Dodaj do ulubionych

to juz po...

IP: *.dsl.scarlet.be 11.11.05, 20:09
I jak wrazenia epso-to-be AD5?wiele rad z tego forum sie sprwadzilo,pare
nie...Dla mnie Verbal to porazka..spanikowalam,wiele odp na chybil trafil..60
pyt uwazam za latwe i ogolne.Teksty tez proste do tlumaczenia,byl czas na
napisanie na brudno i konsulatcje ze slownikiem.(ang,wl.).I hala w Brukseli
ogrzewana!!!tyle ze 3 lazienki na krzyz na X set osob-absurd!!!!
to czas swietowac!!!A jak tam wy?
Edytor zaawansowany
  • Gość: basik IP: *.245.81.adsl.skynet.be 11.11.05, 20:33
    Tez pisalam w Brukseli,ale niezle zmarzlam,obok mnie ludzie siedzieli w
    kurtkach.Jak juz wspomnialam w innym watku,tez strzelalam na
    Verbal.Zdecydowanie za malo czasu,a pytania dot.UE latwe,ale i tak nie
    powstrzymalam sie od udzielenia kilku blednych odpowiedzi.Dobrze,ze mam to za
    soba,przynajmniej jestem bogatsza o jedno doswiadczenie wiecej.No i nigdy
    przedtem nie palalam miloscia do zagadnien unijnych;-))Podeszlam do egzaminu
    zeby sobie udowodnic,ze jestem w stanie 'przebrnac'przez tematyke dotychczas mi
    obca i malo interesujaca.To jest moj maly sukcesik;-))
  • Gość: dziamdzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 20:34
    Zgadzam się, że wiedza UE prosta - tak na oko mam ponad 80% dobrze:-)
    Na słynne verbale nie narzekam - fakt że trzeba było działać szybko, a w
    dodatku zbytnio ogrzewana hala (Kraków) nie sprzyjała myśleniu :-(

    Boję się za to, że położyłam drugi język, jakoś tłumaczenie francuskie
    zdecydowanie mi nie podeszło, choć pewnie proste było?
  • Gość: sofijek IP: *.upc.chello.be 12.11.05, 10:21
    a kto z was pisal jako drugi jezyk wloski?Wg mnie byl naprawde prosty!W kazdym
    razie ja nie doszukalam sie specjalnych krczkow,no moze oprocz "vincolo
    interno".
  • Gość: ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 20:45
    - pytania dot. UE łatwe, nawet bardzo. skończyłam po 15 minutach.
    - verbal pisałam po fr, podobno było lepiej sformułowane niż po ang., w każdym
    razie zrobiłam bez większego kłopotu
    - tłumaczenia - fr i ang.
    fr było spoko, choć tekst nie należał do prostych (dużo idiomów i frazeologii)
    ang wydał mi się tak samo trudny (myslałam, że będzie jednak trochę łątwiejszy).
    tekst bardzo unijny, o Europejskiej Agencji ds. Obrony, polityce obronnej i
    zamówieniach publicznych.
    Zasadniczo nie jestem niezadowolona, ale przecież i tak to jedna wielka loteria.
    wszystko zależy od tego, na kogo trafimy przy sprawdzaniu (bo myślę, że mam
    sporo szans, żeby przejść przez preselekcję).

    no a tak ogólnie, w porówananiu z zeszłym konkursem - wiedza tak samo łatwa,
    verbal tak samo krótki (koncentracja, koncentracja i jeszcze raz koncentracja),
    francuski podobnie trudny, a angielski trudniejszy.
    Pożyjemy, zobaczymy :))))
    (w Wwie nie przyszło ok. 1/4 osób - a jak gdzie indziej?)
  • Gość: Morgoth IP: 212.75.100.* 11.11.05, 21:17
    > - verbal pisałam po fr, podobno było lepiej sformułowane niż po ang., w każdym
    > razie zrobiłam bez większego kłopotu

    Skoro tak, to czy możesz podać na forum prawidłowe (Twoim zdaniem) odpowiedzi z
    werbalnego?
  • Gość: sofijek IP: *.upc.chello.be 12.11.05, 10:41
    w BXL tez sporo stolikow pustych..Nasze szanse rosna!!!!
  • Gość: Byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 12.11.05, 19:57
    Gość portalu: ma napisał(a):
    tekst bardzo unijny, o Europejskiej Agencji ds. Obrony, polityce obronnej i
    > zamówieniach publicznych.
    > Zasadniczo nie jestem niezadowolona, ale przecież i tak to jedna wielka
    loteria
    > .

    No coz, zrobilas juz pierwszy blad, bo to jest Europejska Agencja Obrony a nie
    ds. Obrony
    www.wp.mil.pl/start.php?page=1010600000
    w zakresie zakupow uzbrojenia nie obowiazuja zasady o zamowieniach publicznych,
    dlatego mowi sie "zakupy" a nie "zamowienia" na procurment

    poza tym boss tej agencji to "szef" a nie "dyrektor generalny" w instytucjach
    wojskowych nie ma nigdy dyrektor generalnych

    Nadal jeste pewna, ze tekst byl latwy, i ze go dobrze przetlumaczylas??? ;-)

    Takie teksty sa bardzo podstepne.

    Tlumaczenia tym razem nie beda sprawdzane przez jakichs natchnionych polonistow
    z polski, ale przez urzednikow unijnych, dla ktorych wazniejsza jest precyzja
    niz "piekno jezyka"
  • jolanda17 12.11.05, 20:17
    skoro tak, to trzeba sią najpierw dobrze orientować w strukturach takich
    organizacji, a sama umiejętmność zgrabnego tłumaczenia na polski, żeby było to
    zrozumiałe jest na drugim planie , to kto w takim razie te egzaminy zdaje?
    Tylko ci, którzy mieli staż, pracowali tam i znają to wszystko od podszewki?
    Przeciętny laik tego wszystkiego nie ogarnie..
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 12.11.05, 20:22
    No coz, nie wiem, gdzie zdawalas, ale w Brukseli 1/3 zdajacych to byli
    temporary agents albo urzednicy nizszych kategorii starajacy sie przejsc na
    wyzsza.
    Ale generalnie trzeba miec wyczucie na niuanse. W tekscie byla mowa o "defence
    industry" a to NIE jest np. przemysl zbrojeniowy, jak pewnie wiele osob
    napisalo, lecz przemysl obronny
    "europejska bazy technologii i przemysłu obronnego" <---
    www.nato.int/docu/review/2005/issue1/polish/interview_b.html
    Jak mowie, poprzedni konkurs sprawdzali polonisci, ktorzy nie maja pojecia o
    tlumaczeniach. TEraz beda sprawdzac fachowcy. To jest szansa dla prawdziwych a
    nie samozwanczych tlumaczy
  • jolanda17 12.11.05, 20:57
    zdawałam tym razem w Poznaniu, wczesniej w Warszawie, bo Bruksela za daleko(a
    teraz oddala sie jeszcze bardziej), i chociaż pisałam tak, jak powinno być m.in
    przemysł obronny, to niestety nie znam tzw, niuansów (szef, a nie DG itp), a
    skoro będą to sprawdzali fachowcy w dziedzinie to chyba raczej umarł w
    butach, ...trudno, widocznie tłumaczem w Unii nie będę...
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 12.11.05, 22:09
    nie rezygnuj tak szybko, bo o EDA nie slyszalo wiekszosc eurokratow, wiec oni
    tez pewnie duzo bledow porobia.
    A to i tak byl drugi jezyk
    najpierw trzeba przejsc przez pierrwszy
  • Gość: dianette IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.11.05, 22:15
    To znaczy, ze osoby, ktore zdaly poprzedni egzamin sa gorski, bo ich prace
    sprawdzali polonisci?
    Wydaje mi sie, ze troche zazdroscisz osobom, ktorym sie udalo poprzednim razem:)
    A ty przeciez jestes prawdziwym tlumaczem i odpadles.
    Na ktorym etapie podwinela ci sie noga dwa lata temu?
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 12.11.05, 22:32
    To nie moja opinia, tylko osob odpowiedzialnych, dlatego tym razem zmieniono
    procedure.
    Opowiadalem, juz ze na preselekcji a nie na tlumaczeniach
  • dianette 13.11.05, 02:23
    Wiesz ja slysze opinie od ludzi, ktorzy brali udzial w konkursach 2 lata temu i
    nie udalo im sie, ze ten i tamten sie dostal a to taki przecietniak. Uwazam
    takie komentarze za dosc obrazliwe bo winika z tego, iz laureaci konkursow to
    same przecietniaki, szczegolnie w oczach konkurentow, ktorym sie nie
    poszczescilo.
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 09:20
    Dianette, zaczynasz powoli uprawiac jakas "Hausfrauenpsychologie". Dajmy sobie
    spokoj wiec z kandydatami polskimi i dam ci przyklad niemieckich.
    Znam jako tako niemieckiego HoU z kilkudziesieciuletnim doswiadczeniem
    zawodowym. On mi powiedzial, ze temporary agents, ktorrzy sa przyjmowani nie na
    podstawie testow werbalnych czy testow o unii a na podstawie egzamnimu tylko z
    tlumaczen W PRAKTYCE sprawdzaja sie lepiej, niz osoby po tradycyjnym konkursie.
    Po drugie kwestia u nich tez tak bylo, ze prace sprawdzali zewnetrznie
    korektorzy ze srodowisk uniwersyteckich, ktorzy maja tylko niewielkie pojecie o
    praktycznym "Alltagu" tlumacza. Dla nich wazne sa sa jakies abstrakcyjne
    kryteria stylistyczne, w stylu "zeby sie nie powtarzac nalezy raz pisac
    decyzja, raz postanowienie, raz uchwala", a tak w praktyce nie mozna
    I rowniez nie taki niby "zgorzknialy" looser jak ja, tylko osoby za to
    odpowiedzialne stwierdzily, ze w konkursie z 2003 r. przeszlo za duzo osob bez
    jakiegkolwiek doswiadczenia zawodowego jako tlumacz, co sie msci, bo oni
    warzstatu musza sie uczyc na zasadzie "learning by doing".
    Ty natomiast wszedzie jakos weszysz zawisc, podle intencje itd. Kilka razy juz
    to powtarzalem, ze swiat nie jest ani 100% bialy ani 100% czarny.
    I skoro podjeto decyzje, ze prace nie beda sprawdzane w Polsce, to widocznie
    byly ku temu powody merytoryczne, a nie chec odwetu zaincjowana przez jakiegos
    tam bylego eurokrate czy innego "sfrustrowanego" bylego kandydata.
  • Gość: dianette IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.05, 12:50
    Nie wesze wszedzie zlych intencji ale ty czasem zachowujesz sie jak nadety
    bufon. A jestes w takiej samej sytuacji jak inni zdajacy. Musisz przebrnac
    przez to sito. No moze masz wieksze szanse na zatrudnienie , bo znasz caly DG
    translation.
  • Gość: dianette IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.05, 12:53
    Zgadzam sie z Toba i z twoim znajom HoU.
    Ale nie uwazasz, ze musi byc jakis system preselekcji?
  • Gość: klara IP: *.215-136-217.adsl.skynet.be 12.11.05, 23:51
    kuzwa o czym wy piszeice, ja mialam tekst zupelnie o czym innym, czyzby kazdy
    dostal inny tekst??????
    zadnych agencji, zadnych zamowin publiznych, jakies filozoficzne pogadanki na
    tamat rabatu brytyjskiego i pryzszlosci unii...
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 00:12
    bo inny byl oczywiscie tekst, jak mialas angielski jako pierwszy jezyk, a inny
    jak jako drugi
  • Gość: Pablos IP: *.217.135.100.coditel.net 13.11.05, 22:46
    Pardon, że się wtrące, ale drobna korekta. W konkursie z 2003 roku tłumaczenia
    z angielskiego sprawdzali nie poloniści, ale angliści i jednocześnie tłumacze o
    najwyższych kompetencjach. Wiem to z pierwszej ręki, od takiej właśnie osoby.
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 14.11.05, 07:07
    Gość portalu: Pablos napisał(a):

    > Pardon, że się wtrące, ale drobna korekta. W konkursie z 2003 roku
    tłumaczenia
    > z angielskiego sprawdzali nie poloniści, ale angliści i jednocześnie tłumacze
    o
    >
    > najwyższych kompetencjach

    No to "Anglicy" mieli szczescie. Ja rowniez wiem z kregow HoU, ktorzy sobie
    rzucili okiem na odrzucone prace temporary agents, ze czesc prac sprawdzali
    najwidzoczniej polonosci, bo byly cale pokreslone ze wzgledu na szyk
    zdania, "nieladne" zdaniem egzamintorow sformulowania, ktore mimo wszystko byly
    jak najbardziej poprawne w ramach uzywanego w Unii eurozargonu. Ale ok, sam
    wiem z wlasnej praktyki, ze ocenianie tlumaczen jest dosyc subiektywne.
    Przykladem jest jeden z moich bylych kolegow, uwazanego obecnie za jednego z
    lepszych tlumaczy unijnych, ktory nie zdal egzaminu w 2003 r. wlasnie niby ze
    wgzledu na "nieladny" jezyk.
  • Gość: ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 13:07
    nadal jestem zadowolona, bo w tym ćwiczeniu nie chodzi o znajomość przyjętych
    nazw czy też niuansów typu szef, a nie dyrektor. chodzi natomiast o umiejętność
    posługiwania się językiem polskim. Sprawdzenie prawidłowej nazwy EDA zajmie mi
    15 sekund jak będę miała dostęp do internetu i odpowiednich baz
    terminologicznych, ale umiejętnośći budowania zdań po polsku nikt już mnie nie
    nauczy, jeśli tego do tej pory nie umiem.

    no i jeśli chodzi o zakupy vs zamówienia, to się z Tobą nie zgadzam. Gdyby
    chodziło zakupy, to by uzyli słowa "purchase". Na pewno są to zamówienia,
    pytanie tylko brzmi, czy publiczne czy nie.
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 13:39
    Gość portalu: ma napisał(a):
    Sprawdzenie prawidłowej nazwy EDA zajmie mi
    > 15 sekund jak będę miała dostęp do internetu i odpowiednich baz
    > terminologicznych, ale umiejętnośći budowania zdań po polsku nikt już mnie nie
    > nauczy, jeśli tego do tej pory nie umiem

    Hm, wiec wrzuc na google pojecie "agencja" oraz "agencja ds." i sama zobaczysz,
    ze tworzenie pojec typu "agencja ds." jest w jezyku polskim o wiele rzadsze niz
    agencja + dopelniacz. Mozna wiec jak najbardziej wysnuc wniosek, ze osoba
    poslugujaca sie pojeciem "agencja ds." ma slabsze wyczucie jezykowe. Ale to nie
    ja bede sprawdzal teksty, wiec nie chce twierdzic, ze mam racje
  • Gość: ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 15:18
    co Ty opowiadasz?
    wpisz sobie "agencja do spraw" i zobaczysz, że nawet na stornach sejmu i senatu
    znajdziesz takie sformułowanie.

    moim nieskromnym zdaniem ;) agencja ds. obrony jest nawet sensowniejsza językowo
    niż agencja obrony. bo ona się nie będzie zajmować obroną samą w sobie (nie
    będzie nikogo bronić), ale będzie zajmować się tworzeniem zalążków współpracy w
    zakresie obrony...
    więc wiesz, to wszystko to tylko kwestia interpretacji.
    w związku z tym, wszystko zależy od sprawdzających, a zatem będzie to loteria. o
    czym zresztą już pisałam w pierwszym swoim poście.
  • Gość: dianette IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.11.05, 21:43
    Nie wiem jak u was , ale w niemieckiej wersji to pytanie wydaje sie dosc
    dziwne. A brzmi: W 1998 Unia ustalila kryteria dotyczace czlonkostwa. W sumie
    chodzi o kryteria kopenhaskie ale takowe Unia ustalila w 1993 nié w 1998 ? Blad
    EPSO? Czy ja cos mieszam?

    A olinie test z wiedzy b. latwy . Werbale takie sobie chociaz moze mi sie
    udalo. jezeli chodzi o test to niemiecki byl moim zdaniem trudniejszy niz
    angielski. mam poblem, ze troche kreslilam i byc moze niewyraznie napisalam,
    ale pozyjemy , zobaczymy.
  • mrsjo2000 11.11.05, 22:10
    zupelnie sie z tym zgadzam ... jesli to kryteria kopenhaskie to napewno zla
    data...
    A czego dotyczy ta "préféernce communautaire" ?
  • jan.kulczyk 11.11.05, 22:52
    Jeśli chodzi o kryteria zrobiłem "evaluation" bo to była jedyna odpowiedź, która MOGŁA pasować, ale takich kryteriów chyba nie było (wszystkie inne odpowiedzi były także na pewno błędne). Zatem z powodu złej daty to pytanie zostanie najprawdopodobniej anulowane (jak już się w przeszłości zdarzało). Najlepiej już teraz do nich pisać, że to był błąd (w sumie dosyć głupie zaniedbanie).

    --
    You're born- you take poo, get out into the world-take more poo, climb a little higher-take less poo, 'til one day you're up in the rarefied atmosphere where you've forgotten what poo even looks like, welcome to the Layer Cake son.
  • jan.kulczyk 11.11.05, 22:52
    Community preference moim zdaniem dotyczy polityki konsumenckiej. Ale to tylko mój strzał. Mnie za to ciekawi, skąd Unia bierze "największą część zasobów własnych".

    --
    You're born- you take poo, get out into the world-take more poo, climb a little higher-take less poo, 'til one day you're up in the rarefied atmosphere where you've forgotten what poo even looks like, welcome to the Layer Cake son.
  • Gość: tez zdaje IP: *.68.240.26.brutele.be 11.11.05, 23:00
    odpowiedz D
    a co z pytaniem 40 o 21 oficjalny jezyk, nie uwazacie ze tez zostalo troche
    blednie sformulowane?
  • Gość: dianette IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.11.05, 22:29
    Jak myslicie? Czy sami do tego dojda? Ludzie z ktorymi rozmawialam zaznaczyli c
    bo wiedzieli, ze chodzi o kryteria kopenhaskie i nie zastanawiali sie nad
    bledna data lub jej nie zauwazyli.
    Ja zaznaczylam d bo mi ta data - 98 r. absolutnie nie pasowala. I pewnie
    odpowiedz c jest zaprogramowana jako ta wlasciwa. EPSO powinno anulowac to
    pytanie.
    Moze cala gra nie jest warta swieczki, ale jezeli ten jeden ulamek punkta
    zadecyduje?
  • Gość: unijka IP: *.upc.chello.be 12.11.05, 22:38
    jasne,ze pisz,Dianette,zobaczymy,co z tego wyniknie.Ale niech anuluja,a nie
    obcinaja za odp c;).Mi,tak jak wielu osobom pewnie, pytanie skojarzylo sie tez
    z rozpoczeciem negocjajcji z ta grupa panstw, a ze to rok 1998,a fakt laczy sie
    z wypelnieniem kryteriow kopenhaskich,to odruch byl silniejszy niz szukanie
    pulapki(reszta pytan byla przeciez b.ogolna).a co odp na 44?
    Daj znac,jak zareaguje EPSO!
  • dianette 13.11.05, 02:27
    Jedyne rozwiazanie to anulowanie pytania. Pytanie powinno byc sformulowane
    poprawnie-bez daty albo z poprawna data.
    Dla mnie ten test byl az za prosty i myslalam, ze to jakas pulapka. Wiele osob
    pomysli o Kryteriach kopenhaskichi automatcyznie je zaznaczy.
  • jan.kulczyk 14.11.05, 15:14
    Jeśli chodzi ci o te zasoby lub środki własne, to zacytuję własny post z innego wątku:

    Pytanie 56 to wszystko POZA odpowiedzią d. "GNI contributions" to po prostu jest zupełnie co innego niż 'own
    resources'. Wyjaśnienie tutaj:
    www.europa.eu.int/pol/financ/overview_en.htm
    Ale konia z rzędem temu, kto powie mi, czy największa część tych 'own resources' to własnie odpowiedź "a", "b" czy "c".
    Nigdzie tego znaleźć nie mogę... Ja zrobiłem a.

    --
    You're born- you take poo, get out into the world-take more poo, climb a little higher-take less poo, 'til one day you're up in the rarefied atmosphere where you've forgotten what poo even looks like, welcome to the Layer Cake son.
  • Gość: urzedniczka IP: *.cec.eu.int 14.11.05, 16:52
    Dlaczego blednie sformulowane? Od niedawna doszedl jeden jezyk oficjalny.
  • dianette 11.11.05, 23:28
    No ja tez zaznaczylam odp D Bewertungskriterien na zasadzie eliminacji
    pozostalych mozliwosci.
    Moim zdaniem powinnismy powiadomic EPSO. Im pewnie chodzilo o Kopenhagener
    Kriterien, ale pomylili sie w dacie i zamiast 93 wskoczylo im 98. Pewnie
    komputer sprawdzajacy testy ma zaprogramowana poprawna odp c :(
  • mrsjo2000 11.11.05, 23:38
    Gdzies tam kiedys wyczytalam ze :

    L'irlandais devient la 21ème langue officielle de l'Union

    In Short:

    La langue irlandaise accèdera au statut de 21ème langue officielle de l'Union
    européenne à compter du 1er janvier 2007. Le surcoût induit, estimé à 3,5
    millions d'euros par an, sera financé par le budget communautaire.

    Brief News:

    Suite à un accord intervenu au niveau du Coreper (le Comité des représentants
    permanents des Etats membres) lundi 13 juin, l'irlandais deviendra la 21ème
    langue officielle de l'UE à partir du 1er janvier 2007.

    Les coûts annuels liés à ce nouvel "élargissement linguistique" de l'UE sont
    estimés à 3,5 millions d'euros, prélevés sur le budget communautaire. Environ
    29 postes permanents de traducteurs et de correcteurs devraient être créés au
    sein des institutions européennes, celles-ci prévoyant également de recourir
    aux services de traducteurs indépendants (pour l'équivalent de 450 journées de
    travail par an).

    La langue irlandaise ne recevra pas tout à fait le même traitement que les
    autres langues officielles de l'Union, l'accord précisant que, "pour des
    raisons pratiques et sur une base provisoire", les institutions européennes ne
    seront pas soumises à l'obligation de traduire l'ensemble de leurs textes
    officiels dans cette langue.

    Lors du dernier recensement organisé en Irlande, en 2002, 1,4 million
    d'Irlandais (sur un total de 4 millions) s'étaient déclarés "capables" de
    parler la langue originelle du pays.

    D'autres langues parlées dans l'Union (notamment le catalan, le valencien, le
    basque et le galicien) pourraient également se voir accorder le statut de
    langue officielle et/ou de langue de travail, mais dans ces différents cas les
    coûts supplémentaires devraient être assumés par les Etats membres.

  • Gość: unijka IP: *.upc.chello.be 12.11.05, 10:13
    no wlasnie,czy ktos wie,gdzie miesci sie TA agencja-pyt 43?!
    czy na 21 odp A?a 10,choc banalne,na potwierdzenie, to B?I tak mam 52 pyt
    dobrze...
  • Gość: ja IP: *.upc.chello.be 12.11.05, 10:15
    czy ktos tez slyszal,ze stali przedstawiciele na szczeblu ambasadorow sa
    AKREDYTOWANI przy Krolu Belgii?Mnie sie to chyba o uszy obilo..dot pyt.20
  • mrsjo2000 12.11.05, 10:17
    w naszej warszawskiej stolicy !
  • mrsjo2000 12.11.05, 10:23
    Powyzsza odpowiedz dotyczy unijki:
    odp: 43 : w naszej stolicy
    odp: 21 : nie wiem (ale mysle ze to Rada, wiec chyba nie a)
    odp: 10 : D (do sprawdzenia)
  • Gość: tez zdaje IP: *.68.240.26.brutele.be 12.11.05, 10:23
    pyt 43 Warszawa, na forum tez sie mozna czegos nauczyc czytajac watki
    starajacych sie o prace we Frontexie ;))
    pyt 21 nie jestem pewna ale wydaje mi sie ze raczej Conseil
    A moze ktos wie co z pytaniem 36 o slawetne preference communautaire? nigdzie
    nie moge tego znalezc
  • mrsjo2000 12.11.05, 10:32
    Wczoraj wynalazlam to ale .... kto tam wie...
    w tym wypadku prawidlowa odpowiedzia bylo by B

    Conseil posait également le principe de la « préférence communautaire ».
    D'après ce principe, les citoyens européens, ainsi que les étrangers en
    situation régulière déjà présents sur le territoire, sont prioritaires sur les
    ressortissants de pays tiers résidant en dehors de l'Union européenne en
    matière d'accès à l'emploi.
  • Gość: unijka IP: *.upc.chello.be 12.11.05, 10:40
    Dzieki mrsj2000!Co do pyt.36 to mnie te preferencje kojarza sie raczej z WPR
    lub, jak kto woli, CAP i dot.pierwszenstwa zbytu na rynky wspolnot wlasnych
    produktow,wiec, podazajac tym tropem, odp.C
  • Gość: Konrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 19:13
    Ja pisałem w Warszawie, z niezłym tłumkiem zresztą, bo musieli dla nas wynająć
    tą największą halę w Expo XXI. Jeśli chodzi o moje wrażenia, to nie byłem
    niczym zaskoczony, no może tylko tym, że nie chciało im się nawet wymyślić dla
    nas nowych pytań (test o European Union) - po prostu w 3/4 użyli tamtych sprzed
    dwóch lat. Oczywiście, tak też można. Verbal tradycyjnie dali taki, że zwalał z
    nóg. Teksty do tłumaczenia w porządku (ang./niem.), choć w niemieckim
    wykańczała mnie z lekka tematyka - było o korzeniach nacjonalizmu, coś jakby
    filozoficzne rozważania historyczne, jakieś ciężkie strasznie, tyle że nie
    leksykalnie - no, może poza Nexusem!!!(by the way, co to jest???? Czy muszę
    sięgnąć do Millera (dramaturga, nie ex-premiera)? - ale może trochę składniowo.
    No i tekst niemiecki bynajmniej nie dotyczył - jak nam obiecano - functioning
    of the European Union, mon amour zresztą, tylko historiozofii. I was very
    disappointed! Sporo miejsc było pustych. Ludzie, czemu nie poprzychodziliście?
    To był naprawdę super sposób na uczczenie Święta Niepodległości:)) A jak było w
    innych miastach? I czy ci, którzy pisali in Brussels, należą do tego samego
    konkursu???
    Ludzie, piszcie, jak wam poszło i czy też pisaliście w Expo XXI in Warsaw (ale
    ci np. z Krakowa czy nie wiem jeszcze skąd oczywiście są też welcome!)?
  • Gość: mr.oor IP: *.242.81.adsl.skynet.be 13.11.05, 00:45
    Ja mam wazne pytanie: skoro piszecie ze tym razem prace beda sprawdzac
    eurokraci, to co z nietypowymi kombinacjami jezykowymi? Moim drugim jezykiem
    byl slowenski, czy znajdzie sie wsrod eurokratow ktos kto zna SI i PL naraz???
    mocno watpie, i mysle ze w takich przypadkach pozostana jednak przy
    filologach... jak myslicie?
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 00:51
    Nie takie kombinacje sie robi w sluzbach jezykowych: przetlumacza tekst
    slowenski na angielski a korrektor bedzie porownywal angielski z polskim a nie
    slowenski z polskim.
    Poza tym nie chce cie zalamywac: formalnie warunki spelniasz, ale po co komu
    osoba, ktora zna tylko jeden z 3 jezykow roboczych + slowenski? Podczas mojego
    polrocznego angazu w Unii ANI RAZU nie dostalismy tekstu slowenskiego do
    tlumaczenia. 90% tekstwo jest po angielski lub francusku, rzadziej po
    niemiecku. Inne jezyki sa "nice to have", ale dopiero jak znasz przynajmniej
    dwa z trzech roboczych.
  • dianette 13.11.05, 02:29
    Moze kiedys w przyszlosci UE w ogole zlikwiduje DG translation i przejdzie na
    tlumaczenia eksternistyczne?
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 09:23
    To jest niemozliwe, bo tlumaczenia eksternistyczne sa weryfikowane przez
    tlumaczy unijnych i cale szczescie, bo szczegolnie polskie tlumaczenia
    eksttersnistyczne po 25 zl. za strone, w 1/3 do niczego sie nie nadaja.
  • Gość: tez zdaje IP: *.68.240.26.brutele.be 13.11.05, 09:29
    moja dg miala podpisane kontrakty z firmamy spoza instytucji na tlumaczenia,
    nie jakies specjalistyczne tylko takie ogolne
    niestety musialam wielokrotnie tlumaczyc teksty od nowa, bo chociaz szefowa
    robila brieefing tlumaczom, w ogole nie zwracali uwagi na to o co prosila
    z jezyka polskiego wygladalo to tak jakby tlumaczyl ktos z "lapanki"
    z innymi jezykami bylo wedlug kolegow podobnie
    teraz znowu oglaszamy przetarg
  • Gość: byly:eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 09:57
    Gość portalu: tez zdaje napisał(a):
    wygladalo to tak jakby tlumaczyl ktos z "lapanki"
    > z innymi jezykami bylo wedlug kolegow podobnie

    Dzieki za ta uwage,bo innaczej Dianette znowu by wysnula teorie, ze ja jestem
    strasznie zawistny i zarozumialy i ze uwazam siebie za najlepszego tlumacza a
    inni do niczego sie nie nadaja.
  • Gość: dianette IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.05, 12:25
    Nie poweidzialam, ze jestes zawistny. Po prostu nie mozesz twierdzic, ze soby
    pracujace w DG translation to jakies miernoty, ktore dostaly sie ta przez
    przypadeki zly system oceniani prac. Reguly konkursu byly janse dla wszytkich ,
    podejrzewam , ze wiekszosc osob byla dobra w swojej dziedzinie, ale jedni mieli
    wiecej szczescia a inni mniej.
    Sama uwazam, ze jestem dobra w tej dziedzinie, ale licze sie z tym, ze moze mi
    sie podwinac noga i wiem, ze niektore zdania moglam przetlumaczyc lepiej niz to
    zrobilam-olsnienie przyszlo jednak w momencie oddawania prac:)
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 12:49
    Nie jestem do konca przekonany, po co pare tygodniu w pewnym sensie insynuujesz
    mi, ze nie moge przezyc porazki pierwszego egzaminu i stad moje krytyczne
    komentarze.
    Tlumacze, ktorych wyloniono w ramach pierwszego konkursu, nie sa miernotami, bo
    by nie przeszly przez II faze egzaminu.
    Nie zmienia to faktu, ze poprawianie tlumaczen przez polonistow, ktorzy nie
    zawsze znali w wystarczajacym stopniu jezyk wyjsciowy, by ocenic niuanse, nie
    bylo najbardziej optymalna metoda. I to nie jest MOJA opinia, a - jeszcze raz
    powtarzam - opinia oficjalnie reprezentowana przez odpowiedzialnych na rok po
    przyjeciu owych tlumaczy do pracy. Dlatego dosyc wrazliwie reaguje na zarzuty,
    ze ja tu przedstawiam jakies osobiste opinie, zeby celowo zdyskredytowac
    laueratow pierwszego konkursu. Wsrod nich sa bowiem osoby BARDZO dobre i
    przecietne, a mozna bylo zrobic tak, zeby byly tylko bardzo dobre. I o to tu
    chodzi w tej calej krytyce.
  • Gość: dianette IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.05, 13:11
    Masz kilkunastoletnie doswiadczenie w tej dziedzinie i niezle sie orientujesz.
    z pewnoscia powiedzie ci sie w tym konkursie. Czasami nie podoba mi sie sposob
    w jaki odnosisz sie do innych forumowiczow, ale widocznie taki masz styl bycia.

    Moim skromnym zdaniem jako nowicjuszki w zakresie konkursow organizowanych
    przez EPSO logiczny test preslekcyjny to po prostu loteria. Bardzo dobra
    osoba, ktora ma piekny styl i ogromna wiedz emoze odpasc bo zabraknie jej 0.2
    punkta.
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 13:15
    Gość portalu: dianette napisał(a):

    > Masz kilkunastoletnie doswiadczenie w tej dziedzinie i niezle sie
    orientujesz.
    > z pewnoscia powiedzie ci sie w tym konkursie

    Ja uwazam, ze raczej mi sie nie powiedzie, bo nie chcialo mi sie powtarzac
    wiedzy o unii i jedynie w pociagu do Brukseli rzucilem szybko okiem na pare
    broszur, wiec licze sie raczej z tym, ze zabraknie mi punktow na preselekcji.
  • Gość: dianette IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.11.05, 13:37
    Ja akurat mam niesmowita pamiec do woznych bzdurnych faktow. Test logiczny
    poszedl mi nizle , ale tez nie rewelacjynie.
    Nie jestem w 100% procentach zadowolona z tluamaczen. Niektore zdania mogly byc
    piekniejsze. Procurement przetlumaczylam jako zaopatrzenie, bo przetarg mi za
    Chiny Ludowe nie pasowal.
    I niestety po koniec pisalam jak kura pazurem, wiec juz mam wielka kreche u
    egzaminatora. No ale do trzech razy sztuka:)

    Pozdrawiam
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 14:04
    Na stronie MON-u jest mowa o zakupach. Ale przetargi tez sa.

    Z tym pisaniem jak kura pazurem nie mozna znowu az tak dramatyzowac. Mnie np.
    trafia szlag, jak ktos piszac tlumaczenie na niemiecki (celowo) pisze
    niewyraznie litery "n" i "m", zeby uniknac okreslenia sie, czy chcial
    napisac "dem" czy "den". A sa tacy specjalisci. Ale jak napisalas
    niewyraznie "zamowienia" i gdzies nad tym slowem bylo widac, ze zrobilas kreske
    nad o, a reszty nie bedzie mozna przeczytac, to nikt ci tego az tak negatywnie
    nie oceni. Ja sam nie potrafie pisac az tak wyraznie, ale by uniknac ew.
    niejasnosci specjalnie skreslalem w tekscie cale slowo i pisalem je obok na
    nowo, jak cos zupelnie niewyraznie mi wyszlo. Ale ja nie przepisuje z brudnego
    na czyste, bo to strata czasu i potencjalne zrodlo bledow (bardzo latwo jest
    przy czyms takim przeoczyc cale zdanie).
    BTW, jak przetlumaczylas "ruhe sanft"?
  • dianette 13.11.05, 15:44
    ruhe sanft-pisze sie na nagrobkach:) ' spij w pokoju'
    Nie mialam pojecia jak to ugryzc i w koncu chyna palnelam swiety spokoj,ale nie
    bylam z tego b. zadowolona:(
    Masz racje co do pisania na brudno. ja polenilam ten blad w cz. niemieckiej i
    oczywiscie ledwo starczylo mi czasu na przepisanie. Chcialam niektore zdania
    upiekrzyc, ale nie bylo czasu:(

    Drugi tekst od razu pisalam na czysto i jestem o wiele bardziej zadowolona.


    Na tescie IHK byly dwie godziny na dwa krotkie teksty i nie bylo problemy z
    przepisaniem na czysto, ale teksty byly o niebo prostrze i bardzo konretne.
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 15:56
    No coz, kto wybiera teksty na egzamin w IHK.....;-)

    Mimo to ludzei narzekaja, ze sa za trudne....

    Wiem ze "ruhe sanft" to spoczywaj w pokoju, ale to rowniez tytul jakies arii
    Mozarta z zauberfloete. W koncu napisalem cos z "blogim spokojem" o ile pamietam
  • dianette 13.11.05, 16:12
    Teksty w IHK sa b. konkretne. Te co ja mialam byly prawniczo-ekonomiczne.
    Dla mnie byly w miare proste:)Ale powtarzam ja lubie tlumaczyc i rozgryzac
    takie teksty:)
  • dianette 13.11.05, 16:13
    blogi spokoj- no jasne- bardzo mi sie podoba. Tylko czemu na to nie wpadlam w
    piatek....:(
  • maya18 13.11.05, 09:57
    Witaj Byly :-)

    mam prosbe, czy moglbys pokrotce przedstawic zakres obowiazkow swiezo
    upieczonego epsa-tlumacza. Czy jego tlumaczenia sa przez kolegow o dluzszym
    stazu weryfikowane?
    Pzdr. :-)
  • Gość: byly_eurokrta IP: *.netcologne.de 13.11.05, 10:01
    W starych unitach tak jest, ze wszystkie tlumaczenia swiezo upieczonego
    tlumacza sa sprawdzane przez starych wyjadaczy, ktorzy czesto pelnia funkcje
    tzw. weryfikatorow.
    W nowych unitach sila rzeczy takich ludzi nie ma, bo wszyscy zaczeli pracowac
    mniej wiecej w tym samym czasie. Problem powstaje, jak jest za duzo swiezych
    absolwentow uczelni, ktorzy jeszcze nigdy nie pracowali jako tlumacz, a tak to
    mialo miejsce w przypadku poprzedniego konkursu. Kto ich ma wdrazac do pracy?
    Tych kilku kolegow, ktorzy maja kilkunastoletnie doswiadczenie zawodowe?
    W praktyce wyglada to tak, ze rzuca ich sie gleboka wode i musza sobie dawac
    rade. Robia sie przez to wpadki, ktorych przy sensownym planowaniu mozna by
    uniknac. No ale, jakos mimo wszystko ten interes sie kreci. Ale moim zdaniem
    moglby sie krecic o wiele lepiej/sprawniej przy innej organizacji
  • maya18 13.11.05, 10:12
    Vielen Dank für die Informationen :-)
  • Gość: mr.oor IP: *.242.81.adsl.skynet.be 15.11.05, 01:06
    Nie zartuj... oczywiscie ze znam niemiecki i francuski, ale czy musze w nich
    zdawac konkurs?? no powiedz, czy musze, jesli jestem slowianofilem? przeciez w
    CV i przy rozmowie wyjdzie ze znam te jezyki.
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 15.11.05, 06:42
    Nie no jak znasz rowniez dwa inne jezyki robocze, to jestes gosc i nie ma
    problemu, wrecz przeciwnie!
  • Gość: Lalka IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.05, 15:06
    podziele sie swoimi wrazeniami, werbale skonczylam tek 5 minut przed czasem,
    rzucilam okiem na odpowiedzi puksa, mam miej wiecej to samo tylko o sporcie i
    papierosach inne.Testy o Unii byly latwe, co do tego pytania 39, mozliwe, ze to
    byla pulapka, bo w 1998 ustalono, ze kryteria kopenhaskie bede regularnie
    sprawdzane tzw. scanning, mozna podciagnac pod tzw. "bewertungskriterien".
    Czytajac wasze komentarze dotyczace tlumaczen, przypadkiem uzylam poprawnych
    sformulowan jak agencja obrony i przemysl obronny.Takze jestem bardzo
    optymistycznie nastawiona:-)))
    na wyniki:-)
  • dianette 13.11.05, 15:49
    Lalka moje gratulacje:)
    Ja niestety im bardziej o tym mysle tym mniej jestem zadowolona:)
    Z testu o Unii mam dwa bledy, testu logicznego 19 dobrych odp na 30 pytan. O
    ile sa dobre-o ile rzeczywiscie sa dobre. Jezeli uda mi sie jakims cudem
    przejsc do nastepnego etapu to cos mi sie zdaje , ze skopalam czesc pierwsza-
    tlumaczenie z DE na PL:( az wstyd, bo to lubie ta dziedzine i zawsze czulam
    sie w tym dobra .
    Obawialam sie tlumaczenia z EN na PL a ta czesc poszla mi o wiele lepiej,
    chociaz mam w tej dziedzinie o wiele mniejsze doswiadczenie.

    Lalka ty chcialas jakies testy ode mnie , ale mialam a ja o tym zapomnialam
    Napsiz na priva o co ci konkretnie chodzilo

  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 16:04
    No to masz juz troche ponad 23 punktow. W zaleznosci od tego, jak dobra czy zla
    byla konkurencja, ewentualnie powinno wystarczyc. U Niemcow w zeszlym roku
    trzeba bylo miec ok. 24 punktow, na polskim konkursie 2 lata temu 23,5 punkta.
    Trzeba pamietac, ze nie wszyscy, ktorzy przystapili do konkursu, to "fanatycy".
    Ja znam szereg osob, ktore poszly na konkurs jak na totolotek, bez
    przygotowania. Wychodzac z zalozenia, ze troche osob na egzamin nie przyszlo,
    to szanse sa mniej wiecej 1:3, czyli nie az takie zle.
  • Gość: Morgoth IP: 212.75.100.* 13.11.05, 16:13
    A mi z moich obliczeń wychodzi, że mam równo 23,5 pkt. Ciekawe, czy wystarczy...

    Na verbalu w Warszawie zauważyłem, że większość osób nie zmieściła się w czasie
    i po sygnale końcowym w pośpiechu zaznaczali przypadkowe odpowiedzi. Ogólnie w
    Warszawie chyba słaby poziom... Obawiam się przede wszystkim tych, co zdawali w
    Brukseli.
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 16:18
    W brukseli bylo po pierwsze bardzo malo pustych stolikow, czyli praktycznie
    przewazajaca ilosc osob przyszla na egzamin.
    Sposrod nich spora gromadke stanowili temporary agents i eurokraci z nizszych
    kategorii liczacy na "upgrade". Oni mielie na pewno troche latwiej, jesli
    chodzi o test z wiadomosci o unii. Jesli chodzi o tlumaczenia, to
    niekoniecznie, bo wiekszosc z nich to nie-tlumacze, ktorzy nie maja rutyny w
    tlumaczeniu, wiec mimo znajomosci jezyka/jezykow beda popelniac takie same
    bledy albo nawet jeszcze wiecej niz osoby z odpowiednia praktyka zawodowa. Tak
    wiec nie ma sie ich co az tak obawiac. Nie taki eurokrata straszny jak go forum
    maluje
  • asiunia.lux 13.11.05, 16:24
    Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

    >Oni mielie na pewno troche latwiej, jesli chodzi o test z wiadomosci o unii.

    Czemu?
  • paw_dady 13.11.05, 16:27
    asiunia.lux napisała:

    > Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):
    >
    > >Oni mielie na pewno troche latwiej, jesli chodzi o test z wiadomosci o uni
    > i.
    >
    > Czemu?

    "sachen gibt" ;P
  • asiunia.lux 13.11.05, 16:34
    ;)
    Paw, spadaj bo watek popsujesz;)
  • paw_dady 13.11.05, 16:35
    asiunia.lux napisała:

    > ;)
    > Paw, spadaj bo watek popsujesz;)

    a co klasywko cytowac nie moge? ok bede produkowal wlasna tfurczoac ;o)
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 16:43
    No moze nie wszyscy, ale czesc z nich w kolko slyszy takie pojecia jak
    Strategia Lizbonska, decyzje, uchwaly, dyrektywy, rozporzadzenia itd. Wiec
    czesc odpowiedzi na pytania jest po prostu "w glowie" ze wzgledu na prace. Ale
    to nie jest az tak duzy adwantydz...;-)
    Asiunia, napisz prosze do mnie na priva: balandaszek@gazeta.pl, bo mam do
    ciebie pytanie!
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 16:13
    dianette napisała:
    Z testu o Unii mam dwa bledy

    Jak widze, przeanalizowalas juz wyniki w tego testu. Jesli bylabys uprzejma i
    miala chwile czaus, podaj tutaj prawidlowe odpowiedzi (wiem ze to 60 linijek,
    wiec troche zmudne, ale po starej Hassliebe ;-)
    Ja w tym tescie zrobilem z pewnoscia szereg bledow, wiec moglbym sobie szybko
    wyliczyc, czy w ogole mam widoki ...hehe
  • mrsjo2000 13.11.05, 16:49
    1C 2B 3B 4C 5C 6B 7A 8C 9B 10D 11C 12C 13A 14B 15C 16A 17A 18A 19B
    20A 21? 22B 23A 24B 25D 26A 27D 28A 29B 30B 31C 32D 33A 34D 35D 36? 37B 38B 39C
    40C 41C 42D 43D 44C 45B 46C 47C 48B 49C 50A 51D 52D 53B 54C 55D 56D 57A 58A 59B
    60D

  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 16:53
    Dzieki wielkie, sprawdze sobie troche i potem albo butelka wina z radosci, albo
    z rozpaczy....;-)
  • mrsjo2000 13.11.05, 17:00
    No ale nie rozpaczaj zabardzo gdyz byc moze nie wszystko jest prawidlowe i
    nadal nie wiem co z odp na pyt 21 i 39
    Jak ktos wie to dzieki za podanie i za ewentualne poprawienie blednych odp !
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 17:01
    Do wypicia flaszki kazdy pretekst dobry....;-)
  • dianette 13.11.05, 17:04
    Podalam odpowiedzi w innym watku.

    Juz mam dosyc tego calego konkursu.:)
  • Gość: Morgoth IP: 212.75.100.* 13.11.05, 17:06
    Z grubsza masz rację, z tym że 21A, 36A, 59A
  • mrsjo2000 13.11.05, 17:13
    56 to a pomylilam sie piszac !
    Dzieki za 21 i 36
  • Gość: Angie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 17:53
    Nice treaty NA PEWNO nie wszedł w życie 1 lutego 2000 jak sugerujesz (odp. d do
    pyt. 34). On został dopiero parafowany w gudniu tegoż 2000 roku (!!!),
    podpisany chyba w lutym 2001, a came into force dopiero on the 1 February 2003.
    Nie mądrzę się w tej chwili bynajmniej, ale niniejszą korektę uznałam za
    nieodzowną - gwoli prestiżu forum. Ciekawe, jak tam z resztą Twoich poprawnych
    odpowiedzi.
    Pozdrawiam
  • dianette 13.11.05, 17:59
    Ale o co ci chodzi?????

    Przeciez ja zaznaczylam w 34 a???
    Traktat z Nicei wszedl w zycie na 100% dnia 01.02.2003 r.
  • mrsjo2000 13.11.05, 18:01
    34A masz zupelna racje (blad w wystukiwaniu)
    A co do reszty zapraszam cie do poprawki :0)
  • melisanda74 13.11.05, 18:02
    wydaje mi sie, ze 19 to b, 20 c, 34 b albo a, 58 b, a 59 to a aaale sie nie
    upieram przy swoim:) pozdrawiam
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 18:11
    W takim razie mam okolo 10 pytan zle. Uwzgledniajac moje przygotwanie
    sprowadzajace sie do przegladniecia paru broszur przez ok. 1,5 godz w pociagu
    do Brukseli dochodze do wniosku, ze nie jest zle. Odciagna mi jakies 1,7
    punkta, ktore inteligencja beda musial nadrobic....(chyba zaczne od dzis po 10
    zdrowasiek odmawiac)...;-)
  • melisanda74 13.11.05, 18:18
    a co to za swiete tzn swietne broszury?? mozesz polecic?
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 18:23
    A takie tam po niemiecku z Bundeszentrale für politische Bildung

    - Europa A-Z
    - Europäische Union (zeszyt-wydanie specjalne).

    Nic specjalnego.
  • dianette 13.11.05, 18:27
    Oj Eurokrato- uwielbiam cie:)

    Europa von A bis Z to rzeczywiscie broszurka- ma tylko 464 strony:):)
  • Gość: gosia IP: *.adsl.hansenet.de 13.11.05, 18:33
    dziwie sie tak niskiej wydajnosci, ja "przelecialam na godzine przed wylotem
    kilka stron internetowych" dot. UE jednoczesnie pakujac walizke i mam tylko 2
    bledy - a tu po studiowaniu kilku CIENKICH broszurek w trasie az tyle
    bykow ...... niesamowicie ..... te gadki znamy jeszcze ze studiow - typowa
    postawa kujonizmu ;)
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 18:35
    Nie znasz mojej "Vorgeschichte": ja w 2003 uczylem sie przez 3 miesiace, wiec
    cos mi tam w lepetynie z tamtych czasow zostalo.
  • dianette 13.11.05, 18:49
    Gosia bardzo trafne spostrzezenie.
    Pamietam taka kolezanke z liceum, ktora rzekomo nigdy sie nie uczyla, a zawsze
    dostalawala szostki. Ale nigdy nie pojawiala sie na zadnych imprezach.
    Przypadek:)? Chyba rodzice zamiast bajek Andersena czytali jej ksiazki
    dotyczace fotosyntezy albo Traktat Rzymski:):)

    Niestety test z Unii to test z konkretnej dziedziny i tej wiedzy nie wysysa sie
    sie z mlekiem matki:) Ja studiowalam ta dziedzine wiec mase rzezy pamietam ale
    musialam sobie ta wiedze odswierzyc.

  • Gość: gosia IP: *.adsl.alicedsl.de 13.11.05, 18:53
    oczywiscie, tu zgadzam sie calkowicie - integracje studiowalam jako
    specjalizacje na studiach - pozniej zrobilam 2 podyplomowki z tej tematyki, a
    teraz pracujac nawet w "fachu" wiem jak mimowolnie umknelo mi kilka kwestii
    dotyczacych ewolucji procesu integracji w ostatnich 2 latach - coz z czasem
    trzeba zaczac koncentrowac sie na scislym zakresie dziedziny, aby moc byc w
    niej dobrym ....
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 18:34
    ja oczywiscie calego A-Z nie przeczytalem, tylko wyrywkowo.

    Ale im bardziej sie nad tym wszystkim zastanawiam, tym mam lepszy humor. Ci,
    ktorzy wkuwali przez 3 miesiace, tez przeciez nie odpowiedzieli na wszystkie 60
    pytan poprawnie. Czyli moge przyjac, ze maja przewage 1,2 - 1,5 punkta, a to
    mozna nadrobic 2-3 lepszymi odpowiedziami na verbalu. Problem w tym, czy ta
    biedna Matka Boska da rade cos zdzialac odnosnie mojej inteligencji ;-)
  • Gość: gosia IP: *.adsl.hansenet.de 13.11.05, 18:35
    w takim razie polecam pielgrzymke na kolanach do Czestochowy ....
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 18:44
    Gość portalu: gosia napisał(a):

    > w takim razie polecam pielgrzymke na kolanach do Czestochowy ....

    a jak Easy Jetem albo Ryanair polece, to tez sie bedzie liczyc?.....
  • Gość: gosia IP: *.adsl.hansenet.de 13.11.05, 18:45
    z takimi vipami latales helikopterem, a teraz na Billigflieger sie
    przerzucasz ? phi .....
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 18:48
    No bo zadna sensowna linia nie lata do Czestochowy, a sluzbowo tam chyba nie
    bylem. Helikopterem to bylo na pol dnia z Warszawy do Krakowa i Wieliczki, albo
    z Monachium przelot panoramiczny nad Alpami.
    No dobra, przejde sie na piechote do Katedry Kolonskiej, jakby nie bylo 5
    przystankow tramwajem!
  • dianette 13.11.05, 18:41
    Kto ma czas na trzymiesieczne kucie? Chyba przesadzasz?
    Jak to sobie wyobrazasz pracujac 8 godzin dziennie, majac malzonka/ke i mase
    znajomych?
    No jak ktos zaklada , ze musi sie dostac i koniecznie chce pracowac w UNII to i
    tak trzy miesieczne uczenie sie nic nie da. Ja uczylam sie tydzien -troszke w
    pray:) troszke w domu.
    a dwa tygodnie temu bylam na tygodniowych wakacjach w Tunezji:)i nie nauka mi
    byla w glowie
  • Gość: gosia IP: *.adsl.hansenet.de 13.11.05, 18:44
    jezeli jest to jedyna szansa na wydostanie sie ze statusu bezrobotnego to
    motywacja jest wysoka ....
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 18:46
    Gość portalu: gosia napisał(a):

    > jezeli jest to jedyna szansa na wydostanie sie ze statusu bezrobotnego to
    > motywacja jest wysoka

    Dokladnie, sam znam osoby, ktore sa bezrobotne i uczyly sie przez 3 miesiace
    pod rzad, kilka godzin dziennie.
  • Gość: gosia IP: *.adsl.alicedsl.de 13.11.05, 18:50
    oczywiscie, "sam znam" zawsze brzmi bardzo neutralnie ... ja tez "sama znam"
    osobe, ktora pojechala tam dla frajdy, ale nie wyobraza sobie dostac prace na w
    takim monotonnym miescie jak na przyklad Luksemburg i moze sobie pozwolic na
    dostanie sie do scislej czolowki, ale nie drzec z podniecenia oczekujac na
    oferty, gdyz jej obecny status jest o wiele bardziej komfortowy - trzeba miec
    sportowe podejscie ...
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 19:03
    Oj Gosia, odgrzewasz stare historie. Co mam teraz udowadniac, ze wielbladem nie
    jestem? Wierz w co chcesz, nawet w to, ze tajemnie uczylem sie przez 3
    miesiace, ze w rzeczywistosci jestem bezrobotny i nigdy przedtem nawet w
    Brukseli nie bylem, poza tym wszystkie moje wypowiedzi to czyste szpanerstwo
    (ciekawe, ze aktualni urzednicy zawsze jakos potwierdzaja moje informacj).
    Jak ci to polepszy wlasne samopoczucie, ich gönne es dir.
  • Gość: gosia IP: *.adsl.alicedsl.de 13.11.05, 19:09
    nie chodzi o odgrzewanie starych watkow, ale zejdzmy na ziemie ok .....
    nie znam Cie i nie zalezy mi na faktach dot. Twojej sytuacji, ale jezeli chcemy
    cos przekazac to nie w ten sposob, aby wywlekac przy tym niechcacy nasza
    genialnosc na tle innych - pozostawmy to forum watkom bardziej merytorycznym -
    a zatem liczmy w dalszym ciagu na Twoje "wertvolle Beiträge"
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 19:13
    Teraz to juz cie zupelnie nie rozumie. Odpowiedzialem dobrze na jakies 50 pytan
    o unii, wszyscy inni na tym forum mowia, ze maja jedynie po 2-3 zle odpowiedzi.
    Czesc sie duzo uczyla, czesc nie (Dianette), ale oczywiscie tylko ja jestem
    zarozumialcem udowadniajacym swoja genialnosc. Dziwna to logika w obliczu
    faktu, ze osiagnalem najwidoczniej najgorszy wynik w tescie z unii z osob sie
    tu wypowiadajacych.
  • dianette 13.11.05, 19:21
    Eurokrato po prostu taki twoj los:)
    Musimy miec chopca do bicia:)

    A tak naprawde to przepraszam ja sie uczylam tydzien:)
    I do nastepnego konkursu, ktory bedzie w marcu zaczne sie uczyc zaraz po
    swietach - bo nie ma zartow.
    jak bylam w czwartek w ksiegarni europejskiej w BXL to widzialam dziki wlosko-
    hiszpansko-grecko mowiacy tlum oblegajacy polke 'concours' i kupujacy wszystko
    co sie da. To mnie zmobilizowalo:)

  • Gość: Angie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 20:27
    Och, nie, ja mam jeszcze gorszy (co najmniej 14 złych odpowiedzi!), a
    skończyłam europeistykę na dobrej uczelni - w trosce o prestiż nie będę
    zdradzać gdzie dokładnie! Ale WCALE nie uważam się za jakąś niedouczoną.
    Pytania dotyczące tzw. unijnej wiedzy czystej miałam ok, a moje 14 (oby:))
    wpadek dotyczy jakichś zupełnie moim zdaniem absurdalnych spraw, o które EPSO
    nie omieszkało kandydatów zapytać, np. gdzie jest siedziba agencji x czy innych
    głupot (pardon le mot), tzn. spraw przecież kompletnie marginalnych dla
    European integration as a whole i mających się nijak do właściwie rozumianego
    poziomu merytorycznego kandydata (cóż instytucjom unijnym po ludziach, którzy
    się wykują na pamięć jakichś pojedynczych informacji jak małe dziecko
    wierszyka??). Ale chyba nie najgorzej poszedł mi tym razem verbal - jeśli
    odpowiedzi z forum są właściwe, to aż strach pomyśleć, do czego to może
    doprowadzić:))
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 20:43
    No coz, juz w szkole sredniej jest tak, ze lepiej jest wykuwac na pamiec i miec
    z kazdego przedmiotu czworke niz byc z jednego przedmiotu ponadprzecietnym a z
    innego do niczego....

    Taka to uroda tego konkursu, trzeba sie na pamiec uczyc skrotow wszystkich
    agencji, agentur o organizacji, ich siedzib itd.
    Za pierwszym razem to czlowiek ma jeszcze motywacje i probuje, potem zaczyna
    sie mentalnosc totolotkowa (-->"zglaszam sie na kazdy konkurs, moze kiedys sie
    uda").
  • Gość: Morgoth IP: 212.75.100.* 13.11.05, 20:49
    To konkurs dla tłumaczy, a nie europeistów. Dlatego na preselekcji za verbal
    reasoning można dostać 2 razy więcej punktów niż za test o Unii. Tłumacz
    powinien już prędzej mieć wiedzę typu encyklopedycznego, niż znać "filozofię
    integracji europejskiej" itp. pierdoły.
  • Gość: Angie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 23:23
    Ale ja skończyłam też lingwistykę:)) Poza tym verbal reasoning poszedł mi
    zaskakująco dobrze bez żadnego przygotowania - no chyba że za takowe ktoś
    chciałby uznać napisanie podobnego przed dwoma laty, ale chyba to nie było to.
    No a co do zbędności tłumaczowi wiedzy o historii i filozofii integracji
    europejskiej to mogłabym się dłuuuugo i przy pomocy sensownych arguments
    sprzeciwiać ...
  • dianette 13.11.05, 18:53
    Zgadzam sie ale nawet trzy - miesieczne uczenie sie nie daje zadnej gwarancji.
    Niestety do testow logicznych nie mozna sie przygotowac.
    Ale podziwim takie osoby i zycze im szczegolnie powodzenia.

    Na pewno inaczej podchodzi do tego osoba, ktora ma w miare stabilna sytuacje
    materialna a inaczej osoba bezrobotna.
  • Gość: gosia IP: *.adsl.alicedsl.de 13.11.05, 18:59
    " sprawdze sobie troche i potem albo butelka wina z radosci, albo
    z rozpaczy....;-)"

    z tego wynika, ze mimo tylu zapewnien, ze konkurs jest bez sensu i w ogole nie
    oplaca sie zdawac, gdyz wszystkie stanowiska juz obsadzone etc., a sytuacja
    materialna i zawodowa jest tak komfortowa - p. byly_eurokrata takze zagescil
    statystyke i jeszcze bardzo mu na tym zalezy .... teraz widac co warte sa takie
    wypowiedzi..... Przeciez majac lukratywna posadke szkoda marnowac 6 godzin w
    Brukseli na jakims spedzie ......


  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 19:07
    Nic nie zrozumialas kobieto. W skrocie raz jeszcze i powiedz gdzie widzisz
    sprzecznosc:
    - nie chcialem do Luksemburga na kontrakt, bo mam dosyc dobra prace w Niemczech
    - moja dobra praca w Niemczech jest lepsza niz lepiej platna praca w
    Luksemburgu ale gorsza niz praca na stale w Brukseli
    - ergo, jak sie dostane do Brukseli, to tam pojde, jak nie to nie, bo mam swoja
    posadke w Niemczech
    - ogolem: podszedlem do sprawy na zasadzie: minimalnym wysilkiem sprobowac
    osiagnac maksymalny efekt. Jak sie nie uda, to nie. Jak sie uda, to zobaczymy.
    Ale na tyle mi nie zalezalo, zeby 3 miesiace kuc.

    Czy to jest taka dziwna logika? Czy ew. twoja perspektywa zaby, ktora mieszkala
    cale zycie w studni, nie potrafik tego objac?
  • dianette 13.11.05, 19:14
    Eurokrato ale Gosi chodzilo o cos innego.
    Po prostu niekotre osoby udaja. Pisza, ze im nie zalezy, ze to ich nie
    interesuja a tak naprawde marza o pracy w insytucjach unijnych.
    Ja cie w pewien sposob rozumim, bo te mieszkam w Niemczech i z tutejszej
    perspektywy nie zawsze praca TAM sie oplaca.
    Swoja droga dzwie sie, ze odrzuciles posade w Luxie. Mogles tam popracowac
    kilka m-cy a potem poprosic o przeniesienia. Bylbys na miejscu. moglbys
    przystapic do konkursu wew itd. Treszta jak teraz ci sie uda to pewnie znowu
    dostaniesz propozycje z Luxa.
  • Gość: byly_eurokrata IP: *.netcologne.de 13.11.05, 19:20
    Ta praca w Luksemburgu nie byla w Komisji, tylko w tym Centrum Tlumaczen, a
    stamtad nie ma zadnego przeniesienia, bo oni nie maja innej siedziby.

    Moze troche mylnie interpretujecie pojecie "nie zalezy". Kazdemu zalezy w jakis
    sposob, tyle tylko, ze jednym zalezy bardzo (bo sa np. bezrobotni albo malo
    zarabiaja) a innym zalezy mniej (bo maja jedna prace, ale jakby trafila sie
    inna, to nie powiedza nie). Generalnie jest tak, ze prawie kazdy temporary
    agent bierze udzial w kazdym konkursie wzsytkich kategorii, zeby miec "polise
    ubezpieczeniowa" na wypadek nieprzedluzenia kontraktu. W tym sensie im "nie
    zalezy" na danym konkursie, ale zalezy na tym, zeby miec opcje awaryjna, jak
    cos sie nie uda.
    Jak mi sie teraz uda, to na szczescie mam troche kontaktow, zeby lobbowac w
    Brukseli i mialbym duze szanse, zeby wlasnie tam mnie przyjeli. Ale nie
    bedziemy gdybac
  • dianette 13.11.05, 19:07
    Gosia masz jak najbardzie racje.
    Pisalam na tym forum, ze chcialabym sie zalapac bo to dla mlodej kobiety
    idealna posadka:)
    Dozywotnia, urlopy macierzynskie itd. Obecnie mam b. ciekawa prace ale niestety
    na czas okreslony i nigdy nie wiadomo, czy beda pieniadze na pürzedluzenie
    kontraktu czy tez nie. Trudno w takiej sytuacji podejmowac wazne decyzje
    zyciowe. Moj maz jest przeciwny tej calej Brukseli i traktuje to jako niezla
    zabawe:) Uwaza , ze podchodze do tego raczej ambicjonalnie. W koncu za ktoryms
    razem mi sie uda:)

    na tescie w BRUKseli poznawlam osoby, ktore powtarzaly , ze im kompletnie na
    pracy w instytucjach unijnych nie zalezy, nawet nie wiedzialy czego dotyczy
    ten konkurs. Okazalo sie, ze startuja we wszystkim co jest oglaszane w OJ. Raz
    na tlumacza raz na audytora innym razem na sekretarke...
  • Gość: gosia IP: *.adsl.alicedsl.de 13.11.05, 19:19
    dlatego uwazam, ze sam sposob doboru personelu nie jest do
    konca "sprawiedliwy" - z pewnoscia znajdzie sie kilka osob, ktore mialy swietne
    tlumaczenia ale odpadna w przedbiegach - a przeciez chodzi tutaj glownie o
    wylowienie "fachowcow lub potencjalnych fachowcow". Jestem tez swiadoma tej
    sytuacji, ktora nadmienilas - starty w EPSO staly sie dyscyplina sportowa dla
    niektorych osob - tym bardziej dla tych ktorzy sa juz w Brux lub Lux ( jak
    przyjelo sie mawiac co mnie irytuje ;)) (wiem wiem tez o fakcie upgrading-u etc
    i nie w tym moj problem ) ale fakt jest taki, ze w koncu
    na dane stanowisko moga z duzym prawdopodobienstwem dostac sie osoby, ktore
    wcale nie sa do konca ekspertami, pozniej musza jednak wspolpracowac z po
    drugiej stronie np. z ekspertami w panstwach czlonkowskich i zanim przyswoja
    sobie odpowiednia widze minie wiele czasu i powstanie np. wiele kosztownych
    nieporozumien. Najwazniejsze jednak ze przedostaly sie dalej tak naprawde w
    pierwszej fazie glownie dzieki smiesznym pytaniom z zakresu UE i testu numer-
    werb. a z pewnoscia wiele osob z wiekszym zaangazowaniem moglo wcale tak daleko
    nie zajsc. Dlatego uwazam, ze formula tego konkursu jest bardzo kontrowersyjna -
    ale coz taka bedziemy mieli biurokracje w UE jaka sama ona sobie
    wybierze ....
  • puks01 14.11.05, 12:15
    Wiesz Gosiu, niektorym nie szkoda pomimo posiadania tejze (lukratywnej posadki
    znaczy sie). Troche jako dawanie szansy czemus nowemu, troche w ramach
    sportowego podejscia (wyzwania, poprzeczki). A moze warto tez wspomniec
    przyslowiowego Cygana, co dla dobrego towarzystwa gotow byl poswiecic/zmarnowac
    jakby wiecej nawet ...)
  • Gość: gosia IP: *.adsl.alicedsl.de 14.11.05, 12:44
    nic bardziej trafnego - dlatego polaczmy sie w olimpijskim duchu zdrowej
    sportowej rywalizacji, a nie w niezdrowym zasiewaniu ironizujacych a czasami
    nawet lekcewazacych klimatow ....
  • Gość: cyber IP: *.ma.dial.de.ignite.net 13.11.05, 19:00
    porownajmy odpowiedzi z testow, co wy na to? Konkretnie: pytanie 1 odpowiedz x
    itd.
  • Gość: cyber IP: *.ma.dial.de.ignite.net 13.11.05, 19:05
    sorry, wlasnie widze, ze to jest juz na forum

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka