Dodaj do ulubionych

Nie sądziłam, że w Belgii będzie tak trudno

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 11:23
Co Wy na to?

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,75114,3604319.html

...Można szukać pracy, w Brukseli, na poziomie "europejskim" w różnych
organizacjach itp. Tyle że tutaj na 1 ogłoszenie przychodzi 200 do 300
zgłoszeń! I to od ludzi władających biegle nawet pięcioma, sześcioma
językami!
Edytor zaawansowany
  • Gość: paaavo IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 11:28
    bo wpierw sie sprawdza a potem jedzie.

    BTW a jak ktos zna 6 jezykow to niby cos umie ? umie sie komunikowac ale czy ma
    cos do pwoiedzenia to inna sprawa ;D
  • tata_tego_czata 11.09.06, 11:39
    Pierniczy glupoty. Po prawie mozna robic pratycznie WSZYSTKO - zwlaszcza w
    pracy biurowej. Cos mi sie wydaje ze ona nie chce miec tej pracy i tak sobie
    tlumaczy nic nie robienie.
  • do.ki 11.09.06, 11:39
    "Na całe szczęście, tutaj jesteśmy w stanie skromnie, bo skromnie, ale żyć z
    jednej pensji mojego męża i nawet nie było problemów z wzięciem kredytu na zakup
    domu."

    Polka potrafi. Chapeau bas!

    Znalezienie niefizycznej pracy w Belgii istotnie nie jest latwe. Zwlaszcza dla
    obcokrajowca. Juz nie chodzi o to, ze trzeba znac az tyle jezykow.
    Niekoniecznie, przeciez miejscowi tez na ogol znaja jeden dobrze (ojczysty),
    drugi tak sobie (drugi oficjalny) i trzeci po lebkach. Skad te mity o
    powszechnej wielojezycznosci, nie wiem.

    "Czasem mam ochotę wracać do Polski, gdzie takich problemów nigdy nie miałam...
    ale ze względu na zawód męża..."

    Nie rozumiem. Przeciez ta pani zarobi w Polsce wiecej niz jej maz w Belgii...
    Chyba to, co pisze, to jeszcze nie jest cala prawda...
    --
    " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
  • kapitan_ameryka 11.09.06, 11:44
    Powiadam ja panu, bzdury plecie i tyle!
  • do.ki 11.09.06, 11:45

    --
    " You can observe a lot by watching " - Yogi Berra
  • kapitan_ameryka 11.09.06, 11:49
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • drugapolowaeurokratki 11.09.06, 12:10
    Swiete slowa.

    Jest cholernie trudno.
    Szukalem pracy rok (slownie 12 miesiecy)
    i gdyby nie zupelny fart
    (bylem w odpowiedni miejscu i w odpowiednim czasie)
    dalej bym szukal (a wlasciwie juz nie, bo bym wrocil do Polskie).

    Najgorsze jest to, ze przed wyjazdem wszyscy mowili:
    "nie ma problemu, szybko znajdziesz prace",
    a teraz Ci sami ludzie mowia: "i tak Ci sie szybko udalo".

    szkoda gadac, ale jest tu pelno osob, ktore przylatuja tu
    za druga polowa, rzucaja w Polsce wszystko
    i w najlepszym wypadku wychowuja dzieci.

    :(((

  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 12:24
    1) jak cos umiesz i chces szukac pracy pracy jest na kooooopy
    2) jak nic nie umiez a chcesz pracowac - zaczynasz sprzatac czy pomagac an
    budowie.


    pracy nei ma jesli nie chcesz pracowac i tyle.
  • do.ki 11.09.06, 12:42
    Paw, widzisz, ty masz racje i nie masz racji. Wez przyklad tej pani. Maz
    verpleeghulp. Gdzie pracuje, w szpitalu, w rusthuizie, a moze prywatnie
    (thuisverpleging)? Bo to roznica. A moze ma prace zmianowa i ta pani dlatego nie
    moze znalezc pracy, albo chcialaby miec dziecko, a sam wiesz, ze Belgia jest
    zorganizowana tak, ze najlepiej jest rozwodnikom (jesli potrzebujesz dluzszego
    wywodu na ten temat, to sluze).

    > 1) jak cos umiesz i chces szukac pracy pracy jest na kooooopy

    tak, tak- mozna pomagac swistakowi, ktory siedzi i zawija.
    --
    "Never answer an anonymous letter" - Yogi Berra
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 12:50
    doki ta pani nic o dzieciahc nie wspominala tylko o szukaniu pracy i o tym byla
    mowa.




    > > 1) jak cos umiesz i chces szukac pracy pracy jest na kooooopy
    >
    > tak, tak- mozna pomagac swistakowi, ktory siedzi i zawija

    doki moze nie zuwazyles ale kryzys jeszcze nie nadszedl a gospodarka sie
    calkiem niezle sie rozwija - pracy Belgii jest duzo.

    Wejdz na jakikolwiek serwer z ogloszeniami monstera, stepstona czy jobserva i
    porownaj wobec tego co bylo np pol roku temu.


    Kwestia co chcesz osiagnac a co soba reprezentujesz. Ludzie zbyt
    optymistycznie IMHO oceniaja swoje kwalifikacje a rynek bezlitosnie to
    weryfikuje - no i mam y frustracje i narzekania z pracy nie ma. Nie ma bo sie
    te osoby na te stnowiska nie nadaja.

  • do.ki 11.09.06, 13:32
    paw, gdyby ta pani uwazala, ze jest w przymusie ekonomicznym, toby podjela kazda
    prace. Widac nie jest, skoro jest wybredna.

    > Wejdz na jakikolwiek serwer z ogloszeniami monstera, stepstona czy jobserva i
    > porownaj wobec tego co bylo np pol roku temu.

    Jak chcesz, to prywatnie Ci opowiem co sie dzieje, gdy zareagujesz na takie
    ogloszenia. Juz nie mowie o tym, ze wspomniane serwery szukaja przewaznie bardzo
    waskich specjalistow, a wymagania co do kwalifikacji sa ksiezycowe.

    > doki moze nie zuwazyles ale kryzys jeszcze nie nadszedl a gospodarka sie
    > calkiem niezle sie rozwija - pracy Belgii jest duzo.

    No wlasnie, nie zauwazylem.

    > Nie ma bo sie te osoby na te stnowiska nie nadaja.

    Czyli jednak nie ma! Pytanie czy lepiej zeby prawniczka byla sekretarka, czy
    zeby siedziala w domu? Bo zauwaz, ze mowimy o Belgii, kraju, gdzie inicjatywa i
    praca sa bezlitosnie fiskalnie karane.
    --
    " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 13:42
    za to Cie kocham - ja nie mam racji ale jednak sie zgadzamy ;)


    > paw, gdyby ta pani uwazala, ze jest w przymusie ekonomicznym, toby podjela
    kazda prace. Widac nie jest, skoro jest wybredna
    >

    dokladnie tak mysle


    > Jak chcesz, to prywatnie Ci opowiem co sie dzieje, gdy zareagujesz na takie
    > ogloszenia. Juz nie mowie o tym, ze wspomniane serwery szukaja przewaznie
    bardz o waskich specjalistow, a wymagania co do kwalifikacji sa ksiezycowe
    >

    zgoda co do ksiezycowosci dlatego trzeba wiedziec co i jak napisac a potem
    mowic zeby sie dostac. Zwykle wystarczy ok 65% tego co chca zeby sie dostac.
    Jak umiwsz 90% to jestes nadkwalifikowany i za dorgi wiec nei kwalifikujesz
    sie ;)


    > > doki moze nie zuwazyles ale kryzys jeszcze nie nadszedl a gospodarka sie
    > > calkiem niezle sie rozwija - pracy Belgii jest duzo.
    >
    > No wlasnie, nie zauwazylem

    no to wracamy do kwestii najwazniejszej definicji - dla kogo i jaka praca jest?

    kazda osoba ma poza kwalifikacjami jakie ograniczenia zwiazane z sytuacja
    rodzinna lub wymaganimi placowymi czy kwestiami niecheci do relokacji.

    To jest dosc mocny filtr, ktory moze ograniczy ilosc miejsc pracy dosc mocno -
    o ile nie masz przymusu ekonomicznego...filtr dodajmy jest tym lzejszy im
    wiekszy przymus.

    Wiesz to temat rzeka - ja patrze na rynek i widze, ze praca jest widocznie moj
    przymus ekonomiczny pozwala mi to widziec ;)


    > > Nie ma bo sie te osoby na te stnowiska nie nadaja.
    >
    > Czyli jednak nie ma!

    jesli jestes np. piekrzem a chcesz pracowac w banku inwestycyjnym. np Bank of
    NY czy Fortis Investment to nie wroze kariery ale dlaczego nie chcesz sie zajac
    wypiekiem?!

    > Pytanie czy lepiej zeby prawniczka byla sekretarka, czy
    > zeby siedziala w domu? Bo zauwaz, ze mowimy o Belgii, kraju, gdzie inicjatywa
    i praca sa bezlitosnie fiskalnie karane
    >


    sa jak najbardziej karane jak wszedzie w Europie ;), wiec pani ma do wyboru
    a) pracowac poza zawodem
    b) nostryfikowac dyplom
    c) nic nie robic i narzekac

    ciekawe co wybierze?
  • do.ki 11.09.06, 13:55
    > zgoda co do ksiezycowosci dlatego trzeba wiedziec co i jak napisac a potem
    > mowic zeby sie dostac. Zwykle wystarczy ok 65% tego co chca zeby sie dostac.
    > Jak umiwsz 90% to jestes nadkwalifikowany i za dorgi wiec nei kwalifikujesz
    > sie ;)

    Zawsze to powtarzam, wiesz komu, a ta osoba nie chce mi wierzyc... :-(((

    > jesli jestes np. piekrzem a chcesz pracowac w banku inwestycyjnym. np Bank of
    > NY czy Fortis Investment to nie wroze kariery ale dlaczego nie chcesz sie
    zajac wypiekiem?!

    Ryzyko inwestycyjne za duze.

    > sa jak najbardziej karane jak wszedzie w Europie ;), wiec pani ma do wyboru
    > a) pracowac poza zawodem
    > b) nostryfikowac dyplom
    > c) nic nie robic i narzekac
    >
    > ciekawe co wybierze?

    Nie wiem, ale wiem jakie rozwiazanie na podstawie podanych informacji wydaje sie
    najlepsze:

    d) osiedlic sie w Polsce

    Naprawde tak uwazam.
    --
    " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
  • Gość: paff do dokiego IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 14:29
    > Zawsze to powtarzam, wiesz komu, a ta osoba nie chce mi wierzyc... :-(((

    no popracujmy w zespole - chetnie podziele sie know how najblizsze miesiace to
    dobry okres na takie dzialania.


    Z mojej strony masz pelna pomoc.



    > Ryzyko inwestycyjne za duze
    na tyle duze, ze niekt nie bedzie z Toba wtedy rozmawial. No chyba ze masz
    znajomych w board of directors ;)


    > Nie wiem, ale wiem jakie rozwiazanie na podstawie podanych informacji wydaje
    si
    > e
    > najlepsze:
    >
    > d) osiedlic sie w Polsce
    >
    > Naprawde tak uwazam.

    ehm ja tez - jesli jestes prawnikiem czekaja cie lepsze czasy w PL niz na
    bezrobociu w Be... ale jesli musisz zostac w Be szukasz innych opcji

  • do.ki 11.09.06, 14:52
    > ehm ja tez - jesli jestes prawnikiem czekaja cie lepsze czasy w PL niz na
    > bezrobociu w Be... ale jesli musisz zostac w Be szukasz innych opcji

    Nie o to chodzi, patrz z punktu widzenia tej pary, ich obojga. Kapitalik Belga
    plus obywatelstwo Polki = inwestycja w nieruchomosci w Polsce, do tego maly
    rodzinny biznesik...
    --
    " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 14:56
    niestety znow sie zgadzamy ;)
  • Gość: paff do dokiego IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 12:53
    ja jakubsky nei majac pozwolenia na prace i nie znajac 6 jezykow dostal jednak
    prace? Po francusku Jakubsky mowi plynnie jedynie Bruxa ;)

    przeca to niemozliwe dostac tu prace ale on o tym nie wiedzial i sobie potrafil
    zalatwic, calkiem ciekawa dodam ;D
  • ma_wi99 11.09.06, 13:12
    > ja jakubsky nei majac pozwolenia na prace i nie znajac 6 jezykow dostal jednak
    > prace?

    Pawju, albo sie dopytaj jakubskiego, albo przestan tworzyc mity na wlasny uzytek
    i uwierz wreszcie, ze rzeczywistosc nie jest taka jaka sobie ulepisz ze swoich
    wyduman. Chocby dla przyzwoitosci moglbys nie uzywac przykladu jakubskiego jako
    argumentu -- ale to daremny trud o tym pisac, bo jesli cos pasi ci do koncepcji,
    to kwestie przyzwoitosci masz programowo gleboko w d....

    Ja wiecej na ten temat tu pisac nie bede, bo ty wiesz co mam na mysli, ja akurat
    wiem o co chodzi, a to i tak jest prywatna sprawa jakubskiego, i ani to moj ani
    tym bardziej twoj zasr.ny interes, zeby tutaj jakubskim pomachiwac jak
    sztandarem. Zreszta nawet gdyby -- to uwazasz, ze jeden przyklad pozytywny
    przewaza szale 10-ciu negatywnych? No, pewnie uwazasz, bo to akurat w twoim
    stylu, mitomanie.
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 13:29
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ma_wi99 11.09.06, 13:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • tomi_22 11.09.06, 13:43
    Znam jednego i drugiego i NAPRAWDE nie wiem o co wam chodzi??? Nie ja jeden
    zreszta!!!

    O co wam chodzi?

    Do Pawia.
    Pawiu, tak "z ulicy" pracy sie nie dostaje, dobrze o tym wiesz!
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 13:51
    tommi prosze zobacz ile razy kolega maffius sie przypie.. choc ja do niego
    nie pisze - moze ma jakies problemy ze soba nie wiem nie moja brocha.

    Zapytaj moze jak wiatry przestana wiac a on wroci do formy ;)



    > Do Pawia.
    > Pawiu, tak "z ulicy" pracy sie nie dostaje, dobrze o tym wiesz

    Praca jest ale nie zawsze dobrze latna i nie zawsze tam gdzie chcesz, tu zdaje
    sie mamy pelna zgode. Wydaje mi sie ze kwestia definicji - na forum epso mam
    wrazenie ,ze nie chodzi o prace tylko etat ... ale jak zawsze moge sie mylic
  • tomi_22 11.09.06, 13:54
    Sorry, ale jakos nie wyobrazam sobie ciebie robiacego na budowie w charakterze
    pomocy... Tak samo bys marudzil. Tak jak ja. Jak bym mial robic cos innego niz
    moje wyksztalcenie to wolal bym juz wychowywac dzieci.
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 14:24
    o tym pisal doki - o przymusie ekonomicznym. Praca na budowie mnie nie cieszy,
    zreszta sa ludzie, ktorzy wykonuja ja lepiej niz ja kiedykolwiek bym to zrobil.

    Ale ejsli bym musial pracowalbym i tam.

    Co do siedzeia w domu - pelna zgoda. Ja generalnie wole wychowywac dzieci niz
    pracowac ;D
  • tomi_22 11.09.06, 14:28
    Pracowal bys MOZE jak by ci na chleb nie starczalo i tyle.

    Ta pani z gazety jak widac na chleb ma, BA nawet kredyt dostali na dom wiec nie
    jest tak zle. A marudzi... czemu? Bo jej sie wydawalo... phi... sa ludzie w
    gorszych sytuacjach niz jej.
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 14:30
    > Pracowal bys MOZE jak by ci na chleb nie starczalo i tyle.
    >
    > Ta pani z gazety jak widac na chleb ma, BA nawet kredyt dostali na dom wiec
    nie
    >

    zgoda 100%


    > jest tak zle. A marudzi... czemu? Bo jej sie wydawalo... phi... sa ludzie w
    > gorszych sytuacjach niz jej

    tez zgoda 100%

    ciesze sie, ze pozostajemy w pelnej zgodzie ;)
  • ma_wi99 11.09.06, 14:01
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: paffff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 13:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ma_wi99 11.09.06, 13:57
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 14:31
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: ed IP: 212.190.74.* 11.09.06, 14:40
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • tomi_22 11.09.06, 14:43
    Bo nie lapie???

    Ps.
    Pawiu, a ciebie by bylo stac na dom w Luxie? ;-)
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 14:46
    > Pawiu, a ciebie by bylo stac na dom w Luxie? ;-)

    a czemu nie? wszystko zalezy w jakiej okolicy i jak duzy, no nie? ;)
  • tomi_22 11.09.06, 14:48
    No wlasnie NIE!
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 14:55
    no wlasnie tak ;)

    Pozdrawiam ;)
  • tomi_22 11.09.06, 15:00
    CZyli masz "luzne" 300-600k euro lub stac cie na rate 1200-2000? Super,
    pozazdroscic.
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 15:05
    ehmm moj dom w chwili obecnie jest wyceniony na 350k Euro a rate place
    1500Euro/mies. Wiec chyba sie mieszcze w tym co podales juz teraz ;)

    Ale spoko, spoko zawsze moge zbankrutowac - to ryzyko gry, wiec nie wiem czy
    jest co pozazdroscic ...
  • do.ki 11.09.06, 17:21
    tomi_22 napisał:

    > CZyli masz "luzne" 300-600k euro lub stac cie na rate 1200-2000? Super,
    > pozazdroscic.

    Tomi, ile Twoim zdaniem kosztuja domy w Belgii?

    To, co podajesz, to normalne ceny, nie zaden exclusive.
    --
    " The future ain't what it used to be " - Yogi Berra
  • asiunia.lux 11.09.06, 22:16
    do.ki napisał:

    > To, co podajesz, to normalne ceny

    O ile 600 to cena calkiem normalna (oczywiscie za zwykla chatke), o tyle 300 to
    suma kompletnie od czapy. Bo za trzysta to mozna owszem kupic dom, ale w
    mieszkac to w nim sie nie da. Taki na przyklad:
    www.athome.lu/action/bien/77010#
  • do.ki 12.09.06, 08:47
    A czy nie jest to przypadkiem pobozne zyczenie sprzedajacego?

    Tak tylko mysle. Nie neguje, ze w luxie jest cholernie drogo. Wszyscy wiedza, ze
    jest. Ale z drugiej strony wszyscy w luxie sa zamozni, wiec to sie wyrownuje, no
    nie?
    --
    " You can observe a lot by watching " - Yogi Berra
  • asiunia.lux 12.09.06, 09:58
    do.ki napisał:

    >A czy nie jest to przypadkiem pobozne zyczenie sprzedajacego?

    Niekoniecznie. Dopuki sa tacy ludzie, ktorzy zaplaca kazda cene, (a takich
    jest duzo) - to sprzedajacy moze sobie zaspiewac ile chce. Zwykle dostaje.
    A nawet gdyby spuscil z 50 tys, to co? Chcialbys taki dom za 300? Ja nie.

    Z doswiadczenia moge powiedziec, ze domy w tej kategori cenowej, nadaja sie
    jedynie do kompletnego, generalnego remontu, a najlepiej do rozbiorki.


    >Ale z drugiej strony wszyscy w luxie sa zamozni

    Bez przesady....

  • mczapl 11.09.06, 16:05
    Ma_wi i Pawiu - za przerzucanie sie "przemilymi" epitetami na forum zamiast w
    korespondencji prywatnej obaj dostajecie zolte kartki.
  • do.ki 11.09.06, 17:23
    Bynajmniej nie dlatego, ze chce sie podlizac adminowi, ale zauwazylem, ze paff
    uzyl w tym watku zwrotow, ktorych bym sie spodziewal ze strony naszej torpedy
    inteligencji, ale nigdy pawia.

    Moje zdumienie nie zna granic.
    --
    " The future ain't what it used to be " - Yogi Berra
  • Gość: Bruxa1 IP: *.cec.eu.int 12.09.06, 10:14
    Jakubsky dostał pracę, a raczej pozwolenie na przychodzenie do niej, ale
    bezpłatną i na razie do tego dokładamy...
    Jest to praca z opcją na przyszłość.
  • do.ki 11.09.06, 13:32
    Gość portalu: paff do dokiego napisał(a):

    > ja jakubsky nei majac pozwolenia na prace i nie znajac 6 jezykow dostal jednak
    > prace?

    Prace dostal czy research mandate? Moze zapytamy zainteresowanego?
    --
    "Never answer an anonymous letter" - Yogi Berra
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 13:46
    zapytaj bywa na forum moze bedzie gadac bez zaru pod stopami - ja wiem jedno
    nie siedzial i plakal tylko poszedl i dostal. Dla mnie to role-model dla
    wszystkich, ktorzy mowia nie ma. Zanm takich wiecej ale to nie forumowe
    celebrities ;)

    Pokazuje, ze jednak jest cos tam...
  • tomi_22 11.09.06, 13:49
    Pawiu, mowi po raz kolejny. DOBREJ pracy "z ulicy" nie dostaniesz. Szanse sa,
    ale rownie dobrze mozna grac w lotto.
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 13:54
    dla np sprzataczki to 12 Euro na godzine dla budowlanca 25 Euro na godzine.

    Jesli pracujesz jako analityk faramceutyczny 75-80Euro na godzine to tez niezla
    praca.
    A np. urzednik chce miec staly etat dochody sa wtorne.

    Wszystko co dla kogo jest wazne no nie?
  • tomi_22 11.09.06, 13:55
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 14:39
    Wziete z Belgijskich realiow ;)

  • do.ki 11.09.06, 13:58
    > nie siedzial i plakal tylko poszedl i dostal

    Nie chcesz dostrzec, ze:
    - research mandaty nie sa dla wszystkich
    - research mandaty sa czasowe

    dla ciebie jesli cos robi i mu za to placa, to znaczy, ze ma prace. To dosc
    uproszczone widzenie swiata.
    --
    " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 14:42
    wobec tego znow mamy roznice definicyjne - co to jest praca?
    ja mowie o pracy Ty, mam wrazenie o etacie.

    Czy ja sie myle?

    Jesli mam racje to etat jest ciezko dostac i zarabia sie malo i trzba znac 3
    jezyki min. Pracy jest duzo i calkie niezle platnej poki co. Oczywiscie to sie
    zmienia z sytuacja rynkowa.

  • do.ki 11.09.06, 14:56
    Gość portalu: paff napisał(a):

    > wobec tego znow mamy roznice definicyjne - co to jest praca?
    > ja mowie o pracy Ty, mam wrazenie o etacie.
    >
    > Czy ja sie myle?

    Dobra, niech ci bedzie. W tym punkcie, bo nadal nie wyjasnilismy sobie czy
    jakubsky ma prace czy poszedl w risercz. Bo jezeli to drugie, to nic dziwnego,
    ze dostal prace- w hermetycznych dziedzinach rynek jest plytki.

    Co innego szara masa.
    --
    " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 15:09
    co to
    1) praca
    2) szara masa

    jesli ustalimy wzajemnie co sie kryje pod tymi pojeciami bedzie latwiej
    wymieniac sie argumentami.

    A Jakubskyego bardzo szanuje wlasne za to, ze po prostu zalezalo mu i szukal.
    Zamiast plakac w rekaw. A jak szukal to i znalazl. Czy to jest praca/placa
    marzen? nie wiem, on wie lepiej ;)



    Wiem jedno motywacja jest dosc istotnym czynnikiem w szukaniu pracy. oczywiscie
    pozostaje temat rzeka dot. uwarunkowna zwiazanych z wlasna niesmialoscia czy
    wewnetrznymi strachami...
  • ma_wi99 11.09.06, 15:47
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 16:12
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • do.ki 11.09.06, 17:25
    ma_wi, nie nazywaj pawia niedopieszczonym abnegatem, dobrze?

    I teraz, gdy juz spelniles te moja prosbe, kontynuujmy: jakubsky jest niezwyklym
    facetem. Moge to powiedziec z czystym sumieniem, bom goscia widzial i reke
    uscisnalem.

    To- co osiagnal ten facet, nie jest osiagalne dla kazdego. Totez jakubsky jako
    przyklad dla innych sie nie sprawdza.
    --
    " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
  • kapitan_ameryka 11.09.06, 12:15
    Ta dupcia :)
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 12:10
    przeciez w Polsce jest zleeee a na ZACHODZIE tak super. Tak sie konczy wiara w
    to co psiza w GW ;P

    Coz jak ktos zna matematyke na poziomie szkoly podstaowwej umie sobie wyliczyc
    gdzie jej jest lepiej - albo pielegniarzom placa w Belgii taaka kase ;)
  • kapitan_ameryka 11.09.06, 12:16
    Mit zachodu dawno upadl :) tzn upadl razem z murem berlinskim.
  • Gość: paffjuu IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 12:21
    ehm jak widac z publikacji GW dla niektorych mur istnieje ;D
  • meduzaduza 11.09.06, 12:30
    żeby zdać jakis konkurs UE wystarczy jeden jezyk obcy-unijny, a było tych
    konkursików sporo, ja sie obudziłam za poźno, ale na 1 liscie juz jestem, a ta
    pani ma pewno juz jakies obywatelstwo to moze brac udzial w tych dla starych
    krajów

    i skąd te statystyki? 200-300 osob na 1 mce?

    chyba są one jeszcze zaniżone

  • Gość: aaaaaaaaaa IP: *.cec.eu.int 11.09.06, 14:07
    Ja mysle ze tu kazdy ma troche racji ale nie bede sie wdawac w szczegoly
    poszczegolnych postow.

    Z doswiadczenia wiem ze jak sie chce pracowac to sie pracuje. Nie zawsze moze
    jest to wymarzona praca ale czego oczekiwac jak sie samamu przerywa kariere i
    zaczyna na nowym miejscu od zera. No chyba ze ma sie do zaoferowania cos bardzo
    bardzo wyspecjalizowanego na co jeszcze jest jako taki popyt. Same studia
    prawnicze niestety od dawna juz nie sa zadnym paszportem do dobrze platnych
    prac.

    Z drugiej strony biorac moj przypadek (doswiadczenie zawodowe 5 jezykow z
    ktorych 4 tu sa mi wogole nie potrzebne i nikt nigdy sie o nie nie pytal,...)
    gdzie przyjechalam praktycznie ze wzgledu na meza prace. Fakt ze prace
    znalazlam w instytucji EU po okolo 8 tygodniach poszukiwan ale przy okazji
    zaliczylam kilka biur posrednictwa pracy gdzie do kazdej aplikacji trtzeba bylo
    dodawac aneksy bo nie miescilo sie wszystko co mialam do napisania iiiiiiiiiiii
    na koniec takowych procedur to osoba w biurze pracy powiedziala mi ze tak jak
    na jej wiedze to ja sie nadaje albo do sprzatania albo ewentualnie jak bede
    miala szczescie to do call centre.

    No i taka jest rzeczywistosc tez.
  • tomi_22 11.09.06, 14:14
    Cos chyba mieszasz... Jeszcze nie spotkalem sie na zachodzie europy z
    przypadku, gdzie osobie po studiach i ze znajomoscia jezykow proponuje sie
    prace w call centre lub jako sprzataczki!!! Tutaj tendencja jest odwrotna, tzn
    nawet jak bys bardzo chciala sprzatac, to nikt by ci legalnie pracy nie dal,
    wlasnie ze wzgledu na to ze zaslugujesz "na cos wiecej". W Polsce, owszem, ale
    nie tu.

    Wiec albo nie masz wyksztalcenia zadnego - w co nie wierze, albo cos ci sie
    pomylilo.
  • Gość: aaaaaaaaaaa IP: *.cec.eu.int 11.09.06, 14:18
    Wiesz ja tylko pisze ci jakie mialam doswiadczenie z szukaniem pracy tu.
    A poza tym to jestem AD7 i robie dosc ciekawe rzeczy, moja wczesniejsza kariera
    odbywala sie w kilku innych krajach rozwinietych tez na dosc ciekawych i nigdy
    nie fizycznych stanowiskach.

  • tomi_22 11.09.06, 14:24
    Tym bardziej to co piszesz staje sie nieprawdopodobne. Serio. Wiem, bo tez
    szukalem i nawet jak chcialem robic cos mniej ambitnego, to nie moglem, bo za
    duze doswiadczenie i takie bla bla bla.
  • Gość: aaaaaa IP: *.cec.eu.int 11.09.06, 14:33
    Marychy nie pale wiec halucynacji nie miewam.
    A fakt jest taki ze rynek pracy lokalnej jest dosc swoisty tu z tego co mi
    wiadomo.
  • Gość: paff IP: *.11-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 14:47
    eps a mowi rozsadnie, ide na emeryture ;)
  • Gość: anbxl IP: *.185-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 18:25
    Z paru szczegolow-ona po prawie,maz pomoc pielegniarska i to malzenstwo przed
    rokiem-wiem o kogto chodzi,swego czasu wymienilysmy kilka maili,namawialam ja
    do startowania w epso porta,ale czula sie zbyt slaba nawet na C-bariera jezyk
    Mysle,ze ja moge byc obiektywna w temacie-wieloletnie doswiadczenie,obserwacja
    Belgow i Polakow i................ jest tu bardzo ciezko o prace-trzeba miec
    ogromne szczescie-byc w odpowiednim miejscu w odpowiedniej porze jak ktos tu
    napisal lub miec olbrzymie plecy-znajomosci u odpowiednich ludzi najlepiej w
    polityce,choc ostatnimi czasy wszyscy boja sie.Osobiscie znam wiele super
    kobiet super wyksztalconych,ktore sa przy mezu lub latami ksztalca sie,sa
    tlumaczkami free lance i nic wiecej.........Ja nigdy nie chcialam
    sprzatac,bawic dzieci nawet jak bylo ciezko (a bylo)
    tylko.................zawsze szlam pod wiatr-np wyrzucano mnie jednymi drzwiami
    to wchodzilam oknem (tak bylo w przenosni jak pani recepcjonistka odmowila mi
    spotkania z pewna osoba)
    Ale nie tylko nam ciezko znalezc odpowiednia prace,bo np dzis u mnie byl
    egzamin na kontraktowego ksiegowego i na jedno miejsce bylo na egzaminie 52
    osoby,tydzien temu na PR oficer bylo 68 osob na 1 miejsce,oczywiscie ludzie
    ktorych zaproszono byli juz po pierwszej selekcji.Obecnie w Belgii jest mase
    pracy dla robotnikow-kierowcy,magazynierzy,sprzedawcy,gorzej jezeli chodzi o
    stanowiska biurowe.Dobra rada-zacisnac zeby i wierzyc w siebie-isc do przodu
  • Gość: fan IP: *.142-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 18:32
    anbxl napisala: "wyrzucano mnie jednymi drzwiami to wchodzilam oknem"

    z reka na sercu, slowo honoru ze NIKT ale to NIKT na tym forum nie ma co do
    tego watpliwosci :((
  • chuck_norrris 11.09.06, 19:19
    O tak. Nawet JA!
  • migotunia 11.09.06, 19:25
    Wedlug mnie to bohaterka tego artykulu nie chce pracowac i szuka dla siebie
    usprawiedliwienia jako meczennica ktorej zla Belgia rzuca klody pod nogi.
    To logiczne, ze obcokrajowcom zawsze jest trudniej i nie ma z tym co dyskutowac.
    Problem z tym, ze pani skonczyla prawo w Polsce i nawet jesli tam byla w miare
    dobrym prawnikiem to Belgom jej umiejetnosci w niczym sie nie przydadza.
    Kobieta nie ma pojecia o prawie belgijskim, o tutejszym wymiarze
    sprawiedliwosci, procedurach itd. Wiec co ona moze zaoferowac? Nic.
    Po drugie, Belgia to nie UK i tutaj angielski moze wystarczyc tylko w
    instytucjach lub firmach amerykanskich. Generalnie trzeba znac albo francuski
    albo niderlandzki, w Brukseli obydwa te jezyki. Pani zakladam nie zna zadnego z
    nich, skoro ktoras forumowiczka potwierdzila ze nawet angielski tej pani wg
    niej samej byl za slaby aby startowac do instytucji. Wiec co moze tu
    zaoferowac? Znowu nic.
    Wg mnie ta pani nawet gdyby znala jezyk to i tak by nie mogla pracowac w innym
    zawodzie niz starym-polskim bo chyba bycie np. asystentka by uwlaczalo jej
    godnosci. Dziwne podejscie bo kariere od czegos trzeba zaczac i nie ma tu co
    krecic nosem.
    Pani sie po prostu nie chce pracowac i szuka dla siebie wytlumaczenia. To, ze
    jest ciezko, to wiadomo. Ale gdzie nie jest ciezko?
    Znajoma przyjechala do Belgii pare miesiecy temu. W Polsce pracowala w
    Warszawie w oddzialach miedzynarodowych firm. Byla specjalistka od finansow,
    ksiegowosci i rozliczen. Mimo iz w Polsce miala mozliwosc zrobienia duzej
    kariery, gdyz byla swietnym pracownikiem, z powodow osobistych przyjechala
    tutaj. Ale nie zaczela narzekac, ze ona nie bedzie robic tego bo to i siamto.
    Znajac angielski ale nie francuski ani niderlandzki, zaczela sie uczyc tych
    jezykow. Wiedzac, ze znajomosc polskich przepisow tutaj jej sie nie przyda, za
    pol roku chce isc do tutejszej szkoly ksiegowosci. Gdy zacznie mowic w miare
    dobrze, chce isc do jakiejkolwiek pracy biurowej zeby nie miec pustki w cv.
    Pracujac tam, moze zaczac szukac pracy jako ksiegowa - bedzie znala jezyki,
    tutejsze prawo, bedzie miala belgijskie i polskie doswiadczenie zawodowe. Ale
    to wymaga pracy i wysilku.
    Niestety, bohaterka tego artykulu jest totalna arogantka skoro przyjezdzajac
    tutaj, nie znajac jezykow, nie znajac tutejszego prawa, sadzila ze znajdzie tu
    prace w swoim zawodzie. To tak samo jakby belgijski prawnik pojawil sie w
    Polsce, nie rozumiejacy po polsku, nie znajacy przepisow i slabo dukajacy po
    angielsku.
    Jak sie komus chce, to zawsze sobie poradzi, bo jest pracowity. Jak ktos jest
    leniem... no coz, ta pani wg mnie do ambitnych nie nalezy.
  • do.ki 11.09.06, 19:42
    Wszystko prawda, migotunia, z tym tylko, ze ambicja to jest cos dla mlodych, nie
    dla ludzi po trzydziestwe. Dlaczego? Bo jak sie ma 30 lat, to pod bokiem wyroslo
    juz cale pokolenie mlodych wilkow, zwykle bardziej zazartych, zwykle lepiej
    wyksztalconych... ta walka jest nie do wygrania.

    Ta pani nie jest za malo ambitna. Ta pani wie o czym mowi. Z mlodymi sie nie wygr
    --
    " You can observe a lot by watching " - Yogi Berra
  • paw_dady 11.09.06, 19:43
    do.ki napisał:

    > Ta pani nie jest za malo ambitna. Ta pani wie o czym mowi. Z mlodymi sie nie
    wy
    > gr

    a po co wlaczyc? mlodych mozna zatrudnic...

    --
    All we are saying let's give PiS a chance
  • do.ki 11.09.06, 19:43
    Wszystko prawda, migotunia, z tym tylko, ze ambicja to jest cos dla mlodych, nie
    dla ludzi po trzydziestwe. Dlaczego? Bo jak sie ma 30 lat, to pod bokiem wyroslo
    juz cale pokolenie mlodych wilkow, zwykle bardziej zazartych, zwykle lepiej
    wyksztalconych... ta walka jest nie do wygrania.

    Ta pani nie jest za malo ambitna. Ta pani wie o czym mowi. Z mlodymi sie nie
    wygra w wyscigu szczurow. Zawsze cie obskocza. I dlatego wylala swoje frustracje.

    I dlatego podtrzymuje, com wczesniej powiedzial: dla tej pani najlepszym
    wyjsciem jest osiedlic sie w Polsce.
    --
    " You can observe a lot by watching " - Yogi Berra
  • migotunia 11.09.06, 20:06
    Nie zgadzam sie. Tej pani sie nie chce, nawet nie probuje. Nie rozumiem
    stawiania kogos z gory na przegranym miejscu - to tak jakby wcale nie startowac
    w wyscigu wiec logiczne ze sie go nie wygra.
    To, ze ktos nie ma 20 lat nie oznacza ze ma isc na zawodowy smietnik.
    Siedzi w domu z dzieckiem, ma czas wiec dlaczego nie zacznie tu robic studiow
    podyplomowych lub czegos studiowac o pokrewnym kierunku? Czas szybko plynie,
    nawet by sie nie spostrzegla jak by miala dyplom.
    Jesli w Polsce miala duze doswiadczenie zawododwe to dla potencjalnego
    pracodawcy belgijskiego tez to jest wskazowka ze byla tam dobra i jesli w
    Polsce sobie poradzila, to tutaj bedzie tak samo.
    Poza tym za kilka lat Beglia bedzie musiala otworzyc rynek pracy, Polska bedzie
    blizej wspolpracowac gospodarczo z Belgia. Polacy jak i polskie firmy zaczna tu
    pracowac. A jako ze nie znaja generalnie francuskiego o prawie belgijskim nie
    wspominajac, beda szukali kogos kto pomoze im sie tu ulokowac.
    Wiec gdyby ta pani miala troche oleju w glowie, to by dobrze wykorzystala ten
    kilkuletni okres aby sie dobrze przygotowac. Ale lepiej narzekac. Typowo
    polskie. Albo na wiek, albo na wladze,albo na uklad itd.
    Ta pani ma szanse. Tylko nie chce jej zobaczyc.
  • do.ki 11.09.06, 20:20
    > To, ze ktos nie ma 20 lat nie oznacza ze ma isc na zawodowy smietnik.

    A kto tu mowi o dwudziestolatkach?

    > Siedzi w domu z dzieckiem, ma czas wiec dlaczego nie zacznie tu robic studiow
    > podyplomowych lub czegos studiowac o pokrewnym kierunku? Czas szybko plynie,
    > nawet by sie nie spostrzegla jak by miala dyplom.

    Guzik prawda, mowiac delikatnie, a mniej delikatnie, bulszit. Z dzieckiem
    studiowanie to gehenna, nielatwo przez to przejsc, a bez wsparcia
    partnera/rodziny to juz w ogole prawie niemozliwe.

    > Jesli w Polsce miala duze doswiadczenie zawododwe to dla potencjalnego
    > pracodawcy belgijskiego tez to jest wskazowka ze byla tam dobra i jesli w
    > Polsce sobie poradzila, to tutaj bedzie tak samo.

    Pokaz mi jednego. JEDNEGO belgijskiego pracodawce, ktory zwraca uwage na CV w
    ogole, nie mowiac juz o takich drobnych szczegolach jak doswiadczenie zawodowe w
    Polsce. Pod tym wzgledem to tu jest cokolwiek zasciankowo.

    > Poza tym za kilka lat Beglia bedzie musiala otworzyc rynek pracy, Polska
    bedzie blizej wspolpracowac gospodarczo z Belgia. Polacy jak i polskie firmy
    zaczna tu pracowac.

    I wtedy kazdy chetniej zatrudni absolwentke zaraz po studiach niz kobiete
    trzydziestoparoletnia, ktora w dodatku ma luke w CV, chocby nawet na jej plus
    przemawialo, ze nie bedzie expatem i ze zna lokalny jezyk...

    > A jako ze nie znaja generalnie francuskiego o prawie belgijskim nie
    > wspominajac, beda szukali kogos kto pomoze im sie tu ulokowac.

    migotunia, jestes nie na czasie. Proponuje, zebys zapytala w Polsce ilu
    studentow robi dodatkowe studia porownawcze z prawa polskiego i innych krajow.
    To jest zyla zlota. W Polsce sa ludzie lepiej przygotowani do tego niz w Bxl.
    Gdybym teraz mial w Polsce firme chcaca wejsc na rynek europejski, poszukalbym
    kancelarii do obslugi prawnej nie w Brukseli, ale w Warszawie albo w Gdyni
    (podaje te miasta, bo akurat tam wiem gdzie sa takowe kancelarie).

    > Ta pani ma szanse. Tylko nie chce jej zobaczyc.

    Szanse ma. Jak kazdy. I tylko tyle- niewielkie szanse i zadnych gwarancji
    powodzenia. Jest za stara.
    --
    " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
  • jakubsky 11.09.06, 20:48
    > Pokaz mi jednego. JEDNEGO belgijskiego pracodawce, ktory zwraca uwage na CV w
    > ogole, nie mowiac juz o takich drobnych szczegolach jak doswiadczenie
    > zawodowe w
    > Polsce. Pod tym wzgledem to tu jest cokolwiek zasciankowo.

    na przyklad moj
    zrobil szapoba na widok pracy w Polsce i Niemczech

    nie generalizuj
    zalezy w czym pracowales

    pozdrawiam
  • do.ki 11.09.06, 20:52
    > na przyklad moj
    > zrobil szapoba na widok pracy w Polsce i Niemczech
    >
    > nie generalizuj
    > zalezy w czym pracowales

    Jakubsky, patrz wyzej w tym watku. jestes niszowcem.

    A marilicia- tobie odpowiem tak: jesli piszesz z wlasnego doswiadczenia, to
    fajne, ze Ci sie udalo. Na kazda taka success story przypada przynajmniej jedna
    porazka. Jesli jednak, tak samo jak paw, teoryzujesz, to sorry, ale guzik wiesz.
    --
    " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
  • do.ki 11.09.06, 20:53
    do.ki napisał:

    > A marilicia- tobie odpowiem

    a mial napisac: a migotunia, tobie itd...
    --
    " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
  • paw_dady 11.09.06, 22:27
    do.ki napisał:

    > Na kazda taka success story przypada przynajmniej jedna
    > porazka. Jesli jednak, tak samo jak paw, teoryzujesz, to sorry, ale guzik
    wiesz
    > .

    co nazywasz teoretyzowaniem? bez mojego doswiadczenia w Pl nie dostalbym tu
    zadnej pracy ;) moge na privie pokazac ci przynajmniej 2 osoby, ktore dokladnie
    dzieki doswiadczeniu w Pl tu sa ... Jak mowi dr J zalezy w czym siedziales. Nie
    twierdze, ze jest latwo czy przyjemnie ale jest zawsze mozliwie...

    Milego wieczoru

    --
    All we are saying let's give PiS a chance
  • do.ki 12.09.06, 10:05
    > co nazywasz teoretyzowaniem?

    Sady typu "e tam, pracy jest mnostwo, wystarczy chciec". Oczywiscie, bez chcenia
    nic z tego nie bedzie, tu sie zgadzamy. Jednak nie porownuj sytuacji swojej,
    specjalisty z doswiadczeniem i CV na dwa lokcie czy jakubskiego- noblisty in spe
    z doswiadczeniem pani prawnik, ktora byc moze tylko kawe w kancelarii parzyla i
    papiery kserowala. Przed przeprowadzka miala widoki na awans, po- zadnych.

    Trzeba miec cechy, o ktorych pisze anbxl, zeby czegos dokonac. Nikomu sukces nie
    spadl tu z nieba. Racz jednakowoz dostrzec, ze nie sami rzutcy ludzie chodza po
    swiecie, albo ze sa tez tacy, ktorzy z uwagi na pewne, nazwijmy to,
    uwarunkowania, np rodzinne, swej rzutkosci rozwinac nie moga.
    --
    " You can observe a lot by watching " - Yogi Berra
  • paw_dady 12.09.06, 17:12
    do.ki napisał:

    > Sady typu "e tam, pracy jest mnostwo, wystarczy chciec". Oczywiscie, bez
    chceni a nic z tego nie bedzie, tu sie zgadzamy. Jednak nie porownuj sytuacji
    swojej, specjalisty z doswiadczeniem i CV na dwa lokcie czy jakubskiego-
    noblisty in spe z doswiadczeniem pani prawnik, ktora byc moze tylko kawe w
    kancelarii parzyla i papiery kserowala.
    >

    ehh no takich jest wiele - wiec differentiation polega na umiejetnym napisaniu
    CV. TO niestety prawda ;P


    ALe sam wies, ze jest duzo etatow dla ludzi po studiach bez doswiadczenie czy
    nawet wiedzy fachowej - EPSO no nie? spelnia te wszystkie kryteria - wypalujesz
    250 pytan, przypomnisz sobie matme na poziome 2klasy LO i jestes gosc z
    dozywotnim etatem ;)




    >
    Przed przeprowadzka miala widoki na awans, po- zadnych.
    >

    nie jestem pewien - wlasnie tu mogla wystartowac 'nowe zycie' zaczac parzyc
    kawe i kserowac papiery np robiac jakies studia, ktore jej tu pomoze
    wystartowac w dzialce, ktroa ja interesje... Tu tez pawnicy wysluguja sie
    piszpannami plci obojga ;)

    > Trzeba miec cechy, o ktorych pisze anbxl, zeby czegos dokonac. Nikomu sukces
    nie spadl tu z nieba. Racz jednakowoz dostrzec, ze nie sami rzutcy ludzie
    chodza po swiecie, albo ze sa tez tacy, ktorzy z uwagi na pewne, nazwijmy to,
    > uwarunkowania, np rodzinne, swej rzutkosci rozwinac nie moga.

    dokladnie o tym pisalem mowiac o ograniczeniach rodzinnych, wiekowych i
    czasowcyh. Tylko problem postawiony nalezy zdefiniowac:
    przy moich oganiczeniach i tym co umiem pracy nie ma.

    np. 10 km od Bxl za tyle kasy, to chce robic i to np. nie na pelen etat.


    Nadal jednak pozwole sobie zostac przy moim zdaniu - jesl imusisz i chcesz
    dostaniesz prace. Niekoniecznie na poczatek etat.


    --
    All we are saying let's give PiS a chance
  • do.ki 11.09.06, 20:55
    > na przyklad moj
    > zrobil szapoba na widok pracy w Polsce i Niemczech

    Zainteresowala go praca w Niemczech. Pies z kulawa noga nie jest zainteresowany
    Polska, wiekzosc nawet nie potrafi wskazac na mapie gdzie to jest ani powiedzie
    jak daleko z Brukseli.
    --
    " You can observe a lot by watching " - Yogi Berra
  • jakubsky 11.09.06, 21:19
    moze sie zdziwisz, ale sa zespoly polskich naukowcow, ktore organizaja
    konferencje, na ktore przyjezdzaja noblisci - w 2005 roku Prof Marciniec z UAM
    zrobil konferencje, gdzie Profesorowie Schrck i Grubbs wyglosili swoje wyklady,
    ktore niemalze w calosci byly pozniej odczytane kiedy odbierali Nagrode Nobla w
    dziedzinie Chemii.

    zas zasadniczo zgadzam sie
    jestem niszowcem
  • do.ki 11.09.06, 21:33
    jakubsky napisał:

    > moze sie zdziwisz, ale sa zespoly polskich naukowcow

    qrde, jakubsky, ale o to wlasnie chodzi- naukowcow. Nie wszyscy moga byc
    naukowcami, a niektorzy, np ja, aktywnie NIE CHCA, chociaz swojego czasu mogli.
    Ale nie chcialem, bo nie cierpie pracy naukowej, nudzi mnie to i brzydzi.

    > zas zasadniczo zgadzam sie
    > jestem niszowcem

    QED
    --
    " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
  • Gość: anbxl IP: *.185-243-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.09.06, 22:18
    do.ki masz racje i nie-z twoich tekstow wynika ze masz moim zdaniem tutaj
    rozeznanie-taaaaaaakkkkkkkkkk tu np w call center jest mase pracy nawet dla
    ludzi tylko z ang (swego czasu namowilam dziewczyna ktora byla po LO znala
    dosc dobrze ang,min nl i wcale fr-zalapala sie do call center i juz doszlo dosc
    wysoko),ale to dla ludzi do 30 lat.Potem jest duzo trudniej,ale inny
    przyklad,kobieta 47 lat Polka rozwiodla sie z Belgiem byla zalamana,w PL
    pracowala 15 lat temu w ZUS namowilam ja na kursy dla ksiegowej-roczny kurs w
    vdab,zaraz po kursie odbywala staz w gemeente gdzie pracuje do dzis jako
    ksiegowa.Trzeba miec szczescie,ale najpierw trzeba chciec.............
    Fan i chuck-tak kazdy ma jakis tam charakter,a ja mam ta satysfakcje,ze jestem
    jedyna obca pomiedzy 180 osobami i ze wszyscy mnie znaja (ja nie znam
    wszystkich)i licza sie z moim zdaniem lacznie z dyrekcja :-)))Na to trzeba
    sobie ciezko zapracowac wlasnie praca................
  • Gość: Sofi IP: *.cec.eu.int 12.09.06, 16:09
    mozesz byc super dobry w tym co robisz, ale Panstwo postawi ci po drodze tyle
    barier, ze nie bedziesz w stanie pracowac w zawodzie, ktory wykonywalas w
    Polsce. I dyskusja o tym, czy ktos jest leniem czy nie ma sie do tego nijak.

    Podam ci przyklad spod rekiosoby, ktora dobrze robi to, co robi:
    w tym wypadku istnieja dwie formy zatrudnienia:

    a) znalezienie pracodawcy ktory zechce zatrudnic na etat i wystapic o
    pozwolenie B na podatwie, nazwijmy to 'dotychczasowych osiagniec zawodowych'
    czyli tzw. portfolio. I nie bedzie zwracac uwagi na dyplom, swiadectwa pracy
    etc. Ale wszyscy doskonale wiemy, ze belgijskiemu pracodawcy sie to nie oplaca
    ze wzgledu na koszty pracy i inne przepisy. Wiec proponuje druga opcje -> zaloz
    gosci independant, a ja ci bede wykontraktowywac zlecenia

    b) aby zalozyc independant, trzeba zlozyc w odpowiednim urzedzie odpowiedni
    pliczek papierow. W zaleznosci od wykonywanego zawodu, trzeba sie wykazac
    formalnymi kwalifikacjami do jego wykonywania czyli m.in. dyplomem. I tu
    niespodzianka:
    - albo czekasz z cierpliwoscia az procedura uznania twojego dyplomu dobiegnie
    konca (jakies 8 m-cy jak dobrze pojdzie)
    - ale mozesz tez sie dowiedziec w polowie, ze sa zawody, dla ktorych Pastwo
    Polskie zadbalo, aby nie bylo moliwe uznanie polskiego dyplomu w innych
    panstwach czlonkowskich UE (mimo ze na odwrot jest to mozliwe) - a zapewniam
    cie ze sa takie zawody. I jak widac to nie tylko Belgia rzuca klody pod nogi ...

    Kwadratura kola?

  • Gość: paff 2 zocha IP: *.3-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.09.06, 18:06
    b) aby zalozyc independant, trzeba zlozyc w odpowiednim urzedzie odpowiedni
    > pliczek papierow. W zaleznosci od wykonywanego zawodu, trzeba sie wykazac
    > formalnymi kwalifikacjami do jego wykonywania czyli m.in. dyplomem. I tu
    > niespodzianka:


    > - albo czekasz z cierpliwoscia az procedura uznania twojego dyplomu dobiegnie
    > konca (jakies 8 m-cy jak dobrze pojdzie)
    Zocha u mnie to trwalo 3 tygodnie zwykle nie trwa to dluzej niz 4 ... tylko
    trzeba poprosic o pomoc np. R. Polaka albo jakiegos prawnika.


    Oczywiscie sa zawody rglamentowane jak rzeznik ;) ale sa tez inne ktore Polacy
    tez w Belgii moga wykonywc - oboje wiemy o jakie fachy chodzi prawda?

    wiec koa sa nadal okragle tylko trzeba chciec je pchac - co przyznam bywa
    upierdliwe ;)
  • Gość: Inny IP: *.proxy.aol.com 12.09.06, 08:40
    Przeciez jej maz - pomoc pielegniarska to dno dna w zawodach medycznych. I
    takie zadecie ma ta prawniczka? Ze wyszla az za salowego? A ona kim jest?
  • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 09:51
    a po jakiemu porozumiewają sie z mężem?

    czy moze dyskusje egzystencjalne zostawiaja sobie na przyszlosc
  • Gość: anbxl IP: *.75-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.09.06, 19:27
    Ale jestescie zlosliwi,dlaczego dno dna?????????????????????Zadna praca nie
    chanbi,a hulpverpleger sa w Belgii na wage zlota
  • Gość: mczapl IP: *.dsl.scarlet.be 12.09.06, 22:13
    Droga Anbxl, hańbi piszemy przez samo "h"... w takiej formie w jakiej to
    zapisalas, twoje haslo stalo sie parodią...
  • Gość: anbxl IP: *.75-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.09.06, 22:16
    oki masz racje,sorry,to przez ten pospiech,bede uwazac.........
  • Gość: paff noca IP: *.3-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.09.06, 00:23
    ze jestes humanistka przez duze HU ;)
  • hainaut 12.09.06, 20:42
    Nie sadzilam, ze moj list wywola taka dyskusje na forum wiece szanownych
    eurokratow...
    Pare slow wyjasnienia.
    Skonczylam prawo, ale nigdy nie pracowalam w swoim zawodzie, pracowalam jako
    dziennikarka, jako analityk polityczny oraz jako tzw. Program Coordinator w
    fundacji pozarzadowej. Zarabialam dobrze.
    Mowie po polsku, po angielsku i po francusku. Nie uwazam sie jednak za alfe i
    omege i uwazam, ze daleko mi do poziomu osoby francusko- badz
    angielskojezycznej. Nie mowie po niderlandzku.
    Odpowiadam na ogloszenia ze stron www.eurobrussels.com, xpats.com . Mialam
    kilka rozmow ws. pracy (m.in. International Federation of Journalists, Friends
    of the Earth, ostatnia w International Planned Parenthood Federation European
    Network), lecz jak do tej pory "zaliczylam" jedynie staze. Obecnie jestem
    wolontariuszka i udzielam porad odnosnie swobodnego przeplywu osob.
    Jednoczesnie rozpoczelam kurs niderlandzkiego.
    Wole robic to, niz zajmowac sie platnym sprzataniem, poki jeszcze nie umieramy
    z glodu.
    Mieszkam w Walonii, w tutejszym interimie, kiedy byla mowa o pracy biurowej
    powiedziano mi, ze nawet u nas trzeba znac niderlandzki. W Brukseli podobnie,
    bez niderlandzkiego ani rusz.
    Fakt, bylo mi lepiej w Polsce, a list mial na celu uswiadomic ludziom, ze nie
    zawsze jest tak, ze na "Zachodzie" musi byc lepiej.
    Tyle wyjasnien i prosze wstrzymac sie z glupimi komentarzami dotyczacymi mojego
    meza, bo ludzi oceniac mozna, kiedy sie ich zna.
  • do.ki 12.09.06, 20:49
    > Mieszkam w Walonii, w tutejszym interimie, kiedy byla mowa o pracy biurowej
    > powiedziano mi, ze nawet u nas trzeba znac niderlandzki. W Brukseli podobnie,
    > bez niderlandzkiego ani rusz.

    To tak a propos rozwazan do jakiej szkoly dzieci poslac...
    --
    " You can observe a lot by watching " - Yogi Berra
  • Gość: anbxl IP: *.75-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.09.06, 22:22
    i jeszcze raz do.ki popieram ciebie,tylko please nie do tych
    najgorszych.Przyklad-swego czasu znajomi z pl szkoly przechwalali sie jak to
    ich dzieci dobrze ucza sie we vl szkole...I wlasnie ja min w tej szkole na
    Ribaucourt pracowalam-tego nie da sie opisac to trzeba jeden dzien zobaczyc-
    oprocz Polakow,byli tam arabscy okoliczni mieszkancy,dzieci z Petit chateau i
    Cyganie(12 letnia Cyganka w 4 kl w ciazy)
  • Gość: mczapl IP: *.dsl.scarlet.be 12.09.06, 22:17
    Dzieki Hainaut witamy na forum i dziekujemy za pare slow wyjasnienia. Zgadzam
    sie calkowicie, ze trudno jest gdybac na podstawie tych kilku informacji, ktore
    napisalas w swoim pierwotnym liscie. Cieszymy sie, ze pomimo tych wszystkich
    postow zdecydowalas sie jednak cos tu napisac. Mam nadzieje, ze twoje
    wyjasnienia rozwieja wiele watpliwosci. Pozdrawiam i czekam na twoje dalsze
    maile.
  • hainaut 13.09.06, 17:07
    Dziekuje za powitanie, ale ja tutaj tylko goscinnie, jako, ze nie naleze do
    pracownikow instytucji europejskich, wiec forum nie jest dla mnie.

    Goscinnie moge tez tylko napisac, ze po poczytaniu watku dotyczacego mojego
    listu jestem zaskoczona brakiem kultury wypowiedzi niektorych osob. Generalnie
    nie wystawiaja one europracownikm dobrego swiadectwa, mam nadzieje, ze jednak
    kultura w instutycjach nie zanika.
  • Gość: mczapl IP: *.europarl.eu.int 14.09.06, 14:34
    Nie wszyscy uczestnicy forum to pracownicy instytucji unijnych, wiec
    zakladanie, ze poziom kultury reprezentowany przez niektorych uczestnikow tego
    forum (szczegolnie w tym watku) reprezentuje poziom kultury pracownikow
    instytucji UE jest mocnym naciaganiem...
  • Gość: paff noca IP: *.3-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.09.06, 00:26
    > Fakt, bylo mi lepiej w Polsce, a list mial na celu uswiadomic ludziom, ze nie
    > zawsze jest tak, ze na "Zachodzie" musi byc lepiej.

    a ktos mowil, ze jest lepiej? jest inaczej. Natomiast kwestia twojego widzenie
    belgijskiej rzeczywistosci dosc mocno tu zostala omawiana bo to ludziskow
    interesuje. Z roznych powodow.



    > Tyle wyjasnien i prosze wstrzymac sie z glupimi komentarzami dotyczacymi
    mojego meza, bo ludzi oceniac mozna, kiedy sie ich zna
    >

    ej no glupkami sie nie przejmuj - jesli komus pielegniarz radze to zycze tej
    osobie spotkac sie z nim na spoedzie noca ;)
  • kapitan_ameryka 13.09.06, 10:10
    Bzdury kobieto piszesz. Albo sciemniasz co do tego co robilas, albo sciemniasz
    po calosci. Cos tu nie gra.
  • drugapolowaeurokratki 13.09.06, 10:20
    Zakompleksiony Kapitanku,

    zwykle nie reaguje tak ostro, ale tym razem nie moge.

    UCISZ SIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


  • kapitan_ameryka 13.09.06, 10:48
    drugapolowaeurokratki napisał:

    > Zakompleksiony Kapitanku,
    >
    > zwykle nie reaguje tak ostro, ale tym razem nie moge.
    >
    > UCISZ SIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    >
    >

    Sam masz chyba jakis kompleks. Moze kompleks bycia druga polowa eurokratki, a
    moze kontrakt ci sie konczy i cos tam. Nie wiem, nie wnikam.

    Przeanalizuj to co ta osoba napisala, zastanow sie przez CHWILIE nad jej
    doswiadczeniem to moze zrozumiesz, ze takie osoby sa rozchwytywane przez
    roznego rodzaju firmy.

    Dla mnie, jako osoby siedzacej na rynku pracy od dluzszego czasu, sprawa jest
    latawa. To sie kupy nie trzyma. I tyle.
  • drugapolowaeurokratki 13.09.06, 10:52
    Kompleksu nie mam. Kontrakt mam, a druga polowa juz nie jestem.

    Ale Kapitanku czy przyjechales tu w ciemno i znalazles prace ot tak?

    Sadze, ze nie. Ja sam poznalem ponad 20 drugich polowek (glownie facetow),
    z czego trzy osoby znalazly jakas prace.
    Prawie wszyscy po studiach, w duzej mierze z francuskim
    i siedza w domciu, a ambicji nie maja wcale wygurowanych.

    Przemysl, zanim osadzisz !!!!

  • kapitan_ameryka 13.09.06, 10:57
    Dobrze, odpowiedz krotko:

    Czy ci co siedza w domu, maja TAK BOGATE doswiadczenie zawodowe jak ta pani?

    To powinno rozwiazac spor. Tylko odpowiedz zgodnie z prawda. Choc nie musisz
    wcale odpowiadac, bo mi nie musisz nic udowadniac. Chodzi o to, zebys sam
    zrozumial gdzie jest istota sprawy/problemu.
  • drugapolowaeurokratki 13.09.06, 11:03
    A czy jej doswiadczenie jest tak wybitne?
    NGOs i dziennikarka o ile sie nie myle
    (btw, ktorzy "wielcy" polscy dziennikarze
    sa absolwentami dziennikarstwa?)

    Owszem znam osoby po dwoch a nawet trzech kierunkach,
    znam ludzi z kilkoma certyfikatami jezykowymi,
    znam ludzi mocno po 30tce z dlugim doswiadczeniem.

    I maja tylko obcje budowy, albo prywatnego biznesu
    (ale np. nie maja kapitalu, zeby go rozkrecic).

    Wszystko szczere, wszystko prawda.
  • kapitan_ameryka 13.09.06, 11:07
    Musze ci uwierzyc na slowo i nie dyskutowac dalej, bo dyskusja przeistoczy sie
    w blekot itp.

    A co do znajomych i wlasnego biznesu. Nawet nie wiesz jak latwo jest go
    rozkrecic i jak latwo jest uzyskac na to fundusze. Trzeba troche pomyslec i sie
    postarac i byc upartym.
  • kontraktowiec 13.09.06, 11:41
    Daj mi namiary gdzie i jak Polak bez prawa pracy
    dostanie fundusze na rozwiniecie interesu w Belgii!!!
  • kapitan_ameryka 13.09.06, 15:13
    Prawo do pracy ma KAZDY, tobie chyba chodzi o pozwolenie :) Do tego tez kazdy
    ma prawo, gorzej tylko z jego uzyskaniem.

    Jednak samozatrudnienie jest wyjsciem z sytuacji.

    Gdzie Polak dostanie fundusze? Jak zrobisz dobry business plan to nie bedzie
    problemu z uzyskaniem finansowania z jakiegokolwiek banku. Najlepiej udac sie
    do takiego, ktory specjalizuje sie w inwestowaniu/finansowaniu malych i
    srednich przedsiebiorstw.

    BA! Skoro to forum epso jest to grzechem bylo by nie wspomniec o funduszach z
    EU. No ale zeby cos osiagnac, czasem i rok trzeba pochodzic, poczytac.
  • Gość: Sofi IP: *.cec.eu.int 13.09.06, 15:28
    piernik do wiatraka?

    Pozwolenie na prace jest potrzebne jesli chcesz nawiazac z pracodawca stosunek
    pracy (to reguluje KP - tutaj jego belgijski odpowiednik).
    Jak chcesz byc przesiebiorca (nawet SME), to nie potrzebujesz zadnego
    pozwolenia.
  • Gość: paff IP: *.3-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.09.06, 16:52
    koledze chodzi o ETAT nie o prace ;) A ty mowisz jak zorganizowac sobie leglana
    molizowsc pracy ;)
  • sofi75 13.09.06, 17:11
    caly czas gada o jakichs pozwoleniach, tak jakby ktos mu zabranial robic biznes.
  • Gość: paff do zochy IP: *.3-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.09.06, 17:23
    lwasny biznes to kupa roboty. Nie powiem mzoe byc caliem fajna ale jednak kupa.


    A kolega chce ETATU (pewno nie do konca zrozumial Luja 14go mawiajacego:
    l'état, c'est moi! - otorz droga Zosiu
    ETAT != praca
    etat = pisanie na forum w godzinach 9-17 + pewna pensja (w zalozeniu do konca
    dni naszych)

    ;)
  • Gość: paff IP: *.3-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.09.06, 17:26
    eeeeeeeeee nie wiem jak ale otoz napisalem przez rz.
    Kuzwa to przez te literowki ;)
  • byly_eurokrata 13.09.06, 17:42
    Paff, troche sie mylisz z tym etatem i nieróbstwem. Może tak często jest, ale
    podam przykład osoby znajomej: przyjechala do Niemiec po polskim prawie
    administracyjnym, wszyscy jej gadali, że jak dostanie pracę przy kasie w
    Aldiku, to powinna być szczęśliwa, bo nie zna języka. Po jakimś tam byle jakom
    kursie zglosiła się do urzędu pracy, że bezrobotna i wcale nie chciała
    pracować, bo miała małe dziecko. Co się dzieje: Arbeitsamt daje jej ofertę
    pracy w tzw. socjalu. Ona idzie na interview przekonana, że ją odrzucą za
    dukanie po niemiecku. A tu szef socjalu mówi, że tam pełno "klientów" z Polski
    mają i że się przyda. I chcąc nie chcąc musiała zacząc pracę i z tego, co
    opowiadała, pracy jak na taśmie, dziennie ileś tam wniosków trzeba było
    opracowywać, bo te stawiki socjalu się ciągle wahały.

    A więc nawet przy niby beznadziejnych kwalifikacjach można dostać i etat i
    pracę (jedno nie wyklucza drugiego), ale trzeba miec fuksa.
  • Gość: paff IP: *.3-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.09.06, 18:29
    czemu wszyscy placza, ze nie ma pracy i.e. pozwolenia na prace - choc
    pozowlenie sobie sam mozesz bez problemu wyrobic.

    Dla wiekszosci zawodow. Dla niektorych masz lekkie schody ale tez sie da.

    wiec w czym problem?
  • drugapolowaeurokratki 14.09.06, 09:15
    Pawciu,

    Problem w tym, ze pozwolenie to nie wszystko, trzeba jeszcze znalezc pracodawce.
    A tu jest 22% bezrobocie (BXL).
    Do tego to prawda, ze jest tyle chetnych na miejsce.
    Raz dostalem propozycje pracy, na miejscu okazalo sie, ze to staz
    za 100 euro / moesiac !!!!!! (w drugim jakbym sie sprawdzil dostalbym 200)
    smiechyu warte do tego praca 9-21
    od razu odmowilem, a reakcja Pani byla boska jeszcze dzis rozmawiamy z 6 osobami
    wiec ktos sie znajdzie, zawsze sa chetni.

    Ale ile mozna byc wolontariuszem?
    Na studiach ok, tuz po ok, ale nie w tym wieku.
    poza tym brzuch tez trzeba napelnic i mieszkanko oplacic.

  • Gość: paff IP: *.217-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 14.09.06, 13:42
    > A tu jest 22% bezrobocie (BXL).
    > Do tego to prawda, ze jest tyle chetnych na miejsce.

    bo 90% ludzi tej rpacy nei szuka. Zasilki sa dozywotnie, odrobic na czarno sie
    dorobi ;)

    BTW miejsce GDZIE? w stibie? w Turka w picie? przy projekcie w R&D koncernu
    farmaceutycznego? specjalistow do zabezpeiczen do UBIZENa? bo np tu akurat
    szukaja...





    > Raz dostalem propozycje pracy, na miejscu okazalo sie, ze to staz
    > za 100 euro / moesiac !!!!!! (w drugim jakbym sie sprawdzil dostalbym 200)
    > smiechyu warte do tego praca 9-21
    > od razu odmowilem, a reakcja Pani byla boska jeszcze dzis rozmawiamy z 6
    osobam
    > i wiec ktos sie znajdzie, zawsze sa chetni.

    100Euro/dzien to nie warto na rozmowe isc. Czemu nie zapytales przed rozmowa
    jakie stawki? kazda agencja nawet na permanentow podaje zasieg pensji...


    100Euro/godzina to chetnie ;)



    > Ale ile mozna byc wolontariuszem?
    nie wiem nigdy nie bylem twkowym w Belgii



    > Na studiach ok, tuz po ok, ale nie w tym wieku.
    > poza tym brzuch tez trzeba napelnic i mieszkanko oplacic.

    widzisz wprawdzie zoladki mamy wszyscy rowne ale umiejetnosci i kwalifikacje
    nie bardzo. Zalezy co robiles na studiach i czy czegos cie tam nauczyli, jesli
    tak spoko dasz sobie rade ;)
  • kapitan_ameryka 13.09.06, 15:14
    drugapolowaeurokratki napisał:

    > Kontrakt mam, a druga polowa juz nie jestem.

    Serio? Juz nie jestes?
  • Gość: Inny IP: *.proxy.aol.com 13.09.06, 10:53
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Bruxa1 IP: *.cec.eu.int 13.09.06, 16:42
    Hmmm, w sumie fajnie, że się odezwałaś. Podoba mi się Twoja odwaga, po tym
    wszystkim, co tu została napisane.
    Tyle że nie należy dyskusji Pawia i innych dyżurnych forumowiczów brać
    poważnie. Oni się tu okładają maczugami przy byle okazji, a chodzi zawsze o te
    same pryncypialne bzdury i nie jest już w żaden sposób emocjonujące.
    Mam nadzieję, że to przeczytają...
    Pozdrawiam
    Bruxa
  • Gość: paff IP: *.3-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.09.06, 17:24
    > Mam nadzieję, że to przeczytają...
    ni hu hu
  • kapitan_ameryka 13.09.06, 19:41
    Z jednym to sie zgodze. Z idiotami nie ma co dyskutowac.
  • jakubsky 13.09.06, 22:41
    jakubsky w imieniu Bruxy - kapitan, to Ciebie tez dotyczy.

  • hainaut 14.09.06, 19:05
    No i zeby zakonczyc temat optymistycznie: tak sie zlozylo, ze wlasnie dzis
    otrzymalam oferte pracy, a znalazlam ja z ogloszenia na www.eurobrussels.com.
    Jestem przeszczesliwa, ze wreszcie sie udalo...
  • kapitan_ameryka 14.09.06, 19:22
    Napisz sprostowanie do redakcji wiec.
  • jakubsky 14.09.06, 23:58
    Modli sie bogobojny Zyd
    - Panie, daj mi, daj, wygrac w Totka! Panie, daj mi, daj, wygrac w Totka!
    - Panie, daj mi, daj, wygrac w Totka! Panie, daj mi, daj, wygrac w Totka!
    - Panie, daj mi, daj, wygrac w Totka! Panie, daj mi, daj, wygrac w Totka!
    Wkurzony Pan wychyla sie z Nieba
    - Mosze, to idz i zagraj choc raz, bo twoja nagroda juz od dawna czeka!!!

    Gratuluje Ci

    PS. A kto madry - anegdote zrozumie.
  • magda8860 15.09.06, 22:37
    sprobuj zdac Epso competition dzieki preparatory course organizowanym przez
    www.eutest.org

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka