Dodaj do ulubionych

Czarna lista jest potrzebna!

IP: *.91.155.111.clearwire.be 15.02.06, 20:13
Do wszystkich mieszkajacych i pracujacych w Brukseli - proponuje zalozyc
czarna liste;
- wynajmujacych mieszkania z grzybem lub innymi dodatkami
- nierzetelnych zakladow uslugowych
Prosze o kolejne kategorie oszustow.
Edytor zaawansowany
  • Gość: anbxl IP: *.67-136-217.adsl.skynet.be 15.02.06, 21:46
    Oj ja juz moglabym na ten temat napisac ksiazke :-)))Dotad ostatnio myslalam,ze
    to tylko ja mam pecha.Napewno odradzam zakupy w MEDIA MARKT (jeszcze niedawno
    zachecalam),na Makro tez trzeba uwazac
  • Gość: toja2001 IP: *.91.155.111.clearwire.be 15.02.06, 22:01
    To zrobmy katalog i wpisujmy tematycznie np. mieszkania (Phileas Fog),
    samochody, sklepy itp. Tylko tutaj chyba Mczapl musi doradzic jak to rozwiazac
    technicznie.
    Ja tez myslalam, ze mam pecha... .
  • jakubsky 15.02.06, 22:18
    czarna lista nie pomoze...
    ale moje typy
    1. transport jezdzacy zgodnie z zasada nieoznaczonosci Heisenberga
    2. handel dzialajacy sprzecznie z zasadami logiki

    inne - popatrzcie na archiwum forum, oklepany temat
  • Gość: octi IP: *.115-200-80.adsl.skynet.be 15.02.06, 22:23
    po ponad roku doswiadczen w Brux uwazam za w miare uzadadnione twierdzenie iz prawie wszedzie
    moze cie spotkac niemila niespodzianka, mysle ze lepiej byc szczesliwym posiadaczem bialej listy,
    ktora i tak nie da zadnej gwarancji ...
  • ma_wi99 15.02.06, 22:30
    To moze po prostu zrobcie ranking?

    W koncu jest was duzo (tak na oko -- z tysiac "pochlaniaczy" towarow i uslug
    rodem z PL mieszkajacych w BXL), to nawet jesli 10% z tego wpisze swoj [+] lub
    [-] przy danej nazwie firmy to juz bedzie to jakis wyznacznik. Przede wszystkim
    okaze sie czy wpadka jakiegos uslugodawcy, to jednorazowy wybryk, a reszta to
    zadowoleni klienci, czy po prostu jest to chalturnik jakich malo.

    Oczywiscie taki ranking i tak z zalozenia bedzie subiektywny i niepelny. Ale kto
    da wam obiektywny obraz rzeczywistosci? Bo chyba nie OBOP? ;-)
  • pan.boczek 16.02.06, 08:58
    ja siedze tu 3 lata i stwierdzam, ze w kazdej (doslownie w kazdej) sprawie
    Belgowie daja ciala. czegokolwiek sie czlowiek nie tknie, staje sie to zrodlem
    nerwow i stresow. Belgowie, to narod, ktory ma klienta w glebokim powazaniu
    (zwaszcza takiego klienta, ktory juz zaplacil). zdecydowanie najgorsze
    doswiadczenia mialem w autoryzowanym serwisem bmw - radze omijac szerokim lukiem.
  • Gość: eks-brukselka IP: *.chello.pl 16.02.06, 09:49
    Dla mnie najwiekszym absurdem w Brukseli byla nawetka dowozaca na lotnisko Charleroi. Akurat tak sie trafilo, ze kursowalam do Polski regularnie.
    Po pierwsze nikt owej nawetki znalezc nie moze, bo jest w dziwnym miejscu przy Gare du Midi (nie ma zadnego znaku ani wskazowki).
    Po drugie jest niby rozklad w Internecie, ale dosc przypadkowy, jeszcze inny wisi na drzwiach samego autobusu, a w praktyce ROZKLAD nie istnieje.
    Czasami z niewiadomych powodow nawetka stala godzine, wszyscy nerwowo patrzyli na zegarki, a kierowca np. czekal na jakiegos kumpla...
    To byl stres i adrenalina, bo nigdy nie bylo wiadomo, czy sie dojedzie na czas...
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 10:14
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 10:17
    Na czarną listę można wpisać wszystko, więc nie ma sensu.
    Biała byłaby bardziej konstruktywna i napawająca nadzieją...
    Choc osobiście, nie przychodzi mi do głowy nic, co mogłabym tam wpisać.
    Smutne...
  • emilia2006 16.02.06, 10:19
    Polacy to chyba maja bzika na punkcie list:)
  • Gość: znudzona IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 10:34
    Bruxa, a nie przyszlo Ci do glowy ze moze za krotko tu jesets zeby tak
    kategorycznie oceniac.. w dodatku nie mowisz w jezyku tubylcow.. a to chyba nie
    ich wina... moze wiecej skromnosci...? to samo do Jakubskieo... zabawne te jego
    felietony, ale w sumie krzywdzace dla rzeczywistosci: sam przyznal ze duzo sie
    nauczyl, i ze w sumie to jego wina ze nie mowil w jezyku tubylcow, a prawde
    mowiac, to ile wam zajely te wszystkie procedury? 3 miesiace? I coz to wobec
    wiecznosci? Zauwaz ze to Wy cos chcieliscie... i to cos
    niestandardowego....wiec oczywiscie ze trzeba bylo za tym pochodzic....I
    zaczyna byc nudne to wasze CIAGLE narzekanie.. Jak na jednych z "Nowszysh"
    przybyszow moze naprawde na za wiele sobie na poczatku pozwalacie... To wy
    musicie sie dostosowac do miejsca w ktore przybyliscie a nie odwrotnie... i tu
    chyba jest podstawowy blad grupy "niezadowolonych"....
    Jak wszedzie sa pozytywy i negatywy... zalezy tez jak ktos sie nastawiony... i
    czego szuka...Moze jednak sa pozytywne strony zycia w kraju w ktorym nie ma juz
    dzikiej walki o klienta bo panuje na tyle ugruntowany dobrobyt, ze i Panie
    ekspedientki w supermarketach nie sa wyzyskiwane jak w Biedronce? Czy ktos
    kiedys patrzyl na ta druga strone medalu? A serduszka walentynkowe na
    czerwonych swiatlach jak Wam sie podobaja? Nie jest milo zyc w kraju ktory ma
    TAKIE problemy??
    :))))
  • arise4 16.02.06, 11:06
    100 procent racji! Znudzona wie co mowi, do nas nalezy przystosowanie do
    tutejszej rzeczywistosci. Wiekszosc z was chcialaby czerwonych dywanow, a
    takich jak Wy sa tutaj tysiace. Nie jestem w Brukseli, mieszkam we Francji i
    wierzcie mi po kilku latach przejdzie Wam, zaczniecie wreszcie doceniac.
    Wszystkie krytyki, poza rzeczywistymi bledami czy niekompetencja, znikna jak
    zaczniecie zycie tubylcow, bez pretensji!!!
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 12:16
    Wiesz - mieszkałam we Francji i w ogóle nie ma porównania. To niebo, a ziemia.
    Przyjedź tu i pomieszkaj zanim się wypowiesz.
    Moim ulubionym belgijskim zwyczajem (taki przykład) jest gaszenie światła w
    sklepach na 15 (!) minut przed zamknięciem i tylko kasa zostaje oświetlona.
    Taka aluzja sztachetą w plecy - spadać stąd. Więc jeśli sklep jest czynny do
    18.00 to o 17.45 stajesz nagle w ciemnościach i koniec. Zamykają za Tobą
    pośpiesznie i o 17.55 personel zadowolony zamyka i zmyka. Dla mnie to
    nieporozumienie w wywieszaniu godzin otwarcia.
    Ale uwierz mi - śmieję się już z tego i gdy idziemy na zakupy, robimy ze
    znajomymi zakłady: o której dziś zgaszą i czy akurat będziemy na wprost regału
    ze szkłem, żeby móc się w ciemności na niego natknąć...
  • tomi_22 16.02.06, 12:24
    Araby maja w zwyczaju handlowac nonstop, wiec jakos musieli brudasom
    zakomunikowc ze sklep zamykaja.

    Rada, nie kupuj tam gdzie arabusy ;)
    --
    Gola EPSKA
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 12:26
    Tomi, to dobra rada, ale niestety nie mają wszystkiego, co potrzebne, w
    asortymencie. :-))
  • tomi_22 16.02.06, 12:30
    Ja tam lubie styl handlu made by araby :))) Mozna sie potargowac etc... :)
    --
    Gola EPSKA
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 12:42
    Ja też lubię, nie mówię, że nie, tylko że mimo chęci, nie zawsze mają to czego
    szukam. Ale zgadzam się, że w Brukseli tylko w arabskim sklepie pracują ludzie,
    dla których słowo "handel" nie jest pustym dźwiękiem jeno... :-)
  • Gość: apacz IP: 212.190.72.* 17.02.06, 10:16
    "brudasy", no, wniosles sie na wyzyny intelektualnego i kulturalnego popisu, brawo
  • tomi_22 17.02.06, 16:10
    Takimi uwagami to mi mozesz skoczyc na puklerz z rozbiegu oburacz.

    Daj se siana jak nie potrafisz wyszukac ironii w tym co napisalem.

    A co bys mi zrobil jak bym byl rasista? Jest cos takiego jak wolnosc slowa. I
    zeby mi potem nie bylo, rasista nie jestem, ale pomieszkaj troche miedzy
    arabusami, ale w prawdziwym arabskim kraju to moze bedziesz wiedzial o co
    chodzi.
    --
    Gola EPSKA
  • arise4 16.02.06, 21:14
    Bruxa, za Belgia nie przepadam, bywam u Was w miare czesto i cos niecos wiem.
    Mam wiele kontaktow z Belgami, ale te sa w miare nieformalne. Wazna jest jedna
    rzecz, zeby ich zrozumiec - uwazaja sie za pepek swiata - male nacje (na
    szczescie nie wszystkie) maja to do siebie. Najlepsza jest wazelina i bedzie
    dobrze.
    A z zasad myslenia pozytywnego - nie zapomnij ich polubic. ;)
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 17.02.06, 15:53
    Ich samych lubić się nawet daje, naprawdę :-)))
    ale już ich infrastruktury i usług nie.
    Natomiast najbardziej mnie rozjusza jak mi ktoś kazania prawi, jak to się
    trzeba dostosować. Owszem - dostosowałam się, bo cierpliwie ich znoszę, nie
    wyciągam kałasza w każdym sklepie i nie rozwalam kazdej obsługi, która na to
    zasługuje, ani ich nawet nie opieprzam, cierpię w milczeniu. A czemu nie mam
    spuścić trochę pary na forum, jak nie tu, to gdzie?
    Proszę o ciut zrozumienia...
  • Gość: anbxl IP: *.241.81.adsl.skynet.be 16.02.06, 22:03
    Brawo Bruxa-tez mnie to wnerwia,ze 15-10 min przed nikogo nie wpuszczaja i
    dowidzenia,ale z drugiej strony-dobrych pare lat temu pracowalam jako floor
    manager w C&A i tak bylo i jest dodzis zaplate dostajesz w godzinach otwarcia
    sklepu,tam nie ma nadgodzin,a np liczenie kasy po to juz twoja strata,a zarobek
    za 37h/tyg w tym sobota na reke 890 euro,a wiec ........
    Co do porownania zycia w Belgii i we Francji to popieram tez-nie da porownac
    sie,choc ja mieszkalam pod Strasbourg'iem,a wiec to byla Alzacja:-)))
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 17.02.06, 15:56
    Dzięki, tyle że niech napiszą, że otwarte do 17.45. Pracowałam 2 lata w handlu,
    wiem jak to się odbywa, ale jakieś zasady obowiązują i to nie jest mój problem
    jako klienta, tylko managera, żeby to rozwiązał, zmieniając chocby napis na
    kartce.
    No cóż, marzenia...
  • Gość: Szanowne EPSY IP: 212.182.32.* 17.02.06, 17:20
    Moze byscie sie do pracy zabarali
    Za co wam tam placa, mnostowo postow godzinach praca brbrbrb
    jedyna szansa ze ten etwor sie rozpadnie
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 11:41
    A kto Ci powiedział, że w języju tubylców nie mówię?
    Mówię właśnie po francusku, a po angielsku nie. Flamandzkiego nie znam, ale nie
    mam z tego powodu kompleksów. FR wystarczy.
    Ale nie pomaga on ani trochę, uwierz mi.
    I jakoś mnie nie rusza to, co mi wypisujesz - mam złe doświadczenia,
    nieporównywalne z niczym co przeszłam np. w Niemczech, czy we Francji, czy w
    Polsce i kropka. Takie moje prawo :-))

    A Jakubsky? Dobrze, że się czegoś nauczył, w końcu nie będę z nim latać po
    urzędach, bo 3 miesięcy urlopu nie mam. Ale pomimo bariery językowej, spotkał
    się z kompletnym brakiem profesjonalizmu wielu osób, od których wymagał tylko
    tych rzeczy, za które dostawały pieniądze.

    Wniosek dla mnie? W Belgii nie spodziewaj się niczego dobrego, to się nie
    rozczarujesz.
  • Gość: znudzona IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 11:45
    Zle jest upierac sie na mieszkanie w miejscu w ktorym Ci zle. Za pare lat
    bedziesz tak wsciekla ze staniesz sie nie tylka zrzeda, ale i agresywna dla
    otoczenia:(
  • kiniox 16.02.06, 11:58
    Zgadzam sie co do samej idei pozytywnego nastawienia i dostosowania do kraju, w
    którym zdecydowałam się żyć i pracować. Jednak przyznasz chyba, że żądanie
    przez firmę internetową aktów notarialnych wszystkich mieszkań na moim piętrze,
    to lekka przesada?
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 12:08
    Chętnie bym wyjechała, ale jeszcze teraz nie mogę.
    Poza tym - ja wcale nie jestem (już) agresywna. Owszem, na początku chętnie bym
    bombę w brukselskim metrze podłożyła, ale teraz podchodzę do spraw ze spokojną
    rezygnacją, może dlatego, że się w miarę urządziłam, a zakupy robię w miarę
    możliwości przez internet, co ogranicza kontakty z Belgami "au naturel" do
    koniecznego minimum. I nie oczekuję fajerwerków. Żadnych.
    PS. Dziekuję za troskę... ;-)
  • Gość: znudzona IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 12:14
    Troska byla o Nas, nie o Ciebie. I widze ze sluszna:(
    Ale zdecydowanie cos z Toba nie tak... przykre jest to co piszesz...
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 12:17
    Za to prawdziwe...
  • tomi_22 16.02.06, 12:25
    Mnie wkurzala powszechna powolnosc w kazdej sprawie. Teraz to mi to wisi.
    --
    Gola EPSKA
  • Gość: ed IP: *.europarl.eu.int 16.02.06, 13:36
    znudzona, masz absolutna racje we wszystkim o czym piszesz. Mnie tez wku..a to
    ciagle narzekanie i marudzenie i niezadowolenie. Jak by nie bylo - jest zle. We
    wszystkim trzeba sie dopoatrzec niekompetencji, nieprofesjonalizmu, beznadzieji
    itd. Ludzie, nauczcie sie troche innego patrzenia na swiat! Dziekuje.
  • niklus 17.02.06, 09:43
    Dokladnie. I powiedzcie mi kochani rodacy czy w Polsce jest lepiej pod tym
    wzledem? Mieszkam w Belgii od lat 11 i nie mam powodow do narzekan. Natomiast
    za kazdym razem gdy jade do Polski mrozi mnie brak usmiechu w sklepach, na
    ulicach, agresja i niezadowolenie ludzi. W sklepach czuje sie jak intruz, w
    urzedach jak kosmita, ktory przeszkadza Paniom w piciu kawki i plotkowaniu.
    Naprawde nie rozumie o czym mowcie narzekajac na Belgie. Bruxa ty chyba nigdzie
    dobrze sie czujesz, to musi byc w twojej naturze!
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 17.02.06, 15:59
    No popatrz, to to Ty sie w Polsce czujesz dokładnie jak ja tu... Chyba, że od
    11 lat tam nie byłeś, to by wiele wyjaśniało.
    A mi nawet dziś zdarzyły się 2 historie (u fryzjera i z przesyłka ze sklepu
    internetowego), że musiałam sobie po powrocie do biura meliskę zaparzyć i
    pooddychać prze okno, żeby mnie apopleksja nie tknęła.
  • Gość: anbxl IP: *.75-136-217.adsl.skynet.be 17.02.06, 20:35
    Niklus ja mieszkam w Belgii troche dluzej od ciebie i tutejszy burdel zaczelam
    zauwazac dopiero jak po pozarze domu wszedzie bylo pod gorke,wczesniej bylo
    paradise,ale za to w PL zawsze w biurach bylam obslugiwana i bedac tam ciagle
    jestem jak nalezy,troche gorsze doswiadczenie mam z reklamacja czajnika
    bezprzewodowego w TESCO (czajnik znanej marki-prezent swiateczny dla rodzicow
    popsul sie po jednorazowym uzytkowaniu)ale i tak to zostalo oki zalatwione,a
    wiec kazdy ma inne doswiadczenia i super,ze po tylu latach nie natrafiles tu na
    burdel-oczywiscie nie zycze ci tego :-)))
  • epska_zenobia 16.02.06, 14:35
    co sie ona tak tej Bruxy uczepila??
    Awansu nie dostala, czy jak? A sama pewnie taka pogodzona z rzeczywistoscia miejscowa, ba pewnie tu urodzona, wiec nie wie co dobre. Jak to szkoda, ze jak sie czlowiek nie rozejrzy po swiecie, jak nie wypominajac ja, to potem taki zakompleksiony jest i tylko najezdza na innych i im dobrej krwi pozostala odrobine jeszcze psuje.

    a fuj !!!!!!!!

  • Gość: anbxl IP: *.241.81.adsl.skynet.be 16.02.06, 22:11
    Skad takie podejscie à la psy przez net?????Znudzona to chyba z toba jest cos
    nie tak,albo poprostu nie znasz tutejszego zycia,albo moze wczesniej zylas w
    takich warunkach,ze tu ci happy???Odpowiedzialam na twoje posty wyzej-jestem
    calkiem innym przykladem jak Bruxa-zyje tu od prawie 16 lat i ciagle napotykam
    schody,jednak.........zawsze je przeskakuje i dalej ide do przodu-jedno
    doswiadczenie wiecej,ale to wcale nie zmienia faktu,ze Belgia to jeden wielki
    balagan,bo jest jedyna 10mln ludzi i 6 rzadow,dziesiatki ministerstw i kazde
    rzadzi sie swoimi prawami,ale ty pewnie o tym nie wiesz i nie dostrzegasz
    tego,bo pewnie twoje miejsce zamieszkania jest blisko pracy i zyjesz w tym
    swiecie,no ale coz to jest tylko forum i tak jak bruxa czy ja masz prawo do
    swoich racji
  • jakubsky 16.02.06, 14:30
    zajelo mi to tyle i mialo.
    czytac o tym nie musialas.
    komu innemu sie przydalo i to bardzo.
    masz ciepla posadke to badz cicho.

    > niestandardowego....wiec oczywiscie ze trzeba bylo za tym pochodzic....I
    > zaczyna byc nudne to wasze CIAGLE narzekanie.. Jak na jednych z "Nowszysh"
    > przybyszow moze naprawde na za wiele sobie na poczatku pozwalacie... To wy
    odpowiem Ci chamsko - nie Twoj interes na co sobie pozwalam.

    > musicie sie dostosowac do miejsca w ktore przybyliscie a nie odwrotnie... i tu
    > chyba jest podstawowy blad grupy "niezadowolonych"....
    Sam wiem co musze zrobic, aby byc szczesliwym.
    Na pewno nie bede ZNUDZONY!!!

    mam ci ochote jeszcze cos napisac, ale co ma sie potem mczapl meczyc...
  • Gość: znudzona IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 15:33
    Widzisz, Ty JUZ jestes agresywny:)Agresja i chamstwem reagujesz na krytyke,
    zreszta ani nie chmaska, ani nie agresywna
    Ale to dobrze, bo to pomagaga reszcie zrozumiec jacy ludzie TAK BARDZO sie tu
    zle czuja:)
    Jest nadzieja.
    :)
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 15:40
    To jest po prostu szpan. Udajesz, że Ci się podoba, bo uważasz że tak jest
    bardziej po europejsku? Nie jest, to jest tylko bardziej po belgijsku, a niżej
    upaść się nie da. Pokrywanie kompleksów ze wschodu, czy też oierwszy raz się
    na "zachód" wyrwałaś?
    Niemniej jednak, dobrego humoru popsuć Ci się mi nie udało, czyli nawet
    krytykując coś pogodę ducha zachować można. A Tobie się udaje?
  • Gość: znudzona IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 15:52
    Jestes bardzo wrazliwa na swoim punkcie, Bruxa ;)
    A pisanie, tutaj, na publicznym forum, i IP cec. rzezcy nastepujacych:
    "to jest tylko bardziej po belgijsku, a niżej upaść się nie da"
    jest niezgodne z :
    1. regulaminem tego forum
    2. zasadami korzystania z IP cec
    3. ogolnie obowiazujaca etyka i dobrym smakiem, majac na wzgledzie iz jest to
    kraj w ktorym mieszkasz, jak rowniez powszechnie obowiazujace zasady, w
    niektorych kregach, co do wyrazania swoich opinii per rasa, narodowosc, religia
    itd:)

    ps ani nie udaje ze mi sie podoba- nie wszystko mi sie podoba jak wszedzie, ani
    nie szpanuje. Nie uzywam w ogole takiego slowa:)
    Co do reszty masz oczywiscie racje:)):"Pokrywanie kompleksów ze wschodu, czy
    też oierwszy raz się na "zachód" wyrwałaś?" - les deux:))
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 17:08
    A czy nie kłuje Cię w oczy bezproduktywność tej pisaniny? Łatwo jest komuś
    pisać o dobrym smaku, szczególnie swoim własnym.
    W ogóle zaczyna być to już nudne - zaczęłyśmy od tego co się komu podoba (Tobie
    tak, mi nie), a doszłyśmy do troski o zdrowie psychiczne czytających, teraz do
    etyki i regulaminów. Wytaczanie armat na muchy świadczy o przewrażliwieniu w
    pewnych kwestiach, ale nie moim.
    Jeśli uważasz, że mój post trzeba skasować, to po prostu zgłoś to do mCzapla i
    już. :-)))
  • Gość: Maria IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 15:07
    Niestety, to nie kraj "w miare ugruntowanego dobrobytu", ale kraj marazmu i
    rezygnacji. Belgom w gruncie rzeczy o nic nie chodzi i o nic nie zabiegaja. Z
    tego wynika pelny luzik ekspedientek, dostaja jakies marne grosze, ale nigdy by
    im do glowy nie przyszlo, ze pracujac w niedziele zarobilyby wiecej. To tylko
    daleko idace uogolnienie z tymi eksepdientkami, ale ta zasada, ze nic sie
    nikomu nie chce i nikomu o nic "w zyciu" nie chodzi ma zastosowanie do
    wszystkich obszarow zycia Belgow. Zero ambicji, zero staran o cokolwiek.
    Panstwo utrzymuje ponad polowe spoleczenstwa i nikt sie nie burzy. Pracujacy
    placa absurdalnie wysokie podatki i wszyscy cichutko siedza, nikt slowa nie
    pisnie, takie zero woli po prostu. Ta cala Belgia sie wcale nie rozwija,
    wszystko tutaj jak z zamierzchlej epoki.
    A brudu wszedzie! Lacznie z gabinetami lekarskimi wygladajacymi jak za krola
    Popiela.
    Juz bym wolala zeby to byl normalny kraj zamiast tych serduszek na swiatlach.
    A na czarna liste proponuje wspisac:
    STIB (transport miejski)
    BRUTELE
  • Gość: Bruxa IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 15:36
    Popieram Cię.
    Boję się, że jesli w porę nie wyjadę, to przesiąknę tą gnuśnością, tumiwisizmem
    i ogólną niemożnością i potem nigdzie indziej już pracy nie dostanę...
  • Gość: anbxl IP: *.241.81.adsl.skynet.be 16.02.06, 22:25
    Maria choc tez zauwazasz tutejsze bledy to z toba nie zgadzam sie i opieram
    swoje zdanie na 16 letnim doswiadczeniu-to nieprawda,ze tu ludziom sie nie
    chce,ze nie walcza np mlodzi o prace-zapewniam ciebie ,ze wlasnie jest
    odwrotnie tylko tu w Belgii rzadzi korupcja i tzw kliki,ktorych naprawde nie
    mozna w zaden sposob przeskoczyc,bo tu na rynku powiedzmy panstwowym nie licza
    sie dyplomy i kompetencje tylko znajomosci i tu krotki przyklad z mojego
    podworka-moja partia z ktora wybieram sie do wyborow najpierw stawia na tzw
    rekomendowanych i tak jest ze od 1 v ce minister po wszystkich ministrow
    ktorych maja w rzadzie federalnym i nie wazne czy to ich specjalnosc jak w
    przypadku Frei czy Bruna,ale wazne ze sa dziecmi bylych ministrow i dawnych
    dzialaczy sp.a
    Co do otwartych sklepow w niedziele to ten problem jest tu przerabiany od lat i
    blokuja go zwiazki zawodowe
  • Gość: anbxl IP: *.241.81.adsl.skynet.be 16.02.06, 21:58
    Droga forumowiczko ja tu jestem juz od prawie 16 lat,mowie nieskromnie piszac
    perfect w dwoch tutejszych jerzykach (cert selor 2),zdazylam dobrze poznac
    tutejsze zycie i moge porownac z zyciem w Niemczech,Holandii i Francji,gdzie
    wczesniej mieszkalam i zapewniam ciebie,ze takiego BURDELU jak w Belgii chyba
    nie ma nigdzie na swiecie.Oczywiscie jak zna sie tylko droge praca w UE i dom
    to naprawde tego nie widac(uwierz mi sama przez to przechodzilam),ale jak
    wejdziesz glebiej to jak w bagno.Oczywiscie co niektorzy odbieraja moje posty
    jako szczyt negatywizmu,ale w rzeczywistosci tak nie jest,bo juz przyzwyczailam
    sie do tutejszego zycia i zawsze ide do przodu chocby pod wiatr i tak samo
    radze innym.A co do bialej listy to chyba moglabym na nia wciagnac kilku moich
    dobrych znajomych Belgow,ktorzy sa naprawde ludzmi otwartymi i wspanialymi i
    ktorym wiele zawdzieczam,ale takich tu naprawde malo,a wiec powodzenia i do
    przoduuuuuuuuuuuuuuuuuuu
  • asiunia.lux 16.02.06, 22:17
    Gość portalu: anbxl napisał(a):

    > mowie nieskromnie piszac perfect w dwoch tutejszych jerzykach

    Ej, to mocna jestes(!) bo ja to nawet w ojczystym jezyku ani nie mowie, ani nie
    pisze perfect:(
  • Gość: anbxl IP: *.241.81.adsl.skynet.be 16.02.06, 22:27
    asiunia pamietasz jak nas i sil kelner olal i dal jej kromke chleba,co mialo
    byc kanapka,biedna-to byl jej pierwszy dzien w Bxl :-)))odezwe sie na priva
  • asiunia.lux 16.02.06, 23:05
    O ile dobrze pamietam to nie byla sil, tylko ja (ktora jak zwykle byla
    glodna:)) i to ja dostalam jakiegos paskudnego sendlycza. Ale przeciez to ja
    sobie sama wybralam, a ze zle wybralam to nie wina kelnera, tylko: albo to byl
    moj kiepski wybor, albo kuchnia w tej knajpie czerstwa....
    Ale ja nigdy z tego powodu nie ubolewalam bo juz nieraz mi nie smakowalo nawet
    w 3*** restauracj, a co dopiero w knajpie! ;))
    A i nie wiedzialam, ze ten kelner nas olal wtedy! Czemu tak sadzisz?
    Przeciez nam podal milo co chcialysmy...
  • Gość: znudzona IP: *.cec.eu.int 17.02.06, 10:03
    Bo niektorzy taki styl zycia maja: zawsze musza byc na cos/kogos wku..wieni:))
  • sil.bi 17.02.06, 11:10
    Tak,tak, to Asiunia zamoawiala sandwicha:-). Fakt, nie byl imponujacy, ale
    najwazniejsze, ze smaczny. Co do postawy kelnera, to po moich niektorych
    pozniejszych doswiadczeniach tamtego nalezy uznac za wzor elegancji i unizenia.
  • Gość: znudzona IP: *.cec.eu.int 17.02.06, 09:48
    Zapewniem CIE a nie CIEBIE... itd.. (ale to tak mierzi :()

    Co do reszty... bardzo sie mylisz:) mieszkalam w 5 krajach, jak juz musimy
    sie "przechwalac"... ale takim ktorzy feruja tak kategoryczne wyroki i tak nie
    da to do myslenia...no coz jest poziom i sa poziomki:)

    Ciekawym jest iz jezeli ktokolwiek ma odmienne zdanie od krytykantow to na
    pewno wlasnie "urwal sie z Polski i zna tylko droge z domu do UE"... no coz
    pocieszac sie mozna jak sie da: "nie udaje mi sie bo tu burdel" .. i od razu
    lepiej sie czujesz, nie??
    No coz, powodzenia w wyborach, chyba tylko TEGO chyba jeszcze nie probowalas?
    ;-)))))

    Ps. o floor manager tez jeszcze nam nie pisalas:))
  • Gość: anbxl IP: *.75-136-217.adsl.skynet.be 17.02.06, 18:54
    Nie czepiaj sie mojej osoby,bo jak ci pisalam szanuje twoje zdanie-masz prawo
    myslec co chcesz i pisac,ale to tym razem ty nie uznajesz zdan innych.Zycze ci
    powodzenia i aby tak dalej,abys nigdy nie musiala na nic w Belgii narzekac.Ja
    swoje zdanie opieram wylacznie na moich wlasnych doswiadczeniach-tobie napewno
    negatywnych nie zycze :-))),ale zapewniam ciebie,ze pomimo pecha nie przejmuje
    sie i ide do przodu czego i tobie zycze
    ps chyba trudno ci jest przyjac do wiadomosci,ze ktos mieszkajacy tu troche
    dluzej i kompletnie ,,wtopiony,,w Belgie ma podobne zdanie do Bruxy,bedacej tu
    krotko????????????????Otworz oczy
  • tomi_22 16.02.06, 11:05
    Numer 1 na tej czarnej liscie to Bruksela ;)))

    Belgia jako taka nie jest zla.
    --
    Gola EPSKA
  • Gość: jodza IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 11:09
    a ja sie nie zgodze z Toba Tomi - cala Belgia powinna znalezc sie na 1 miejscu
    czrnej listy - spytaj sie mczapla jak skonczyla sie pewna jego wycieczka do
    malego beligjskiego miasteczka.... i jak potraktowala 11 osob (nie tylko
    Polakow) Belgijska policja.....

    ja ciagle jestem w lekko antybelgijskim nastroju z tego powodu...
  • tomi_22 16.02.06, 11:26
    Chcialem napisac tak, ale sa miejsca ladne w Belgii, dlatego nie chcialem
    dyskriminowac CALEGO kraju za nieudacznych urzednikow, brudne miasto i bledna
    polityke imigracyjna...

    A co sie stalo na tej wycieczce? Moze by tak na forum to opisac?
    --
    Gola EPSKA
  • arise4 16.02.06, 11:37
    Czy zdarzylo sie Wam uczestniczyc w belgijskiej imprezie rodzinnej? Gdzie jedna
    czesc stolu zajmuja Flamandowie, a druga Walonczycy? Dopoki Flamandowie sie nie
    upija udaja, ze nie znaja francuskiego, wiec zero dyskusji po francusku,
    wszyscy mowia po flamandzku, co dla osoby takiej jak ja jest bardzo przyjemne.
    Dopiero po kilku bardzo glebszych zaczynaja zauwazac, ze jestem cudzoziemka i
    nie ze zlej woli nie odzywam sie do nich w ich jezyku.
    Niestety, Belgowie maja sporo wewnetrznych klopotow i nie bardzo chce im sie
    zawracac sobie glowe jakimis przybyszami z niewiadomo kad. Ruchy odsrodkowe
    antagonizuja spoleczenstwo, szkoda.
  • Gość: toja2001 IP: *.europarl.eu.int 16.02.06, 15:37
    Nie chodzilo mi o narzekanie. Pamietacie watek o Phileas Fog? Dzieki niemu
    kilka innych osob uniknelo mieszkania w psiej budzie.
    ---------------------------------------------------------------------------
    Zacznijmy wreszcie brac przyklad z braci ze Wzgorz Golan
  • Gość: znudzona. IP: *.cec.eu.int 16.02.06, 15:54
    To jest zupelnie cos innego niz bezproduktywne jezdzenie po wszystkim i
    wszystkich jakie praktykuja BEZ PRZERWY I WSZEDZIE niektorzy.
    Zdecydowanie tak wszystkim sygnalom dotyczacym konkretnych sytacji:)
  • pan.boczek 16.02.06, 16:59
    jest bajzel i tyle. gdzies maja klenta. olewka totalna.
    jeszcze mi sie nie zdazylo, zeby jakis uslugodwca sie do mnie dostosowal.
    a juz szczytem sa rendez-vous w godzinach 8-17. co a precyzja...
    my Polacy jestesmy o wiele bardziej wymagajacy.
    zdecydowanie za bardzo na skansen jakim jest Belgia
  • Gość: pawiu IP: *.88-201-80.adsl.skynet.be 16.02.06, 21:20
    przeciez to uslugi dla EU wiec powinni rpacowac 27/7 no nie? a nie wpierw z
    niesamowita desperacja probuje sie dostac a potem narzekaja. Schizo jakies ;D
  • Gość: no comment IP: *.15-136-217.adsl.skynet.be 16.02.06, 23:29
    chyba cie pokrecilo..9-17...
  • Gość: pawioski IP: *.5-136-217.adsl.skynet.be 17.02.06, 23:52
    pracujecie w administracji, pracujecie krotko albo wcale ;) a w stosunku do
    pracownikow zebe czy deleza wymagania ze ho ho ;D

  • polla 18.02.06, 04:12
    wracajac do pierwszego pytania na czarna liste dodalabym BCI REAL ESTATE

    Przyszedl czas na kupienie mieszkania. Moja oferta zostala zaakceptowana. W
    srode mialam podpisac compromis....

    Dostalam ja 2 godziny przed planowanym spotkaniem. Po francuusku, pomimo tego,
    ze obiecali, ze bedzie po flamandzku...
    na szczescie notariusz ja przeczytal i zdazyl zadzwonic, zebym jej nie
    podpisywala. Panstwo sobie zalozyli, ze oddam im pieniadze, ktore przez ostatnie
    30 lat wplacali na fundusz remontowy... dodatkowo w umowie ani slowa o tym ile
    to pieniedzy... Bardzo zdziwieni byli gdy powiedzialam, że po pierwsze nie
    zaplace tego a po drugie to wypadaloby napisac w umowie jaka to kwota .
    Odpowiedź, no robi Pani z igly widly, przy waszych zarobkach w komisji nawet 30
    tysiecy nie powinno stanowic dla Pani problemu... zdecydowanie mnie nie
    usatysfakcjonowala... oczywiscie my wszyscy w tej komisji jestesmy dyrektorami
    generalnymi chyba ;) w sumie szkoda, ze nie

    No ale... Doszlismy do tego, ze umowa zostanie poprawiona a ja podpisze ja i
    wplace zaliczke w piatek - czyli kilkanascie godzin temu... Nowa umowe dostaje
    znowu chwile przed spotkaniem, notariusz u innego klienta, nie mam jak mu jej
    przeslac... Znajomy francuskojezyczny prawnik tlumaczy mi zdanie po zdaniu i
    okazuje sie, ze w umowie znowu jest to samo tylko w innym miejscu i innymi
    slowami...
    Zastanawia mnie jeszcze jedno, paragraf, w ktorym jest napisane, ze sprzedajacy
    nie odpowiada za to, gdyby w mieszkaniu pojawily sie insekty, myszy i inne
    takie... w sumie naturalne, ze nie odpowiada za to, co sie stanie jak mieszkanie
    bedzie moje.... Tylko skad pomysl na pisanie w ogole o mozliwosci pojawienia sie
    jakiegos robactwa? Mieszkanie bylo puste i czyste... To bardzo elegancki
    budynek...Jesli o budynku tak mozna napisac... Ogladam plan mieszkania,ktory
    dostalam zzalaczony w tym mailu. W koncu znajduje jakis znaczek, ktory nie wiem
    co znaczy. Ide na spotkanie wiedzac juz ze umowy nie podpisze.
    Ale jestem ciekawa co to jest Okazuje sie, ze w scianie w kuchi ukryty jest juz
    nie uzywany ale jednak istniejacy ssyp na smieci

    No wiec od nowa szukamy domu :( chociaz serdecznie juz mam dosyc przepraw z
    tubylcami...

    Mieszkam w Belgii juz dosyc dlugo... I niestety poza clear wire nie pamietam
    firmy, ktora bylaby w porzadku.

    Kolejnym przebojem jest belgacom...
    W czerwcu bylam spytac o podlaczenie internetu... Niestety nikt nigdy nie
    pojawil sie na umowionym spotkaniu... 2 tygodnie temu dostalam za to rachunek za
    korzystanie z linii adsl przez pol roku od lipca :)
    Brak slow
  • Gość: anbxl IP: *.241.81.adsl.skynet.be 18.02.06, 10:39
    polla radze ci natychmiast zostac czlonkiem-klientem test-ankoop (fr test-achat)
    lub choc Gezinsbond (syndyk rodzinny)Test-ankoop obecnie ma 2 miesiace
    czlonkostwa darmo,potem placi sie podstawowe 7 euro na miesiac(oczywiscie
    podstawowe bez dodatkow-brosdzur finansowych).Dlaczego????To jest vzw zajmujaca
    sie problemami konsumpcyjnymi i robiaca cos-majaca bardzo dobrych adwokatow i
    majaca powiedzmy mozliwosci zalatwienia spraw na korzysc klienta.Polla powinnas
    natychmiast tam zglosic swoje problemy,jezeli chcesz wiecej info to na priva
    gazetowego.Ja tez wlasnie szukam mieszkania,bo tez swego czasu mialam niezly
    numer-znalezlismy odpowiednie lokum,chcemy kredyt,a tu okazuje sie,ze jestem na
    tzw ,,czarnej liscie,,za 94 bf czyli ok 2 euro i kredytu niet i tu okazalo
    sie,ze kiedys jeszcze przed pozarem kupilam lodowke na arte AURORA w
    GB,splacilam ja,ale mialam do zaplacenia jakas taxe,biuro nie wysililo sie,zeby
    mnie poszukac tylko wciagnelo na,,czarna liste,,oczywiscie wszystko zostalo
    natychmiast pozytywnie zalatwione,ale FIMASER(biuro aurora)zapomnialo o tym
    powiadomic Bank Narodowy-i znow ide po odpowiedni dokument a tu okazuje sie ze
    dalej to samo,ale uuuffffffff na szczescie tym razem Fimaser zalatwil sprawe od
    reki i...tez szukam lokum,a szukajacym radze bardzo uwazac na roznego rodzaju
    kruczki w umowie i najlepiej zawsze z kims pro skonsultowac(jezeli jest o
    gryzoniach to napewno one sa,a w pustym mieszkaniu tego nie widac)i polecam
    nowe budownictwo-u mnie pod BXL sa nowe projekty domow w Asse-odbior w 3
    kwartale 2007,rowniez nowe mieszkania sa budowane na obrzezach BXL czesc
    polnocna
  • Gość: Ekonomist(k)a IP: *.91.154.70.clearwire.be 18.02.06, 19:29
    Uuuu... Współczuję. Niestety sprawdziła się tu zasada, że zawsze należy
    dokładnie wiedzieć, co się podpisuje, a wskazane jest też zaangażowanie
    własnego notariusza.

    Ja też jestem zadowolona z Clearwire (obsługi, bo odbiór bywa różny), mogę też
    polecić sklep ze szkłem i Swarovskim koło Grote Markt (po drodze na Marche des
    Herbes) oraz księgarnię angielską Waterstone i antykwariat na rue de Midi (nie
    pamiętam nazwy; na wysokości Manekena Pisa)
  • sil.bi 18.02.06, 22:59
    Biała lista w kategorii jakości usług: firma meblowa/wnętrzarska Momentum.
    Niespotykana na tutejsze warunki miła obsługa klienta, indywidualne podejście,
    elastyczność czasowa i cenowa. Polecam.
  • Gość: gosc IP: *.access.telenet.be 19.02.06, 18:42
    Bzdury wypisujesz,moge podac Ci dlugasna liste sklepow z fachowa obsluga.
    Jezeli masz na mysli BRX ,nie pisz o calym kraju,bo wszystko postrzegasz przez pryzmat jednego
    miasta.Absurd!
  • polla 19.02.06, 21:24
    Cóz... Bruksela jest czwartym belgijskim miastem, w którym mieszkam i choc
    rzeczywiscie niskim poziomem zaskakuje z kazdej strony, to jednak z mojoego
    doświadczenia wynika jednak, że niestety wszędzie w Belgii poziom uslug jest
    bardzo, bardzo niski...
  • ella111 21.02.06, 16:40
    A ja mieszkam w Brukseli tak jak anbxl od ponad 15 lat, z przerwa kiedy
    mieszkalam we Francji ale czesto tu przyjezdzalam, i nigdy nie mialam zadnych
    problemow, uwazam ze ludzie sa sympatyczni, z nieuprzejmoscia spotykalam sie
    rzadko, nie czesciej niz gdzies indziej. We Francji Polacy narzekaja na
    Francje, tutaj na Belgie...
  • Gość: anbxl IP: *.119-200-80.adsl.skynet.be 21.02.06, 19:21
    Ja tez mieszkalam jakis czas we Francji (Alzacja) i zapewniam ciebie,ze
    naprawde mialam paradise-nigdy zadnego problemu,ludzie super sympatyczni.....A
    wiec to zalezy od czynnikow wyzszych
    Moze to nie na temat ale zainteresowanym podaje link do test-achats
    www.test-achats.be/
  • chuck_norrris 21.02.06, 19:24
    Gość portalu: anbxl napisał(a):

    > Ja tez mieszkalam jakis czas we Francji (Alzacja) i zapewniam ciebie,ze
    > naprawde mialam paradise-nigdy zadnego problemu,ludzie super sympatyczni.....

    Jak bylas na wakacjach i oplacilas all-inclusive to co sie dziwisz ze cie po
    dupce calowali?
  • Gość: toja2001 IP: 88.147.0.* 19.02.06, 22:21
    Wlasny notariusz to o wiele za malo!
    Na godzine przed podpisaniem compromis aby uspokoic nerwy zadzwonilam do mojego
    notariusza...(projekt compromis otrzymali ode mnie 3 dni wczesniej - compromis
    mial byc podpisany w kancelarii obslugujacej sprzedajacego mieszkanie). Okazuje
    sie, ze w kancelarii mojego notariusza, poleconego przez moj bank, niestety
    nikt nic nie wie. Na 20 minut przed podpisaniem, projekt sie odnalazl i
    otrzymalam przez telefon pobiezne wskazowki....
    I co sadzisz o zaangazowaniu?
    Uklony.
  • Gość: Ekonomist(k)a IP: *.91.154.70.clearwire.be 19.02.06, 22:58
    ... no to widzę, ze my w sumie nieźle trafiliśmy. Nasza notariuszka w
    porównaniu z tym jest b. sprawna - no i "tylko" raz opieprzyła mnie przez
    telefon, gdy zadzwoniłam akurat wtedy, kiedy jadła lunch.
  • Gość: citrouille IP: *.brutele.be 21.02.06, 19:41
    slyszalam od znajomego z branzy, ze notariusze brukselscy bardzo rozpuszczeni
    sa. Ze nie wystarczy wyslac do nich od tak sobie dokumenty, bo cie oleja, tylko
    najlepiej zeby ktos cie "wprowadzil", przedstawil i wtedy mozna wyczuc
    temperature i czego sie spodziewac ewentualnie. Ja zwrocilam sie do notariusza
    znajomych z polecenia i bylam zadowolona z obslugi ale to nie brukselski
    notariusz.
  • Gość: citrouille IP: *.brutele.be 21.02.06, 19:37
    ...w kancelarii mojego notariusza, poleconego przez moj bank,...
    Ciekawe jaka prowizje maja za to polecanie...???

    Radzilabym zmienic notariusza. Troche pozno tez do nich zadzwonilas i zaczelas
    poganiac. W takich sprawach trzeba trzymac reke na pulsie a nie czekac trzy dni
    na ostatni dzwonek.
  • Gość: toja2001 IP: 88.147.0.* 21.02.06, 21:42
    Dzwoniłam i to kilka razy. Rano, w dniu podpisania compromis, przesłałam faksem
    proces-verbal. Po czym oczywiście zadzwoniłam by sprawdzić czy dostali. Pani
    prowadząca moje dossier zapewniła, ze dokumenty sa obecnie u notariusza i w
    razie jakichkolwiek wątpliwości zadzwoni natychmiast... .
  • Gość: urzedniczka IP: *.cec.eu.int 21.02.06, 12:45
    Ja tez jestem bardzo niezadowolona z biura mojego notariusza. Jest to Olivier
    Dubuisson na Rue Americane. Ignorancja wobec oczekiwan klienta, zero pomocy i
    podobnie jak w przypadku Poli, wszystko na ostatnia chwile. Zero zaangazowania,
    pani ktora zajmowala sie moja sprawa miala pelny luzik na wszystko, nie
    odpisywala na maile, nie odbierala telefonow, nie probowala nawet wyelimonowac
    z aktu notraialnego zapisow sprzecznych z compromis! Umowe compromis
    poprawialismy w dniu jej podpisywania na komputerze u drugiego notariusza.
  • polla 21.02.06, 16:21
    No nie, ja notariuszowi nie mam nic do zarzucenia.
    Firma, ktora jest winna to Agencja nieruchomosci... BCI..
    Pomimo, ze agencja wyslala compromis 2 godziny zanim mialam ja podpisac
    notariusz ja przeczytal i znalazl to co bylo nie do zaakceptowania...
    Swoja droga... Niezle sie dalam wrobic z tym mieszkaniem, bo zgodnie z
    belgijskim prawem mieszkanie jest sprzedane w momencie kiedy sprzedajacy
    zaakceptuje Twoja cene...
    No i niestety w zwiazku z tym, ze nie zgodzilam sie na podpisanie umowy
    teoretycznie powinnam zaplacic agencji 3% ceny mieszkania... Troche mnie ta
    zgodnosc z prawem zastanawia, bo wychodzi na to, ze czego by w tym compromis
    nie bylo, to musze ja podpisac bo inaczej place...
    No ale jutro spotkanie z notariuszem i zobaczymy co z tego wyjdzie...
  • Gość: toja2001 IP: 88.147.0.* 21.02.06, 21:45
    Kolejny notariusz; Huylebrouck, Blv. du Regent, 24. W watku opis dlaczego.
  • kapitan_ameryka 17.02.06, 00:35
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: anbxl IP: *.75-136-217.adsl.skynet.be 17.02.06, 20:44
    Nowy bezsens szukuje nam belgijski rzad.........Planuja bezposrednio potracac
    mandaty z pensji-dotad jezeli ktos (jak np kiedys ja)nie zgadzal sie-uwazal ze
    mandat otrzymal nieslusznie mogl odwolac sie (co zrobilam i wygralam-uwaga moze
    komus tez to sie przytrafilo-jechalam pasem przeznaczonym dla autobusow na
    skrzyzowaniu z Sainctellete co jest dozwolone i STIB przyznal mi za to mandat-
    oczywiscie nie mieli zadnego dowodu ze to ja np zdjecie).Wkrotce jezeli mandat
    nie zostanie zaplacony w przewidzianym czasie nie przewiduje sie tzw
    porozumienia stron,ale bezposrednie potracenie (wraz z odpowiednimi odsetkami i
    oplatami)z pensji
  • jakubsky 21.02.06, 13:27
    a z czego potraca bezrobotnemu na utrzymaniu EPSki
  • Gość: anbxl IP: *.119-200-80.adsl.skynet.be 21.02.06, 19:16
    Pewnie z pensji zony,bo nastepne pas to pewnie komornik w domu.Tutaj np jak ty
    jestes nawet za 2 euro na czarnej liscie to twoja zona nawet nie dostanie karty
    kredytowej-wspolnota :-)))
  • Gość: anbxl IP: *.242.81.adsl.skynet.be 20.02.06, 19:17
    Jezeli macie tutejsza tv kablowa i zdazycie przeczytacto info na czas to
    ogladajcie reportaz w telefax-ie na vtm o 21.45h nt Ryanair-podobno ma to byc
    szok reportaz-ryanair probowalo zatrzymanie wyemitowania,ale nic z tego-bedzie
  • Gość: Polla IP: *.cec.eu.int 20.02.06, 19:23
    anbxl
    napisalam na anbxl@gazeta.pl
  • Gość: anbxl IP: *.242.81.adsl.skynet.be 20.02.06, 21:46
    Polla w miedzyczasie mialam jeszcze jedno zebranie-zaraz odpisze
  • chuck_norrris 20.02.06, 19:26
    Ryanair rejects TV attack on safety standards

    Ryanair has said it operates to the highest European safety standards and
    rejected that there was any substance in the allegations made in the Channel 4
    Dispatches programme aired last night.

    The airline, Europe's biggest low-fares operator, has notified the Irish
    Aviation Authority (IAA), which regulates Irish airlines, of the allegations,
    and it has investigated whether safety breaches occurred.

    Speaking before the programme was aired, a spokeswoman for the IAA said it has
    fully investigated three alleged safety breaches on Ryanair flights referred to
    in the programme and dismissed them.

    The IAA spokeswoman said yesterday that the body had no concerns that Ryanair
    breached safety standards as claimed in the programme.

    One of the incidents investigated was that a flight from Knock to Stansted took
    off after the door slide on the emergency exit showed a fault which was
    reported to the cabin supervisor. The IAA spokeswoman said it investigated that
    aircraft, examined its records and carried out a physical check and was
    satisfied no security breaches occurred.

    The IAA said it was also satisfied about the circumstances in which a Ryanair
    flight took off from Forli in Italy despite having a faulty GPS system.

    The spokeswoman said it is acceptable to fly when one or two GPS systems are
    not working, because there are others as a back up.

    The aviation authority also said that a potential danger posed to a passenger
    in seat 1A was "not an issue".

    Ryanair yesterday announced another seat sale, offering three million free
    seats for travel during February, March and April.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka