001 roku gdzie zginelo przez
    terroryzm ponad 3000 niewinnych ludzi, bylo zupelnie ustprawiedliwionym aby
    bandyte takiego wyeleminowac. I masz racje, ze nikt nie ma prawa do inicjowania
    uzycia sily w stosunku do innych. Jednak jezeli dyktator taki jak Hussein
    zainicjuje uzycie sily w stosunku do innych to rzad kazdego wolnego kraju ma
    Moralne Prawo aby taki rezim zaatakowac, jezeli jest to w interesi wolnego
    kraju. To samo dotyczy Talibanow afganskich, to samo dotyczy innych krajow
    arabskich sponsorujacych terroryzm na calym swiecie, a zwlaszcza w stosunku do
    Iranu i tylko czekam na chwile, kiedy Amerykanie zrobia porzadek atakiem z
    powietrza na urzadzenia iranskie do produkcji broni nuklearnej, co jeszcze
    bardziej usprawiedliwia obecnosc wojsc w Iraku, ktory graniczy z Iranem. Mozna
    sie nie zgadzac co do sposobu organizacyjnego prowadzenia wojny w Iraku. Co
    jest jednak niewatpliwe to, ze USA mialy moralne prawo usuniecia Bandyte.
    Kryminalisci i rezimy nie maja praw, tak jak nie powinna ich miec ZSRR, KUBA
    czy tez rezimy arabskie, wlacznie z rezimem PRL-wskim.
    Ps. A co ciebie tak intensywnie interesuje meskie cialo? Czy to Naturalne od
    urodzenia? Czy moze nabyta modnym trendem ciekawosc? Hmm....
    Jest to moja ostatnia do ciebie odpowiedz. Za duzo poswiecam tobie mojego
    cennego czasu a poswiecac sie nie lubie, w etyke samoposwiecania nie wierze,
    tak jak nie wierze w etyke poswiecania sie dobra dla zla, czyli poswiecanie sie
    czlowieka szlachetnego na krzyzu dla moralnie zdeprawowanych.
  • Gość: pozytywista IP: *.cec.eu.int 19.08.05, 10:50
    dla mnie jak ktos strzalami z luku dla przyjemnosci morduje zwierzeta to tez
    jest brutalna i krwawa bestia. a jak jeszcze twierdzi ze to romantyczne to
    jest niebezpiecznym psychopata.
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.08.05, 14:14
    Gorszy od niego juz tylko dwururowiec moralny, ktory zaplaci aby mu rzeznik,
    krowke, jalowke czy prosiaczka zamordowal, aby sobie mogl skonsumowac porcje
    befsztyka, schaboszczaka, czy oderznieta od lodygi glowke pomidora, po
    odmowieniu rodzinnego pacierza przed konsumcja.
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.08.05, 14:24
    Pozytywista nawet nie zdaje sobie sprawy, ze Pozytywizm wzial sie od
    bezmyslnych Romantykow, co to serce przedkladali ponad "szkielko medrca". A
    tatusiem tych Romantykow byl Hegel, ktory przetlumaczyl zawila filozofie E.
    Kanta na polityczny jezyk panstwa Zamordyzmu. Tak wiec od Od Kanta, poprzez
    Hegla, do pozytywizmu J. Stuarta Milla, ktory to byl uwertura do socjalizmu
    Marksa i Lenina. Gratuluje Pozytywiscie ciekawego wyboru Nicka jak i tematu do
    rozmyslan. Nataniel.
  • Gość: pozytywista IP: *.cec.eu.int 19.08.05, 16:08
    ale dlaczego? wlasnie zabijaniem zwierzat powinni sie trudnic rzeznicy i
    lesniczy, a nie nataniele. chore jest czerpanie przyjemnosci z zabijania. to
    przeciez oczywiste. a ponizszy wywod jest kompletnie od czapy, dobrze wiadomo o
    co chodzi z tym nickiem - pozytywisci w polskiej literaturze krytykowali
    romantykow, a wiec po co ten pretensjonalny wywod? pare nazwisk z podrecznika,
    pare paradoksalnych uogolnien - niektorzy domorosli intelektualisci staraja sie
    w ten sposob popisac i ukryc swoje generalne buractwo. oczywiscie to sa uwagi
    natury ogolnej, bo niby po co mialbym kogos obrazac. milego wieczoru, panie z
    ameryki.
  • tomi_22 19.08.05, 16:13
    Niezle powiedziane. Mala uwaga z mojej strony. Kto powiedzial ze ten kolo jest
    w USA??? BO co, bo ma IP takie??? EEE... LIPA, jutro moge napisac na tym forum
    z Anglii a pojutrze z samej BXL... ale tego nie zrobie, oczywiscie.

    O co mi chodzi, watpie zeby ktos kto jest w USA pisal na tym forum, bo i po
    co??? No chyba ze tak jak mowisz, jest burak. A przciez moze to byc jakis ktos
    co rodzine tam odwiedza, albo jest na jakiejs pracy sezonowo-wakacyjnej.

    Ot, taka mala uwaga z mojej strony.
  • Gość: Nataniel IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.08.05, 20:46
    Panie Warczacy Pozytywisto po drugiej stronie oceanu. Technicznie i w malo
    waznych szczegolach, faktycznie, romantycy nie zgadzali sie z pozytywistami.
    Jednak tak jedni jak i drudzy z tego samego filozoficznego korzenia platonsko-
    kantowsko - hegeliowskiej osi. Bez wzgledu jak piekne czesto ich dziela
    literackie, jednak zadnych wielkich zmian pozytywnych w narodzie nie
    spowodowali. A owszem uczyli nas jak umierac za ojczyzne. Jednak nie umieli
    nauczac nas jak dla ojczyzny zyc. Z pewnoscia aby umierac to nie trzeba byc
    madrym. A zeby zyc...., to jednak....hmm? Popatrz na siebie, popatrz na innych
    rodakow w kraju. I najlepiej ich podsumowal sam Mickiewicz, ze opoje,
    wichrzyciele, bezmyslnie wybuchajacy zajadliwym gniewem, co powodowalo rozne
    tragedie. I wydawalo sie, ze wystarczy abysmy uzyskali niepodleglosc a wtedy
    Polska bedzie rosla w sile. Jednak wcale tak sie nie dzieje, klotnie,
    zlodziejstwa i malwersacje na narodowa i lokalna sklale sa kontynuowane. Jedni
    za taki stan rzeczy zwalaja wine na Zyda, a jeszcze inni na prl-owska komune -
    byleby nie na siebie samych. A prawda jest taka, ze to wlasnie romantycy
    nakazywali myslenie sercem a pozytywizm byl z kolei kolektywistyczna (zbiorowa
    praca u podstaw) uwertura do panstwa wspolnego dobra i sprawiedliwosci. I
    dlatego w tym kolektywistycznym kotle tak wielu Polakow sie dobrze czulo i za
    tym zbiorowym kotlem wciaz teskni. A ze, do powrotu do Kotla nie ma juz od kogo
    pieniedzy pozyczac a tylko trzeba dlugi splacac albo blagac o darowizne, to
    taka sytuacja powoduje jeszcze wieksze skakanie sobie do oczu, jak i
    przewalanie jeden drugiego (nastepna pozytywna cecha rodakow). Oczywiscie, ze
    jest wielu ambitnych Polakow tak w kraju jak i zagranicami. Jednak Drogi
    Pozytywisto, gwarantuje ci, sadzac po twoim plytkim i zawistnym charakterze, ze
    cale zycie bedziesz budzil sie z reka w nocniku. A szkoda, bo zycie jest
    naprawde piekne i spedzanie go na warczeniu, niepoplaca.
  • Gość: tomi IP: *.217.132.216.coditel.net 20.08.05, 01:22
    Koles, przestan pierdo...c tylko powiedz cos w koncu z sensem. Pie... i pie...
    i kurde nic z tego nie wynika. Masz poroblem jakis??? Jak ktos Cie nie slucha
    to znajdz sobie ulegla kobiete, a jak i taka Cie nie chce, kup sobie TV. W USA
    masz kupe programow TV - z przewaga kupy.

    Daj se siana, naprawde.
  • Gość: paw_dady IP: *.204-200-80.adsl.skynet.be 19.08.05, 20:21
    czy jak w glowce swita ci jagienka - mowisz do siebie zmyslowym glosem amandy
    lear?
  • Gość: Byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 19.08.05, 20:52
    Rozpoczalem ten watek i teraz on sie wymknal zupelnie poza ramy moich intencji.
    Moze by admin wprowadzil taka opcje, ze ten kto otworzyl jakis watek, ma prawo
    go zamknac? :-)
  • maya18 19.08.05, 21:02
    I szkoda, bo zaroponowany przez Ciebie temat byl ciekawy.
  • essere1 19.08.05, 23:09
    Gość portalu: Byly_eurokrata napisał(a):

    > Rozpoczalem ten watek i teraz on sie wymknal zupelnie poza ramy moich intencji.
    > Moze by admin wprowadzil taka opcje, ze ten kto otworzyl jakis watek, ma prawo
    > go zamknac? :-)

    Dokladnie! Sam bylem na prawde ciekawy, a skonczylo sie jak zwykle.... Moze
    warto by rozpatrzyc stworzenie forum EPSO-bis (jak forum Luxemburg, gdzie Tommi
    rzadzi i dzieli), gdzie epsy maja prawa administratora... hy hy hy, to bylby
    mlot na trole;-)
  • Gość: tomi IP: *.217.132.216.coditel.net 20.08.05, 01:20
    Rzadzi, dzieli i nie kasuje ZADNYCH postow. Jestem adminem, bo ktos musial byc.
    A zreszta to Adminow jest 2 :)))
  • ifinity 20.08.05, 07:26
    Ogladalem dzisiaj ciekawy progam z cylku Lotnictwa Amerykanskiego. Postep w tej
    dziedzinie zadziwia mnie doprawdy. I nie ma temu Lotnictwu nic Rownego, bo
    Kraje Arabskie, przez ich prymitywny system polityczno-ekonomiczny, nie sa w
    stanie wyprodukowac, cokolwiek, chyba, ze ukradna jakas technologie...
  • essere1 20.08.05, 10:31
    ifinity napisał:

    > Ogladalem dzisiaj ciekawy progam z cylku Lotnictwa Amerykanskiego. Postep w tej
    >
    > dziedzinie zadziwia mnie doprawdy. I nie ma temu Lotnictwu nic Rownego, bo
    > Kraje Arabskie, przez ich prymitywny system polityczno-ekonomiczny, nie sa w
    > stanie wyprodukowac, cokolwiek, chyba, ze ukradna jakas technologie...

    ?
    Pewnie, najlepiej je zrownac z ziemia, bo bo co tam takie Araby na wielbladach,
    czy irackie dzieci bez raczek i nozek, bo jakis madrala z Ohio pomylil sie o 30m
    w swoim produkcie genialnej amerykanskiej technologii, co innego czysty rasowo
    bialy amerykanski protestant;) A dyplomacja to pewnie przezytek, zwlaszcza dla
    wyborcow majacych taki poziom, ze wybieraja kogos takiego jak pan B.
    Co do Twoich wczesniejszych wypowiedzi o Husseinie dodam tylko, ze to tez
    Amerykanie go uzbroili w 80-tych latach, podobie jak np. Talibow, jako
    przeciwaga do ZSRR. Jakis realistyczny amerykaniec powiedzial kiedys chyba o
    jakims kacyku z Panamy: "WPrawdzie jest to skur..., ale NASZ skur...". Bez
    kmentarza. Wiec to smutne, ze sa osoby tak poddajace sie praniu mozgu, iz
    wierza, ze to sluszna wojna. Moze jestem naiwny, ale uwazam, ze to pieniadz,
    pieniadz i pieniadz, wladza i wplywy, czyli mechanizmy, ktore rzadza wojna od
    zawsze. Zmienia sie jedno, symbole: kiedys to byl bog Re, boska Atena, Jowisz,
    krzyz, polksiezyc, teraz demokracja w wydaniu jankeskim.
    Przypadkiem jest to historyczny moment USA, ze rozdaje karty. Takich rozdajacych
    bylo juz jednak wielu w historii. Pogadamy za 30 lat, jak sie rozkreca Chiny.

    Twoj powyzszy post to smutna prowokacja, z targedia mnostwa niewinnych ludzi w
    cieniu. Zadowolony z siebie? CZy tez w Ameryce ludzie sa juz tak odmozdzeni, ze
    nie rozumieja, ze morduja TEZ niewinnych ludzi? A ze to super nowiczesna
    amerykanska technologia, to im na prawde nie robi roznicy. Uwierz mi, dziecku,
    ktore juz nigdy nie zagra w pilke nie robi to roznicy, czy urwala mu nozki mina
    nowoczesna, czy nie przestarzala.

  • Gość: ifinity IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 23.08.05, 19:27
    Dziekuje za wpis. Nie bywam tutaj i dlatego go niezauwazylem. Myslalem, ze to
    taki sobie ? bez komentarza. Ale odpowiem Ci bo nie jestes wulgarny ani tez i
    zlosliwy, troche cyniczny ale kto z nas nie jest.
    A jezeli chodzi o opinie na temat prezydentury Busha to opinie Europejczykow
    uksztaltowal latwo i namietnie film Michael Moore. Tylko, ze do zrealizowania
    filmu pomagaly mu wielkie pieniadze jak np. fortuna Georga Sorosa, jednego z
    najbogatszych ludzi swiata o pogladach faszystowskich ( kontrolowanej, a nie
    wolnej gospodarki)Michael Moore ucieka przed dziennikarzami bo mu udowodnili
    klamstwa w propagandowej skladance jego filmu Faranheit 9/11, na lep, ktorych
    Europa sie od razu dala nabrac.

    To, ze Amerykanie zbroili Husseina, (mniejsze wtedy zlo, aby zwalczyc wieksze
    zlo), to i robili to samo Amerykanie, Brytyjczycy (alianci) w czasie drugiej
    wojny swiatowej sprzymierzajac z Imperium Zla jakim byla bolszewicka Rosja aby
    pokonac wieksze wtedy zagrazajace swiatu Zlo jakim byl faszyzm.
    Rowniez w Afganistanie prezydent Regan uzywal Mudjahedynow i uzbrajal ich celem
    zwalczenia Imperium Najwiekszego wtedy Zla ZSRR. Obecnie generalowie, sowieccy
    w stanie spoczynku wcale nie ukrywaja, ze w planach zaborczych ZSRR bylo podboj
    calego Afganistanu, Pakistanu aby utorowac sobie droge do Oceanu Indyjskiego i
    tam nad tym oceaten panowac. Tyle samo wtedy bylo krytyki Regana jak teraz
    Busha. A kiedy zakladano w Niemczech rakiety sredniego zasiegu skierowane na
    Imperium Zla to sie Niemcy do plotow baz NATO przywiazywali w obronie Imperium
    Zla.
    Zapewne w nalotach dywanowych aliantow na miasta niemieckie zginelo wiele
    ludnosci cywilnej jak rowniez okaleczono i zabijano dzieci. Rowniez zginelo
    wiele ludznosci w Nagasaki i Hiroszymie. Jednak za te straty nie sa
    odpowiedzialni Alianci ani Amerykanie jak tylko Niemcy jak i Japonczycy, ktorzy
    w 99 procentach popierali swoje Narodowe Rezimy szykujace sie do podboju
    swiata. Zagrozenie ze strony Iranu nie jest wcale mniejsze a moze byc wieksze
    gdyby doszlo do konfliktu nuklearnego. Dlatego obalenie krwawego rezimu
    Husseina to srodek do celu jakim jest Iran, chociaz sie o tym oficjalnie nie
    mowi. Jest niemozliwym aby Regan mogl przewidzic co stanie sie w Afganistanie
    po upadku Imperium Zla. Zagrozenie jest zagrozeniem i trzeba je likwidowac
    wtedy kiedy ono istnieje a czasami nie ma wyboru w srodkach. Wojny sa krwawe
    jednak nie do unikniecia. Europa znowu stoi bezradnie gdy fundamentalni i
    opentani zadza krwi Islamofaszysci morduja ludnosc wysadzajac pociagi w
    powietrze. Gdyby nie USA wtedy w czasie drugiej wojny swiatowej to ciekawe jak
    by wygladala Europa obecnie. Jezeliby nas nie wymordowali komorach gazowych to
    bylibysmy 6-ta kategoria ludzi, a z pewnoscia Niemcy traktowaliby nas gorzej
    niz bydlo, czego dawali dowody w koncentracyjnych obozach. Zobaczymy, kto jest
    ktotkowzroczny, percepcyjny a kto na koncepcyjnym poziomie swiadomosci,
    Essere1. Znow z kalekimi dziecmi starasz sie przemawiac do mojej li tylko
    percepcyjnej swiadomosci. Oprocz zwierzecego perceptu, ktorym to Natura
    obdarzyla tak nas jak i zwierzeta to Natura dala nam jeszcze zdolnosc
    (pojemnosc) do koncepcyjnego myslenia. Tylko jak widac nie kazdy czlowiek z
    tego daru Bozego korzysta, bo wiekszosc to taki potencjal przez cale zycie
    marnuje - pies czuje kosc, pies widzi kosc i za koscia pedzi i na tym sie u
    niego konczy ta psia "kognitywnosc".
    A jezeli chodzi o Chiny to bez zachodniej technologii byly niczym, i stac ich
    bylo na wyprodukowanie nedznych rowerow a sami nie potrafili sie nawet
    wyzywic.Teraz przechodza na amerykanska gospodarke wolnorynkowa, czyli na
    gospodarke kapitalistyczna. Zapewne Chiny maja sklonnosci faszystowskie, jednak
    obawiam sie, ze proby powrotu do komunizmu czy chociazby do socjalizmu, do
    ktorego i Europa ma ciagoty, skoncza sie tam niepowodzeniem a najprawdopodobnie
    rewolucja. Chinczycy zrozumieli i doswiadczaja na czym prawdziwa wolnosc polega
    i na zabranie im tej wolnosc juz nikomu nie pozwola. I wydaje sie, ze
    twardoglowi zdaja sobie z tego sprawe.
  • Gość: ifinity IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 23.08.05, 20:34
    Jak lubisz bodzce wizualne Essere to zapraszam do obejrzenia fragmentow filmw
    www.michaelsavage.com
    Po lewej stronie o dolu KNOW YOUR ENEMY, nizej kliknac kolejno na:
    Execution of 12....
    Beheading of Paul Johnson
    Nick Berg's killing.
    Zycze przyjemnych wrazen essere1. Podziel sie wrazeniami, prosze.
    ps. nie zobaczysz takich scen i potepienia dla tubylcow, w europejskiej prasie.
  • essere1 24.08.05, 14:57
    Gość portalu: ifinity napisał(a):

    > Jak lubisz bodzce wizualne Essere

    Nie lubie, ale dziekuje za linki;)

    to zapraszam do obejrzenia fragmentow filmw
    > www.michaelsavage.com
    > Po lewej stronie o dolu KNOW YOUR ENEMY, nizej kliknac kolejno na:
    > Execution of 12....
    > Beheading of Paul Johnson
    > Nick Berg's killing.
    > Zycze przyjemnych wrazen essere1. Podziel sie wrazeniami, prosze.
    > ps. nie zobaczysz takich scen i potepienia dla tubylcow, w europejskiej
    prasie.

    Nie watpie. Podobnie, jak w CNN nie zobaczy sie irackich dzieci bez nozek.
    Kazdy kroi rzeczywostosc, jak mu manager od PR dyktuje;)

    >
  • Gość: ifinity IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 24.08.05, 17:14
    Rzeczywistosc jest jaka jest i jej nie da sie oszukac. Dziecko z urwana nozna
    czy raczka bedzie kaleka, z jakiego punkutu spojrzenia sie na to nie patrzy to
    jest to okrutne. Jednak wieksze od tego zla jest zlo totalnej zaglady, czy tez
    zlo Obozow Koncentracyjnych, ktoremu to zlu mozna bylo zapobiec. Ale
    krotkowzrocznosc ludzka (niedbalosc) jak milosierdzie Boze nie zna granic.
    Chodzi tu o przyczynowoc o to nieublagalne prawo przyczyczyny i skutku bez
    wzgledu na percept i zwiazane z tym uczucia odbiorcy, ktore moga byc plytkie,
    glebokie ale czy prowadzace do rozwiazan, do wyeleminowania skutku? Skutek nie
    jest jedynym i najlepszym drogowskazem do dochodzenia prawd i eleminowanie Zla,
    bez eliminowania przyczyn. Wspomniales CNN. Ja nie ogladam amerykasnkich
    dziennikow jako, ze sa zlewicowane w pogladach i zwichrowane w spojrzeniu na
    zycie swiat i wszechswiat. Ogladam przewaznie Fox News Channel, ktory mnie juz
    od ich niedawnego zarania interesowal a zwlaszcza dziennikarz Bill O'Reilly z
    ktorym tez nie zawsze sie zgadzam, jednak stacja ta dostarcza waznych
    wiadomosci a wnioski naleza juz do odbiorcy w przeciwienstwie do prania mozgow
    przez CNN. Mam swoje internetowe sciezki i od oficjalnych stacji TV, wole te
    nieoficjalne bloggi. Dopiero przyszedlem do pracy i rzucilem okiem na Twoj
    uprzedni wpis, jednak jest tak dlugi, ze go tylko przelecialem. Bez okreslen,
    bez definicji, nasza tutaj dyskusja bedzie jalowa i nie wiem czy na takie
    definicje jak; czlowiek, dobro, moralnosc etyka, polityka, znajde czas a
    zwlaszcza na wyjasnianie tak modnego w obecnym swiecie relatywizmu moralnego,
    ktoremu Ty wydajesz sie poddawac. I tu nasuwa mi sie jedna z moich wartosci
    wyrazona przez jednego z amerykanskich pisarzy iz: "w kompromisie jadla z
    trucizna tylko smierc zwyciezy", gdzie relatiwizm moralny jak i chwiejsnosc
    pogladow nie wchodza w rachube. Zapewne i to potraktujesz jako farmerski
    szablon. Bez wzgledu to wolalem sobie w dawnej Polszczej porozmawiac z
    rolnikiem niz wysluchiwac wypocin intelektualisty z kilkoma fakultetami
    zdobytymi na prl-owskich kompletach. Nie odnosi sie to do Ciebie, ale tak
    wlasnie odbieram wypowiedzi Europejczykow.
  • Gość: paw_dady IP: *.240.81.adsl.skynet.be 24.08.05, 19:40
    skoro juz masz ten glos w glowce: moczysz sie w nocy jako infinity?

    bo twoje wypociny to belkokt wojenny rodem z si en en
  • Gość: ifinity IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 25.08.05, 05:20
    Jestes islamista i niczym wiecej essere 1. Bez wgledu na Twoja Polskosc i
    przypuszczam, ze w imie Twojego Boga stac Cie na wszystko a nawet i na pogarde
    dla zycia bo jak widze ucinanie glow na Ciebie nie zrobilo zadnego wrazenia,
    tak jak na kazdego innego Islamofaszyscie. Wiec my dualisci dwoch swiatow.
    Pozyjem, obaczym, ktory swiat zwyciezy, czy realny, czy ten nadrealny Alla
    sprzyjajacy.
  • essere1 25.08.05, 09:56
    Gość portalu: ifinity napisał(a):

    > Jestes islamista i niczym wiecej essere 1. Bez wgledu na Twoja Polskosc i
    > przypuszczam, ze w imie Twojego Boga stac Cie na wszystko a nawet i na
    pogarde
    > dla zycia bo jak widze ucinanie glow na Ciebie nie zrobilo zadnego wrazenia,
    > tak jak na kazdego innego Islamofaszyscie. Wiec my dualisci dwoch swiatow.
    > Pozyjem, obaczym, ktory swiat zwyciezy, czy realny, czy ten nadrealny Alla
    > sprzyjajacy.

    No, no, strzal z grubej rury. Jest tez inne rozwiazanie, po prostu nie
    ogladalem tych linkow z braku czasu, sam rozumiesz jestem na wakacjach, wole
    isc na grzyby, a grzecznie podziekowalem za ich przeslanie.....
    Teraz powinno Ci sie zrobic przykro;)
    Oraz wypadaloby mnie przeprosic za bezpodstawne sugerowanie mi relatywizmui
    moralnego, bycie islamista (????)::))::):):)), mieszanie do sprawy mojego
    (???????) Boga i za bycie faszysta islamskim
    (???????????????????????????))):):):):)::) tylko dlatego, ze zal mi
    okaleczonych dzieci niezaleznie od tego, jaki maja kolor skory i wyznanie i
    dlatego, ze smialem nie do konca zgodzic sie z Twoja teza. Jak jeszcze dodam,
    ze nie lubie Myszki Miki, Rambo i MaqDonalda, to sie juz wogole bedzie dzialo...
    Wiesz, za mniejsze oskarzenia podobno wysyla sie ludzi do tej bazy na Kubie....
    Jezeli Twoja latwosc w wysuwaniu publicznych oskarzen najwyzszego kalibru
    przeklada sie na przecietnego jankesa, to sie wlos jezy na glowie....
    Tak na marginesie, do jakiego nalezysz Kosciola? Bo zdajesz sie byc dosc
    fanatyczny..... Taki fanatyzm widzialem tylko u kolegi z Egiptu na Erazmusie,
    mowil z taka sama nienawiscia, tylko w odwrotnym kierunku;) Ale to mnie wtedy
    nudzilo jako niegrozne bredzenie.
    Wyluzuj sie.
  • tomi_22 25.08.05, 10:01
    Sluchaj, o co Ci chodzi??? Gadasz o czyms o czym nie masz zielonego pojecia.
    Niby probujesz jak prawdziwy Texanczyk, ale kolego, hola hola, do ego Ci
    jeszcze baaaardzo daleko. Niby "cos" tam wiesz o amerykanach, a na moje oko
    jestes zwyklym imigrantem, od niedawna w USA, ale dla innych to "amerykaniec"
    pelna geba.

    To co ze na nim nie zrobilo obcinanie glowy... a Kill Bill koega widzial??? Tam
    obcinali duuuzo wiecej niz glowy etc. Po prostu ludzie sa na to znieczuleni i
    tyle, zwlaszcza w europie, jak nie dalej jak 2 mies temu pokazywali w TV jak
    Serbowie dokonywali mordow na Bosniakach...

    Daj se siana, i zajmij sie ta praca w USA, bo Cie deportuja.

  • essere1 24.08.05, 14:52
    Gość portalu: ifinity napisał(a):

    > Dziekuje za wpis.

    Cala przyjemnosc po mojej stronie:-)

    Nie bywam tutaj i dlatego go niezauwazylem. Myslalem, ze to
    > taki sobie ? bez komentarza. Ale odpowiem Ci bo nie jestes wulgarny ani tez i
    > zlosliwy, troche cyniczny ale kto z nas nie jest.

    Dziekuje, staram sie. Z reszta dyskusja polega na "znecaniu sie" nad tezami,
    a nie nad rozmowca.



    > wolnej gospodarki)Michael Moore ucieka przed dziennikarzami bo mu udowodnili
    > klamstwa w propagandowej skladance jego filmu Faranheit 9/11, na lep, ktorych
    > Europa sie od razu dala nabrac.

    Moore to tylko ciekawa propagandowka, mnie interesuje zdrowa i realna ocena
    rzeczywistosci,
    odarta z PR. Zreszta historia, tez polityki, bardzo mnie interesuje, wiec sam
    rozumiesz,
    ze Moora traktuje jako tendencyjna ciekawostke, a nie biblie. Rowniez CNN:)


    >
    > To, ze Amerykanie zbroili Husseina, (mniejsze wtedy zlo, aby zwalczyc wieksze
    > zlo), to i robili to samo Amerykanie, Brytyjczycy (alianci) w czasie drugiej
    > wojny swiatowej sprzymierzajac z Imperium Zla jakim byla bolszewicka Rosja
    aby
    > pokonac wieksze wtedy zagrazajace swiatu Zlo jakim byl faszyzm.
    > Rowniez w Afganistanie prezydent Regan uzywal Mudjahedynow i uzbrajal ich
    celem
    >
    > zwalczenia Imperium Najwiekszego wtedy Zla ZSRR.

    Nie watpie. Ale sam przyznasz, ze to dziwne... Kazdy agresor, ktory przegral,
    jest zly.
    A zwyciezca zawsze tak ladnie motywuje swoje czyny...;)
    Na prawde wierzysz w to, ze USA jest tak szlachetne i dobre i ze chodzi tylko o
    dobro?
    Krzyzowcy tez w to wierzyli........
    Tu wlasnie jest teza, z ktora sie nie zgadzam.


    Obecnie generalowie, sowieccy
    > w stanie spoczynku wcale nie ukrywaja, ze w planach zaborczych ZSRR bylo
    podboj
    >
    > calego Afganistanu, Pakistanu aby utorowac sobie droge do Oceanu Indyjskiego
    i
    > tam nad tym oceaten panowac.


    To juz planowali carowie. Cele poltyki rosyjskiej sa dosc odporne na uplyw
    czasu i zmiany systemu.



    dywanowych aliantow na miasta niemieckie zginelo wiele
    > ludnosci cywilnej jak rowniez okaleczono i zabijano dzieci. Rowniez zginelo
    > wiele ludznosci w Nagasaki i Hiroszymie. Jednak za te straty nie sa
    > odpowiedzialni Alianci ani Amerykanie jak tylko Niemcy jak i Japonczycy,
    ktorzy
    >
    > w 99


    Mniej, ale zakladam ze to uproszczenie z Twojej strony.


    konfliktu nuklearnego. Dlatego obalenie krwawego rezimu
    > Husseina to srodek do celu jakim jest Iran, chociaz sie o tym oficjalnie nie
    > mowi. Jest niemozliwym aby Regan mogl przewidzic co stanie sie w Afganistanie
    > po upadku Imperium Zla. Zagrozenie jest zagrozeniem i trzeba je likwidowac
    > wtedy kiedy ono istnieje a czasami nie ma wyboru w srodkach. Wojny sa krwawe
    > jednak nie do unikniecia.

    Niestety, moge sie zgodzic, ze czemus sluza, ALE nie nazawjmy tego krucjata,
    tylko nazywajmy po imieniu. Rowniez faszysci, czy inne oszolomy ladnie nazywaly
    swoje wojny. Ja uwazam, ze wojna to wladza i pieniadz dla kast wladzy, reszta
    argumentacji
    to juz pokarm dla roznych mas spolecznych, celem ichniej akceptacji. Ta wojna
    tez.
    Czy to juz cynizm, czy jeszcze realizm, trudno jednoznacznie stwierdzic.



    Europa znowu stoi bezradnie gdy fundamentalni i
    > opentani zadza krwi Islamofaszysci morduja ludnosc wysadzajac pociagi w
    > powietrze. Gdyby nie USA wtedy w czasie drugiej wojny swiatowej to ciekawe
    jak
    > by wygladala Europa obecnie.

    Nieciekawie, ale nie sadze by to moglo byc alibi na niemolnysc 60 lat pozniej.

    Jezeliby nas nie wymordowali komorach gazowych to
    > bylibysmy 6-ta kategoria ludzi, a z pewnoscia Niemcy traktowaliby nas gorzej
    > niz bydlo, czego dawali dowody w koncentracyjnych obozach.

    W kazdym razie Niemcy wyciganeli wnioski ze swojej historii. Nie chce wchodzic
    w analogie;)

    Zobaczymy, kto jest
    > ktotkowzroczny, percepcyjny a kto na koncepcyjnym poziomie swiadomosci,
    > Essere1. Znow z kalekimi dziecmi starasz sie przemawiac do mojej li tylko
    > percepcyjnej swiadomosci.

    Nie do konca. To jest inny, czastkowy punkt widzenia, ktory do pewnego stopnia
    powinien
    byc brany pod uwage. Wlasnie dlatego, by unikac analogii historyczych i dlatego
    by pewien
    fundamet cywilizacyjny, na ktorym stoimy mial sens niezaleznie od okolicznosci.


    , bo wiekszosc to taki potencjal przez cale zycie
    > marnuje - pies czuje kosc, pies widzi kosc i za koscia pedzi i na tym sie u
    > niego konczy ta psia "kognitywnosc".

    Zalozenie jak najbardziej sluszne, TYLKO czy wlasciwie uzywane...? Zeby moje
    poglady w tej sprawie byly jasne, ja nie pisze, czy ta, czy inna polityka/wojna
    jest sluszna.
    Co jednak uwazam za niezadawlace mnie, to uproszczone wytlumaczenia dla mas
    na poziomie farmera ze srodkowych Stanow.
    Inteligencja polega na tym, by bedac podpartym pewna wiedza, na bazie ktorej
    mozna wysnuwac analogie
    (a psycholgia wojny/polityki tak bardzo sie nie zmienia...), byc w stanie dojsc
    do WLASCIWYCH
    przyczyn i powodow....


    > A jezeli chodzi o Chiny to bez zachodniej technologii byly niczym, i stac ich
    > bylo na wyprodukowanie nedznych rowerow a sami nie potrafili sie nawet
    > wyzywic.Teraz przechodza na amerykanska gospodarke wolnorynkowa, czyli na
    > gospodarke kapitalistyczna.

    He, he, tu wybaczysz, ze sobie pozwole na odrobinke zlosliwosci:) W kategoriach
    takiego mlodego panstwa,
    jak USA, to masz racje, ale np. patrzac na rozne wykresiki z perspektywy 2000
    lat, to mozna by sie dowiedziec, ze jeszcze
    w 17wieku kierunek przeplywu technologii byl odwrotny..... Chiny pewnie
    wykorzystuja nieswoje technologie,
    ale na ich bazie rozwijaja rozne, rozniste cudenka.... Spojrz na Japonie....
    mozna by to samo o niej napisac
    jakies 30 lat temu... a teraz?
    Z Chinami bedzie podobnie, tylko na niespotykana do tej pory skale. Zachod jest
    cholernie arogancki, jesli chodzi
    o swoja chilowa przewage techniczna nad reszta swiata;) A moze niedouczony?


    Zapewne Chiny maja sklonnosci faszystowskie, jednak

    > rewolucja. Chinczycy zrozumieli i doswiadczaja na czym prawdziwa wolnosc
    polega
    >
    > i na zabranie im tej wolnosc juz nikomu nie pozwola. I wydaje sie, ze
    > twardoglowi zdaja sobie z tego sprawe.

    Tu pewnie masz racje, tamtejsza klasa srednia jest juz na tyle mocna, ze pewnie
    powoli zacznie
    zadac prawnych gwarancji dla swojej pozycji (taka odsrodkowa demokratyzacja).
    Czego jednak Zachod/USA
    nie docenia, to to, ze od 2500 lat maja zupelnie rozny fundament
    spoleczny:):):) Klania sie pan Konfucjusz, itd...
    Wiec nasze normy sa dla nich czesto anachronizmami. Aby zrozumiec, co mam na
    mysli, proponuje pewna zabawe:
    wybrazmy sobie, ze Chiny maja teraz pozycje USA i chca nam narzucic ichni
    odpowiednik praw czlowieka. Ciekawe,
    co sobie pomyslimy...?:)
  • essere1 20.08.05, 09:58
    Gość portalu: tomi napisał(a):

    > Rzadzi, dzieli i nie kasuje ZADNYCH postow. Jestem adminem, bo ktos musial byc.

    Ale tym razem pisze na powaznie, ja tam lubie samodyscyplinujaca atmosfere na
    forum Luxemburg. Mozna sobie spokojnie porozmawiac na rozne tematy, bez ryzyka,
    ze nagle ktos bezkarnie zwymysla, bo potem trzeba sobie robic te przykrosc i byc
    zlosliwym:):):):)):):)


    >
    > A zreszta to Adminow jest 2 :)))

    To juz zrozumialem z wymiany enigmatycznych postow:)
  • maya18 20.08.05, 11:08
    Gość portalu: tomi napisał(a):

    > Rzadzi, dzieli i nie kasuje ZADNYCH postow. Jestem adminem, bo ktos musial
    byc.
    >
    > A zreszta to Adminow jest 2 :)))

    No bo u Was nie ma co kasowac, nawet Dady nie do poznania :-), a moze po prostu
    nie widzi potrzeby interweniowania;-)
  • Gość: ifinity IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 26.08.05, 05:38
    I tak sie zastanawiam kogo tak podziwia Maya, zdobywczyni trzech europejskich
    fakultetow, skoro Tommi to czlowiek bez zasad, bez celu, bez dalszych
    perspektyw na zycie - mniej niz Zero...hmmm. Ale wiele takich w Polsce Maya,
    czy tez w Europie co czekaja na pochlebstwa jak i na posady biurokratyczne bo
    na zalozenie wlasnego buisnessu nawet po tak licznych studiach ich nie stac.
    Wiec te trzy, czy cztery fakultety o duuup.... pe rozbic ha ha ha, zmarnowane
    lata.. A moze sie zupelnie myle, moze Bruksela pomoze, ale za jakie
    pieniaaadzeee..he he he
  • puks01 26.08.05, 08:26
    Tani prowokator, przestanmy z nim po prostu rozmawiac! Podbija watek wywolujac
    po kolei do tablicy.
  • rudziel 26.08.05, 09:36
    Ifinity, czego tu wlasciwie szukasz ? Lubisz obrazac ludzi ? Szukasz zadymy ?
    Jesli tak to pojedz se na Harlem i obrzuc fakami jakiegos czarnego dzentelmena,
    to bedziesz mial zadyme na cztery fajery. A jesli nie, to zamiast tracic czas
    na jalowe dyskusje bierz sie do roboty bo jak sie bedziesz obijal w pracy i cie
    wywala to nawet Social Security ci potem nie pomoze. Albo sie przenies na forum
    Jackowo bo tam znajdziesz ludzi swojego pokroju. Na tym forum nie jestes mile
    widziany.
  • Gość: tomi IP: *.217.132.216.coditel.net 26.08.05, 09:49
    O rany... i co ja biedny teraz zrobie... MY GOD, GEORGE BUSH, HELPPPPP...

  • dorrit 26.08.05, 11:45
    Jak w tytule. Bo nie ma o czym czytac, a mnie, jak paru z Was, bardziej
    interesuja odpowiedzi na pytanie bylego_eurokraty o stosunku epsow miejscowych
    do przyjezdnych z PL.
    Dzieki za odpowiedzi.

    --
    Non aderisco all'opinione di nessun uomo: ne ho alcune per conto mio.
  • maya18 27.08.05, 12:16
    dorrit napisała:

    > Jak w tytule. Bo nie ma o czym czytac, a mnie, jak paru z Was, bardziej
    > interesuja odpowiedzi na pytanie bylego_eurokraty o stosunku epsow
    miejscowych
    > do przyjezdnych z PL.
    > Dzieki za odpowiedzi.
    Ja rowniez chetnie bym na ten temat poczytala, ale mysle, ze ten watek jest juz
    stracony. Proponuje zaczac nowy, podobny watek, bo temat naprawde
    interesujacy.:-)Kto pierwszy?
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 27.08.05, 12:24
    Dorrit i Maya: dzieki Wam za "wsparcie moralne", ale ja juz stracilem nadzieje.

    Wiec jeszcze jedna propozycja: moze admin zalozy generalny watek pt. "O dupie
    marynie" i tak niektore osobniki beda mogly uprawiac swoj pseudointelektualny
    onanizm!
  • asiunia.lux 27.08.05, 20:34
    dorrit napisała:

    > Jak w tytule. Bo nie ma o czym czytac, a mnie, jak paru z Was, bardziej
    > interesuja odpowiedzi na pytanie bylego_eurokraty o stosunku epsow
    miejscowych
    > do przyjezdnych z PL.

    Wydawalo mi sie, ze odpowiedzialam na pytanie/pytania bylego_eurokraty
    (post: trzydziesci kilka:)), ale jesli nie, to kasujcie.....kasujecie wszystko
    po kolei!!
  • Gość: tomi IP: *.217.132.216.coditel.net 27.08.05, 12:35
    Maly blad jest w twoich postach. Nie mieszkam w PL, a w LUX, a to jest
    najbogatszy kraj w Europie. Wiesz, nawet Boston, ze swoim najwiekszym dochodem
    w calym USA jest daaaaaaaaaaaaaaaleko z tylu za Luxem...

    PS
    Dodam ze "social" mam taki o jakim ty mozesz tylko pomarzyc... Ale spoko,
    marzenia sa piekne. Wiec masz wolna reke!
  • maya18 27.08.05, 12:05
    Gość portalu: ifinity napisał(a):

    > I tak sie zastanawiam kogo tak podziwia Maya, zdobywczyni trzech europejskich
    > fakultetow, skoro Tommi to czlowiek bez zasad, bez celu, bez dalszych
    > perspektyw na zycie - mniej niz Zero...hmmm. Ale wiele takich w Polsce Maya,
    ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
    ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
    ???? Co za absurd!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka