Dodaj do ulubionych

Kaczka sie obrazila

04.07.06, 14:45
Czy ja doczekam takiego miesiąca, w którym bezstressowo zjem lancz na
stołówce bez konieczności odpowiadania na zdumione pytania moich kolegów???

Jakiś gryzipiórek napisał w lewackiej gazecie "TAZ", której nikt w tym kraju
nie bierze na poważnie, głupawy artykuł na temat kaczorów. Kaczor number one
dostaje od tego sraczki, odwołuje wyjazd na jubileuszowe spotkanie trójkąta
weimarskiego a rząd robi z tego aferę dyplomatyczna. Większość komentarzy
polskich czytelników to stwierdzenia w stylu "ten człowiek nas kompletnie
ośmiesza". Czy w polskim MSZ nie ma naprawde żadnych profesjonalistów, którzy
w adekwatny sposób potrafią zareagować na taką sytuacje? To jest przecież
przedszkole!
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3461132.html
Obserwuj wątek
    • Gość: eps Re: Kaczka sie zesrala IP: *.cec.eu.int 04.07.06, 14:49
      to bylo wczoraj (zaburzenia ukladu pokaroego oficjalna przyczyna odwolania
      spotkania trojkata)

      dzisiaj sie pewnie zorientowali ze nieeleganckie to bylo, i zmienili wersje

      kaczka powiedziala tez w oficjalnym wywiadzie" zadnemu niemcowi reki nie podam"

      giertych usunal natomiast dzisiaj portrety wszystkich min edukacji sprzed IIIRP

      a nastepnie oddal hold generalowi Franco

      ja juz od dawna kupuje sobie kanapki i na stolowki nie chodze.......
      • byly_eurokrata Re: Kaczka sie obrazila 05.07.06, 14:31
        czy ja jestem wulgarny i mało inteligentny, kwestia względna, może jestem, może
        nie.
        Rzuca się jednak w oczy, że masa ludzi w Polsce i za granicą odbiera reakcję
        rządu polskiego jako infantylizm i brak profesjonalizmu polityczno-
        dyplomatycznego.
        Pozwole sobie zacytować bardzo trafny moim zdaniem komentarz jednego z polskich
        internautów:
        "Jak to wczoraj powiedziano w "szkle kontaktowym" - prezydenci nie choruja na
        rozwolnieine wywolane brudnymi rekami. Przynajmniej dotychczas takie byly
        standardy.."
      • byly_eurokrata Re: Kaczka sie obrazila 06.07.06, 07:52
        > Jestes wulgarny i mało inteligentny były eurokrato.

        No cóż w takim razie 7 byłych ministrów spraw zagranicznych RP, którzy wydali
        wspólnie oświadczenie w tej sprawie, dokładnie w takim samym tonie jak mój, to
        chyba też przygłupy:
        "Zaniepokojenie decyzją prezydenta Lecha Kaczyńskiego o niewzięciu udziału w
        spotkaniu Trójkąta Weimarskiego wyraziło w oświadczeniu siedmiu byłych
        ministrów spraw zagranicznych RP.
        Odwołanie spotkania na szycie bez podania poważnej i wiarygodnej przyczyny jest
        lekceważące wobec partnerów. Takie postępowanie oceniamy jako szkodliwe z
        punktu widzenia interesów Polski i Polaków" - brzmi tekst oświadczenia
        podpisany przez Dariusza Rosatiego, Bronisława Geremka, Władysława
        Bartoszewskiego, Adama Daniela Rotfelda, Andrzeja Olechowskiego, Włodzimierza
        Cimoszewicza i Stefana Mellera."

        Pozwolę sobie z pełną satysfakjcą na podsumowanie: to, że kaczka nie potrafi
        sklecić trzech zdań po polsku bez zrobienia kilku błędów, słychać przy każdej
        okazji w telewizji, ale teraz mamy dowód na to, że do tego nie potrafi się
        zupełnie zachować na arenie międzynarodowej. Ja nie jestem dyplomatą, ale moja
        reakcja na jej zachowanie była spontanicznie taka sama jak u tych 7 ministrów.

        • Gość: paff Paw do Stefana -> Drogi Stefanie IP: *.131-200-80.adsl.skynet.be 07.07.06, 00:36
          cholera zaczynam jak Maklowicz ale o zupkach CK nie bede dzis pisac. Do rzeczy:

          Dyjaneta jest smutna bo nikt sie z nia nie chce bawic. Nikt nie doceni, ze jest
          od lat aspirujaca epska. Probuje tez dosc nieudolnie zwrocic na siebie uwage -
          taki syndrom ciapci z przedszkola vs. trudne dojrzewanie.



          Drogi Strefanie sporbujmy dostrzec jej starania - moze wtedy okaze sie ze nie
          jest taka naprawde jak sie pokazuje tylko mila a mzoe nawet inteligentna osobka.

          A nastepny odcinek poswiece CK zupkom ;)

          3m sie
          PD
            • Gość: stefan_michnik Do Pan i Panow zazenowanych IP: 195.207.152.* 07.07.06, 14:40
              > Moze powiecie,ze nie nalezy sie wstydzic za wladze,na ktora sie nie
              glosowalo,
              > ale czuje zazenowanie gdy czytam takie komentarze

              Droga sil.bi,

              Jesli nachodza cie tak czesto ataki zazenowania oznacza iz jestes osoba czula i
              delikatna. To piekne i wskazane cechy dla kobiety. Jednak nie dla dyplomaty.

              Sek w tym iz frankfurteralgemajne chcialby zeby polska polityka zagraniczna (
              tak jak mialo to miejsce do tej pory) kierowali ludzie ktorzy przy kazdej
              probie artykulowania polskich inetersow miewali podobne do twoich problemy
              zdrowotne (ataki zazenowania). To ze ta sytuacja sie zmienia powoduje u naszych
              niemieckich przyjaciol pewne objawy zdenerwowania i zniecierpliwienia. I pisza
              takie rzeczy, a ty "czujesz zazenowanie".
              • byly_eurokrata Re: Do Pan i Panow zazenowanych 07.07.06, 14:48
                panie kolego michnik, główne pytanie, to czy zachowanie prezydenta Kaczyńskiego
                to "artykułowanie interesów polskich" czy bezsensowne dąsanie?

                Ja akurat służbowo tłumaczyłem kilka opracowań na temat Trójkątu Weimarskiego.
                I niemieckich i polskich. Przeważa opinia, że na tym trójkącie najbardziej może
                wygrać Polska, tylko musi być jego motorem. Zachowanie w stylu divy ze
                spalonego teatru temu nie służy.

                Czy Ty w ogole wiesz, co się konkretnie kryje za tym Trójkątem? Tu nie chodzi o
                spotaknie Kaczki z Angelą, bo to tylko gesty, za nimi podąża cała chmara
                urzędników ministerialnych, którzy na szczeblu roboczym mają kwestie do
                uzgodnienia. Ja akurat tłumaczę dużo dla ministerstwa sprawiedliwości. To są
                sprawy, które przydają się zwykłym obywatelom, ułatwianie procedur formalnych,
                itd. To wszystko oczywiście znowu się opóżnia, bo Jasnie Pan Prezydent stroi
                niepotrzebne nikomu i naprawde smieszne fochy.
                Naprawde sadzisz, że on swoim postępowaniem umacnia pozycję Polski? Bo teraz
                TAZ się przestraszy i nie będzie publikowac takich artykułów? Wręcz przeciwnie,
                w TAZ ukazał się list otwarty do karftofli przepraszający te warzywa za
                porównanie z Kaczyńskim.....
                • byly_eurokrata List otwarty do kartofla 07.07.06, 14:55
                  liebe kartoffel,
                  hiermit entschuldigen wir uns aufrichtig bei dir, dass wir dich mit dem
                  polnischen Präsidenten verglichen haben. Dabei wollten wir dich doch gar nicht
                  beleidigen, aber es bot sich eben einfach an, als wir den Text unseres Autors
                  Peter Köhler lasen (Die Wahrheit v. 26. 6. 2006). Darin geht es um den
                  polnischen Präsidenten Lech Kaczynski, den Köhler in unserer Reihe "Schurken,
                  die die Welt beherrschen wollen" porträtiert hat. Als wir dann auch noch das
                  Foto von Kaczynski sahen, konnten wir nicht anders und mussten dem Artikel
                  seinen Titel geben: "Polens neue Kartoffel". Es tut uns sehr Leid, und zu Recht
                  beschwerst du dich nun darüber, dass du mit jemandem wie Kaczynski in einem
                  Atemzug genannt wirst. Wir verstehen deine Empörung nur zu gut, bringst du doch
                  immer neue wunderschöne Sorten zur Welt, die allesamt liebliche Namen wie
                  Linda, Cilena, Nicola, Selma oder Adretta tragen und sich absolut nicht für
                  satirische Vergleiche eignen. Um unsere Untat wiedergutzumachen, versprechen
                  wir hiermit hoch und heilig, dich, liebe Kartoffel, nie wieder in die Nähe
                  eines Politikers zu rücken.

                  taz vom 5.7.2006, S. 16, 34 Z. (TAZ-Bericht)

              • Gość: mczapl Do Stefana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 14:58
                Drogi Stefanie,

                Czy mozesz mi wykazac jakie doswiadczenie w zakresie polityki zagranicznej ma
                nasza Pani Minister? Czy 4 wystapienia na forum Parlamentu Europejskiego na
                temat polityki zagranicznej (z czego wszystkie na temat sytuacji w WNP)i udzial
                w delegacji parlamentarnej do Bulgarii to wedlug ciebie wystarczajace
                doswiadczenie by kierowac polska polityka zagraniczna? Czy jednak moze
                przyznasz racje FAZ, ktory wspomina, iz polska minister spraw zagranicznych (w
                porownaniu do jej poprzednikow) ma niezbyt duze obycie w swiecie?
              • sil.bi Re: Do Pan i Panow zazenowanych 07.07.06, 15:05
                Stefciu, bardzo dziekuje za nakreslenie jakze trafnego profilu psychologicznego
                mojej skromnej osoby. Co do reszty jednak moim zdaniem sie mylisz. Moje
                zazenowanie nie wynika ze SPOSOBU pisania niemieckiej prasy i tego JAK
                komentuje zachowanie naszych politykow. Wynika ono z faktow. A fakty to
                niefortunne wypowiedzi Fotygi, to idiotyczne zapytania politykow PiS o sciganie
                autorow satyrycznego artykulu o Kaczorach,to biegunka prezydenta panstwa bedaca
                przyczyna odwolania waznego dyplomatycznego spotkania. A na deser zalosna
                dyplomatyczna kontrofensywa w postaci zaproszenia Giscarda do Polski. Czy te
                wymienione przeze mnie incydenty sa Twoim zdaniem probami artykulowania
                polskich interesow? Lejk ap, Stefek.
                • Gość: stefan_michnik Umilowani Bracia i Siostry IP: 195.207.152.* 07.07.06, 15:35
                  Najpierw do bylego_eurokarty:

                  Urzeka mnie Twoje zaciecie pedagogiczne i fakt, ze niesiesz przede mna oswiaty
                  kaganek edukujac mnie "w temacie" Trojkata. Wyznam Ci w tajemnicy ze przykro mi
                  iz marnujesz sie bo Twoj zapal przydablby sie nie tak daleko stad, przy Quai
                  d'Orsay. (teraz szeptem) wyobraz sobie mine dyrektrora departamentu
                  europejskiego we francuskim msz, ktory zapytany jak ocenia role TW zrobil
                  wielkie oczy i potezne "ale osohozi" wymalowalo sie na jego twarzy...ja to
                  widzialem!:)...

                  Co do kompetencji minister Fotygi - ja popatrzylem na jej zyciorys i nie
                  wyglada on tak zle. Oczywiscie brak jej takich zaslug jak rzucanie kamieniami w
                  policjantow, czy dzialanosc w lewackich organizacjach sympatyzujacych z
                  terrorystami, ale przeciez niemieckie standardy sa mocno wysrubowane i trudno
                  do nich dobic. Na koniec cwiczenie relaksacyjne mili panstwo. Prosze usiasc
                  wygodnie w fotelu, zamknac oczy i odrpezyc sie..... A gdyby kolejny satyryczny
                  tekst Kohelera wygladal tak:

                  "Żydowski czosnek. Ludobojca, co chce zawładnąć światem "

                  Tłumaczenie artykułu Petera Köhlera w "Tageszeitung"

                  Niemiecka publika nie wierzyła własnym oczom - izraelski premier wcale nie był
                  grubszy od niemieckiego kanclerza. Jakiś polityk znad Morza Martwego, który
                  dumnie podaje niemieckiemu kanclerzowi nogę. Niemcy przecierali swoje błękitne
                  oczy ze zdumienia i nie dowierzali uszom, Ariel Szaron dumnie przyjechał do
                  Berlina, a potem nie odpowiadał na uśmiechy niemieckiego prezydenta na
                  jerozolimskich targach książki.

                  Wiadomo jednak, że Szaron chełpił się tym, że przez lata żadnemu niemieckiemu
                  politykowi nie podał nawet palca. Wiadomo, że urodzony w Palestynie Szaron
                  reprezentuje to trudne pokolenie żydowskie, które na odległość zostało przez
                  Niemcy ukąszone. Jest jasne, że w negatywnym światopoglądzie Szarona od
                  średniowiecza każdy Niemiec mysli o tym, jak zabijać Żydów. Ale w Niemczech
                  uważa się takie poglądy za od dawna przestarzałe stereotypy i nikt nie pytał
                  izraelskiego prezydenta podczas wizyty w
                  Berlinie, ile zarobił na wojnie z Palestyńczykami.

                  U nas w kraju wykształcony kanclerz ma suwerennie poruszać się ponad
                  podziałami. W Izraelu plemienny władca ma działać z zębami na wierzchu: ma
                  zmiażdżyć europejski antysemityzm, musi zdusić w zarodku wszelkie przejawy
                  antysemityzmu tych obrzydliwych Niemców i obedrzeć ze skóry niemieckie firmy,
                  które nie chcą ciągle płacić za Holokaust. Przecież Ariel Szaron już jako
                  oficer armii izraelskiej mówił, że Izrael musi sam walczyć o swoją niezależność
                  wszelkimi sposobami i wielkimi literami pisał ,
                  że nie ma co liczyć na pomoc świata.

                  W Izraelu wielu ludzi darzy wielką nieufnością wszystko, co żydowskie nie jest.
                  Odkąd Ariel Szaron jako 19-latek wstąpił do bojówek Hagany, bliżej mu do
                  podkładania bomb, niż do dyplomacji. Arabowie chcieli zepchnąć Izrael do morza,
                  a od lat 40. Ariel Szaron chciał im w tym przeszkodzić.

                  W 1967 absolwent angielskich uczelni (był nawet komendantem żydowskiej szkoły
                  wojskowej) dowodził oddziałami czołgów w wojnie sześciodniowej. W 1982, coś
                  przeoczywszy podczas studiow wojskowości najechał na Liban i dokonał masakry w
                  obozach Sabra i Szatila .

                  Godzina Ariela Szarona wybiła w 1996 r., gdy zabito Icchaka Rabina a ster
                  przejęła jego partia Likud.. Dzięki jej pomocy dochrapał się stanowiska
                  ministra infrastruktury i tam zakonserwował. W 2000 r. sprowokował nową wojnę z
                  Palestyńczykami na wzgórzu świątynnym i został znowu bohaterem. I gdy prasa
                  ogłosiła, że Szaron i jego syn brali na swoją działalność i na prywatne kąta
                  pieniądze, okazali się na tyle sprytni, by nie dać sobie nic zarzucić.

                  Likud stało się i tak starą pieśnią, bo Szaron powołał na scenę nowy związek,
                  partię Kadima. Dzięki niej w 2005 r. twardy Ariel otrzymał szansę samodzielnego
                  rządzenia. Podczas wyborów do parlamentu miał szansę zgarnąć największy ząbek
                  czosnku, zręcznie jednak zacisnął zęby i wyczarował z pustej ręki Ehuda
                  Olmerta. Niestety, wylew pokrzyżował jego dalsze plany


                  Kadima z wielką energią chce sprzątnąć ostatnich terrorystów z Izraela i
                  Autonomii. Dlatego parlament ma bez szemrania przyjąć sto ustaw, nie stając
                  przy tym rządowi okoniem oraz nie sprzeciwiać się brutalności armii. Wzorem do
                  naśladowania dla Szarona był twórca Izraela Ben Gurion, który w odkrył
                  terroryzm i półfaszystowskie metody wojskowe i napędzał półfaszystowski reżim
                  wojskowy. Tak jak Ben Gurion Szaron jest żydowski do szpiku kości. Udowodnił,
                  że z przodu i z tylu jest czysty. Partia
                  jego koalicjanta rządząca w Jerozolimie zabroniła mężczyznom paradować z gołymi
                  tyłkami, Szaron zaś ma rodzinę, ale najbardziej podnieca go wojskowy dryl i
                  pieniądze".

                  Uwazacie,ze wtedy tez skonczyloby sie na strfowaniu izraelskiego ministra spraw
                  zagranicznych, ze nie ma obycia????

                  Naprawde kochani mowienie ze pada gdy pluja na dluzsza mete nie jest
                  najefektywniejszym sposobem budowania opinii na swoj temat.Zeby inni szanowali
                  nas musimy najpierw zaczac szanowac siebie!




                  • byly_eurokrata Re: Umilowani Bracia i Siostry 07.07.06, 16:35
                    stefan, stefan, jakaś obsesja żydowska u ciebie panuje.

                    Polska nie jest Izraelem, wobec tego porównynwanie tego nie ma sensu. Podobnie
                    jak nie ma sensu porównywanie biednej Polski z bogatą Szwajcarią albo Norwegią
                    w anty-unijnych argumentach, że "jest przecież trzecia droga".

                    >Zeby inni szanowali
                    > nas musimy najpierw zaczac szanowac siebie!

                    No i uderzyłeś w sedno. W tej akcji wcale nie chodziło o umocniene pozycji
                    Polski na arenie międzynarodowej, tylko o machnięcie szabelką na użytek
                    wewnątrzpolitczny, gawiedź się cieszy, bo prezydent miał "odwagę dać przstyczek
                    w nosa" dwóm mocarstwom europejskim. Taki Putin w kółko to robi, tylko że bez
                    jego arsenalu nuklearnego świat już od dawna brał to na tyle poważnie, co
                    biadolenie Indii czy Bangladeszu. Problem w tym, że Polska nawet tego nie ma.
                    Więc trzeba się zachowywać pragmatycznie .
                    I kolego Stefan, ja pracuję w federalnej agencji rządowej, mam wokół siebie
                    tylko ludzi po studiach, wielu slawistów. U nich zachowanie Kaczynskiego nie
                    wywolalo żadnych pozytywnych skutków, wręcz przeciwnie, dalej mnie męczą przy
                    kawie pytaniami, dlaczego ten człowiek się dalej ośmiesza.
                    • Gość: stefan_michnik Re: Umilowani Bracia i Siostry IP: 195.207.152.* 07.07.06, 17:01
                      obsesja zydowska? ze co prosze?

                      > Polska nie jest Izraelem, wobec tego porównynwanie tego nie ma sensu

                      Jest sens. Niemcy powinni zdac sobie sprawe, ze taka sama ostroznoscia jaka
                      wykazuja sie wobec Izraela powinni zarezerwowac wobec nas. Z wiadomych i
                      jasnych przyczyn.

                      Co do dalszej czesci wypowiedzi - chyba radze z wieksza doza krytycyzmu
                      podchodzic do informacji przekazywanych przez goszczaca nas tu gazete wyborowa.
                      Kaczynski nie dal "przytczka w nos" tylko zachorowal, na podmiane zaproponowano
                      premiera. Francuzi i Niemcy sie nie zgodzili. Wiec de facto to oni odwolali
                      szczyt. to gazownia polaczyla odwolanie z artykulem a ty im jak dziecko
                      wierzysz.

                      Gratuluje Ci pracy w federalnej agencji rzadowej! Brawo:). Dobrze ze nie
                      doradzasz im w sprawach stosunkow miedzynarodowych bo za
                      stwierdzenie "biadolenie Indii" zostalbys wykopany:)
                      • byly_eurokrata Re: Umilowani Bracia i Siostry 07.07.06, 17:12
                        > Polska nie jest Izraelem, wobec tego porównynwanie tego nie ma sensu

                        Jest sens. Niemcy powinni zdac sobie sprawe, ze taka sama ostroznoscia jaka
                        wykazuja sie wobec Izraela powinni zarezerwowac wobec nas. Z wiadomych i
                        jasnych przyczyn

                        wisfull thinking, Niemcy mają słuszny kompleks winy wobec żydów od końca wojny,
                        wobec Polaków niestety jest on o wiele mniejszy. Szczególnie wśród młodszych
                        pokoleń praktycznie nie-istniejący. Chcesz go teraz sztucznie wygenerować? Nice
                        try, ale nierealstyczny.
                        Co do Gazety Wyborczej, skad ten list 8 ministrów spraw zagranicznych? Tez dali
                        się nabrać przez wyborczą? Przecień to są ludzie z różnych obozów
                        politycznych....
                        • Gość: Ciao jak sie robi tlumaczenia IP: *.cec.eu.int 07.07.06, 17:15
                          Deutschland habend zutreffend kompleks Schulden unter Jüdin von Schlüsse
                          Kriege , unter Pole leider steht er weitaus minder. Vornehmlich mittendrin
                          jünger Generationen praktycznie ungebunden - vorhanden.

                          Niemcy mając słuszny kompleks być winnym pośród Żydówka z końce wojny , pośród
                          Polak niestety stoi on o wiele mniejszy. zwłaszcza wśród młodszy generacje
                          praktycznie niezależny istniejący

                          Niemcy ona jesteśmy sprawiedliwy zespolony być winny towarzysząc Żydówka od
                          hulanka wojny , towarzysząc obrachunek to robi mi cierpienie stojak ona na
                          przestronność niższy. zwłaszcza wśród młodszy generacje pracownik pomijając
                          jeszcze istniejący
                          • byly_eurokrata Kartofel 07.07.06, 22:13
                            Stefan, czytałeś komentarze internautów na wieść o wyborze drugiego kaczora na
                            premiera? Co trzeci POLAK podjął hasło "ziemniak" albo "kartofel" i wyzywa na
                            kaczkę, zastanawiające nieprawdaż? Nadal sądzisz, że kaczka swoim zachowaniem
                            przyczyniła się do wzmacniania pozycji Polski? Wygdląda na to, że ośmieszyła
                            kraj za granicą a w kraju sama stała się pośmiewiskiem. No cóż, zakompleksieni
                            Turcy w w Niemczech też zawsze mówią "cicho, bo zawołam mojego brata". Kaczka
                            wzięła chyba z nich przykład. Pytanie tylko, śmiać się , bać się czy płakać?
          • Gość: dianette Re: Paw do Stefana -> Drogi Stefanie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.06, 11:43
            Oj drogo paviu paffku czy jak tam cie zowia:):) Reprezentujesz moralnosc
            Kalego i na tym polega twoj problem.
            Jestes typowym przdstwicielem mlodziezy a moze geriatrii Wszechpolskiej.
            Zaciekle atakujesz homoseksulalistow ale jak jednym z nich okazuje sie
            zdemoralizowany i oblesny czlonek twojej ulubionej sekty KK to zaczynasz sie
            pienic:):)

            Nastepny odcinek moglbys zatytulowac: "Sami swoi"- arcybiskupek Paetz na
            paradzie rownosci"
              • Gość: stefan_michnik Re: widzisz Stefanie IP: 195.207.152.* 08.07.06, 19:05
                > Przygranijmy ja, moze ma w sobie cos pozytywnego i to uda sie wydobyc? Wie
                wiem
                >
                > to jest gleboko ukryte ale mzoe jednac cos pozytywnego jest?

                widziales ja kiedys na oczy? czy to dziewcze jest jak to mowia, chociaz "mile w
                obejsciu"? bo, wiesz jesli nie to nie mam czasu meczyc sie zadnymi
                psychoterapiami:)
              • Gość: dianette Re: widzisz Stefanie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.07.06, 11:47
                No i co ty madrego powiedziales Pawiu? Moze zaczniesz raczej czytac swoje
                posty?
                Uwazasz sie za wielkiego "intelygenta" a tak naprawde to jestes trutniem
                siedzacym na garnuszki malzonki.
                Jak lubisz Polske to po jakie licho siedzisz w Belgii? Tylu pedofili a ty
                nic..Wracaj do Polski. Niby taki z ciebie patriota -zdrajco jeden. Przeciez i
                tak jestes bezrobotny wiec o co chodzi? Mozesz np. zatrudnic sie u pana Paetza
                i pomagac mu w codziennej toalecie plus czasami jakies zadania specjalne:)
                A w ogolee Paetz to strasznie polskie nazwsiko prawda pawiu?:):) moze to jakis
                tzw "folksdojcz" a ty nie reagujesz.

                Taki byles zadziorny w krytykowaniu homoseksulalistow no ale jak ulubieniec
                twojej sekty KK okazuje sie nalezec do teh grupy to pawcio nie komentuje.
                Pawcio.


                No nie wiem czy nazwsiko PAetz to takie polskie:)? No chyba, ze ty Pawi znasz
                tego pana lepiej, a moze nawet
                  • byly_eurokrata Lolek i Bolek 10.07.06, 09:27
                    no i oczywiście przez te durnowate kaczki znowu muszę wysłuchiwać uwagi w pracy
                    w stylu:
                    "macie na czele państwa teraz Bolka i Lolka. Czy do rządu wejdzie teraz
                    czterech pancernych? A jaki resort dosanie Szarik".....

                    Mam nadzieję, że ta śmieszna konstelacja padnie najpóżniej do końca roku!
                      • byly_eurokrata Re: to kto wybiera rzady w PL? 10.07.06, 10:30
                        oj paw, paw,
                        - po pierwscze nie nizszego szczebla, bo na moim pietrze wszyscy sa
                        z "gehobener Dienst" (unijna kategoria A5-A7) albo "höhrer Dienst" (unijna
                        kategoria A8-A9)
                        - ja pracuje w srodowisku multi kulti, te uwage rzucila akurat dzisiaj
                        Rosjanka, przecietny Niemiec /zachodni/ nie zna Czterech Pancernych, zna
                        najwyzej Bolka i Lolka

                        - przedmiotowy rzad w Polsce, co wiemy na podstawie statystyk, wybralo 25%
                        spoleczenstwa polskiego, ostatnie posuniecie kaczek spotyka sie wedlug badan
                        opinii publicznej z aprobata 21% obywateli, troche malo nie uwazasz?
                        • Gość: paffff Re: to kto wybiera rzady w PL? IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 10.07.06, 12:04
                          drogi byly

                          a5-a7 to sa jedynie samodzielni referneci w gminie. takie maja obowiazki jak i
                          wladze - coby nie bylo ze sie przypieprzam. Ci ludzie moga postawic stempelek
                          albo nie i apiere kzaszeregowac do innj kupki. Na tym ich wladza sie kocnzy ;)


                          sredni szczebel to np. dyrektorzy departamentu w min spraw zagranicznych.
                          wysoki to ci co naprawde wydaja decyzje.


                          > - ja pracuje w srodowisku multi kulti, te uwage rzucila akurat dzisiaj
                          > Rosjanka

                          Rosjanka ? a ladna choc - i ma na imie Marusia?

                          , przecietny Niemiec /zachodni/ nie zna Czterech Pancernych, zna
                          > najwyzej Bolka i Lolka

                          ale wschodni to nawet sztyrlica ;D



                          > - przedmiotowy rzad w Polsce, co wiemy na podstawie statystyk,
                          pliiz wyniki statystyk sa zalezne od tego kto je zamawia - nie mow ze nie wiesz



                          > wybralo 25% spoleczenstwa polskiego, ostatnie posuniecie kaczek spotyka sie
                          wedlug badan opinii publicznej z aprobata 21% obywateli, troche malo nie
                          uwazasz?
                          >

                          1 )widzisz nei przepada za panami Kaczynskimi. ALe skoro jeden z nich zostal
                          wybrany na stanowisko prezydenta Polski ma u mnie nalezny szacunek. Ja pani
                          Merkel nie bede obdarzal epitetam ibo to niesmaczne ani Busza mimo ze go
                          naprawde nie lubie.

                          2) to powiedz mi ile glosowalo na konkurencje skoro mimi tak niskiego poparcia
                          wygranych konkurencja porzerznela?

                          3) wybor prezydenta jest wewnetrzna sprawa Polski, a jak sie srodowisku
                          multikulti nei podoba to niech spadaja. NIE ONI DECYDUJA O POLSCE
                          • Gość: stefan_michnik Na klopoty Pan Stanislaw...:) IP: 195.207.152.* 10.07.06, 13:16
                            Smrodliwa intryżka z udziałem elegantów?

                            Pełzający zamach stanu rozkwita w stojącym nad Polską upale, rozpełzając się
                            nawet poza granice kraju. Przed kilkoma dniami miał się odbyć „szczyt” tak
                            zwanego trójkąta weimarskiego, w którym bierze udział Francja, Niemcy i Polska.
                            Do spotkania prezydentów jednak nie doszło, bo prezydent Lech Kaczyński akurat
                            zachorował. Czy była to dolegliwość medyczna, czy tylko dyplomatyczna – tego
                            dokładnie nikt nie wie, ale żadna możliwość nie jest wykluczona.

                            Następnego dnia bowiem odbywały się w Kielcach obchody 60. rocznicy tak zwanego
                            pogromu, którego okoliczności nie są do dnia dzisiejszego wyjaśnione. W
                            szczególności nie wiadomo, czy ów „pogrom” nie był aby prowokacją zorganizowaną
                            przez UB i NKWD, która miała na celu zmianę nastawienia zachodniej opinii
                            publicznej do polskich aspiracji niepodległościowych.

                            Warto zwrócić uwagę, że w Kielcach nie pojawił się ani prezydent, ani marszałek
                            Sejmu, ani premier, a tylko niżsi rangą ich reprezentanci. Nie było również
                            tłumów mieszkańców Kielc. Najwyraźniej nie chcieli statystować w promocji
                            kolejnej tandetnej książki „światowej sławy profesora” Jana Tomasza Grossa,
                            więc na obchody przyszedł tylko ten, kto naprawdę musiał.

                            Niezależnie jednak od tego, niemiecka gazeta „Tageszeitung” opublikowała niby
                            to „satyryczny” artykuł o prezydencie Kaczyńskim, przy czym jest to satyra w
                            stylu niemieckim, a więc bardzo niewybrednym. Wkrótce potem w polskich stacjach
                            telewizyjnych, co do których istnieją poważne podejrzenia, że powstały przy
                            udziale pieniędzy wywiadu wojskowego, i innych, nieprzychylnych rządowi mediach
                            pojawiły się spekulacje, że choroba prezydenta Kaczyńskiego rozwinęła się na
                            tle jego nadwrażliwości na punkcie swojej osoby. Krótko mówiąc, wspomniane
                            merdia dawały do zrozumienia, że nadęty prezydent Kaczyński poczuł się
                            dotknięty „satyrą” niemieckiego gryzipióra i z tego powodu postanowił odmrozić
                            Polsce uszy, torpedując spotkanie na szczycie w ramach „trójkąta weimarskiego”.

                            Po chwilowym odczekaniu, aż ta interpretacja zostanie przetrawiona przez
                            masowego odbiorcę, następnego dnia, tzn. w środę, 5 lipca, ośmiu byłych
                            ministrów spraw zagranicznych: Krzysztof Skubiszewski, Andrzej Olechowski,
                            Bronisław Geremek, Włodzimierz Cimoszewicz, Dariusz Rosati, Władysław
                            Bartoszewski, Adam Daniel Rotfeld i Stefan Meller, wydało wspólne publiczne
                            oświadczenie, zawierające krytykę prezydenta Kaczyńskiego za „lekceważenie”
                            swoich zagranicznych partnerów, a tym samym – międzynarodowych interesów Polski.

                            Pomijając już to, że wśród sygnatariuszy oświadczenia jest co najmniej trzech
                            zdemaskowanych tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa PRL albo
                            wojskowej razwiedki, samo oświadczenie stanowi akt „obłudy do nieba
                            śmierdzącej”, jak mawiał Ignacy Daszyński. Tego rodzaju publiczna krytyka
                            własnego prezydenta stanowi z punktu widzenia dyplomacji śmiertelny grzech.
                            Mamy zatem trzy możliwości: albo sygnatariusze są durniami, albo łajdakami,
                            którzy zdecydowali się na wzięcie udziału w pełzającym zamachu stanu i wykonują
                            zadania postawione przez oficerów prowadzących z razwiedki, albo wreszcie są
                            durniami i łajdakami zarazem. Innych możliwości, jak się wydaje, nie ma i ta
                            okoliczność wyjaśnia przyczyny, dla których polska dyplomacja w ostatnich
                            latach, jak to się mówi, brnęła od sukcesu do sukcesu.

                            Najciekawsze jednak jest to, że sprawa publikacji w „Tageszeitung” została
                            skierowana do polskiej prokuratury. TVN, która już nawet nie stara się
                            zachowywać żadnych pozorów, sugeruje, że znów z powodu nadwrażliwości
                            prezydenta Kaczyńskiego na punkcie swojej osoby, co byłoby rzeczywiście
                            groteskowe. Jeśli jednak przyjąć, że polska prokuratura zbada również, czy
                            przypadkiem „satyra” niemieckiego lewackiego gryzipióra nie powstała na
                            obstalunek polskiej razwiedki, to sprawa zaczyna nabierać całkiem innego
                            charakteru.

                            Za komuny też bywało, że UB zamawiało artykuł, dajmy na to w „L´Humanite”,
                            bardzo krytycznie odnoszący się np. do Kościoła, a potem artykuł ten
                            przedrukowywała na pierwszej stronie „Trybuna Ludu” i „Żołnierz Wolności”, że
                            to – proszę! – nie my, ale „prasa zachodnia” tak samo piętnuje „reakcję”.

                            Jeśli zatem wyszłoby na jaw, że zarówno niemiecki „satyryk”, jak i ośmiu byłych
                            ministrów spraw zagranicznych (wśród nich co najmniej trzech zdemaskowanych
                            konfidentów służb specjalnych!) też uczestniczyło w zaplanowanej w ten sposób
                            operacji, to mielibyśmy dowód, że pełzający zamach stanu w stojącym nad Polską
                            upale rozkwita.


                            Stanisław Michalkiewicz
                            www.michalkiewicz.pl
                            • byly_eurokrata Spiskowa teoria dziejow 10.07.06, 17:12
                              "Jeśli zatem wyszłoby na jaw, że zarówno niemiecki „satyryk”, jak i ośmiu byłych
                              ministrów spraw zagranicznych (wśród nich co najmniej trzech zdemaskowanych
                              konfidentów służb specjalnych!) też uczestniczyło w zaplanowanej w ten sposób
                              operacji, to mielibyśmy dowód, że pełzający zamach stanu w stojącym nad Polską
                              upale rozkwita."

                              Wez może jednak łykaj te tabletki na paranoję, bo dyskusja z Tobą się robi
                              męcząca.
                              W Rzeczpospolitej (która jak już udowodniłem nie ma nic wspolnego ze Springerem
                              itd.) z 7 bm ukazał się artykuł Piotra Jedroszczyka z Berlina pt. "Gazeta która
                              zatrzęsła Polską" na temat TAZ.

                              Jest tam opis satyry Ratzingera i Merkel itd. Za tym wszystkim też stoi polska
                              razwiedka manipulowana przez byłych ubeków?
                              W Polsce za każdą pierdoła stoją służby specjalne albo Marsjanie albo coś w tym
                              stylu, to jest już niepoważne
                              • Gość: stefan_michnik Re:Usuwanie Michtrixa bardzo boli, wiem... IP: 195.207.152.* 10.07.06, 17:29
                                drogi byly euro,

                                nie podniecaj sie tak bardzop bo sie zasapiesz i dostaniesz kolorowych plamek
                                na policzkach, takich, ze nawet twoje multikulti towarzycho z roboty Cie nie
                                pozna...:)

                                Potwierdzeniem teori p. Stanislawa jest zastanawiajaca wolta niedomytych
                                czerwonych towarzyszy z Berlina. Oni chyba na serio sie przestraszyli, ze
                                polska prokuratura zacznie badac okolicznosci powstania nieslawnego tekstu w
                                taz:

                                Tageszeitung" publikuje materiał broniący PiS
                                PAP - dodane 1 godzinę i 7 minut temu
                                Niemiecki dziennik "Tageszeitung" zamieścił, obok szeregu materiałów i
                                komentarzy krytycznych wobec władz w Polsce, obszerną analizę wyjaśniającą
                                motywy działań podejmowanych przez obecny rząd i broniącą polityki rozliczeń z
                                komunistyczną przeszłością.

                                "Konserwatyzm braci Kaczyńskich spotyka się na Zachodzie z krytyką. Pomija się
                                to, że ten rząd symbolizuje zerwanie z przeszłością, czego życzy sobie wielu
                                Polaków" - czytamy w materiale pióra Katariny Niewiedzial, politolog pracującej
                                w rządzie (Senacie) Berlina.

                                Autorka zwraca uwagę, że niemieckie media przedstawiają prezydenta Lecha
                                Kaczyńskiego i jego brata Jarosława jako "antysemickich i nastawionych wrogo
                                wobec homoseksualistów populistów oraz zwolenników kary śmierci". Tymczasem ich
                                partia "Prawo i Sprawiedliwość" walczy o dwa główne cele - wzmocnienie państwa
                                prawa i rozliczenie komunistycznej przeszłości. To właśnie te tematy
                                zdominowały polską kampanię wyborczą i nadal dominują w publicznej debacie -
                                podkreśla Niewiedzial.

                                Niemieckie media koncentrują się natomiast na "antyniemieckich akcentach i
                                polskim ultrakatolicyzmie". "W Niemczech istnieje niebezpieczeństwo powstania
                                zniekształconego wizerunku współczesnej Polski" - ostrzega pani politolog.

                                Niewiedzial przedstawia szczegółowo historię polskiej lustracji i stwierdza, że
                                16 lat po zmianie systemu Polska znajduje się nadal na początku rozliczeń z
                                komunistyczną przeszłością.

                                "Niemieccy politycy powinni krytykować nadmierny polski populizm oraz
                                antyniemieckie i wrogie wobec homoseksualistów wypowiedzi, równocześnie jednak
                                powinni wyraźnie poprzeć zapoczątkowaną przez PiS drogę samooczyszczenia
                                poprzez rozliczenie przeszłości. Niemieckie doświadczenia z rozliczenia własnej
                                historii mogłyby stać się kluczem do lepszej współpracy między obydwoma
                                krajami" - czytamy w konkluzji.

                                W "Tageszeitung" ukazał się 26 czerwca satyryczny materiał, który zawierał
                                wiele obraźliwych sformułowań pod adresem Lecha Kaczyńskiego i jego brata.

                                Jacek Lepiarz
                                • Gość: paffff no bo tak na zdrowy rozum IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 10.07.06, 17:35
                                  kto bedzie sobie chodowal konkurencje? rzady 'wolengo swiata' nie sa glupie.
                                  panstwo niezalezne to na koniec dnia konkurencja.

                                  A tak mamy w Polsce mily folwark, decyzje gospodarcze zapadaja poza granicami.
                                  Nie ma duzych polskich firm. Nie ma inwestycji w HightTech bo bo co? sa makrety
                                  i montownie. W Kongu Belgowie tez placili paciorkami za budowe linii kolejowych
                                  do wywozu diamentow i kawy. My nawet linii nie budujemy ;)


                                  Zastanawiam nie tez dlaczego w polsce tak wilu gazeto mprzeszkadza patriotyzm?
                                  w innyc krjaach jest to OK natomiest w Polsce jest to wyraz xenofobii ;)
                              • Gość: paffff a do kogo to mowisz? ;D IP: *.21-136-217.adsl.skynet.be 10.07.06, 17:30
                                tak z ciekawosci.
                                WP tez musi lykac tabletki? prasa mowi zawsze prawde?

                                www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A35010-2005Mar14.html
                                a moze Egon Bahr to nazwisko cos ci mowi? ;) czytalem pare jego wywiadow min w
                                Przekroju. Npisze mu maila zeby sobie kupil tabletki ;) bo np. twierdzil ze
                                Rosje sie atakuje 'o prawa czlowieka' a zupeleni chodzi o cos innego ;) Chory
                                jakis i w ogole kto to jest? sam nie wiem ...



                • raf73 Re: widzisz Stefanie 17.07.06, 09:43
                  Dianetko, moze sie wtracam ale bardzo chcialbym prosic abys nie uzywala
                  okreslen typu "sekta KK". Jesli chcesz wszak dowalic Pawiowi to nie trzeba
                  chyba do tego mieszac Kosciola Powszechnego, nawet pomimo oczywistych jego
                  brudow (abp Paetz).
                  A propos nazwiska: ten pan urodzil sie w Poznaniu, w rodzinie tzw. bambrow
                  (potomkowie niemieckich osadnikow z okolic Babmebrga, sprowadzeni w okolice
                  Poznania w XVIII wieku po latach wojen, zaraz i pozarow ktore wyludnily
                  okolice. Z czasem sie calkowicie spolonizowali (oprocz nazwisk rzecz jasna)).
                  Pozdrawiam
    • nudge.nudge Re: Kaczka sie obrazila 10.07.06, 20:26
      Były....

      Czytam ten wątek i tak sobie myślę, jaki Ty jesteś chłopie cierpliwy. COMM
      powinien Cię przyjąć z otwartymi ramionami, bez konkursu.

      Dajże im, dobry człowieku, link do The Economist, FT czy WSJ, niech sobie
      chłopaki abonament wykupią zamiast chlać Stellę i słuchać radyjka. Estetycznie
      się może jakoś ogarną, berecik zsuną z czółka, zaczną się z niepokojem rozglądać
      dookoła, poszturchiwać i rechotać. Może się przynajmniej rozweselą trochę, bo
      ponurzy są jak Zagłębie Ruhry.

      Pomysł pewnie chybiony - w szkole, zamiast Gombrowicza, Ślimak, Anielka i piec
      na zdrowaśki - sprawa, obawiam się prywatnie, beznadziejna. No, ale co zrobić,
      było minęło, młodość przeszłością, gęba paskudna, głowa pusta. Najgorzej z tą
      gębą. Tylko Ty, Były, masz ciekawe posty, nie ruinuj zdrowia na te nudne
      polemiki z beztalenciami.

      Ponieważ na razie na abonament i tak muszą sobie uzbierać do świnki-skarbonki,
      to żeby zachęcić, proszę, gratisowo, fri-of-czardż, mały fragmencik z artykułu
      'Brothers Grim' przyszłego, czwartkowego, łże-lewackiego oczywiście, The Economist:

      (pucia-pucia)



      If Mr Kaczynski looks familiar (see photo), that may be because his twin
      brother, Lech Kaczynski, was elected Poland's president last year. Jaroslaw
      Kaczynski decided then not to claim the post of prime minister, partly for fear
      that it would look weird to have the country run by identical twins.

      The reservation was well founded. It does look weird, now that it has happened,
      and the more so given Jaroslaw Kaczynski’s eccentric bachelor lifestyle.

      ..........................

      Some wondered Mr Marcinkiewicz might burn his bridges with Law and Justice and
      join forces with the liberal centre-right opposition party, Civic Platform,
      which finished second in last year’s election. That speculation grew last week
      when Mr Marcinkiewicz met the Civic Platform leader, Donald Tusk.

      Instead, it was Law and Justice that dumped Mr Marcinkiewicz as prime minister,
      and it is Mr Kaczynski who has taken his place. As a consolation prize, Mr
      Marcinkiewicz is to be the Law and Justice candidate for the mayoral election in
      Warsaw this autumn.

      Mr Kaczynski argues that this will make the government more stable. Given that
      the leaders of the other two coalition parties are in the government, doesn't it
      make more sense to have the leader of Law and Justice there too, matching them
      for political weight?

      Perhaps it does. It may be that Mr Kaczynski will prove an able successor to Mr
      Marcinkiewicz. But the odds are against it. Whereas Mr Marcinkiewicz was, by the
      provincial standards of Law and Justice, rather competent in foreign policy, Mr
      Kaczynski is notably weak in this area. This matters all the more, because his
      brother, the president, is proving a near-catastrophic representative, and one
      whose erratic habits and views risk making Poland a laughing-stock.

      That is bad, and wrong. Poland is a good country going through a bad patch of
      party politicking. But that bad patch may get worse before it gets better.
      • stefanmichnik Re: Kaczka sie obrazila 10.07.06, 20:47
        och alez mi dopiekles drobny urzedniczku. Twoje poczucie Humeru doprawdy mie
        rozczula: "berecik", "radyjko". No i oczywiscie jestem taki fuj i wstretny i
        mam takie nieestetyczne poglady. popijam Stelle i jestem niefajny. Ladna
        projekcja kolezko, nie ma co:)

        Prgane zwrocic Ci jednak uwage, ze w swym oswieceniowym zapale przyciales nieco
        tekst z Economista. I to w sposob taki jak nie przymierzajac mogla by to zrobic
        gazeta wyborcza - pozbawiles Jarka jakichkolwiek pozytywnych cech. Nieladnie
        manipulancie, nie ladnie!
        • byly_eurokrata Dalsza krytyka Kaczynskich 16.07.06, 20:07
          Oglądam właśnie polski dziennik telewizyjny i słyszę, że Wałęsa w wywiadzie
          dla Spiegla krytykuje Kaczyńskich. Najciekawsze było jedo uzasadnienie w
          krótkiej wypowiedzi dla TVP "Ja już po prostu nie mogę, w kółko muszę się
          tłumaczyć przed rozmówcami za Kaczyńskiego" Jakoś mi to bardzo przypomina moje
          doświadczenia na stołówce u mnie w pracy.
          "To są ludzie bez formatu. Żenująca jest ich reakcja na satyrę w niemieckim
          tygodniku" - tak skomentował postawę braci Kaczyńskich Lech Wałęsa w wywiadzie
          dla tygodnika "Der Spiegel"."
          ww6.tvp.pl/124,20060716370054.strona
          Wiadomości wspomniały poza tym, że Geremek również negatywnie ocenił politykę
          Kaczyńskich w wywiadzie dla Die Zeit bodajże.
          Można mówić, co się chce, Polska miała rządy różne dotychczas, ale żaden nie
          wywoływał aż takich kontrowersji, żeby polscy politycy czuli się zmuszeni
          wypowiadać o sprawach węwnętrznych na łamach prasy zagranicznej i to w tak
          ostrym tonie.
                • Gość: dianette Re: Patriotyzm a la Haider? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.07.06, 22:25
                  Zo znaczy drogi Pawiu, ze podobal ci sie faszysta Haider?
                  Wydawalo mi sie , ze nie lubisz nazistow a tu prosze.... surprise

                  Przeciez rodzinka Haidera byla silnie antysemicko nastawiona i sympatyzowala z
                  Hitlerem. Przejeli zydowski majatek a on sam okreslil oficerow SS miname ludzi
                  z charakterem .
                  Gdyby jakis niemiecki polityk wypowiedzial sie w ten sposob jego kariera
                  zostalaby natychmisat zakonczona i slusznie.
                  Szkoda, ze Autriacy nie odbrobili lekcji i na kogos takiego zaglosowali.
                  Jawny sympatyk Hiltera nie powinien byc u wladzy w dzisiejszych czasach.
                  • stefanmichnik Re: Patriotyzm a la Haider? 16.07.06, 22:27
                    trzeba byc wiec deliktanie mowiac nierozgarnietym by porownywac Kaczynskiego z
                    Heiderem


                    Gość portalu: dianette napisał(a):

                    > Zo znaczy drogi Pawiu, ze podobal ci sie faszysta Haider?
                    > Wydawalo mi sie , ze nie lubisz nazistow a tu prosze.... surprise
                    >
                    > Przeciez rodzinka Haidera byla silnie antysemicko nastawiona i sympatyzowala z
                    >
                    > Hitlerem. Przejeli zydowski majatek a on sam okreslil oficerow SS miname ludzi
                    > z charakterem .
                    > Gdyby jakis niemiecki polityk wypowiedzial sie w ten sposob jego kariera
                    > zostalaby natychmisat zakonczona i slusznie.
                    > Szkoda, ze Autriacy nie odbrobili lekcji i na kogos takiego zaglosowali.
                    > Jawny sympatyk Hiltera nie powinien byc u wladzy w dzisiejszych czasach.
                • byly_eurokrata Re: Patriotyzm a la Haider? 17.07.06, 07:23
                  Paw, Austria była przed Haiderem państwem na warunki europejskie bardzo
                  stabilnym gospodarczo, bez specjalnego bezrobocia i klopotów, po Haiderze nadal
                  takowym jest. Możesz mi więc powiedziećł, co Haider przyniósł Austrii?
                  Przypomnienie, iż Austriacy mieli najwyższy odsetek członków NSDAP za czasów
                  III Rzeszy, albo że frenetycznie witali swojego rodaka Adolfa podczas
                  Anschlussu, a może, że jak Dianette wspomniała, z ogromnym zapałem przystąpili
                  do "aryzacji" majątku żydowskiego? Po wojnie umiejętnie przyjęli rolę pierwszej
                  ofiary II wojny światowej, ale Haider skutecznie "Jewropie" przypomniał, że tak
                  nie było, wyciągając austriackie brunatne brudy ponownie na światło dzienne.
                  Czy to leżało w interesie austriackiej racji stanu, bez względu na to, ilu
                  austriackich oszołomów go popierało?
            • stefanmichnik Re: 16.07.06, 22:19
              Niemcy musza niezle robic w spodnie skoro tego pajaca wykopuja ze smietnika
              historii....

              zauwazcie ze biadola dla zagranicznych mediow ludzie, ktorzy nic juz realnie nie
              moga. ich jedyna bronia jest plucie i atakowanie Polski na zewnatrz. To potrwa
              na moje oko gdzies do 30 wrzesnia biezacego roku...:) potem kilka gwiazdek
              burzliwego okresu polskiej transformacji siegnie bruku. przyjdzie uspokojenie i
              wszystko wroci do normy!

              z reszta posluchajcie jak ten pajac belkocze:

              www.radiozet.pl/index.php?page=rozmowy&id=4115&year=2006&month=7
              • Gość: dianette Re: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.07.06, 22:35
                Niemcy musza niezle robic w spodnie skoro tego pajaca wykopuja ze smietnika
                > historii.
                Tak wszyscy sie boja, wykupuja make i cukier no bo kto wie:)

                Raczej wszyscy sie dziwia , ze taka reakcja na glupawa satyre pochodzi z
                cywilizowanego kraju i czlonka UE.
                Pare miesiecy temu ta sama gazeta zamiescila karykature Benedykta XVI i
                nuncjusz tylko wzruszyl ramionami i Watykan nie domagal sie przeprosin od
                niemieckiego rzadu.
                Reakcje Kaczynksiego porownuje sie do reakcji iranskiego prezydenta po ukazaniu
                sie karykatur Mahometa. Tylko Polska to chyba nie Iran prawda?


                "potem kilka gwiazdek burzliwego okresu polskiej transformacji siegnie bruku"

                ...Troche wiecej szacunku dla Lecha dobrze? Prezydent Walesa to legenda
                slidarnosci czy tego chce czy nie. A on ma nosa do ludzi i na Kaczynksich
                poznal sie dawno temu. Zreszta gdyby nie on to nic by nie osiagneli.

              • byly_eurokrata Re:do stefanach 17.07.06, 07:34
                > Niemcy musza niezle robic w spodnie skoro tego pajaca wykopuja ze smietnika
                > historii

                A tak w ogole dobrze się czujesz? Jak na razie, to Kaczynski robi w spodnie,
                dlatego nie może jeżdzić za granicę.
                > To potrwa na moje oko gdzies do 30 wrzesnia biezacego roku...:) potem kilka
                >gwiazdek burzliwego okresu polskiej transformacji siegnie bruku. przyjdzie >
                >uspokojenie
                No ja nie byłbym taki pewny, czy tysiącletnia IV RP sama przetrwa do 30
                wrzesnia nastepnego roku
                • Gość: paff niesamowite IP: *.129-200-80.adsl.skynet.be 17.07.06, 09:06
                  jak Niemiaszk izacytuja prozydenta' to majom racje. Jak prezydent czy premirs
                  cos zrobi to nie maja racji bo Niemcy tak mowia. Zeby bylo smieszne Niemcy jak
                  onazwa sie wzieli od niemowy ;D wiec Polaczk imaja sluchac niemowy ;)


                  I kto tu sie dobrze czuje?


                  a o komplexach to mozemy pogadac - czy wstydzi sie przed glupimi przygaduchami
                  na temat Polski czlowiek zakomplexiony czy wolny?

                  Czy tlumaczy sie dziwkom dziennikarskim czlowiek zakompleksiony? no byly przeca
                  myslisz to tak na zdrowy rozum ;)
                  • byly_eurokrata Zakompleksienie 17.07.06, 10:11
                    >czy wstydzi sie przed glupimi przygaduchami
                    > na temat Polski czlowiek zakomplexiony czy wolny?
                    Paw, spróbuję Ci to wytłumaczyć na przykładzie Angeli M. Codziennie rano przy
                    śniadaniu słyszę w bardzo popularnej stacji radiowej EinsLive kolejny odcinek
                    satyry na kanclerzówę pt. "Angela, eine Kanzlerin geht SEINEN Weg". Sam tytuł
                    jest już kpiną, bo "sein" to zaimek dzierżawczy rodzaju męskiego, co jest
                    aluzją do wybitnie kobiecego wyglądu Angeli. W tej satyrze Merkel
                    przedstawiania jest jako naiwna prostaczka, które o niczym nie ma pojęcia a
                    mimo wszystko zajmuje głos we wszystkich sprawach.
                    I teraz reakcja rzadu, rzecznika prasoweg czy samej Merkel: ZERO, ona po prostu
                    ignoruje takie osobiste wycieczki, bo zdaje sobie sprawę, że innaczej zniżyłaby
                    się do poziomu jej autorów, co równałoby się publicznemu obrzucaniu błotem.

                    Kaczyńskiemu natomiast brak ku temu "formatu", jak stwierdził słusznie pan
                    elektryk W. Albo zrobił to specjalnie, bo właśnie zakompleksionej części narodu
                    podoba się, że kraj jakby nie było mniejszy i słabszy gospodarczy potrafi sie
                    postawić większemu i mocniejszemu. No fajnie, że potrafi, tylko co z tego
                    ma???? Ze gawiedź w Polsce się cieszy? Srodowiska opiniotwórcze w Niemczech po
                    ostrożnych pozytywnych opiniach o Kaczynskim po jego wizycie w Berlinie znowu
                    przedstawiają go jako zaściankowego ksenofoba. A Niemcy przejmują w przyszłym
                    roku prezydencję w UE. Czy to było strategicznie sensowne, co pan Kaczyński
                    urządził? Czy to się przysłuży umocnieniu Polski na arenie międzynarodowej? Ja
                    mocno wątpie, w czym utwierdzają mnie opinie polityków polskich.

                      • Gość: C Re: niesamowite IP: *.cec.eu.int 17.07.06, 16:23
                        Dlaczego Wassermann nie ujawni
                        szafy Lesiaka
                        i po co w 1993 falszowanoby teczke Jarka
                        skoro on byl wtedy nikim nawet w Sejmie nie byl
                        ale zaraz Stefcio napisze, ze juz wtedy
                        wiedziano ze dojda do wladzy.

                        A ja powiem tak:
                        Rzadu Lepper-Kaczor-Giertych-Macierwicz
                        nie widzialbym w najgorszym koszmarze


                          • byly_eurokrata Re: niesamowite 17.07.06, 17:19
                            boshe stefan, ty w kolko swoje z tymi agentami i spiskami. Przeciez zdajesz
                            sobie sprawe, ze w dniu dzisiejszym nikt nie jest w stanie na 100% sprawdzic,
                            ktora teczka jest sfabrykowana a ktora prawdziwa.
                            OK, ubeków, którzy na podstawie zyciorysu sa latwi do zidentyfikowania, mozna i
                            TRZEBA wywalic z pracy panstwowej, ale czy ktos naprawde byl TW czy nie , tego
                            nie wiadomo.
                            Walesa zlozyl np na dniach . oskarzenie przeciwko Walentynowicz za jego zdaniem
                            bezpodstawne oskarzenie, ze byl agentem bezpieki. I tego procesu nikt nie
                            wygra. W takich procesach chodzi tylko o to, by zmieszac ludzi z blotem na
                            zasadzie, zawsze jakis kawalek g.... mu sie do marynarki przyczepi w wyniku
                            takiego procesu.
                            A co bedzie, jak ktos wyskoczy z teza, ze Kaczynski A to byl szpicel
                            Kaczynskiego B, zwerbowany juz w przedszkolu? Tez sie bedziesz tym tak
                            podniecal?
                            • stefanmichnik Re: niesamowite 17.07.06, 17:39
                              z checia zapomnialbym o agenturze, jednak bledy popelnione w 1989 roku przez
                              dajce sie jasno wskazac srodowisko polityczne sprawiaja, ze dzis po 17 latach
                              wciaz zajmujemy sie tymi sprawami.

                              Zwroc uwage na casus ks. Czajkowskiego, ktory donosil sluzbie bezpiecznstwa
                              przez dwadziescia kilka lat a potem lansowano go autorytet moralny majacy
                              ksztaltowac sumienia. Podobnie jest z Walesa. Ja go nie potepiam - sam zostalem
                              wychowany w kulcie "Lecha", chce jednak by prawda i przejrzystosc
                              zatryumfowaly. Elity transformacji zaufaly jednak reglamentowaniu
                              przejrzystosci - do archiwow wpuszczono Michnika w 1989 r (zupelnie
                              nielegalnie), ktory sobie tam pobuszowal, nabyl konieczna mu wiedze a potem
                              uznal, ze Polacy nie sa na nia gotowi.

                              W Polsce nie dokonala sie w 1989 zmiana w sensie spolecznym - nie przywrocono
                              hierarchi spolecznych wskazujacych jasno i dobitnie - dobro/zlo. Mowiac
                              obrazowo dorpowadzono do sytuacji w ktorej byly opozycjonista drobny
                              przedsiebiorca idzie prosic o kredyt na spotkanie z dyrektorem banku, ktory
                              okazuje sie byc ubekiem przesluchujacym go kiedys (rok temu na rocznice
                              Solidarnosci pod kierownictwem Wajdy powstal taki projekt kilkunastu nowel
                              filmowych i fabula jednej z nich tak wlasnie wyglada).

                              Nie chodzi o to oczywiscie, zeby bylemu opozycjoniscie nalezaly sie specjalne
                              wzgledy i zeby to on koniecznie byl tym dyrektorem banku. Bo wielu z nich (tych
                              najsprytniejszych i o miekkich kregoslupach) potrafilo sie jakos w nowej
                              rzeczywistosci urzadzic jakos i "ustawic". Chodzi mi raczej o rzesze tych o
                              rzeczywiscie wielkich zaslugach, ktorzy leza na smietniku histori (takich
                              wlasnie jak Walentynowicz, czy Gwiazda - dopiero niedawno uhonorowanych za
                              swoje zaslugi).


                              byly_eurokrata napisał:

                              > boshe stefan, ty w kolko swoje z tymi agentami i spiskami. Przeciez zdajesz
                              > sobie sprawe, ze w dniu dzisiejszym nikt nie jest w stanie na 100% sprawdzic,
                              > ktora teczka jest sfabrykowana a ktora prawdziwa.
                              > OK, ubeków, którzy na podstawie zyciorysu sa latwi do zidentyfikowania, mozna
                              i
                              >
                              > TRZEBA wywalic z pracy panstwowej, ale czy ktos naprawde byl TW czy nie ,
                              tego
                              > nie wiadomo.
                              > Walesa zlozyl np na dniach . oskarzenie przeciwko Walentynowicz za jego
                              zdaniem
                              >
                              > bezpodstawne oskarzenie, ze byl agentem bezpieki. I tego procesu nikt nie
                              > wygra. W takich procesach chodzi tylko o to, by zmieszac ludzi z blotem na
                              > zasadzie, zawsze jakis kawalek g.... mu sie do marynarki przyczepi w wyniku
                              > takiego procesu.
                              > A co bedzie, jak ktos wyskoczy z teza, ze Kaczynski A to byl szpicel
                              > Kaczynskiego B, zwerbowany juz w przedszkolu? Tez sie bedziesz tym tak
                              > podniecal?