• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Kot a samolot Dodaj do ulubionych

  • IP: *.cec.eu.int 18.03.08, 11:59
    Heja! Czy ktos ma kota i przewozil go samolotem? Jak to zniosl? I
    czy lecial w kabinie czy w luku bagazowym? Chce leciec LOT-em. Moze
    ktos wie jaki pojemnik jest odpowiedni. Tzn. czytalam instrukcje,
    ale moze macie jakies pomocne uwagi poparte doswiadczeniem.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: adm-adm IP: *.cec.eu.int 18.03.08, 13:01
      Lot zabiera na poklad zwierzaka do 8 kg, tak wiec nie powinnas miec
      problemow- pod warunkiem ze ma paszport i aktualne szzcepienie
      przeciwko wsciekliznie. Najelepiej chyba w koszu, a jezeli kot zle
      znosi stres i moze sie rzucac, to sa takie w zamykane...
      milej podrozy
      • Gość: mama IP: *.189-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 18.03.08, 14:20
        Leciałam z kotem z Wrocławia do Brukseli z przesiadką w Warszawie.
        Trochę to trwało i kot zniósł podróż bardzo dzielnie. Ale to zależy
        od kota, mój ogólnie jest tchórzem, więc po włożeniu do klatki jest
        tak zestresowany, że prawie się nie rusza. Pamiętaj, że waga razem z
        klatką, w której przewozisz kota, nie może przekroczyć 8 kilo.
        Najgorzej jest przy bramkach, najczęściej chcą prześwietlić klatkę,
        więc kota trzeba wyjąć. Mi pomagał jeden obcy pan, bo mój kot tak
        się zaklinował,że miałam z tym poważny problem. Nie wiedziałam, że
        kot może być tak silny. Wyrabiałam także dla niego paszport,
        • Gość: malgoniam2 IP: *.cec.eu.int 18.03.08, 14:57
          Dzieki! Nie wiedzialam, ze cos takiego moze byc. Bardzo cenna rada.
          Wydaje mi sie, ze moj przekroczy 8 kilo z klatka, wiec nie bedzie
          problemu z przeswietlaniem ;-) od razu pojedzie na tasmociagu he he.
          Oj biedna kocica. Moja tez jest tchorzem strasznym.
          • Gość: adm-adm IP: *.cec.eu.int 18.03.08, 16:07
            jezeli zdecydujesz sie na luk bagazowy, to idz dzien wczesniej do
            weterynarza, da mu cos na lekkie oduzrenie.. inaczej moze go za
            pzreproszeniem szlag trafic, szzcegolnie jezeli jest tchorzem..tam
            jest bardzo glosno i cimeno..; i nie za cieplo... a w ogole to sa b
            lekkie klatki, a nawet plocienne torby na ramie!! LOT dopuszcza!)
            wiec moze rozwiaze to problem z waga... po za tym sa dosc
            tolarancyjni na lotnisku :-) +/- 2kg da sie zalatwic..
            • Gość: pytanie IP: *.autocom.pl 18.03.08, 16:47
              czy sa probelmy ze znalezieniem mieszkania gdy chce sie wprowadzic z
              futrzakiem? Malgoniam czy mialas problem ze znalezieniem mieszkania ?
              • Gość: mama IP: *.69-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 18.03.08, 20:06
                to zależy od właściciela. Gdy znaleźliśmy fajne mieszkanie i
                zapytaliśmy się o kota, to właściciele powiedzieli, że im kot nie
                przeszkadza, bo sami mają kota, psa, królika i coś tam jeszcze...nie
                pamietam. Więc trzeba szukać i pytać,
          • 19.03.08, 10:35
            ja też miałam ten problem z dwoma kotami... W życiu nie dałabym ich
            do luku bagażowego. Wiele zwierząt zchodzi z tego świata jak nie tam
            na miejscu, to niedługo potem. Nieraz widziałam zapłakanych ludzi na
            lotniskach właśnie z tego powodu.
            Skończyło się na tym, że przyjechaliśmy do Polski z Belgii
            samochodem, z odurzonymi specjalnym środkiem kotami. Ale przezyły i
            są w świetnej formie.
            • Gość: adm-adm IP: *.cec.eu.int 19.03.08, 11:20
              luki bagazowe... hm... od lat pokonujemy wszelkie trasy samochodem
              ze wzgledu na nasze psiaki...
              slynna byla historia jak kiedys turysci-wystawcy z Wloch wyladowali
              na Okeciu, - przylecieli na pokazy ze swoimi psami... przy
              rozladunku psow (10szt).. okazalo sie ze.. w luku zapomniano wlaczyc
              ogrzewania... psy odlecialy zamrozone na smierc- sztywne- sceny
              jakie odbyly sie na lotnisku sa nie do opisania... banda doroslych
              facetow zalana lzami trzymajaca w objeciach zamrozonych pupilow....:
              (((
              lukom bagazowym mowimy nie :-)
              • Gość: ToJa IP: *.abnamro.nl 19.03.08, 16:28
                To jest, zdaje sie, "urban legend". To troche tak, jakby w
                samochodzie ktos zapomnial wlaczyc ogrzewanie w bagazniku :-)
    • Gość: martyna IP: *.221-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 26.03.08, 01:09
      ja przewozilam mojego jakies dwa lata temu samolotem - przezyl,
      chociaz mimo tabletki byl zestresowany. przwozilam go w kabinie, bo
      nie wyobrazam sobie, zeby oddac kota do luku bagazowego! dlatego tez
      po kupieniu biletu zadzwonilam do lotu i zarezerwowalam mu miejsce w
      kabinie - wg przepisow podczas danego lotu tylko jedno zwierze moze
      leciec w kabinie - wiec jesli ktos bedzie szybszy niz Ty, to
      niestety nie bedziesz miala innego wyjscia, jak luk. a to jest chyba
      spora trauma dla zwierzaka. koty uciekaja na dzwiek odkurzacza, a co
      dopiero ryk silnika.
      inne formalnosci to paszport i badanie 24h przed odlotem i podbicie
      paszportu. paszportu nikt nie sprawdzal co prawda, ale nigdy nie
      wiadomo, na kogo sie trafi.
      na lotnisku przed Twoim check in musisz zaplacic za kota i z tym
      potwierdzeniem sie odprawic.
      • 26.03.08, 05:00
        Nie ma zadnego badania przed odlotem: ta rubryka paszportu dotyczy
        wylacznie zwierzat przewozonych w celach handlowych - fakt ze jest
        to troche mylace... mogliby taka adnotacje zamiescic w paszporcie:-))
        natomiast uwaga na szczepienie p.wsciekliznie- jezeli spoznicie sie
        z dawka przypominajaca, to jest to traktowane jako pierwsze
        szczepienie i wtedy obowiazuje miesiac "kwarantanny" przed
        wyjazdem...
        • 04.06.08, 10:39
          Hej.W lipcu czeka mnie podroz Centralwingsem z kociakiem.Kotek bedzie lecial wraz ze mna w kabinie pasazerskiej.Mam pytanie do tych,ktorzy maja juz taka podroz za soba.Niepokoi mnie to,ze nigdzie nie moge znalesc klatki ,ktora by spelniala wymogi linii lotniczych jesli chodzi o wymiary,(55x40x20).Te 20cm jest chyba nierealne;)
          Za kazda rade/podpowiedz z gory bardzo dziekuje:)
          Pozdrawiam.

          Mikka

          --
          "Trzeba marzyć tak,jakby się miało żyć całą wieczność i żyć tak,jakby się miało umrzeć jutro".
          James Dean
          • Gość: zoe IP: 193.190.134.* 06.06.08, 14:28
            Dwie podroze na koncie.
            W jednej kot wyl i plakal jak katowane niemowle. I obsikal mnie w
            oko po wyjeciu z klatki.
            W drugiej spal smacznie. (Ale to byl inny kot:-)

            Za kazdym razem mialam rozne klatki, w tym jedna to absolutnie
            niewymiarowy koszyk z przykrywka metalowa. I obylo sie bez problemow
            w tym wzgledzie.

            Przy osobistej obejrzano kotka a klatke przestwietlono. Koci bilet
            kosztowal 40 eur (Germanwings).



            • Gość: Ewka IP: *.cec.eu.int 09.06.08, 13:06
              Proponuje oszczedzic futrzakowi ( i sobie ) stresow i zdeponowac
              kociambra w jakims sprawdzonym hotelu dla zwierzat. Ja meczylam
              swojego dachowca podrozami, ale po rozmowie z madra pania weterynarz
              doszlam do wniosku, ze najlepszym rozwiazaniem jest zostawic kota na
              miejscu,tesknilam bardzo i po powrocie z urlopu kot tydzien chodzil
              obrazony, ale przynajmniej oszczedzilam biedaczce strachu. W hotelu
              miala wielka klatke, towarzystwo przystojniakow oraz niezle jedzenie
              • 09.06.08, 13:59
                • 09.06.08, 14:22
                  Dziekuje za odzew:)
                  Moj kot nie jedzie na wczasy:P On po prostu zmienia miejsce zamieszkania;)
                  Wiem,ze to bedzie stres,bo to kot cykor(wszystkiego sie boi),ale nie mam innego
                  wyjscia.
                  pozdrawiam:)
                  --
                  "Trzeba marzyć tak,jakby się miało żyć całą wieczność i żyć tak,jakby się miało
                  umrzeć jutro".
                  James Dean
                  • Gość: mam dwa koty IP: 85.202.144.* 13.06.08, 13:21
                    Czasem dobrze jest dać zwierzakowi relanium czyli oxazepan, mój kot
                    wazy prawie 6 kilo 1/2 tabletki sprawia,że spi lub jest baaaardzo
                    spokojny przez kilka godzin. Tak mi radził wet w Pl i to się
                    sprawdza.
                    • Gość: gosc IP: *.cec.eu.int 13.06.08, 14:16
                      Tydzien temu wiozlam 2 koty samochodem. I jechalam przy tym nie
                      przekraczajac dozwolonej predkosci = baardzo dlugo. Koty mialy w
                      bagazniku kuwetke, jedno siedzenie bylo zlozone, zeby mialy dostep
                      to tejze kuwety. Byly ciekawe swiata, wygladaly przez okna i
                      zasadniczo nie marudzily wiecej niz dzieci. Zadnych uspokajaczy
                      chemicznych nie wymagaly. A, na pokrywie bagaznika ustawilam im
                      miseczke z woda i suchego jedzonka "dla wymagajacych".
                    • 13.06.08, 15:56
                      Bardzo przyda mi sie pomysl z relanium;)W dalszym ciagu czekam na info co do
                      "opakowania" dla zwierzaka.Mam zamiar po prostu kupic jakas klatke z atestem i
                      modlic sie,aby nie trafic na celnika z miarka krawiecka w oczach:D

                      pozdrawiam:)
                      --
                      "Trzeba marzyć tak,jakby się miało żyć całą wieczność i żyć tak,jakby się miało
                      umrzeć jutro".
                      James Dean
                      • Gość: j IP: *.access.telenet.be 14.06.08, 01:49
                        jesli chodzi o klatke, to nawet jesli dopuszcza niewymiarowa, mozesz
                        miec problem w samolocie ze zmieszczeniem jej pod siedzeniem-zgodnie
                        z wymogami klatke musisz umiescic pod poprzedzajcym Cie fotelem
                        (niestety mialam taki problem.
                        Rzeczywiscie klatki o prawidlowych wymiarach nie sposob kupic.
                        Mozesz sprobowac z torba (ja latam zwykle z kotkiem w torbie i nie
                        mam z tym problemow). Musi to byc jednak torba z atestem (np.
                        Sherpa). Zaleta torby jest to,ze latwiej ja zmiescic pod siedzeniem
                        nawet jesli jest "niewymiarowa". Kot musi miec wszczepiony chip i
                        badania (wszystkie szczepienia aktualne).
    • Gość: paulinaaa IP: *.icpnet.pl 04.09.08, 00:37
      Witam.
      Z racji,ze jestem właśnie na etapie załatwiania wszystkiego napiszę to co wiem.
      Lece do Hiszpanii z 2 kotami liniami Air-Berlin(niestety nie latają z
      Polski,ale z Berlina, ja akurat mam około 250 km).I tutaj miłe zaskoczenie- za
      kociaki płacę 30 euro.Lecą one w luku bagażowym,ale razem w 1 kontenerku( ważą z
      pojemnikiem ok 9-10 kg,na pokład można wziąć tylko do wagi 6 kg).Kupiłam im
      transporter PET CARGO CABRIO za 129 zł posiada on atest lotniczy i wydaje mi
      sie,że powinien sie sprawdzić.
      Poinformowano mi,że koty zostaną mi zabrane w ostatnim możliwym
      momencie-najpewniej przed odprawą paszportową.Myślę,że jakoś zniosą te półtorej
      godziny lotu.
      Najpewniej dostaną coś lekkiego na uspokojenie,oczywiście po konsultacji z
      weterynarzem i wcześniejszym sprawdzeniu działania leku w domu.
      Wiem już,że na pewno za jakieś 4 miesiące bede lecieć z kotem na kastrację do
      Polski,trochę się boję wykonać ten zabieg w Hiszpanii nie znając super języka.I
      wtedy na pewno zabiorę 1 kota ze sobą na pokład( wtedy cena 20 euro) na ta
      podróż zakupiłam torbę,a właściwie plecak TRIXIE(ten większy -wymiary 20x 44x30)
      i również bardzo go chwalę,lekki, tani(ok.50-60 zł) no i te szelki,ja nosze go z
      przodu,żeby cały czas mieć oko na kotka.
      Mam nadzieje,że moje wskazówki się przydadzą,
      Napiszę tez jak kociaki zniosły lot w luku- koty nie lecą z bagażami tylko w
      specjalnie dostosowanym pomieszczeniu,gdzie jest światło i ogrzewanie.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Paulina z 2 kotami :)
      • 04.09.08, 10:10
        Nie rozumiem po co wiezc kota samolotem do Polski na kastracje?
        Dlaczego chcesz go dodatkowo tak bardzo stresowac? W Hiszpani
        dogadasz sie po angielsku, poza tym mozesz paru slow odnosnie
        kastracji nauczyc sie ze slownika - zabieg ten wszedzie przeprowadza
        sie tak samo.
        • Gość: taniocha IP: *.cust.tele2.lu 04.09.08, 23:06
          Pewnie w Polsce bedzie taniej...
          • Gość: Nutka IP: *.oami.europa.eu 05.09.08, 10:00
            Ja w Hiszpanii mieszkam juz 4 lata i doskonale rozumiem czemu leci z
            kotkiem do Polski...
            • Gość: leoncio IP: *.171.76.162.static.crowley.pl 31.12.08, 14:32
              a gdzie kotu można wyrobić paszport ?
              • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 20:13
                u weterynarza. Zdjęcie nieobowiązkowe. Za to obowiązkowo kotu
                zostanie wszczepiony chip (bardzo bolesne na żywca), chyba że jest
                rasy bardziej konkretnej niż "europejska", to może dostać tatuaż w
                uchu. I jeśli nie ma aktualnego szczepienia przeciwko wściekliźnie
                to zostanie zaszczepiony. I tak to szczepienie to "mały pikuś" w
                porównaniu z wszczepianiem chipa naprawdę baaardzo grubą igłą.
                Ja wykonałam tę procedurę przy okazji uśpienia kotek z powodu
                operacji sterylizacji.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.