Dodaj do ulubionych

nauka francuskiego

25.05.06, 14:55
Czy znacie moze jakies naprawde dobre szkoly jezyka francuskiego w Brukseli?
Fajnie jakby zajecia zaczynaly sie od czerwca (szkola wakacyjna) lub
wrzesnia. Zalezy mi na szkole gdzie naprawde mozna sie dobrze nauczyc tego
jezyka bo moja poprzednia szkola to byla jedna wiekla pomylka :-( No i zebym
na widok ceny za semestr nauki nie dostala zawalu - sprawdzalam w necie rozne
szkoly i ceny tez sa rozne. Dla mnie jednak najwazniejsze jest aby szkola
byla naprawde dobra. Dzieki :-)
Edytor zaawansowany
  • Gość: anbxl IP: *.242.81.adsl.skynet.be 25.05.06, 16:14
    Ja polecam Promotion sociale na Gatti du Gamon-Uccle ale na granicy z Forest-
    tam sa kursy intensywne-kiedys mialas do wyboru rano chyba po 6h lub
    wieczorowo.Sama kilkanascie lat temu wlasnie tam nauczylam sie nl i wiem,ze
    dalej szkola ta ma dobra renome.Masz rowniez kursy na ulb,natomiast nie polecam
    kursow CVO
  • Gość: Agniecha IP: *.upc.chello.be 02.09.06, 00:23
    tak Gatti du Gamon, to dobra szkola. Jesli wezmiesz intensywnie, to masz
    20h/tyg ( 2 razy rano i 2 razy popoludniem ). Jest jeszcze 1-dna dobra na Uccle
    na Av. de Fré (kolo abasady rosyjskiej). Coprawda nie wiem, jaka jest
    nauczycielka na pierwszych poziomach, ale na 5-tym mialam wspaniala, ktora nas
    ganiala az piszczalo. Dala nam niezle w kosc i dzieki temu umiem mowic po
    francusku.
    Powodzenia w wyborze

    P.S epfs tez jest jedna z dobrych szkol, ale moze rzeczywiscie trafilas na nie
    ta osobe?
  • 03.09.06, 21:05
    dzieki dziewczyny , na intensywny kurs raczej sie nie zdecyduje. mam 5 miesieczna coreczke i nie mialabym z kim jej zostawic a malzonek pracuje. takze w gre wchodzilyby wieczory lub najlepiej weekendy.zastanawiam sie tez nad prywatnymi lekcajami zeby z dzieckiem byc caly czs.
    czy ta metoda nauki jest popularna w brukseli? czy dac sobie spokoj ?dodam ze jestem bardzo poczatkujaca
  • Gość: epsoguy IP: 88.147.0.* 25.05.06, 16:26
    Hej Migotunia
    A do jakiej szkoly wczesniej chodzilas i nie podobalo ci sie ?
  • Gość: pavju IP: *.19-136-217.adsl.skynet.be 25.05.06, 16:28
    szkola zycia...
  • 25.05.06, 21:21
    Polecam kursy szkoły EPFC. Niedrogie, różne godziny i poziom intensywności do
    wyboru, pod warunkiem,że odpowiednio wcześnie się zapiszesz. Nie wiem,czy
    prowadzą kursy wakacyjne,ale na pewno nowy semestr zaczyna się we wrześniu.
    www.epfc.be
  • 29.05.06, 19:35
    Hm, ja sie tam wlasnie uczylam. Moze akurat mnie trafila sie fatalna
    nauczycielka bo przez 2 miesiace nauki non stop bylo walkowane to samo. W tym
    czasie z ksiazki przerobilismy "az" 1.5 lekcji. Nauczycielka zamiast olac
    leniuchow ktorzy sie nie przygotowywali do zajec i zajac tymi co chca sie
    nauczyc, non stop wracala do poczatku bo co chwile ktos sie pytal o to samo a
    jak dla mnie powtarzanie setny raz - je suis, tu es itd jest bez sensu. W tym
    samym czasie zaczelam nauke niderlandzkiego i mam porownanie - pieklo i niebo.
    Grupy nieduze - max 12 ludzi - u mnie z tego zostalo tylko 5 osob. Fantastyczny
    nauczyciel i grupa uczniow ktorzy naprawde chca poznac ten jezyk. Wazne tez
    bylo to, iz podczas zapisow na kurs robia wszystkim testy na inteligencje aby
    poziom grupy byl mniej wiecej rowny. I aby przejsc na nastepny level trzeba
    zdac egzaminy z pisania, czytania, mowienia i rozumienia z dotychczasowej nauki.
  • Gość: Texas IP: 88.147.4.* 29.05.06, 20:29
    > Grupy nieduze - max 12 ludzi - u mnie z tego zostalo tylko 5 osob.
    Fantastyczny
    > nauczyciel i grupa uczniow ktorzy naprawde chca poznac ten jezyk.

    W tym miejscu pelna zgoda;)

    >Wazne tez
    > bylo to, iz podczas zapisow na kurs robia wszystkim testy na inteligencje aby
    > poziom grupy byl mniej wiecej rowny.

    A wedlug mnie te testy nie sa wazne. Grupy dobiera sie pod katem preferencji
    kursowiczow (soboty, popoludnia itd.itp.), a nie wg wyniku egzaminu.
    A w sumie szkoda, bo czasem jedna "wolniej myslaca osoba" potrafi skutecznie
    zburzyc rytm...

    >I aby przejsc na nastepny level trzeba
    > zdac egzaminy z pisania, czytania, mowienia i rozumienia z dotychczasowej
    nauki

    Nie nastepny, tylko parzysty. Nie ma zadnych restrykcji w przechodzeniu z
    poziomu 1 na 2, 3 na 4 itd. Nauczyciel moze ewentualnie zasugerowac
    powtorzenie "nieparzystego" semestru, ale nie moze tego narzucic.

    Pzdr:)
  • 29.05.06, 20:52
    Ale gdzie tam???Na Gatti di Gamont???Ja juz tu robilam wiele kursow i tez
    uwazam,ze wszystko w rekach nauczyciela-to od niego zalezy jak zainteresuje i
    zmobilizuje grupe,bo te wczesniejsze testy to pic,bo ile razy spotkalam sie z
    takimi elementami co mieli zadnej motywacji-chodzili bo albo musieli albo ktos
    imkazal-najwazniejszy nauczyciel i motywacja i dlatego uwazam ze np kursy CVO
    sa do bani
  • Gość: gość IP: 87.65.181.* 29.05.06, 21:55
    Uczę się języka w EPFC i chyba za szybko zrezygnowałaś. Na pierwszym poziomie,
    owszem, nauczyciel często powtarzał materiał. Ale po egzaminie poziom grupy się
    wyrównał i pracujemy, uważam, w dobrym tempie. Przez dwa miesiące zrobiliście
    1,5 rozdziału? Nie mogę uwierzyć. Możesz podać mi nazwisko lektora? chciałabym
    uniknąć, w miarę możliwości, zajęć z takim osobnikiem. Poza tym dołączam się do
    tyvh, którzy twierdzą, że nie szkoła, ale wykładowca jest najważniejszy.
  • 30.05.06, 09:47
    Nie pamietam nazwiska - to byla kobieta, szczupla brunetka, wlosy krecone do
    ramion. Pani zamiast kazac nam mowic lubila sama produkowac monologi a jesli
    juz ktos cos powiedzial to non stop poprawiala - nie ten akcent, nie ta wymowa
    itd. Na poczatku to bez sensu bo ludzie zaczeli sie stresowac - jak by ktos
    czegos nie powiedzial to bylo zle. Na niderlandzkim nauczyciel rzadko nas
    poprawia i dlatego wszyscy mowia bez stresu, czasem z bledami gdy pojawia sie
    nowe trudne slowo ale on je potem tyle razy powtarza w cwiczeniach i zabawach
    ze pod koniec lekcji kazdy wie jak je nalezy poprawnie wymawiac. Ale nikgo nie
    strofuje przy pozostalych uczniach ze ktos cos zle wymawia.
  • Gość: adam IP: 88.147.0.* 30.05.06, 01:15
    Czy chodzi o ta szole?
    www.epfc-bxl.org/site.html
  • 30.05.06, 14:50
    Tak,chodzi wlasnie o te szkole. Ja co prawda ucze sie tam flamandzkiego,a nie
    francuskiego,ale jestem bardzo zadowolona z metodyki. Rzeczywiscie,na poczatku
    sporo powtarzalismy, ale po ok. 4 tygodniach ruszylismy ostro do przodu. Pod
    koniec czerwca mamy egzamin i wyglada na to,ze lektorka zdecydowanie zdazy z
    wszystkimi zaplanowanymi tematami. Byc moze to kwestia indywidualnych
    predyspozycji do nauczania. Moja lektorka jest swietna. Co do liczebnosci
    grupy,na poczatku bylo nas sporo,bodajze 18 osob, ale z biegiem czasu niektorzy
    wymiekli i teraz jest nas ok. 10.
  • 30.05.06, 09:42
    Nie zgodze sie ze testy na inteligencje nic nie daja i sa niepotrzebne - na
    francuskim ludzie byli totalnie wymieszani - ci ktorzy ucza sie szybko i ci
    ktorzy wolno no i katastrofa. Na niderlandzkim wszyscy kojarzymy mniej wiecej
    tak samo i jest super bo nie trzeba na nikogo czekac z materialem. Kazdy
    przychodzi na zajecia przygotowany co jest bardzo istotne.
    Co do egzaminow na koniec kazdego levela - nie wiem jak jest w innych szkolach
    ale w mojej bez pozytywnej oceny nie mozna przejsc dalej. Trzeba zdobyc minmun
    polowe punktow ale to absolutne minimum a nauczyciel twierdzi ze i tak to 50 %
    to za malo bo takie osoby nie radza sobie pozniej z dalsza nauka bo nie
    potrafia nadgonic za grupa. Nie jest to szkola prywatna wiec im nie zalezy na
    kasie tylko na poziomie nauki - szkola jest smiesznie tania, praktycznie
    darmowa. A ja tylko zaluje ze nie ucza tam tez francukiego.
  • Gość: Gość IP: 87.65.189.* 30.05.06, 13:26
    Migotunia, miałaś pecha. Koleżanka powtarza poziom, ale nie dlatego że go nie
    zdała. Tylko dlatego, że na zajęciach z poprzednią lektorką mało rozmawiali.
    Przede wszystkim słuchali opisu to chyba ta sama kobieta. Podobno była
    beznadziejna. Ale one, na szczęście, zmieniają się. Co do testów na
    inteligencję to absolutnie popieram. Mnie też męczy długie tłumaczenie danego
    problemu. Wiem, że w niektórych szkołach językowych w Norwegii dzielą uczniów
    na podstawie wykształcenia. Przynosi to korzyści dla wszystkich.
  • Gość: anbxl IP: *.114-200-80.adsl.skynet.be 30.05.06, 19:07
    boczek powiedz jeszcze z ktorego cvo,bo i ten przy bazylice i ten w Strombeek i
    ten w Brugge uwazam osobiscie za beznadzieje.Co do inteligencji i grupy to
    pewnie jest roznica przy nauce francuskiego i flamandzkiego (choc oba obce
    jezyki)bo na kursy francuskiego ida wszyscy uwazajac tu czesto jako jezyk
    podstawowy,a na flamandzki nazwijmy to-ci bardziej ambitni,Syl gratuluje
    wyboru,bede pisac po vl :-))
  • 11.06.06, 00:10
    CPAB - Bruxelles - Langues et InformatiqueLe CPAB est reconnu par le Ministère
    de la Communauté française. 30 années d'expérience et des outils performants
    mis à votre disposition. ...
    www.cpab.net/ -
  • 01.09.06, 22:06
    witam

    jestem w brukseli od kilku dni przymierzam sie do jakiejs szkoly , prosze
    napiszcie ile orjentacyjnie kosztuje semestr w takiej szkole??
  • Gość: anbxl IP: *.190-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.09.06, 22:31
    to zalezy w jakiej np we flamandzkich szkolach dla doroslych rok jezyka (oprocz
    flamandzkiego-duzo taniej)kosztuje w okolicach 100-120 euro,ale ja polecam ci
    promotion sociale na Ukkel lub te kursy przy ULB lub Kamer van Nijvergijd
    (chambre de commerce)i one chyba sa drozsze bo placi sie semestralnie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.